Dodaj do ulubionych

wielodzietni

23.03.14, 09:30
Niedawno trafiłam na serial dokumentalny o rodzinach wielodzietnych w Wielkiej Brytanii , mają po 11,12,14 a nawet 16 dziecisurprised. Dla mnie to jakiś kosmossmile I to wcale nie jakaś patologia tylko fajni, inteligentni ludzie którzy nie żyją tylko z zasiłków dla dzieci ale często też pracują (ojcowie). Co mnie zdziwiło to kobiety wypowiadające się, że są uzależnione od rodzenia dzieci (serio można się od tego uzależnić?tongue_out) i uwielbiające niemowlaczki, ale jak widze w programie jak np 5 maluchów na raz płacze to ja bym chyba zwariowała. Jak oni to robią, że dają radę to wszystko ogarnąć?

Jedna kobietka mówiła, że robi dziennie DZIEWIĘĆ prań! Druga, że nie pierze skarpetek dzieci tylko kupuje na każdy dzień nowewink U nas takie rodziny żyłyby w skrajnej biedzie a tam żyją sobie nawet nawet.

Szkoda tylko, że większość dzieci wypowiada się że wolałoby mieć mniej rodzeństwa i że same będą miały góra 2 dzieci.

Co mnie zdziwiło (chociaż może nie powinno),to to że najczęściej starsze córki w tych rodzinach (19-20 letnie) same mają już kilkumiesięczne dzieci....

Generalnie odcinki ogląda się bardzo fajne, jedyne co mi się bardzo nie spodobało to jak Tatuś układał do snu ok 10 miesięcznego chłopczyka, jedzonko, do łóżeczka, buzi i wychodzi zamykając drzwi, a dziecko płacze bo samo usnąć nie może. No ale przy takiej ilości dzieci chyba trudno uskuteczniać RB.

Ja kiedyś myślałam, że super by było mieć trójkę dzieci, ale macierzyństwo troszkę zweryfikowało moje poglądy i chyba poprzestanę góra na dwójcewink
Obserwuj wątek
    • chyba.ze Re: wielodzietni 23.03.14, 11:32
      Zawsze myślałam, że trójka to dużo dzieci. Nieprawda. Nawet myślę o czwartym smile
    • kattijka Re: wielodzietni 23.03.14, 12:39
      Ja zawsze chciałam mieć czworo smile Na razie mam jedno i nie poprzestanę na nim, ani na kolejnym smile ale kilkanaścioro dzieci to już przesada. Nie dziwię się, że te dzieci wolałyby, aby było ich mniej. Rodzice nie poświęcają dzieciom tyle czasu ile one by chciały, czy potrzebowały, bo muszą go podzielić na wszystkie dzieci plus mnóstwo obowiązków z nimi związanych..
    • sela_s Re: wielodzietni 23.03.14, 12:58
      Co do tego usypiania to taki model opisany jest również w książce " pierwszy rok życia dziecka" bardzo popularnym poradniku. Jest też bardzo cenna porada jak znieść płacz dziecka - uwaga - można na ten czas włożyć zatyczki do uszu. Czytając to na początku myslałam ze to żart.
      • bisiek10 Re: wielodzietni 23.03.14, 15:35
        No ja wlasnie dostalam ostatnio w poradni dla dzieci wlasnie taki "instruktarz" jak zmienic nawyki sypialniane dziecka.A tam rady typu wlasnie znajdz sobie cos do roboty zeby nie slyszec placzu ew zatyczki albo porada pt. zwymiotuje? Posprzataj i wyjdz ..
        • sela_s Re: wielodzietni 23.03.14, 19:12
          O kurcze, o tym akurat nie czytałam. Nam córka raz wymiotowała z płaczu ( ale nie przy usypianiu) i było to takie przeżycie że cieżko mi sobie wyobrazić że mogłabym ją zostawić a co dopiero wyjść. Nie należę do osób specjalnie " cackających się" ale na widok zapłakanej buzi mojego dziecka i wyciągniętych rąk zawsze reaguje jednakowo - przytulam i chce jak najszybciej ukoić jej ból, strach czy inny powód dla którego płacze.
          • bisiek10 Re: wielodzietni 23.03.14, 20:52
            Nie należę do osób specjalnie " cackając
            > ych się"

            Ja tez nie smile Ale poradnik wyladowal w smieciach smile
    • tankky Re: wielodzietni 23.03.14, 13:58
      Po pierwsze to bym nie ufała telewizji. Po drugie posiadanie 18 dzieci jest patologią. To uzależnienie jak każde inne. Jestem wielką zwolenniczką wielodzietności, ale takiej zdrowej gdzie dla każdego dziecka jest miejsce. Dwoje rodziców nie jest w stanie poświęcić uwagi dwudziestorgu dzieciom.
    • momoneymoproblems Re: wielodzietni 23.03.14, 15:36
      myślę że dla dwojga - max trojga dzieci można być jeszcze matką/ojcem ale więcej to już dom opieki, taki mały dom dziecka. Uzależnienie od rodzenia dzieci - w małym stopniu obserwuję to w moim otoczeniu, wyścig szczurów obowiązuje nawet w tej dziedzinie życia - jakby to miało wyznaczać status społeczny. Czasami mam wrażenie że kolejne i kolejne dziecko to dla niektórych kobiet po prostu sposób na życie, tak jakby biorący się z barku innego pomysłu. Oczywiście nie chcę generalizować ale osobiście znam kilka przypadków kobiet, które po prostu zachodzą w kolejne ciąże bo nie chcą być gorsze od koleżanek/rodziny. Daleko mi od oceniania ale niektóre z nich nawet nie spełniają się do końca w roli matki, nie przepadają ze tym (nie raz same się do tego przyznają) a jednak mają takie parcie że się decydują na kolejne dziecko.
      Ja sama jestem przykładem - jako 3mu dziecku rodzice nie byli już w stanie poświęcić tyle uwagi co siostrom. Nie mam zdjęć z wczesnego okresu dzieciństwa, może to mało istotne ale trochę przykre. Rodzicie nie mieli już chyba na tyle czasu i energii żeby pokierować mną w życiu, rozbudzić we mnie więcej ambicji (na szczęście sama z siebie podejmowałam dobre decyzje) ale np. starszą siostrę tata uczył angielskiego, matmy - dzięki czemu skończyła świetne studia (ja studiowałam już gorszy kierunek)...Poza tym w okresie dzieciństwa wiele razy zostawałam pod opieką sióstr - kilka razy miałam z tego powodu guzy. Po prostu będąc trzecim dzieckiem odczułam na sobie i przymus dzielenia czasu między troje dzieci i wychowanie trochę już w rutynie, bez tego wielkiego wow towarzyszącemu pierwszemu dziecku. Nie mam rodzicom tego za złe, wiem że nas troje kochali i nadal kochają tak samo - pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć, myślenie że ja byłabym inna to z mojej strony byłaby naiwność.
      • tankky Re: wielodzietni 23.03.14, 16:03
        Nie zgodzę się z Tobą. Ja też jestem trzecim dzieckiem i byłam oczkiem w głowie rodziców. Miałam zdecydowanie najlepiej z całej trójki.
        • libretinka Re: wielodzietni 23.03.14, 16:37
          Ja byłam 2 dzieckiem z czwórki i zdecydowanie najlepiej miał moj najmłodszy brat( rodzice go sobie sprawili po 8 letniej przerwie) i zdecydowanie to on miał najfajniej, dmuchany i chuchany. Rodzice już tak nie gonili za kasa i kariera wiec poświęcili mu mnóstwo czasu. Najmłodszy był i jest ( a ma ponad 20lat) oczkiem w głowie i rodziców i starszej trójki czyli mnie, siostry i brata.
        • sela_s Re: wielodzietni 23.03.14, 19:15
          Z rodzin które ja znam też to trzecie dziecko zawsze było tym oczkiem w głowie. Ale widać u każdego inaczej.
      • mmajcka Re: wielodzietni 23.03.14, 20:57
        Zgadzam sie. Znam przyklad trzeciego dziecka, ktore bylo "wpadka" i wychowywane prawie bez entuzjazmu. Rodzice nie mieli juz tyle cierpliwosci. Tak jakby im sie nie chcialo. Z calej trojki to wlasnie najmlodsze mialo najwiecej problemow w szkole i z nauka i z zachowaniem. Dopiero teraz, gdy pojawily sie powazne problemy musieli cala swoja uwage i energie skupic na prawie doroslej juz osobie.
        Ale oczywiscie to jest sprawa indywidualna. Dla niektorych ostatnie dziecko bedzie darem losu, sposobem na przedluzenie mlodosci a dla innych po prostu obowiazkiem.
        Tak czy siak rodziny o ktorych pisze Autorka uwazam, ze sa lekko "sfiksowane". I w sumie dzieci te dzieci maja dziwne dziecinstwo. Starsze maja mase obowiazkow a mlodsze pewnie zupelny brak bliskosci rodzicow.
    • mmena Re: wielodzietni 24.03.14, 08:08
      Tez wkladalam do lozeczka i same zasypialy. Bez placzu bo nigdy nie znaly innego sposobu zasypiania.
      • mamsyna2 Re: wielodzietni 24.03.14, 08:48
        Tez wkladalam do lozeczka i same zasypialy. Bez placzu bo nigdy nie znaly innego sposobu zasypiania.

        jest różnica włożyć do łóżeczka i dziecko po chwili samo zasypia (pozazdrościć!wink a włożyć do łóżeczka, wyjść z pokoju i zamknąć drzwi mimo że dziecko płacze bo nie mam czasu/ochoty usypiać go w inny sposób, dla mnie odkładanie do łóżeczka płaczącego malucha i wychodzenie z pokoju bo teraz jest czas na sen i masz dziecko zasnąć to okrucieństwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka