Czy macie jakąś osobę ze swojej przeszłości z której stratą do dziś nie możecie się pogodzic, mimo upływu czasu ?

Nie ukrywam że chodzi mi o byłych partnerów,chłopaków, narzeczonych, byłych miłości itd
Sama tego nie mam i nigdy nie miałam, nie wiem czy to kwestia charakteru czy porostu losów mojego życia ale w otoczeniu mam co najmniej dwie kobiety które mimo stałych związków, rownież małżeńskich wciąż żałują straty kogoś z przeszłości. Co ciekawe wiem że mój mąż jest też przez kogoś żałowany

Też to macie? Z czego się to bierze?