Dziecie moje dzis wrzucilo do glosnika pluszowego pomidora (takiego typu glosnik zeby nie bylo

wrzucil ta gorna dziura) mea culpa bo pare dno temu widzialam jak tam wkladal szczoteczke do zebow i nic nie zrobilam. Jezu ile ja sie nameczylam zeby go wyjac... Matka jak inzynier i wynalazca w jednym ;D od etapu - proba nr 4 - odkurzacz - w tle wylo tez moje dziecko ktore sie smiertelnie boi odkurzacza.