Dodaj do ulubionych

Za szybko uświadamiam?

25.07.14, 21:49
Moja córka lat prawie 3,5 wie jak przyszła na świat. Miałam cc, po narodzinach siostry często bawiłyśmy się w szpital. Wie, że mama ma jajeczko a tata nasionko i kiedy jajeczko z nasionkiem się połączą powstaje dziecko. Nie wydawało mi się, żeby to bbyło coś dziwnego. Po prostu dziecko pytało a ja odpowiadałam. Dziś starsza stażem macierzyńskim kuzynka stwierdziła, że wcześnie zaczęłam młodą uświadamiać. Że żadna jej koleżanek tak nie robiła. Powiedziała mi, żebym się nie zdziwiła jak jakiś rodzic w przedszkolu będzie miał pretensje, że córka uświadamia mu dziecko. Zdziwiłam się bo sądziłam, ze takie postępowanie jak moje to teraz raczej norma. Za szybko uświadamiam? Kiedy powiedziałyście swoim dzieciom skąd się wzięły?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 21:52
      Statystycznie pewnie starszaki mające młodsze rodzeństwo wiedzą więcej bo siłą rzeczy są bliżej i pytają. Między moimi dwa i pół roku różnicy i młoda zaczęła pytać po drugich urodzinach jak brzuch zaczynał być widoczny-wtedy też przerobiłyśmy kilka książeczek i dowiedziała się mniej więcej tyle ile Twoja.
    • mary_lu Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 21:57
      Robisz to dokładnie tak jak należy, kuzynka gada głupoty.
    • eo_n Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:00
      Wtedy, gdy zapytała. Czyli właśnie jakoś tak ok. 4 lat lub nieco wcześniej - tak jak u Ciebie, rozmowa pierwsza o jajeczku i nasionku... Teraz ma pięć lat i już kolejne szczegóły doszły. Podane w formie stosownej do wieku, naturalnie.
    • 18lipcowa3 Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:01
      Uświadamiałam córkę jak byłam w ciązy, więc miala ok 3 lat.
      Oglądałysmy książke ''Czekamy na dzidziusia'' i jej tłumaczyłam, oczywiście dostosowane to było do jej wieku.
      • tomelanka Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:11
        Mój dwulatek z tej książki upatrzyl sobie plemnika big_grin i mi cały czas go pokazywal smile
    • plater-2 Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:07
      www.ksiegarniarubikon.pl/9788389948482/Tato-Gdzie-ja-mam-te-plemniki.html
    • iziula1 Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:14
      Ja to samo mówiłam moim chłopcom. Pytanie i odpowiedz bez kręcenia o bocianach, kapuście i innych bzdetach.
      Dziecko nie pyta o technike przekazania nasionka tylko jak powstaje dziecko. A dziecko powstaje z połaczenia nasionka z jajeczkiem. I miłości dwojga bliskich ludzi smile
      A w tym nie ma ani nic gorszącego an i złego.
      To samo poród. To samo nazywanie narządów płciowych-bez infantylnych czy wulgrnych określeń. Kobieta ma pochwe, chłopiec penisa.
      • asia_i_p Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 07:26
        No, o technikę też pyta. I moja córka odpowiedź przyjęła z wyraźną ulgą - miała ze 4 lata - z komentarzem "A ja myślałam, że się rozcina brzuch i się wkłada".
        • mag1982 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 07:50
          Moja o technikę na razie nie pytała bo sama wymyśliła, że rodzice stykają się brzuchami. Kiedyś tak mężowi wyjaśniła. Jak zapyta to odpowiem.
    • klubgogo Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:37
      A co, masz mówić, że ją bocian przyniósł? Moja córka wie, że wyjęli ją lekarze z brzucha (cc), ale inne dzieci wyszły przez pochwę, co w tym dziwnego? Wie, że człowiek umrze i o ile nie będzie spalony zjedzą go robaki w ziemi - widziała tez film z przyspieszonym rozkładem zwłok. Oglądała z zaciekawieniem wystawę Bodies revealed.
    • miliwati Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 22:39
      mag1982 napisała:

      > ś starsza stażem macierzyńskim kuzynka stwierdziła, że wcześnie zaczęłam młodą
      > uświadamiać. Że żadna jej koleżanek tak nie robiła. Powiedziała mi, żebym się n
      > ie zdziwiła jak jakiś rodzic w przedszkolu będzie miał pretensje, że córka uświ

      Ale masz głupią kuzynkę.
      • anetchen2306 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 09:30
        Odpowiedzialabym, ze skoro samemu nie potrafi sie uswiadamiac wlasnego dziecka, to nalezy liczyc sie z tym, ze te role przejma ... inne dzieci, rowiesnicy.
        Moze sobie wybrac, ktora "opcja" jest wowczas lepsza z jej punktu widzenia (niekoniecznie dziecka).
    • princy-mincy Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 23:24
      Moja corka miała jakos 3,5 roku, gdy zaczęła pytać, skad sie wzial dzidzius w moim brzuchu. Byłam wtedy w ciazy, pokazałam odpowiednie książeczki dostosowane do wieku, ot i wszystko.
      Wcale nie uważam, by to było za wcześnie, zwłaszcza ze sama pytała.
      • plater-2 Re: Za szybko uświadamiam? 25.07.14, 23:33
        natemat.pl/59401,burza-wokol-niemieckiej-ksiazki-do-edukacji-seksualnej-dla-pieciolatkow
    • jusiakr Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 00:20
      Moim zdaniem, nie jest za szybko. To normalne, że w sytuacji gdy pojawia się rodzeństwo, starszak pyta. I normalny rodzic udziela mu odpowiedzi, zgodnie z prawdą.
    • asia_i_p Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 07:24
      Moja córka była w zbliżonym wieku do twojej, kiedy odpowiadając na jej pytania, wyjaśniłam jej, skąd się biorą dzieci. Jedyny minus tak wczesnego uświadamiania to niepewność, czy dziecko pamięta - przestała pytać, była już duża, 8 lat i ja nie byłam pewna, czy nie zapomniała wszystkiego. Na szczęście urodził się brat i przy przewijaniu wyszłyśmy od różnic anatomicznych (zainteresowała się) i udało się zrobić powtórkę.
    • agra1 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 07:45
      Podobnie jak Ty - syn mial ok. 3 lat, jak zaczął pytać, a ja odpowiadałam. I tak to szło przez parę lat, coś go zaciekawiło, to pytał. Po czym najlepsze pytanie - o sposób przekazania plemnika - zadał w kościele, na pięć minut przed mszą smile)))). Przełożyłam rozmowę na później, pod pretekdstem, że teraz już nie zdążymy. Ale wróciłam do tematu i wszystko wyjaśniłam, nie unikałam sprawy.

      A kuzynkę to masz średnio inteligentną, co to za argument, żę robisz głupio, bo żadna z jej koleżanek tak nie postępuje?????
    • super-mikunia Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 08:44
      U nas też takie rozmowy odbyły się dość wcześnie i bardzo naturalnie, bardzo ciekawił syna fakt, skąd się borą bliźniaki, jak to jest, że jedna kobieta rodzi jedno dziecko a inna dwoje na raz (jego najlepszy przyjaciel z p-la był bliźniakiem).

      Dla tych co chcą uświadomić dziecko polecam lekturę "Horror czyli skąd się biorą dzieci" Grzegorza Kasdepke. Oprócz zwykłych abstrakcji typu plemniczek i jajeczko, są też grube konkrety typu: dwoje dorosłych kobieta i mężczyzna przytulają się, robi się bardzo miło, penis mężczyzny twardnieje i wtedy może być wprowadzony do pochwy i w ten sposób łaczy się plmnik z komórka jajową. Mniej więcej tak to jest przedstawione, opórcz zwykłej fabuły , sorry za uproszczenie, książkę gorąco polecam Mój syn ma obecnie 6 lat czytaliśmy ją jak miał 4, niedługo pewnie powtóczymy smile
      • andaba Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 09:57
        Dzieci doskonale wiedziały o tym, że dziecko rozwija się w brzuchu, wiedziały którędy wychodzi, o nasionkach to się pewnie ze szkoły dowiedziały, nie wydaje mi się, żeby była to istotna wiedza dla trzylatki.
        Nie pytały, to nie trułam, gdyby któreś drążyło, to pewnie bym wyjaśniła.

        Moim zdaniem gadanie o nasionkach do trzylatki to strzelanie z armaty do komara, wiem co nawet inteligentne dziecko potrafi zrobić z otrzymaną wiedzą - miałam koleżankę, taką postępową właśnie, i jak była w ciąży z młodszym, to opowiadała od początku o wszystkim synowi, brała na usg i wyjaśniała. Chłopak był naprawdę inteligentny. Mimo to, jak kiedyś usłyszałam co w piaskownicy przekazuje na temat brzucha swojej mamy to mało się nie posikałam. Było to strasznie dawno, chyba z 15 lat temu, więc szczegółów nie pamiętam, ale były to straszne bajki. Nie mam wątpliwości, że koleżanka bajek nie opowiadała.

        Prawda jest taka, że wiedza na temat mechanizmów rozrodu jest ciężka do pojęcia nawet dla niektórych nastolatek, ba co mówić o nastolatkach, lata studiowania forum jasno pokazują, że i stare baby mają z tym problem, więc po co mącić w głowie już maluchom? Zanim zdążą dorosnąć do wieku rozrodczego spokojnie zdoła się wszystko wyjaśnić, wtedy, gdy już kumate.
        Oczywiście nie zbywać i nie opowiadać bajek o kapuście, ale jednak ograniczyć trochę przekazywane rewelacje.
        • asia_i_p Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:06
          Ale jak ograniczać, kiedy dziecko wprost pyta "Którędy tato wkłada ziarenko/ nasionko mamusi?". Anatomię znała już mniej więcej wcześniej, wytłumaczoną przy okazji odpowiedzi na pytanie po co są podpaski. Mogłam ewentualnie powiedzieć, że jej powiem później, ale jak się okazało, dobrze zrobiłam, że nie odłożyłam tego na później, bo wyobrażała sobie drogę operacyjną, więc jej zdecydowanie ulżyło.

          A dialogi wychodzą, jakie wychodzą:
          - Chcę siostrzyczkę.
          - Na razie się nie da, bo nie jestem w ciąży.
          - Tatuś ci nie włożył nasionka?
          - Włożył, ale nie wykiełkowało.
          - Stare było?
          • andaba Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:14
            A no właśnie, na przykładzie tego dialogu wyraźnie widać, że dzieci niewiele pojmują.


            Poza tym jak wspomniałam opowiadania o nasionkach trzylatkowi nie miałam w planach, zresztą moje dzieci nie wnikały, skąd dziecko się w brzuchu wzięło, widać uznały, że po prostu mama to taki twór, któremu od czasu do czasu dziecko w brzuchu rośnie, tak jak dzieciom rosną zęby.

            W swoim czasie dowiedzieli się wszystkiego co trzeba.
            • asia_i_p Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:30
              Ależ wręcz przeciwnie, widać że kojarzą fakty z różnych dziedzin (dziadkowie są zapalonymi działkowcami).
              Jak odpowiadałaś dziecku, kiedy pytało skąd dziecko wzięło się w brzuchu mamy? Bo jeżeli się trzymamy zasady "odpowiadamy na pytania i mówimy prawdę", to nie da się uniknąć nasionka (no chyba że załatwi się sprawę kijanką, ale to już kwestie techniczne).
              • andaba Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:49
                Napisałam powyżej - moje nie pytały, chyba uznały, że rośnie sobie samo z siebie od czasu do czasu.

                a ja uznałam, że skoro nie pytają, to nie ma powodu im o tym mówić, z czasem
      • memphis90 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:17
        dwoje dorosłych kobieta i mężczyzna przytulaj
        > ą się, robi się bardzo miło, penis mężczyzny twardnieje i wtedy może być wprowa
        > dzony do pochwy i w ten sposób łaczy się plmnik z komórka jajową.
        Ale po co taka konkretna, techniczna wiedza 4-latkowi?
        • andaba Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:21
          Też się zastanawiam.

          A potem błyszczy taką "wiedzą" na podwórku, po polowy zapomni, a połowę przekręci.

          Ja byłam mocno wyczulona na to, żeby nie przekazywać dzieciom wiedzy, która mogłyby zrozumieć źle i stać się pośmiewiskiem. Już lepsza naiwność, niż niezrozumienie tematu i upieranie się przy swoim. Bo potem oczywiście taki dzieciak jest pewien swoich racji, bo przecież mu mama / tata powiedzieli. Owszem, powiedzieli, tylko trochę co innego...
          • memphis90 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:26
            Więc ja jestem za tym, żeby mówić, ale nie z grubej rury wszystko od razu. Przypomina mi się dowcip, jak to ojciec nieco speszony tłumaczy coś synowi, odgrywa scenki, gestykuluje, miota się. Synek siedzi osłupiały i w końcu mówi "tato, ale ja odrabiam zadanie domowe na historię i tylko pytałem, co to zaczy najeźdźca"... big_grin
            • andaba Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:33
              smile
        • super-mikunia Re: Za szybko uświadamiam? 27.07.14, 21:51
          Ale po co taka konkretna, techniczna wiedza 4-latkowi?

          po to, żeby dowiedzieć się jak to się dzieje, że plemnik łączy się z komórką jajową, dzięki czemu dochodzi do zapłodnienia - meritum sprawy, chyba o tym ta rozmowa
    • afro.ninja Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:03
      Ten sam wiek, kupilam ksiazke o tym jak przychodzi dziecko na swiat z serii dla przedszkolakow, bo chciala tylko te i zadna inna. Ksiazka bardzo szybko ja znudzila. Dla mojego dziecka to na razie temat, ktory jej nie interesuje. To cos w stylu bycia na cmentarzu, dla niej, albo to niezrozumiale, albo naturalne, ze cmentarz to groby w ktorych leza zmarli ludzie. Bardziej ja zaciekawily i przestraszyly pazury u psa, o to bylo cos, skad pies ma takie dlugie pazury, pytan o pazury bylo na kilka dni. smile
      • asia_i_p Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:07
        A to przyznaję, że pytania o seks to pikuś w porównaniu z pytaniami, jak ptak lata, dlaczego szkło jest przezroczyste i czy dzisiaj już jest jutro.
    • memphis90 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:14
      To chyba zależy od dziecka, moim na razie wystarcza informacja o jajeczkach mamusi i brzuchu, w którym dziecko rośnie. Tj. 6-latce wystarcza, 4 -latek wie, że dzieci rosną w brzuchach, ale szczegóły ma w nosie. Dalej nie dopytują, a ja nie bombarduję ich szczegółami. Trochę jestem jednak zaskoczona, że 3-latka pyta o plemniki, jednak wątpię, by sama wpadła na zadanie takiego pytania.
      • mag1982 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:38
        Pytała kto mi włożył siostrę do brzucha. Na odpowiedź, że tata pytała dalej jak to zrobił. Moja.córka jest dość dociekliwa. Poza bajkami lubi program "jak to jest zrobione".
        • memphis90 Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 17:19
          Jak pytała, to ok, odpowiedź się należy. Dzieci mają różny stopień dociekliwości smile
    • szamanta Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 10:59
      Nie za szybko, dziecko pytało wiec ty odpowiedziałaś zgodnie z prawda.
      Mniej więcej tez tak odpowiadałam, kiedy dzieci pierwsze same z siebie zaczęły pytania zadawać. To było właśnie w okolicach ich 3 r.ż i tego typu wersja jak twoja z jajeczkiem i nasionkiem.
      Od najmłodszych lat z tą wiedzą rosły i wole aby ode mnie i ojca ta wiedza wyszła i weszła do ich główek skąd się biorą dzieci, niż od kogoś innego
    • dziennik-niecodziennik Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 11:06
      jak sie zapyta to jej opowiem. poki co (3,5r) nie pyta.
    • wuika Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 11:29
      Moje mają 2 lata i 9 miesięcy. Wiedzą, że były z brzuszku (skąd się wzięły - nie padło pytanie). Wiedzą, że najpierw się je jedzonko przez pępowinkę, a potem z piesi. Wiedzą, co mają chłopcy, a co dziewczynki. Jak padną następne pytania, to też się dowiedzą. No nie widzę powodu, żeby robić z tego nie wiadomo jak zakazane tematy. Jak nie pytają, np.: skąd się wzięły w brzuchu, to nie odpowiadam, ale jak zapytają, to się dowiedzą w formie odpowiedniej do ich wieku. Wielkie mi halo.
      A jak ktoś będzie miał pretensje, że moje dziecko się wiedzą dzieli, to znaczy, że jego tej wiedzy nie dostało w odpowiedni sposób. Proste.
    • katriel Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 16:48
      Skoro pyta, to nie za szybko.
      Ja mam pięciolatka - jego akurat fascynują etapy rozwoju płodu, a o nasionka i rolę taty nie pyta.
      Nie pyta, to nie wie. Ale nie miałabym pretensji, gdyby go koleżanka w przedszkolu uświadomiła.
      Chyba żeby jakichś ewidentnych głupot nagadała.
    • mynia_pynia Re: Za szybko uświadamiam? 26.07.14, 17:52
      No ale dzisiaj to chyba nie czasy żeby o bocianach czy kapuście opowiadać wink.
      Inna sprawa że jak zaczniesz wykład 3 latkowi to go po prostu nie zrozumie.
      Mój prawie 3 latek wygrzebuje z szafki moje tampony, wkładki i się pyta co to więc mu mówię zę to moje i że starsze dziewczyny tego potrzebują i mu starcza, co najwyżej próbuje sobie wkleić wkładkę w swoje majtki wink.
      Jakbym mu zaczęła opowiadać o okresie to pewnie zaraz by się wszystkim chwalił ze wie wink albo już widżę jak się pyta koleżanki w przedszkolu czy wkładki nosi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka