Dodaj do ulubionych

kto odpowiada za dziecko

08.05.14, 06:45
Wczorajsza sytuacja jestem w domu coś tam robiłam, nagle przez okno widzę kolegę syna jak u nas na podwórku gra sam w piłkę nikt go nie wpuścił, nie zadzwonił, nie zapytał się czy może. Moich dzieciaków tez nie było więc go też nie wpuścili. I teraz pytanie kto za niego odpowiada? Bo jest na moim teranie ale bez mojej wiedzy i zgody....
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 07:08
      za dziecko odpowiada rodzic.

      jeśli się boisz jakiegoś kłopotu, wyproś dziecko ze swojego podwórka. w razie "W" nie udowodnisz w sądzie, że dziecko było bez Twojej zgody, ale rodzice dziecka znajdą sposób, żeby udowodnić Tobie, że nie zabezpieczyłaś studni, drzewa, trzepaka i miliona innych rzeczy. za teren bowiem odpowiada właściciel.
      • anetchen2306 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 07:35
        10/10!
        Dokladnie: rodzice odpowiadaja za szkody wyrzadzone przez dziecko jedynie wtedy, gdy znajduje sie ono pod ich bezposrednia opieka (nie odpowiadaja wiec np. za szkody wyrzadzone przez dziecko w szkole) i tylko do pewnego wieku.
        Za bezpieczenstwo na swojej posesji odpowiedzialny jest jej wlasciciel.
        Gdyby dzieciak chcial sie dostac do naszego okna na parterze i uzyl naszej polamanej drabiny, w konsekwencji czego by z niej spadl, zlamal sobie to czy owo, to jego rodzice moga od nas domagac sie zadoscuczynienia z w/w powodu.
        Najlepiej powiedziec delikwentowi, ze nie zyczymy sobie zabaw na naszej posesji, jezeli nie ma tam innych dzieci lub kogos doroslego. A nastepnie tego przestrzegac.
        • ichi51e Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:21
          Albo zamek w furtce zamontowac
    • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 09:33
      > Wczorajsza sytuacja jestem w domu coś tam
      robiłam, nagle przez okno widzę koleg
      > ę syna jak u nas na podwórku gra sam w
      piłkę nikt go nie wpuścił, nie zadzwonił

      Ale w czym właściwie sprawa? Przyszedł do kolegi, kolegi nie ma, no to czeka. Widać nie ma nic innego do roboty. Obcy nie jest, grządek, jak rozumiem, nie depcze, to o co Ci chodzi? W USA mieszkasz, czy co, że masz takie dziwne problemy?
      • wuika Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 09:38
        Jak sobie niepilnowane dziecię nogę złapie, bo będzie latać, gdzie nie wolno, to się okaże, kto robi problemy - rodzice puszczanego samopas dzieciaka.
        • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:08
          > Jak sobie niepilnowane dziecię nogę złapie,
          bo będzie latać, gdzie nie wolno, t
          > o się okaże, kto robi problemy - rodzice
          puszczanego samopas dzieciaka.

          Nie jesteśmy w porąbanych Stanach. Wlazł bez wiedzy gospodarza na podwórko i spadł z drzewa - ma pecha.
          • wuika Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:10
            Byś się zdziwiła suspicious
            • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:20
              > Byś się zdziwiła suspicious

              Przykłady orzeczeń sądu? Tylko jakieś adekwatne, a nie poślizgnięcie na nieodśnieżonym chodniku.
              • gazeta_mi_placi Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:23
                Rodzice w sklepie nie pilnowali bachora, bachor nażarł się Kreta, winny sklep i producent Kreta.
                Rodzice innego bachora "na sekundę" (zawsze jest to sekunda big_grin ) odwrócili wzrok, bachor półtoraroczny w owej strasznej sekundzie spokojnie zaszedł na zaplecze sklepu gdzie znajdował się taras na wysokości jednego piętra i z niego spadł,stan ciężki - winny sklep.
                • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:38
                  > Rodzice w sklepie nie pilnowali bachora,
                  bachor nażarł się Kreta, winny sklep i
                  > producent Kreta.

                  A ona trzyma na podwórku słabo zabezpieczone chemikalia?

                  > Rodzice innego bachora "na
                  sekundę" (zawsze jest to sekunda big_grin ) odwrócili
                  wzro
                  > k, bachor półtoraroczny w owej strasznej
                  sekundzie spokojnie zaszedł na zaplecz
                  > e sklepu gdzie znajdował się taras na
                  wysokości jednego piętra i z niego spadł,
                  > stan ciężki - winny sklep.

                  A ona ma na podwórku taras bez bariery?

                  Adekwatne przykłady miały być, a nie byle co, byle się wiązało z dzieckiem i odpowiedzialnością cywilną.
                  • gazeta_mi_placi Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:20
                    Może mieć.
                  • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:24
                    Ona na podwórku może mieć akurat prace budowlane. I dzieci z domu, wiedzą, że w tę część ogrodu, nie wolno chodzić. Obce dziecko nie wie, pójdzie stanie mu się krzywda i będzie problem.
                    Jeden rodzic nie zrobi nic, powie, nie trzeba było wchodzić, gdzie Cię nie proszono. Drugi zrobi awanturę i będzie ciągał właściciela ogrodu po sądach.
                    • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:52
                      > Ona na podwórku może mieć akurat prace
                      budowlane.

                      Albo matkę siedzącą z tyłu. I sprawdzić, czy nie ksiądz.
                      Wsztstko może mieć, nawet bimbrownię którą dzieciak wysadzi w powietrze, ale ani pół słowa autorki na to nie wskazuje. Póki co wygląda na to że ma podwórko jak każde inne.
                      • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 15:14
                        Sorry, ale to Ty się dopytywałaś, czy ma chemikalia stojące swobodnie, czy ma zabezpieczoną barierkę.

                        • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 21:20
                          oqoq74 napisał(a):

                          > Sorry, ale to Ty się dopytywałaś, czy ma chemikalia stojące swobodnie, czy ma z
                          > abezpieczoną barierkę.

                          No i? Z tymi rzeczami wyjechała gazeta, podając boleśnie nieadekwatne przykłady odszkodowań. Moje pytania miały odkryć istnienie jakiegoś może związku między rewelacjami gazety a omawianym przypadkiem. No niestety nie odkryły.
                          • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 22:00
                            Doczytaj co dopisała autorka. Dziecko ani nie jest nieśmiałe, ani nie jest stałym bywalcem u kolegów. Zwyczajowo zawsze inni przychodzą i dzwonią. Więc to chyba nie jest norma.
                • kandyzowana3x Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 16:16
                  Ale obydwa przyklady to miejsca publiczne, gdzie dzieci mialy prawo i mozliwosci sie znajdowac, a wlasciciele odpowiednio zabezpieczyc teren.
                  • gazeta_mi_placi Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 17:01
                    A rodzice mieli obowiązek je pilnować bo to nie był plac zabaw z opłaconą opiekunką.
      • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 09:42
        No, nie wiem czy to dziwny problem.
        Goszczę u siebie kolegów syna chętnie. Nawet jeśli wpadają, ot tak. Ale zawsze jest dzwonek do drzwi i zapytanie czy mogą, czy syn może.

        Nie wyobrażam sobie sytuacji, że obce dziecko przychodzi do kogoś nie mówiąc nawet dzień dobry i nie pytając o zgodę.
        • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:16
          > No, nie wiem czy to dziwny problem.

          Ale ja wiem, zaufaj mi wink Dziwny.

          > Goszczę u siebie kolegów syna chętnie.
          Nawet jeśli wpadają, ot tak. Ale zawsze
          > jest dzwonek do drzwi i zapytanie czy mogą,
          czy syn może.

          A ten był nieśmiały, albo właśnie na tyle swobodny że po prostu czekał. Nie myszkował koło domu, kopał po prostu piłkę w znajomym miejscu. Nie był znanym łobuzem z którym syn ma się nie zadawać. Nie widzę problemu, a już zwłaszcza prawnego.

          > Nie wyobrażam sobie sytuacji, że obce
          dziecko przychodzi do kogoś nie mówiąc na
          > wet dzień dobry i nie pytając o zgodę.

          Ale to nie obce dziecko, tylko kolega syna.
          • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:14
            Nie zwykłam ufać internetowym bytom.

            Nieśmiałe dziecko, nie wchodzi do kogoś na posesje i kopie piłkę. Czy gdyby kopało i zbiło szybę, to też byłoby ok? To nie jest znajome miejsce, tylko czyjaś własność. Ja rozumiem, że dla niektórych własność rzeczy jest pojęciem obcym.
            I prawny problem jest. Choćby właśnie wejścia bez pozwolenia na czyjeś podwórze, czy ogród.
            Mam dom z ogrodem od wielu, wielu lat. Wokół sąsiedzi, których znam z dzieciństwa. Nawet wtedy, 20-30 lat temu, nigdy nie było tak, że dzieciaki sąsiadów, czy innych znajomych przychodziły do kogoś na ogród i bawiły się, bo akurat miały taki kaprys.
            Kolega syna, jest obcym dzieckiem. Znajomym, ale jednak obcym.
            • gazeta_mi_placi Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:20
              Ano właśnie uncertain Dziecko bezczelne, ale może je rodzice nie nauczyli, że tak się nie robi a do tej pory nikt mu nie zwrócił uwagi bo dziś zwrócić uwagę cudzemu dziecku to niemal przestępstwo, a już na pewno "wtrącanie się w wychowanie", zgorzkniałość i mściwość.
            • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:39
              > Nieśmiałe dziecko, nie wchodzi do kogoś na
              posesje i kopie piłkę. Czy gdyby kop

              Mało dzieci w życiu widziałaś. Oczywiście że istnieją dzieci które boją się zastukać do drzwi, bo otworzy matka kolegi, ale na podwórku poczekają, bo to przecież znane podwórko kolegi.

              > ało i zbiło szybę, to też byłoby ok? To nie jest
              znajome miejsce, tylko czyjaś
              > własność. Ja rozumiem, że dla niektórych
              własność rzeczy jest pojęciem obcym.

              Zeżre Ci to Twoje własne podwórko? Boszsz, co za ludzie. Dziecko się kręci w poszukiwaniu kolegi, a w oknie matka tegoż pięści zaciska, bo gó...arz stopami własność jej kala. (Zaraz pewnie pojawi się wizja że jak za młodu kopał piłkę to na starość będzie bezczelnie remontował Fadromę.)
              A jak szybę stłucze to co niby za problem prawny? Rodzice powinni zapłacić i tyle.

              > I prawny problem jest. Choćby właśnie
              wejścia bez pozwolenia na czyjeś podwórze
              > , czy ogród.
              > Mam dom z ogrodem od wielu, wielu lat.
              Wokół sąsiedzi, których znam z dziecińst
              > wa. Nawet wtedy, 20-30 lat temu, nigdy nie
              było tak, że dzieciaki sąsiadów, czy
              > innych znajomych przychodziły do kogoś na
              ogród i bawiły się, bo akurat miały
              > taki kaprys.

              Bo też i zwykle się tak nie robi, bo jak nie ma kolegi to się szuka innego zajęcia. Ale jak się czasem tak jednak zdarzy to doszukiwanie się problemów jest po prostu paranoiczne.

              > Kolega syna, jest obcym dzieckiem.
              Znajomym, ale jednak obcym.

              No i? Zniesie Ci jajo w klatce piersiowej ten obcy?
              • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 15:12

                > Zeżre Ci to Twoje własne podwórko? Boszsz, co za ludzie. Dziecko się kręci w po
                > szukiwaniu kolegi, a w oknie matka tegoż pięści zaciska, bo gó...arz stopami wł
                > asność jej kala. (Zaraz pewnie pojawi się wizja że jak za młodu kopał piłkę to
                > na starość będzie bezczelnie remontował Fadromę.)

                zeżre? coż za słownictwosmile
                Fantastycznie przesadzasz w swoich wypowiedziach.

                Zwykłe zasady grzeczności wymagają by zadzwonić do drzwi i spytać o pozwolenie. I nie chodzi o to, że ktoś nie chce udostępnić podwórka.

                Paranoją jest, uważać, że dzieci mogą wszystko, a reszta ma się podporządkować.
                • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 21:23
                  oqoq74 napisał(a):

                  >
                  > > Zeżre Ci to Twoje własne podwórko? Boszsz, co za ludzie. Dziecko się kręc
                  > i w po
                  > > szukiwaniu kolegi, a w oknie matka tegoż pięści zaciska, bo gó...arz stop
                  > ami wł
                  > > asność jej kala. (Zaraz pewnie pojawi się wizja że jak za młodu kopał pił
                  > kę to
                  > > na starość będzie bezczelnie remontował Fadromę.)
                  >
                  > zeżre? coż za słownictwosmile
                  > Fantastycznie przesadzasz w swoich wypowiedziach.
                  >
                  > Zwykłe zasady grzeczności wymagają by zadzwonić do drzwi i spytać o pozwolenie.
                  > I nie chodzi o to, że ktoś nie chce udostępnić podwórka.

                  Spokojnie sobie wyobrażam środowisko w którym opisane zachowanie jest absolutnie normalne. Oczywiście wyobrażam sobie także środowisko paranoików mentalnie jak z grodzonego osiedla którzy zdezynfekują podwórko po tak potwornym incydencie.

                  > Paranoją jest, uważać, że dzieci mogą wszystko, a reszta ma się podporządkować.

                  A ktoś tak uważa?
                  • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 21:32
                    Uwielbiam takie dywagacje, kompletnie bez sensu.
                    To, że są dzieci niewychowane, jak również rodzice, którzy uważają, że to przecież nic takiego, że ich misio przyjdzie pograć do kogoś na ogród w piłkę.
                    Zwykły brak kultury.

                    Uważam, że dzieci należy uczyć szacunki i do innych ludzi, ale też do ich własności, jak i do szanowania dobra wspólnego.
                    Jak Tobie nie przeszkadza, to niech obce dzieci wchodzą nawet do Twojego domu i robią tam co im się podoba.
                    Ja jednak uczę swoje dziecko, żeby zadzwoniło do drzwi i przywitało się i zapytało czy kolega może się pobawić.
                    Nie mieszkam na grodzonym osiedlu. Pudło.
                    • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 21:44
                      oqoq74 napisał(a):

                      > Uwielbiam takie dywagacje, kompletnie bez sensu.
                      > To, że są dzieci niewychowane, jak również rodzice, którzy uważają, że to przec
                      > ież nic takiego, że ich misio przyjdzie pograć do kogoś na ogród w piłkę.
                      > Zwykły brak kultury.

                      Och, jakże mi wstyd. A jak nazwiesz to, że JA nie mam nic przeciwko temu żeby koledzy moich dzieci bywały pod ich nieobecność w MOIM ogrodzie?

                      > Uważam, że dzieci należy uczyć szacunki i do innych ludzi, ale też do ich własn
                      > ości, jak i do szanowania dobra wspólnego.
                      > Jak Tobie nie przeszkadza, to niech obce dzieci wchodzą nawet do Twojego domu i
                      > robią tam co im się podoba.
                      > Ja jednak uczę swoje dziecko, żeby zadzwoniło do drzwi i przywitało się i zapyt
                      > ało czy kolega może się pobawić.
                      > Nie mieszkam na grodzonym osiedlu. Pudło.

                      Ale głowę masz w takim.
                      • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 21:58
                        miliwati napisała:



                        > Och, jakże mi wstyd. A jak nazwiesz to, że JA nie mam nic przeciwko temu żeby k
                        > oledzy moich dzieci bywały pod ich nieobecność w MOIM ogrodzie?

                        Ale rób sobie ze swoim co chcesz. Jednak zauważ, że nie wszyscy muszą chcieć znosić w swoim ogrodzie obce osoby. Tak po prostu. To jest ich prawo, nie obowiązek.


                        > Ale głowę masz w takim.

                        Tia. Bo nie zgadzam się na szwendanie się po moim ogrodzie obcym osobom. Równie dobrze takie dziecko może przyjść, gdy nikogo nie będzie w domu i może stać się mu krzywda. I kto udzieli mu pomocy?

                        • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 22:46
                          oqoq74 napisał(a):

                          > miliwati napisała:
                          > > Och, jakże mi wstyd. A jak nazwiesz to, że JA nie mam nic przeciwko temu
                          > żeby k
                          > > oledzy moich dzieci bywały pod ich nieobecność w MOIM ogrodzie?
                          >
                          > Ale rób sobie ze swoim co chcesz. Jednak zauważ, że nie wszyscy muszą chcieć zn
                          > osić w swoim ogrodzie obce osoby. Tak po prostu. To jest ich prawo, nie obowiąz
                          > ek.

                          Nie wszyscy muszą też chcieć powstrzymywać wiatry w towarzystwie. Tak po prostu.

                          > > Ale głowę masz w takim.
                          >
                          > Tia. Bo nie zgadzam się na szwendanie się po moim ogrodzie obcym osobom. Równie
                          > dobrze takie dziecko może przyjść, gdy nikogo nie będzie w domu i może stać si
                          > ę mu krzywda. I kto udzieli mu pomocy?

                          A cóż to kogo obchodzi? A jak mu się krzywda stanie w parku to też się przejmujesz?
                          Czy może obawiasz się że jak wpadnie do tej młockarni co to przecież może być w ogrodzie to będzie Ci wył po nocach i spać nie dawał?
                          • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 22:49
                            miliwati napisała:

                            > A cóż to kogo obchodzi? A jak mu się krzywda stanie w parku to też się przejmuj
                            > esz?
                            > Czy może obawiasz się że jak wpadnie do tej młockarni co to przecież może by
                            > ć
                            w ogrodzie to będzie Ci wył po nocach i spać nie dawał?

                            Całkowicie nieadekwatny przykład.
                            • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:13
                              oqoq74 napisał(a):

                              > miliwati napisała:
                              >
                              > > A cóż to kogo obchodzi? A jak mu się krzywda stanie w parku to też się pr
                              > zejmuj
                              > > esz?
                              > > Czy może obawiasz się że jak wpadnie do tej młockarni co to przecież m
                              > oże by
                              > > ć
                              w ogrodzie to będzie Ci wył po nocach i spać nie dawał?
                              >
                              > Całkowicie nieadekwatny przykład.

                              Jakże merytorycznie odparty suspicious
                              • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:36
                                Przykład bez sensu, bo park nie jest własnością prywatną i jest ogólnie dostępny.

                                Merytorycznie można dyskutować, ale Ty tego nie robisz.
                      • 77kunda Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 06:00
                        a jak nikogo nie ma w domu to też chcesz aby obce dziecko chodziło się po twoim ogrodzie, a gdyby był spuszczony pies .
                        I nie chodzi że dziecko się bawiło pod nieobecność moich dzieci tylko że nie miało mojej zgody tzn ja nie wiedziałam o jego obecności na moim terenie
                        • miliwati Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:17
                          77kunda napisała:

                          > a jak nikogo nie ma w domu to też chcesz aby obce dziecko chodziło się po twoim
                          > ogrodzie, a gdyby był spuszczony pies .

                          To nie jest obce dziecko, tylko znajomy chłopak. Pies, o ile furtka zamknięta i oznaczona, w ogóle nie jest prawnym problemem. A jak się boisz o biednego aniołeczka co sobie może zrobić na Twoim podwórku krzywdę, to uporządkuj to podwórko po prostu.

                          > I nie chodzi że dziecko się bawiło pod nieobecność moich dzieci tylko że nie mi
                          > ało mojej zgody tzn ja nie wiedziałam o jego obecności na moim terenie

                          A powinien mieć zgodę na piśmie żeby odwiedzać kolegów. Co to za porządki żeby bez biletu wizytowego w ogóle przyjść z piłką. I bez krawata.
                          • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:41
                            Bzdura.

                            To jest jej ogród, czy podwórko i ma prawo wymagać, by bez jej zgody obce dzieci nie korzystały z tego miejsca, by nie odpowiadać później za ewentualne wypadki.
                            I zwykłym chamstwem jest wymagać, by ludzie godzili się na fanaberie dzieciaków. Rozumiem, że 3-4 latek może nie rozumieć, że nie wchodzi się do kogoś do domu, do ogrodu nie pytając o pozwolenie, bo tam stoi huśtawka, ale dziecko szkolne, a już z pewnością dorosły powinien rozumieć, co to jest własność prywatna i nie wchodzić na czyjąś posesję i się rządzić, bez pozwolenia.
                            I gdybyś doczytała wiedziałabyś, że to nie jest kolega dzieci autorki, z którym utrzymują częste kontakty.
                            Ty też wchodzisz ludziom do domu, bo masz ochotę u nich usiąść i tv pooglądać?
                            • gazeta_mi_placi Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 11:05
                              A co jej szkodzi jeżeli obcy wchodzący do jej domu będzie oglądał ten sam program co ona? Sofa jej się wytrze czy jak? Nic wielkiego się nie stanie, prawda? Zwłaszcza że i w kinie zdarza się siedzieć obok obcej osoby.
                          • 77kunda Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 12:43
                            jeśli tak rozumiemy pojecie znajomy to moje dziecko ma od groma znajomych bo pół osiedla.
                            To jest dziecko, które u nas w domu było raz, a bawiło się z moimi dziećmi rok temu, moje dzieci do niego nie chodzą, on też nie chodzi się bawić z kolegami.
                            Jest to dziecko które znam ale nie mam większego z nim kontaktu
    • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 09:43
      Za bezpieczeństwo na Twojej działce odpowiadasz Ty. W opisanej sytuacji, gdyby się coś stało, trudno byłoby chyba udowodnić, że dziecko bawiło się bez Twojej zgody.
      • ichi51e Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 10:23
        A co w sytuacji kiedy ona wychodzi i mowi sio dzieciak idzie kopac pilke na ulicy i prEjezdza go auto. Kto winny? Kto odpowiedzialny?
        • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 14:21
          Odpowiedzialne jest dziecko. I rodzice za nie.
          no sorry. Nie popadajmy w absurd.
          Dzieciak ma kaprys bawić się na ogrodzie kolegi, więc wszyscy mają się mu podporządkować?

          Jeżeli do syna przychodzą koledzy, to wtedy czuje się odpowiedzialna i za syna, i za kolegów. Ale nie będę brać odpowiedzialności za dziecko, którego rodzice mają w nosie gdzie ono jest.
          Jak któryś z kolegów syna pojawia się sam, to dzwonię do rodziców i pytam czy wiedzą, gdzie jest, czy może zostać, ew. o której wyprawić go do domu, czy sami go odbiorą.
      • kandyzowana3x Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 16:22
        odpowiedzialna w granicach rozsadku, znaczy nie powinna miec odkrytych kabli elektrycznych, niezabezpieczonego szmba, lezacych luzem trujacych substancji, niezabezpieczonego terenu budowy itd. Nikt jej nie bedzie scigal jak chlopak na sciezce sie potknie i noge zlamie.
        • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 17:10
          Nikt jej nie bedzie scigal jak chlopak na sc
          > iezce sie potknie i noge zlamie.

          Pewnie nie, aczkolwiek, w dzisiejszych czasach nic mnie nie zdziwi.
      • scher Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:39
        oqoq74 napisał(a):

        > Za bezpieczeństwo na Twojej działce odpowiadasz Ty.

        Zacytuj przepis. Ja uważam, że bredzisz.
        • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:55
          Akurat w nosie mam to co Ty uważasz.
          • scher Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 07:59
            oqoq74 napisał(a):

            > Akurat w nosie mam to co Ty uważasz.

            Nie zmienia to prawdy obiektywnej: nigdy nie będziesz zdolna poprzeć swoich twierdzeń dowodami w postaci podstawy prawnej. Bredzisz znaczy.
            • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 08:01
              Bo wszystko wiedzący scher tak stwierdził. smile Nie mam ochoty dyskutować z Tobą i tyle.
              • scher Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 08:14
                oqoq74 napisał(a):

                > Bo wszystko wiedzący scher tak stwierdził.

                Nie. Bo zwyczajnie nie ma przepisu, który uzasadniałby twoją tezę.
                • oqoq74 Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 08:18
                  Nie masz racji.
                  • scher Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 08:25
                    oqoq74 napisał(a):

                    > Nie masz racji.

                    Pozostaje ci tylko to udowodnić.
                    • mac-robak Re: kto odpowiada za dziecko 09.05.14, 11:46
                      istnieje coś takiego jak normy społeczne, a co do przepisów, to zdradź mi proszę na jakiej podstawie ubezpiecznasz OC dla swojej nieruchomości?
    • 77kunda Re: kto odpowiada za dziecko 08.05.14, 20:44
      U nas wszyscy koledzy dzieciaków dzwonią do furtki i się pytają czy mogą się bawić , chyba że młodzi są na dworze to się ich pytają...więc zazwyczaj gospodarze wiedzą że są goście.
      Moje dzieci tez jak idą to dzwonią a nie wchodzą jak do siebie.
      Taka sytuacja była u nas pierwszy raz i tech chłopiec nie czekał na kolegów w sumie był u nas 3 raz, nie jest nieśmiały bo zawsze zaczepia mnie w szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka