Dodaj do ulubionych

Rozpieszczone kociska

25.06.14, 14:23
Przez święto nie dojechała mi karma kupiona przez net i w końcu żelazny zapas się skończył.
W niedzielę otwarte miałam wyłącznie takie beznadziejne delikatesy i tam jeden rodzaj bardzo taniej suchej karmy.
Koty w ogóle jej nie chciały jeść, cały czas żebrzą o inną.
Ustąpić, czy wziąć na przeczekanie?
Wkurza mnie, że takie francuskie kotki wink z nich.

Myślę, że jakby były naprawdę głodne to by zjadły- przecież to nie trucizna.
Trochę chrupią, bo słyszę i ubywa, ale w takim tempie, że prawie nic.
No i cały czas "szczekają" o coś innego.

Ich karmę już mam.
Dałybyście, czy próbowały pokazać kotom, że jak się nie ma co się lubi itd? big_grin
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:31
      ja bym przeczekała. nie pierniczyłam sie z moimi kotami, co kuchnia wydała to trzeba jeść.
      • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:42
        kotow nie wolno glodzic, po 2 dniach dniach moze nastapic uszkodzenie watroby, no i nie widze celu? zeby postawic na swoim? no to po co miec koty....
        • morgen_stern Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:44
          Zdrowy kot nie zagłodzi się przy misce nawet nielubianego żarcia, nie wierze w to smile
          • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:50
            no nie zaglodzi sie na smierc, natomiast jakie zmiany zajda w jego organizmie? i po co? tylko po to zeby zrobic probe sil?
            • morgen_stern Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:02
              Gdyby nie tknęły w ogóle, to może bym się złamała, ale skoro skubią, tylko mało, to nie miałabym litości wink kupuję dobrą, drogą karmę i do kosza jej nie wyrzucę.
        • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:45
          No, ale ja ich nie głodzę.
          W miskach jest stały zapas karmy przeznaczonej dla kotów.

          Nie mają pustych misek, ani nie próbuję przekonać ich do sałaty i pomidorów.
          One nawet jedzą tylko dużo mniej.
          • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:48
            No to jedza czy nie? Bo sie juz zgubilam... a sklad karmy porownalas? tej stalej i tej marketowej? polecam poczytac...
            • morgen_stern Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:49
              Powiem ci w tajemnicy, że moje najbardziej kochają największy marketowy syf, także "porównywanie składów" może okazać się mylące smile
              • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:51
                tak tak, Rysiek tez uwielbia whiskasa, nie wazne ze po nim wymiotuje...
            • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:57
              No napisałam w pierwszym poście, że jedzą, bo chrupią i ubywa, ale w ślimaczym tempie i wciąż jest żebranie.

              Porównałamwink
              Zresztą cena już mówi swoje.


              -
              Omnia mutantur nihil interit
        • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:56
          nie byly glodzone. żarcie pod nosem. ich problem.
          jak kiedys zeżarły przeznaczoną dla nas polędwicę i potem miały focha na wszystko i darły ryje za polędwicą to co, mialam im kupowac polędwice? no way.
          • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:03
            No tego nie rozumiem, a Ty tez dla siebie i rodziny przyrzadzasz 7 dni w tygodniu potrawy, ktorych nikt nie lubi? I czekasz az znikna, bo przciez zarcie jest? Ja nie lubie np flakow albo np podrobow i owszem, widmo smierci glodowej pewnie by mnie zmusilo do zjedzenia ich, tylko pytam po raz kolejny, bo na razie zadna zwolenniczka "lamania" kotow nie odpowiedziala: PO CO? W jakim celu ta proba sil?
            • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:06
              No ja napisałam taki przykład:
              Nagłe załamanie sytuacji materialnej.

              Takie, że my jemy ziemniaki z okrasą i naleśniki.
              A koty muszą dostać tanią karmę.

              Tymczasem moje koty mnie zwyczajnie wkurzają.
              Poza tym głodny to chyba zje wszystko?
              • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:11
                Czlowiek zapewne, natomiast co do zwierzecia nie mam pewnosci, choc widzialam koty tak glodne ze rzucaly sie na chleb. Zalamanie sytuacji materialnej to co innego, z reszta tanie karmy wychodza drozej, bo na krocej sie kot nimi najada, wiec sila rzeczy je wiecej. Ja to widze po moich, teraz zmienilam karme i Piszczalka, moj maly obzartuch - duzo rzadziej dochodzi do miski, na dluzej jest najedzona.
                • morgen_stern Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:15
                  Potwierdzam, to się zgadza. Whiskas czy Kitekat to "puste" żarcie.
                • aneta-skarpeta Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 13:57
                  mój pies dostaje u nas w domu wielka pichę żarcia ( podstawa musi byc na mokrowink), u moich rodziców wysępi " na głodniaka" resztki
                  zje każdą ilość


                  i jak wieczorem znajdzie kawałek suchego chleba to też go zeżre bo co ma sie marnować

                  natomiast suchej karmy- nie namoczonej- no niebardzo, zje, ale bez przekonania
            • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:21
              > No tego nie rozumiem, a Ty tez dla siebie i rodziny przyrzadzasz 7 dni w tygodniu potrawy, ktorych nikt nie lubi?

              nie, ale też nie zawsze gotuję kazemu jego ulubiony obiad. na obiad jest to co jest, staram sie uwzględniac potrzeby wszystkich, ale jak na trzy osoby dwie uwielbiają wątróbkę i chcą ja zjeśc, to trudno, trzecia albo zje, albo niech sobie przyrządzi co innego.

              > PO CO? W jakim celu ta proba sil?

              po to żeby sie nauczyły jesc różne rzeczy i nie kaprysic. moje dziecko moze, to koty tym bardziej.
              • niutaki Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 19:00
                nie chcialabym byc Twoim dzieckiem, ani kotem.
                • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 19:33
                  moje dziecko nie narzeka, koty także nie narzekały. wolę tak niż francuskie pieski, co to tego nie zjedza, to im smierdzi - i o ile w przypadku dziecka pewnie bym sie w koncu złamała, o tyle w przypadku zwierząt nie ma szans.
                  pomijając juz to że nie spotkałam ŻADNEGO zwierzecia ktore - będąc uczciwie głodnym - wybrzydzało. to kwestia chęci. moje koty - psy zresztą tez - rzadko kiedy wytrzymywały w fochu dłużej niż jeden dzien, zazwyczaj miska byla pusta tego samego dnia wieczorem, ewentualnie następnego rano.
                • edelstein Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 21:52

                  A ja byl chciala.To jest zdrowe podejscie.Je sie to co jest.Nie wyobrazam sobie gotowac kazdemu co innego.
                • aneta-skarpeta Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 14:00
                  tak, trauma na całe życiebig_grin
          • jolunia01 Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 09:34
            Polędwicę jak polędwicę, ale udziec w promocji wychodzi taniej niż gotowa karma.
            • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 10:10
              mozliwe, ale nie mialam ochoty trwonić czasu na latanie i wyszukiwanie udzca w promocji dla kotów. w życiu na swobodzie nie jadłyby takich frykasów, wiec nie przesadzajmy.
              • gazeta_mi_placi Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 12:54
                Na swobodzie jedzą najzdrowsze i najświeższe mięso akurat. Plus w sezonie świeże ptasie jajka.
                • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 14:12
                  korekta - jak im sie uda upolowac. jak sie nie uda (a obecnie w miastach coraz trudniej, ptaki sie wycwaniły, a myszy niewiele), to żrą resztki ze śmietnikow.
    • default Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:41
      Jedna z moich kotek potrafi być tak upierdliwa i tak w swojej upierdliwości uparta i zawzięta, że jestem gotowa podać jej wszystko, choćby najdroższy kawior astrachański, byle tylko zamknęła wreszcie ryja i przestała za mną łazić i bóść mnie łbem.
      Kocura i drugą kotkę potrafię przetrzymać, ale one nie są aż tak namolne.
      • wielkafuria Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:44
        buahahahahhaha, mam tak samo. kot mnie terroryzuje kulinarnie. potrafi siedziec 20 cm przede mna i drzec jape tak jakby jej sie krzywda działa. to nic ze 5 min wczesniej dostała zrec.
        • default Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:12
          Ta moja do tego jest jeszcze złodziejem i najlepiej smakuje jej to co ukradnie. Pokręci nosem na kurzą pierś w kociej misce - ale obje się do wypęku pozostawionym bez przykrycia na blacie ugotowanym makaronem. Czasem nawet robię ją w balona i jak mi zależy, żeby zjadła akurat coś konkretnie - to nie kładę jej tego do miski, tylko niby przypadkiem zostawiam na talerzyku/ w garnuszku na blacie czy stole w kuchni - gwarantowane, że zje, co by to nie było smile
    • mw144 Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:42
      Moje "złamały się" po dwóch dniachwink Ale jadły zdecydownie mniej niż swojej ulubinej - dobry sposób na odchudzenie futersmile
    • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:48
      To mnie po prostu denerwuje.
      A co jak nagle bym zubożała i stać mnie by było na taką najtańszą?
      Byłabym skazana na 3 snujące się za mną ogony przez cały dzień i kawałek nocy? big_grin
      Czy musiałabym się kotów pozbyćwink

      Na razie śpią.
      Najlepsze jest jak mąż wraca, a ona pędzą się skarżyć
    • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:49
      Jeden z moich potrafi nie jeść i 4 dni jak mu karma nie pasuje - próbowałam go złamać, ale to ja wymiękłam, bo ileż można głodzić? Przy okazji jest strasznie upierdliwy - kręci się non stop pod nogami, wrzeszczy, płacze, łasi się, podgryza. Albo siedzi zrozpaczony nad miską.

      PS. Jak mi coś nie smakuje to nie serwuję sobie tego przez tydzień, żeby się przełamać więc i kotom staram się tego nie fundować. Szczególnie, że tania karma z delikatesów nie jest czymś, do czego koniecznie należy kota przekonać (bo do zdrowych raczej nie należy).
      • morgen_stern Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:51
        Naprawdę wasze koty najbardziej lubią tę najzdrowszą i najlepszą suchą karmę? wink u mnie jest dokładnie odwrotnie i mój kot wybierałby whiskas. Jak kupuję te polecane, bez zbóż i wypełniaczy to je gryzie w zęby.
        • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 14:53
          Whiskas zjedzą, ale kiedyś nas przycisnęło i już takiego kitikata nie tknęły. Z bezzbożowymi robiliśmy kilka podejść - przy pierwszej próbie kot przez 4 dni nie jadł wcale wink. Ale trafiliśmy na taką, która podeszła wszystkim trzem.
        • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:00
          Moje lubią mokrą jako przysmak i wtedy kupuję jakiekolwiek paszteciki z marketu.
          Ale to rzadko.

          Zdarzało się już, że dostawały jakąś zastępczą jak mi zabrakło.

          Ta im wybitnie nie podchodzi.
          Nawet znajdzie, łazędze ostatniemu, który wyżera żarcie podwórkowym kotom big_grin

          Ciekawe co podwórkowe jedzą. Może lepiej niż moje.
          Już chciałam im wysypać, ale pewnie pogardząbig_grin
        • default Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:07
          morgen_stern napisała:

          > Naprawdę wasze koty najbardziej lubią tę najzdrowszą i najlepszą suchą karmę? ;

          Wcale nie. Moje w ogóle nie przepadają za gotowymi karmami, a jak już - to zupełnie nie takie, jakie powinny, bo np. kotka najlepiej lubi Animonda GranCarno - dla psów, a kocur - najtańsze badziewne saszetki z Biedronki albo Rossmana. Woli je od wszystkich innych smile
          • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 15:16
            "kotka najlepiej lubi Animonda GranCarno -
            > dla psów"

            big_grin
            Mi dla odmiany znajomy pies wyjada kocią karmę jakby tydzień głodzony był.
          • kota_marcowa Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:01
            a kocur - najtańsze badziewne saszetki z Biedronki albo Rossm
            > ana. Woli je od wszystkich innych smile

            Coś jest z tymi badziewnymi saszetkami na rzeczy, bo moje by sie dały zabić za zwykłe saszetki z lidla/polo/biedronki, żadne tam whiskasywink
            • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:05
              Kiedyś porównywałam skład saszetek z Lidla jakąś marketową karmą (nie pamiętam czy whiskas czy kitikat) i różnią się jednym - ceną. Jakościowo wcale albo niewiele. Może koty dbają o twój budżet? wink
              • kota_marcowa Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:37
                Niee saszety dostają tylko od święta.

                Natomiast z suchych bobków tolerują tylko Royala, kupiłam ostatnio zachwalaną na emamie Taste of the Wild i skubane w ogóle nie chciały tego jeść, ale żal mi było kasy i na szczęście dały się namówić na zmieszaną z Royalem.
                Natomiast bardzo im smakują puszki Animondy, a one chyba skład mają nie najgorszy.

                Ale i tak jak by się na horyzoncie pojawiła marketowa saszetka, to wszystko inne poszłoby w odstawkę big_grin
        • asia_i_p Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:22
          Też najbardziej lubi whiskasa - smakołyki, tuńczyka oraz biszkopty dla diabetyków ( i tylko te), ale Acanę też zjada całą.
          Za to nie zje mokrego, niezależnie od jakości - nie zje i już, wyliże tylko galaretkę.
    • triismegistos Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 16:14
      Znam ten ból, bo miałam kiedyś wielki wór puriny, której moje futra nie znoszą... To znaczy jedzą, ale widac, ze w chrabiowskie ząbki kłuje... Zlitowałam się, kupiłam im uluionego canina i wymieszalam w proporcjach 2:1.
      Ale plus był, po tym okresie przestały mnie budzić rano domagając się śniadania.
      • ichi51e Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 17:35
        To wlasnie chcialam sugerowac - zeby moze mieszac...
        • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:06
          Moje z wymieszanej wybierają to co lubią a resztę ignorują ;>.
    • cauliflowerpl Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 17:20
      Czyli - masz w lodówce zdrowe jedzenie, ale karmisz hamburgerami z makdonalda wink żeby im "pokazać".

      Najtańsza sucha karma z supermarketu to syf. Poczytaj skład - ze 4 procent mięsa ma? Czy samo zboże i dodatki smakowe?
      Jak masz dobre, wartościowe jedzenie, to im daj, nie psuj im nerek i wątrób.

      Jak będzie wojna to wtedy będzie czas na pokazywanie, że jak się nie ma, co się lubi... wink
    • marychna31 Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 17:28
      W życiu bym się nie odważyła kotu "coś pokazywać" wink))

      A jak czarne, to już w ogóle! Zemścic sie mogą:

      https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/10494731_248456051945476_998509612218836555_n.jpg
    • deelandra Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 17:47
      pfff mój się cieszy, że w ogóle coś dostaje
      A najczęściej dostaje resztki surowego mięsa, które zostały po moich staraniach usunięcia z mięcha wszystkiego czego nie zjem, bo nie, taka delikatniusia jestem
      inna sprawa, że odwiedzający mnie kociarze z podziwu nie mogą wyjść, że on to je, ale w sumie co powinien jeść kot jak nie mięso właśnie???
      • morekac Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:19
        Resztki surowego mięsa to ukochany przysmaczek.
    • kota_marcowa Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:05
      Ja bym tani marketowy syf oddała bezdomnym kotom, a swoim jednak dała lepszą karmę, zresztą nie miałabym sumienia ich głodzić, mając normalna karmę w zapasie. Zwłaszcza, że moje koty jak czegoś nie lubią, to nie ruszą, też je kiedyś próbowałam przetrzymać, nie jadły po prostu.

    • rhaenyra Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:11
      daje kotu mieso
      takie jak lubi i tak jak lubi


      jestem dobrze wytresowana ...
    • mondovi Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:13
      Jeden z moich je wszystko jak leci, drugi - ma ulubioną karmę, innej nie jada. Raz w opałach dostawał jakiegoś whiskasa, przez weekend skubał, w poniedziałek tak się rzucił na swoją ulubioną, że jadł i zwracał w formie nie zmienionej.
    • asia_i_p Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 18:19
      Dałabym. Mnie takie kocie kaprysy okołojedzeniowe zawsze wzruszają (może z wyjątkiem sytuacji, kiedy kot zrzuca puszkę z dziecięcym mlekiem, żeby je trochę pojeść).
    • obrus_w_paski Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 20:32
      zawsze mozesz te gorsza karme zostawic na awaryjne sytuacje.
      Moj kot jest z tych wszystko jedzacych (zabrany ze schroniska, w ktorym spedzil dwa miesiace w klatce dla krolikow, wczesniej zabrany z ulicy, strzelano do niego ze srutu itp), ale faktycznie nowa karme musialam wprowadzac stopniowo.

      Ja bym raczej wrocila do poprzedniej "lepszej" karmy, a te gorsza zachowala. Do trzymam karmy, ktore niekoniecznie mojemu odpowiadaja, ale juz raz mi sie przydaly (swieto+ zero karmy codziennej).
    • lorelailee Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 20:53
      daj im to co lubia jesc- ewentualnie zmieszaj ta dobra karme z badziewna, jesli ci jej szkoda wyrzucic- albo schowaj na wlasnie nastepna taka okazje. Moj kot tez jest wybredny, z tym ze on je tylko sucha karme Josera- inne jak ma to troche wlasnie skubnie troche nie, a chudy jest jak patyk wiec go wole porozpieszczac niz dodatkowo odchudzic. Tyle ze moj wychodzi na zewnatrz i poluje, wiec w domu tez mu daje surowe mieso- najczesciej kurza watrobke.
    • edelstein Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 21:58

      Moze koty sie zmienily przez lata,moj kot jadl wszystkie resztki jakie wrzucano mu do miski,nie wybrzydzal.Nie mial kupowane ani gotowane.
      "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
      Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
      Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
      Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
    • ulas123 Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:08
      Nie zmieniałabym kotom, psom nagle rodzaju karmy. Weterynarz kazał zawsze mieszać zmieniając proporcja na korzyść nowej karmy przez min. tydzień. Chyba lepiej w razie nagłego braku karmy dać zwierzakom jakiś ryż z mięsem.
      • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:22
        Hahahaha... ryż?! Kotom?!

        Raz próbowałam, bo młodzieniec zgarnięty z ulicy przywlókł do domu coś na kształt rotawirusa. Koty skutecznie wylizały mięso/rybę spomiędzy ziarenek ryżu i zaczęły się domagać prawdziwego żarcia wink.
    • morekac Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:12
      Daruj sobie - i tak cię przetrzymają. Wychudną. Będą patrzyły na ciebie żałośnie, ciebie zaś będą dręczyły straszliwe wyrzuty sumienia.
    • buuenos Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:28
      Ja moim princom podaje najsmakowitsze kaski, lezy toto rozwalone na tarasie, wiem,ze glodny a podejsc do michy mu sie nie chce.Jak na obsluge przystalo podaje pod nos i tak na lezaco jeden z drugim konsumuja a ja sie ciesze,ze jedzasmileJesli cos im nie smakuje to nie zmuszam,oddaje dalej ( kot tesciow zjada wszystko).Nie eksperymentuje na zasadzie a co bedzie jak nie stac nas bedzie na karme..My tez jemy to co nam smakuje.-)
    • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:44
      A propos "zdrowego" odżywiania futrzaków - moje właśnie się biją w zlewie kuchennym o resztki przeterminowanego kefiru, którego nie znoszą i wlany do misek je obrzydza. Wygrywa najmłodszy bo zdążył wejść do zlewu jako pierwszy - podwoił objętość, syczy i broni zdobyczy wink.
      • buuenos Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 22:57
        Jak ja wam zazdroszcze kociastych z wielkim apetytem..Gdyby tylko chcialy wszystko bym im oddala.Jogurty,kefiry to byl hit rok temu,dzis krzywia geby i oczekuja swiezej ryby.
        • klamkas Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 23:14
          Moje jedzą jedną wybraną karmę (plus parę syfiastych typu whiskas, których nie dostają). Oprócz tego lekko sparzoną wątróbkę (surowej i przegotowanej nie ruszą) - z JEDNEGO sklepu albo wiejską, z innych źródeł im nie smakuje. Kefiru nie lubią - teraz się biją bo wydaje im się, że ukradły/znalazły/zdobyły wink. Czasami skuszą się na gotowaną rybę z marchewką. Czasami wyżrą marchewkę, a rybę zostawią. I tyle. Nooo... kradzione rzeczy pożerają, ale staram się nie stwarzać okazji.
    • misterni Re: Rozpieszczone kociska 25.06.14, 23:09
      A ty byłabyś zadowolona, gdybyś była skazana na jedzenie czegoś, czego nie lubisz?
      Przestań się znęcać nad zwierzakami i daj im ich ulubioną karmę.
      • gazeta_mi_placi Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 09:09
        A głodne dzieci w Afryce?
    • karisma_warusco Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 09:41
      Zakończyłam eksperyment, bo nic się nie dało zrobić w domu.
      Zwłaszcza po powrocie męża, bo się już nauczyły, że on bardziej litościwy i wpatrywały się w nas non stop, a każde podniesienie się z kanapy to był dziki miauk i ocierania.

      I tak całkiem sporo tej karmy zjadły.

      Natomiast po wsypaniu "ich" karmy zjadły wszystko i zniknęły na dalszą część wieczoru.

      Worek karmy wysypałam rano do misek przed blokiem.
      Chwilę później zjadł ją jakiś pies big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 10:14
        miętka fajka jestes wink
    • antyk-acap Re: Rozpieszczone kociska 26.06.14, 10:33
      Przyznaj się! Jesteś kotem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka