Jak tam dziewczęta wasze wspomnienia czytelnicze dotyczące sagi o LL? Zaczęłam w wieku 12 lat, koleżanka mi pożyczyła pierwszy tom bo jej ojciec kupił, myślał że to cos dla facetów będzie, a wtedy szał był bo książka reklamowana to było coś

Więc wciagnełam się niepostrzeżenie ale mnie matka ganiała, bo widziała jakieś diabły, gołe baby na okładkach, przeczytała fragment a tam czary, cuda niewidy i nie pozwalała mi za bardzo tego czytac, więc kupowałam w tajemnicy i zorganizowałam sobie kącik czytelniczy na strychu. Latem super ale zimą zaszywałam się tam w kurtce, czapce i rękawicach. Nie zliczę też nocy z latarką i pod kołdrą

Ech wspomnienia, ale mi watek koleżanki r... apetytu znów narobił, bo zdążyłam co nieco zapomnieć a tej lektury.