triss_merigold6 08.04.14, 13:53 wyborcza.pl/1,87648,15759548,Alicja_w_krainie_szydercow.html OJP, sama postać sąsiadki dość standardowo meliniarska, ze standardowym pakietem zachowań, ale komentarz pani profesor psycholożki szokujący. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 13:57 Jakiego komentarza się spodziewałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:03 Łamanie prawa nie powinno byc odpowiedzią na łamanie prawa. A co do internetu- sporo racji. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:06 to jest jakas masakra zawiodły wszytskie słuzby odpowuiadajace za tzw mir domowy i rozumiem, co profesor miala na mysli rownie dobrze mozna wpasc do psychiatryka i zaczac filmowac naprawde ostre kawałki Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:10 Wpaść do psychiatryka to jednak inna kategoria niż nakręcenie tego, jak ktoś Cię atakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:12 Rzecz nie w filmowaniu, tylko w upublicznianiu. Ludzi, którzy tak zareagowali rozumiem, ale nie wyobrażam w jaki inny sposób mogłaby się niby wypowiedzieć psycholożka. Miała usprawiedliwiać lincz? Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:14 Problem w tym, że bez upublicznienia nadal pies z kulawą nogą by tym problemem się nie zainteresował. Odpowiedz Link Zgłoś
girl.anachronism Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:14 Tak, ale nie chodzi przecież o to żeby nie kamerować, tylko żeby nie udostępniać tego w Internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:25 Gdyby nie upublicznienie, to służby nadal stałyby na stanowisku "niedasie". Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:04 Dziennikarze pytają, urzędasy obiecują. Bez odpowiednich, powtarzających się zgłoszeń mimo obietnic nic nie zrobią, bo nie będą mieli podstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:21 Się zobaczy. Zwykle nacisk mediów jest wystarczający do ruszenia doopska przez urzędasów. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:24 YYy, oczywiście masz na myśli, że zawiodły wszystkie służby odpowiadające za mir domowy skarżących się latami lokatorów kamienicy? Tu pełna zgoda, biedni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:24 > rownie dobrze mozna wpasc do psychiatryka i zaczac filmowac naprawde ostre kawa > łki A co to za porownanie z filmowaniem pacjentow psychiatryka? Nikt nawet nie przekroczyl progu jej mieszkania, nie naruszyl jej miru domowego, nikt nie lazil za nia z kamera do lekarza czy do ksiedza. Filmowac zaczeli jej agresywne zachowania na klatce schodowej i pod budynkiem nie dla zabawy i nie za pierwszym, drugim czy trzecim jej wyskokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:27 Można sfilmować i zgłosić policji, pomocy społecznej itd. Ale nie sfilmować i wrzucić do netu i dawać uciechę wszelkim internetowym debilom do komentowania. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:33 Swoja droga, czy takie filmy sa dopuszczane jako material dowodowy w sadzie. Moze ktos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:40 A to już zależy od punktu widzenia. Jeśli liczyc ilościowo, to sa straty moralne jednej pani, na przeciw braku spokoju i poczucia bezpieczeństwa wielu ludzi. Jakby pani chlała w zaciszu domowym, nie wychylala nosa za drzwi i nie zaczepiała sąsiadów to filmików by nie było. Na widok publiczny wystawiała się sama, a to że widziało ją pięćdziesięciu przechodniów czy kilka tysiecy internautów to niewielki szczegół. Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:11 Nie powinno być odpowiedzią, ale jeśli zawodzą wszystkie mechanizmy obrony przed łamaniem prawa, to człowiek wpada w desperację i chwyta się każdej możliwości powstrzymania zła. Fantastycznie jest sobie wycierać gębę prawami człowieka i miłosierdziem, kiedy to nie nas to zło dotyka. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:44 Niech pójda protestować pod sąd, policję, inne służby, które zawiodły. Niech nadadzą rzecz prasie. Samosąd ( a to jest rodzaj samosądu) ma tendencje do nakręcania się. Dzis to, jutro tamto, i za chwilę będziemy się widłami gonić i chałupy sobie podpalać. Odpowiedz Link Zgłoś
dantonka Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:12 Nie potępiam tych ludzi, sytuacja trwała przez wiele lat, oni również mają prawo do spokojnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:56 jesli sytuacja trwala wiele lat, dlaczego dopiero rok temu sprawe zgloszono gminnej komisji ds rozw. problemow alkoholowych? Nie wyczerpano srodkow, bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:14 Pani psycholog miałaby rację, gdyby lokatorzy mieli jakieś wsparcie. Tymczasem z artykułu wynika, że do kogo się nie zwrócą to każdy rozkłada ręce i ludzie muszą sobie sami radzić. Może w zły sposób, ale może też jedyny skuteczny. Fajnie się ocenia gdy nas samych pewne sytuacje nie dotyczą, inaczej gdy takie osoby mieszkają z nami drzwi obok. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:19 Co to w ogole za porownanie z udostepnionymi w sieci przesmiewczymi filmami o bezdomnym. Ja tu widze zdesperowanych ludzi, ktorzy wykorzystali byc moze wszystkie dostepne sposoby uporanai sie z uciazliwa i w porywach niebezpieczna sasiadka. Pani psycholog nie mogla oczywiscie poglaskac po glowce sasiadow, ale mogla wykazac sie jakims zrozumieniem ich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:25 Pani psycholog nie zwróciła uwagi na to, że prywatność pozostałych mieszkańców jest regularnie naruszana przez awantury i wyzwiska. Nie zauważyła, że przez agresywną meliniarę, ich mieszkania są praktycznie niesprzedawalne, bo sąsiedztwo odbiera im wartość rynkową. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:29 Ale co to za argument? To, że pani taki się zachowuje, nie oznacza, że ja mam prawo łamać. W ten sposób można dojść do absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:32 Mnie bardziej chodzi o to, że ta pani psycholog wykazuje się empatią wyłącznie w jedną stronę skierowaną. To bardzo dowartościowujące i tanie, ostatecznie mieszkanie tam jej nie grozi więc może być miłosierna i empatyczna. Dobry PR bez skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:34 Hehe, wlasnie, dowartosciowujace i tanie Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:19 Sorry, ale nie można usprawiedliwiać ośmieszania i poniżania kogoś tym, że ta osoba źle się zachowuje. A czy pani profesor wykazała się empatią w stosunku do pozostałych mieszkańców nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:53 Sądząc po tym jak komentowała zdesperowanych sąsiadów, to nie pochyliła się nad nimi z troską. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:57 Serio, spodziewałaś się, że ktokolwiek wypowiadając się publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem poprze medialny lincz na kobiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 16:59 Widzisz, mni. już z lekka mdli jak tacy obrońcy godności ludzkiej z bożej łaski, z pozycji autorytetu i wygodnego fotela, potępiają zachowania obronne wkurzonych do granic ludzi. Idę o zakład, że pani psycholog nigdy nie miała ani mieć nie będzie takiego sąsiedztwa i nikt jej na klatce nie sika. Bardzo tanio jest wykazywać się moralną wyzszoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 19:25 Ja rozumiem, ale jestem przeciwna tego typu działaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:41 Tu nie chodziło o łamanie prawa przez panią, ale o bezczynność odpowiednich służb. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:14 Ale to, że służby są bezczynne nie oznacza z automatu, że mamy prawo sami łamać przepisy i doprowadzać do linczowania kogoś w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:30 A dlaczego nie. W tym wypadku to sama kwintesencja demokracji. Większość przeciw mniejszości. I obie strony na takich samych warunkach, obie łamia prawo, nikt nie jest uprzywilejowany, nikt nie jest pokrzywdzony. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:34 No jednak- nie. daleko na tym rumuku się nie ujedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:37 To nie ma nic wspólnego z demokracją. Prędzej z anarchią. Przypominam, że nie zawsze większość równa się "mienie racji". Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:42 > Przypominam, że nie zawsze większość równa się "mienie racji". Logicznie rzecz ujmując masz rację. Ale demokracja tak działa, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:47 Nikt nie powiedział, że demokracja jest idealna. Jestem ciekawa co byłoby, gdyby rzeczona pani wytoczyła sprawy o naruszenie jej dóbr osobistych. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:52 > Jestem ciekawa co byłoby, gdyby rzeczona pani wytoczyła sprawy o naruszenie jej > dóbr osobistych. Pewnie niedługo sie dowiesz, bo po publikacji prasowej niejeden prawnik z parciem na szkło bedzie chciał jej udzielić pomocy pro bono. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:26 Z jednej strony rozumiem desperacje, ale z 2 strony - nie mozna lamac prawa. Proste jak cep. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:30 Jak dotąd to prawo notorycznie łamała awanturująca się lokatorka. Nie chodzi o to, że nie można łamać prawa, tylko o to że pani profesor psycholog pochyla się nad baaaardzo uciążliwą i agresywną mieszkanką, a wykazuje zero empatii dla jej poszkodowanych przez lata sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:34 Kobieta jest chora. Mieszkańcy tego domu powinni raczej robić aferę służbom, które powinny się takimi przypadkami zajmować, a nie sąsiadce. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:36 A jak ma wygladac praktycznie robienie afery zlewajacym sie na ludzi sluzbom? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:40 Zbieranie korespondencji wymienionej w takiej sprawie z odpowiednimi służbami, notowanie zgłoszeń na policję, nagrywanie rozmów z urzędnikami i ewentualne upublicznienie tych właśnie zmagań z aparatem państwowym przy pomocy prasy na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:40 Na co chora? Służby zjawiają się i znikają, a sąsiadkę mają na co dzień (i noc). Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:42 Po zamieszczeniu w necie filmików nagle znikła? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:45 Uspokoiła się nieco, a i pewne instytucje chyżo zareagowały. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:48 Czyli podziałało. IMO pani psycholog profesor powinna raczej wyrazić słowa empatii w stosunku do lokatorów nękanych awanturami, wrzaskami i widokiem czynności fizjologicznych oraz ich dzieci, a także zastanowić się jak im pomóc. Lokatorzy ponoszą realne straty przeliczalne na złotówki, bo mieszkanie w takim sąsiedztwie jest trędowate na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:57 Nie wiemy jakie pytanie pani psycholog zadano, jaką część jej odpowiedzi pominięto, jakie fakty jej przedstawiono. Jej wypowiedź wyraźnie dotyczy używania internetu jako narzędzia do poniżania i ośmieszania i w takim kontekście komentuje ten przypadek. Nie sądzę, żeby była mniej empatyczna niż Ty w stosunku do kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:57 Mówisz, że cel uświęca środki? A jak ktoś zacznie nagrywać Ciebie, bo mu się coś w Tobie nie spodoba, i znajdzie sobie odpowiednie "uzasadnienie"? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:06 Twoje projekcje też są szokujące. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:17 Ale to jest całkiem prawdopodobne. Każdy może stać się obiektem internetowego ośmieszenia. Bez względu na to, czy dopuszcza się łamania praw innych czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 15:25 Szokujące? Przecieżm.in. taki rodzaj hejtu ma owa komentatorka na myśli. A Tobie na wyobraźnię zadziałało. Czyli- zobaczyłaś problem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 16:45 A jak ktoś zacznie nagrywać Ciebie, bo mu się co > ś w Tobie nie spodoba, i znajdzie sobie odpowiednie "uzasadnienie"? Cóż, wątpię, by moja osoba i moje codzienne zachowanie wywołały jakiekolwiek poruszenie w internecie. Zresztą jestem nagrywana w pracy, w sklepach, na parkingach, lotniskach itd. Wrzucenie filmów z awanturującą się meliniarą ma tę samą rangę, co wrzucenie filmu z piratem drogowym nagranym kamerą samochodową. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 16:49 > Cóż, wątpię, by moja osoba i moje codzienne zachowanie wywołały jakiekolwiek po > ruszenie w internecie. Tego nei wiesz, świrów nie jest mało. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 16:59 Eee...ale o czym ona ma nie wiedzieć i co mają swiry w internecie do tego, że dziewczyna ma świadomość swojego poprawnego zachowania na gruncie publicznym? Skoro nie zachowuje się kontrowersyjnie, agresywnie czy niepoprawnie wychodząc na ulicę, to chyba może być pewna, że nie stanowi materiału na hejtowy filmik ze swoją przeklinajacą i wykrzywioną twarzą w roli głównej? Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:18 Ośmieszać można różne rzeczy. Można kogoś tym niszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:24 Na razie to osmieszona pani menelka skutecznie niszczyła spokój sąsiadów. Przy okazji zniszczyła jakąkolwiek wartość nabywcza ich mieszkań. To cudnie, że nie zalega z czynszem, bo płaci MOPS, ale sąsiedzi nawet gdyby chcieli się pozbyć lokali, to przez taką wspomaganą, nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:40 No to trafi się jeden kretyn, ale nie tysiące "fanów" Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:49 To przykre i chore, ze trzeba w jakiej kwestii zlamac prawo, zeby doprowadzic do przestrzegania go w innej. Dopiero teraz jest realna szansa na zrobienie porzadku z zachowaniem sasiadki. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:51 Instytucje zareagowały chyba dopiero jak prasa się tematem zainteresowała. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:35 Psycholog nie mogła powiedzieć nic innego. ale... wątpię by "Alicja" miała jakąś traumę, widać że ten "pręgierz" dobrze jej zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:38 > Psycholog nie mogła powiedzieć nic innego. > Owszem, mogla w nastepnym zdaniu pochylic sie nad desperacja i poczuciem opuszczenia i niemocy sasiadow agresorki. > wątpię by "Alicja" miała jakąś traumę, widać że ten "pręgierz" dobrze jej zrobi > ł. No wlasnie, tez mi to przyszlo do glowy Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:47 > ale... > wątpię by "Alicja" miała jakąś traumę, widać że ten "pręgierz" dobrze jej zrobi Syn ją jakiś czas popilnuje, w końcu mu się znudzi i wszystko zacznie się od nowa. Nie wierzę, że upublicznienie tych filmów będzie miało trwały wpływ na zachowanie tej kobiety; nie sądzę, żeby była w stanie się na dłuższą metę kontrolować. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:51 Nie wierzę, że upublicznienie tych filmów będzie miało trwały wpływ na zach > owanie tej kobiety; nie sądzę, żeby była w stanie się na dłuższą metę kontrolow > ać. A nie nie nie, ona sama z siebie kontrolowac sie nawet nie zamierza. Ale sa sluzby, ktore moga sie nia zajac, a ktore do tej pory regularnie zlewaly sie na sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:58 Po upublicznieniu filmików zlewały dalej. Obiecali jakąś reakcję dopiero, kiedy sprawą zainteresowała się prasa. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 14:59 Jakos im odwagi zabrakło, by nadać na te słuzby prasie lub zamanifestować swe neizadowolenie w jakiejs akcji protestacyjnej? A to jest droga prawidłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:58 W marcu w Ekspresie Reporterów (TVP 2) wyemitowano reportaż o sprawie pani Alicji. Jak widać, nie przyniósł żadnego, oczekiwanego przez sąsiadów kobiety, skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 16:52 Eeeeee, poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale czy to nie "pręgierz społeczny" właśnie prowadzi do ustalenia norm obowiązujących w społeczeństwie? Czy to nie "pręgierz społeczny" ma największą siłę oddziaływania w promowaniu pożądanych z punktu społeczeństwa zachowań i eliminowaniu tych niepożądanych? Różnica jest taka, że kiedyś odwracano wzrok i szeptano za plecami delikwenta na wiejskim jarmarku (lub pluto pod nogi jak podpadł bardzo), a teraz komentuje się głośno na internetowej stronie. Sorry, taki mamy klimat. Nie umiesz się dostosować i żyć wśród innych, to zostajesz wyrzucony z grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:13 Bardzo mnie dziwi, że pani profesor psycholog nie zna tego, dość podstawowego, mechanizmu ustalania grupowych norm i sankcji za drastyczne naruszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:20 To nie jest już podstawowy mechanizm. Podstawowym mechanizmem są obecnie regulacje prawne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:28 Które to regulacje bluzgajaca agresywna sasiadka nieustannie łamała, notorycznie naruszając spokój innych. Tolerowanie tego jest fatalnym przykładem dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:44 To wina służb. Na samosąd nie ma miejsca. Wytłumaczyłam Ci, dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:44 I sądzisz, że to świadomość istnienia regulacji prawnych sprawia, że ludzie nie gwałcą, rabują i mordują kogo popadnie? Naprawdę uważasz, że bandyci, złodzieje i gwałciciele to ludzie, którym nikt nie czytał na dobranoc kodeksu karnego? Prawo po prostu odzwierciedla zasady, które my- jako ludzie- uznaliśmy za obowiązujące dla naszej konkretnej społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
vilez Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 17:45 Po to powołaliśmy prawo. Ono zapośrednicza między społeczeństwem a przestępcami. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 18:28 Przypomina mi się historia sąsiedzkiego samosądu, gdy facet po pijaku zastraszał całą wieś. Policja nie reagowała na zgłoszenia, więc sąsiedzi się skrzyknęli i agresora zatłukli. Sprawa głośna, długo ciągnęła się po sądach i też jest niejednoznaczna moralnie. Facet może i złamał prawo publikując te filmy w sieci, ale służby złamały to prawo razy n, nie reagując na szaleństwa tej baby po pijaku. W tym przypadku i tak skończyło się lajtowo, bo tylko na filmikach na yt. Dla mnie zachowanie tego kolesia podchodzi pod kategorię obrony koniecznej, bo jak inaczej to nazwać samotną walkę z agresorem, gdy służby się wypięły. Najlepsze, że zaraz może się znaleźć adwokacina trzeciej wody, który namówi pijaczkę, żeby wytoczyła sąsiadom proces o naruszenie dóbr osobistych. Skoro Woźniakowa znalazła dobrego samarytanina, który pomaga jej ciągać po sądach lekarkę, która pewnie uratowała jej życie, ta też może mieć szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 18:36 Interesuje mnie aspekt prawny sprawy. Lincz, samosąd jest wtedy, gdy domniemany winowajca zostanie ukarany bez sądu, przez tłum. Ta pani żadnej kary za swoje postępowanie jeszcze nie otrzymała, nikt jej nie pobił, nie poturbował, nie zabrał niczego (o ile wiem). Czy publikacja zdjęć, filmów w internecie, czyli publiczne pokazywanie czyjegoś postępowania jest swego rodzaju karą? Tak, dla kogoś, kto to postępowanie ukrywa. Ale ona nie ukrywa. Ona publicznie tak się właśnie zachowuje, wszyscy to widzą. Gdy ktoś publicznie manifestuje swoją postawę, liczy się tym, że publika będzie szersza, niż ta, którą widzi. Jeśli np. idziesz w pochodzie poparcia /potępienia ustawy antyaborcyjnej, nie możesz mieć pretensji, że twój wizerunek pojawi się w tv albo w internecie, i że niektórzy znajomi mogą się śmiać. Naruszeniem prywatności jest chyba upublicznienie tego, co człowiek chce ukryć, co jest jego i tylko jego, a nie to, co wszystkim pokazuje, chce pokazać, czego wcale się nie wstydzi. Odnośnie traktowania alkoholizmu jako choroby, która zdejmuje z człowieka odpowiedzialność prawną i moralną, należałoby zacząć np. od wypuszczenia na wolność wszystkich pijanych kierowców, którzy mają na sumieniu czyjeś życie. Jak taki siadał za kierownicę, to był pijany - chory, nieszczęśliwy człowiek. Ograniczona zdolność rozumienia czynu. Współczuć mu, leczyć go, a nie do więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Miłosierna pani profesor 08.04.14, 19:13 Nie trzeba alkoholizmu traktować jako choroby, żeby dostrzec fakt, że lata picia prowadzą do zmian w mózgu i to już niewątpliwie jest stan chorobowy. Poza tym nikt tutaj nie postuluje puszczenia tej kobiety wolno, a raczej właśnie umieszczenie jej w zakładzie zamkniętym, żeby nie mogła zrobić nikomu krzywdy. Publikacja filmów nie jest jeszcze linczem, ale może do niego prowadzić. Najważniejsze jednak jest to, że niczego nie załatwia - filmy pokazano, nawet prasa się zainteresowała, a ta kobieta dalej mieszka tam gdzie mieszkała i nadal stanowi zagrożenie. Jeśli właściwe służby są informowane o powtarzających się incydentach i nie reagują to te służby są winne i raczej należałoby się skupić na zmobilizowaniu ich do działania ścieżką oficjalna. Publikacja filmu może służyć wyładowaniu frustracji, co po ludzku rozumiem, natomiast nijak nie poprawia to komfortu życia sąsiadów tej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś