W nawiązaniu do wielkiejfurii, która słyszała "where is my jacket?"
Długo byłam przekonana, że Wodecki śpiewa "Maaaja gruba tulipan", a nie "Maja fruwa tu i tam". Było to dla mojego dziecięcego umysłu logiczne, bo jest Maja, w dodatku okrągła, tulipany są tam gdzieś w tle. Pokapowałam się jakoś jak miałam 15 lat.
Byłam też przekonana, że Jezus "przyjął ciało zmarłej dziewicy" (oryginalnie: z Maryi dziewicy) i znów było to dla mnie proste: w końcu miał sukienki i długie włosy. W tym czasie dużo mówiliśmy w szkole o ekologii i w sumie się cieszyłam, że taka zmarła dziewica się nie zmarnowała, tylko tak jakby przeszła recykling
Miałyście tak?