Dodaj do ulubionych

Prawda o aborcji

24.07.14, 17:33
W Polsce obserwujemy coś znacznie ważniejszego, niż tylko dyskusję na temat prof. Bogdana Chazana. To dyskusja o roli Kościoła w naszym kraju, wolności obywatelskiej i wartości ludzkiego życia. Zza zachodniej granicy przygląda się jej ginekolog, Dr. med. Janusz Rudzinski, do którego Polki przyjeżdżają na tak zwaną turystykę aborcyjną, aby legalnie usunąć ciążę. W rozmowie z naTemat wyjaśnia, jak wygląda współczesna aborcja oraz kto, jego zdaniem, cofa nasz kraj do Średniowiecza.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 18:12
      Zgadzam się, że lada chwila może dość do aktów terrorystycznych ze strony ruchów pro life.

      Konserwatywni katolicy w Polsce są jak Putin. Już dawno temu trzeba było walnąć pięścią w stół i wziąć to pod but, by nie fikało. Teraz pozwalają sobie na zbyt wiele, a lada chwila zaczną ginąć postronni, niewinni ludzie. Już mamy pierwszą śmiertelną ofiarę tego starcia, dziecko, które nie powinno było się narodzić. Niedługo strach będzie powiedzieć, że jest się niekatolikiem, bo jeszcze zapłoną stosy, jak w średniowieczu.
      • enatealie Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 18:17
        O stosy i ataki fizyczne się nie obawiam, gorsze jest to, co oszołomy próbują robić z ludzkimi umysłami.
      • tryggia Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 21:07
        OJP
        Podrecznikowy dowod na istnienie mechanizmu projekcji, ba! identyfikacji projekcyjnej.
        Strach sie bac.
      • tezas Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 21:15
        Nie pierwszą, niestety. Pamietajmy choćby o Agacie Lamczak.

        A niedawno lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie (sic!), zasłaniając się klauzulą sumienia, nie przeprowadzili aborcji, mimo że ciąża zagrażała życiu matki. To doprowadziło do krwotoku i usunięcia macicy.
        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
        • nickbezznaczenia Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 21:19
          Oni mają sumienia czyste, bo nieużywane.
          • nickbezznaczenia Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 21:20
            To oczywiście był cytat.
        • taka_pani_jedna Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 23:07
          Pamiętam, jak w 2011r., byłam w ciąży i będąc w gabinecie w poradni patologii ciąży w tym szpitalu słyszałam fragmenty rozmowy lekarki prowadzonej z inną pacjentką. Lekarka pomagała jej pisać pismo do komisji w tym szpitalu, w związku z b.. dużym uszkodzeniem płodu, etc. że prosi o aborcję, itd. Najwyraźniej zmienia się tam na gorsze...uncertain Ale taki klimat jest chyba w całej Polsce uncertain Cóż, ja wiem, że mogę liczyć na "turystykę zagraniczną" jakby co, ale to straszne co się tu dzieje uncertain
    • cherry.coke Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 18:20
      Za rozsadne, nie przyjmie sie.
      To jest kraj, w ktorym bardzo duzo ludzi uwaza, ze naturalna kara dla dziecka rodzicow probujacych in vitro jest dziesiec dni konania.
      • mondovi Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 20:38
        Okrutne, ale prawdziwe.
    • mid.week Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 18:31
      Odkąd mieszkam w Niemczech, moje przekonania są coraz bardziej negatywne w stosunku do Kościoła.

      A co mają powiedzieć te które tu mieszkają...?
    • kozica111 Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 18:56
      "To nie jest nic nadzwyczajnego" i wszystko jasne.Dramat.
      • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 19:01
        Jasne!!! Ty wiesz najlepiej jak komuś urządzić życie.
        • rosapulchra-0 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:12
          Antyk-acap, nie zagalopowałeś się aby? suspicious
      • araceli Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 20:34
        kozica111 napisała:
        > "To nie jest nic nadzwyczajnego" i wszystko jasne.Dramat.

        Czemu miało służyć wyrwanie tego zdania z kontekstu?
        • edelstein Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 10:20
          Manipulacji.Jsk zwykle.Kozica to katotalibka.
    • fadilla Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 22:18
      Kiedy wokół sami szaleńcy, jeden glos rozsądku zaskakuje, dziwi przyciąga uwagę i niestety uświadamia, jak bardzo niebezpieczni sa szaleńcy. Dlaczego na to pozwoliliśmy? Kto i jak może to przerwać? Dlaczego u nas nie może być normalnie? Czy kiedykolwiek będzie?
      • mama303 Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 22:32
        Tez sie boję, katotaliban w pełnym rozkwicie, podobno na mszach modlą się za Chasana co niedzielę
        • ania_2000 Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 22:47
          Dopoki nie bedzie sie szanowac prawa kobiet, dopoty katolib bedzie narzucac swoje prawo. Kobieta ma siedziec w domu, rodzic I modlic sie. I sluchac.
          Jej zycie jest niewazne.

          Ja sie tylko dziwie, jak w 21 wieku w srodku Europy takie zachowania sa mozliwe???

          widac nie bardzo to kogo obchodzi, nawet same kobiety nie bardzo tym zainteresowane...
          • tezas Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 23:15
            Są możliwe, bo ludzie tak głosują. To na PO (partię Żalka, b. Gowina czy z ministrem Królikowskim), to na PiS (ostatnio np. poparli Chazana, co jeden to bardziej za zaostrzeniem ustawy). Razem to 60-70% głosów.

            Jak głosujemy, tak mamy.

            ---------------------------------
            Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
            • eo_n Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 00:37
              tezas napisała:

              >
              > Jak głosujemy, tak mamy.
              >
              A przepraszam, kto choćby obiecuje (nie mówiąc już o robieniu czegokolwiek w tym kierunku), że rozprawi się z Kościołem w Polsce?
              Dziś rano w wiadomościach podano, że Twój Ruch chce koalicji z SLD i jeśli tamci będą nalegać na krzyże w urzędach itp, to Twój Ruch jest otwarty na dyskusję. Pomijając już nawet kwestię wiarygodności tej partii...

              Moim zdaniem też to idzie w stronę niebezpiecznego ekstremizmu - rozwrzeszczana obłudna mniejszość trzyma w szachu całą resztę (mądrych katolików, ateistów i ludzi innych wyznań). Bardzo to niepokojące. I pisałam to samo jeszcze przed sprawą Chazana, która tylko potwierdza najczarniejsze przewidywania.
          • whitney85 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:43
            Racja. Katotalibki same sobie strzelają w kolano.
      • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 22:34
        Bo to jest "jakieś". Jeśli jesteś szaleńcem i szukasz jakiejś ideologii to trudno szukać ideologii liberalnej.
    • astomi25 Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 22:50
      O moj lekarz znow. smile
      Jutro do niego jade na sciagniecie szwow, od kogo go pozdrowic?
      smile
      • taka_pani_jedna Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 23:08
        Ode mnie big_grin
      • tezas Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 23:11
        I ode mnie smile

        ---------------------------------
        Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
    • kosmitos Re: Prawda o aborcji 24.07.14, 23:04
      fronda też to znalazła
      www.fronda.pl/a/portal-lisa-znalazl-abortera-ktory-chce-udowodnic-ze-aborcja-to-nic-takiego,39894.html
    • plater-2 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 08:23
      Panie Doktorze, te msze i modlitwy o na intencje Panskiego NAWROCENIA .
      • edelstein Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 10:23
        Doprawdy.Ja sie modle, by takich jak on bylo wiecej i Bog dal mu dar cierpliwosci do katotalibow.
      • kolter Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 19:06
        plater-2 napisała:

        > Panie Doktorze, te msze i modlitwy o na intencje Panskiego NAWROCENIA .

        No a czemu on ma wrócić do korzeni katolickiego pogaństwa ??
    • beverly1985 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 08:39
      Dla mjie przerażające jest, jak w Polsce wykonuje się aborcje w szpitalach, równiez u popularnego tutaj dr. Dębskiego. Po prostu daje się środki poronne i kobieto- radź sobie. Urodź bez znieczulenia 4-5 miesięczne martwe dziecko z wadami. Tylko nie krzycz z bólu, bo straszysz inne pacjentki.

      Nie ma innych technik, stosowanych na zachodzie. Nie ma narkozy dla matki, nie ma rozmów z psychologiem. Nie ma też znieczulenia dla dziecka (podobno nie czuej bólu, ale kto to wie na pewno?).
      • kiddy Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 09:54
        Nie wiem, jak wygląda poród czy aborcja płodu w 4-5 miesiącu, ale wiem, jak wygląda postępowanie związane z poronieniem w 10 tygodniu ciąży. Nie dałam rady poronić sama, dostałam tabletki, potem narkozę i wykonano łyżeczkowanie. Bez bólu. To było w Szpitalu Bielańskim. I nie, nie należę do grona fanek prof. Dębskiego, bo miałam z nim osobiście do czynienia.
      • plater-2 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 09:57
        A zdarza sie, ze dziecko rodzi sie zywe i krzyczy ?
      • taka_pani_jedna Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:07
        Chyba żartujesz. Kiedy kilka lat temu poroniłam w 20tc, w powiatowym szpitaliku dostałam oksy na wywołanie skurczów a później pełną narkozę. Nie wierzę, że u prof. Dębskiego miałoby być inaczej z aborcją.
      • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:50
        > Nie ma innych technik, stosowanych na zachodzie. Nie ma narkozy dla matki, nie
        > ma rozmów z psychologiem. Nie ma też znieczulenia dla dziecka (podobno nie czue
        > j bólu, ale kto to wie na pewno?).
        Cóż, tego nie mają też kobiety rodzące w 9m-cu...
    • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 08:46
      "Daje się pacjentce tabletki przygotowawcze, a później wykonuje się zabieg metodą próżniową. Do macicy wprowadza się specjalny podciśnieniowy instrument, który usuwa jej zawartość (...) Po godzinie pacjentka wychodzi do domu."

      W podobny sposób można by opisać procedurę w ramach Akcji T4: "daje się pacjentowi tabletki przygotowawcze, a później wykonuje zabieg metodą gazową. Do zamkniętego pomieszczenia, w którym znajduje się pacjent, specjalną rurką wprowadza się gaz. Po pół godzinie usuwa się zawartość pomieszczenia."
      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 08:53
        I jeszcze:
        "To krótki i bardzo bezpieczny zabieg, bez żadnych następstw, ponieważ szczelność pomieszczenia i wentylacja jest atestowana, a personel dodatkowo wyposażony w maski przeciwgazowe.
      • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 10:30
        Super porownanie - kobieta jest pomieszczeniem wedlug was uncertain
        • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 11:10
          Nie rozumiesz, że porównanie może dotyczyć okoliczności, sytuacji, a nie przedmiotów?
          • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:21
            Nie tłumacz się, bo jestes nieporadny i zaprzeczasz sam sobie. Przekaz jest jasny kobietę traktujecie przedmiotowo (jest ona pomieszczeniem), a zrównywanie kilku komórek z ludźmi, którzy ginęli w obozach urąga godności tych ludzi.
            • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 13:52
              Ja nie SIĘ tłumaczę, tylko TOBIE tłumaczę, bo nie nadążasz. Prawdopodobnie z powodu zafiksowania na feministycznych zabobonach.
              • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:09
                O zabobonach to wiele moze powiedziec branza do ktorej ty sam nalezysz. Nawet współczesnie je czynnie uprawiacie.
                Ok, przyjmijmy Twoja semantykę, skoro aborcja jest jak ludobójstwo, to jaką kare proponujesz dla ludobójcy Chazana?
                • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:25
                  fadilla napisał(a):

                  > O zabobonach to wiele moze powiedziec branza do ktorej ty sam nalezysz. Nawet
                  > współczesnie je czynnie uprawiacie.

                  Nie ma większych i głupszych zabobonów od tych rozpowszechnianych przez lewicowych ideologów.

                  > Ok, przyjmijmy Twoja semantykę, skoro aborcja jest jak ludobójstwo, to jaką kare
                  > proponujesz dla ludobójcy Chazana?

                  Była już o tym dyskusja. Skorzystaj sobie z wyszukiwarki, jeśli chcesz wiedzieć.
                  • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:38
                    Wchodzi taki prawicowy nieokrzesaniec na kobiece fora i udziela sie tylko w watkach dotyczących "powinności rodzenia dzieci przez kobiety". Skoro się wtryniasz w tematy, które cie nie dotyczą, to odpowiadaj na zadane pytania, mizoginie! Wiem dlaczego nie odpowiesz, bo jest niewygodne. Dla twojego środowiska Chazan stał się niemal świętym, tylko dlatego, że zmusił kobietę do urodzenia jednego dziecka, podczas gdy tysiące ich przed laty wyskrobał.
                    • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:49
                      fadilla napisał(a):

                      > Wchodzi taki prawicowy nieokrzesaniec na kobiece fora

                      Proponujesz segregację i dyskryminację płciową?

                      > i udziela sie tylko w watkach dotyczących "powinności rodzenia dzieci przez kobiety".

                      A co Cię obchodzi, zwolenniczko dyskryminacji i totalitaryzmu, w jakich wątkach się udzielam? Na jakiej podstawie chcesz mi dyktować, gdzie mogę, a gdzie nie mogę tego robić?

                      > Skoro się wtryniasz w tematy, które cie nie dotyczą, to odpowiadaj na zadane pytania,
                      > mizoginie!

                      Każdy temat dotykający ludzkich praw mnie dotyczy, a na zadane pytania będę odpowiadał wtedy, kiedy pytanie będzie tego wymagało. Pytania głupie, chamskie lub takie, na które już odpowiadałem, będę olewał. Czy ci się to podoba, czy nie, białogłowo.
                  • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:15
                    > > Ok, przyjmijmy Twoja semantykę, skoro aborcja jest jak ludobójstwo, to ja
                    > ką kare
                    > > proponujesz dla ludobójcy Chazana?
                    >
                    > Była już o tym dyskusja. Skorzystaj sobie z wyszukiwarki, jeśli chcesz wiedzieć
                    > .

                    No, o ile sobie przypominam tłumaczyłeś go tym, że się nawrócił. Spoko, mnie to pasi, ale tobie pewnie nie nie byłoby w smak, gdyby rzeczywistych ludobójców (Holocaust, Rwanda) bliźni nagle pokochali tylko dlatego, że wyrazili skruchę wink
            • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:51
              Te "kilka komórek" to też istota ludzka. Na innym etapie rozwoju, ale to jednak dalej nie piesek i nie ameba.
              • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:19
                Czyli człowieczeństwo sprowadza się do DNA
      • zla.m Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 13:29
        A ilu samotnym matkom z dziećmi niepełnosprawnymi pomagasz? W ilu ośrodkach dla takich dzieci jesteś wolontariuszem? Czy chociaż RAZ W ŻYCIU miałeś w ogóle kontakt z taką sytuacją?
        • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:29
          A jakie to ma znaczenie? Jeśli zobaczę, jak jakaś wyrodna matka usiłuje topić swoje niepełnosprawne dziecko w rzece i wyciągnę tonące z wody, to każesz mi je wziąć na swoje utrzymanie? Utrzymanie i opieka nad dziećmi jest obowiązkiem rodziców i żadne trudności z tym związane nie usprawiedliwiają zamordowania go.
          • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 15:55
            Ale zwierzęta dla smaku można mordować.
            Pieprzysz, nigdy nie byłeś i nie będziesz w ciąży.
            • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 17:31
              vre-sna napisała:

              > Ale zwierzęta dla smaku można mordować.

              Pojęcia "mordować" nie stosuje się do zwierząt, tylko do ludzi. Zwierzęta się zabija. Nie dla smaku, tylko dla pożywienia. Choć nie tylko, bo także dla ubrań, w celach przemysłowych albo jako niepożądanych konkurentów do pożywienia. Owszem, można.

              > Pieprzysz, nigdy nie byłeś i nie będziesz w ciąży.

              Niepojęte! Jak na to wpadłaś?
              Przypomnij, gdzie i kiedy pisałem, że byłem?
              • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:20
                To skoro Ty uważasz, że jest uzasadnione zabijanie zwierząt dla wyżywienia się i na paski do torebek tudzież buty i od lat latasz za każdym wege, żeby mu to uświadomić, to ja mam takie samo prawo do twierdzenia, że chory, letalnie chory płód można, zgodnie z obowiązującym prawem, abortować.
                Nie podoba mi się to, że facet wypowiada się nt. ciąży kobiety w sposób tak autorytarny, zwłaszcza, że nigdy w tej ciąży nie będzie.
                • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:41
                  vre-sna napisała:

                  > To skoro Ty uważasz, że jest uzasadnione zabijanie zwierząt dla wyżywienia się
                  > i na paski do torebek tudzież buty i od lat latasz za każdym wege, żeby mu to uświadomić, to
                  > ja mam takie samo prawo do twierdzenia, że chory, letalnie chory płód można, zgodnie z
                  > obowiązującym prawem, abortować.

                  Ależ ja wcale nie przeczę, że prawo w Polsce na to pozwala. Spór dotyczy zupełnie czego innego.

                  > Nie podoba mi się to, że facet wypowiada się nt. ciąży kobiety w sposób tak autorytarny,
                  > zwłaszcza, że nigdy w tej ciąży nie będzie.

                  To podstawowa zaleta, że nigdy nie będę. Daje to pełną gwarancję bezstronnej wypowiedzi. Bo nemo iudex in sua causa. Pewnie, że złodziej chciałby być sądzony wyłącznie przez złodziei, bo od nich mógłby się spodziewać łagodniejszej oceny, ale to nikogo do niczego nie obliguje.
                  • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 21:11
                    Spór dotyczy prawa do wyboru.
                    A w Polsce jest ono nagminnie łamane, bo wypowiadają się i mają wpływ na to ludzie, którym wydaje się, że prawda absolutna leży po ich stronie.
                    Niech każdy działa zgodnie ze swoim sumieniem,
                    przyrównanie aborcji w uzasadnionych przypadkach do morderstwa jest porównywalne do uznania tego, że chorym jest ten, który uwielbia karkówkę i ze smakiem wysysa szpik z kości.

                    • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 21:34
                      vre-sna napisała:

                      > Spór dotyczy prawa do wyboru.

                      Każdy spór o zasady moralne można w ten sposób nazwać, bo każdy czyn niegodziwy jest kwestią wyboru.

                      > A w Polsce jest ono nagminnie łamane, bo wypowiadają się i mają wpływ na to ludzie,
                      > którym wydaje się, że prawda absolutna leży po ich stronie.

                      Aha. A Twoje stanowisko jest odmienne? Ty uważasz, że prawda absolutna nie jest po Twojej stronie, tylko po przeciwnej? To skąd ten spór w takim razie?

                      > Niech każdy działa zgodnie ze swoim sumieniem

                      Tak uważasz? A co, jeśli na swojej drodze spotkasz kogoś, dla kogo napaść Cię i obrabować będzie zgodne z jego sumieniem?

                      > przyrównanie aborcji w uzasadnionych przypadkach do morderstwa jest porównywalne do
                      > uznania tego, że chorym jest ten, który uwielbia karkówkę i ze smakiem wysysa szpik z kości.

                      Mocno kulawa ta analogia i zupełnie do mnie nie przemawia. Aborcja w większości przypadków jest jak najbardziej porównywalna do morderstwa. Chodzi w niej wszak o zaplanowane z premedytacją i motywowane niskimi pobudkami pozbawienie życia człowieka.
                      • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 22:18
                        Hm, zwierzęta, stworzenia boże, też się morduje z premedytacją.
                        Prawo do aborcji ma każda kobieta.
                        Nie jest mi z tego powodu przykro.
                        Natomiast brak możliwości egzekucji tego prawa jest nienormalne.
                        Tak jak lubisz zwierzęta, tak kobiety stawiasz na równi z dymiącą wołowiną w cieście.
                        • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 23:18
                          vre-sna napisała:

                          > Hm, zwierzęta, stworzenia boże, też się morduje z premedytacją.

                          Nie. Zwierzęta się zabija. Jest to działanie naturalne i moralnie dopuszczalne.

                          > Prawo do aborcji ma każda kobieta.

                          Nie. Prawo dopuszcza aborcję w ściśle określonych, wyjątkowych sytuacjach. To wszystko. W dyskusji o tym, czym jest aborcja i jak prawo powinno się do niej odnosić, aktualny stan prawny nie jest zresztą żadnym argumentem.

                          > Natomiast brak możliwości egzekucji tego prawa jest nienormalne.

                          Bynajmniej. Można sobie bez trudu wyobrazić, że wszyscy co do jednego lekarze odmówią wykonania aborcji i nikt nie będzie w stanie niczego od nich wyegzekwować. Nie będzie zresztą takiej podstawy. Zauważ, że wbrew kłamstwom lewackiej propagandy, prawo nie nakłada na nikogo obowiązku dokonania aborcji. Prawo jedynie obiecuje niekaralność tego czynu komuś, kto by zdecydował się go dokonać.

                          > Tak jak lubisz zwierzęta, tak kobiety stawiasz na równi z dymiącą wołowiną w cieście.

                          Bzdura.
                          • vre-sna Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 00:35
                            Nie nakłania, toteż nikt nie zmusza ludzi do dokonywania aborcji. Ale skoro istnieje prawo, a sumienie się nie sprzeciwia to jednak powinno się to (prawo do aborcji) respektować.
                            Nie rozumiem Ciebie. Traktujesz wybiórczo prawo do życia.
                            • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 07:47
                              vre-sna napisała:

                              > Nie nakłania, toteż nikt nie zmusza ludzi do dokonywania aborcji. Ale skoro ist
                              > nieje prawo, a sumienie się nie sprzeciwia to jednak powinno się to (prawo do aborcji)
                              > respektować.

                              Respektowanie "prawa do aborcji" nie polega, droga koleżanko, na tym, że zawsze znajdzie się lekarz, który aborcji dokona, tylko na tym, że jeśli się znajdzie, to sąd go za to nie ukarze. Jeśli więc ktoś twierdzi, że "prawo do aborcji" nie jest w Polsce respektowane, to niech tego dowiedzie wskazując sąd, który wbrew przepisom ustawy ukarał lekarza za zgodną z prawem aborcję.

                              > Nie rozumiem Ciebie. Traktujesz wybiórczo prawo do życia.

                              Ja? Czy to ja jestem za aborcją? Postaw ten zarzut raczej moim szanownym interlokutorkom. Sobie zresztą też.
                              • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 08:01
                                misiu-1 napisał:

                                > Respektowanie "prawa do aborcji" nie polega, droga koleżanko, na tym, że zawsze
                                > znajdzie się lekarz, który aborcji dokona, tylko na tym, że jeśli się znajdzie
                                > , to sąd go za to nie ukarze. Jeśli więc ktoś twierdzi, że "prawo do aborcji" n
                                > ie jest w Polsce respektowane, to niech tego dowiedzie wskazując sąd, który wbr
                                > ew przepisom ustawy ukarał lekarza za zgodną z prawem aborcję.
                                Ordynarnie kłamiesz! Prawo mówi:
                                "Art. 4a. Dopuszczalne przesłanki przerwania ciąży
                                1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:"
                                A nie: przerywanie ciąży jest zakazane za wyjątkiem
                              • vre-sna Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:01
                                Nom, ale przykład pacjentki p. Chazana potwierdza czy obala tezę o respektowaniu prawa?
                                Ja absolutnie szanuję inne poglądy, ale o ile rozumiem Twój tok myślenia to proszę o to samo w stosunku do mnie.
                                Dlatego uważam, że dyskusja nie ma sensu, gdyż rozmawiając na poziomie przekonań, poza wzajemnym przepychaniem, nic się nie wnosi. Poza oczywiście wiedzą, że na dany temat nie ma sensu rozmawiać z tą konkretną osobą.
                                • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 14:06
                                  vre-sna napisała:

                                  > Nom, ale przykład pacjentki p. Chazana potwierdza czy obala tezę o respektowaniu prawa?

                                  Przykład pacjentki prof.Chazana jest do tego bezużyteczny, ponieważ jej ciąża nie została przerwana. Gdyby została przerwana, to przekonalibyśmy się, czy prawo jest respektowane, czy nie. Gdyby na przykład, wbrew zapisom ustawy, ukarano lekarza za dokonanie tej aborcji, to by oznaczało, że nie jest respektowane.
                                  • vre-sna Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 14:53
                                    Nie została przerwana i jest to skutkiem nierespektowania prawa.
                                    • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 15:45
                                      Nic podobnego. Nie została przerwana i jest to skutkiem skorzystania przez lekarzy ze swojego prawa do odmowy dokonania aborcji.
                                  • lauren6 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 15:16
                                    Żeby wiedzieć czy w Polsce prawo jest respektowane wystarczy porozmawiać z lekarzami pracującymi w niemieckich, holenderskich czy słowackich klinikach:

                                    natemat.pl/111057,aborcja-all-inclusive-za-1600-zl-znalezienie-zagranicznej-kliniki-z-polska-obsluga-zajmuje-kilka-minut
                                    – Przedział wiekowy kobiet, które dzwonią to 15-50 lat – mówi konsultant, który bez wahania godzi się na rozmowę. – Panie nie są w rozterce i dobrze wiedzą, czego chcą – mówi Polak. Powody są różne i zależne od wieku pacjentki. Niektóre czują się zbyt młode na macierzyństwo, ale u niektórych – najczęściej starszych – wykryto wadę płodu. – W Polsce blokuje im się wykonanie takich zabiegów

                                    Jak długo będziemy się oszukiwać, że w naszym kraju respektuje się prawo i szanuje kobiety?
                                    • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 15:28
                                      Wy ciągle nie rozumiecie podstawowej rzeczy. Niekaralność aborcji w wyjątkowych, określonych w ustawie przypadkach nie oznacza obowiązku jej wykonania przez jakiegokolwiek lekarza. Zobowiązuje tylko sądy do uniewinniania wykonawców takich aborcji. W szczególnym przypadku, gdyby wszyscy lekarze odmówili przeprowadzania aborcji, nie byłoby to żadną przesłanką do stwierdzenia, że prawo nie jest respektowane. Jeśli prawo pozwala Ci na jazdę rowerem, to to przecież nie oznacza, że ktoś ma obowiązek Ci ten rower dać.
                                    • vre-sna Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 15:35
                                      Tak długo, jak człowiek potrafi siebie umocnić w przekonaniu, że jego racja jest najjejsza, a pozostali zawsze się mylą.
                                      Pomimo faktów.
                                      Fakty są nieważne, najważniejsze jest przekonanie.
                                      A że jedna strona podpiera się zaistniałymi zdarzeniami to i tak bez znaczenia. Bo pozostaje interpretacja. A tu już wiele obszaru do zaorania.

              • tezas Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 22:11
                > Zwierzęta się zabija. Owszem, można.
                "V Nie zabijaj" [Nie: nie morduj]. Bez ograniczeń.
                Bardzo wybiórcze jest to twoje podejście do praw Bożych.

                -------------------------
                Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 23:24
                  tezas napisała:

                  > > Zwierzęta się zabija. Owszem, można.
                  > "V Nie zabijaj" [Nie: nie morduj]. Bez ograniczeń.
                  > Bardzo wybiórcze jest to twoje podejście do praw Bożych.

                  LOL
                  Najpierw może weź do ręki Biblię i zajrzyj do niej, bo wygląda na to, że w życiu tego nie zrobiłaś. Nie masz bladego pojęcia o temacie, w którym zabierasz głos. Przykazanie "nie zabijaj" odnosi się wyłącznie do ludzi.
                  • tezas ROTLF 27.07.14, 00:19
                    ROTLF.

                    Najpierw może zapoznaj się z Dekalogiem - w V przykazaniu nie ma żadnych ograniczeń, gwiazdek itp. Twoje przekonanie wynika jedynie z jego aktualnej interpretacji przez grupkę starszych panów.

                    Potem może weź do ręki Biblię i zajrzyj do niej, bo wygląda na to, że w życiu tego nie zrobiłeś. Jest pełna pochwał zachowań typu "zabijcie [plemię] i weźcie ich bydło" [Nb. pochwala się wydanie córek na zbiorowy gwałt oraz morderstwo syna. Itp. itd etc.] Oczywiście te "niezmienne i wieczne" zasady moralności dawno się przeterminowały.
                    Co jest w Biblii istotne a co nie (np. zakaz noszenia ubrań z dwóch nici), i jak nalezy to rozumieć - to znowu jedynie aktualna interpretacja przez grupkę starszych panów. Jak pokazuje historia dziejów, zmienna.

                    Żegnam.
                    ---------------------------------
                    Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                    • misiu-1 ROTLF 27.07.14, 08:33
                      tezas napisała:

                      > Najpierw może zapoznaj się z Dekalogiem - w V przykazaniu nie ma żadnych ograni
                      > czeń, gwiazdek itp. Twoje przekonanie wynika jedynie z jego aktualnej interpretacji przez
                      > grupkę starszych panów.

                      Skoro tak bardzo Ci zależy, żeby wyjść na idiotkę, to Twoja sprawa. Volenti non fit iniuria. To nie jest kwestia interpretacji przez żadnych starszych panów, tylko logiki. Dekalog jest tylko fragmentem Prawa Mojżeszowego, które oprócz niego zawiera wiele przepisów szczegółowych. Na przykład przepisy o czystości rytualnej, o składaniu ofiar itp. Na przykład:

                      " I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: Takie zwierzęta możecie jeść spośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi: Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść; lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty; mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste."
                      (Kpł 11:1-8)

                      "I przywołał Pan Mojżesza i przemówił do niego z Namiotu Zgromadzenia tymi słowy: Przemów do synów izraelskich i powiedz im: Jeżeli ktoś z was chce złożyć ofiarę Panu, to niech złoży ofiarę swoją z bydła rogatego lub z trzody. Jeżeli ofiara jego ma być całopalna z bydła rogatego, to niechaj złoży na nią samca bez skazy; niech przyprowadzi go do wejścia do Namiotu Zgromadzenia, aby znaleźć upodobanie u Pana; niech położy rękę swoją na głowie zwierzęcia ofiary całopalnej, aby zostało przyjęte z upodobaniem jako przebłaganie za niego. Potem zarżnie tego cielca przed Panem, a synowie Aarona, kapłani, ofiarują krew i pokropią tą krwią dookoła ołtarz, który jest u wejścia do Namiotu Zgromadzenia."
                      (Kpł 1:1-5)

                      Jak sobie wyobrażasz, żeby to samo prawo, które szczegółowo opisuje, które zwierzęta można jeść, a które nie; to samo prawo, które nakazuje dokonywania ofiar ze zwierząt, jednocześnie zakazywało je zabijać? Odnoszenie przykazania "nie zabijaj" (właśc. "nie będziesz mordował") wyłącznie do ludzi jest oczywiste dla każdego, kto zapoznał się z Prawem Mojżeszowym.

                      > Potem może weź do ręki Biblię i zajrzyj do niej, bo wygląda na to, że w życiu tego nie
                      > zrobiłeś.

                      LOL
                      I kto to mówi?

                      > Jest pełna pochwał zachowań typu "zabijcie [plemię] i weźcie ich bydło"

                      To nie jest "pochwała zachowania" tylko polecenie. W każdym takim przypadku chodziło o plemiona dopuszczające się niegodziwości, np. składające bałwanom ofiary ze swoich dzieci. Nie jest to w żadnym stopniu sprzeczne z Prawem Mojżeszowym, przewidującym karę śmierci za rozmaite ciężkie przewinienia.
                      Wyjaśnienia z twojej strony wymaga, w jaki sposób to, co napisałaś, przemawia za odnoszeniem przykazania "nie zabijaj" do zwierząt?

                      > [Nb. pochwala się wydanie córek na zbiorowy gwałt oraz morderstwo syna. Itp. itd etc.]

                      Gdzie się pochwala wydanie córek na zbiorowy gwałt? Masz na myśli zdarzenie w domu Lota, w Sodomie? Kto tam chwali czyn Lota i jakimi słowami?
                      Jakie morderstwo syna? Oczywiście, chodzi Ci o Abrahama i Izaaka. Po pierwsze - pochwała dotyczy nie morderstwa, tylko zaufania i posłuszeństwa. Po drugie - jakiego morderstwa?

                      > Oczywiście te "niezmienne i wieczne" zasady moralności dawno się przeterminowały.

                      Bynajmniej.

                      > Co jest w Biblii istotne a co nie (np. zakaz noszenia ubrań z dwóch nici), i jak nalezy to
                      > rozumieć - to znowu jedynie aktualna interpretacja przez grupkę starszych panów. Jak
                      > pokazuje historia dziejów, zmienna.

                      Bezedura. Nie masz pojęcia, o czym piszesz.

                      > Żegnam.

                      Bez żalu z mojej strony. Rozmowa z osobą nadrabiającą swoją ignorancję bezczelnością nie należy do moich ulubionych zajęć.
                      • aandzia43 Re: ROTLF 28.07.14, 01:42
                        >
                        > Gdzie się pochwala wydanie córek na zbiorowy gwałt? Masz na myśli zdarzenie w d
                        > omu Lota, w Sodomie? Kto tam chwali czyn Lota i jakimi słowami?

                        Lot ze swoją mentalnością był na tyle miły Bogu, że ten jako jedynego postanowił uratować go (z rodziną) z tej okropnej Sodomy. A mentalność Lota polegała m.in. na tym, że tak dalece nie mieściła mu się w głowie myśl o gwałcie homoseksualnym na gościach, że wolał wydać na gwałt heteroseksualny swoje córki. Gwałt hetero to wszak chleb powszedni i brak obrazy boskiej pedalstwem, tfu tfu. Bigot mizogin jest miły bogu jako jedyny mieszkaniec miasta! Ja rozumiem, ze Sodoma morale miała niskie, ale czy naprawdę bozia nie mogła znaleźć kogoś... po prostu moralnego? wink
                        • mejerewa Re: ROTLF 07.03.15, 13:02
                          Dokładnie tak. Bo gość w dom, bóg w dom. A córka to tylko kobieta, czyli poddana, czasem bardziej zbędna w obejściu niż wół.
                        • ichi51e Re: ROTLF 11.07.15, 20:48
                          Nie do konca wyjmujesz to zdarzenie z kontekstu historyczno dziejowego. Homo/hetero to byla sprawa drugorzedna to chodzi o to ze ci ludzie byli goscmi ktorym on i jego rodzina dali azyl.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Prawda o aborcji 12.07.15, 00:22
            Utrzymanie i opieka nad osobami niezdolnymi by zadbac o siebie same jest obowiazkiem panstwa. Szkoda ze polskie panstwo sie z tego obowiazku nie wywiazuje. Nie wystarczy by sie urodzily, trzeba je potem nakarmic i wychowac w przyjaznych warunkach.
    • ania_2000 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 09:24
      to dopiero poczatek - nastepny krok to
      The United Nations said on Thursday that jihadists in Iraq have ordered all women between the ages of 11 and 46 to undergo female genital mutilation
      • rosapulchra-0 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:53
        A gdzieś to wyczytała?
        • ewa-krystyna Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:19
          tutaj : ca.news.yahoo.com/militants-order-female-genital-mutilation-iraq-u-n-120618774.html
    • ciezka_cholera Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 09:29
      W dyskusji o aborcji nie powinno sie, moim zdaniem, dywagowac czy zarodek jest czlowiekiem, bo tu nigdy nie bedzie pelnej zgody, tylko czy moje prawo do stanowienia o moim ciele jest wartoscia nadrzedna nad zyciem i smiercia innego czlowieka. Jesli uznamy, ze nie jest (tak jak uwaza ruch pro life) to musimy tym samym uznac obowiazek oddawania organow osobom potrzebujacym ich. Kazdy powinien byc przebadany pod katem bycia ewentualnym dawca i w razie potrzeby miec wycieta nerke, kawalek watroby, oko. Wtedy dopiero bedzie spojnie i logicznie.
      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 10:00
        Logika zupełnie Cię zawiodła. Po pierwsze - nie istnieje zasada moralna nakazująca ratowanie życia obcego człowieka kosztem własnego ciała, istnieje natomiast zasada moralna zakazująca zabijania. Po drugie - kobieta ciężarna nie oddaje żadnego organu dziecku. Po porodzie jej organy są w komplecie.
        • ciezka_cholera Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 10:29
          misiu-1 napisał:

          > Logika zupełnie Cię zawiodła. Po pierwsze - nie istnieje zasada moralna nakazuj
          > ąca ratowanie życia obcego człowieka kosztem własnego ciała,

          to jeszcze mi wytlumacz co za roznica, czy ten czlowiek jest obcy, czy spokrewniony (z moralnego punktu widzenia, rzecz jasna)

          istnieje natomiast
          > zasada moralna zakazująca zabijania.

          Jeslibym wiec miala wywolana akcje porodowa w 12 tc, to wg Ciebie jest juz to ok? Zadnego czlowieka nie zabijam, on sam jest jakby niezdolny do zycia.

          Po drugie - kobieta ciężarna nie oddaje ż
          > adnego organu dziecku. Po porodzie jej organy są w komplecie.

          Ciaza mocno zuzywa cialo, Misiu, w nieskomplikowanym przypadku (w przeciwienstwie do Ciebie mialam przyjemnosc byc w niej cztery razy). W razie wystapienia komplikacji jak najbardziej mozna po ciazy pozostac bez macicy. Jak dla mnie pelna analogia, jedyna roznica polega na tym, ze potencjalnym dawca oka moze byc kazdy (kto je ma), zas potencjalnym inkubatorem moze byc tylko kobieta.
          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 11:07
            ciezka_cholera napisała:

            > to jeszcze mi wytlumacz co za roznica, czy ten czlowiek jest obcy, czy spokrewniony (z
            > moralnego punktu widzenia, rzecz jasna)

            A może trzeba by Ci najpierw przekazać, jak się stawia nogi przy chodzeniu, w który otwór ciała należy wkładać jedzenie itp. elementarne informacje? Może najpierw należałoby ustalić zakres Twojej niewiedzy o otaczającym świecie? Bo skoro nie rozumiesz różnicy między swoim a obcym, to najwyraźniej coś w Twojej podstawowej edukacji zawiodło.

            > Jeslibym wiec miala wywolana akcje porodowa w 12 tc, to wg Ciebie jest juz to ok? Zadnego
            > czlowieka nie zabijam, on sam jest jakby niezdolny do zycia.

            Nie jest ok. Wywołanie akcji porodowej jest równoznaczne z zabiciem dziecka, zatem naruszeniem zasady niezabijania.

            > Ciaza mocno zuzywa cialo, Misiu, w nieskomplikowanym przypadku (w przeciwienstwie do
            > Ciebie mialam przyjemnosc byc w niej cztery razy).

            Życie ogólnie mocno zużywa organy. Co jednakże nie zmienia w niczym zasadniczej konkluzji - nie tracisz żadnego organu w wyniku ciąży i porodu.

            > W razie wystapienia komplikacji jak najbardziej mozna po ciazy pozostac bez macicy.

            W razie komplikacji można, nawet nie będąc w ciąży, pozostać bez nogi lub bez ręki. To nie ma nic wspólnego z oddawaniem komuś organu.

            > Jak dla mnie pelna analogia

            Dlatego napisałem, że logika Cię zawiodła. Szczerze powiedziawszy, wydaje mi się, że Ty w ogóle nie masz pojęcia, co to za zwierzę.
            • ciezka_cholera Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:18
              misiu-1 napisał:

              Bo skoro
              > nie rozumiesz różnicy między swoim a obcym, to najwyraźniej coś w Twojej podst
              > awowej edukacji zawiodło.

              Tak, w rzeczy samej, nie widze moralnej roznicy w zabiciu swojaka i obcego. Roznimy sie na poziomie aksjomatow, co znacznie utrudni dalsza dyskusje, ale co tam.

              > Nie jest ok. Wywołanie akcji porodowej jest równoznaczne z zabiciem dziecka, za
              > tem naruszeniem zasady niezabijania.

              A to czemu? Ja to dziecko po prostu urodze, a ono samo umrze, gdzie tu zabojstwo?
              Czy odmowa krwii czy szpiku potrzebujacemu tez jest zabojstwem (zakladajac, ze w wyniku tej odmowy czlowiek umiera).
              Na czym polega moralna roznica?
              Ja Ci napisze na czym: w pierwszym przypadku mamy dzialanie, zas w drugim zaniechanie. Jesli sie wierzy w teorie o Dziadku z Chmur, ktory bardzo nie lubi jak mu sie miesza szyki, to kazde dzialanie jest zle, zas zaniechanie dobre. Z moralnego punktu widzenia na jedno wychodzi, ale wierzacy w Dziadka i potege zaniechania, beda sie upajac do bolu swoja wydumana wyzszascia. Problem w tym, ze Polska jest jeszcze, przynajmniej w teorii, panstwem swieckim i prawo powinno byc spojne (religia jest z zalozenia dosc niespojna, wiec i prawo na jej bazie stanowione moze nie byc). Dopoki wiec prawo czlowieka do stanowienia o jego wlasnym ciele jest nadrzedne w stosunku do smierci innego czlowieka (niech bedzie dla ulatwienia osoba spokrewniona, choc doprawdy nie wiem co za roznica) jak w przypadku transplantologii, dopoty aborcja powinna byc legalna (nie mylic z finansowaniem z budzetu).

              > Życie ogólnie mocno zużywa organy. Co jednakże nie zmienia w niczym zasadniczej
              > konkluzji - nie tracisz żadnego organu w wyniku ciąży i porodu.

              Oddajac krew lub szpik tez nie tracisz zadnego organu, a nikt i nic nie jest Cie w stanie do tego zmusic wg obecnego prawa. Chcesz to oddajesz, nie chcesz to Twoje dziecko umiera (jesli nie ma innego dawcy). I tyle. Mozemy sobie pooceniac Twoja postawe do woli, ale prawa nie lamiesz.

              > Dlatego napisałem, że logika Cię zawiodła. Szczerze powiedziawszy, wydaje mi si
              > ę, że Ty w ogóle nie masz pojęcia, co to za zwierzę.

              A moze by tak merytorycznie cos napisac dla odmiany.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:11
                ciezka_cholera napisała:

                > Tak, w rzeczy samej, nie widze moralnej roznicy w zabiciu swojaka i obcego. Roznimy sie na
                > poziomie aksjomatow, co znacznie utrudni dalsza dyskusje, ale co tam.

                Ale my nie rozmawiamy o różnicy między zabiciem swojaka a obcego, tylko o różnicy między odmową oddania obcemu części własnego ciała, a zabiciem swojaka. A że różnimy się na poziomie aksjomatów, to oczywiste.

                > A to czemu? Ja to dziecko po prostu urodze, a ono samo umrze, gdzie tu zabojstwo?

                "Ja, panie sędzio, tylko odłączyłem te rureczki, do których ten pan był podłączony, a on potem sam umarł. Gdzie tu zabójstwo?"

                > Czy odmowa krwii czy szpiku potrzebujacemu tez jest zabojstwem (zakladajac, ze
                > w wyniku tej odmowy czlowiek umiera).

                Taka odmowa nie jest zabójstwem. Nie jest nawet przestępstwem. Ów potrzebujący może otrzymać krew czy szpik od kogokolwiek i nikt nie ma obowiązku mu własnej krwi czy szpiku oddawać. To jest tylko kwestia dobrej woli.

                > Jesli sie wierzy w teorie o Dziadku z Chmur, ktory bardzo nie lubi jak mu sie miesza szyki, to
                > kazde dzialanie jest zle, zas zaniechanie dobre.

                Jeśli się wierzy w zabobony o ślepym przypadku, to w ogóle nie ma powodu, żeby nie zabić sąsiada i nie zabrać sobie jego zasobów, o ile uda się to zrobić po cichu i bez pozostawiania śladów. Jak mówi rosyjska maksyma "jesli Boha niet, otca w mordu można". W takim przypadku wszelka rozmowa o moralności jest bezprzedmiotowa, więc może znajdź sobie raczej jakiś temat o żarciu, chlaniu i kopulacji. Tyle Twojego.
                • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 15:24
                  Bzdura nad bzdurami. Gadki o tym, że do poczucia moralności i przyzwoitego zachowania niezbędna jest idea boga karzacego np. wiecznym potępieniem, to wymysly osób z pewnymi niedostatkami umysłowymi.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:19
                    aandzia43 napisała:

                    > Bzdura nad bzdurami. Gadki o tym, że do poczucia moralności i przyzwoitego zachowania
                    > niezbędna jest idea boga karzacego np. wiecznym potępieniem, to wymysly osób z pewnymi
                    > niedostatkami umysłowymi.

                    Nie chodzi o "wieczne potępienie" tylko o stałe i niezależne od "mądrości etapu", "demokratycznej większości" i "prawa pozytywnego" źródło moralności. Ludzie z pewnymi niedostatkami umysłowymi tego nie rozumieją.
                    • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:31
                      No więc gadki, ze do posiadania poczucia morlności i przyzwoitego zachowania NIEZBĘDNA jest idea boga jako źródła moralności to rojenia osób z niedostatkiem wyobraźni, przerostem własnego ego ("to co moje jedyne słuszne i jest i amen") lub/i niemożnością konstruktywnego obdarowania uczuciem konkretnego człowieka (stąd potrzeba czepienia się idei robiących dobrze bliźnim - takie związki emocjonalne per procura wink)
                      Dziwnym trafem nie znam ani jednego fanatyka religijnego (czy jakiegokolwiek innego), który ma zdolność do satysfakcjonujących i dojrzałych związków emocjonalnych (z partnerem/ką, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi). Oczywiście znam też niezdolnych do takich wyczynów ludzi bez fanatycznych rysów w osobowości, ale akurat WSZYSCY fanatycy mają ten poważny feler umysłowy.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:27
                        aandzia43 napisała:

                        > No więc gadki, ze do posiadania poczucia morlności i przyzwoitego zachowania NIEZBĘDNA
                        > jest idea boga jako źródła moralności to rojenia osób z niedostatkiem wyobraźni, przerostem
                        > własnego ego ("to co moje jedyne słuszne i jest i amen") lub/i niemożnością
                        > konstruktywnego obdarowania uczuciem konkretnego człowieka

                        Niezależnie, co tam sobie roisz między uszami, Bóg jest niezbędny dla istnienia moralności. Oczywiście pod takim warunkiem, że moralność rozumiemy jako postępowanie według stałych i niezmiennych zasad, nie zaś etykę sytuacyjną, w której dobre jest to, co partia za dobre uzna. Dziś jedno, a jutro drugie, być może całkiem przeciwne.

                        > Dziwnym trafem nie znam ani jednego fanatyka religijnego (czy jakiegokolwiek innego),
                        > który ma zdolność do satysfakcjonujących i dojrzałych związków emocjonalnych (z
                        > partnerem/ką, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi).

                        Kogo znasz, a kogo nie, nie ma tu najmniejszego znaczenia
                        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:33
                          To biedny jesteś skoro potrzebujesz Boga by nie zabijać...
                        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:43

                          > Niezależnie, co tam sobie roisz między uszami, Bóg jest niezbędny dla istnienia
                          > moralności. Oczywiście pod takim warunkiem, że moralność rozumiemy jako postęp
                          > owanie według stałych i niezmiennych zasad,

                          Oczywiście, że nie jest niezbędny (niezależnie od tego, co ci się lęgnie w twoim mózgu z niewyrabiającą na zakrętach prawą półkulą). Dowodem na to są rzesze ateistów o wysokim morale, dojrzałej osobowości i sprawdzonych w praktyce charakterach i postawach.
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:50
                            > Oczywiście, że nie jest niezbędny (niezależnie od tego, co ci się lęgnie w twoim mózgu z
                            > niewyrabiającą na zakrętach prawą półkulą).


                            aandzia43 napisała:

                            > Dowodem na to są rzesze ateistów o wysokim morale, dojrzałej osobowości i sprawdzonych
                            > w praktyce charakterach i postawach.

                            LOL
                            Takim morale, jak Twoje?
                        • bri Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:52
                          Nie do wiary, że niektórzy pozwolili sobie aż tak bardzo przeprać mózg. Kiedy ostatnio rozmawiałeś z Bogiem? Nigdy. Skąd zatem wiesz jakie są te niezmienne i wieczne zasady? Od innych ludzi. Skąd wiesz jak przekładać te lakonicznie sformułowane zasady na przeróżne życiowe sytuacje? Inni ludzie Ci mówią co masz robić. Czemu te rzekomo natchnione przez Boga interpretacje rzekomo Jego słów zmieniają się na przestrzeni wieków? Bo to nie Bóg je sformułował i interpretuje tylko ludzie.

                          Ale zostawmy już źródła Twojej paranoi. Skoro uważasz, że życie jest nadrzędną wartością powiedz mi, co dzisiaj poświęciłeś, żeby uratować lub przynajmniej przedłużyć czyjeś życie. Pamiętaj, że innym każesz cierpieć fizycznie i psychicznie żeby urodzić i pozwolić umrzeć zdeformowanemu płodowi nie mającemu szansę na żaden rozwój. Twoja krew, organy, szpik, zasoby materialne, praca mogłyby uratować masę ludzi, którzy z łona kobiety już wyszli i okazali się do rozwoju zdolni. Jeśli naprawdę wierzysz, że życie to wartość nadrzędna to po pierwsze powinieneś chyba sam robić wszystko co w Twojej mocy, żeby chronić ludzi przed śmiercią. Tymczasem zamiast opatrywać rany, oddawać krew, pracować żeby nakarmić głodujących pie...sz głodne kawałki na forum. Serio uważasz, że jesteś bardziej moralny niż kobieta, która chciała oszczędzić cierpienia swojemu śmiertelnie choremu dziecku i sobie? To po prostu śmieszne.
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:29
                            bri napisała:

                            > Nie do wiary, że niektórzy pozwolili sobie aż tak bardzo przeprać mózg.

                            Martw się lepiej o własny. smile

                            > Kiedy ostatnio rozmawiałeś z Bogiem? Nigdy. Skąd zatem wiesz jakie są te niezmienne i
                            > wieczne zasady? Od innych ludzi.

                            Mylisz się. Weź do ręki Biblię, a zobaczysz tam stałe i niezmienne zasady. Porównaj to potem, z łaski swojej z lewicową etyką sytuacyjną, zmieniającą się wraz z aktualną "mądrością etapu".

                            > Skąd wiesz jak przekładać te lakonicznie sformułowane zasady na przeróżne życiowe
                            > sytuacje? Inni ludzie Ci mówią co masz robić.

                            Nie. Te zasady zostały sformułowane tak, aby rozumieli je i stosowali nawet ludzie prości i nieuczeni.

                            > Czemu te rzekomo natchnione przez Boga interpretacje rzekomo Jego słów zmieniają się na
                            > przestrzeni wieków? Bo to nie Bóg je sformułował i interpretuje tylko ludzie.

                            Czyje interpretacje? Dla mnie znaczenie nakazów "nie kradnij" czy "nie zabijaj" pozostaje wciąż takie samo. To tylko ci po lewicy twórczo interpretują te przykazania. "Nie kradnij - chyba, że w podatkach", "nie zabijaj - chyba, że dzieci, chorych, starych, Żydów, wrogów ludu" (niepotrzebne skreślić).

                            > Skoro uważasz, że życie jest nadrzędną wartością powiedz mi, co dzisiaj poświęciłeś, żeby
                            > uratować lub przynajmniej przedłużyć czyjeś życie.

                            Twoje pytanie cuchnie utylitarystyczną pseudoetyką. Życie nie jest nadrzędną wartością, czego dowodem jest zdolność ludzi do poświęcania go w imię np. sprawiedliwości. Dziś poświęciłem pół dnia na pracę, aby przedłużyć życie najbliższym, a teraz poświęcam swój czas, żeby uratować Twoje. wink

                            > Pamiętaj, że innym każesz cierpieć fizycznie i psychicznie żeby urodzić i pozwolić umrzeć
                            > zdeformowanemu płodowi nie mającemu szansę na żaden rozwój.

                            Co to znaczy - pozwolić umrzeć? Jeśli Twój dziadek umiera ze starości albo z nieuleczalnej choroby, to znaczy, że pozwalasz mu umrzeć? Zwrot: "pozwolić komuś umrzeć" można rozumieć co najwyżej w taki sposób, że masz obowiązek i możliwości ratowania czyjegoś życia, a tego nie robisz. Dziecko, o którym wspominasz, umarło bez niczyjego zaniechania, więc nie da się do tego określić zwrotem "pozwolić umrzeć". Chyba, że przyjmie się punkt widzenia oprawcy, mówiącego: "to niewybaczalne, zamiast go zamordować, pozwoliłem mu spokojnie umrzeć".

                            > Twoja krew, organy, szpik, zasoby materialne, praca mogłyby uratować masę ludzi, którzy z
                            > łona kobiety już wyszli i okazali się do rozwoju zdolni.

                            I co z tego? Mam jakieś zobowiązania w stosunku do nich?

                            > Jeśli naprawdę wierzysz, że życie to wartość nadrzędna to po pierwsze powinieneś chyba
                            > sam robić wszystko co w Twojej mocy, żeby chronić ludzi przed śmiercią.

                            Fałszywe założenia, fałszywe wnioski.

                            > Tymczasem zamiast opatrywać rany, oddawać krew, pracować żeby nakarmić głodujących
                            > pie...sz głodne kawałki na forum.

                            A Ty dziś ile ran opatrzyłaś, ile krwi oddałaś i ilu głodujących nakarmiłaś? Bo widzę, że kawałki, które sama p...lisz, są jeszcze głodniejsze.

                            > Serio uważasz, że jesteś bardziej moralny niż kobieta, która chciała oszczędzić cierpienia
                            > swojemu śmiertelnie choremu dziecku i sobie? To po prostu śmieszne.

                            Wybacz, ale oszczędzanie komuś cierpienia poprzez mordowanie go nie przemawia do mnie ani trochę. Dla mnie to tylko szukanie fałszywego usprawiedliwienia dla zbrodni.
                            • bri Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 01:26
                              Biblię napisali ludzie. Interpretacje tego co tam napisali mogą być przeróżne, zaskakujące że tego nie dostrzegasz. Jeśli chodzi o same przykazania jest ich więcej niż dwa. Uważasz, że tylko nie kradnij i nie zabijaj są istotne? Bo akurat tych udaje Ci się aktualnie przestrzegać? big_grin

                              Zobowiązania wobec innych ludzi niż Twoja rodzina masz na mocy przykazania "kochaj bliźniego, jak siebie samego". Gdybym potrzebowała to nawet mi powinieneś nerkę oddać. Tymczasem chcesz mi odebrać prawo do dysponowania moim ciałem, nawet jeśli stosunek w wyniku którego dojdzie do zapłodnienia odbędzie się wbrew mojej woli, nawet jeśli ciąża będzie zagrażać mojemu zdrowiu, w imię ocalenia potencjalnego życia. Twoja nerka też może ocalić czyjeś życie, zatem mam prawo nią dysponować. Że już nie wspomnę o Twojej krwi, szpiku, pieniądzach itd. Dopóki nie zdobędziesz się na taką ofiarę (w imię miłości bliźniego i zgodnie z przykazaniem nie zabijaj) Twoja wiara jest jedynie pustą deklaracją. Przecież nie stałbyś bezczynnie gdybyś mógł kogoś uratować przed śmiercią prawda? To byłoby złamanie przykazania nie zabijaj. Mam dobrą wiadomość - Twoje ciało i majątek mogą komuś życie przedłużyć. Nie musisz się zgadzać, i nie masz po co protestować. Należy Twoim ciałem dysponować nawet wbrew Twojej woli. I pamiętaj - Bóg tak chciał.
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:21
                                bri napisała:

                                > Biblię napisali ludzie. Interpretacje tego co tam napisali mogą być przeróżne,
                                > zaskakujące że tego nie dostrzegasz.

                                Biblię napisali ludzie pod kierunkiem Najwyższego. Interpretacje tego, co napisali, bywają różne wówczas, kiedy interpretatorzy widzą w niej młotek, a nie drogowskaz.

                                > Jeśli chodzi o same przykazania jest ich więcej niż dwa. Uważasz, że tylko nie kradnij i nie
                                > zabijaj są istotne? Bo akurat tych udaje Ci się aktualnie przestrzegać? big_grin

                                Nie. Miałem cytować komplet? Dla kontekstu wystarczające były przykłady. Poza nakazem sabatu wszystkich udaje mi się przestrzegać.

                                > Zobowiązania wobec innych ludzi niż Twoja rodzina masz na mocy przykazania "kochaj
                                > bliźniego, jak siebie samego".

                                Jakie to zabawne, kiedy ateiści, okazuje się, wiedzą najlepiej, co wypada czynić wierzącym. tongue_out

                                > Gdybym potrzebowała to nawet mi powinieneś nerkę oddać.

                                Nic podobnego. Nie mam takiego obowiązku.

                                > Tymczasem chcesz mi odebrać prawo do dysponowania moim ciałem, nawet jeśli stosunek w
                                > wyniku którego dojdzie do zapłodnienia odbędzie się wbrew mojej woli, nawet jeśli ciąża
                                > będzie zagrażać mojemu zdrowiu, w imię ocalenia potencjalnego życia.

                                Uparcie, mimo regularnego prostowania, powtarzacie wciąż to samo kłamstwo. Odmawiam Ci prawa decydowania O CUDZYM ŻYCIU, a nie dysponowania swoim ciałem. Taki sam zarzut mógłby postawić bandzior, gdybym chwycił jego podniesioną rękę i uniemożliwił mu zadanie ofierze śmiertelnego ciosu. Sposób, w jaki doszło do ciąży, nie ma wpływu na przyrodzone prawo do życia człowieka w Twoim brzuchu. Także zagrożenie Twojego zdrowia, bo zdrowie jest wartością niższego rzędu niż życie i nie wolno zabijać jednego człowieka, żeby uzdrowić drugiego.

                                > Twoja nerka też może ocalić czyjeś życie, zatem mam prawo nią dysponować.
                                > Że już nie wspomnę o Twojej krwi, szpiku, pieniądzach itd.

                                Nie masz takiego prawa. "Nie pożądaj żadnej rzeczy, która należy do bliźniego"

                                > Przecież nie stałbyś bezczynnie gdybyś mógł kogoś uratować przed śmiercią prawda? To
                                > byłoby złamanie przykazania nie zabijaj.

                                Mylisz się, bo wciąż trzymasz się swojego odrażającego moralnie utylitaryzmu, zrównującego działanie z zaniechaniem i osoby, w stosunku do których mamy zobowiązania z tymi, wobec których ich nie mamy.

                                > Mam dobrą wiadomość - Twoje ciało i majątek mogą komuś życie przedłużyć. Nie musisz się
                                > zgadzać, i nie masz po co protestować.
                                > Należy Twoim ciałem dysponować nawet wbrew Twojej woli. I pamiętaj - Bóg tak chciał.

                                Z bzdurnych założeń wyciągnęłaś bzdurne wnioski.
                                • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:36
                                  misiu-1 napisał:
                                  > Biblię napisali ludzie pod kierunkiem Najwyższego. Interpretacje tego, co napis
                                  > ali, bywają różne wówczas, kiedy interpretatorzy widzą w niej młotek, a nie dro
                                  > gowskaz.
                                  To ten "Najwyższy" był zaskakująco głupi bo w Biblii pełno jest błędów i wypaczeń!

                                  > Jakie to zabawne, kiedy ateiści, okazuje się, wiedzą najlepiej, co wypada czyni
                                  > ć wierzącym. tongue_out
                                  Skoro wierzący w bogów wiedzą lepiej co mają robić racjonaliści...

                                  > Nic podobnego. Nie mam takiego obowiązku.
                                  I nie ma jak na razie obowiązku oddawania życia za gametę.

                                  > Uparcie, mimo regularnego prostowania, powtarzacie wciąż to samo kłamstwo. Odma
                                  > wiam Ci prawa decydowania O CUDZYM ŻYCIU, a nie dysponowania swoim ciałem. Taki
                                  > sam zarzut mógłby postawić bandzior, gdybym chwycił jego podniesioną rękę i u
                                  > niemożliwił mu zadanie ofierze śmiertelnego ciosu. Sposób, w jaki doszło do cią
                                  > ży, nie ma wpływu na przyrodzone prawo do życia człowieka w Twoim brzuchu. Takż
                                  > e zagrożenie Twojego zdrowia, bo zdrowie jest wartością niższego rzędu niż życi
                                  > e i nie wolno zabijać jednego człowieka, żeby uzdrowić drugiego.
                                  To rozdziel oba życia! Nie wiem, zrób sztuczną macicę. Póki co bez matki nie ma dziecka.

                                  > > Twoja nerka też może ocalić czyjeś życie, zatem mam prawo nią dysponować.
                                  >
                                  > > Że już nie wspomnę o Twojej krwi, szpiku, pieniądzach itd.
                                  >
                                  > Nie masz takiego prawa. "Nie pożądaj żadnej rzeczy, która należy do bliźnieg
                                  > o"

                                  Na przykład zdrowia matki. W końcu to osobny od dziecka człowiek i jej narządy należą do niej!
                                  > > Przecież nie stałbyś bezczynnie gdybyś mógł kogoś uratować przed śmiercią
                                  > prawda? To
                                  > > byłoby złamanie przykazania nie zabijaj.
                                • bri Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:03
                                  Skąd wiesz, że Biblia była napisana pod kierunkiem "najwyższego"?
                                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:59
                                    Ponieważ wiele informacji i zasad tam zawartych przekraczało zrozumienie piszących. Ponieważ spełnionych proroctw nie da się wytłumaczyć jasnowidzeniem. To zresztą temat na oddzielną dyskusję, wykraczającą poza to forum. Przyjmij po prostu, że wiem.
                                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:20
                                      Czyli gdy piszą że Aleksander Wielki był Bogiem to prawda?
                                    • bri Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:40
                                      Skąd wiesz, że to co jest spisane w Biblii przekraczało zrozumienie piszących? Jakie spełnione proroctwa masz na myśli?

                                      Żadne dyskusje nie wykraczają poza to forum, myślę że wiele forumek chętnie by się zapoznało z Twoimi dowodami na istnienie boga. Ja osobiście wręcz umieram z ciekawości.
                            • claudel6 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 02:39
                              serio misiu wierzysz, że źródłem 10 przykazań jest ponadczasowy Bóg? LOL. to mam nadzieje, że wiesz, że te 10, w które wierzysz, to tak naprawdę 9, a jedno zostało wykreślone przez PRZEZ LUDZI? dlatego 9 i 10 tak dziwnie brzmi - jak jedno zdanie - zostało rozbite na dwa.
                              co ten twój Bóg na te małe ludzkie szachrajstwa?
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 08:49
                                claudel6 napisała:

                                > serio misiu wierzysz, że źródłem 10 przykazań jest ponadczasowy Bóg? LOL.

                                Oczywiście, że jest.

                                > to mam nadzieje, że wiesz, że te 10, w które wierzysz, to tak naprawdę 9

                                Mylisz się. Także językowo. W przykazania się nie wierzy, tylko się do nich stosuje, bądź nie. A jest ich naprawdę nie 9 tylko 10. Niezależnie od czyichkolwiek wykreśleń.

                                > co ten twój Bóg na te małe ludzkie szachrajstwa?

                                Pewne wskazówki dają końcowe wersety Księgi Apokalipsy: "Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plagi zapisanych w tym zwoju; a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa. Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym – rzeczach opisanych w tym zwoju."
                                Co prawda bezpośrednio dotyczy to samego Objawienia, ale są poszlaki, aby zasadę tu wyartykułowaną można było odnieść także do innych fałszerstw.

                                Czy odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
                        • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:54
                          misiu-1 napisał:

                          > Niezależnie, co tam sobie roisz między uszami, Bóg jest niezbędny dla istnienia
                          > moralności.

                          Tobie jest niezbędny bo bez księdza bys nie wiedział co jest dobre a co złe wink
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:01
                            Nie zamierzam wnikać głębiej w to, jaki jest poziom Twojej edukacji religijnej i dlaczego, wspomnę tylko, że błędny jest pogląd, jakoby słowo "ksiądz" było synonimem słowa "Bóg".
                            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:21
                              Odnoszę wrażenie że bez księdza zabijałbyś bez mrugnięcia okiem.
                            • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:35
                              misiu-1 napisał:

                              > Nie zamierzam wnikać głębiej w to, jaki jest poziom Twojej edukacji religijnej
                              > i dlaczego, wspomnę tylko, że błędny jest pogląd, jakoby słowo "ksiądz" było sy
                              > nonimem słowa "Bóg".
                              Mój poziom edukacji religijnej nie jest zbyt wysoki ponieważ nie bardzo chciałam tracic czas na uczenie sie bzdur oraz bajek, tak że dobrze że nie zgłebiasz misiaczku wink
                              A słowo ksiądz w mojej wypowiedzi nie nosiło cech synonimu do słowa Bóg. Ale do kosciółka pewnie chadzasz i słuchasz kazań no bo tam przez usta księdza wszak Bóg do Ciebie mówi.
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:39
                                mama303 napisała:

                                > Mój poziom edukacji religijnej nie jest zbyt wysoki ponieważ nie bardzo chciałam tracic czas
                                > na uczenie sie bzdur oraz bajek, tak że dobrze że nie zgłebiasz misiaczku wink

                                Nie chciałaś, a mimo to wszystko wskazuje, że poświęciłaś czas przede wszystkim na bzdury i bajki. smile

                                > A słowo ksiądz w mojej wypowiedzi nie nosiło cech synonimu do słowa Bóg.

                                Ależ owszem, nosiło.

                                > Ale do kosciółka pewnie chadzasz i słuchasz kazań no bo tam przez usta księdza wszak
                                > Bóg do Ciebie mówi.

                                Nie odrobiłaś lekcji i jesteś nieprzygotowana do rozmowy.
                                • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:27
                                  misiu-1 napisał:


                                  > Ależ owszem, nosiło.

                                  Znaczy nie zrozumiałeś.

                                  > Nie odrobiłaś lekcji i jesteś nieprzygotowana do rozmowy.

                                  Znaczy z religii? owszem nie tracę czasu na bajki i bzdury smile
                                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:45
                                    Poproś kogoś starszego o wytłumaczenie, czego nie odrobiłaś. Albo to nie mam czego lepszego do roboty niż być niedźwiednikiem i uczyć Cię jako się na zadnich nogach chodzi?
                                    • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:50
                                      misiu-1 napisał:

                                      > Albo to nie mam
                                      > czego lepszego do roboty niż być niedźwiednikiem i uczyć Cię jako się na zadni
                                      > ch nogach chodzi?

                                      raczej na skrzydełkach szybuje po przestworzach moherowych.
                        • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 16:02
                          Bzdura, Bóg nie jest potrzebny do uznania zasad moralnych, za to często jest przykrywką do uzasadniania bestialstwa, przypadek pacjentki Chazana świadczy o degrengoladzie norm moralnych.
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 17:41
                            vre-sna napisała:

                            > Bóg nie jest potrzebny do uznania zasad moralnych

                            Zgadza się. Do uznania zasad moralnych potrzebny jest człowiek. Bóg jest potrzebny do ich ustalenia.

                            > za to często jest przykrywką do uzasadniania bestialstwa

                            Być może. Ja też mógłbym np. zabić kogoś, a potem przysięgać na wszystko, że to na Twoje polecenie. Też byłabyś wtedy przykrywką do uzasadniania bestialstwa. Bez swojej winy.

                            > przypadek pacjentki Chazana świadczy o degrengoladzie norm moralnych.

                            Nie da się zaprzeczyć. Nagonka na lekarza kierującego się podstawową normą moralną "nie zabijaj" świadczy o degrengoladzie moralnej lewactwa. I stanowi kolejny dowód na to, "moralność" ateistyczna jest karykaturą zwykłej.
                            • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:49
                              Ha, ale działanie w imieniu hipotetycznego Boga rozgrzesza w oczach wierzących ze złych czynów. I to jest chore.
                              Można potraktować pacjentkę Chazana jak szmatę, bo Bóg, ale nikt z tych miłosiernych nie pomyśli, że skutki miłości do Boga nie aborcjonista Chazan będzie ponosił, tylko niewinne nikomu, skazane na cierpienie stworzenie.
                              Przy takim, jak Twój sposób myślenia dochodzę do wniosku, że lata rozwoju zostały zmarnowane. Nie ma sensu postęp medycyny skoro i tak nie powinno się, wg radykałów,z niego korzystać.
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 21:49
                                vre-sna napisała:

                                > Ha, ale działanie w imieniu hipotetycznego Boga rozgrzesza w oczach wierzących
                                > ze złych czynów. I to jest chore.

                                W ich własnych oczach, być może. Ale w oczach Boga wcale nie.

                                > Można potraktować pacjentkę Chazana jak szmatę, bo Bóg, ale nikt z tych miłosiernych nie
                                > pomyśli, że skutki miłości do Boga nie aborcjonista Chazan będzie ponosił, tylko niewinne
                                > nikomu, skazane na cierpienie stworzenie.

                                Manipulacja manipulację manipulacją pogania. Co to znaczy "można potraktować jak szmatę"? Jak szmatę, czyli konkretnie - jak? Tym, że się odmówiło zabicia jej dziecka? Krokodyle łzy wylewane nad cierpieniem człowieka, którego chciało się zgładzić, ale się nie udało, są dla mnie obrzydliwością. Wyobraź sobie, że jakiś człowiek napada na schorowaną, cierpiącą babcię i usiłuje ją zabić, ale jego zamiar zostaje udaremniony. I wyobraź sobie, że ten czcigodny obywatel staje potem przed sądem i tego, kto udaremnił jego zamiar, oskarża o to, że jest winien aktualnych cierpień staruszki, bo gdyby pozwolił był ją zabić, to by już nie cierpiała. Gdybyś była sędziną, kupiłabyś taką gadkę?
                                • vre-sna Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 22:48
                                  Oczywiście, że nie.
                                  Znów manipulujesz.
                                  Mieszają się Tobie wartości.
                                  Płód niezdolny do życia, bo ma wadę letalną nijak ma się do staruszki.
                                  Po prostu, nie ma. Ale tak samo nie ma sensu tłumaczenie Tobie czemu to jest nieporównywalne gdyż i tak tego nie zrozumiesz.
                                  EOT.
                                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 23:02
                                    Niczego nie mieszam. To jest dokładnie taka sama sytuacja. Tu nie ma żadnego "płodu niezdolnego do życia". Gdyby to dziecko było faktycznie niezdolne do życia, to by nie żyło. Ono było jedynie niezdolne do przeżycia dłużej niż pewien krótki czas. Dokładnie tak samo, jak schorowana babcia. Oceny moralnej czynu zabójcy starszej pani nie zmieniłaby wszak w żaden sposób okoliczność, że gdyby jej nie zabił, mogła żyć jeszcze tylko minutę.
                                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 23:16
                                      To jak długo wg ciebie jest w stanie poza organizmem matki przeżyć jedna komórka?
                        • claudel6 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 02:28
                          "Niezależnie, co tam sobie roisz między uszami, Bóg jest niezbędny dla istnienia moralności."

                          big_grin big_grin
            • madami Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:17
              po pierwsze primo w 12 tygodniu nie ma mowy o żadnym dziecku tylko o PŁODZIE.

              Misiu czas chyba wrócić do szkoły i się poduczyć wink
              A wcześniej nauczyć czytać.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:27
                madami napisała:

                > po pierwsze primo w 12 tygodniu nie ma mowy o żadnym dziecku tylko o PŁODZIE.

                Lewackie oszustwo semantyczne do niczego Ci się tu nie przyda. Próbuj tego z głupszymi od siebie, jeśli takich w ogóle znajdziesz.
                • hellulah Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:01
                  Twoim zdaniem oszustwo semantyczne, a zdaniem biologów określenie istoty, która w danej chwili różni się znacząco od tego, czym jest zdolny do życia poza organizmem matki i urodzony (czyli z mózgiem wybudzonym ze śpiączki płodowej, samodzielnie oddychający itd.) człowiek.

                  Rozwój człowieka jest procesem ciągłym, organizm ma to samo DNA ale - różne funkcje i możliwości, - różne prawa i obowiązki.

                  Płód jest dzieckiem swoim rodziców, płód jest człowiekiem (płodem homo sapiens sapiens), ale jest płodem (patrz wyżej).

                  Prawackie oszustowo semantyczne polega na nazywaniu płodu (poza ludzkim DNA niczym nie różniącego się od płodu żaby) dzieckiem czy układaniem pioseneczek i wierszyków do mamusi i tatusia pisanych przez ów płód (na maszynie? piórem? czy na tablecie?).

                  Chcesz mieć płód? to weź go sobie.
                  • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:03
                    > Prawackie oszustowo semantyczne polega na nazywaniu płodu (poza ludzkim DNA nic
                    > zym nie różniącego się od płodu żaby) dzieckiem
                    Zgodnie z tą logiką, a noworodek małp, świni czy kozy niczym (poza DNA) się nie różni od noworodka ludzkiego. No, kozi ma kopytka. Z punktu widzenia bologii, na którą sama się powołujesz, od momentu zapłodnienia powstaje organizm odpowiednio: żabi, ludzki, świński, kozi itd. Z punktu widzenia biologii nasze komórki są po prostu komórkami, na różnym etapie organizacji. Rózni je właśnie DNA. Przechodzenie w fazie cyklu życiowego przez różne fazy rozwoju nie oznacza, że w jakimś momencie organizm traci bądź nabywa przynależność gatunkową- ona jest od momentu zapłodnienia, do momentu obumarcia organizmu.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:08
                    hellulah napisała:

                    > Twoim zdaniem oszustwo semantyczne, a zdaniem biologów określenie istoty, która
                    > w danej chwili różni się znacząco od tego, czym jest zdolny do życia poza organizmem matki
                    > i urodzony (czyli z mózgiem wybudzonym ze śpiączki płodowej, samodzielnie oddychający
                    > itd.) człowiek.

                    Biologia jednoznacznie stwierdza, że to, co od momentu zapłodnienia znajduje się w łonie kobiety, to nie pies, nie kot ani krokodyl, tylko człowiek. Jak nazwiemy fazę jego rozwoju, jest zupełnie obojętne. Lewacy używają terminu "płód" albo "zarodek" w takim samym celu, jak hitlerowcy słowa "podczłowiek", a komuniści "wróg ludu" - w celu odczłowieczenia potencjalnej ofiary i stworzenia w ten sposób pozoru moralnego usprawiedliwienia swojej zbrodni.

                    > Chcesz mieć płód? to weź go sobie.

                    Co to znaczy "chcesz mieć płód"? Człowiek nie jest własnością drugiego człowieka, więc nie można go "sobie wziąć".
                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:22
                      Więc weź sobie tego człowieka i wsadź w odbyt a po porodzie wychowaj!
                    • hellulah Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:51
                      "Jak nazwiemy fazę rozwoju" człowieka nie jest zupełnie obojętne, tylko zasadnicze - różne fazy warunkują różne prawa i obowiązki oraz możliwości.

                      Czego nie rozumiesz i nie zrozumiesz, sam fakt posiadania ludzkiego DNA oraz czynnych procesów metabolicznych nie daje danej istocie pełnego pakietu jednakowych praw i obowiązków człowieka. Prawa i obowiązki są i będę zróżnicowane, tak jak różni są ludzie, ich stadia rozwoju i sytuacje społeczne. Człowiek w fazie agonii np. nawet wedle nauk Kościoła Katolickiego ma prawo do zaniechania uporczywej terapii czyli np. odłączenia aparatury podtrzymującej życie. Człowiek w stanie śmierci mózgowej jest w świetle prawa (z którym Kościół Katolicki się w pełni zgadza) martwy (choć serce i płuca działają na wspomaganiu, DNA nadal ludzkie). Człowiek atakujący drugiego człowieka (nawet poza świadomością, np. w trakcie ataku choroby psychicznej) może się spodziewać, że zostanie zabity w samoobronie. W każdym z tych przypadków jest ludzkie DNA, mitochondria aż bulgoczące od metabolizmu (czyli "życie") a jednak podejście - bardzo różne.

                      Zgadzam się z tobą misiu-1, że dobór słów może służyć, i zapewne w wielu przypadkach służy, osiąganiu tych czy innych celów. I tak np. ty używasz słowa "zbrodnia" czy "hitlerowcy", nich ci idzie na zdrowie.

                      > Co to znaczy "chcesz mieć płód"? Człowiek nie jest własnością drugiego człowiek
                      > a, więc nie można go "sobie wziąć".

                      Znowu widać, że spałeś na biologii. Płód jest organizmem pasożytującym na organizmie matki. A matka, w odróżnieniu od płodu, posiada świadomość, tożsamość i wolę. Słuszna uwaga - osoba ludzka nie jest własnością drugiej osoby ludzkiej. Nie możesz zmusić (to znaczy możesz, stosując przemoc, ale to nieetyczne) człowieka do działań wbrew jego woli i wbrew jego intencjom i interesom. Nie możesz zmusić kobiety, żeby dla twojego widzimisię podtrzymywała ciążę. Zależy ci na opiece nad płodem? dopóki nie jest zdolny do bytowania poza organizmem matki, nie masz tu nic do powiedzenia. Po prostu, biologicznie.

                      BTW odpowiadam tak gwoli umieszczenia wpisu dla potomności, bo raczej nie dla ciebie, ty tego nie zrozumiesz, bo nie chcesz. Ideologiczne skrzywienie vel preferencje przysłaniają tobie zdolność logicznego, racjonalnego myślenia.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:32
                        hellulah napisała:

                        > "Jak nazwiemy fazę rozwoju" człowieka nie jest zupełnie obojętne, tylko zasa
                        > dnicze
                        - różne fazy warunkują różne prawa i obowiązki oraz możliwości.

                        Jesteś w błędzie. Faza rozwoju człowieka może mieć wpływ na prawa wyborcze, obowiązki podatkowe itp., ale nie ma żadnego znaczenia, kiedy mowa o prawie do życia.

                        > Człowiek w stanie śmierci mózgowej jest w świetle prawa (z którym Kościół Katolicki się w
                        > pełni zgadza) martwy (choć serce i płuca działają na wspomaganiu, DNA nadal ludzkie).

                        Stanowisko kościoła nie jest dla mnie żadnym argumentem. Nie ma czegoś takiego, jak "śmierć mózgowa". To tylko figura stylistyczna mająca usprawiedliwić zabicie człowieka w celu dorwania się do świeżego mięsa.

                        > Człowiek atakujący drugiego człowieka (nawet poza świadomością, np. w trakcie ataku
                        > choroby psychicznej) może się spodziewać, że zostanie zabity w samoobronie. W każdym z
                        > tych przypadków jest ludzkie DNA, mitochondria aż bulgoczące od metabolizmu (czyli
                        > "życie") a jednak podejście - bardzo różne.

                        Obrona konieczna jest praktyczną realizacją prawa do życia osoby zaatakowanej. Nie ma żadnego odniesienia do aborcji, bo dziecko nikogo nie atakuje.

                        > Zgadzam się z tobą misiu-1, że dobór słów może służyć, i zapewne w wielu przypadkach
                        > służy, osiąganiu tych czy innych celów. I tak np. ty używasz słowa "zbrodnia" czy
                        > "hitlerowcy", nich ci idzie na zdrowie.

                        Owszem, używam słowa "zbrodnia" jako określenia zbrodni, a słowa "hitlerowcy" jako określenia hitlerowców. Nie nazywam zbrodnią przechodzenia na czerwonym świetle, a hitlerowcami piratów drogowych. Te słowa służą opisowi rzeczywistości, a nie jej fałszowaniu.

                        > Znowu widać, że spałeś na biologii. Płód jest organizmem pasożytującym na organizmie
                        > matki. A matka, w odróżnieniu od płodu, posiada świadomość, tożsamość i
                        > wolę
                        .

                        To nie ma żadnego znaczenia. Dzieci pasożytują na rodzicach długie lata po urodzeniu, tożsamość wszyscy mają zapisaną w DNA, a świadomość i wola nie mają wpływu na prawo do życia.

                        > Słuszna uwaga - osoba ludzka nie jest własnością drugiej osoby ludzkiej. Nie możesz zmusić
                        > (to znaczy możesz, stosując przemoc, ale to nieetyczne) człowieka do działań wbrew jego
                        > woli i wbrew jego intencjom i interesom

                        Ależ owszem, mogę. Mogę wbrew interesom i woli złodzieja przemocą udaremnić mu kradzież i będzie to jak najbardziej działanie etyczne.

                        > Nie możesz zmusić kobiety, żeby dla twojego widzimisię podtrzymywała ciążę.

                        Jak wyżej. Bo mam takie widzimisię, że ludzi nie wolno zabijać.

                        > Zależy ci na opiece nad płodem? dopóki nie jest zdolny do bytowania poza organizmem
                        > matki, nie masz tu nic do powiedzenia. Po prostu, biologicznie.

                        Nie zależy mi na opiece nad płodem, tylko nad ochroną jego życia przed potencjalnymi zabójcami. Biologia nie stanowi przeszkody prawnej.

                        > BTW odpowiadam tak gwoli umieszczenia wpisu dla potomności, bo raczej nie dla ciebie, ty
                        > tego nie zrozumiesz, bo nie chcesz. Ideologiczne skrzywienie vel preferencje przysłaniają
                        > tobie zdolność logicznego, racjonalnego myślenia.

                        Wręcz odwrotnie - moje stanowisko jest racjonalne i logiczne, a Twoje wynika z zastąpienia rozumu lewacką propagandą.
              • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:58
                Drugie primo: po porodzie też nie ma mowy o "dziecku", tylko o noworodku, potem osesku itd aż do dorosłego i starca... Możde więc uniewinnijmy panią zakopującą potomstwo pod chlewem, bo nie zabijała żadnych dzieci, tylko noworodki.
        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 13:04
          Konieczność donoszenia ciąży to nic innego jak wymaganie od kobiety, by ratowała cudze (płodu) życie. W tym szczególnym przypadku nie zabicie jest równoznaczne z ratowaniem.
          Co do przymusu oddawania części swojego ciała na przeszczepy: oddanie szpiku lub tym bardziej krwi jest niczym wobec noszenia ciazy i rodzenia. Po takim zabiegu człowiek zostaje praktycznie nienaruszony, zabieg nie wiąże się z większym bólem czy dyskomfortem, nie mówiąc już o zagrożeniach. Tego wszystkiego nie da się powiedzieć o procesie rozmnażania człowieka, z punktu widzenia kobiety, oczywiście.
          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:25
            aandzia43 napisała:

            > Konieczność donoszenia ciąży to nic innego jak wymaganie od kobiety, by ratowała cudze
            > (płodu) życie. W tym szczególnym przypadku nie zabicie jest równoznaczne z ratowaniem.

            Bzdura. Ratowanie to działanie w celu oddalenia od kogoś niebezpieczeństwa. Dziecku w łonie matki, jeśli grozi jakieś niebezpieczeństwo, to co najwyżej ze strony samej matki, chcącej je wyskrobać. Zatem ratowaniem dziecka można nazwać zmuszenie matki do jego donoszenia, ale to nie matka tu ratuje dziecko, tylko ten, kto ją zmusza. Podobnie, jakby naprzeciw Ciebie stał bandzior, mierzący w twoim kierunku z pistoletu. Zmuszenie go do upuszczenia pistoletu to niewątpliwie ratunek dla Ciebie, ale to nie bandzior Cię ratuje.

            > Co do przymusu oddawania części swojego ciała na przeszczepy: oddanie szpiku lub tym
            > bardziej krwi jest niczym wobec noszenia ciazy i rodzenia. Po takim zabiegu człowiek zostaje
            > praktycznie nienaruszony, zabieg nie wiąże się z większym bólem czy dyskomfortem, nie
            > mówiąc już o zagrożeniach.

            Niezależnie od tego bajdurzenia - ciąża nie jest równoznaczna z oddaniem dziecku jakiegokolwiek organu.
            • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:51
              Uparte i konsekwentne pównywanie kobiety nie godzącej się na udostępnianie swojego ciała i psychiki płodowi do bandziora i mordercy jest dość znamienne dla pewnej formacji duchowej. Jej reprezentanci płci męskiej są zazwyczaj mało przydatni w relacjach emocjonalnych ze swoimi kobietami. W ogóle cierpią na niedostatki w tej sferze. Czytales "Pamiętnik podręcznej"? Rządy facetów tego typu i kobiet wspierających ich wyglądają waśnie tak.
              Niezależnie od twoich bajdurzen i pobożnych życzeń nawet normalnie przebiegajaca ciąża jest równoznaczna ze zużyciem organizmu większym niż zwykle zużycie wynikające z upływu czasu.
              Nic nie poradzę na to, że natura wyposażyła mnie w schowek na przyszłego człowieka. Nie prosiłam się o to. Z całych sił staram się bez potrzeby nie siać tam życia. Ale jeśli mimo moich starań zalegnie się tam ono a ja go nie akceptuję, nie zamierzam udostępniać się dla Obcego w imię twojej idei afirmującej ponad wszystko istotę posiadającą DNA człowieka, ale nie posiadającą jaźni i czucia. Dodam jeszcze, że jako członek społeczeństwa i rodziny spisuję się nieźle i imputowanie mi cech aspolecznych mija się z celem. Jednym słowem: nazywanie kobiet dopuszczających ewentualność aborcji złymi ludźmi to z dupy wzięte strachy na lachy.
              • kozica111 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 15:39
                Gdyby nie udostępniła ciała to by płodu nie było, kurcze to są pewne konsekwencje własnych zachowań, pomijam gwałt bo to inna historia.Dziecko nie ma wyboru, samo do brzucha nie weszło.
                • ciezka_cholera Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 15:58
                  kozica111 napisała:

                  > Gdyby nie udostępniła ciała to by płodu nie było,


                  Oczywiscie, niechciana ciaza jest kara za puszczalstwo.

                  kurcze to są pewne konsekwenc
                  > je własnych zachowań, pomijam gwałt bo to inna historia.Dziecko nie ma wyboru,
                  > samo do brzucha nie weszło.

                  Jak nie weszlo, jak weszlo. A plemniki, czyli poldzieci jakby nie bylo, to co niby robia?!? Knuja tylko jakby tu zapladniac.
                • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 15:59
                  Może być tylko świadoma ochota na seks, albo gwałt? A jak jest wymuszenie, szantaż, manipulacja, zastraszanie? Pan przychodzi i bierze co swoje, bo mu sie należy i jest meżem, żona ulega, ale tak naprawde wcale nie chce. W wielodzietnych właśnie tak się poczyna dzieci, kolejne i kolejne. Kto ponosi konsekwencje porodu i wychowania, ten, który miał największą przyjemnośc z seksu i zaspokoił swoja chuć?

                  Problemem jest mała świadomość kobiet i łamanie ich praw. Jak widzisz w sprawie, która tylko i wyłącznie je dotyczy i to one ponoszą wszelkie koszta nie maja możliwości decydowania już w fazie wstępnej czyli kopulacji. A nasz kraj się pod tym względem cofa, właśnie pozbawiono nas praw, które do niedawna posiadałyśmy. Prawo do decydowania o sobie samej. Widzę, że jest coraz gorzej.
                  • kozica111 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:04
                    Uważasz ze gros przerywających ciąże to kobiety mające wiele dzieci? I ciąże przerywają te które są do seksu zmuszane? To promil, reszta zwyczajnie nie uważa i potem robi "to nic takiego".
                    • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:29
                      Wzsystkie kobiety, o ktorych wiem, ze przerwaly ciaze (dosc wczesnie, bo juz pomiedzy 5-7 tc) mialy juz dzieci, nie byly to "mlodki". Wszystkie byly mezatkami lub mialy od lat stalego partnera (z ktorym mialy juz dzieci). Ciaze nie byly planowane, stosowano najczesciej pigulke w polaczeniu z jeszcze jedna metoda. Wiec te kobiety/rodziny o kolejne dziecko tez sie nie prosily". A "bialym" malzenstwem tez byc nie chcieli. Chcialy jednak miec swiadomy wplyw na swoja prokreacje i losy swojej rodziny.
                      Poczytaj np. niemieckie statystyki przerywania ciazy, to zdziwisz sie, ze najwiecej przypadkow jej terminacji przypada na lata "dojrzale" (przedzial wiekowy 25-35 lat).
                      Pierwsza ciaze przerywa sie nieco rzadziej niz ciaze po pierwszym lub drugim urodzonym dziecku.
                      Zrodlo:
                      www.destatis.de/DE/ZahlenFakten/GesellschaftStaat/Gesundheit/Schwangerschaftsabbrueche/Tabellen/RechtlicheBegruendung.html;jsessionid=1C649E4FBD6DE211AD0E071E8BD2A6C4.cae4
                    • tezas Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:36
                      > reszta zwyczajnie nie uważa i potem robi "to nic takiego".
                      Im lepsza edukacja seksualna i dostep do skutecznych anty - tym mniej aborcji. Kazdy(-a) woli stosowac srodki mniej inwazyjne niz bardziej.

                      Ale, nie tylko u nas, te same srodowiska zwalczaja tak legalne aborcja, jak i srodki anty czy edukacje seksualna (O problamch w dostepie o antykoncepcji jest tez zreszta mowa w wywiadzie). Co dowodzi, ze w gruncie rzeczy chodzi im glownie o narzucenie innym wlasnego swiatopogladu (m.in. ciaza jako kara dla kobiety za seks).

                      ---------------------------------
                      Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:49
                        tezas napisała:

                        > Im lepsza edukacja seksualna i dostep do skutecznych anty - tym mniej aborcji.

                        Nieprawda. Wielka Brytania jest najlepszym dowodem - powszechna dostępność środków antykoncepcyjnych, edukacja seksualna według najlepszych lewackich wzorów i zarazem duża liczba aborcji i młodocianych matek. Na 1,2 mln aborcji rocznie w całej EU, na samą tylko Anglię i Walię przypada niemal 200 tys. Oznacza to, że 11% wyedukowanej seksualnie i mającej nieskrępowany dostęp do antykoncepcji populacji dokonuje 16,7% aborcji.
                        Niedawno prasa informowała o angielskiej 16-latce, przeprowadzającej czwartą z kolei aborcję. Podobnych do niej kobiet, po czterech lub więcej aborcjach jest tam 3,8tys.
                        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:57
                          Ty to jednak jesteś głupszy niż ustawa przewiduje! Dlaczego milczysz o najważniejszym czynniku - pieniądzach? W UK rodzice dostają duże dofinansowanie na dzieci. Tam są całe dzielnice do których jeżdżą piętrowce bez siedzeń na dole bo wchodzą tam wózki i grubasy - czyli brytyjski socjal. To dlatego wzrasta płodność Polek w UK. I dlatego Cameron walczy o obcięcie zasiłków dla imigrantów.
                          • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:36
                            antyk-acap napisał:

                            > Ty to jednak jesteś głupszy niż ustawa przewiduje! Dlaczego milczysz o najważni
                            > ejszym czynniku - pieniądzach?

                            Nie, nei jest głupi. Jest po prosu podły.
                        • tezas Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:15
                          Bardzo mnie to ciekawi, ze jako słaby efekt edukacji seksualnej ZAWSZE podawana jest Wielka Brytania, czyli kraj, który w ogóle nie radzi sobie z duża grupą dzieci i nastolatków, głównie z klasy robotniczej.

                          Szkolnictwo publiczne w UK jest po prostu kompletnie niewydolne wychowawczo na kazdym poziomie i stad sie bierze problem, a nie z edukacji seksualnej. Klasa srednia wysyła dzieci do prywatnych szkół - nie ma chyba kraju z tak duzym rozwarstwieniem społecznym w Europie jak UK.

                          Nic dziwnego, ze aborcja (a takze np. liczba ciaz nieletnich) jest nadreprezentowana w UK w porownaniu z innymi krajami europejskimi, co wynika zreszta tez z twojego postu smile. I nic dziwnego, ze czeste sa aborcje wielokrotne - skrobia sie ciagle te same niziny spoleczne.

                          Wystarczy mieć na tyle uczciwosci, aby podać przykład Holandii, lub Szwecji, które maja również edukację seksualna, ale zupełnie inny tryb szkolnictwa i najmniejszą ilosc ciąż nieletnich w Europie.

                          Problem w tym, ze to niewygodne w dyskusji i lepiej wyciagać UK, gdzie od lat grzmi sie o zmianach w trybie całej edukacji i wychowania, zeby nie powielać biedy, socjopatii i wzorców rodzinnych opartych na socjalu.
                          Nb od kilku lat wzmozono w UK edukacje seksualna i dostep do antykoncepcji - i sa efekty: od 2007 liczba aborcji systematycznie maleje.

                          Co wy biedne misie zrobicie za kilka lat gdy UK -kraj wyjatkowy wsrod 20+ innych- przestanie sluzyc za dyzurny przyklad.

                          ---------------------------------
                          Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

                          Pozbawieni majątku przez KM:
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:46
                            tezas napisała:

                            > Bardzo mnie to ciekawi, ze jako słaby efekt edukacji seksualnej ZAWSZE podawana
                            > jest Wielka Brytania, czyli kraj, który w ogóle nie radzi sobie z duża grupą d
                            > zieci i nastolatków, głównie z klasy robotniczej.

                            Bo jest to doskonały przykład kładący na łopatki fałszywą tezę, jakoby <<im więcej "edukacji seksualnej" i antykoncepcji, tym mniej aborcji>>. Teza jest fałszywa, ponieważ edukacja seksualna w formie lewicowej zachęca do wczesnej inicjacji seksualnej, a stosowanie antykoncepcji wymaga minimum dyscypliny, co stoi w sprzeczności z niedoświadczeniem i spontanicznością podejmowania współżycia przez małolatów.
                            Klasa robotnicza też chodzi do szkoły.
                            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:54
                              O dziwo Szwecja z edukacją i niskim wskaźnikiem skrobanek jakoś jest przemilczana!
                            • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 01:04

                              > Bo jest to doskonały przykład kładący na łopatki fałszywą tezę, jakoby <
                              > 0;im więcej "edukacji seksualnej" i antykoncepcji, tym mniej aborcji>>.

                              Nie, to tylko przykład na to, że edukacja i antykoncepcja przegrywają czasem z innymi uwarunkowaniami. O czym zresztą doskonale wiesz. Inne kraje z edukacją i antykocepcją na wyciągnięcie ręki, za to z inną strukturą społeczną, mają mniej aborcji niż katolibska Polska czy Irlandia.


                              ponieważ edukacja seksualna w formie lewicowej zachęca do
                              > wczesnej inicjacji seksualnej,

                              Żadna edukacja seksualna nie zachęca małolatów do bzykania się. Zachęca natomiast erotyzacja kultury masowej i nieograniczony dostęp do pornografii. "Nauka" relacji erotycznych przy pomocy pornografii to wychów męskich koszmarków seksualnych. Coś jak niegdysiejsze "uczenie" chłopaków seksu w burdelu.
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:26
                                aandzia43 napisała:

                                > Nie, to tylko przykład na to, że edukacja i antykoncepcja przegrywają czasem z innymi
                                > uwarunkowaniami.

                                To przykład wystarczający do obalenia głupiego zabobonu, który powtarzasz za lewicową propagandą.

                                > Żadna edukacja seksualna nie zachęca małolatów do bzykania się.

                                Ależ oczywiście, że zachęca. Lewicowa edukacja zachęca małolatów do bzykania się. No to się bzykają.
                                • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:37
                                  Ciekawe skąd te dzieci księży? Sugerujesz że ulegli edukacji seksualnej?
                                • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:20
                                  misiu-1 napisał:

                                  >edukacja zachęca małolatów do bzykania si
                                  > ę. No to się bzykają.
                                  Bo to jeszcze musi być edukacja na poziomie i trzeba na nią uczęszczać. Wtedy wiesz jak sie bzykac a w ciążę nie zajść smile
                                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:42
                                    mama303 napisała:

                                    > Bo to jeszcze musi być edukacja na poziomie i trzeba na nią uczęszczać. Wtedy
                                    > wiesz jak sie bzykac a w ciążę nie zajść smile

                                    To w niczym nie zmienia faktu, że lewicowa edukacja seksualna ma na celu obniżenie wieku inicjacji. W interesie "rewolucji społecznej" i lewackich pedofilów w rodzaju Daniela Cohn-Bendit.
                                    • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:30
                                      misiu-1 napisał:

                                      > To w niczym nie zmienia faktu, że lewicowa edukacja seksualna ma na celu obniże
                                      > nie wieku inicjacji.

                                      nie odrobiłes lekcji, dwója
                                      wiek inicjacji i tak sie obniża. u tych co nie uczęszczają też i stąd m.in ciąże niechciane.
                                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:48
                                        Wiek inicjacji seksualnej obniża się systematycznie właśnie za sprawą działalności lewaków. Czy ja gdzieś napisałem, że tylko szkolna "edukacja seksualna" temu służy? Znów nieprzygotowana.
                                        • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:55
                                          misiu-1 napisał:

                                          > Wiek inicjacji seksualnej obniża się systematycznie właśnie za sprawą działalno
                                          > ści lewaków.
                                          u prawaków też sie obniża smile
                                          >Czy ja gdzieś napisałem, że tylko szkolna "edukacja seksualna" tem
                                          > u służy? Znów nieprzygotowana.
                                          Ja tez tego nie pisałam ale jesli piszesz o jakichkolwiek statystycznych danych to pewnie opierasz sie jednak o jakies policzalne dane dotyczące edukacji seksualnej. Czy o dane z tzw d...?
                                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:57
                                            A ty, pisząc o wieku inicjacji prawaków, na jakich danych statystycznych się opierasz?
                                            • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 14:16
                                              misiu-1 napisał:

                                              > A ty, pisząc o wieku inicjacji prawaków, na jakich danych statystycznych się op
                                              > ierasz?
                                              a statystyki sa oddzielne jakieś dla prawaków i lewaków? smile


                                • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:43
                                  Nie, to nie jest przykład wystarczający do obalenia twierdzenia, że edukacja i dostęp do antykoncepcji zmniejszają znacznie liczbę aborcji. I nie zaćmioną fanatyzmem częścią mózgu doskonale o tym wiesz.
                                  Nie bardzo wiem, co znaczy lewicowa edukacja seksualna, ale wiem za to, że i bez edukacji, za to w atmosferze surowych zakazów młódź gziła się równo n przestrzeni wieków przyczyniając się masowo do zjawisk takich jak seksualne krzywdzenie młodych kobiet czy porzucanie i mordowanie noworodków. Drogę do damskiego krocza napędzany żądzą a nieuswadomiony w kwestii człowieczeństwa i specyfiki seksualnej kobiety mlodzian zawsze znalazł. Rozwarstwienie społeczne i brak rzeczywistej ochrony kobiet z niższych warstw sprzyjały wykorzystywaniu seskualnemu. To się nazywa kultura gwałtu. Marzy ci się, prawda?

                                  -
                                  "Człowiek też jest zwierzęciem użytkowym - np. daje kotu miskę i czyści kuwetę wink" by mid.week.
                                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:48
                                    aandzia43 napisała:

                                    > Nie, to nie jest przykład wystarczający do obalenia twierdzenia, że edukacja i
                                    > dostęp do antykoncepcji zmniejszają znacznie liczbę aborcji.

                                    Ależ oczywiście, że jest. Warunkiem wystarczającym do obalenia twierdzenia jest podanie jednego przykładu przeciwnego.
                                    • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:54
                                      Nie w kwestiach społecznych. I doskonale o tym wiesz, manipulancie.
                                      A odnośnie drugiej częścimojego poprzedniego posta: nie przeraża cię kształtowanie męskiej seksualności na pornografii przy kompletnym braku edukacji seksualnej zawierającej, nazwijmy to, humanistyczną wiedzę ma.temat tej strony człowieka?
                                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:13
                                        aandzia43 napisała:

                                        > Nie w kwestiach społecznych. I doskonale o tym wiesz, manipulancie.

                                        Twierdzenie to twierdzenie. Albo jest prawdziwe, albo nieprawdziwe. Innych możliwości nie ma.

                                        > A odnośnie drugiej częścimojego poprzedniego posta: nie przeraża cię kształtowanie męskiej
                                        > seksualności na pornografii przy kompletnym braku edukacji seksualnej zawierającej,
                                        > nazwijmy to, humanistyczną wiedzę ma.temat tej strony człowieka?

                                        Ta lewicowa "humanistyczna wiedza" pod względem moralnym niczym nie różni się od pornografii. Mam Ci przypomnieć treści przekazywane dzieciom w szkołach przez lewackich "edukatorów"? Na przykład te o "lizaniu rowa"?
                                        Nauka seksu jest ludziom tak potrzebna, jak noworodkowi nauka ssania. To się odbywa na poziomie instynktów i nie ma obawy, że ktoś nie będzie potrafił. Celem edukacji seksualnej jest "rewolucja społeczna" - odcięcie dzieci od wpływu wywieranego przez rodziców, przyspieszenie inicjacji seksualnej, a przy okazji zapewnienie sponsorom lewactwa szerokiego rynku zbytu dla ich produktów.
                                        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:21
                                          Masz paranoję.
                                          Czy zapoznajesz się wybiórczo tylko z linkowanymi przez Frondzię lub lefebrystów teksty?
                                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:52
                                            aandzia43 napisała:

                                            > Masz paranoję.

                                            To znaczy, co konkretnie jest paranoją? Wymyśliłem sobie to "lizanie rowa"? Wymyśliłem sobie "rewolucję społeczną"? Może to Ty masz klapki na oczach, bo scedowałaś myślenie na redaktora Michnika?
                                            • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 15:25
                                              Może to Ty masz klapki na oczach, bo scedo
                                              > wałaś myślenie na redaktora Michnika?

                                              Hehe, wedziałam, że to powiesz wink Nie, nie ograniczam się do czytania Wyborczej. Ale i tak w to nie uwierzysz, bo by ci się misterna a na piasku ustawiona myślowa konstrukcja zawaliła.
                                              Poza paranoją masz jeszcze obsesję na punkcie redaktora Michnika.
                                              Abstrahując od dyskusji: wiek wpisany w wizytówce jest prawdziwy? Masz 41 lat?
                                        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 15:36
                                          > Nauka seksu jest ludziom tak potrzebna, jak noworodkowi nauka ssania. To się od
                                          > bywa na poziomie instynktów i nie ma obawy, że ktoś nie będzie potrafił.

                                          Oczywiście, że nabuzowany hormonami chłopak dopuszczony w noc poślubną do dziewczyny pójdzie na instynktem i przeleci ją nawet będąc nieuświadomionym. I będzie z siebie i "pożycia" bardzo, bardzo zadowolony big_grin Ciekawe, co na to dziewczyna? Przypomniał mi się felieton Korwina-Mikkego o wyższości macania dziewczynki przez pedofila nad edukacją seksualną. JKM też twierdzi, ze mężczyźnie potrzebna jest ewentualnie jakaś szczątkowa wiedza na temat życia seksualnego człowieka, a kobiece absolutnie żadna. Ciekawe tylko do czego "potrzebna"? Do spuszczenia z krzyża facetowi i do rozmnożenia się parze spółkującej na pewno taki zakres "wiedzy" wystarczy. I to jest ideał życia seksualnego prawaków i religijnych oszołomów płci męskiej.
                    • fadilla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:44
                      Zgadzam sie, te zmuszane do seksu nie przerywają, bo je na ten luksus nie stać.
                      • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:08
                        Phi, tabletki na poronienie są śmiesznie tanie, a niektóre organizacje wysyłają je do zanteresowanych za darmo. Spirala mechaniczna kosztuje kilkanaście złotych na 5 lat- żaden luksus. Najtańsze pigułki- 6zł/m-c. Więc nie przesadzaj.
                  • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:18

                    > Problemem jest mała świadomość kobiet i łamanie ich praw. Jak widzisz w sprawie
                    > , która tylko i wyłącznie je dotyczy i to one ponoszą wszelkie koszta nie maja
                    > możliwości decydowania już w fazie wstępnej czyli kopulacji. A nasz kraj się po
                    > d tym względem cofa, właśnie pozbawiono nas praw, które do niedawna posiadałyśm
                    > y. Prawo do decydowania o sobie samej. Widzę, że jest coraz gorzej.

                    Mmy ogrnicone moliwości decydowni chociby nwet tytułu cor brdiej ogrniconego dostępu do ntykocepcji. Odebrnie kobietom ntykocepcji i jednoceśnie musenie do rodeni kdego pocętego to skurw...two wysego rędu. Sorry, nie wchod mi 3 litery od lewej strony klwitury.
                  • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:07
                    A nasz kraj się po
                    > d tym względem cofa, właśnie pozbawiono nas praw, które do niedawna posiadałyśm
                    > y. Prawo do decydowania o sobie samej. Widzę, że jest coraz gorzej.
                    Tzn? Konkretnie? Jakiego prawa właśnie Cię pozbawiono, bo nie pamiętam, żeby na dniach doszło do jakichś zmian w ustawie? Przypadek prof. Chazana był pogwałceniem prawa należnego, istniejącego i dlatego jest sprawa w mediach i w sądzie. Po drugie- decydując się na aborcję nie decydujesz o "sobie samej", wręcz przeciwnie. Gdybyś zawczasu wycięła sobie macicę -decydowałabyś o sobie samej. Usuwając z macicy odrębny organizm- decydujesz przede wszystkim o tym odrębym organizmie, nie o swoim.
                    • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:40
                      memphis90 napisała:

                      >Usuw
                      > ając z macicy odrębny organizm- decydujesz przede wszystkim o tym odrębym organ
                      > izmie, nie o swoim.

                      własnie nie jest odrębny. Jak dojdziemy do tego że wyciagniety zarodek będzie mógł sie rozwijać poza macicą to będzie odrębny.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:47
                        Ależ oczywiście, że odrębny. Uzależnienie i związanie z innym organizmem nie ma na to żadnego wpływu. Idąc tokiem Twojego rozumowania można by dojść do absurdalnego wniosku, że łapiąc kogoś za rękę tracimy odrębność.
                        • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:32
                          misiu-1 napisał:

                          > Idąc tokiem Twojego rozumowania można by dojść do absurd
                          > alnego wniosku, że łapiąc kogoś za rękę tracimy odrębność.
                          Jak będziesz zmuszony do trzymania tego kogos przez 9 miesięcy i bez tego on umrze to owszem tongue_out
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:56
                            Czas ani zależność nie ma znaczenia. Dziecko, w macicy, czy w w łóżeczku, jest odrębnym bytem. Po prostu. Chory przykuty przez 9 miesięcy do szpitalnego łóżka, pod respiratorem i kroplówką nie jest całością z całym tym sprzętem, tylko odrębnym odeń człowiekiem.
                            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:56
                              Ok. Niech więc ten odrębny byt obejdzie się bez macicy.
                            • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 14:13
                              misiu-1 napisał:

                              > Czas ani zależność nie ma znaczenia. Dziecko, w macicy, czy w w łóżeczku, jest
                              > odrębnym bytem. Po prostu.

                              Poprostu nie jest. Ma Pesel?
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:11
                aandzia43 napisała:

                > Uparte i konsekwentne pównywanie kobiety nie godzącej się na udostępnianie swoj
                > ego ciała i psychiki płodowi do bandziora i mordercy jest dość znamienne dla pewnej
                > formacji duchowej.

                Następna inteligentna inaczej. Jeśli napiszę, że twój kolor oczu obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, to Twoim zdaniem porównam w ten sposób kolor Twoich oczu do śniegu? Porównanie dotyczy RELACJI jaka zachodzi pomiędzy Tobą, bandziorem i Twoim obrońcą z RELACJĄ zachodzącą między dzieckiem, jego matką, chcącą je wyabortować, a kimś, kto zmusza matkę do donoszenia ciąży. Nadążasz, czy trzeba Ci to narysować?

                > Niezależnie od twoich bajdurzen i pobożnych życzeń nawet normalnie przebiegajaca ciąża
                > jest równoznaczna ze zużyciem organizmu większym niż zwykle zużycie wynikające z
                > upływu czasu.

                Niezależnie od Twoich bajdurzeń, nie ma to nic wspólnego z oddaniem komuś swojego organu.

                > Nic nie poradzę na to, że natura wyposażyła mnie w schowek na przyszłego człowieka.
                > Nie prosiłam się o to. Z całych sił staram się bez potrzeby nie siać tam życia. Ale jeśli mimo
                > moich starań zalegnie się tam ono a ja go nie akceptuję, nie zamierzam udostępniać się dla
                > Obcego w imię twojej idei afirmującej ponad wszystko istotę posiadającą DNA człowieka, ale
                > nie posiadającą jaźni i czucia.

                Nie "mimo" Twoich starań, ale właśnie dzięki Twojemu działaniu. Ciąże nie biorą się z powietrza. W odróżnieniu od Ciebie, podejmującej aktywne działania mogące skutkować zapłodnieniem, dziecko się do tego w żaden sposób nie przyczynia. Dlatego masz moralny obowiązek donoszenia ciąży i opieki nad urodzonym dzieckiem. Oczywiście nie zawsze udaje się skłonić człowieka do postępowania zgodnego z moralnością, czego najlepszym dowodem są statystyki kryminalne. Ale swojego niegodziwego postępowania nie uda Ci się przykryć lewackimi, manipulanckimi dyrdymałami.

                > Dodam jeszcze, że jako członek społeczeństwa i rodziny spisuję się nieźle i imputowanie mi
                > cech aspolecznych mija się z celem.

                Nie mija się. Jeśli sama z góry dopuszczasz możliwość dobrowolnego dopuszczenia się niegodziwości, to nie potrzeba Ci niczego imputować. Aspołeczna cecha tkwi w Tobie, jak drzazga w dupie.

                > Jednym słowem: nazywanie kobiet dopuszczających ewentualność aborcji złymi ludźmi to z
                > dupy wzięte strachy na lachy.

                Jeśli nazywam kogoś, kto kradnie, złodziejem, to to nie są żadne strachy, tylko sprawiedliwa ocena jego postępowania.
                • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:57
                  > Nie mija się. Jeśli sama z góry dopuszczasz możliwość dobrowolnego dopuszczenia
                  > się niegodziwości, to nie potrzeba Ci niczego imputować. Aspołeczna cecha tkwi
                  > w Tobie, jak drzazga w dupie.

                  Hihi, i co wynika z tego strsznego zaczynu zła co to niby tkwi we mnie? wink Jesteś pewnien, ze kiedyś, w sytucji krytycznej zachowałam się niegodnie? Bo wies, ja jestem praktyk i praktyka sie dla mnie liczy. A ty mi mi tu nieustajcao o teoretycnych odniesieniach. Więc ja ci mowię, ze wbrew twoim wyobrezniom nie ma praktycznego zwiaku między dopuszczeniem do siebie mozliwosci aborcji czy nawet dokonaniem jej w pewnych sytuacjach a wszelkimi paskudnymi zachowaniami, na jakie stać cłowieka. A jakiego typu drzazga w twojej dupie? Bo takie histerycnze i kategoryczne nazywanie złymi ludzi, który maja inne niz ty odczucie w jakiejś sprawie jest co najmniej podejrzne u człowieka, który sadzi, ze gra w tej właściwej, szlachetej druzynie. To co to za drzazga, co jej nawet drzazga nazwać nie chces? wink
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 18:28
                    aandzia43 napisała:

                    > Hihi, i co wynika z tego strsznego zaczynu zła co to niby tkwi we mnie? wink Jesteś pewnien,
                    > ze kiedyś, w sytucji krytycznej zachowałam się niegodnie?

                    Nie rozmawiamy o tym, co kiedyś zrobiłaś, tylko o tym, co mogłabyś zrobić w przyszłości.

                    > Bo wies, ja jestem praktyk i praktyka sie dla mnie liczy. A ty mi mi tu nieustajcao o
                    > teoretycnych odniesieniach. Więc ja ci mowię, ze wbrew twoim wyobrezniom nie ma
                    > praktycznego zwiaku między dopuszczeniem do siebie mozliwosci aborcji czy nawet
                    > dokonaniem jej w pewnych sytuacjach a wszelkimi paskudnymi zachowaniami, na jakie stać
                    > cłowieka.

                    Związek jest taki, że sama aborcja już jest wyjątkowo paskudnym zachowaniem.

                    > Bo takie histerycnze i kategoryczne nazywanie złymi ludzi, który maja inne niz ty odczucie w > jakiejś sprawie

                    Zaśmierdziało relatywizmem moralnym. Inne odczucie? Sądy codziennie wydają wyroki na ludzi, którzy "mieli inne niż [sędzia] odczucie w przedmiotowej sprawie.
                    • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:01
                      >
                      > Nie rozmawiamy o tym, co kiedyś zrobiłaś, tylko o tym, co mogłabyś zrobić w prz
                      > yszłości.
                      [...]
                      > Związek jest taki, że sama aborcja już jest wyjątkowo paskudnym zachowaniem.


                      Że co? Żyję na tyle długo, że już zdążyłam popisać się i nie popisać tym i owym. Trochę dobrego też zrobiłam i dalej będę żyć tak, jak do tej pory. Czyli przyzwoicie. I dość pożytecznie dla istot z mojego otoczenia.
                      Jak nie rozumiesz, to napiszę wyraźnie: dopuszczanei do siebie, że być może kiedyś dokona się aborcji lub nie wyklinanie tych, którzy tego dokonali, lub po prostu zrobienie tego, nie jest jednoznaczne z byciem złym, podłym i nieużytecznym społecznie człowiekiem, co starasz się nie tyle nawet udowodnić, co wmówić nam. Przykro mi (a gó... prawda wink), ale twoje wyobrażenia o skażonych i z gruntu złych "aborcjonistach" i szlachetnych "obrońcach życia" to prymitywna, zakłamana od podstaw konstrukcja myślowa. Charakterystyczna dla prymitywnych emocjonalnie lub/i pogubionych ludzi obdarzonych na swoje nieszczęście ogromną potrzebą bycia blisko czegoś wielkiego i dobrego. To smutne, ale błogie poczucie jedności ze światem jest wam dostępne tylko per procura wink
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:44
                        aandzia43 napisała:

                        > Że co? Żyję na tyle długo, że już zdążyłam popisać się i nie popisać tym i owym. Trochę
                        > dobrego też zrobiłam i dalej będę żyć tak, jak do tej pory. Czyli przyzwoicie. I dość
                        > pożytecznie dla istot z mojego otoczenia.

                        Że to. Trochę dobrego i pożytecznego dla istot ze swojego otoczenia potrafi zrobić byle łobuz.

                        > Jak nie rozumiesz, to napiszę wyraźnie: dopuszczanei do siebie, że być może kiedyś dokona
                        > się aborcji lub nie wyklinanie tych, którzy tego dokonali, lub po prostu zrobienie tego, nie
                        > jest jednoznaczne z byciem złym, podłym i nieużytecznym społecznie człowiekiem

                        Dopuszczanie, że kiedyś zabije się własne, niewinne dziecko jest równoznaczne z byciem podłym człowiekiem. Użyteczność społeczna jest tu bez znaczenia, bo do pewnego stopnia użyteczni społecznie potrafią być i gangsterzy.

                        > co starasz się nie tyle nawet udowodnić, co wmówić nam. Przykro mi (a gó... prawda wink)
                        > ale twoje wyobrażenia o skażonych i z gruntu złych "aborcjonistach" i szlachetnych
                        > "obrońcach życia" to prymitywna, zakłamana od podstaw konstrukcja myślowa.

                        Tak to sobie racjonalizuj.

                        > Charakterystyczna dla prymitywnych emocjonalnie lub/i pogubionych ludzi obdarzonych na
                        > swoje nieszczęście ogromną potrzebą bycia blisko czegoś wielkiego i dobrego. To smutne,
                        > ale błogie poczucie jedności ze światem jest wam dostępne tylko per procura wink

                        Bla, bla, bla.
                        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:49
                          >
                          > Że to. Trochę dobrego i pożytecznego dla istot ze swojego otoczenia potrafi zro
                          > bić byle łobuz.

                          Sformułowanie "trochę" to z mojej skromności wynikło wink A tobie udało się zrobić trochę dobrego? Kłapania dziobem, nadymania się i teoretyzowania nie bierzemy pod uwagę.


                          > Dopuszczanie, że kiedyś zabije się własne, niewinne dziecko jest równoznaczne z
                          > byciem podłym człowiekiem. Użyteczność społeczna jest tu bez znaczenia, bo do
                          > pewnego stopnia użyteczni społecznie potrafią być i gangsterzy.

                          Nie, użyteczność społeczna to użyteczność społeczna. A jeśli jest znaczna, to nie jest bez znaczenia. Ja mam w niej przyzwoite wyniki. A ty? Czy jedynym twoim "osiągnięciem" jest obrona zarodków przed wyabortowaniem ich?


                          > bdarzonych na
                          > > swoje nieszczęście ogromną potrzebą bycia blisko czegoś wielkiego i dobre
                          > go. To smutne,
                          > > ale błogie poczucie jedności ze światem jest wam dostępne tylko per procu
                          > ra wink
                          >
                          > Bla, bla, bla.

                          A co, nie powiesz mi chyba, że doznajesz piękna istnienia bez kliszy pt. "bóg"? wink
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:55
                            aandzia43 napisała:

                            > Sformułowanie "trochę" to z mojej skromności wynikło wink

                            Aha. Bo Twoja skromność jest znana na całym świecie?

                            > Kłapania dziobem, nadymania się i teoretyzowania nie bierzemy pod uwagę.

                            Co pozwala mi na darowanie sobie własnego samochwalstwa i olanie Twojego. tongue_out
                  • tezas Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 18:53
                    Daj sobie spokoj, to facio jak z tego obrazka:
                    wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/169672515/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+16.07.2014/p
                    Pisze tu glownie na temat aborcji; jest pelen sadow nt powinnosci kobiet, a oczywiscie sam sie do niczego nie poczuwa. Typowa prawacka mentalnosc pt "jaki ja jestem moralny bo uprawiam pierdu-pierdu w klawiature".

                    Zaprawde, odpusc sobie smile

                    Pozdrawiam weekendowo
                    ---------------------------------
                    Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                • mama303 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:17
                  Misiu, jeśli kobieta bardzo nie chce utrzymac ciąży to ja przerwie, znajdzie sposób. Nawet niewiele osób musi o tym wiedzieć, albo i nikt. No i tyle z Twego ratowania dzieciątek nienarodzonych.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:29
                    mama303 napisała:

                    > Misiu, jeśli kobieta bardzo nie chce utrzymac ciąży to ja przerwie, znajdzie sposób.

                    Zieeeeew.
                    Jak złodziej bardzo chce ukraść, to ukradnie, znajdzie sposób.
                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:41
                      No patrz! I jakoś religia go nie powstrzymuje...
                    • mama303 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:45
                      misiu-1 napisał:

                      > Jak złodziej bardzo chce ukraść, to ukradnie, znajdzie sposób.

                      Złodziej jednak ma sporo utrudnień a o dzieciątku poczętym to nawet jego ojciec może nie wiedzieć. Nie zmusisz kobiety do ciąży jesli naprawde tego nie chce. Póki płód jest w jej brzuchu nie ma żadnych praw. To tyle z tej Twojej krucjaty. Chba że katotaliby będą organizować przymusowe USG wszystkich kobiet tak gdzieś od 13 roku życia to 50 smile
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:57
                        Ty chyba nie rozumiesz. Możliwość popełnienia zbrodni, o której nikt się nie dowie, nie sprawia, że ta zbrodnia staje się czynem chwalebnym lub choćby tylko moralnie obojętnym. Stwierdzenie "nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi" nadaje się może do komedii, ale nie jako argument w dyskusji. Nadążasz, dziewczynko?
                        I mylisz się pisząc, jakoby dziecko nieurodzone nie miało żadnych praw.
                        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:58
                          Bo nie ma.
                        • mama303 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:09
                          misiu-1 napisał:

                          > Ty chyba nie rozumiesz. Możliwość popełnienia zbrodni, o której nikt się nie do
                          > wie, nie sprawia, że ta zbrodnia staje się czynem chwalebnym lub choćby tylko m
                          > oralnie obojętnym.
                          Ale Twoja krucjata staje sie śmieszna i bezskuteczna, nic na to nie poradzisz co tam kto w brzuchu nosi choćbyś walił głową w ścianę. Dopoki płód jest połaczony krwioobiegiem ze swoim żywicielem to żywiciel decyzduje czy chce go odżywiać i nosić 9 miesięcy w brzuchu.
                          > I mylisz się pisząc, jakoby dziecko nieurodzone nie miało żadnych praw.
                          a jakież to?
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:34
                            mama303 napisała:

                            > Ale Twoja krucjata staje sie śmieszna i bezskuteczna, nic na to nie poradzisz co tam kto w
                            > brzuchu nosi choćbyś walił głową w ścianę.

                            Upominanie się o moralność jest śmieszne tylko w oczach szubrawców. Ponieważ jednak na opinii szubrawców mi nie zależy, śmieszność w ich oczach mnie nie rusza.

                            > Dopoki płód jest połaczony krwioobiegiem ze swoim żywicielem to żywiciel decyzduje czy
                            > chce go odżywiać i nosić 9 miesięcy w brzuchu.

                            A dopóki społeczeństwo ma wpływ na przełożenie zasad moralnych na obowiązujące prawo, to społeczeństwo decyduje, czy chce takiego żywiciela trzymać na wolności, czy wsadzić do więzienia.

                            > I mylisz się pisząc, jakoby dziecko nieurodzone nie miało żadnych praw.
                            > a jakież to?

                            Na przykład prawo do dziedziczenia.
                            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:39
                              misiu-1 napisał:
                              > A dopóki społeczeństwo ma wpływ na przełożenie zasad moralnych na obowiązujące
                              > prawo, to społeczeństwo decyduje, czy chce takiego żywiciela trzymać na wolnośc
                              > i, czy wsadzić do więzienia.
                              Ale całe społeczeństwo a nie tylko ty i banda nawiedzonych.
                              > > I mylisz się pisząc, jakoby dziecko nieurodzone nie miało żadnych praw.
                              > > a jakież to?
                              >
                              > Na przykład prawo do dziedziczenia.
                              >
                              Ale tylko JEŚLI się narodzi. Jeśli nie to na przykład nikt nie dziedziczy po nim.
                              Art. 927. § 1. Nie może być spadkobiercą osoba fizyczna, która nie żyje w chwili otwarcia spadku, ani osoba prawna, która w tym czasie nie istnieje.

                              § 2. Jednakże dziecko w chwili otwarcia spadku już poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe
                            • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:02
                              misiu-1 napisał:

                              > Upominanie się o moralność jest śmieszne tylko w oczach szubrawców. Ponieważ je
                              > dnak na opinii szubrawców mi nie zależy, śmieszność w ich oczach mnie nie rusza

                              śmieszny jest Twój sposób o upominanie się o Twoją moralnośc. powinienes własnie o Tych szubrawców głównie walczyc bo to oni te dzieciątka poczete "zabijają".
                              > A dopóki społeczeństwo ma wpływ na przełożenie zasad moralnych na obowiązujące
                              > prawo, to społeczeństwo decyduje, czy chce takiego żywiciela trzymać na wolnośc
                              > i, czy wsadzić do więzienia.
                              buhaha, pełno tych żywiecieli niedoszłych po wiezeniach siedzi.

                              > Na przykład prawo do dziedziczenia.
                              Płód dziedziczy? ciekawe...może ma jeszcze spadkobiercow po aborcji?

                          • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:13
                            Dopoki płód jest połaczo
                            > ny krwioobiegiem ze swoim żywicielem to żywiciel decyzduje czy chce go odżywiać
                            > i nosić 9 miesięcy w brzuchu.
                            A jak jest połączony rurą z respiratorem, a drugą z sondą do karmienia...? Też "żywiciel" ma prawo decydowania, czy pozostawić przy życiu, czy może jednak odłączyć, bo tylko miejsce zajmuje i w sumie przeszkadza?
                            • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:44
                              memphis90 napisała:

                              > A jak jest połączony rurą z respiratorem, a drugą z sondą do karmienia...?

                              Wtedy nie ma żywiciela. Chyba że nazywasz żywicielem osobe podajacą pokarm smile
                            • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:12
                              Wiesz Memfis, czuwanie przy rurze dostarczającej tlen i inne ingredienty niezbędne do egzystencji to nie to.samo, co karmienie sobą. Kobieta z racji swojej biologii jest ma straconej pozycji: jak się nie obrocisz, tak dupa z tylu. Dylemat nie do rozstrzygnięcia: "co zrobić, żeby wszystkim zainteresowanym zrobić dobrze". Misiowi wydaje się, że będzie pięknie i szlachetnie, jak się poświęci kobiety - zrobi z nich biologiczne naczynie ma życie i zatka im gęby religijnymi gadkami na pocieszenie (najczęstszy pomysł na wszelkie społeczne bolączki na przestrzeni wieków i kultur). Z drugiej strony grupa innego rodzaju bezrefleksyjnych prymitywow co wolą się skrobać zamiast zapobiegać.
                • alkocholistka Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:49
                  misiu-1 napisał:

                  Nie mija się. Jeśli sama z góry dopuszczasz możliwość dobrowolnego dopuszczenia się niegodziwości, to nie potrzeba Ci niczego imputować. Aspołeczna cecha tkwi
                  w Tobie, jak drzazga w dupie.



                  I mówi to gamoń, który kilka dni temu deklarował otwarcie szampana na wypadek czyjejś śmiertelnej choroby.

                  Jeśli nazywam kogoś, kto kradnie, złodziejem, to to nie są żadne strachy, tylko
                  sprawiedliwa ocena jego postępowania.


                  Jeśli nazwę cie idiotą, to będzie to sprawiedliwa ocena twoich występów na forum.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 23:54
                    alkocholistka napisała:

                    > I mówi to gamoń, który kilka dni temu deklarował otwarcie szampana na wypadek czyjejś
                    > śmiertelnej choroby.

                    Owszem. Na wypadek śmiertelnej choroby wyjątkowej kanalii. Jak dotąd nie wskazałaś powodu, dla którego nie miałbym cieszyć się z tego, że świat, dzięki pozbyciu się jednej kanalii, stał się lepszy.

                    > Jeśli nazwę cie idiotą, to będzie to sprawiedliwa ocena twoich występów na forum.

                    Mylisz się. To będzie tylko twoja własna wizytówka.
                    • bri Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:08
                      Zdecyduj się. Albo każde życie jest święte albo Ty wybierasz, które jest święte.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:30
                        Nie każde życie jest święte. Życie zbrodniarzy na przykład zupełnie nie.
                        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:37
                          Ale twierdziłeś że każde!
                        • bri Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 01:32
                          Czyje jeszcze życie nie jest święte i gdzie jest o tym w Biblii napisane? big_grin

                          Skąd wiesz czy się jeden z drugim zbrodniarz w ostatnim błysku świadomości nie nawróci, jak Chazan? wink
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:31
                            bri napisała:

                            > Czyje jeszcze życie nie jest święte i gdzie jest o tym w Biblii napisane? big_grin

                            Poczytaj, to będziesz wiedziała.

                            > Skąd wiesz czy się jeden z drugim zbrodniarz w ostatnim błysku świadomości nie
                            > nawróci, jak Chazan? wink

                            Czy Chrystus zdjął nawróconego złoczyńcę z krzyża, czy też raczej obiecał mu życie w Raju?
                            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:38
                              Hitler też został zbawiony?
            • alienka20 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 16:40
              Z Twoją logiką niedługo zwykłe poronienie będzie morderstwem.
              Wyobraź sobie, że organizm kobiety z chorobą Hashimoto wytwarza przeciwciała, które traktują zarodek/płód jak ciało wrogie i sam likwiduje ciążę. Świadomość i wola kobiety co do urodzenia tego dziecka bądź nie nie ma nic do rzeczy, bo grozi mu niebezpieczeństwo ze strony ciała matki. Ona sama nie musi podejmować żadnych działań, żeby dziecko umarło. Podejmując odpowiednie leczenie - uratuje je, ale przez zaniechanie nigdy tej ciąży nie donosi.
    • marianna1960 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:37
      Dla tego doktora który zabił wiele dzieci średniowieczem jest obrona życia. W imię własnej wygody lenistwa wiele kobiet morduję własne dzieci a potem żyję ze świadomością zabicia własnego dziecka. Dla lewactwa średniowieczem jest obrona życia. Dziękuję za taką nowoczesność gdzie bezbronni chorzy starzy będą mordowani taki będzie raj lewactwa
      • whitney85 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:55
        Widać dobrze ci w roli przedmiotu. Ja, jako wolny człowiek, chcę sama o sobie decydować.
        • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:32
          Od tego trzeba zacząć, że nie jesteś wolnym człowiekiem, tylko niewolnikiem lewicowego reżimu. Decydować możesz o sobie tylko w takich granicach, w jakich właściciel Ci na to pozwoli. A kiedy staniesz się zbyt kłopotliwa i kosztowna w utrzymaniu, to do tego czasu właściciel zapewne zdąży już przygotować odpowiednie procedury medyczne i po prostu zostaniesz uśpiona zastrzykiem jak pies. To tyle o decydowaniu o sobie. Aborcja jest decydowaniem o kimś innym.
          • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 08:53
            Panie spraw, by spadl deszcz rozumu lub kamieni ...
            Ale najwazniejsze, bys trafil.
            • capa_negra Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 14:34
              cudne
            • etie Re: Prawda o aborcji 07.03.15, 12:39
              Okna życia,domy małego dziecka,sierocińce,ośrodki wychowawcze,izba dziecka.
              Ładnie brzmi?? Czy któryś(aś) chciałaby(a) sie tam znależć jako noworodek,to może nawet nie zdaje sobie sprawy jaki los go spotkał,zrozumie póżniej.Potem dorasta w jakim poczuciu??
              Gdy już dorośnie,osiągnie pełnoletność,nagle dostaje albo nie mieszkanie i musi dawac sobie rade sam(a). Społeczenstwo widzimy jakie jest,często ma problemy,czasem popada w konflikt z prawem i dostaje kuratora ląduje w ośrodku wychowawczym lub gorzej. Wiem co pisze. Moja córka urodziła sie niepełnosprawna z winy szpitala. Za duża,64 cm,waga 4350g ob głowy 40cm.Nie zrobiono mi cesarki,konsekwencje tego ponosimy do dziś.Ma 25 lat,jaka ma przyszłość,zadną.Chodziła do takiego ośrodka wychowaczego.Widziłam własnie dzieci z domów dziecka,niczyje.Na nich nikt nie czeka,mieszkają w internacie.Zagubione,ze smutkiem z żałością w oczach,złe,sprawiajace problemy wychowacze.Czyż mozna więcej,jak dziecko patrzy się na Ciebie ze złami w oczach,zazdrości jak sie do Ciebie przytula twoje własne dziecko,całujesz. zabierasz do domu. Tamto zaś czuje sie odrzucone,niczyje.Dziś mam dorosłe dzieci 27 lat i córka 25 lat,wymagajaca stałej opieki,którą je zapewniam. Lepiej wybrac mniejsze zło.Złem jest usunięcie ciąży,gorszym pozostawienie lub gorzej pozbycie się,mordowanie,zostawienie na niechybną śmierć.Tu grom powinien byc z jasnego nieba na niewiernych mężów i żony,traktujacych seks jak sport.Dzieci nie borą sie z powietrza.
      • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 14:21
        marianna1960 napisała:

        > Dla tego doktora który zabił wiele dzieci średniowieczem jest obrona życia. W i
        > mię własnej wygody lenistwa wiele kobiet morduję własne dzieci a potem żyję ze
        > świadomością zabicia własnego dziecka

        no i co Cię to obchodzi, to ich problem, nie twój.

        Dziękuję za taką nowoczesność gdzie bezbronni chorzy starzy będą mordow
        > ani taki będzie raj lewactwa

        piszesz o eutanazji? bo ta nie ma nic wspólnego z morderstwem, przynajmniej wedle mojej wiedzy.
      • alienka20 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 17:20
        Żyję w tej zgniłej Anglii i na brak staruszków na ulicach nie narzekam. Ba! Więcej jest tych staruszków i niepełnosprawnych w przestrzeni publicznej niż w naszej zapyziałej Polsce, gdzie kierowcy autobusu nie chce się wysiąść i pomóc niepełnosprawnemu wjechać wózkiem do autobusu. W Anglii nie do pomyślenia jest, że matka z "wózkowym" dzieckiem czy niepełnosprawny ruchowo nie może wejść do jakiegoś lokalu, bo nie ma podjazdu, windy czy odpowiednio przystosowanej toalety. Za to w Polsce Krul internetów publicznie się żali, że ludzie na wózkach śmią wchodzić do lokalu, zamiast siedzieć w domu, bo naruszają jego uczucia estetyczne.
        Takie to lewactwo straszne.
        Prawacy są gorsi. bo wszystkich potrzebujących troski i opieki najchętniej odizolowaliby od społeczeństwa. Skoro nie widać problemu, to znaczy że go nie ma.
    • 0ldjoanna Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 12:53
      To mały, krótki zabieg. Trwa dwie minuty i pacjentka idzie do domu

      Jej, to o co tyle krzyku z tymi skrobankami? Dwie minutki? To ostatnio jak zęba wyrywałam, to zabieg trwał znacznie dłużej.
      Tylko gdzie dziecko (płód) idzie po tych dwóch minutach?

      I już kurze łapki na skroni?
      Ach, czas jak gdacząca kura
      o zabłoconych pazurach
      przebiegł po białych płatkach okwitłej jabłoni!
      • plater-2 NFZ ? 25.07.14, 14:06
        A kto bierze odpowiedzialnosc za ewentualne komplikacje ? Pan Rudzinski ? I za czyje skladki sie je leczy ?
        • saszanasza Re: NFZ ? 25.07.14, 14:19
          plater-2 napisała:

          > A kto bierze odpowiedzialnosc za ewentualne komplikacje ? Pan Rudzinski ?
          > I za czyje skladki sie je leczy

          Każdy zabieg obarczony jest ryzykiem i zapewne w klinikach aborcyjnych pacjentki są o tym informowane. Nie rozumiem, co w tym dziwnego.
          • rosapulchra-0 Re: NFZ ? 25.07.14, 17:14
            Dodam, że KAŻDY zabieg, nie tylko aborcja. Każdy zabieg na ciele pacjenta jest obarczony ryzykiem. KAŻDY.
        • araceli Re: NFZ ? 25.07.14, 14:22
          plater-2 napisała:
          > A kto bierze odpowiedzialnosc za ewentualne komplikacje ? Pan Rudzinski ?
          > I za czyje skladki sie je leczy ?

          Te kobiety zdaje się płacą składki w Polsce więc mają pełne prawo do leczenia. Nie tyko takiego, którego ksiądz proboszcz wyznaczy.
          • kozica111 Re: NFZ ? 25.07.14, 14:24
            A co leczą?
            • plater-2 Re: NFZ ? 25.07.14, 14:28
              Sprytne ...
            • araceli Re: NFZ ? 25.07.14, 14:33
              kozica111 napisała:
              > A co leczą?

              Niestety nie głupotę katotalibów.
              • rosapulchra-0 Re: NFZ ? 25.07.14, 17:21
                Katolicy nie są jedyną w Polsce religią nieuznającą i zabraniającą aborcji.
            • mondovi Re: NFZ ? 26.07.14, 07:39
              No to ujmijmy to inaczej. Do pełnej opieki medycznej/do wszystkich świadczeń medycznych.
            • memphis90 Re: NFZ ? 26.07.14, 11:16
              Zdrowie to nie tylko zwykły brak choroby, tak rzecze WHO.
    • ichi51e Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:22
      Jestem zdania ze cialo kazdej kobiety nalezy do niej i ona ma 100% prawo o nim decydowac - to w koncu jej zycie sie wazy. Dopuszczam tez mozliwosc dokonania aborcji przez ojca - chocby poprzez zlozenie oswiadczenia pozbawiajacego praw i obowiazkow wobec dziecka.
      Ale niechze pan doktor nie dorabia pizdzie uszu. Owszem aborcja do 8 tygodnia moze i przebiega bezproblemowo i nic sie tego plodzika nie oglada bo vacum wysysa. Ale sa tez przeciez i pozniejsze aborcje i tu juz chyba nie tak hop siup (a wady genetyczne dopiero chyba po 12 tygodniu?). Tak ze nie jest to jak splunac i 10 minut tylko powazna decyzja niosaca rozne konsekwencje i kazdy ma prawo byc o nich poinformowany a nie hura optymizm i do przodu.
      • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:45
        Ale on mowi, ze kobiety decydujace sie na aborcje z wyboru NAJCZESCIEJ dokonuja jej bardzo wczesnie, bo na pierwszej wizycie "ciazowej" u lekarza w De pada pytanie, czy jest to ciaza chciana, czy chce sie ja donosic. W De terminem granicznym "zyczenia" jest wlasnie 12 tc. I to od lekarza i pacjentki nalezy wybor metody terminacji (podanie leku poronnego, Vakuum). "Hop siup": zalezy od nastawienia pacjentki.
        Im pozniejsza terminacja, tym potencjalnie wieksze komplikacje.
        Terminacja ciazy, gdzie dziecko/plod obarczony jest wada genetyczna/letalna jest mozliwa w De na KAZDYM etapie jej trwania. Po 13 tc nie przeprowadza sie terminacji metoda Vakuum.
        Przed kazdym zabiegiem terminacji kobieta musi poddac sie OBOWIAZKOWEJ procedurze informacyjnej (rozmowa z lekarzami, psychologiem), dostaje sie zaswiadczenie o odbyciu takowej i dopiero wowczas mozna stawic sie na zabieg. Pomiedzy "poradnictwem i informacja" a terminacja musza uplynac co najmniej 3 dni (czas do glebszego namyslu).
        A poniewaz 70% przypadkow terminacji ciazy przypada w De na 5-7 (jeszcze przed wykrywalna tc dlatego tez lekarz wypowiada sie wlasnie w kategoriach "10 Minut".
        • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:56
          anetchen2306 napisała:


          > Im pozniejsza terminacja, tym potencjalnie wieksze komplikacje.
          > Terminacja ciazy, gdzie dziecko/plod obarczony jest wada genetyczna/letalna jes
          > t mozliwa w De na KAZDYM etapie jej trwania. Po 13 tc nie przeprowadza sie term
          > inacji metoda Vakuum.
          > Przed kazdym zabiegiem terminacji kobieta musi poddac sie OBOWIAZKOWEJ procedur
          > ze informacyjnej (rozmowa z lekarzami, psychologiem), dostaje sie zaswiadczenie
          > o odbyciu takowej i dopiero wowczas mozna stawic sie na zabieg. Pomiedzy "pora
          > dnictwem i informacja" a terminacja musza uplynac co najmniej 3 dni (czas do gl
          > ebszego namyslu).
          > A poniewaz 70% przypadkow terminacji ciazy przypada w De na 5-7 (jeszcze przed
          > wykrywalna tc dlatego tez lekarz wypowiada sie wlasnie w kategoriach "10 Minut"


          W Polsce byłoby dokładnie tak samo gdybt aborcja była legalna. Nikt świadomie nie czekałby do 24 tygodnia ciąży by dziecko usunąć. A tak nie jest, bo mamy beznadziejne procedury wydłużające ten czas.
          • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 18:23
            Mysle dokladnie tak samo: w Polsce wszytsko tkwi w podziemiu, nikt nie prowadzi statystyk (no bo przeciez oficjalnie terminacji "na zyczenie" nie ma) i wszyscy udaja, ze problemu nie ma.
            Co dziwne: liczba terminacji w De od lat systematycznie corocznie spada (mimo terminacji wlasnie "na zyczenie" i mozliwosci terminacji ciazy ze wzgledow terapeutycznych praktycznie do samego konca jej trwania). W kazdym gabinecie ginekologicznym raz w tygodniu jest "godzina dla nastolatek" (dla dziewczat od 14 roku zycia), gdzie mozna pojsc bez rodzica, zasiegnac porady w sprawie antykoncepcji: na ogol nie potrzeba sie "zapisywac", nie potrzeba ustalac terminu. Pigulki antykoncepcyjne od lat 14 za zgoda i wiedza rodzica, po 16 roku zycia takiej zgody nie potrzeba. Pigulki darmowe do 21 roku zycia. W niektorych gminach dla kobiet pobierajacych zasilek dla bezrobotnych pigulki tez sa bezplatne.
            W Polsce terminacji ciazy (w prywatnym gabinecie lub poza granicami) poddaje sie ta kobieta, ktora na to stac.
        • anetchen2306 Re: errata 25.07.14, 16:57
          "A poniewaz 70% przypadkow terminacji ciazy przypada w De na 5-7 tc (jeszcze przed
          wykrywalna akcja serca), dlatego tez lekarz wypowiada sie wlasnie w kategoriach "10 minut": w tym czasie terminacja nie jest obarczona jakimis strasznymi powiklaniami (gorsze "powiklania" - medyczne, spoleczne - moze dac urodzenie niechcianego dziecka).

          .
    • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 16:52
      Ja cały czas zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że w demokratycznym państwie prawa lekarz ma prawo odmówić przepisania kobiecie środków antykoncepcyjnych, a potem usunięcia ciąży, której pośrednio był sprawcą. Jak to możliwe, że w innych krajach europejskich, katolickich aborcja jest legalna i akceptowana przez Kościół a w Polsce piętnowana.
      Nóż się w rękach otwiera. Rzygam klerem, pedofilami i moherami....Zupełnie nie rozumiem, jak ludzie mogą tak postrzegać rzeczywistość, by dawać sobie prawo decydowania za innych, kiedy tego prawa nie mają. Jak czytam wypowiedzi obrońców "Chazana" coraz bardziej boję się Putina, bo to ten sam poziom zdegenerowania, krótkowzroczności postrzegania siebie jako Boga.
      • kozica111 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:28
        Czy to nie za daleko idące obarczenie odpowiedzialnością? To tak jakby powiedzieć że piekarz jest winny temu ze ktoś jest gruby.
      • mc30 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 17:35
        saszanasza napisała:

        > Ja cały czas zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że w demokratycznym państwie
        > prawa lekarz ma prawo odmówić przepisania kobiecie środków antykoncepcyjnych,
        > a potem usunięcia ciąży, której pośrednio był sprawcą. Jak to możliwe, że w inn
        > ych krajach europejskich, katolickich aborcja jest legalna i akceptowana przez
        > Kościół a w Polsce piętnowana.

        możesz uściślić przez jaki kościół i w jakich krajach?
        i nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do aborcji
        ciekawi mnie to jednak
        zapewne przez kościół typu Latającego Potwora Spaghetti jak najbardziej tak
        ale przez jaki inny?
        • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 18:49
          mc30 napisała:

          >
          > możesz uściślić przez jaki kościół i w jakich krajach?
          > i nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do aborcji
          > ciekawi mnie to jednak
          > zapewne przez kościół typu Latającego Potwora Spaghetti jak najbardziej tak
          > ale przez jaki inny?

          Najwyraźniej dysponujesz informacjami rodem z tego kościoła skoro tak twierdzisz. Proszę bardzo:

          Na życzenie kobiety bez konieczności podawania powodu

          9. Albania
          10. Austria
          11. Białoruś
          12. Belgia
          13. Bośnia-Hercegowina
          14. Bułgaria
          15. Chorwacja
          16. Dania (na życzenie do 12 tyg. ciąży, w drugim trymestrze legalna m.in. z przyczyn społecznych, społeczno-medycznych, społeczno-ekonomicznych)
          17. Estonia
          18. Francja
          19. Grecja (na życzenie do 12 tyg. ciąży, z powodów med.-psych., gwałtu i innych przestępstw do 20 tyg., ze względów genetycznych do 24 tyg. ciąży)
          20. Holandia ( do 90 dni ciąży na życzenie, do 24 tyg. Z powodu nieznośnej sytuacji kobiety, zdefiniowanej wspólnie z lekarzem)
          21. Jugosławia,
          22. Litwa
          23. Łotwa
          24. Macedonia
          25. Mołdawia
          26. Niemcy( na życzenie do 12 tyg., do 22 tyg. W przypadku gwałtu lub innych przestępstw krym., bez ograniczeń z przyczyn zdrowotnych oraz genetycznych)
          27. Norwegia
          28. Rumunia
          29. Rosja
          30. Słowacja
          31. Słowenia ( prawo kobiet do przerywania ciąży zapisano w konstytucji )
          32. Szwecja ( do 12 tyg. Na życzenie, do 18 tyg. konsultacja, powyżej 18 tyg. zgoda Rady Zdrowia)
          33. Ukraina
          34. Węgry
          35. Włochy ( powyżej 90 dni ciąży z powodów medycznych, eugenicznych, gwałtu lub innych przestępstw seksualnych)

          Oczywiście nie wszystkie kraje są katolickie, ale chciałabym zwrócić uwagę na Włochy ze stolicą apostolską:
          *Włochy *
          .Ludność: 57,6 mln
          .Współczynnik płodności: 1,1
          .Liczba zarejestrowanych aborcji rocznie: 124 tys. (1998 r.)
          Zgodnie z ustawą z 1978 roku, tzw. przerwanie ciąży dozwolone jest w ciągu pierwszych 90 dni jej trwania. Przerwania ciąży dokonuje się na wniosek kobiety, potwierdzony przez lekarza placówki poradnictwa rodzinnego, placówki socjalno-medycznej lub lekarza zaufania w odpowiedniej placówce.
          Po pierwszych 90 dniach przerwanie ciąży może mieć miejsce:
          .jeżeli ciąża lub poród wiązałyby się z ciężkim zagrożeniem życia kobiety;
          .jeżeli stwierdzono procesy chorobowe, szczególnie takie, które mogłyby wywołać anomalie lub deformacje poczętego dziecka, ciężkie zagrożenia zdrowia fizycznego i psychicznego kobiety.
          Choć przerywanie ciąży niezgodne z warunkami określonymi w ustawie podlega karze, w praktyce każdy zabieg da się usankcjonować tak liberalnie sformułowanym prawem.
          żródło

          ekai.pl/europa/x3859/aborcja-w-unii-europejskiej/
          • mc30 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 19:06
            nie zrozumiałaś pytania albo ja nieściśle je zadałam
            i niepotrzebnie wysilałaś się aż tak przytaczając tyle danych

            napisałaś zdanie:

            > Jak to możliwe, że w inn
            > ych krajach europejskich, katolickich aborcja jest legalna i akceptowana przez
            > Kościół a w Polsce piętnowana.

            dlatego pytam: w jakich krajach kościół akceptuje aborcję
            i tyle
            • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 19:14
              > dlatego pytam: w jakich krajach kościół akceptuje aborcję
              > i tyle

              zrozumiałam pytanie doskonale i odpowiedziałam na nie. we wszystkich krajach w których kościół katolicki funkcjonuje a aborcja jest przeprowadzana, ponieważ system prawny tych krajów jest na tyle silny i ustabilizowany, że nie dopuszcza władz kościelnych do systemu ustanawiania prawa. i tak powinno zostać. jedynie w polsce kk nie akceptuje obowiązującego prawa na tyle skutecznie, że godzi to w wolność jednostki.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:05
                saszanasza napisała:

                > > dlatego pytam: w jakich krajach kościół akceptuje aborcję
                > > i tyle
                >
                > zrozumiałam pytanie doskonale i odpowiedziałam na nie. we wszystkich krajach w
                > których kościół katolicki funkcjonuje a aborcja jest przeprowadzana, ponieważ s
                > ystem prawny tych krajów jest na tyle silny i ustabilizowany, że nie dopuszcza
                > władz kościelnych do systemu ustanawiania prawa.

                ROTFL.
                Zgodnie z tym sposobem rozumowania, jeśliby w Polsce wprowadzono absolutny zakaz aborcji i ustanowiono system prawny uniemożliwiający lewakom wpływ na ustanawianie prawa, to będzie to oznacza, że lewacy akceptują zakaz aborcji.
                A co mówią lekarze?
                • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:19
                  Pamiętaj że obowiązuje zasada dobrowolności. Nikt nikogo siłą nie zmusza do aborcji. Nawet jeśli niepełnoletnią rodzice przyprowadzą do gabinetu to żaden lekarz nie przywiąże jej do fotela. Nikt nie może zmusić mnie do poświęcania zdrowia lub życia. A jeśli spróbuje to może to być ostatnie rzecz jakiej spróbuje.
                  • kietka Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:59
                    robicie z lekarza - urzednika, to wielki błąd, bo etyka lekarska zawsze stoi ponad prawem.


                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:02
                      Nie! Najważniejsze jest moje sumienie i moja, pacjenta etyka. Jeśli chcesz postawić etykę lekarza przed moją to ja, jako bankowiec postawię swoją etykę przed etyką lekarza. A moja etyka mówi że człowiekowi wystarczy 2000 PLN miesięcznie. I wszelkie zyski ponad to skonfiskuję!!!
                      • kietka Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 04:34
                        Mylisz pojęcia i dodatkowo powyższe, to nie jest mój wymysł. Zawód lekarza jest szczególny i robienie z niego urzędnika, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Każdy kij ma dwa końce, niestety.
                        • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 22:10
                          Sumienie, to jednak kazdy ma INNE.
                          Dla kazdego oznacza ono cos innego.
                          Sumienie to wlasna, dowolna interpretacja.
                          Zawod lekarza owszem, jest specyficzny.
                          Nie oznacza jednak samowolki (a tak lekarz bedzie postepowal, jak mu jego "sumienie" dyktuje) i pomijania konkretnych przepisow prawnych.
                          Ja wole, by cos bylo spercyzowane aktem prawnym, na ktory w razie watpliwosci obie strony moga sie powolac (gdy cos pojdzie nie tak) z takim samym skutkiem. Lekarz, powolujac sie na swoje "sumienie" wyklucza jakiekolwiek odwolanie sie pacjenta od jego decyzji. No bo od czego ma sie odwolac, od jego "sumienia"? A pod "jego sumienie" podpada tak wiele spraw, ze trudno je ogarnac. Kazdy kij ma dwa konce. Im bardziej te konce maja nieokreslony ksztalt, grubosc, zakonczenie ... tam wieksza szkode wyrzadzaja.
                          Wole, by ktos, komu powierzam moje zdrowie i zycie, odwolywal sie to konkretnych ustalen, nie do swojego "sumienia" (bo nawet nie wiem, czy on je ma, czy tylko je sumieniem zwie).
              • princess_yo_yo Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:48
                kk jako taki aborcji nigdzie nie akceptuje. twoja powyzsza wypowiedz jest natomiast dosc dobrym przykladem na to jak powszechne jest w pl przekonanie o tym ze zdanie kk ma miec przelozenie na prawo i ze zdanie kk na jakikolwiek temat ma znaczenie w dyskursie medialnym, spolecznym i prawnym. nigdzie poza kalifatami tak to nie dziala.
              • arwena_11 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 20:52
                nie nie zrozumiałaś. Pytanie było który kościół AKCEPTUJE aborcje.
                To że gdzieś jest legalna, nie oznacza, że jest akceptowana przez kościół. W Polsce kiedyś była legalna i co? Według ciebie Kościół ją akceptował? Czy nadal była grzechem ciężkim ?
                • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:45
                  arwena_11 napisała:

                  > nie nie zrozumiałaś. Pytanie było który kościół AKCEPTUJE aborcje.

                  akceptacja w moim mniemaniu nie jest tożsama z godzeniem się na aborcję. można akceptować wybory innych ludzi a się z nimi moralnie nie zgadzać. KK powinien akceptować przede wszystkim prawo a w Polsce staje ponad prawem. Inne kraje potrafią pozostać politycznie suwerenne i potrafią poradzić sobie z "katolickim sumieniem".

                  > To że gdzieś jest legalna, nie oznacza, że jest akceptowana przez kościół.

                  Ale jaki kościół? Załóżmy że jestem islamistką, heretykiem, niewierzącą, świadkiem jehowy czy wyznawczynią kościoła spaghetti, czy jak mu tam. Dlaczego mam mieć narxucany światopogląt kościoła katolickiego, dlaczego państwo, które samo w sobie jest zlepkiem obywateli wielu kultur i wyznań, ma dostosowywać się do załoźeń tylko jednej religii?


                  • arwena_11 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:46
                    bo ma wpisane w konstytucji ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci?
                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:51
                      Kościół? W Biblii nic na ten temat nie ma. Za to jest tam więcej trupa niż w przeciętnej powieści Kinga.
                      • arwena_11 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:54
                        Nie nasze państwo. W biblii masz Nie Zabijaj
                        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:04
                          Czyli Bóg narusza to przykazanie nakazując Żydom masowe morderstwa?
                    • tezas Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:19
                      O, a to ciekawe. W którym niby artykule?

                      ---------------------------------
                      Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                    • saszanasza Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:25
                      arwena_11 napisała:

                      > bo ma wpisane w konstytucji ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci?

                      w którym art. bo nie doczytałam, chyba że chodzi o to: "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia". Pytanie tylko, jak definiuje człowieka.

                      ale zawiera również tego typu zapisy, które leżą w sprzeczności z roszczeniowym stanowiskiem KK:
                      "Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje." Paqcjentka Chazana musiała urodzić dziecko, chociaż w zgodzie z prawem chciała to dziecko abortować.
                      "Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury". To leży w sprzeczności z "klauzulą sumienia katolików, bo sprowadza prawa ludzi o innym wyznaniu do respektowania praw uznanych przez wyznawców kk.
                      poza tym właściwie art. 53 pkt 2 leży w kolizji z wyczynami KK i jego wyznawców.

                      Przy tym wszystkim ochrona płodu wydaje to jedynie kropla w morzu roszczeń KK
                • ertyla Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:45
                  nie zrozumiała
                  albo myli pojęcia
          • plater-2 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:17
            www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6309701,Najmlodsze_matki_Europy.html
            Jakos ta dostepnosc antykoncepcji dla nastolatkow nie skutkuje...
            • tezas Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 22:27
              Do urodzenia dziecka młode brytyjki sklania polityka brytyjskiego rządu, który przez pierwsze 3 lata po porodzie wydaje na nastoletnią matkę od 19 tys. do 25 tys. GBP (niech kazdy sobie przeliczy po aktualnym kursie...). Co roku 20 tys. nieletnich Brytyjek zaczyna życie na koszt państwa. W pewnych środowiskach wczesne rodzenie kolejnych dzieci jest sposobem na życie. Niektóre rodziny żyją na koszt państwa od 3 pokoleń. Ministerstwo spraw wewnętrznych ujawniło , że 140 tys. brytyjskich gospodarstw domowych dostaje ponad 20 tys. funtów zasiłków socjalnych rocznie. To więcej, niż wynosi przeciętna pensja.

              6 mln Brytyjczyków, w tym 2,2 mln dzieci, żyje w rodzinach, w których nie pracuje ani jedna osoba. Na zasiłki dla bezrobotnych państwo wydaje 13 mld funtów rocznie. Młodzi bezrobotni dostają od państwa nie tylko finansowe wsparcie, ale również mieszkania komunalne. W pierwszej kolejności na liście czekających na lokal znajdują się samotne matki - im młodsze, tym krócej czekają. Posiadanie dziecka, a jeszcze lepiej dzieci, znacząco zwiększa szansę na wikt i opierunek od państwa. Wśród żerujących na podatnikach młodych rodziców nie brakuje takich, którzy sztukę wyłudzania opanowali do perfekcji.

              Ray i Tracey Ramondowie - bezrobotni rodzice dziewięciorga dzieci okrzyknięci przez brytyjską prasę największymi wyłudzaczami Europy - dostają od państwa 39 tys. funtów rocznie. Jak twierdzą, ledwo wiążą koniec z końcem, wydając na jedzenie 250 funtów tygodniowo, na ubrania 100 funtów na tydzień i 200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne. Ellen Morris pozostająca na utrzymaniu państwa, odkąd skończyła 16 lat i urodziła pierwsze dziecko, dziś dostaje co roku 28 tys. funtów, ma ósemkę dzieci i planuje kolejną ciążę. Dopiero z dziewięciorgiem będzie mogła zamienić komunalną szeregówkę na swój wymarzony dom z siedmioma sypialniami, który opłaci gmina. Tracey Crompton - matka dziesięciorga dzieci - nigdy nie pracowała. Pierwsze dziecko urodziła jako 19-latka. Dziś mieszka z rodziną w domu z siedmioma sypialniami, dostaje 33 tys. funtów rocznie, wydaje 3 tys. funtów na prezenty świąteczne i narzeka, że państwo nie wspiera jej wystarczająco.

              Państwo nie tylko płaci, ale też pomaga. W ramach pilotażowego programu Nurse Family Partnership, na który brytyjski rząd przeznaczył 7,5 mln funtów, niektóre ciężarne nastolatki trafiają pod opiekuńcze skrzydła specjalnie do nich przypisanej pielęgniarki, która opiekuje się ich dziećmi, dopóki te nie skończą dwóch lat. Jeśli program się przyjmie, idealna wizja macierzyństwa brytyjskiej nastolatki będzie wkrótce obejmowała kogoś do opieki nad dzieckiem, mieszkanie oraz pieniądze na życie i przyjemności. Wszystko w prezencie zamiast uciążliwej szkoły czy męczącej pracy.

              Vide tez moj post do misia ws UK.

              Sa tez efekty prowadzonej od kilku lat lepszej edukacji seksualnej w tej dziedzinie: w ciagu ostatniej dekady ciaze maloletnich w Walii spadly o ok 25%, a w Anglii - 27%.

              ---------------------------------
              Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
              • plater-2 a to ??? 25.07.14, 22:34
                Czy rzeczywiscie, gdy w Wielkiej Brytanii w roku 2000 wprowadzono pigułkę „po” dla nastolatek za darmo to ilość zachorowań na choroby weneryczne wzrosła o 12 proc. wśrod osób poniżej 16. roku życia, a o 5 proc. poniżej 18. roku życia ???
                • tezas Re: a to ??? 25.07.14, 22:48
                  Alez sprawdz wiarygodnosc zrodla tych informacji, to sie dowiesz.
                  [Mala podpowiedz: np. rocznik statystyczny - wiarygodny; zaangazowany publicysta - niewiarygodny].

                  A co to ma wspolnego z aborcja? Czy zaczelysmy juz luzno rozwazac temat "Seks jest dziki, seks jest zly, seks ma bardzo ostre kly"?
                  ---------------------------------
                  Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                • kolter Re: a to ??? 27.07.14, 19:11
                  plater-2 napisała:

                  > Czy rzeczywiscie, gdy w Wielkiej Brytanii w roku 2000 wprowadzono pigułkę R
                  > 22;po” dla nastolatek za darmo to ilość zachorowań na choroby weneryczne
                  > wzrosła o 12 proc. wśrod osób poniżej 16. roku życia, a o 5 proc. poniżej 18.
                  > roku życia ???

                  Czyli zaprzestać programów bo patologia i tak nie umie z niego korzystać ??
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:50
                tezas napisała:

                > Do urodzenia dziecka młode brytyjki sklania polityka brytyjskiego rządu

                Chyba Ci się temat pomylił. Tematem dyskusji jest "prawda o aborcji". Hojne sponsorowanie przez rząd brytyjski urodzin nijak nie tłumaczy dużej liczby aborcji, a wręcz przeciwnie.
                • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 00:53
                  Otóż nie do końca. Wytłumaczeniem jest do kogo jest to skierowane. Mianowicie do nizin społecznych. Które albo biorą kasę za rodzenie albo skrobią się na potęgę bo są za głupi na antykoncepcję.
                • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 01:11

                  > Chyba Ci się temat pomylił. Tematem dyskusji jest "prawda o aborcji". Hojne spo
                  > nsorowanie przez rząd brytyjski urodzin nijak nie tłumaczy dużej liczby aborcji
                  > , a wręcz przeciwnie.

                  Irlandki masowo skrobią się w Albionie. A ostatnio i Polki zawyżają statystyki wink
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:34
                    Odpowiedź nie na temat. Siadaj, niedostateczny.
                    • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:48
                      Owszem na temat, bo dotyczy statystyk w Anglii.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:50
                        aandzia43 napisała:

                        > Owszem na temat

                        Owszem, nie.
                        • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:57
                          Ale przyjąłeś do wiadomości, że Półki i Irlandki podwyższają statystykę aborcji w Anglii?
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:18
                            Nie rozumiesz chyba. Pytałem, w jaki sposób hojne subwencjonowanie przez rząd Jej Królewskiej Mości urodzin dzieci miałoby skłaniać do aborcji? Pewnie wydaje Ci się też, że sklepom organizującym promocje chodzi o to, żeby sprzedać jak najmniej promowanych towarów?
                • veritas odniesienie 26.07.14, 11:06
                  Przecież jest to odniesienie wprost do artykułu zacytowanego przez plater-2.
                  ------------------------------
                  Kiedy gasną stosy, robi się jaśniej.
            • princess_yo_yo Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:38
              teraz juz skutkuje, recesja i ciecie benefitow skutecznie poprawilo skutecznosc antynkoncepcji wsrod nastolatkow.
              ciekawe czy zmiana prawa w iralndi, skad do tej pory eksportowali wszystkie aborcje do uk, zmieni statystyki aborcyjne.
    • zebra12 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:16
      A ja nie rozumiem czemu katolicy nie stosują sobie w swoim gronie swoich zasad: zakazów i nakazów dotyczących aborcji, seksu przed ślubem itp, tylko narzucają swój światopogląd całemu społeczeństwu?
      • mama303 Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:27
        zebra12 napisała:

        > A ja nie rozumiem czemu katolicy nie stosują sobie w swoim gronie swoich zasad:
        > zakazów i nakazów dotyczących aborcji, seksu przed ślubem itp, tylko narzucaj
        > ą swój światopogląd całemu społeczeństwu?

        o w Polsce jest katotaliban czyli katoterroryzm.
        • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 25.07.14, 21:31
          Katokołtunizm
          • kozica111 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:28
            To nie jest kwestia katolicyzmu, wiele osób jest przeciwnych aborcji mimo iz nie są katolikami a nawet nie sa osobami wierzącymi.Zwykła niestępiona wrażliwość, instynkt by nie zabijać własnego gatunku, poczucie odpowiedzialności za własne czyny, wiedza skad sie biorą dzieci.
            • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 07:39
              Na przykład instynkt nie zabijania matek...
            • zebra12 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 09:14
              Głupie gadanie. Ja też jestem przeciwna aborcji... dla fanaberii, jako antykoncepcji, ale w przypadku letalnej wady płodu, poważnej choroby matki, gwałtu czy skrajnej biedy - uważam, że aborcja jest DOPUSZCZALNA, ale nie OBOWIĄZKOWA. Dlatego katolicy przecież nie muszą jej dokonywać.
              Tak jak Świadek Jehowy odmawia transfuzji krwi czy zjedzenia kaszanki, tak też katolik powie: nie usuwam, bo jestem katolikiem. Nie wiedzę problemu.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:51
                zebra12 napisała:

                > Dlatego katolicy przecież nie muszą jej dokonywać.
                > Tak jak Świadek Jehowy odmawia transfuzji krwi czy zjedzenia kaszanki, tak też
                > katolik powie: nie usuwam, bo jestem katolikiem. Nie wiedzę problemu.

                "Nie zabijaj" nie jest zasadą fakultatywną, której stosowanie jest pozostawione sumieniu wyznawcy (jak jedzenie kaszanki), tylko obligatoryjną. Moralność nakazuje nie tylko nie czynić tego, ale i uniemożliwić czynienie innemu. Podobnie nie da się zakazu kradzieży zdezawuować, stwierdzając, że ten, kto kradzież uważa za niegodziwość, może sobie nie kraść. O ile kiedy ktoś szkodzi tylko sobie (jedząc kaszankę), można to pozostawić jego sumieniu, o tyle nie wolno zdawać się na sumienie złodziei i zabójców.
                • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:21
                  Łomatko, w takim razie dziwię się, czemu się dziewczynkom na chrzcie do czasu zamążpójścia piczki nie zaszywa - skoro katolik ma nie tylko sam nie robić, ale i innym za nic nie pozwolić.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:53
                    memphis90 napisała:

                    > Łomatko, w takim razie dziwię się, czemu się dziewczynkom na chrzcie do czasu z
                    > amążpójścia piczki nie zaszywa - skoro katolik ma nie tylko sam nie robić, ale
                    > i innym za nic nie pozwolić.

                    Ciekawa koncepcja. Wyjaśnij tylko, czy zaszycie piczki jest konieczne, żeby właścicielka tejże czegoś nie ukradła, czy żeby kogoś nie zabiła?
              • rosapulchra-0 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:59
                Świadek Jehowy również nie dokona aborcji.
                • zebra12 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:37
                  Tak, ale na szczęście nie narzuca swoich przekonań innym. I to jest ok. Nie mam nic przeciw katolikom mającym swoje poglądy i żyjącym według nich. Uważam to nawet za godne pochwały. Byle tylko świecono wzorem a nie zmuszano innych do stosowania się do religijnych zasad i prawd.
                  • mama303 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:52
                    zebra12 napisała:

                    > Tak, ale na szczęście nie narzuca swoich przekonań innym. I to jest ok. Nie mam
                    > nic przeciw katolikom mającym swoje poglądy i żyjącym według nich. Uważam to n
                    > awet za godne pochwały. Byle tylko świecono wzorem a nie zmuszano innych do sto
                    > sowania się do religijnych zasad i prawd.
                    a no własnie, katolicy chcący ratować życie poczęte maja spore pole do popisu. Niechże zajma się kobietą w ciąży, otocza ją opieką psychologiczną, wespra finansowo albo pomogą w godziwym oddaniu dziecka do adopcji a nie skupili sie na jazgocie, który zreszta i tak nic nie daje. pomimo tych jazgotów Polki uzuwaja ciąze i to w duzych ilościach, choćby u Pana doktora za granicą.
                    • plater-2 juz sie zajmuje I 26.07.14, 14:20

                      OKNA ŻYCIA

                      Białystok ul. Słonimska 8 Dom Dziecka nr 1
                      Bielsko-Biała ul. ks. Brzóski 3A Dom Matki i
                      Bydgoszcz ul. Gdańska 56 Klaryski
                      Częstochowa ul. św. Kazimierza 1
                      Ełk ul. Wojska Polskiego 45 Dom św. Faustyny
                      Gdańsk ul. Matemblewska 9 DDom S Matki
                      Giżycko Dom Dziecka przy Caritasie
                      Gliwice ul. Górnych Wałów 21S.Notre Dame
                      Gniezno ul. Lecha 11Szarytki
                      Goleniów ul. Nowogardzka 2
                      Gorzów Wielkopolski ul. Wyszyńskiego 169 Grudziądz ul. Mikołaja z Ryńska 9/15Elżbietanki
                      Kalisz ul. Harcerska 1Nazaretanki
                      Katowice ul. Leopolda 1 Jadwiżanki
                      Kętrzyn ul. Zamkowa 4 Misjonarki
                      Kłodzko ul. Wandy Służebniczki Śląskie
                      Kielce pl. NMP 1 Nazaretanki
                      Koszalin ul. Wojska Polskiego 13 Wspólnota z
                      Kraków ul. Przybyszewskiego 39 Nazaretanki
                      Kutno ul. Wyszyńskiego 3 Pasjonistki
                      Legnica ul. Poselska 14-16 Caritas
                      Łomża ul. Dworna 32 Benedyktynki
                      Łódź ul. Sterlinga 13 Szpital im. Rydygiera
                      Łódź ul. Obywatelska 60 Urszulanki
                      Nowy Sącz ul. Długosza 53 Felicjanki
                      Olsztyn ul. Wyszyńskiego 11
                      Piekary Śląskie ul. Przyjaźni 229 Boromeuszki
                      Piotrków Tryb. al. Armii Krajowej 19 Salezjanki
                      Płock Stary Rynek 14 Siostry MBM
                      Poznań ul. Swoboda 59 Dom Dziecka nr 1
                      Radom ul. Struga 31 Siostry MBM
                      Rzeszów ul. Nizinna 30 Dom Samotnej Matki
                      Sandomierz ul. Opatowska 10 Szarytki Sosnowiec ul. Kierocińskiej 25 Karmelitanki
                      Starachowice ul. Radomska 70 Szpital Miejski
                      Suwałki ul. Emilii Plater 2 Sióstry od św. Teresy Szczecin ul. Królowej Korony Polskiej 28
                      Świdnica ul. Piekarska 2-4 Prezentki
                      Tarnobrzeg ul. Jędrusiów 16
                      Tarnów ul. Mościckiego 34 Józefitki
                      Toruń ul. Rabiańska 2 Elżbietanki
                      Warszawa ul. Hoża 53 FrRodziny Maryi
                      Warszawa ul. ks. Kłopotowskiego 18 Loretanki
                      Wieluń ul. Szkolna 4 Antoninki
                      Włocławek ul. Orla 9 / ul. Wojska Polskiego
                      Wrocław ul. Rydygiera 22-28 Boromeuszki|
                      Zamość ul. Żdanowska 12 Franciszkanki Zielona Góra pl. Powstańców Wlkp 4 Elżbietanki



                    • plater-2 juz sie zajmuje II 26.07.14, 14:21
                      97-427 Rogowiec
                      gmina: Kleszczów
                      powiat: bełchatowski
                      województwo: łódzkie
                      Tel.: 692 025 122

                      Kraśniewo 23
                      09-166 Kraśniewo
                      gmina: Raciąż
                      powiat: płoński
                      województwo: mazowieckie
                      Kraśniewo 23, 09-166 Gralewo
                      Tel.: 600 432 491


                      Daleka 3 Dom Markotu
                      33-170 Tuchów
                      gmina: Tuchów
                      powiat: tarnowski
                      województwo: małopolskie
                      Tel.: 14 627 78 65


                      Brzozowa 37
                      05-080 Laski
                      gmina: Izabelin
                      powiat: warszawski zachodni
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 752 22 48


                      ul. Walecznych 59 Ośrodek dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "DOM"
                      03-926 Warszawa
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 616 10 36

                      Turów 113
                      98-300 Turów
                      gmina: Wieluń
                      powiat: wieluński
                      województwo: łódzkie
                      Tel.: 43 886 14 31, 665 223 734


                      Czajki 2 „Markot”
                      03-054 Warszawa
                      województwo: mazowieckie

                      Łysakówek 16 Houses of Lonely Mothers with Children"
                      39-305 Łysakówek
                      gmina: Borowa
                      powiat: mielecki
                      województwo: podkarpackie
                      Tel.: 17 581 54 23


                      Reymonta 7 Dom Fundacji Tarkowskich
                      05-500 Piaseczno
                      gmina: Piaseczno
                      powiat: piaseczyński
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 621 63 73, 602 333 005


                      Kokotek 42
                      42-700 Lubliniec
                      gmina: Lubliniec
                      powiat: lubliniecki
                      województwo: śląskie
                      Tel.: 34 356 51 90, 513 428 088


                      Fredry 3 MOPS
                      81-376 Gdynia
                      województwo: pomorskie
                      Tel.: 58 620 55 26


                      Folwarczna 50 „MARKOT”
                      67-200 Głogów
                      gmina: Głogów
                      powiat: głogowski
                      województwo: dolnośląskie
                      Tel.: 76 833 35 00

                      Laski 44 „MONAR”
                      18-416 Laski
                      Polska
                      gmina: Zbójna
                      powiat: łomżyński
                      województwo: podlaskie

                      Gdyńskich Kosynierów 25 MONAR-MARKOT
                      72-010 Police
                      Polska
                      gmina: Police
                      powiat: policki
                      województwo: zachodniopomorskie
                      Tel.: 91 317 65 91





                      Jagiełły 5
                      Olsztyn
                      gmina: Olsztyn
                      powiat: Olsztyn
                      województwo: warmińsko-mazurskie



                      Matemblewska 9 Diecezjalny Dom Pomocy im. Jana-Pawła II
                      80-294 Gdańsk
                      województwo: pomorskie
                      Tel.: 58 348 03 70


                      Bema 79 DOM POMOCY SPOŁECZNEJ
                      82-300 Elbląg
                      województwo: warmińsko-mazurskie
                      Tel.: 55 233 80 79

                      Częstochowska 15
                      42-310 Żarki
                      gmina: Żarki
                      powiat: myszkowski
                      województwo: śląskie


                      Chmielewskiego 9 Fundusz Obrony Życia Archidiecezji Lubelskiej
                      20-620 Lublin
                      województwo: lubelskie
                      Tel.: 81 525 42 08


                      Rogowiec Fundacja „Dom samotnej matki”
                      97-410 Rogowiec
                      gmina: Kleszczów
                      powiat: bełchatowski
                      województwo: łódzkie
                      Tel.: 692 025 122

                      Przy Kolei 7 PCK
                      41-700 Ruda Śląska
                      powiat: Ruda Śląska
                      województwo: śląskie
                      Tel.: 32 248 39 10

                      Słowackiego 17a Dom NAZARET
                      05-400 Otwock
                      powiat: otwocki
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 779 58 30

                      Szymanowskiego 4a DOM MATKI I DZIECKA OPS
                      03-477 Warszawa
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 619 32 65, 22 619 34 37
                      Wschodnia 6 Archidiecezjalny Dom Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz
                      05-500 Chyliczki
                      powiat: piaseczyński
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 756 88 76, 22 804 32 76


                      Kilińskiego 63 DOM CARITAS
                      05-220 Zielonka
                      gmina: Zielonka
                      powiat: wołomiński
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 781 09 79

                      Słomczyn Fundacja Tarkowskich
                      05-600 Słomczyn
                      gmina: Grójec
                      powiat: grójecki
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 602 333 005

                      Łaskarzewska 5 MONAR
                      08-460 Sobolew
                      gmina: Sobolew
                      powiat: garwoliński
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 25 683 27 91


                      Sienkiewicza 4 Wspólnota „CHHEB ŻYCIA”
                      05-840 Brwinów
                      gmina: Brwinów
                      powiat: pruszkowski
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 729 62 29


                      Os. Orła Białego 20 CARITAS
                      62-200 Gniezno
                      Polska
                      gmina: Gniezno
                      powiat: gnieźnieński
                      województwo: wielkopolskie
                      Tel.: 61 425 57 86, 608 482 932




                      Gen. Okulickiego 3 Stowarzyszenie im. dr. Judyma
                      73-110 Stargard Szczeciński
                      gmina: Stargard Szczeciński
                      powiat: stargardzki
                      województwo: zachodniopomorskie
                      Tel.: 91 576 29 96, 695 062 996


                      Potok 6
                      43-382 Bielsko-Biała
                      gmina: Bielsko-Biała
                      powiat: Bielsko-Biała
                      województwo: śląskie
                      Tel.: 33 818 31 10

                    • plater-2 juz sie zajmuje III 26.07.14, 14:22
                      Rokitno 20 Dom im. Marka Kotańskiego
                      05-870 Rokitno
                      gmina: Błonie
                      powiat: warszawski zachodni
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 802 10 02, 604 808 332


                      Skierdowska 2 MONAR
                      03-054 Warszawa
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 22 423 48 06, 22 814 00 43


                      MARKOT
                      26-704 Lucimia
                      gmina: Przyłęk
                      powiat: zwoleński
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 48 677 30 28

                      Gałczyńskiego 7 MOPS
                      93-259 Łódź
                      województwo: łódzkie
                      Tel.: 42 647 03 33

                      Nowe Sady 17 Dom im. Bł. Stanisławy Leszczyńskiej
                      94-102 Łódź
                      województwo: łódzkie
                      Tel.: 42 688 18 49, 42 686 51 36

                      Karwowo 12 Dom Pomocy Społecznej
                      74-005 Karwowo
                      gmina: Kołbaskowo
                      powiat: policki
                      województwo: zachodniopomorskie
                      Tel.: 91 311 77 70

                      Limanowskiego 134 Dom Pomocy Społecznej
                      26-600 Radom
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 48 360 97 04



                      Jagiellońska 76 Dom Pomocy Społecznej
                      25-734 Kielce
                      województwo: świętokrzyskie
                      Tel.: 41 345 34 47, 41 345 34 49
                      Młodkowiskiego 19 Dom Pomocy Społecznej
                      11-700 Mrągowo
                      województwo: warmińsko-mazurskie
                      Tel.: 89 741 26 06


                      Biała 19 Dom SS. Matki Bożej Miłosierdzia
                      09-411 Biała
                      Polska
                      gmina: Stara Biała
                      powiat: płocki
                      województwo: mazowieckie
                      Tel.: 24 261 32 23


                      Kościuszki 2 Archidiecezjalny Dom Matki i Dziecka CARITAS
                      16-010 Wasilków
                      gmina: Wasilków
                      powiat: białostocki
                      województwo: podlaskie
                      Tel.: 85 719 45 00

                      Mościska 17 MONAR
                      83-240 Lubichowo
                      gmina: Lubichowo
                      powiat: starogardzki
                      województwo: pomorskie
                      Tel.: 58 588 55 20


                      Wojska Polskiego 13 DAR ŻYCIA
                      Koszalin
                      województwo: zachodniopomorskie
                      Tel.: 94 342 37 70


                      Parkowa 3 MARKOT
                      59-900 Zgorzelec
                      gmina: Zgorzelec
                      powiat: zgorzelecki
                      województwo: dolnośląskie
                      Tel.: 75 771 72 17, 607 077 216


                      Mickiewicza 38 MARKOT
                      59-330 Ścinawa
                      gmina: Ścinawa
                      powiat: lubiński
                      województwo: dolnośląskie
                      Tel.: 76 843 67 25


                      Al. Powstańców Wielkopolskich 63a
                      85-090 Bydgoszcz
                      województwo: kujawsko-pomorskie


                      ul. Fryderyka Szopena
                      83-000 Pruszcz Gdański
                      województwo: pomorskie


                      Wypoczynkowa 3 MARKOT
                      62-060 Łódź k/Stęszewa
                      gmina: Stęszew
                      powiat: poznański
                      województwo: wielkopolskie
                      Tel.: 42 913 44 71


                      Kluczkowo 9
                      78-324 Kluczkowo
                      gmina: Świdwin
                      powiat: świdwiński
                      województwo: zachodniopomorskie
                      Tel.: 608 507 948


                      ul. Jastrzębia 27 Dom Dobrego Pasterza dla Samotnych Matek (SS. Pasterki)
                      86-031 Osielsko – Żołdowo
                      tel. 52 381 30 30


                      Bibiela – Zameczek Fundacja SOS Obrony Poczętego Życia
                      42-610 Miasteczko Śląskie
                      tel. 32 284 95 03


                      ul. Ofiar Katynia 48 Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta
                      41-808 Zabrze - Rokitnica
                      tel. 32 272 32 81

                      ul. Liliowa 3 Dom Samotnej Matki
                      44-100 Gliwice
                      tel. 32 232 18 51

                      Oś. Orła Białego 20 Archidiecezjalny Dom Matki i Dziecka
                      62-200 Gniezno
                      tel. 61 426 67 52

                      ul. Szpitalna 29 Dom Matki i Dziecka "Caritas"
                      44 - 194 Knurów
                      tel. 32 236 54 87

                      Wierna Rzeka 21 Dom Samotnej Matki i Ofiar Przemocy Koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta
                      26-061 Piekoszów
                      tel. 41 306 47 59
                      ul. Wojska Polskiego 13
                      75-950 Koszalin
                      tel. 94 342 37 70

                      ul. Sadowa 1 Dom Samotnej Matki im. Emilii Wojtyłowej
                      34-100 Wadowice
                      tel. 33 823 57 17


                      ul. Przybyszewskiego 39 Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      30-128 Kraków
                      tel. 12 637 85 42


                      ul. Żywiecka 16
                      30-427 Kraków
                      tel. 12 269 35 79

                      ul. Chmielewskiego 9 Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      20-620 Lublin
                      tel. 81 525 42 08


                      ul. Masłowskiego 1 Diecezjalna Fundacja Obrony Życia
                      45-532 Opole
                      tel. 77 454 07 60

                      Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      09-411 Stara Biała 11
                      tel. 24 261 32 23

                      Fundacja Pomocy Samotnej Matce
                      ul. Kierska 10, Kiekrz 62-090 Rokietnica
                      tel. 61 842 80 04

                      Dom Matki i Dziecka
                      ul. Lipowa 33, 64-100 Leszno
                      tel. 65 520 63 37
                      Dom Matki i Dziecka
                      ul. Prądzyńskiego 8, 37-700 Przemyśl
                      tel. 16 670 00 93
                      Dom Matki i Dziecka im. Jana Pawła II
                      Jasieniec Dolny 52, 27-100 Iłża
                      tel. 48 326 44 67
                      Dom Samotnej Matki i Interwencji Kryzysowej
                      ul. Dojazd Staroniwa 7 35-010 Rzeszów
                      tel. 17 852 07 40
                      Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      ul. Świętokrzyska 21 27-400 Ostrowiec Świętokrzyski
                      tel. 41 265 37 60
                      Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      ul. Mościckiego 65 33-100 Tarnów
                      tel. 14 621 13 01
                      Fundacja Pomocy Samotnym Matkom
                      ul. Piekary 37/39 87-100 Toruń
                      tel. 56 621 86 22
                      Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      Brąswald 12 11-001 Dywity
                      kontakt tylko przez Wydział Duszpasterstwa Rodzin:
                      ul. Pieniężnego 22, 10-006 Olsztyn
                      tel. 89 535 49 61
                      Diecezjalny Dom Samotnej Matki
                      ul. Widok 5 87-720 Ciechocinek
                      tel. 54 283 32 26
                      Dom Pomocy Społecznej
                      pl. Grunwaldzki 3 c 50-377 Wrocław
                      tel. 71 328 26 57
                      Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta
                      ul. Św. Brata Alberta 4 68-200 Żary
                      tel. 68 374 39 58
                      Schronisko dla Matki i Dziecka im. Teresy Strzembosz
                      ul. Piaskowa 9 e 65-204 Zielona Góra
                      tel. 68 324 49 00

                      Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo
                      ul. Piłsudskiego 21 68-100 Żagań
                      tel. 68 377 71 54
                      Dom Pomocy Społecznej Pyrzyce. Filia Lipiany
                      74-240 Lipiany
                      ul. Lipowa 1a 5641048
                      woj. zachodniopomorskie
                      powiat: pyrzycki

                      Fundacja Pomocy Samotnej Matce pw. św. Józefa
                      70-450 Szczecin
                      ul. Wielkopolska 32
                      woj. zachodniopomorskie
                      TEL (91) 4885245
                      • mama303 Re: juz sie zajmuje III 26.07.14, 14:28
                        i to jest słuszny kierunek i pewnie ma swoje sukcesy.
                        • plater-2 od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo ! 26.07.14, 18:37
                          Od połowy lat 60 do konca 90 byl jedyna instytucja w Polsce zajmujaca sie nauczaniem planowania rodziny wszystkich kandydatow do maalzenstwa.
                          • guderianka Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 08:22
                            w Polsce zajmujaca sie na
                            > uczaniem planowania rodziny wszystkich kandydatow do maalzenstwa


                            big_grin
                            również ludzi zyjących w długich konkubinatach, posiadających dzieciaki jak i ciężarne kobiety-przyszłe panny młode big_grin
                            nauczanie polegające między innymi na tłumaczeniu NMPR jako najlepszych, uwzględniających wyjaśnienia jak wygląda śluz płody i jak go rozpoznać big_grin, propagująca wstrzymywanie się od seksu gdy NMPR nie pozwalają na zbliżenie i negująca inne formy seksualne big_grin
                            • plater-2 Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 08:45
                              Kandydatem do sakramentu małżeństwa może być, jeśli chce, także osoba i zyjąca w długim konkubinacie i posiadajaca dzieciaki oraz ciężarna.

                              Tak, masz racje - nauki polegaja między innymi na "tłumaczeniu NMPR jako najlepszych" (czyli skutecznych i nieszkodliwych dla zdrowia), wyjasniają jak wygląda śluz płody i jak go rozpoznać (co w tym zabawnego ? W V klasie jestes ?).

                              pl.wikipedia.org/wiki/Antykoncepcja#Skuteczno.C5.9B.C4.87
                              Propagują dostosowanie rytmu współżycia do planów prokreacyjnych.

                              Co to sa "inne formy seksualne" ?
                              • guderianka Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 10:34
                                Zabawne jest to, że NMPR uznaje się jako JEDYNE WŁAŚCIWE podczas gdy metod antykoncepcji jest cała masa

                                Inne formy seksualne to między innymi masturbacja, seks oralny i seks analny-spróbuj suspicious
                                • plater-2 Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 12:53
                                  Metody rozpoznawania płodności nie sa antykoncepcja.

                                  Uznaje sie za jedyne wlasciwe w doktrynie KK, ktory tak interpretuje werset "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się..."

                                  "Inne formy seksualne", to jakas prywatna systematyka pojec.

                                  Seks analny i oralny to jest obcowanie plciowe, masturbacja nim nie jest.
                                  • guderianka Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 13:05
                                    twierdzisz, że NMPR nie słuzą do antykoncepcji big_grin ?

                                    Inne formy seksualne", to jakas prywatna systematyka pojec- rozwinę : inne formy współżycia seksualnego wink To nie moja systematyka, poczytaj coś więcej poza Biblia

                                    Obcowanie płciowe- jeden z synonimów-jak wyżej, poczytaj coś poza Biblią i KK

                                    a czym jest masturbacja według Ciebie ? wink



                                    • plater-2 nie moga sluzyc z przyczyn metodologicznych 27.07.14, 14:00
                                      Antykoncepcja nie znaczy "planowanie rodziny".
                                      Wg. HV to "wszelkie działanie, które - bądź to w przewidywaniu zbliżenia małżeńskiego, bądź podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego".

                                      Masturbacja to "inna czynność seksualna" .

                                      Poczytaj Kodeks Karny !
                                      • guderianka Re: nie moga sluzyc z przyczyn metodologicznych 27.07.14, 18:34
                                        A według leksykonu medycznego

                                        Antykoncepcja (anti conceptio - przeciw poczęciu) - wszelkie działania zapobiegające zapłodnieniu

                                        O rany i co teraz ? tongue_out


                                        Toć właśnie Ci pisze byś Ty poczytała coś poza Biblią i KK. Przydaloby się też spróbować-może po odetkaniu pewnych otworów doznałabyś przeczyszczenia organizmu i umysłu big_grin
                                        • plater-2 podrecznik savoir - vivre'u 27.07.14, 18:54

                                          antykoncepcja - zapobieganie ciazy, dzialania zapobiegajace zapłodnieniu
                                          zapobiegac - nie dopuszczac do czegos złego, zabezpieczac sie przed czyms

                                          Natural Family Planning to sposób OSIAGNIECIA lub ODŁOŻENIA poczęcia oparty na obserwacji oznak i objawów faz płodności i niepłodności w czasie cyklu miesiączkowego. (Światowa Organizacja Zdrowia)

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Savoir-vivre
                                          • guderianka Re: podrecznik savoir - vivre'u 28.07.14, 07:56
                                            hehe, no właśnie -napisałaś to samo co ja wyżej kochaniutka wink
                                  • kolter Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 19:16
                                    plater-2 napisała:

                                    > Metody rozpoznawania płodności nie sa antykoncepcja.
                                    >
                                    > Uznaje sie za jedyne wlasciwe w doktrynie KK, ktory tak interpretuje werset
                                    > "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się..."

                                    No to ile dzieci ma twój pleban ??
                          • zebra12 Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 08:26
                            Jak wszystkich? Mnie tam nikt nie nauczał.
                            • guderianka Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 08:29
                              A brałaś ślub kościelny ?
                              Bo nauki dotyczą wszystkich, którzy brali taki ślub
                          • kolter Re: od lat ten sluszny kierunek...I to przymusowo 27.07.14, 19:14
                            plater-2 napisała:

                            > Od połowy lat 60 do konca 90 byl jedyna instytucja w Polsce zajmujaca sie nauczaniem planowania rodziny wszystkich kandydatow do maalzenstwa.

                            Prowadzona przez starych kawalerów
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 12:58
                    zebra12 napisała:

                    > Tak, ale na szczęście nie narzuca swoich przekonań innym. I to jest ok.

                    Czyli uważasz, że nie mamy moralnego prawa narzucać innym swojego przekonania, że nie wolno zabijać ani kraść? Jak ktoś chce zabijać, niech sobie zabija, a złodziej niech sobie kradnie. Ja nie kradnę i nie zabijam, więc jest w porządku?

                    > Byle tylko świecono wzorem a nie zmuszano innych do stosowania się do religijnych zasad i
                    > prawd.

                    To kiedy robisz pikietę przeciwko Kodeksowi Karnemu, który zmusza do stosowania się do religijnych zasad?
                    • antyk-acap Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:40
                      Nie. Bo to zależy od kontekstu. Na wojnie wolno zabijać. Można kraść jeśli ratujesz tym komuś życie.
                    • zebra12 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 19:25
                      No bez jaj. Mamy pewne prawo i ja tylko korzystam z tego co mi się należy i nie zamierzam zabraniać tego innym. Prawo dopuszcza aborcję w pewnych usprawiedliwionych okolicznościach. Ty nazywasz zabijaniem, to co dla mnie zabójstwem nie jest. Tu jest pies pogrzebany.
                      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:28
                        zebra12 napisała:

                        > No bez jaj. Mamy pewne prawo i ja tylko korzystam z tego co mi się należy i nie
                        > zamierzam zabraniać tego innym.

                        Bez jaj. Prawo nie jest źródłem moralności, tylko chwilowym i nietrwałym, aktualnym stanem biegunki legislacyjnej. Wobec tego nie każde działanie zgodne z prawem zasługuje na pozytywną ocenę moralną i nie z każdym musimy się godzić. Pierwszy z brzegu przykład - zdrada małżonka. Drugi przykład - zakup przedsiębiorstwa za jego własne pieniądze. Oczywiście nie każdy nakaz moralny musi być egzekwowany prawnie, ale najważniejsze zasady powinny.

                        > Prawo dopuszcza aborcję w pewnych usprawiedliwionych okolicznościach. Ty nazywasz
                        > zabijaniem, to co dla mnie zabójstwem nie jest. Tu jest pies pogrzebany.

                        Prawa stanowione sprzecznie z prawem naturalnym czasem bywają uchylane przez międzynarodowe trybunały, a ich wykonawcy karani. Tak, jak się to stało w Norymberdze. Nie uznano tam postępowania zgodnego z niegodziwym prawem za usprawiedliwione. Być może dla niektórych podsądnych to, co za co byli sądzeni, także nie było zabójstwem, tylko np. "operacją higieniczną". I niestety, wcale nie pies był potem pogrzebany.
                        • zebra12 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 08:29
                          Chwilowe to są prawdy i wytyczne kościoła. Co rusz to się zmieniają. Jeszcze nie tak dawno płód nie był od początku obdarzony duszą, a dzieci urodzonych i zmarłych przedwcześnie nie chciano chować.
                          Zmieniła się moralność?
                          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 08:52
                            zebra12 napisała:

                            > Chwilowe to są prawdy i wytyczne kościoła. Co rusz to się zmieniają. Jeszcze nie tak dawno
                            > płód nie był od początku obdarzony duszą, a dzieci urodzonych i zmarłych
                            > przedwcześnie nie chciano chować.
                            > Zmieniła się moralność?

                            To problem kościoła, a nie mój. O ile sobie przypominam, nie przedstawiałem listów uwierzytelniających mnie jako rzecznika kościoła.
                            • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:15
                              Ale bojowo na forum dyskutujesz, że jego przepis na życie jest najlepszy i nikt nie może być bardziej moralny od katolika.
                              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:26
                                alienka20 napisała:

                                > Ale bojowo na forum dyskutujesz, że jego przepis na życie jest najlepszy i nikt
                                > nie może być bardziej moralny od katolika.

                                Nieprawda. Nigdzie nie twierdziłem, że kościelny przepis na życie jest najlepszy, ani że nikt nie może być bardziej moralny od katolika. W pierwszej chwili chciałem napisać, że kłamiesz, ale widzę, że ty po prostu bronisz się przed dysonansem poznawczym, wynikającym ze zbyt powierzchownej wiedzy o świecie.
                                Musisz wiedzieć, że na świecie istnieją ludzie, którzy wierzą w Boga nie będąc katolikami. Jeśli więc piszę, że do istnienia zasad moralnych niezbędny jest Bóg, to nie jest to równoznaczne z poglądem, który sobie uroiłaś, jakoby "nikt nie mógł być bardziej moralny od katolika".
      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 13:01
        zebra12 napisała:

        > A ja nie rozumiem czemu katolicy nie stosują sobie w swoim gronie swoich zasad:
        > zakazów i nakazów dotyczących aborcji, seksu przed ślubem itp, tylko narzucają swój
        > światopogląd całemu społeczeństwu

        A kto i w jaki sposób narzuca Ci zakaz dotyczący seksu przed ślubem? Rozumiem, że jesteś też przeciwko narzucaniu całemu społeczeństwu poglądu, jakoby seks np. z 4-latką był niedopuszczalny?
        • alienka20 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 17:43
          No np pełnoletnia studentka chcąca zamieszkać z chłopakiem w akademiku bez ślubu w niektórych uczelniach musi mieć zgodę rodziców wink. Aż dziwne. że nie pytają o zgodę dziewczyn czy chłopaków chcących razem zamieszkać, bo przecież mogliby być homo tongue_out.
          Promocja homoseksualizmu jak nic big_grin
          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:32
            alienka20 napisała:

            > No np pełnoletnia studentka chcąca zamieszkać z chłopakiem w akademiku bez ślubu w
            > niektórych uczelniach musi mieć zgodę rodziców wink

            Ale ja nie pytałem, kto zabrania mieszkać razem przed ślubem, tylko kto zabrania seksu. Poza tym regulamin akademika obowiązuje tylko w akademiku i nigdzie indziej, zatem - pudło.
            • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 00:42
              Ale uczelnia i jej akademiki są emanacją państwa i też kierują się pewnym prawem i regulaminem, podobnie jak służba zdrowia.
              I tak jak Chazan złamał prawo rozciągając klauzulę sumienia na cały szpital i odmówił pacjentce prawa do informacji tak ta uczelnia złamała prawo ubezwłasnowalniając pełnoletnie studentki-kobietki każąc przynosić kierownikowi zgodę rodziców na mieszkanie z również pełnoletnim chłopakiem.
              Mnie cały czas zastanawia, że wszelkie zbrodnie popełnione na świecie wciąż tłumaczycie wolną wolą człowieka, którą niby dostali od Boga, ale kobietom odmawiacie tej wolnej woli, prawa do decyzji podjętym według swojego sumienia a nie waszego. To ona zostanie rozliczona ze swojej decyzji przez Boga, Wam nic do tego.
              Poza tym użyłeś argumentu ad Hitlerum powołując się na zbrodnie nazistów i dłużej już z Tobą dyskutować nie zamierzam. Ja osobiście żadnego związku między tymi dwoma sprawami nie widzę. Ty możesz sobie myśleć co chcesz, ale wara ci od mojej macicy i moich praw reprodukcyjnych, bo gó... wiesz o ciąży i tragedii jaką przeżywają rodzice dzieci skazanych na śmierć właściwie od poczęcia.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 09:18
                alienka20 napisała:

                > Ale uczelnia i jej akademiki są emanacją państwa i też kierują się pewnym prawem i
                > regulaminem, podobnie jak służba zdrowia.

                Nic podobnego. Uczelnie mają własną autonomię i w swoich regulaminach nie są emanacją państwa.

                > I tak jak Chazan złamał prawo rozciągając klauzulę sumienia na cały szpital

                Tak twierdzi lewacka propaganda, na którą jednak, w trosce o samego siebie, warto się uodpornić.

                > i odmówił pacjentce prawa do informacji tak ta uczelnia złamała prawo ubezwłasnowalniając
                > pełnoletnie studentki-kobietki każąc przynosić kierownikowi zgodę rodziców na mieszkanie z
                > również pełnoletnim chłopakiem.

                Głupoty wypisujesz. Nie można odmówić nikomu "prawa do informacji", której się nie posiada. Uczelnia nie złamała żadnego prawa.

                > Mnie cały czas zastanawia, że wszelkie zbrodnie popełnione na świecie wciąż tłumaczycie
                > wolną wolą człowieka, którą niby dostali od Boga, ale kobietom odmawiacie tej wolnej woli,
                > prawa do decyzji podjętym według swojego sumienia a nie waszego.

                Ależ niech sobie kobieta użyje tej swojej wolnej woli i sama się wyskrobie. Lekarz też ma wolną wolę, która nie jest związana w żadnym stopniu wolną wolą kobiety.

                > To ona zostanie rozliczona ze swojej decyzji przez Boga, Wam nic do tego.

                Przez Boga zostanie rozliczona swoją drogą, a przez ludzi swoją. Bóg nie zabronił człowiekowi wymierzać sprawiedliwości na tym świecie, a wręcz przeciwnie - nakazał ją wymierzać.

                > Poza tym użyłeś argumentu ad Hitlerum powołując się na zbrodnie nazistów i dłużej już z
                > Tobą dyskutować nie zamierzam.

                Mylisz się. Prawdopodobnie dlatego, żę nie rozumiesz, na czym polega reductio ad Hitlerum. A polega to na fałszywym wnioskowaniu, że jeśli Hitler coś robił, to to musi być złe. Fałszywość polega na odwróceniu implikacji. Bo to nie zły Hitler, przez swoje zło, czyni jakieś postępowanie złem, tylko na odwrót - złe postępowanie uczyniło złym Hitlera. W moich postach nie ma nawet śladu tego sofizmatu.

                > Ja osobiście żadnego związku między tymi dwoma sprawami nie widzę.

                Między jakimi sprawami?

                > Ty możesz sobie myśleć co chcesz, ale wara ci od mojej macicy i moich praw
                > reprodukcyjnych, bo gó... wiesz o ciąży i tragedii jaką przeżywają rodzice dzieci skazanych
                > na śmierć właściwie od poczęcia.

                Twoja macica mnie nie obchodzi. To Tobie wara od życia człowieka, który w niej przebywa, bo nie jest on Twoją własnością. Żadna tragedia rodziców nie usprawiedliwia mordowania niewinnego dziecka. Jeśli odmawiasz komuś wszelkiej wiedzy o ciąży dlatego, że w ciąży nie był i nie będzie, to rozumiem, że omijasz mężczyzn-ginekologów?
                • madami Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 10:51
                  W macicy przebywa PŁÓD, drogi niedouczony i wichrzący tworze internetowy i wszyscy czytający ten wątek, to jest PŁÓD, który BĘDZIE człowiekiem jak się urodzi.

                  Przerwanie ciąży jest przerwaniem ciąży, nie dajcie sobie wmawiać, że to morderstwo. Oszołomy i fanatycy usiłują zawładnąć terminologią.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 12:08
                    madami napisała:

                    > W macicy przebywa PŁÓD, drogi niedouczony i wichrzący tworze internetowy i wszyscy
                    > czytający ten wątek, to jest PŁÓD, który BĘDZIE człowiekiem jak się urodzi.

                    W macicy przebywa CZŁOWIEK, droga, niedouczona ofiaro lewackiej propagandy. Człowiek, w zależności od upływu czasu, bywa zarodkiem, płodem, noworodkiem, niemowlęciem, nastolatkiem, dorosłym, starcem. Ale zawsze jest CZŁOWIEKIEM. Zarówno wiek, jak i miejsce przebywania, nie ma wpływu na bycie człowiekiem.

                    > Przerwanie ciąży jest przerwaniem ciąży, nie dajcie sobie wmawiać, że to morderstwo.

                    To Tobie wmówiono, że przerwanie ciąży jest nieznaczącym moralnie zabiegiem kosmetycznym. Przerwanie ciąży jest uśmierceniem człowieka. Jeśli wynika z niskich pobudek, jest morderstwem i nic na to nie poradzisz.

                    > Oszołomy i fanatycy usiłują zawładnąć terminologią.

                    A jakże. Lewicowe oszołomy manipulują językiem, aby stworzyć pozór moralnego usprawiedliwienia dla swoich zbrodni. Oni nigdy nie mordują ludzi. Zawsze są to "płody", "podludzie", "zaplute karły reakcji" albo "wrogowie ludu". Pierwszorzędni fachowcy z Ministerstwa Prawdy zawsze znajdą jakieś wygodne określenie.
                  • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 12:21
                    10/10

                    Mnie nie obchodzi, czy misiu-1 chodził do burdelu w młodości, co niby nie jest zakazane ale nie jest też powodem do chwały (wspieranie sutenerstwa, handlu ludźmi itp). Z tym, że nikomu do tych burdeli chodzić nie zakazuję - każdy sam poniesie konsekwencje w życiu osobistym - nie ja, nie ksiądz proboszcz i nie sąsiad spod 5-ki tongue_out
                • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:03
                  > Nic podobnego. Uczelnie mają własną autonomię i w swoich regulaminach nie są em
                  > anacją państwa.

                  Są - bo dziekan/rektor stosują kodeks postępowania administracyjnego i każdą inną możliwą normę prawną.
                  Nie ucz księdza pacierzy odmawiać tongue_out

                  > Tak twierdzi lewacka propaganda, na którą jednak, w trosce o samego siebie, war
                  > to się uodpornić.
                  Nie zamierzam się uodparniać na fakty, tak jak to robią religijni fanatycy

                  > Głupoty wypisujesz. Nie można odmówić nikomu "prawa do informacji", której się
                  > nie posiada.
                  Chazan nie wiedział, że dziecko będzie nieuleczalnie chore? Nie ośmieszaj się
                  A uczelnia złamała prawo, bo pełnoletnia osoba nie potrzebuje zgody rodziców na seks, ślub ani mieszkanie z bliską osobą. W tej sprawie zgodę musiała przedstawić tylko studentka (!). Od rodziców chłopaka nic nie chcieli. Załapałeś już, czy rozrysować?

                  Jeśli odmawiasz komuś wszelkiej wiedzy o
                  > ciąży dlatego, że w ciąży nie był i nie będzie, to rozumiem, że omijasz mężczyz
                  > n-ginekologów?
                  >
                  Omijam świętojebliwych hipokrytów nie znających się na swojej pracy. Paciorki różańca niech odmawia w domu, a w gabinecie leczy zgodnie z wiedzą medyczną. Nie mam ochoty poświęcać swojego życia i zdrowia dla 18-tygodniowego "pasożyta" (tak, tak! płód biologicznie jest pasożytem!w sytosunku do ciałą matki!) , który beze mnie tym bardziej nie przeżyje, a przerywając ciążę mam szansę na dalsze życie i ewentualnie kolejną ciążę. Nie zamierzam rodzić dziecka z gwałtu i pomnażać na świecie genów psychopaty, który mnie skrzywdził i zapłodnił wbrew woli, nie chcę fundować swojemu śmiertelnie choremu dziecku dni/miesięcy/lat cierpienia i leżenia jak warzywo pod respiratorem. Jeżeli ktoś chce się poświęcać - proszę bardzo, chylę czoła, ja nie mam "dobrej" do tego osobowości. I lepiej, gdy kobieta nie urodzi niechcianego dziecka, bo to dziecko może po urodzeniu czekać los gorszy niż aborcja, której nawet nie jest świadomy (podobnie w przypadku naturalnych poronień),

                  Nie widzę związku między zbrodniami norymberskimi a prawem do aborcji w ustawowych przypadkach. Przerwanie ciąży to przerwanie ciąży a nie eksperymenty na ludziach, komory gazowe i piece do palenia.
                  • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:50
                    alienka20 napisała:

                    > Są - bo dziekan/rektor stosują kodeks postępowania administracyjnego i każdą inną możliwą
                    > normę prawną.

                    KPA stosują w zakresie jego obowiązywania tak samo, jak stosują KK. Bo ogólne ramy prawne obowiązują wszystkich. Jednak nie prowadzi to do wniosku, że uczelnia jest emanacją państwa, a wprowadzane przez nią regulaminy mają moc państwową. Regulamin akademika jest przepisem porządkowym, obowiązującym tylko na terenie akademika. Tak samo, jak zakaz grania w piłkę albo parkowania samochodu pod oknami wprowadzony regulaminem przez administrację osiedla.

                    > Nie zamierzam się uodparniać na fakty, tak jak to robią religijni fanatycy

                    Bo już jesteś na nie dokładnie zaimpregnowana. Ludzka natura płodu jest faktem.

                    > Chazan nie wiedział, że dziecko będzie nieuleczalnie chore?

                    Chazan nie wiedział, gdzie i komu "mamusia" może zlecić zabicie własnego dziecka.

                    > A uczelnia złamała prawo, bo pełnoletnia osoba nie potrzebuje zgody rodziców na
                    > seks, ślub ani mieszkanie z bliską osobą.

                    Uczelnia nie złamała prawa, tak samo, jak administracja nie łamie prawa zakazując gry w piłkę na osiedlu. Możesz się seksić i mieszkać z bliską osobą ile chcesz - poza akademikiem. W akademiku obowiązują takie zasady, jakie widnieją w regulaminie. Nadążasz, dziewczynko?

                    > Omijam świętojebliwych hipokrytów nie znających się na swojej pracy.

                    Odpowiedź nie na temat. Pytałem, czy omijasz ginekologów-mężczyzn, jako nie mających prawa nic wiedzieć o ciąży, będąc mężczyznami, a zatem w ciążę nie zachodząc.

                    > Nie mam ochoty poświęcać swojego życia i zdrowia dla 18-tygodniowego "pasożyta" (
                    > tak, tak! płód biologicznie jest pasożytem!w sytosunku do ciałą matki!) , który
                    > beze mnie tym bardziej nie przeżyje, a przerywając ciążę mam szansę na dalsze
                    > życie i ewentualnie kolejną ciążę.

                    Tak samo może powiedzieć matka już urodzonego dziecka, bo dziecko jest pasożytem aż do osiągnięcia niezależności. A jednak taką matkę powszechnie uważa się za przestępczynię i karze za ewentualne wprowadzenie zamiaru w czyn i porzucenie bądź zabicie dziecka.

                    > Nie widzę związku między zbrodniami norymberskimi a prawem do aborcji w ustawowych
                    > przypadkach.

                    I nie musisz widzieć.

                    > Przerwanie ciąży to przerwanie ciąży a nie eksperymenty na ludziach, komory gazowe i piece
                    > do palenia.

                    Eksperymenty medyczne, komory gazowe, piece do palenia czy aborcja to różne formy tego samego - naruszenia oczywistych dla wszystkich praw ludzkich. I za to Trybunały Norymberskie skazywały zbrodniarzy, mimo, że ich postępowanie było zgodne z prawem III Rzeszy.
                    • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 28.07.14, 02:20
                      Tak samo może powiedzieć matka już urodzonego dziecka, bo dziecko jest pasożyte
                      > m aż do osiągnięcia niezależności. A jednak taką matkę powszechnie uważa się za
                      > przestępczynię i karze za ewentualne wprowadzenie zamiaru w czyn i porzucenie
                      > bądź zabicie dziecka

                      Nie, nie może tego powiedzieć matka dziecka już urodzonego. Natomiast ciężarna tak. Ciąża to w zasadzie pasożytnictwo płodu na organizmie kobiety. Zazwyczaj zdrowa ciężarna nosząca ZDROWY płód nie ponosi większego uszczerbku na zdrowiu i zasobach sił witalnych (jeśli oczywiście ma możliwość oszczędzać się podczas ciąży). Natomiast chore płody nierzadko powodują zatruwanie organizmu nosicielki. Czasem włączy się zdrowy mechanizm i płód zostaje wydalony, czasem niestety nie.
              • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 28.07.14, 02:08
                Ty możesz sobie myśleć co chcesz, ale wara ci od mo
                > jej macicy i moich praw reprodukcyjnych,

                Ale to o to właśnie chodzi: o niemożność pogodzenia się ludzi o pewnej osobowości z obszarami pozostającymi poza ich kontrolą. Nie chodzi o świętość życia czy afirmację życia - w ponurych bigotach nie ma życia. Nie ma go też wbrew pozorom w nadpobudliwych, wiecznie roześmianych, nieco histerycznych bigotach. Jest za to potrzeba kontroli. Wściekła obrona życia zygoty, moruli, blastuli czy zarodka w twojej macicy idzie w parze z milczeniem na temat zabijania gdzie indziej.
        • zebra12 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 08:31
          Akurat w kontaktach seksualnych z nieletnimi specjalizuje się kościół i do niedawna krył pedofilii. A i teraz nie jest łatwo oskarżyć obywatela Watykanu o taki czyn.
          • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 09:25
            zebra12 napisała:

            > Akurat w kontaktach seksualnych z nieletnimi specjalizuje się kościół i do niedawna krył
            > pedofilii. A i teraz nie jest łatwo oskarżyć obywatela Watykanu o taki czyn

            Być może nie jest łatwo, ale jak widać, wciąż się ich o to oskarża. Natomiast jakoś nie słyszałem, żeby postawiono w stan oskarżenia któregoś ze znacznie gorszych lewackich pedofilów, w rodzaju Daniela Cohn-Bendit. Dlaczego gorszych? Bo kościół, choć jacyś jego funkcjonariusze dopuszczali się pedofilii, a inni to kryli, nie działał w kierunku jej legalizacji. A lewactwo działało i cały czas działa.
            • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 12:27
              ale nikt normalny tego nie poprze i za każdym razem delegalizuje ich stowarzyszenie/partię czy inny twór na rzecz tej chorej idei.
              Pedofilia nie jest domeną lewactwa ani prawactwa - to zboczenie seksualne.
              Normalni ludzie, którzy słyszą o tym, że dorosły gwałci dziecko zgłasza to na policję - prawak zamiecie sprawę pod dywan, bo pewnie samo chciało i księdzu do łóżka wlazło
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:16
                alienka20 napisała:

                > ale nikt normalny tego nie poprze i za każdym razem delegalizuje ich stowarzyszenie/partię
                > czy inny twór na rzecz tej chorej idei.

                Dziś może jeszcze nie. Ale parędziesiąt lat temu dokładnie to samo mogłabyś napisać o stowarzyszeniach walczących na rzecz chorej idei normalizacji homoseksualizmu.

                > Pedofilia nie jest domeną lewactwa ani prawactwa - to zboczenie seksualne.

                Tak samo, jak homoseksualizm. Jednak to nie prawica, tylko lewica doprowadziła do uznania go za "orientację seksualną". I nie prawica, tylko lewica wciąż pracuje na rzecz legalizacji pedofilii.

                > Normalni ludzie, którzy słyszą o tym, że dorosły gwałci dziecko zgłasza to na policję

                I dlatego lewacy chcą doprowadzić do takich zmian prawnych, żeby policja nie miała podstaw interweniować.
                • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 28.07.14, 02:42
                  > Tak samo, jak homoseksualizm. Jednak to nie prawica, tylko lewica doprowadziła
                  > do uznania go za "orientację seksualną". I nie prawica, tylko lewica wciąż prac
                  > uje na rzecz legalizacji pedofilii.

                  Akty homoseksualne między dorosłymi ludźmi nie powinny nikogo obchodzić. Tak samo to, kto kogo kocha i z kim dzieli życie. Homoseksualizm zapewne dlatego uznano w końcu za orientację, a nie dewiację, że osoby homoseksualne, tak jak heteroseksualne, są w stanie na bazie swojego popędu do osoby tej samej płci stworzyć dobrze funkcjonujący, dojrzały emocjonalnie związek z tą osobą. Czego nie można powiedzieć o pedofilu. Nikt nikogo nie krzywdzi, nie wykorzystuje niedojrzałości i bezbronności, a dwoje homoseksualistów w zgodnym związku to przydatni otoczeniu ludzie z uregulowanym zyciem osobistym.

                  Wiesz, jeśli chodzi o legalizację dewiacji, to prawacy mają na koncie niezłe kwiatki. Np. jeszcze do niedawna legalny gwałt małżeński. Oraz gwałt jako przestępstwo do chyba XIX wieku ścigane jako naruszenie dobra mężczyzny (bo mu żonę lub córkę zbeszczeszczono i popsuto) lub ewentualnie czyn nieobyczajny.
            • zebra12 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 17:09
              > Bo
              > kościół, choć jacyś jego funkcjonariusze dopuszczali się pedofilii, a inni to k
              > ryli, nie działał w kierunku jej legalizacji. A lewactwo działało i cały czas d
              > ziała.
              >
              Kto chce zalegalizować pedofilię? Chyba tylko zdegenerowani pedofile. Kościół powinien być wzorem moralności skoro o niej naucza i tak o nią walczy, potępia innych, którzy czynią nieprawość, "a sami są jak groby pobielane pełne wewnątrz zgnilizny".
              Coś często używasz słowa "lewactwo".Cóż to za chrześcijańska nienawiść do bliźniego. Wstyd.
              • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 18:47
                zebra12 napisała:

                > Kto chce zalegalizować pedofilię? Chyba tylko zdegenerowani pedofile.

                Aktywiści ruchu lewicowego, jak na przykład europarlamentarzysta Daniel Cohn-Bendit, wiceprezeska brytyjskiej Labour Party, Harriet Harman, jej mąż, były poseł laburzystowski, Jack Dromney, była brytyjska minister zdrowia, Patricia Hewitt i wielu innych.
                W USA aktywnie na rzecz akceptacji pedofilii działa organizacja NAMBLA, założona przez działacza homoseksualnego, byłego przewodniczącego Gay Activists Alliance i założyciela Coalition for Lesbian and Gay Rights, Davida Thorstada. O holenderskiej, zarejestrowanej partii pedofilów już pewnie słyszałaś?
                Przyczółki już są uchwycone. W art.4. tzw. "Powszechnej Deklaracji Praw Seksualnych" przyjętej i zarekomendowanej przez WHO, pisze się "prawie do równości seksualnej", które "Odwołuje się do wolności od wszelkich form dyskryminacji, niezależnie od płci, orientacji seksualnej, WIEKU, rasy, klasy społecznej, religii oraz fizycznej lub emocjonalnej niepełnosprawności.". Nie ma się zatem czemu dziwić, że WHO rekomenduje także pedofilskie "wychowanie seksualne", polegające m.in. na seksualizacji czterolatków.
                Czy to wszystko robią degeneraci? Nie zamierzam zaprzeczać.

                > Kościół powinien być wzorem moralności skoro o niej naucza i tak o nią walczy, potępia
                > innych, którzy czynią nieprawość, "a sami są jak groby pobielane pełne wewnątrz
                > zgnilizny".

                Sądzisz, że lepiej byłoby, gdyby nie walczył o moralność i nie potępiał grzeszników, tylko się do nich przyłączył i wspólnie zamieniali społeczeństwo w szambo? Czy Ty uczysz swoje dzieci wszystkich popełnianych przez siebie grzechów, czy też raczej starasz się ciągnąć ich poziom moralny w górę?

                > Coś często używasz słowa "lewactwo".Cóż to za chrześcijańska nienawiść do bliźniego.
                > Wstyd.

                A dlaczego miałbym nie używać tego słowa? Prawda w oczy kłuje? Wolelibyśmy jej nie słyszeć?
    • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:47
      Trochę jednak zmanipulowany ten artykuł. Nie oburzam się na słowa "to nic takiego", bo z tego, jak ja to rozumiem, doktor ma na myśli przebieg techniczny, a nie ocenę moralną i etyczną przerywania ciąży. Ale już pisanie, że w 8t.c. dziecko jest na etapie "komórek", że "płodu najczęściej jeszcze nie ma" to jednak nadużycie. Nie ma płodu, ale jest zarodek, który bynajmniej w 8t.c. nie jest skotłowaną masą komórkową.
      • kozica111 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 10:52
        A akcja serca pojawia się koło 6 tyg.ciąży. W artykule sa świadomie omijane pewne kwestie a pewne marginalizowane, tak by stworzyć pozory że to zwykły zabieg jak wymrożenie kurzajki.
        Czemu pan dr nie rozwinął tematu jak wygląda aborcja po 12 tyg ciąży?
        • memphis90 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 11:26
          Ale wiesz, z technicznego punktu widzenia po 12t.c. to też żadna rzeźnia. Nie robi się żadnego wbijania szpikulców w mózg czy kręgosłup, nie rozkawałkowuje na żywca, nie odrywa głowy. To wywołanie przedwczesnego porodu na martwym płodzie. W takich Chinach- podejrzewam tylko- to wywołanie porodu na żywym płodzie, który nie ma szans na przeżycie poza macicą (sprawa sprzed 3 lat, kiedy na Chince wymuszono późną aborcję kolejnego dziecka - po prostu wywołano poród, a dziecko zmarło).
        • anetchen2306 Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 20:33
          "Czemu pan dr nie rozwinął tematu jak wygląda aborcja po 12 tyg ciąży?"
          Bo pan wypowiada sie na temat niemieckiej ustawy aborcyjnej: "na zyczenie" jest do 12 tc.
          Po tym okresie terminacja tylko w przypadku ciazy zaistnialej w wyniku przestepstwa lub plodu obarczonego genetycznie. Po 12 tc nie stosuje sie metody Vakuum ("hop-siup"), dlatego pan o tym nie wspomina (bo i po co?? skoro terminacje "na zyczenie" wykonuje sie jak najszybciej, zazwyczaj do 7-8 tc).
          Pozniej wybiera sie albo przedwczesny porod (do jakiegos 17-18 tc), a jeszcze pozniej terminacje poprzez podanie plodowi zastrzyku przeciwbolowego (znieczulenie), zastrzyku wstrzymujacego akcje serca, potem jest cc lub porod sn (w zaleznosci od tego, jak zdecyduje sie rodzic kobieta, bo to do niej nalezy decyzja). Nic nie jest "rozrywane", "kawalkowane" lub "odrywane". Istnieje tez mozliwosc (w przypadku dziecka obarczonego wada letalna) wywolania wczesniejszego porodu oraz zaprzestanie po porodzie (dziecko rodzi sie zywe) aktywnego wspomagania czynnosci zyciowych (dziecko na zyczenie rodzicow odchodzi w ich ramionach, nie jest intubowane, na sile "ratowane").
          O tym, jakie zagrozenia niesie za soba terminacja, kobieta jest informowana w obowiazkowej rozmowie w jednym z punktow poradniczych typu Pro-Familia (co ciekawe, prowadzone sa one najczesciej przez rozne osrodki niemieckiej diakonii).
          Z technicznego punktu widzenia terminacja w ta wczesnym rozwoju ciazy jest jak "wymrozenie kurzajki" (trwa kilka minut). Problemem jest nie technika, tylko swiatopoglad. I to glownie swiatopoglad innych.
    • mary_lu Re: Prawda o aborcji 26.07.14, 14:22
      Jak zwykle, najwięcej na temat aborcji ma do powiedzenia jakiś kościółkowy paranoik.
      • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 00:49
        Twierdzący w dodatku, że ateiści nie umieją odróżniać dobra od zła bez wytycznych z ambony czy Pisma św. Umieją, ale nie usprawiedliwają swoich zbrodni wytycznymi od Dziadka na Chmurze albo Dziadka Mroza czy Zeusa Gromowładnego,
        • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 09:29
          alienka20 napisała:

          > Twierdzący w dodatku, że ateiści nie umieją odróżniać dobra od zła bez wytycznych z
          > ambony czy Pisma św.

          Bo nie umieją. Bo jeśli przypadkiem odróżniają, to czynią to dokładnie według zasad z Pisma św. Ale zazwyczaj nie umieją, bo dobro i zło zwykli utożsamiać z tym, co jakaś chwilowa większość, albo partyjna egzekutywa za dobro i zło uzna.
          • alienka20 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:18
            No i pudło, nie należę i nie popieram żadnej partii.
            Kieruję się własnym wewnętrznym odczuciem dobra i zła - nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.
            • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 13:57
              alienka20 napisała:

              > No i pudło, nie należę i nie popieram żadnej partii.

              LOL
              A gdzie ja napisałem, że należysz i popierasz jakąś partię? Ty w ogóle nie rozumiesz, co czytasz. Widocznie należysz do tej połowy populacji, która według badań nie rozumie wiadomości przekazywanych w telewizyjnych serwisach informacyjnych.
              Odwołujesz się do prawa stanowionego właśnie w taki sposób, jak opisałem i uważasz je za patent na moralność.

              > Kieruję się własnym wewnętrznym odczuciem dobra i zła - nie czyń drugiemu, co Tobie
              > niemiłe.

              Czyli ktoś, kto by przyszedł i Cię zabił, nie zrobiłby niczego, co jest Ci niemiłe?
          • aandzia43 Re: Prawda o aborcji 28.07.14, 03:02
            Bo nie umieją. Bo jeśli przypadkiem odróżniają, to czynią to dokładnie według z
            > asad z Pisma św. Ale zazwyczaj nie umieją, bo dobro i zło zwykli utożsamiać z t
            > ym, co jakaś chwilowa większość, albo partyjna egzekutywa za dobro i zło uzna.
            >

            Jesteś misiu głupszy, niż ustawa przewiduje. Ateiści odróżniają dobro od zła, mają trzon moralny i zasady i są samosterowalni. To są cechy osobowości, które nie są zależne od wiary czy tym bardziej od przynależności do jakiejś religii. Można je mieć będąc ateistą, a można nie mieć mimo uczucia obecności Boga i uczestniczenia w życiu religijnym jakiejś wspólnoty. Praktyka i obserwacja. Jakbyś nie był betonem, to może byś się rozejrzał po świecie i wnioski wyciągnął. To, o czym piszę nie jest jakąś wiedzą tajemną. Są tego zdania również rzesze ludzi wierzących. Ale wierzący wierzącemu nierówny. To oczywiście też kwestia osobowości smile Jak się trafi wierzący podszyty ciągłym lękiem, że mu porządek świata runie, jak przestanie odczuwać choć przez chwilę obecność Boga w sobie, to mamy takiego oszołoma-fanatyka jak ty big_grin Wiesz, większość ludzi (tych wierzących również) nie przysysa się tak histerycznie do systemu religijnego - mają więcej niż ty i tobie podobni spokoju i porządku wewnętrznego. Są po prostu samosterowalni (nie samowolni jak im wygodnie) bez tego, co partyjna egzekutywa w postaci Biblii/Koranu/najnowszego soboru/encykliki papieskiej/ustaleń zboru interpretującego Biblię za dobro i zło uznała.
      • madami Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 10:53
        Nie kościólkowy paranoik tylko twór internetowy, który ma za zadanie podgrzać dyskusję wink troll znaczy się
    • mynia_pynia Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 09:19
      Przecież aborcja czy tez niechęć do aborcji nie jest domeną katolików.
      Dziewczęta czy was przypadkiem katolicyzm nie zaślepia?
      Z waszych słów wynika że każda katoliczka pragnie urodzić dziecko choćby nie wiadomo jakie wady miało, każdy lekarz katolik powołuje się na własne sumienie aby odmówić dostępu do aborcji - co tez nie jest prawdą.
      Straszne jest to że kilku oszołomów robi wam sieczkę z mózgu.
      Straszne jest to że ludzie myślą że w razie problemów można liczyć na naszą służbę zdrowie, że się zajmą, zaopiekują itp. a tymczasem o wszystko należy się postarać, czy tez wywalczyć, albo odpuścić państwową służbę zdrowia iść gdzie indziej gdzie jest łatwiej.
      Jak policzycie te kraje w których wykonują legalne aborcje bez zbędnych pytań to okaże się że jest ich raptem kilka/kilkanaście a Państw jest prawie 200.


      • misiu-1 Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 09:37
        mynia_pynia napisała:

        > Przecież aborcja czy tez niechęć do aborcji nie jest domeną katolików.
        > Dziewczęta czy was przypadkiem katolicyzm nie zaślepia?

        Słuszna uwaga. Ja także przyłączam się do protestu przeciwko przypisywaniu całego sprzeciwu wobec aborcji Kościołowi Katolickiemu. Bo nie podoba mi się perspektywa, żeby kiedy już cały ruch lewicowy ostatecznie przegra, a jego zbrodnie będą sądzone przez jakieś nowe Trybunały Norymberskie, cała zasługa miała przypaść kościołowi.
      • princess_yo_yo Re: Prawda o aborcji 27.07.14, 19:25
        aborcja bez zadnych pytan? intrygujace, sa w ogole jakies kraje gdzie wykonuje sie procedury medyczne bez zadnych pytan i tak z ulicy? gdzie takie cuda, no moze poza prywatnymi gabietami roznej prowenencji w pl?
    • antyk-acap Biblia o aborcji 27.07.14, 09:57
      Księga wyjścia 21, 22 - 24:"Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to [winny] zostanie ukarany grzywną, jaką <na nich> nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. 23 Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie, 24 oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, 25 oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec." Czyli spowodowanie śmierci płodu karane było grzywną a spowodowanie śmierci kobiety, która przecież miała niski status wtedy, było karane śmiercią. Wynika z tego że płód wg twórców Biblii nie zaliczał się do ludzi. Może na to odpowiedzą katolicy? A może misiu będzie wolał to przemilczeć?
      • madami Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 11:03
        Oczywiście, że płód nigdy nie zaliczał się do ludzi. We wszystkich kulturach dość swobodnie podchodzono do życia płodów a także dzieci urodzonych, umierała ciąża, umierał niemowlak, umierał dwulatek i pięciolatek - to było zdarzenie dość powszechne i ludzie szybko przechodzili nad tym do porządku dziennego. Działała też selekcja naturalna, przeżywali najsilniejsi.

        Akcja antyaborcyjna w KK to oczywiście polityka, skupia ludzi wokół pewnej idei, solidaryzuje, podobnie jak terroryzm. To bardzo na rękę Kościołowi bo umacnia jego pozycję w Państwach i na Świecie a przede wszystkim w krajach, które się laicyzują, w których rola Kościoła systematycznie się osłabia. Trzeba się jakoś bronic prawda? Zyski przecież maleją...
        Traktowanie zarodka jako człowieka jest absurdalne ale masa ciemna to łyknie bo nie posiada wiedzy. Ciemnota nie zdaje sobie sprawy, że w naturze rozwija się jedynie 30-40% zapłodnionych zarodków czyli SAMA natura pozbywa się ich w większości. NATURA, czyli jeżeli wierzycie w Boga to właśnie Bóg, sprawia, że tak niewiele naturalnych ciąż doprowadza do urodzenia dziecka. To sam Bóg jak to nazywacie morduje nienarodzone dzieci, i to w jakiej ilości? Toż to ludobójstwo....
        • misiu-1 Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 12:19
          madami napisała:

          > Oczywiście, że płód nigdy nie zaliczał się do ludzi. We wszystkich kulturach dość swobodnie
          > podchodzono do życia płodów a także dzieci urodzonych, umierała ciąża, umierał niemowlak,
          > umierał dwulatek i pięciolatek - to było zdarzenie dość powszechne i ludzie szybko
          > przechodzili nad tym do porządku dziennego.

          To które dzieci z takiej motywacji najpierw zamierzasz mordować? Niemowlaki, dwulatki czy pięciolatki?

          > Działała też selekcja naturalna, przeżywali najsilniejsi.

          Być może, gdyby działała nadal, Ty także byś nie przeżyła.
          Ale do lekarzy chodzisz, prawda? Nie zdajesz się na selekcję?

          > Ciemnota nie zdaje sobie sprawy, że w naturze rozwija się jedynie 30-40% zapłodnionych
          > zarodków czyli SAMA natura pozbywa się ich w większości.

          A do lewackiego kołtuna nie dociera fakt, że nawet jeśli ludzie giną od pioruna, to to wcale nie oznacza, że wolno dowolnie wybranego człowieka zabić prądem elektrycznym?

          > NATURA, czyli jeżeli wierzycie w Boga to właśnie Bóg, sprawia, że tak niewiele naturalnych
          > ciąż doprowadza do urodzenia dziecka. To sam Bóg jak to nazywacie morduje nienarodzone
          > dzieci, i to w jakiej ilości? Toż to ludobójstwo....

          Od kiedy masz te objawy?
        • plater-2 płód - człowiekiem ? 27.07.14, 12:57
          Wątpliwości należy rozstrzygac na korzyć zainteresowanego.
          • alienka20 Re: płód - człowiekiem ? 27.07.14, 13:10
            Płód ma tyle do powiedzenia w sprawie aborcji, co na temat poronienia. Chce, czy nie chce - obumrze. Dużo moich koleżanek poroniło ciąże z różnych powodów na różnych etapach i to raczej nie była wola płodu czy zarodka, że się nie urodzi.
        • plater-2 Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 13:23
          Gdzie konkretnie KK podaje do wierzenia,ze "embrion jest czlowiekiem" ? Mozesz podrzucic link ?
          • zebra12 Proszę 27.07.14, 16:45
            www.katolik.pl/czy-embrion-ludzki-jest-czlowiekiem-,1931,416,cz.html
            • grrrrw Re: Proszę 27.07.14, 17:40
              www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?title=Embrion_ludzki
          • kolter Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 19:20
            plater-2 napisała:

            > Gdzie konkretnie KK podaje do wierzenia,ze "embrion jest czlowiekiem" ? Mozesz
            > podrzucic link ?

            I. SZACUNEK NALEŻNY LUDZKIM EMBRIONOM

            Uważna refleksja nad nauczaniem Kościoła i nad przypominanymi wyżej przesłankami racjonalnymi pozwala odpowiedzieć na różne problemy moralne, jakie pojawiają się w związku z technicznymi interwencjami, dotyczącymi ludzkiej istoty w początkowym okresie jej życia oraz w procesach jej poczęcia.
            1. JAKI SZACUNEK NALEŻY SIĘ LUDZKIEMU EMBRIONOWI PRZY UWZGLĘDNIENIU JEGO NATURY I TOŻSAMOŚCI?

            Istota ludzka winna być szanowana - jako osoba - od pierwszej chwili swego istnienia.
            Zapoczątkowanie procesów sztucznego zapłodnienia umożliwiło także dokonywanie różnego rodzaju zabiegów na embrionach i płodach ludzkich. Dokonywanie tych zabiegów może mieć różnego rodzaju cele: diagnostyczne i terapeutyczne, naukowe i komercyjne. Rodzi to wiele poważnych problemów. Czy można mówić o prawie do eksperymentu na embrionach ludzkich w celach naukowych? Jakie normy moralne i jakie prawodawstwo cywilne należałoby opracować w tej dziedzinie? Odpowiedź na te pytania zakłada pogłębioną refleksję nad naturą i tożsamością, rzec można nad "statusem" ludzkiego embrionu.

            Ze swej strony Kościół na Soborze Watykańskim II raz jeszcze przedstawił współczesnemu człowiekowi stałą i pewną naukę, według której: "należy z największą troską ochraniać życie od samego jego poczęcia; spędzanie płodu jak i dzieciobójstwo są okropnymi przestępstwami"24 .

            Ogłoszona ostatnio przez Stolicę Apostolską Karta Praw Rodziny, potwierdza to: "życie ludzkie, od samego poczęcia, bezwzględnie winno być otoczone troską i szacunkiem"25 . Kongregacja Nauki Wiary zna aktualne dyskusje na temat początku życia ludzkiego, na temat indywidualnego charakteru istoty ludzkiej i tożsamości osoby. Przypomina ona nauczanie zawarte w Deklaracji o przerywaniu ciąży: "Od momentu, w którym jajo zostaje zapłodnione, rozpoczyna się nowe życie, które nie jest życiem ojca lub matki, lecz nowej istoty ludzkiej rozwijającej się niezależnie od nich. Nie stałaby się ona nigdy istotą ludzką, jeśliby nią nie była od samego początku. Teza ta, oczywista i zawsze akceptowana, znajduje cenne potwierdzenie we współczesnej genetyce. Wykazała ona, że ta istota żyjąca od pierwszej chwili ma ustalony program tego, czym będzie: człowiekiem, konkretnym człowiekiem o określonych cechach charakterystycznych. Od momentu zapłodnienia rozpoczyna się historia życia ludzkiego, w którym każda z różnych zdolności wymaga czasu dla swego rozwoju i działania"26 . Nauka ta pozostaje w mocy i została nadto potwierdzona przez najnowsze zdobycze biologii człowieka, która uznaje, że już w powstałej z zapłodnienia zygocie27 tworzy się tożsamość biologiczna nowej jednostki ludzkiej.

            Z pewnością żaden wynik nauk doświadczalnych sam w sobie nie może wystarczyć do poznania duszy rozumnej; jednak stwierdzenia naukowe dotyczące ludzkiego embrionu dostarczają cennego wskazania dla rozumowego rozpoznania obecności osobowej, od pierwszego momentu pojawienia się życia ludzkiego: czy jednostka ludzka nie jest ludzką osobą? Magisterium Kościoła nie wypowiadało się wyraźnie na temat twierdzeń o charakterze filozoficznym, potwierdza tylko w sposób stały potępienie moralne jakiegokolwiek przerywania ciąży. Nauczanie to nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne28 .

            Owoc przekazywania ludzkiego życia od pierwszego momentu swego istnienia, a więc od utworzenia się zygoty, wymaga bezwarunkowego szacunku, który moralnie należy się każdej istocie ludzkiej, w jej integralności cielesnej i duchowej. Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od momentu swego poczęcia, dlatego od tego momentu należy jej przyznać prawa osoby, wśród nich zaś przede wszystkim nienaruszalne prawo do życia każdej niewinnej istoty ludzkiej.

            Wspomniana nauka dostarcza kryterium podstawowego dla rozwiązań różnych problemów powstałych w tej dziedzinie w związku z rozwojem nauk biomedycznych. Ponieważ embrion powinien być traktowany jako osoba, musi on być również chroniony w swej integralności i leczony w granicach możliwych, jak każda inna istota ludzka, w ramach opieki lekarskiej.
            • plater-2 Re: Biblia o aborcji 12.07.15, 09:09
              Z tekstu nie wynika, ze embrion ludzki jest czlowiekiem. Z tekstu wynika, ze posiada godność osoby.
              • kolter Re: Biblia o aborcji 12.07.15, 09:49
                plater-2 napisała:

                > Z tekstu nie wynika, ze embrion ludzki jest czlowiekiem. Z tekstu wynika, ze posiada godność osoby.

                czyli w katolickiej nomenklaturze ,chodzi o to samo
                • plater-2 nie o to samo.. 12.07.15, 10:16
                  Bog jest osoba a nie jest czlowiekiem. Aniol jest osoba a nie jest czlowiekiem.
                  • kolter Re: nie o to samo.. 12.07.15, 11:49
                    plater-2 napisała:

                    > Bog jest osoba a nie jest czlowiekiem. Aniol jest osoba a nie jest czlowiekiem.

                    to tylko gra słów etymologów , wierca przecież nigdy nie nazwie niczym swojego bóstwa lub jego pachołka
      • kozica111 Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 18:31
        Problem aborcji rzadko zahacza o kwestię dylematu ratować kobietę czy dziecko, owszem zdarzają się takie sytuację ale nieczęsto.Myślę że nawet osoby przeciwne aborcji taką sytuację rozstrzygałyby na korzyść kobiety i akurat nie ten typ aborcji budzi najwięcej dyskusji, manipulujesz.
        • anetchen2306 Re: Biblia o aborcji 27.07.14, 19:05
          "Problem aborcji rzadko zahacza o kwestię dylematu ratować kobietę czy dziecko ..."
          A "ratowanie" w sensie psychicznym pod to podlega?
          Bo terminujac ciaze "ratuje" sie kobiete przed psychicznymi obciazeniami zwiazanymi z niechciana ciaza lub chorym plodem? Bo ona sama ma instynkt "ratowania" sie z sytuacji, ktorej nie ma sily sprostac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka