Dodaj do ulubionych

"Auto dla kobiety" - protestuję

16.02.14, 22:55
Zwykle takim mianem okresla się samochody małe.

Dlaczego małe auta ludzie "przeznaczają" dla kobiet? Przecież małe samochody są mniej bezpieczne, gorzej wypadają w testach zderzeniowych.

Często słyszałam, ze małe jest fajne dla kobiety bo lepiej się nim parkuje, bo wszystko widać. Tyle, ze przecież facet, tak samo jak kobieta, który jeździ małym autem też wszystko widzi - tak samo jak ona.

Facet jeżdząc dużym autem parkuje na czujniki i lusterka - z samego bycia facetem nie widzi w tym samochodzie więcej. A kobietom się mówi (i one często to same powtarzają), ze dużym źle się będzie im jeździć i parkować - rozumiem, ze kobiety mają upośledzony wzrok?

Otóż nie, facet, dokładnie tak samo jak kobieta, widzi w samochodzie to samo i parkuje tak samo (albo na oko - w przypadku aut małych, albo na czujki i lusterka - w przypadku dużych).

Jak sądzicie - dlaczego tak to wygląda w dzisiejszych czasach?

P.S. Wątek założyłam na kanwie rozmowy z jednym panem, który zapytał mnie, czy po kupnie nowego większego auta zostawiam sobie poprzednie (male, stare auto), bo przecież mąż będzie pewnie jeździł dużym. A tamto poprzednie jest w sam raz dla kobiety. smile Szczerze mówiąc trafiło mnie.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:00
      tez by mnie trafilo Jak zawsze, gdy sie jedzie stereotypami.
    • mary_lu Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:02
      Od dawna sprawiam sobie przyjemność, podpuszczając znajomych chłopów, którzy kupili sobie wielgachny samochód, że "takie fajne kobiece auto" kupili. Na wielkie "????" dopowiadam - "Noo, bezpieczne, idealne do wożenia dzieci, zakupów, rowerków, wózków, bo chyba żona nie będzie teraz jeździć mniejszym? Czy o tyle lepiej prowadzi od ciebie, że ona sobie w małym poradzi, a tobie bezpieczniej w dużym?"
      • turzyca Hausfrauenpanzer 17.02.14, 10:29
        > "Noo, bezpieczne, idealne do wożenia dzieci, zakupów, rowerków, wózków [...]

        wlasnie dlatego Niemcy okreslaja SUVy wdziecznym mianem Hausfrauenpanzer. smile
        • mary_lu Re: Hausfrauenpanzer 17.02.14, 13:01
          Od lat na pytanie, jaki teraz samochód kupujemy, odpowiadam że wszystko jedno, byle to znów był czołg.
    • makurokurosek Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:17
      Ostatnio mam chrapkę na 500 i nie da się ukryć, że jest to małe babskie auto i nie chodzi tu o rozmiar tylko o jego wygląd.
    • maggi9 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:20
      No dobra, wiadomo, że ematka jest przewspaniałym kierowcą i w ogóle. Możecie mnie za to zjeść, nazwać jak chcecie. Ale jak to jest, że jak ktoś wykonuje jakieś dziwaczne manewry na drodze to w dużej części przypadków jest to...kobieta? Szczególnie jest to widoczne przy manewrach wykonywanych przy parkowaniu. Ktoś na parkingu wykręca 55 razy? Czesto babka...nawet dzisiaj taką spotkałam co nie trafiła w miejsce parkingowe.

      Nie, nie twierdzę, że kobiety nie umieją prowadzić za to faceci ze względu na to, że mają penisa prowadzą świetnie (oni za to są często zbyt agresywni). Ale czesto, z tego co widzę, kobiety nie umieją manewrować samochodem więc może mniejszy jednak lepszy do jeżdżenia i parkowania w mieście?
      • malgosiek2 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:26
        Przy parkowaniu wolę zrobić 2 czy nawet 3 korekty niż stanąć jak dupek krzywo i przy tym zajmując jeszcze dwa inne miejsca.
        Miejsca na parkingu są teraz niemal na wagę złota, bo wiadomo, że samochodów jest teraz dużo i jest ogólnie problem z zaparkowaniem.
        Bo, tak jak wjadą tak stają i nie ważne, że inni nie maja gdzie zaparkować.Grunt, że ja mam uncertain
        • maggi9 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:27
          Nie chodziło o korekty, to jest jasne, tylko o chociażby trafienie w miejsce parkingowe...
          • solange123 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:36
            ???????????????????? nie przypominam sobie, bym zaobserwowała taką sytuację gdy ktos NIE TRAFIA w miejsce smile I co - parkuje na zderzaku drugiego auta? wink Takich kierowców już chyba nie ma smile Ostatniego takiego widziałam u Barei w "Co m zrobisz jak mnie złpaiesz" - Ewa Wiśniewska tak śmiesznie jeździła maluchem smile
            • rhodesian_ridgeback Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 07:03
              A ja widziałam parę razy. Nie wiem czy zawsze były to kobiety, ale najbardziej spektakularny wjazd akurat zrobiła "kierowczyni" - próbowała się wcisnąć pod ostrym kątem i uwaliła sąsiadowi lusterko, przy próbie korekty uszkodziła drugiemu sąsiadowi reflektor. I co najśmieszniejsze zrobiła to wszystko cienkim. Miejsce było zupełnie normalnej wielkości.

              Dla kontrprzykładu powiem, że mój znajomy zaparkował pod hiperem niemal jak od linijki, ale z takim impetem, że uszkodził hydrant.
              • ina_nova Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 08:28
                A ja widziałam więcej facetów niż kobiet nie potrafiacych trafić w miejsce parkingowe. I czego to dowodzi? Ano niczego. Za to Twoja wypowiedź dowodzi, ze lubujesz się w stereotypach i ich rozprzestrzenianiu, i dzięki takim osobom jak Ty, te stereotypy, często w obecnych czasach nie mające większego związku z rzeczywistością, mają się całkiem dobrze.
                • rhodesian_ridgeback Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:21
                  Stereotypy nie biorą się z nieba.

                  Spróbuj wczytać się jeszcze raz dokładnie w to, co napisałam. Widzisz tam coś o wszystkich kobietach? A może nie widzisz, że o facecie też pisałam.

                  Moje obserwacje nie są danymi statystycznymi, to jakiś bardzo niewielki wycinek rzeczywistości opisany w odpowiedzi, że koleżanka powyżej nie widziała wpadek przy parkowaniu. Co też niczego nie dowodzi, a zwłaszcza tego, że wszyscy kierowcy parkują idealnie.

                  Jeżeli uważasz, że Twoje obserwacje przekładają się na całość populacji, to pochwal się ile km rocznie robisz.
                  • ina_nova Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:39
                    > Jeżeli uważasz, że Twoje obserwacje przekładają się na całość populacji, to poc
                    > hwal się ile km rocznie robisz.

                    ok 25000 - 30000 km rocznie w pracy, prywatnie ciężko mi powiedzieć. Generalnie jeżdżę 2-3 razy w tygodniu po całym województwie.

                    I nie uważam, że moje obserwacje przekładają się na cokolwiek. Jestem przeciwna wydawaniu opinii takich jak Twoje, ponieważ są krzywdzące i niepoparte żadnym rozsądnym argumentem, a tylko powielaniem tez, które zostały postawione ileś tam lat temu, kiedy kobiety zaczynały dopiero przygodę z prowadzeniem samochodu.
                    • rhodesian_ridgeback Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 17:06
                      na_nova napisała:

                      > Jestem przeciwna
                      > wydawaniu opinii takich jak Twoje, ponieważ są krzywdzące i niepoparte żadnym
                      > rozsądnym argumentem,

                      Zacytuj te opinie, bo zdaje się, że podałam jeden przykład.

                      na_nova napisała:

                      > A ja widziałam więcej facetów niż kobiet nie potrafiacych trafić w miejsce park
                      > ingowe.

                      Czyż nie jest to opinia krzywdząca facetów?

            • babcia.stefa Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:10
              Ja widziałam. Panna ruszyła z piskiem opon i grzmotnęła z hukiem w słupek, prawie go kosząc.

              Wysiadając wyraziła zdziwienie, że "przecież ma wspomaganie parkowania".
          • totorotot Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:17
            Maggi a co wg Ciebie "trafić" w miejsce parkingowe?

            Btw - jesteś kierowcą?
      • kropkaa Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:29
        Wsiadamy do samochodu, a teściowa zdziwiona: TY prowadzisz??? Odpowiadam równie zdziwiona: a czy ja nie mam prawa jazdy?
        Tak samo mnie trzepie jak słyszę o tych niby babskich autach czy problematycznych kobiecych kierowcach. Ja jakoś częściej widzę dziadka w kapeluszu, który o godz. 8 rano postanowił nauczyć śpieszących się do pracy, że lewy pas wcale nie znaczy, że nie należy jechać 50 km/h.
      • minor.revisions Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:35
        Tak jest dlatego, że auta się produkuje niby dla obu płci, ale jednak w oparciu o męską anatomię. Z kilku powodów:
        - generalnie nasza kultura jest androcentryczna
        - kierowca musi się w samochodzie zmieścić, więc trzeba brać pod uwagę roślejszą część populacji
        - jednak większość projektantów w tych firmach to faceci i łatwiej im przyjąć własny punkt widzenia
        - faceci statystycznie wciąż zarabiają więcej, więc neijednokrotnie mają więcej do powiedzenia
        Z punktu 2 wynika, że mniejszy kierowca musi sobie dostosować stanowisko w samochodzie do swoich potrzeb, ale to zawsze będzie taki trochę erzac, to tak, jakby wszystkim kobietom kazano chodzić w męskich butach, tylko powypuchać gazetami i podociskać sznurowadla. I potem się z nich nabijać, że biegają w nich jak pokraki i mężczyźni to generalnie lepsi biegacze.
        Np. drzwi kierowcy są wyprofilowane tak, że tworzą lewy podłokietnik, prawy zaś jest ruchomy i przytwierdzony do fotela. Każdy facet w moim samochodzie może się wygodnei rozsiąść, ja nie tylko z trudem sięgam obu podłokietników naraz, ale i jeden jest dobre 10 cm wyżej od drugiego, bo muszę podnieść fotel na maksa, żeby w ogóle coś widzieć. A i tak z podniesionym fotelem mam inne (mniejsze) pole widzenia niż mój mąż, który jest znacznei wyższy.
        Kobiece samochody nie tyle powinny być mniejsze, ile dostosowane do kobiecego ciala, jak ubrania, buty, sprzęt sportowy.
        • burina Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:14
          Spoko, już niedługo wszystko będzie projektowane pod rynek azjatycki i się wyrówna smile
        • mayaalex Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 06:16
          Ale to sie zmienia - ostatnio czytalam o badaniach nad wzorcami konsumpcji w krajach rozwinietych (i to bylo wiarygodne zrodlo typu economist czy financial times) i okazuje sie, ze 80% decyzji o zakupach na szeroko pojetym Zachodzie podejmuja kobiety. W tym duza czesc decyzji dotyczacych samochodow (bo kupuja dla siebie i maja przynajmniej wspoldecydujacy jesli nie decydujacy glos jesli kupuje sie auto rodzinne - i to one coraz czesciej sa kierowcami, rowniez w autach "rodzinnych"). I calkiem sporo kobiet lubi duze auta - wiec one tez beda sie dostosowywac do ich potrzeb i gustu. Zobacz jakim hitem jest range rover evoque - dosc duze i dosc drogie auto, ktorym jezdza przede wszystkim kobiety (ok, moze w PL nie, nie wiem, ale tu w Belgii widze w nim glownie kobiety) - i on jest tak zaprojektowany, zeby kobiecie bylo w nim dobrze i wygodnie, nawet jak ma 160cm wzrostu.
          • totorotot Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:27
            nawet jak ma 160c
            > m wzrostu.

            No wiesz co? "Nawet"? wink)
          • minor.revisions Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 15:06
            no zmienia się, ale powoli, i to jest tylko jeden czynnik z czterech wymienionych.
      • landora Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:07
        Jak to jest, że jeśli ktoś wyprzedza na trzeciego, jak idiota, zajeżdża drogę albo przelatuje na czerwonym, to jest to zazwyczaj facet?
        Ja wolałabym mieć większe auto (mam przeciętne, Opla Astrę hatchback), mam tylko jedną wątpliwość - jak jest z dostosowaniem odległości fotela kierowcy do pedałów? W swoim aucie mam fotel maksymalnie blisko - inaczej zwyczajnie nie sięgam porządnie nogami do pedałów (zanim mi ktoś zarzuci siedzenie zbyt blisko kierownicy - mami odchylone oparcie i ręce lekko tylko ugięte w łokciach).
        • olena.s Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 07:24
          170 cm, jeżdżę starym pajero na automacie, sięgam bez kłopotów.
          U mnie terenówek jest bardzo duży odsetek, m.in, własnie ze względu na widoczność.
          • landora Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:25
            Ja jestem jednak sporo niższa wink Kiedyś dorwę jakieś duże auto, to je sobie wypróbuję pod kątem ustawiania fotela.
      • mary_lu Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:22
        Jestem przeciętnym kierowcą, mistrzem parkowania też nie jestem, często muszę poprawiać, bo za Chiny nie zostawiłabym źle zaparkowanego auta. Ale nie wpadam z tego powodu na pomysł, żeby rezygnować z bezpieczniejszego i wygodniejszego samochodu.
      • anorektycznazdzira Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 07:26
        Dziwne manewry na drodze to kobieta? Chyba żarty. Z mojego doświadczenia to facet około 20ki, albo taki w kapeluszu. Potrafią się zachowywać tak, jakby do tej pory się nie nauczyli która ręka jest prawa i jaki kolor to czerwony.
        Kobieta, jak już, to jazda z przepisową 50ką tam, gdzie wszyscy mają zwyczaj ciąć z prędkością przekraczającą przepisy dwukrotnie- no dramat, faktycznie tongue_out
      • dziennik-niecodziennik Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:13
        wiesz, ja na parkingach też czesto robie 2-3 najazdy do parkowania. a wynika to z tego ze dążę do zaparkowania "idealnego". i wolę tak niż zajechac od jednego zakrecenia, wysiąśc i pójsc.
        ostatnio siedziałam i czekałam w samochodzie pod mcdonaldsem - praktycznie wszystkie źle zaparkowane auta parkowali faceci. a babka jak źle zaparkowała to wysiadła, popatrzyła, wsiadła i najechała ponownie.
        i osobiscie wolę to niz zajechanie na miejsce za jednym zakrętem. bo to nie jest tylko kwestia tego zeby sie zmieścic od jednej linii do drugiej.
    • malgosiek2 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:22
      Przez ładnych kilka lat jeździłam oplami omega kombi.
      Wzrostowo jestem niewielką kobietą.
      Super auta były.W większych autach czuje się bezpieczniejsza.
      Teraz jakoś trafiły mi sie faktycznie nieco mniejsze auto jak Peugot 208.
    • cherry.coke Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:26
      Jedyna roznica, jaka ja widze, to ze kobieta czesciej nie ma potrzeby niczego udowadniac, i jak jest wystarcza male, to jezdzi malym, a jak trzeba wieksze, to wiekszym. A faceci malego sie wstydza, niewazne, czy by mu wystarczalo, czy nie.
    • to_ja_tola Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:36
      Temat stary jak swiat i wiecznie wywlekany.Jak cie mają za cwoka to ci male auto wciskają....
    • minor.revisions Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:38
      > Dlaczego małe auta ludzie "przeznaczają" dla kobiet?

      Bo w naszej kulturze kobieta ma mniejszą rangę niż mężczyzna, więc zwyczajowo przypisuje się jej wszystko, co mniej ważne, no i mniejszą pensję (na mniejszy samochód, który mniej pali i w ogóle jest taki jakby zapasowy w rodzinie).
      Oczywiście to głupota, bo kobiety wożą dzieci (zasrane foteliki!), zakupy itd, no ale takei myślenei wciąż pokutuje.
      • solange123 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:09
        "Bo w naszej kulturze kobieta ma mniejszą rangę niż mężczyzna, więc zwyczajowo przypisuje się jej wszystko, co mniej ważne, no i mniejszą pensję (na mniejszy samochód, który mniej pali i w ogóle jest taki jakby zapasowy w rodzinie).
        Oczywiście to głupota, bo kobiety wożą dzieci (zasrane foteliki!), zakupy itd, no ale takei myślenei wciąż pokutuje."

        Strzał w 10tkę. Czekałam, aż ktoś po prostu napisze prawdę - coś, o czym wszyscy wiedzą tylko nikt tego nie chce przyznać.
        • to_ja_tola Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:39
          Bo ja wiem czy sie boimy przyznac???
          Chyba wszyscy to wiedza...wiec ...
      • mayaalex Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 06:17
        No niestety sad
      • anorektycznazdzira Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 07:27
        Dokładnie tak.
      • ola33333 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 08:35

        ja tu sie akurat nie dopatruje dyskryminacji. Kobiety sa zwykle rozmiarowo mniejsze, duzym facetom jest w malych samochodach po prostu nie wygodnie. Przeciez to az smiesznie wyglada jak taki duzy facet jedzie skulony w malym samochodzie.
        • aniorek Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:46
          ola33333 napisała:

          > ja tu sie akurat nie dopatruje dyskryminacji. Kobiety sa zwykle rozmiarowo mnie
          > jsze, duzym facetom jest w malych samochodach po prostu nie wygodnie. Przeciez
          > to az smiesznie wyglada jak taki duzy facet jedzie skulony w malym samochodzie.

          Polacy do nieprzecietnie wysokich nie naleza, to nie Holandia.

          minor.revisions ma niestety racje.
          • ola33333 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 16:28
            a ja wlasnie jestem z okolicy niedaleko Holandii, gdzie jest sporo roslych facetow smile
        • madzioreck Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 18:59
          No ale nie wszystkie mają 1,60 wzrostu. Ja mam 1,73 i po przesiadce z dużego auta na małe czułam się jak Alicja w krainie czarów.
          • heca7 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 20:46
            Ja się zastanawiam dla kogo jest np Opel Adam. Taka mała bombonierka na kólkach wink Niski, z głębokimi fotelami, mały i z sufitem od środka z diodami(czy ledami), z czerwonymi dodatkami itd. Wsiadłam do niego jak czekałam na odbiór swojego i ledwo wysiadłam- mam 173cm wzrostu . Namówiłam męża (186cm) aby wsiadł. Upchał nogi , odsunął do końca fotel ale z wysiadaniem miał ogromny problem choć jest bardzo szczupły-miałam ubaw jak walczył przy otwartych drzwiach wink. Ma się wrażenie, że siedzi się na asfalcie. Jedyną zaletą tej bombonierki jest wygląd. Ale dla kobiety się nie nadaje- niska nic nie będzie widziała na drodze. Wysoki facet będzie wychodził na czworakach i zawadzał czołem o sufit. Starszego trzeba będzie wypychać przez drugie drzwi wink Dziecku(dorosłemu) bym nie kupiła bo to zabawka a nie bezpieczny samochód.
            • martha_marcy_may_marlene Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 21:04
              A jak już jesteśmy przy tym, jakimi samochodami dobrze się jeździ a jakimi fatalnie, to muszę powiedzieć, że najbardziej traumatyczna dla mnie była jazda SLK, równie dobrze można zamalować tylną szybę farbą, bo siedzi się tak nisko, że i tak nic nie widać. No i tak mnie wytrzęsło na wertepach, że do tej pory mnie odwłok boli, jak sobie przypomnęwink.
              Natomiast mnie bardzo dobrze jeździło się Citanem i nawet przez chwilę rozważałam jego zakup.
        • anorektycznazdzira Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 19:59
          Mam 170 cm wzrostu co nie jest żadnym rekordem wśród moich koleżanek, w puntach, ticach, smartach i matizach jest mi ciasno i niewygodnie, nogi mam wrażenie że pod brodą, ani się ruszyć ani w grubszej kurtce wsiąść. W ogóle pomijam kwestię ciśnięcia do tych "babskich"tongue_out samochodów moich dzieci, ich fotelików, rzeczy i sprzętów a także zwykłych zakupów dla 4-osobowej rodziny, która też ni stanowi żadnego ilościowego ekstremum.
          Jeśli uważasz, że wszyscy tak z dobroci serca wybierają które samochody są "dla kobiet" to zwróć łaskawie uwagę, że są one nie tyle mniejsze, co wolniejsze, ogólnie mulą, są z wyposażeniem dodatkowym jak dla opornych i niezwykle wprost ważnymi udogodnieniami typu"bogaty wybór kolorów tapicerki". Poczytaj co tych kilku samobójców reklamujących swoje produkty z branży moto jako "kobiece" wpisało do katalogów- i spróbuj obronić tezę, ze nie mają oni kobiet za infantylne idiotki używające samochodów jak pralki.
          • madzioreck Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 20:18
            Matiz to jeszcze pół biedy, jest w środku bardziej przestronny niż się wydaje z zewnątrz (w każdym razie z przodu) i dość wysoki. Jeździłam długo i całkiem nie najgorzej mi się nim śmigało. Ale jak wsiadam czasem w małego peżocika siostry, to masakra - głową dotykam sufitu, odsunięcie fotela i jazda na półleżąco nie wychodzi, bo nie mam co zrobić z kopytami, jak wysiadam, to jakbym wstawała z kucek... do tego zamula straszliwie, no w ogóle się nie zbiera, nie ma, że wciśniesz i smykniesz szybko uncertain
            To już lepiej mi się jeździ starą, ale jarą audicą taty - fakt, zimny łokieć nie wychodzi, ale przynajmniej nie czuję się jak w puszce, i jak się przydepnie, to auto śmiga.
            Nie mam teraz samochodu, ale jeśli będę nabywać, to na pewno nie jakieś małe miki (chociaż na terenowe mnie nie stać i niepotrzebne mi).
            Chromolę parkowanie, wyłączając jakieś faktycznie małe miejsca, nie widzę różnicy w łatwości, od tego są oczy, lusterka i kierownica żeby jechać, gdzie się chce. Parkowanie równoległe nie jest moją mocną stroną bez względu na to, jakim autem to robię, raczej ma znaczenie, czy jest wspomaganie kierownicy (w moim matizie nie było i kierownica chodziła ciężko, po prostu nie nadążałam kręcić tyle ile trzeba).
            Inna sprawa, że już od paru koleżanek słyszałam, że one by jeździły, gdyby miały małe auto... ja tego nie rozumiem, ma się uprawnienia do prowadzenia danej kategorii pojazdów, to powinno się umieć nimi jeździć.
    • sueellen Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:42
      Miałam w swoim życiu małe auta i duże auta. Wolę małe smile
    • klamkas Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:48
      Ja jeżdżę mniejszym bo tak mi wygodniej - mam większe możliwości na ciasnym parkingu pod pracą, mniej pali, niż nasz "rodzinny" samochód, a że jeżdżę więcej niż mąż - jest to bardzo ekonomiczne. Mąż jeździ mało, więc używa pożeracza paliwa. I nie mam z tego powodu kompleksów. Nie wstydzę się przyznać, że mniejszym autem się łatwiej parkuje na ciasnych miejscach. Tak jak nie wstydzę się przyznać, że żal mi dużego samochodu o większym spalaniu do codziennej jazdy.

      Nie ma to jak szukać konfliktu tam, gdzie wcale go nie musi być.
      • malgosiek2 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:53
        Co do parkowania, to mi bez różnicy czy mały czy duży w sensie czy tez długi.
        Ale fakt, że jeepem nie jeździłam smile
        Zdecydowanie lepiej mi się parkuje tyłem.
        • klamkas Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:01
          A mi robi - mam pod pracą parking, na którym naszym rodzinnym autem mieszczę się na styk w miejscu parkingowym - jak nie poskładam lusterek to wystają mi na sąsiednie miejsca. Umiem tak parkować, czemu nie. Ale wygodniej (i bezpieczniej dla auta!) jest się tam wbić węższym autkiem. I tak ze wszystkich stron jest odrapane, przez wszystkich tym, którym się wydaje, że parkują wszędzie z zamkniętymi oczami i to żadna trudność.
        • sueellen Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:07
          Na wielu londynskich parkingach robi ogromna róznice. W duzym aucie ledwo drzwi mozesz otworzyc. W takich chwilach pragnie sie smarta.
    • helufpi Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 16.02.14, 23:56
      Ja raczej słyszałam odwrotnie, że wszelkie SUV-y i inne z wyższym zawieszeniem są lepsze dla kobiet - właśnie ze względu na mikrą posturę tych słabych istotek, ich mierny wzrok oraz groźbę ulegnięcia staranowaniu przez bardziej zdecydowanych uczestników ruchu.
      • minor.revisions Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 00:06
        helufpi napisał(a):

        > Ja raczej słyszałam odwrotnie, że wszelkie SUV-y i inne z wyższym zawieszeniem
        > są lepsze dla kobiet - właśnie ze względu na mikrą posturę tych słabych istotek
        > , ich mierny wzrok

        nie mierny, tylko ulokowany trochę niżej (ze względu na mikrą posturę).
        • bi_scotti Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 01:18
          A to nie jest tak, ze takich okreslen w negatywnym znaczeniu uzywaja wylacznie faceci, ktorzy maja jakis swoj wlasny kompleks czy to meskosci, czy to szoferowania, czy czego by tam jeszcze? Bo ja znam mnostwo facetow, ktorzy nie maja problemu ani nie uwazaja za temat do dyskusji czegos takiego jak wielkosc auta vs. plec kierowcy. Moze to wynika z tego, ze zyje w wielkiej aglomeracji, w ktorej niezaleznie od plci wszyscy pokonujemy dziennie jakies bezsensowny dystanse stojac w korkach (skutek beznadziejnego public transpo sad ), zmagajac sie z czesto mocno challenging pogoda, majac do czynienia z kierowcami z calego swiata, ktorzy czasem maja np. problem z prowadzeniem w czasie pierwszej w zyciu doswiadczanej sniezycy etc. etc. etc. To sa wyzwania dla wszystkich kierowcow: kobiet i mezczyzn, w malych i duzych autach smile No i ja mieszkam w kraju, w ktorym okreslenie "hockey mom" jednoznacznie kojarzy sie z pewnym typem kobiety prowadzacym bardzo konkretne auto tongue_out
          • hamerykanka Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 01:43
            Bi-zebys widziala , jak amerykansko-meksykanska ekipa budowala nam garaz i przekonali sie ze Subaru Outback to samochod meza, a ten potwoarzaty pickup Tundra nalezy do kobiety. Nawet slyszalam komentarze ze "kto w tym domu nosi spodnie".
            Czyli stereotypy dzialaja w kazdym kraju uncertain
            • totorotot Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:27
              Nawet
              slyszalam komentarze ze "kto w
              tym domu nosi spodnie".
              > Czyli stereotypy dzialaja w
              kazdym kraju uncertain


              To chyba leci poziomo - klasami społecznymi. Budowlańcy byli zadziwieni, nauczyciele już by tak gębuli nie rozdziawiali ze zdziwienia.
          • minor.revisions Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 02:00
            Ale ja nie używam tego ani w pozytywnym, ani w negatywnym znaczeniu, tylko konstatuję fakt. Kiedyś (pilotując wyższego chłopa w terenie mnie znanym, a jemu nie) przyuważyłam, że on mnie wypytuje o drobiazgi typu "za tym czerwonym znakiem?" - a ja ten znak bylam w stanie dostrzec (sponad dachu samochodów przede mną) dobrą sekundę, czasem dwie później. Potem to powtarzalam jako eksperyment z paroma innymi gośćmi - no mają inne pole widzenia, wynikające z tego, że są wyżsi, a samochód dostosowany do nich, a kobieta nie może w nieskończoność podnosić siedzenia, bo zablokuje udami kierownicę i/lub nie sięgnie pedałów. mówię przecież, buty się robi na rozmiar, samochody też się powinno.
    • mayaalex Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 06:22
      Ja zawsze mialam male bo na takie bylo mnie stac (w czasach studenckich i pierwszopracowych). I zawsze marzylam o duzym. Bedziemy niedlugo zmieniac auto (bo klientka drugiego fotelika samochodowego juz w drodze) i bedzie SUV na moje zyczenie, maz nie ma jakis wielkich marzen samochodowych a ja owszem - i jak rozmawiam ze znajomymi, to wiekszosc kobiet jednak wzdycha do tych duzych aut.
      • hugo43 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 06:39
        Kiedy mielismy dwa sam9chody zawsze wiekszym jezdzilam ja,ze wzgledu na bezpieczenstwo i klamoty dzieciow.jakos takie naturalne nam sie to wydalo.jednak obserwujac sasiadow to w 80% faceci uzywaja te wieksze auta a panie jakies yariski,micry,vengi czy polo
    • anorektycznazdzira Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 07:21
      Mogę się podpisać. Wqrvia mnie już samo hasło.
      Jeżdżę dużym autem, o zgrozo: kombi, parkuję gdzie chcę, do bagażnika wrzucam co chcę, jest mi wygodnie, relatywni bezpiecznie i akurat to auto lubię. Dość charakterystyczne, że często wożę tam dzieci (kobieta- czy to dziwne?), trzeba je tam zainstalować z fotelami, akcesoriami, często z wózkiem, sankami albo rowerem- NIE WYOBRAŻAM sobie pchania tego do czegoś małego.

      A auta "dla kobiet"? Podobno nie ma większej antyreklamy, niż spróbować sprzedawać jakiś model pod takim hasłem. Faceci nie kupią, bo z nazwy nie dla nich, kobiety nie kupią, bo wiedzą, ze będzie badziewie.
      I to jest klucz: z nieznanych mi przyczyn auta "dla kobiet" są robione z nutką "dla upośledzonych", gdzie silnik może mulić i elektryka niedomagać, ale będzie można wybrać różowe paski na nadwoziu suspicioussuspicious
    • marychna31 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 08:41

      Oczywiście, że seksistowskie.
      To co "kobiece" jest zawsze gorsze. Nie w rzeczywistości oczywiście ale w świadomości ludzkiej. No jakiż facet chciałby jeździć "kobiecym autkiem"? Toż to byłoby jak kastracja.

      Pamiętam kiedyś czytałam o spalonej kampanii reklamowej piwa Okocim. Tej wykorzystującej piosenkę o "Marioli o kocim spojrzeniu". Czytałam, ze reklama położyła sprzedaż tej marki bo włożyła w świadomość społeczeństwa, ze piwo Okocim jest kobiece. Kobiece a wiec gorsze.
    • neffi79 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:02
      mam w nosie stereotypy i umiem się z nich smiać (wiele razy słyszałam teksty "jak sobie radzisz w takim wielkim aucie'? NIE BOISZ SIĘ?big_grin)
      nigdy w zyciu nie miałam małego auta
      mam dużego suv-a i czuję sie w nim najlepiej, najbezpieczniej i najpewniej.
      nie ma co płakać, stereotyp był, jest i jeszcze długo będzie - jak jakaś pani widzi w tym problem to szczerze współczuję. Trzeba czuć się gorszą by sie tym smucić?
      ja się z tego smieję i jeszcze dolewam oliwy do ognia gdy ktoś żartujetongue_out
    • gryzelda71 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:19
      Straszne, ale jak widzę kobietę w yarisce to ok, ale jak faceta to uśmiecham się ździebo hehehe
      A sama mogłabym miec małe auto. Nie wożę już połowy sklepu w bagażniku, dzieci tez same już się w większości przemieszczają. Po mieście fajne, nie mam kompleksów na tym punkcie, jak gdzieś jedziemy to i tak jednym autem wiec nie byłoby problemu.
    • edelstein Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:24

      Bardzo chetnie jezdze malym autem.Ma tylko 301ps-owbig_grin
      Faceci moga do woli jezdzic wielkimi kobylami,nie czuje sie pokrzywdzona.
      Na serio ktos jeszcze patrzy na Auto pod wzgledem wielkosci,a nie tego co pod maska?


      "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
    • olewka100procent Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:29
      bo kobiety same sobie taką opinie stwarzają . Przykład dwie koleżanki : jedna zdała prawko , al busem nie będzie jeździć bo się boi , mają małego busa . Minął rok dalej nie jeździ bo się boi, autobusami śmiga. Druga jeździ takim małym oplem, i narzeka, że niewygodnie jej manewrować, że tym autem co uczyła się jeździć na kursie, było by jej o niebo lepiej, i się dziwi mi strasznie jak ja moge kombiakiem jeździć
    • default Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 09:37
      solange123 napisał(a):

      > Zwykle takim mianem okresla się samochody małe.
      >
      > Dlaczego małe auta ludzie "przeznaczają" dla kobiet?

      Mnie to zupełnie nie obchodzi ani nie rusza. Ja lubię auta małe. Nie dlatego, że uważam, że tylko takie jako kobiecie mi "przysługują" wink, ale po prostu małe auto lepiej mi pasuje: jeżdżę tylko po mieście, sama, nie wożę dzieci, bagaży, dużych zakupów, małe auto łatwiej zaparkować (nie w sensie manewru, ale dostępności miejsca - malucha wszędzie wciśniesz smile), no i - małe auto mało pali, jest bardziej ekonomiczne.
      Mój mąż, odkąd zmienił tryb pracy i zaprzestał częstego jeżdżenia w dalsze trasy, też kupił sobie małe, miejskie autko (VW Up) i jakoś wcale nie wstydzi się nim pomykać i nie rozkminia czy ono jest "damskie" czy "męskie" smile Dla niego jest po prostu praktyczne.
    • martha_marcy_may_marlene Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:03
      Ja sama waham się, czy zakupić Nissana Qashqai czy Juka i gdyby ktoś mi powiedział, że będzie dla mnie za duże zabilabym śmiechem. Na szczęście mam normalnych kolegów, którzy mnie przestrzegają przed Jukiem, że będzie za mały i będę niezadowolona. Ale miałam taką koleżankę, której teściowa nie mogła się nadziwić, że ona jeździ kombi a teściowej synunio cinquecento. A koleżanka sama sobie tego kombiaka kupiła.
      • edelstein Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:11
        Przeciez Qashqai wcale nie jest duzy.Duzy to jest Inviniti
        • edelstein Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:12

          Infiniti
          • incubus_1 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 14:23
            Ja ostatnio doszłam do wniosku, że Infiniti nie jest duże, takie sobie średnie. Ale masz rację, nie pojmuję kupowania samochodu na rozmiar, bez refleksji dot. silnika i osiągów.
            • martha_marcy_may_marlene Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 14:51
              Dla mnie istotnymi kryteriami są: łatwość parkowania i tzw. 'zrywnosc' oraz ofcourse bezawaryjność. Na benzynę nawet przy 2.0 zarobię, zagazowywac nie będę. Ale decydującym i nie podlegajacym dyskusji kryterium jest 'podobanie się'smile
            • edelstein Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 17:12

              Jezdzilam Infiniti i Nissanem,i zdecydowanie jestem za Infiniti.Osobiscie jednak gdybym miala wybierac to wzielabym male Lamborghini w kolorze zoltymbig_grin
              -
              "Ihr moralischer Kompass ist so im Arsch, ich wäre geschockt, wenn Sie auch nur den Weg zum Parkplatz finden würden."
      • thea19 juke to yaris 17.02.14, 11:34
        z wiekszym przeswitem, a jakie boczne szybki ma malenkie. zgroza.
        w srodku nie ma miejsca na wiecej niz 2 niezbyt duze osoby
      • babcia.stefa Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 13:22
        Oba są dość małe. Kup X-Traila.
    • a1ma Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:10
      Ja rozumiem mniejsze, miejskie autko dla kobiety w czasie urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego - nie jeździ codziennie, nie jeździ w dalsze trasy, wystarczy coś mniejszego. Ale jesli oboje pracują, prowadzą podobny tryb życia, to nie widzę powodu, dla którego miałabym jeździć "kobiecym" samochodem. Inna sprawa, ze żadne z nas ne lubi dużych, jakos nie przekonują nas suvy, kombi to koszmar jakiś, oboje wolimy mniejsze coupe.
    • dziennik-niecodziennik Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:16
      dla mnie "babskie" auto to auto bardziej zwrotne i lżejsze w prowadzeniu. i z wiekszym bagażnikiem big_grin
      • opium74 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:29
        dla mnie babskie auto to duże kombi big_grin Ja woże tam: rowerek, psa, zakupy, 10109192 prac plastycznych dziacka, 28939 samochodzików, koc, saperke, koty do weterynarza itp.
        Zawsze w naszym układzie to ja miałam większe auto bo lubię, lubie mieć dużo miejsca i przestrzeni ładownej. Z zazdrością patrzyłam na auto hamerykanki które nam tu kiedyś prezentowała smile
        Mąż ma SMARTa big_grin
        Na początku koledzy którzy jeżdżą jeepami itp dużymi autami się z niego śmiali.....aż nie powiedziałam że on dużym autem nie musi sobie niczego rekompensować smile
        • dziennik-niecodziennik Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:37
          my mamy jedno auto, wiec nie ma problemu kto czym jeździ wink
        • hamerykanka Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 19:22
          Opium-dziekismile
          No wlasnie ja w tej rodzinie woze 90% gabarytow, duze zakupy robie ja, po sciolke z przyczepa ja, po kamienie, zwir, piach i materialy budowlane ja. Plus na tylnym siedzeniu kupa zabawek malej, zapasowe ubrania na zmiane, koc, przekaski itp. Cale siedzenie tegowink

          A nie tylko budowlancy sie dziwia. Jego znajomi z pracy, naukowcy badz co badz-tez. ale na szcescie mojemu to zwisa i powiewa.
      • incubus_1 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 14:25
        Co to znaczy "lżejsze w prowadzeniu"? Bo to raczej zależy od jakości samochodu, a nie jego rozmiarów.
        • dziennik-niecodziennik Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 18:46
          dla mnie to np wspomaganie kierownicy smile
    • ledzeppelin3 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:24
      To głupota. Ja lubię duże i szybkie. Duży może więcej. Uwielbiam vovlo i BMW.
    • 18lipcowa3 Re: "Auto dla kobiety" - protestuję 17.02.14, 10:31
      My zazwyczaj mamy na stanie dwa auta i zawsze jedno musi być duże- bo dzieci, bo zakupy, bo wyjazdy. Zawsze jest to kombi.
      Inne mamy albo małe typu Lupo, albo cos pomiędzy czyli Escort, Astra itp. Najlepiej na gaz wink
      U nas bez zbędnej filozofii jeździ ten kto wozi dzieci , zakupy, albo wyrusza w dluzsza trase, albo ma pasażerów, to oczywiste.
      Długo jeździłam passatem kombi a mąz lupo, bo ja jezdzilam z dziecmi a on tylko na szybko i blisko do pracy.
      Potem on miał dalej ale za to woził dziecko do przedszkola, to on jeździł.
      Oboje lubimy duże auta, bo sa bezpieczniejsze i wygodniejsze, oboje dobrze prowadzimy, maz jest doskonałym kierowca, nie ma kompleksów że musiał zasuwac Lupo do pracy, umie prowadzic wszystko, ja tez potrafie prowadzic wszelkie vany, suvy, minibusy i nie mam problemu z poruszaniem i parkowaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka