Dodaj do ulubionych

Też to macie?

03.06.14, 08:43
Czy macie jakąś osobę ze swojej przeszłości z której stratą do dziś nie możecie się pogodzic, mimo upływu czasu ?winkNie ukrywam że chodzi mi o byłych partnerów,chłopaków, narzeczonych, byłych miłości itd
Sama tego nie mam i nigdy nie miałam, nie wiem czy to kwestia charakteru czy porostu losów mojego życia ale w otoczeniu mam co najmniej dwie kobiety które mimo stałych związków, rownież małżeńskich wciąż żałują straty kogoś z przeszłości. Co ciekawe wiem że mój mąż jest też przez kogoś żałowany wink Też to macie? Z czego się to bierze?
Obserwuj wątek
    • heksa01 Re: Też to macie? 03.06.14, 08:47
      I kurczę tak sobie myslę ze nie zazdroszczę ludziom tych sentymentów i żalu, na pewno nie jest to fajne,a jak juz regularnie żyje się przeszłością zamiast tym co tu i teraz to wręcz przerąbanewink
    • pitahaya1 Re: Też to macie? 03.06.14, 08:49
      heksa01 napisała:

      Też to macie? Z
      > czego się to bierze?

      Z nudów. Ja się ma nudne życie to się takimi pierdołami człowiek zajmuje.
      • feel_good_inc Re: Też to macie? 03.06.14, 08:58
        pitahaya1 napisał:
        > Z nudów. Ja się ma nudne życie to się takimi pierdołami człowiek zajmuje.

        Nie sposób się nie zgodzić. Przeszłością żyją leniwi i nudni.
        • heksa01 Re: Też to macie? 03.06.14, 09:10
          A ja widzę że jednak nie jest to reguła, o ile jednak jest znudzoną panią domu przy męzu to inna moja koleżanka jest ogarniętą i realizującą się ( choć czasami mam wrazenie że na siłę ) młodą babką, ma przystojnego faceta, pracuje podróżuje ale w duszy zadra i wracanie do przeszłości bo ktoś tam miał być jej mężem a nie wyszłowink
      • drinkit Re: Też to macie? 03.06.14, 13:13
        > > czego się to bierze?
        >
        > Z nudów. Ja się ma nudne życie to się takimi pierdołami człowiek zajmuje

        Stwierdzenie z gatunku "ale musisz miec nudne życie, że takie problemy przychodza ci do glowy i piszesz o nich na forum".
        Życie jest jednak, na szczęście, trochę bardziej skomplikowane i powodów do "żałowania" może być mnóstwo, np. zły czas, złe okoliczności, niedojrzały wiek itd. I wcale nie musi się to wykluczać z zadowoleniem płynącym z aktualnego zycia.
    • heca7 Re: Też to macie? 03.06.14, 09:02
      Jedyną osobą, z której śmiercią pogodzić do końca się nie mogę był mój cioteczny brat. Miał 7 lat i umarł po dwóch latach walki z rakiem. Ja byłam rok starsza. Często się bawiliśmy , razem wyjeżdżaliśmy na wakacje.
    • solejrolia Re: Też to macie? 03.06.14, 09:25
      nie, nie mam żadnego faceta, którego bym żałowała.
      tak miało być.
      widać nie byli mnie warci big_grin
      (a jednocześnie wiem, że 2facetów żałuje, że nie sa ze mną, byli tacy namolni i musiałam z nimi zerwać kontakt szybko i skutecznie, bo byli jak wrzód na dupie. i takimi też okazywali się nawet po 10-15latach. masakra)
      • heksa01 Re: Też to macie? 03.06.14, 09:31
        Czy ktos mnie żałuje tego nie wiem wink ale ja mimo kilku poważnych związków jakie miałam w życiu absolutnie nie żałuję nikogo,nawet nie mysle o tym, nadal nie wiem czy to kwestia mojego charakterua moze tego że teraz jest mi lepiej, bo w sumie to ci mężczyzni byli bardzo ok i miło ich wspominam jednak nic poza tym wink
    • agaja5b Re: Też to macie? 03.06.14, 09:41
      Moglabym taką osobe mieć, ale nie mam, bo przepracowałam w swojej głowie ten problem i biorę odpowiedzialnośc za swoje zycie i wybory.
      Poza tym ja bym rozróżniła dwie sprawy: żal po stracie kogoś, po rozstaniu, po latach staje sie żalem po własnych marzeniach związanych z tą osobą, które to marzenia wcale nie musiałyby byc takie piękne gdyby się spełniły. Życie takimi żalami, rozpamiętywaniem i wspomnieniami jest rzeczywiście głupie i pożałowania godne. Dla zobrazowania to coś jak ze Scarlett O'Harą, która ubrała swego Ashleya w ładne ubranie które do niego nie pasowało (bo go nie rozumiała i nie umiałaby zrozumieć) i kazała mu w tym chodzic, a że była osobą upartą, niemądrą życiowo i aktywną, to jeszcze i w realu mu życie utrudniała.
      Druga sprawa to wspomnień czar, najczęściej miłych, jedynych w swoim rodzaju intensywnych przeżyc związanych z ta osobą. Pamięć o tym co było dobre i piękne między mną a kimś ale nie przesłaniająca dnia codziennego jest czyms cennym i niczym nagannym. Mimo że z różnych powodów nam nie wyszło. BTW lepiej się skupic na przepracowaniu swoich powodów niepowodzenia, by na przyszłość nie popełnic podobnych błędów ze swojej strony, bo za drugą strone ręczyć się nia da.
    • jowita771 Re: Też to macie? 03.06.14, 10:37
      Byłam kiedyś przez kilka lat z chłopakiem i żałuję, że mam dużo mniejszy kontakt z jego mamą. Moja teściowa jest na szczęście super, ale to jest inna relacja i żałuję, że nie mam tamtej pani w rodzinie i na co dzień.
      Co do mężczyzn - raczej nie, chociaż żałuję, że jednego już nigdy nie zobaczę, nie wiem, co u niego, czy wszystko w porządku, nigdy nie będziemy mieć kontaktu. I gdyby nie duże różnice między nami, mogłabym pomarzyć, że byłoby super z tym panem być.
      Za to jeden pan myśli, że jest taką moją wielką miłością i tak mi już zostanie. Głupia sytuacja, bo spotykaliśmy się, ja byłam zadurzona, ale bez przesady, żaden Toliboski to dla mnie nie był, a on ma taka wizję, że kobiety mają takiego jednego wymarzonego i każdy następny to już tylko namiastka, a całe życie tęsknią za tamtym. I przypadkiem wiem, że jemu się wydaje, że ja takie uczucia żywię do niego. Jak gościa spotkam, to pewnie się zarumienię na samą myśl o tym, bo tak mam, że się rumienię. Facet pomyśli, że się rumienię, bo go kocham na zabój, a ja czuję się zażenowana i myślę sobie "kurde, ale zadufany w sobie cymbał, faktycznie bógwico".
    • agaja5b Re: Też to macie? 03.06.14, 10:44
      Ach przypomniało mi się że bardzo załuję jedengo gościa, łączyło nas tylko krótkie wakacyjne zauroczenie, ale facet naprawdę wyjątkowy i wartościowy. Niestety dowiedziałam sie jakis czas temu ze nie żyje, zabił sie i naprawde mi go żal, był dobrym człowiekiem po prostu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Też to macie? 03.06.14, 10:53
      z facetów - żadnego.
      z ludzi ogólem - matki mojego pierwszego faceta (super kobitka) i przyjaciela ze studiów (czasami sie dowiaduje co tam u niego, ale nie chce odnawiać kontaktu).
    • 3livka Re: Też to macie? 03.06.14, 12:03
      Nigdy nie było mi żal byłych facetów. Było, minęło, każdy poszedł w inną stronę. Żal mi natomiast paru przyjaźni które się rozluźniły lub popsuły sad głównie damsko-damskich.
    • chipsi Re: Też to macie? 03.06.14, 12:12
      Moja córka ma; zapytała mnie ostatnio dlaczego nie wyszłam za jakiegoś milionera tylko za jej tatę big_grin
      Jest jedna taka osoba - nie, nie żałuję że się rozstaliśmy, cieszę się wręcz, tylko czasami się zastanawiam dlaczego tak się skończyło. Po prostu bez powodu, bez słowa, więcej nie przyszedł. Nie mam już żalu, nie interesuję się nim, to nie sentyment tylko głupia ciekawość.
      • cocos_live Re: Też to macie? 03.06.14, 12:32
        Ja tak mam, ale to byla czysto platoniczna milosc i wyidealizowany obrazek faceta. To jest kumpel mojego meza i czasami do nas zaglada, wtedy serce mi zamiera na ulamek sekundy ale jakos sie ogarniam, najgorzej ze moje corki go uwielbiaja
    • to_ja_tola Re: Też to macie? 03.06.14, 12:52
      Nieee,nooo.Żeby żałować to nie.
      Dobrze trafiłam.Ma fajnego męża.
    • na_pustyni Re: Też to macie? 03.06.14, 13:03
      przeszłością żyją ludzie leniwi i nudni?
      większej bzdury dawno nie słyszałam
      przeszłością żyją ludzie nieszczęśliwi.. albo sentymentalni smile
      • feel_good_inc Re: Też to macie? 03.06.14, 13:16
        na_pustyni napisała:
        > przeszłością żyją ludzie leniwi i nudni?
        > większej bzdury dawno nie słyszałam
        > przeszłością żyją ludzie nieszczęśliwi.. albo sentymentalni smile

        Czyli tacy, którzy nie potrafią sobie znaleźć w życiu zajęcia. Leniwi i nudni.
        • na_pustyni Re: Też to macie? 03.06.14, 21:13
          moim zdaniem niesprawiedliwe uproszczenie, ale nie ma co deliberowac
      • echtom Re: Też to macie? 03.06.14, 21:23
        > przeszłością żyją ludzie nieszczęśliwi.. albo sentymentalni smile

        Sentymentalni niekoniecznie żyją przeszłością, natomiast z sentymentem ją wspominają smile Ja żyję teraźniejszością, ale różne miłe epizody z przeszłości wspominam bardzo chętnie. Niedługo jadę w miejsce, gdzie 29 lat temu poznałam niejakiego Gianfranco i trochę żałuję, że jestem za stara, by młodzi przystojni Włosi podrywali mnie przy Fontannie di Trevi tongue_out
    • kkalipso Re: Też to macie? 03.06.14, 17:38
      Nie nie jestem sentymentalna. Ze wzruszeniem wspominam pierwszą miłość i tylko tyle. Za to jest ktoś kto co jakiś czas się do mnie "dobija" bo chyba własnie ciężko mu się pogodzić że było minęło.
    • kamunyak Re: Też to macie? 03.06.14, 18:05
      > Czy macie jakąś osobę ze swojej przeszłości z której stratą do dziś nie możec
      > ie się pogodzic, mimo upływu czasu ?winkNie ukrywam że chodzi mi o byłych partn
      > erów,chłopaków, narzeczonych, byłych miłości itd

      Może nie do konca to jest tak - 'pogodzic się ze stratą", bo co tu godzic się, lub nie, skoro czasu nie da sie cofnąc.
      Jednak nie ukrywam, że mam podobna sytuację. W pewnym momencie swojego życia miałam wybór, byc z tym albo z tamtym. Wybralam niewłasciwie. A wiem to stąd, że z pierwszym chłopakiem byłam 13 lat i wiem, kim był. Na pewno byłoby mi z nim lepiej. Ktos powie; a milosć, uczucie. No właśnie. Kiedy oczarowanie mija to zostaje przyjażń. Lub nie, jeśli jej nigdy nie było. Z tym drugim nie było, okazało się.
    • koronka2012 Re: Też to macie? 03.06.14, 18:34
      To się bierze ze złudzeń i jakiejś dozy niezadowolenia ze swojego życia. Na coś takiego pomaga czasem kontakt z obiektem.

      Bardzo długo miałam ogromny sentyment do takiego jednego, w chwilach frustracji zdarzało mi się myślec co by było gdyby itd. Dopóki los nas ponownie nie zetknąłtongue_out
      Pan fajny, porządny, nic mu nie mogę zarzucić. Ale ja nie jestem tą samą osobą, chcę czegoś innego niż wtedy. Gdybym poznała go dziś, uznałabym że kompletnie do siebie nie pasujemy. Wtedy miałam inne oczekiwania, nawet nie to, że mniejsze - inne po prostu. Czar prysłtongue_out
      • bi_scotti Re: Też to macie? 03.06.14, 18:48
        Zal mi wylacznie kolejnych boyfriends mojej corki. Ma, skubana, talent do znajdywania naprawde fajnych (choc czesto bardzo roznych) facetow. Niektorzy zrywali z nia w beznadziejny sposob, z niektorymi ona zerwala w bezniadziejny sposob ale generalnie facetami byli (sa) swietnymi. Tym bardziej mi zal, ze po zakonczonych "relationships" z moja Najstarsza znikaja z naszej perspektywy - fajnie byloby wiedziec jak im sie zycie uklada etc. Life.
    • mamusia1999 Re: Też to macie? 03.06.14, 20:04
      bierze sie ze zwiazkow "niedokonczonych". takich co to sie rozpadly zanim sie na dobre rozkrecily. i pozostaje niedopowiedzenie....jak by to bylo, gdyby bylo wiecej niz bylo
    • echtom Re: Też to macie? 03.06.14, 21:10
      Nie żałuję, ale z paroma chętnie bym pogadała z czystej ciekawości, jak im się teraz układa.
    • eo_n Re: Też to macie? 03.06.14, 21:26
      Nie mam tak. Czasem się zastanawiam, jak by mi się żyło z jednym czy drugim eksem, ale nie na zasadzie żałowania - mój mąż ich bije na głowę wink
    • awesome810 miłości żadnej 03.06.14, 22:04
      nie wspominam po nocach. Ale jeden z byłych miał takich świetnych rodziców, do dzisiaj żałuję że nie zostali moimi teściami. Normalnie wydałabym się za chłopaka, żeby tych państwa mieć w rodzinie smile.
      I jedna przyjaciółka z liceum, tak jakoś pod wpływem męża pourywała kontakty, bardzo tego żałuję ale nie było na to rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka