majowka1973
16.07.14, 08:59
Witam moje drogie Panie. Ciężko mi na duszy i sercu więc muszę komuś powierzyć moje smutki. Tak się dramatycznie złożyło,że w przeciągu kilku miesięcy byłam na 4 pogrzebach dzieci-jedynaków mojej rodziny, przyjaciół, sąsiadów. Rozpacz to mało powiedziane, świat się zawalił i nie ma już nic (wszyscy są w wieku niereprodukcyjnym). Sama mam jedno dziecko i wiek, który raczej nie skłania do starania się o drugie. Przepełnia mnie od tych tragicznych wydarzeń niewyobrażalny strach o moje dziecko i w głowie siedzą czarne scenariusze. I ciągłe pytania:jak żyć po takim dramacie?