Dodaj do ulubionych

Wyjazd za granice

23.08.04, 10:57
moja koleżanka ma pewien problem, no i poprosiła mnie o rade, a ja chcę się z
Wami tym podzielić, bo myślę, że może być realny dla wielu z Was.
Więc moja koleżanka jest mężatką dopiero od kilku miesięcy, nie mają dzieci,
mieszkają z teściami. Od pewnego czasu zbierają pieniądze na własne
mieszkanie, ale sporo im jeszcze brakuje. O zaciągnięciu kredytu narazie nie
ma mowy, bo ona nie pracuje, a jego zarobki sa niewystarczajace. Kilka dni
temu pojawiła sie przed nimi wielka szansa. On dostał propozycje legalnej
pracy za granica, w firmie swojego kolegi, mógłby tam zarabiać kilkakrotnie
więcej niż w Polsce, no i mieliby szanse zakupu wymarzonego mieszkania. On
się bardzo pali do tego wyjazdu, ale ona nie jest zachwycona...
Obawia się o ich związek, w końcu są młodym małżeństwem, a taki wyjazd
oznacza, że będą się widywać bardzo rzadko, przynajmniej przez pewien czas.
Ale jeżeli on postanowi tam zostać na stałe, a ona nie chce wyjeżdżać z
Polski.
Nie wiem, co jej poradzić w takiej sytuacji, Bo ja też nie byłabym zadowolona
z takiej długiej rozłąki z męzem. To przecież bardzo oddala ludzi.
A co Wy myślicie na ten temat, co zrobiłybyście będąc na jej miejscu?
Obserwuj wątek
    • kasiapro1 Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:06
      Niech z nim jedzie.
      Albo rybki albo akwarium!!!
      Ja pojecjalam z mezem,nie widze problemu,jesli chca byc razem trzeba isc na
      kompromis.Ja zostawilam fajna prace w Pl.
    • judytak Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:09
      ja też bym z nim wyjechała :o)

      jeśli to nie wchodzi w grę,
      to pewnie, że nie byłabym zachwycona, ale o ile chodziłoby o konkretny okres
      czasu (rok, najwyżej dwa lata), to bym się zgodziła, i starałabym się jak
      najczęściej i na jak najdłużej do niego tam dołączyć (spędziliśmy z mężem w ten
      sposób cztery lata, z tym, że to było przed ślubem, ślub braliśmy, kiedy
      mogliśmy już zamieszkać razem)

      no i mieszkałabym przez ten czas gdziekolwiek, ale nie u teściów - byłoby to
      dla mnie za trudne nawet razem z mężem, co dopiero mnie samej ;o)

      mrowka221 napisała:

      > Ale jeżeli on postanowi tam zostać na stałe, a ona nie chce wyjeżdżać z
      > Polski.

      a to bym ustaliła przed wyjazdem, w sposób absolutnie wiążący
      w końcu jak ustalimy, że dwa lata i kwita, to możemy to tylko wspólnie zmienić,
      nie?

      pozdrawiam
      Judyta
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:33
      Koniecznie powinna z nim jechac. Mialam w rodzinie i wsrod znajomych kilka
      przypadkow wyjazdu jednego z malzonkow za granice na dluzej (ponad rok) i
      wiekszosc zakonczyla sie rozwodamisad.
      pozdrawiam
    • vaana Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:39
      >a ona nie chce wyjeżdżać z
      > Polski.
      No to jak nie chce, to niech zostana oboje w mieszkaniu tesciow i niech jedno
      zarabia a drugie niech siedzi w domu i czeka, az tamto zbierze. Za jakis czas
      na forum pojawi sie post o tym, jak nie maja pieniedzy, mieszkania, ona pracy a
      on sil...Jak mnie wkurza taka bierno - roszczeniowa postawa.
      • mrowka221 Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:48
        Jak tak czytam Wasze posty, to też zaczynam myśleć, że powinna jechać z nim. W
        końcu nic jej tu nie trzyma, nie ma pracy. Tak, tak właśnie jej poradze. Za
        jakiś czas postanowią razem, czy chca wrócić, czy może zostaną tam na stałe. To
        chyba jedyne rozwiązanie w tej sytuacji.
      • ewa2233 Re: Wyjazd za granice 23.08.04, 11:55
        A to zależy dokąd miałby jechać i na jak długo.
        Mamy w rodzinie 2 małżeństwa, gdzie mąż wyjeżdżał na 3 miesiące, co 3 miesiące.
        Wszystko jest u nich OK.

        Ale ja (osobiście) takiego rozwiązania nie brałabym pod uwagę.
        Albo razem, albo nici z wyjazdu.
        Przede wszystkim potrzebna jest rzeczowa rozmowa o WSPÓLNYCH celach
        i jaką drogą do nich dojść.
        A tego przez forum się nie ustali.
        Trzeba też wziąć pod uwagę, że w miarę jedzenia apetyt rośnie.
        Mieszkanie, meble, samochód ale gdy dojdzie do punktu "wycieczka" może się
        okazać, że nie chcą jechać na nią wspólnie, bo już ktoś inny ma wykupiony bilet.

        No i najlepiej ustalić, że raz powzięta decyzja skutkuje zamknięciem tematu.
        Czyli: mąż zostaje - nie ma marudzenia, że "cienko przędziemy" itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka