Dodaj do ulubionych

wizyta u lekarza

12.05.14, 10:24
Mam taki problem.
Mój syn ma wiecznie zatkany nos. Od kilku lat.
Leczy się laryngologicznie, tzn może nie leczy się, bo nie ma przyczyny.
Byłam już u kilku laryngologów, miał fiberoskopie, uszkodzen nie ma, migdałów, zatok, nic.
Musze iść do alergologa. Czekamy na wizytę.
Ale mam pytanie, wiecznie zatkany nos z krwotokami czy na to może miec wpływ to co dziecko je?
to trwa pare lat. Lekarz poczatkowo przepisywa sudafed, rózne krople do nosa itp.
Mysleliśmy że to przeziębienie.
No ale tyle lat? To jest cały rok.
Dziecko ma krwotoki, lekarze mi nie pomogli, ja nie wiem co mam robić. Ręce mi opadają, byliśmy już nawet w Kajetanach - wszystko wykluczone.
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:36
      Nasza młodsza ma tak przy nasileniu alergii - nieżyt nosa i krwotoki. Córka jest uczulona na roztocza i olszę, do tego krzyżową na orzechy. Przy nasileniu do nosa dostaje steryd i maść emofix do tego cyclonaminę jeśli krwawienia są intensywne.

      > Ale mam pytanie, wiecznie zatkany nos z krwotokami czy na to może mieć wpływ to
      > co dziecko je?
      Może, uczuleni na pyłki często mają alergie krzyżowe z pokarmami.
    • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:37
      Ile lat ma Twój syn? Może to problem behawioralny, może sam robi coś co powoduje krwotoki i obrzęknięcie śluzówki? Wkłada sobie coś do nosa, poddusza się, wącha/wciąga jakieś groźne substancje?
      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:39
        bri napisała:

        > Ile lat ma Twój syn? Może to problem behawioralny, może sam robi coś co powoduj
        > e krwotoki i obrzęknięcie śluzówki? Wkłada sobie coś do nosa, poddusza się, wąc
        > ha/wciąga jakieś groźne substancje?

        syn ma 10 lat. Nigdy nic nie wkładał sobie do nosa, jakie substancje może wąchac?
        • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:44
          Może nadużywacie chemii w domu: za dużo płynów do wszystkiego, odświeżacz powietrza, proszki do prania, płyn do parkietów, zapach samochodowy, jakieś kulki zapachowe i inne dziadostwa.
          • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:47
            klamkas napisała:

            > Może nadużywacie chemii w domu: za dużo płynów do wszystkiego, odświeżacz powie
            > trza, proszki do prania, płyn do parkietów, zapach samochodowy, jakieś kulki za
            > pachowe i inne dziadostwa.


            no właśnie nie, nie palimy, nie używamy nic żeby podrażniało, w szkole, na wyjazdach wszędzie to samo. Mieszkalismy gdzie indziej to samo. Ja stawiam na uczulenie na jedzenie, albo coś z zatokami - zaytkają się???, może lekarz w fiberoskopii tego nie zauważył?
    • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:38
      Może źródło problemu jest w domu - pleśnie, grzyby, alergia na kurz?
      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:40
        bri napisała:

        > Może źródło problemu jest w domu - pleśnie, grzyby, alergia na kurz?


        to trwa ok 6 lat, moze nawet więcej. Przeprowadzalismy sie, mieszkaliśmy w innych miejscach, to nie mozliwe że grzyby w domu mamy, czy plesnie.
        • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:48
          Doczytałam, że nie byliście jeszcze u alergologa. Nie ma co gdybać, zanim nie będziecie mieli wyników. To może być zwykłe uczulenie na roztocza.
    • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:42
      Może alergia (dziwne, że przy tak długo utrzymującym się problemie dziecko nie było jeszcze diagnozowane pod tym kątem). Może warunki w domu? Pleśń? Dbacie o odpowiednie nawilżenie powietrza? Problem jest jednostajnie nasilony przez cały rok czy jest lepiej latem/zimą? Może młody grzebie w nosie? Ktoś z bliskich pali papierosy?

      Syn miał usuwane migdałki albo inny zabieg chirurgiczny? Trwały nieżyt nosa zdarza się jako powikłanie po intubacji przez nos.



      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:45
        klamkas napisała:

        > Może alergia (dziwne, że przy tak długo utrzymującym się problemie dziecko nie
        > było jeszcze diagnozowane pod tym kątem). Może warunki w domu? Pleśń? Dbacie o
        > odpowiednie nawilżenie powietrza? Problem jest jednostajnie nasilony przez cały
        > rok czy jest lepiej latem/zimą? Może młody grzebie w nosie? Ktoś z bliskich pa
        > li papierosy?
        >
        > Syn miał usuwane migdałki albo inny zabieg chirurgiczny? Trwały nieżyt nosa zda
        > rza się jako powikłanie po intubacji przez nos.
        >
        >
        > nie miał operacji, żadnych zabiegów. Dokąd nie byliśmy w Kajetanach miałam wrażenie że ma krzywa przegrodę (jak był mały to sie kiedyś udwerzył - może to podejrzewałam). Ale miał fiberoskopię i lekarz nic nie zauwazył. Wszystko wykluczył i nie będzie miał żadnych zabiegów.
        Bylam u kilku laryngologów, robiłam rtg tez nic.
        Idę do alergologa na dniach.
        Podejrzewam moze na jakies jedzenie jest uczulony? mleko? mozliwe?
        • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:50
          > Podejrzewam moze na jakies jedzenie jest uczulony? mleko? mozliwe?

          Łatwe do sprawdzenia. Weź mu mleko i przetwory wyeliminuj z diety na jakiś czas i obserwuj czy się coś zmienia.
          • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:59
            bri napisała:

            > > Podejrzewam moze na jakies jedzenie jest uczulony? mleko? mozliwe?
            >
            > Łatwe do sprawdzenia. Weź mu mleko i przetwory wyeliminuj z diety na jakiś czas
            > i obserwuj czy się coś zmienia.


            ja kiedys probowałam wykluczyc mleko na kilkanascie dni i nic. ale może za krótko?
            • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:14
              Może i za krótko. Zróbcie badanie.
        • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:53
          A zakraplacie czymś, żeby udrożnić nos?
          • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:01
            klamkas napisała:

            > A zakraplacie czymś, żeby udrożnić nos?


            czyścimy wodą morską w sprayu. Ale on już ma dośc na samą myśl, płacze że go boli nos i nie chce. Ale wkońcu musi i czyścimy az cały wyczyścimy. Za godzinę , dwie to samo. Niby czysty nos, ale zaczyna oddychać ustami. Za kilka godzin do czyszczenia nos.
            • bri Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:08
              A próbowaliście przez jakiś czas nie robić nic? Niczym nie zakraplać, nie podawać żadnych leków i ogólnie dać dziecku spokój?
              • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:10
                bri napisała:

                > A próbowaliście przez jakiś czas nie robić nic? Niczym nie zakraplać, nie podaw
                > ać żadnych leków i ogólnie dać dziecku spokój?


                tak, to wtedy okropnie ma zatkany nos, oddychac nie może...nie moge nie czyścić
                • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:29
                  Porzuć czyszczenie na jakiś czas - prawdopodobnie nos się uzależnił od działań z zewnątrz i oduczył się pracy własnej. Przestań psikać czymkolwiek - na początku nos będzie paskudnie zatkany i będzie ciężko, ale z dnia na dzień powinno być lepiej. Problemem nie jest to, że w tym nosie coś jest, tylko, że śluzówka jest obrzęknięta. Na pierwsze noce możesz synowi podawać coś obkurczającego w tabletkach (np. Acatar), bo będzie miał problemy z oddychaniem, ale tylko na noc! I tylko przez kilka dni. Po tygodniu "odwyku" powinno zacząć wracać do normy.
                • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:36
                  A szczerze - przyznałaś się któremuś laryngologowi, że kilka razy dziennie zalewasz dzieciakowi nos wodą i "czyścisz" (i jak czyścisz?), nikt cię nie ochrzanił? Młody ma najprawdopodobniej zupełnie zjechaną i upośledzoną śluzówkę.
                  • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:47
                    klamkas napisała:

                    > A szczerze - przyznałaś się któremuś laryngologowi, że kilka razy dziennie zale
                    > wasz dzieciakowi nos wodą i "czyścisz" (i jak czyścisz?), nikt cię nie ochrzani
                    > ł? Młody ma najprawdopodobniej zupełnie zjechaną i upośledzoną śluzówkę.


                    kazdy laryngolog mówił zeby czyscic woda morską.
                • incubus_0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:39
                  Coś w tym może być. Śluzówka musi mieć czas na regenerację, może rzeczywiście za dużo czyścicie.
                  • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:48
                    incubus_0 napisała:

                    > Coś w tym może być. Śluzówka musi mieć czas na regenerację, może rzeczywiście z
                    > a dużo czyścicie.


                    czyścimy raz dziennie.
                    • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:56
                      To przestańcie. Zdrowy nos nie wymaga czyszczenia, a jego nos nie ma szans wyzdrowieć, bo go wyręczasz. Albo czyść, psikaj i dalej męcz siebie i dziecko nawet nie próbując skorzystać z dobrej rady - piszę to zupełnie niezłośliwie i radzę z własnego doświadczenia, bo kiedyś też udało mi się uzależnić od psikaczy do nosa (po grypie, wydawało mi się, że ciągle jeszcze mam katar i ciągle muszę psikać). Zorientowałam się po 3 miesiącach jak brak spreju doprowadził mnie prawie do ataku paniki - odstawiłam, było ciężko, ale w ciągu kilku tygodni sytuacja wróciła do normy. Węch mam trwale uszkodzony (nie zupełnie, ale ograniczony w stosunku do stanu "sprzed").
                      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:58
                        klamkas napisała:

                        > To przestańcie. Zdrowy nos nie wymaga czyszczenia, a jego nos nie ma szans wyzd
                        > rowieć, bo go wyręczasz. Albo czyść, psikaj i dalej męcz siebie i dziecko nawet
                        > nie próbując skorzystać z dobrej rady - piszę to zupełnie niezłośliwie i radzę
                        > z własnego doświadczenia, bo kiedyś też udało mi się uzależnić od psikaczy do
                        > nosa (po grypie, wydawało mi się, że ciągle jeszcze mam katar i ciągle muszę ps
                        > ikać). Zorientowałam się po 3 miesiącach jak brak spreju doprowadził mnie prawi
                        > e do ataku paniki - odstawiłam, było ciężko, ale w ciągu kilku tygodni sytuacja
                        > wróciła do normy. Węch mam trwale uszkodzony (nie zupełnie, ale ograniczony w
                        > stosunku do stanu "sprzed").


                        chyba nie myślisz ze robie złośliwie dziecku czyszcząc nos. On nie może spać jak ma nieoczyszczony, okropnie sie męczy wtedy.
                        • klamkas Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 12:05
                          Nie, nie myślę, że złośliwie czyścisz mu nos, ale myślę, że możesz nie mieć świadomości, że robisz dziecku krzywdę chcąc mu pomóc i ulżyć.

                          Przez kilka pierwszych nocy podawaj mu tabletki obkurczające śluzówkę (ale tylko na noc, żeby go dla odmiany nie uzależnić od tabletek). Najlepiej zróbcie to jak młody zacznie wakacje i nie będzie chodzić do szkoły, bo na pewno przez pierwsze dni będzie miał problem ze spaniem. Wytłumacz dziecku, że tak trzeba, ma 10 lat a nie rok, powinien rozumieć, że czasami przy chorobie trzeba pocierpieć.

                          Alergologa i testy załatwcie swoją drogą.
                          • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 12:11
                            klamkas napisała:

                            > Nie, nie myślę, że złośliwie czyścisz mu nos, ale myślę, że możesz nie mieć świ
                            > adomości, że robisz dziecku krzywdę chcąc mu pomóc i ulżyć.
                            >
                            > Przez kilka pierwszych nocy podawaj mu tabletki obkurczające śluzówkę (ale tylk
                            > o na noc, żeby go dla odmiany nie uzależnić od tabletek). Najlepiej zróbcie to
                            > jak młody zacznie wakacje i nie będzie chodzić do szkoły, bo na pewno przez pie
                            > rwsze dni będzie miał problem ze spaniem. Wytłumacz dziecku, że tak trzeba, ma
                            > 10 lat a nie rok, powinien rozumieć, że czasami przy chorobie trzeba pocierpieć
                            > .
                            >
                            > Alergologa i testy załatwcie swoją drogą.


                            alergolog umówiony. nie wiem czy testy odrazu zrobi, czy nastepna wizyta?
                            Postaram się od wakacji zacząć nieczyścic nosa.Może to pomoże, dzieki.
                            Ja mam wrażenie ze on ma uszkodzony nos mechanicznie, może lekarz nie dopatrzył?
                            zobaczymy.
    • ga-ti Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 10:49
      Ja odniosę się tylko do krwawienia z nosa. Może być, że psiukacie czymś do nosa by mógł oddychać i ma przesuszone śluzówki.
      Mój brat miewał często krwotoki, aż do momentu gdy miał 'przypalaną' żyłkę w nosie - wszystko się skończyło.

      Ale obstawiałabym również alergię.
    • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:24
      co najgorsze to nie ma smaku i nic mu nie smakuje. Jak wiecznie zatkany nos, to nie czuje sie smaku.
      • incubus_0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 11:51
        To może zrób próby alergiczne, można z krwi lub skórne. Dziwne, że tyle lat to się ciągnie i lekarz jeszcze tego nie zalecił. Nam po kilku miesiącach zatkanego nosa lekarz kazał sprawdzać po kątem alergii, z tym że kazał czekać do jesieni, wtedy próby alergiczne są najbardziej miarodajne.
    • kleo881 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 12:10
      U mojego syna zatkany nos (bez krwotowkow) ma podloze alergiczne i laryngologiczne - przerost trzeciego migdala.
      Polecam wykonanie testow alergicznych.
      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 12:16
        kleo881 napisała:

        > U mojego syna zatkany nos (bez krwotowkow) ma podloze alergiczne i laryngologic
        > zne - przerost trzeciego migdala.
        > Polecam wykonanie testow alergicznych.


        na co ma alegrię?
    • solaris31 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 12:33
      obrzęk w nosie może wg mnie miec 2 przyczyny - albo alergia, albo kłopoty ze śluzówka. czesto to drugie jest przy stosowaniu kropli, mazideł i innych spray`ów. nawet stosowanie wody morskiej może spowodować obrzęk - przecież to jest jednak z solą!. ja zawsze tak mam, po odstawieniu potrzeba kilka dni, żeby nos się udrożnił.

      odstaw wszystko, czym dziecku płuczesz ten nos, przeciez sobie nie płuczesz ani nie czyścisz wink może tu jest przyczyna? wiesz, jak jest - nadgorliwość czasem gorsza od faszyzmu wink
    • daga_j Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 13:36
      Ja mam podobnie z córką. Wracamy do prób leczenia alergologicznego, ale termin na październik. Na razie u laryngologa, stwierdzone prawdopodobnie naczynioruchowy nieżyt nosa, jakoś tak. Ale jeszcze jest "szansa", że to alergia, bo Nasomentin trochę pomaga, można też stosować Narivent - działa przeciwobrzękowo, i mogą go stosować kobiety w ciąży więc jest bezpieczny. Moja córka ciągle brała jakieś syropy antyhistaminowe i ostatnio jak mi się skończył, nie kupiłam a tu zmiany nie ma. Niby wszystko kwitnie, a ona nie ma pogorszenia. Ma za to dodatkowo suchą skórę, na dłoniach i nadgarstkach bywa, że robią się drobne ranki, po prostu pęka jej, stosujemy różne natłuszczające kremy, ciągle nie znalazłyśmy tego, który faktycznie pomoże. Ale to też przemawia za alergią jakąś.
      Krwawień z nosa córka nie ma, ale może dlatego, że odpuściłam wieczne stosowanie różnych leków, które nie zmieniały sytuacji, no teraz słucham laryngologa, który i tak już rozkłada ręce, przez 14 dni stosujemy ten Nasomentin (lub Nasonex) a potem przerwa, do tego Sinupret trochę, ale nie widzę zbytnio różnicy. Rozumiem Twoją wypowiedź, ja już załamałam ręce, czekam na alergologa, zrobimy nowe testy i zobaczymy (miała testy 6 lat temu, zgubili mi wyniki).
      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 14:13
        daga_j Rozu
        > miem Twoją wypowiedź, ja już załamałam ręce, czekam na alergologa, zrobimy nowe
        > testy i zobaczymy (miała testy 6 lat temu, zgubili mi wyniki).


        wiesz co ja już też nie wiem co robić. Skąd jestes?
        już byłam u tylu lekarzy że nie wierzę że w czymś dziecku pomogą.
        Byłam kiedys u alergologa, stwierdził ze na badania nie kwalifikuje się, odpuściłam bo byłam nawet pewna że to laryngologiczne podłoże. I nadal jestem pewna albo zatoki, albo krzywa przegroda. Ale żeby w kajetanach nawet tego nie potwierdzili? dziwne.
        • daga_j Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 17:17
          Byłam u różnych alergologów, bo ciągle ich zmieniali, w naszym średnim miasteczku. Teraz jestem umówiona w Krakowie na Strzeleckiej. Leczę tam syna na astmę, on chodzi do pulmonologa , a córka pewnie będzie u alergologa, zobaczymy co wyjdzie. Jej wyszły wtedy jak miała 4 lata różne uczulenia (szczególnie na trawę i chyba grzyby i pleśnie) - ale nie pogarszał się jej stan wtedy gdy te "czynniki" są najbogatsze w otoczeniu, i stan był taki sam czy brała te wszystkie leki na alergie czy nie brała. To mnie wkurza bo w sumie wiem jakimi lekami "dysponują" alergolodzy, więc co NOWEGO mi mogą przepisać?
          A mieliście płukanie nosa u laryngologa? Moja córka miała wiele razy - co z tego, skoro pomagało na 1-2 godziny. Teraz lekarka widzi bardziej obrzęk niż wydzielinę, bo ją trochę słyszy, ale nie widzi.
    • shige Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 13:41
      Prawdopodobnie nabłonek oddechowy potrzebuje czasu na regenerację.
      Syn jest dalej na kroplach i nawilżaniu nosa?
      Jak wilgotność powietrza u Państwa w mieszkaniu?Przy takich problemach pomaga zakupienie nawilżacza i oczyszczacza powietrza w jednym.
      • a.n.a0 Re: wizyta u lekarza 12.05.14, 14:11
        shige napisał:

        > Prawdopodobnie nabłonek oddechowy potrzebuje czasu na regenerację.
        > Syn jest dalej na kroplach i nawilżaniu nosa?
        > Jak wilgotność powietrza u Państwa w mieszkaniu?Przy takich problemach pomaga z
        > akupienie nawilżacza i oczyszczacza powietrza w jednym.

        nie uzywamy kropli, tylko sól morską. Nie wiem jaka jest wilgotność, ale chyba nie jest jakoś sucho. Syn był poza domem 2 tyg na wyjezdzie i to samo. Chyba mieszkanie nie ma tutaj znaczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka