Dodaj do ulubionych

doradzcie prosze

20.08.04, 21:59
Poznalismy sie dwa lata temu krotki czas bylismy razem tylko 4 miesiace to on
chcial odejsc twierdzil ze nie kocha nie chce itd. brak slow .Ja zakochana
zawiedziona nie chcialam sie rozstac probowalam rozmawiac ale bez skutku .
Bylo mi ciezko bo naprawde zalezalo mi . Duzo pracowalam wychodzilam na
imprezki choc ciagle myslalam o nim , ale staralam sie zapomniec poznalam
kogos ale to nie bylo to czego oczekiwalam . Rok temu dostalam smsa od niego
przed wakacjami , czy mozemy sie spotkac na kawie . Czemu nie , bylam w szoku
bo po tym co mi mowil przy rozstaniu myslalam ze juz nigdy nie bedziemy
razem . A Jednak spotkalismy sie zaprosilam go do siebie no i co? Prosil aby
mu dac szanse bo on potrzebowal czasu chcialby sprobowac jeszcze raz . Balam
sie bardzo ale w gdzies tam w srodku wiedzialam ze mu ja dam bo go nadal
kochalam . Byly kolejne wakacje dosc milo . Dowiedzialam ze ze jestem w ciazy
szczeze mowiac to bardzo mnie ta wiadomosc ucieszyla jego tez choc nie
planowalismy wiadomo smile Minely dwa miesiace i sie zaczelo opetala go zlosc .
Byl dla mnie okropny mieszkal ze mna wyprowadzil sie poprostu szok zwariowal
zaczal pic , krzyczec na mnie choc bylam juz z brzuchem . Przezylam naprawde
ciezki okres w ciazy cala przeplakalam szkoda slow .Trzy miesiace przed
porodem dowiedzialam sie ze mnie zdradzil (skok w bok ) Nie dawalam szans na
ten zwiazek pogodzilam sie ze bede sama z dzieckiem . Musialam sie
przeprowadzic na wieksze On prosil o szanse i abysmy sie razem przeprowadzili
bo On chce byc przy mnie i dziecku , mowil ze sie zmieni i nigdy sie to juz
nie powtorzy to co zrobil . Po przemysleniach zgodzilam sie zamieszkalismy
razem . No i przyznam ze byla zmiana siedzial ze mna w domu i do porodu
pomagal staral sie widzialam choc czasami mu to nie wychodzilo ale byla
zmiana . Urodzilo sie dziecko i jest coraz lepiej ale nie najlepiej .

Moj problem polega na tym iz on chce kupic mieszkanie i chce abysmy sie tam
razem przeprowadzili nie wiem co zrobic czy zgodzic sie czy nie . Nie chce
znowu sie wyprowadzac przeprowadzac i tak w kolko macieju . Ja wiem ze po
narodzinach dziecka jest roznie , ale nasz zwiazek nie opieral sie na milosci
tzn jego strony nie . Widze ze sie stara ale to staranie polega na okazywaniu
milosci dziecku a nie mnie . Czuje sie odrzucona przez niego liczy sie
dziecko i koniec jego zaborcza milosc do dziecka doprowadza do wielu starc ,
klocimy sie generalnie teraz o dziecko . Doradzcie cos prosze .
Obserwuj wątek
    • sakada Re: doradzcie prosze 20.08.04, 22:10
      Gaganiu (Gagania, Gagunia... hmmm). Zawsze rozbrajają mnie takie historie. Co ja miałabym Ci poradzić? Mówisz, że Cię nie kocha - jedynie dziecko. Kłócicie się, wasz związek nie opiera się na miłości, czujesz się odrzucona. Moim zdaniem decyzje o współzyciu (a przynajmniej bez zabezpieczenia) podjęłaś stanowczo zbyt pochopnie. No, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, jak to się mówi. Teraz pozostaje Ci chyba tylko zakończyć ten związek, albo przeprowadzić jego gruntowny remont. Wiem, że łatwo się mówi, ale sama mam za sobą toksyczny związek, z którego się wyplątałam po 3 latach (i po 5 znajomości). Warto było. Tak więc, co tu dużo mówić - do dzieła!
      Pozdrawiam.
    • madelaine6 Re: doradzcie prosze 20.08.04, 22:13
      Ciezko cos doradzic w takiej sytuacji...
      Poplatane to strasznie i sama nie wiem co
      Ci napisac...Po prostu odlozcie emocje na bok
      i starajcie sie szczerze i spokojnie porozmawiac-
      o swoich uczuciach,oczekiwaniach.Jesli on chce
      kupic mieszkanie i mieszkac tam z wami,to chyba
      nie kieruje sie tylko dobrem dziecka?musi cos do Ciebie
      czuc?Generalnie czas po urodzeniu dziecka jest trudnym
      okresem w zwiazku kobiety i mezczyzny.Trzeba wyluzowac
      i rozmawiac,rozmawiac,rozmawiac...
      Swoja droga-wydaje mi sie,ze problem tkwi rowniez w twoim
      podejsciu do zwiazku-piszesz,ze "Widze ze sie stara ale to staranie
      polega na okazywaniu
      > milosci dziecku a nie mnie . Czuje sie odrzucona przez niego liczy
      sie
      > dziecko i koniec"
      To dobrze,ze kocha dziecko,okazuje mu milosc.
      Moze sprobujcie wiecej czasu spedzac tylko we dwoje?
      Zycze Ci powodzenia i owocnych rozmow smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka