Dodaj do ulubionych

"tytulowanie sie" w pracy

12.08.14, 13:58
jak jest teraz w Polsce w firmach?
za moich czasow kiedy bylam jeszcze w kraju i pracowalam jako zwykla biurwa, szefa tytulowalo sie per Panie Dyrektorze, obslugiwalo sie w administracyjnych sprawach, parzylo sie kawki itp.

kilka lat pracuje za granica, praca rowniez biurowa, jestem pracownik szeregowy
asystentki dyrekcji nie robia kawy, automat stoi na kazdym pietrze i jak jakis dyrektor na kawe ma ochote to sobie idzie ja wziac
wszyscy sa na Ty tzn jak mam sprawe do bosa to ide i mowie: Marc (np) moge zajac Ci chwile...

jak jest na ta chwile w kraju? czy moze ja mowie po prostu o zwyklej kulturze organizacji ktora w kazdej firmie bedzie inna, niezaleznie od kraju?
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 14:01
      Przecież to oczywiste, że takich kwestii nie reguluje Konstytucja RP i ze w różnych firmach jest różnie.
    • kocianna Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 14:05
      W każdej firmie jest inna, zależna od kultury firmy i... szefa. Do jednego z moich szefów mówię po imieniu, do drugiego - "panie dyrektorze". Byłam w jednym dziale i na jednym stanowisku, najpierw miałam szefa A, do którego wchodziłam bez pukania, a potem szefa B, do którego umawiałam się przez sekretarkę...
    • melancho_lia Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 14:07
      U mnie wszyscy są po imieniu, z szefem także.
      Kolezanka pracowała jakiś czas w firmie gdzie szefa trzeba było tytułowac przy byle okazji- jak ktos powiedział dzień dobry, zamiast dzień dobry panie profesorze to dziad nie odpowiadał (rzecz nie działa się na uczelni).
    • mx3_sp Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 14:16
      zależy iluosobowa jest firma. W małej 5 osobowej wszyscy się znają i per Macieju może nie razić. W wielkiej korpo nie znane są pewnie imiona wszystkich współpracowników a tym bardziej podległych.
      • e_r_i_n Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 18:51
        Po imieniu się znają w korporacji, ale raczej w większości wszyscy są na Ty ze wszystkimi.
    • peggy_su Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 14:28
      W mojej poprzedniej firmie ok 60-osobowej wszyscy byli na Ty, począwszy od prezesa, przez dyrektorów, po pięćdziesięcioletnią Marzenkę z obsługi.
    • pederastwa Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 15:10
      Korporacje, firmy prywatne - raczej po imieniu
      Urzędy - Panie Dyrektorze, Panie Wójcie, Panie Naczelniku - koniecznie z namaszczeniem, wręcz słychać wielką literę.
      Uczelnie - różnie, ale też raczej z tytułami.
      • zuzanna56 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 15:27
        U mnie wszyscy są po imieniu
      • naturella Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 15:47
        Urząd - wszyscy po imieniu. Ha.
        • pederastwa Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 18:23
          Ale wszyscy na równorzednych stanowiskach, czy naprawdę wszyscy?
          Sprzataczka mówi do przezydenta miasta na ty?
          • naturella Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 18:00
            O, tego nie wiem, bo u nas 400 osób jest. U mnie w departamencie wszyscy na ty, o tym myślałam. W korpo było rożnie, ale tutaj przeszłam juz wiele zmian, a na ty byliśmy zawsze.
      • awidyna Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 20:37
        Dokładnie.
        Mąż w prywatnej firmie na Ty ze swoim kierownikiem, ale już z dyrektorem na całą Europę jest na Pan. Tyle, że widzi go 3 razy w roku wink
        Ja w szkole do dyrektora "Panie Dyrektorze" a na uczelni zależy do kogo, ale do kierownika katedry "Panie Profesorze", a do reszty zależy od stopnia naukowego.
        • klamkas Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 21:10
          A ja na uczelni do mojego szefa mówiłam "profesorze", bo pan/pani tępił, a z tytułu zrezygnować nie umiał. W zakładzie z prawie wszystkimi byłam na ty, do emerytów mówiło się "panie/pani (tytuł), a do szefa "profesorze" wink.
    • best_bej Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 15:33
      Różnie w obrębie jedenj firmy.
      Generalnie ze wspólpracownikami jesteśmy na ty, choc są i tacy którzy są ze sobą na pan/pani ze wszelkimi tytułami.
      Z szefami z zasady na pan/pani plus tytuły.
      Jeden szef wali do wszystkich jak leci po imieniu, natomiast wszyscy prawcownicy mówią do niego panie z tytułem.
      Dla nowego trudno sie w tym połapaćsmile
    • guderianka Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 15:53
      Z moim ostatnim szefem cała załoga była na Ty. Utrudniało to nieraz niektóre sytuacje-łamało dystans, ale na ogół było świetnym rozwiązaniem. Takiej ekipy nie miałam nigdy-i pewnie mieć już nie będę.
    • drinkit Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 16:01
      U mnie - budżetówka, ale branża zdecydoawnie nie urzędnicza. Wszyscy na ty, sekretarka robi kawę dyrektorowi, ale raczej jak ma spotkania i są goście. Duża swoboda, zero podrekślania hierarchii, dość demokratyczne zasady.
    • joa66 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 16:12
      U nas wszyscy na "ty" bez wzgledu na stanowisko czy wiek. Ale jeżeli dołącza ktos nowy do zespołu to zawsze mówimy, że jezeli jemu/jej to nie odpowiada, może korzystac z innej formy.
      • jadis76 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 19:11
        Wszyscy sa na ty niezaleznie od stanowiska. Korporacja, wielu pracownikow. Asystentki teraz kawy nie parza; na kazdym pietrze ekspresy do kawy i wlasciwie wszyscy robia sobie kawe sami. Asystentki (znane mi) zajmuja sie raportami, budzetami, wspieraja w projektach. Jedna asystentka zamawia bilety lotnicze i hotele czlonkom zarzadu.
    • angazetka Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 16:27
      To niesamowite, ale TO ZALEŻY. BTW może być firma, w której niby wszyscy są po imieniu, ale prezes sam sobie herbaty wodą nie zaleje. Nie ma regułów.
    • amoreska Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 17:22
      Szkoła - po imieniu.
      Przy uczniach - "panie dyrektorze".
    • klamkas Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 18:35
      U nas nie ma żadnych zasad - jestem na ty z niektórymi podwładnymi, z innymi nie. Z jednym szefem tak, z drugim nie. U nas jeszcze problemem jest to, że branża typowo inżynieryjna i szczególnie starsi wiekiem używają tytułów zawodowych i naukowych. A w zasadzie naukowych unikają jak ognia - ukochana forma to "pani inżynier", nawet jak przed "inż." znajdują się ze dwa tytuły więcej wink. W firmie zdarza się już bardzo, bardzo rzadko, ale przy licznych kontaktach z uczelniami słyszę tą panią inżynier 5 razy w tygodniu.
    • mruwa9 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 18:50
      u nas wszyscy sa po imieniu, od sprzataczki po prezesa. Taka tradycja, demokratyczno-socjalistyczna. Mnie to pasuje.
    • kol.3 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 19:29
      To, że się jest z kimś na ty o niczym nie świadczy. Można mieć dużo lepsze stosunki z osobą, z którą jest się na pan niż z osobą, z którą jest się na ty. Wiele osób, w tym pań, rzuca się w pracy z mety sobie na szyję, jest wzajemne tiu tiu tiu tiu, a jakby mogły to by się pozabijały. Umiarkowany dystans to dobra rzecz.
      Są firmy (często korporacje międzynarodowe) gdzie mówienie sobie na ty niezależnie od stanowiska jest zwyczajowe, o czym pracownik jest informowany przy podejmowaniu pracy.Mój mąż w takim cudzie pracował.
      A mobbing był modelowy.



    • rosapulchra-0 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 21:00
      Gdy pracowałam w Polsce, jakieś 10 lat temu, jako asystentka dyrektora, to oczywiście, że tytułowano go "panie dyrektorze" i do wszystkich przełożonych trzeba było się zwracać w formie oficjalnej. Prywatnie mogłam go per Kazek nazywać, ale w pracy nidyrydy - per panie dyrektorze i koniec i kropka.
      Tutaj nie zdarzyło mi się do nikogo oficjalnie odzywać, zawsze od początku ze wszystkimi byłam na "ty", bez względu na stanowisko, wiek czy płeć. I bardzo sobie ten system chwalę.
      W tej chwili mam trzy szefowe, z każdą jestem po imieniu, ze wszystkimi moimi klientami również.
      Ale czasem dochodzi do śmiesznych sytuacji, gdy spotykam młodą polską dziewczynę, która na dzień dobry zaczyna do mnie mówić per "pani", na co ja reaguję od razu i proszę, abyśmy przeszły na ty i widzę, że dla niektórych to jest naprawdę wielki problem, bo tak mają wpojone to polskie 'paniowanie', które dla mnie z żadnych szacunkiem dla wieku się nie kojarzy.
    • klubgogo Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 21:14
      Nie wiem jak jest w sektorze prywatnym, bo pracowałam tam jeszcze wtedy, gdy robiło się kawę panu dyrektorowi, ale w budżetówce szef robi sobie kawkę sam, mimo własnego sekretariatu, a z podwładnymi jest na Ty.
    • 71tosia Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 21:41
      Na uczelniach w Stanach doktorzy i postdocy do profesora mowia po imieniu i nic z tego nie wynika. Jak szef chce sie kogos pozbyc z grupy to zupelnie mu te pozornie bezposrednie relacje nie przeszkadzaja. Bo na amerykanskiej uczelni doktorant jest w 100% zalezny finansowo od szefa.
    • anias29 Re: "tytulowanie sie" w pracy 12.08.14, 21:53
      sektor prywatny: w jednej pracy do szefa po imieniu bądź "szefie", a w drugiej "panie Tomaszu", obaj sami sobie kawę robią wink
    • edor67 Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 10:32
      Szkoła. z szefem na "Panie dyrektorze" z naciskiem na wielką literę. Inaczej potrafi wyprosić z gabinetu. Z szefową zależy: jak prywatnie to per ty, jak oficjalnie to "pani dyrektor" (bez nacisku). Z koleżankami i kolegami per ty. I jeszcze Pan Dyrektor wymaga, żeby przy podpisie na jakimkolwiek dokumencie widniał tytuł naukowysmile I krzyczy na uczniów, którzy przychodzą do pokoju i proszą "panią Anię". Nie ma pani Ani, jest Pani X. Takiego mamy szefa z komplekksami.
    • mozambique Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 10:39
      pracyjesz w kraju anglojezycznym tak ?
      to akurat kwestia specyfika języka
      u nas mowisz per Pan , w kraju francuskojezycznym mówiłabyc per WY ( vous) do kazdego

      co w tym dziwnego ?
    • mozambique Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 10:43
      aha ,
      po mojej krótkim doswiadczeniu w pracy w korpo juz wiem , ze mowienie per TY do szefa i pracowników i samoobsluga w kwestii kawy absolutnie nie pzreszkadza w gnojeniu pracowników na kazdym kroku i wykorzystywaniu ich jak sie tylko da
      oczywiscie z silnym amerykanksim usmiechem i tekstem w stylu "why don't you have fun in work?"
    • aurita Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 11:46
      W Polsce obowiazuje forma Pani/Pan (plus ewentualnie tytul), niestety (tak niestety) w wielu firmach to zanika bo mode sa rozne amerykanszczyzny i ludziom sie wydaje, ze jak mowia do szefa per Ty to oznacza , ze sa wazni smile


      Najgorzej przeszkadzalo mi jak w Empiku probowali mi mowic po imieniu w sensie "pani Genowefo"- obciach.....
      pani Genowefo mowi mi natomiast moj student, nie poprawiam go ale nie uwazam za szczegolnie dobrze wychowanego smile

      i zaraz mnie coolowe i rozluznione ematki zjada.... no dawajcie, dawajcie jestem w szampanskim humorze smile
      • melancho_lia Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 12:08
        Łooo jesu, mnie też w empiku to wnerwiało. Dajesz kartę, a oni od razu po imieniu do Ciebie...
        • anulka134 Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 13:36
          Ale to zwracanie się po imieniu było w empiku jakoś krótko, później z tego zrezygnowali. To zależy co kto lubi, mi to akurat za bardzo nie przeszkadzało. W innych sieciach w pl nadal zwracają się po imieniu, np. jak w starbucksie zamawiasz kawę to się pytają o imię.
          • aurita Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 16:51
            no wlasnie przenoszenie amerykanskich zwyczajow na polski grunt. Czy my gesi jestesmy?
            • memphis90 Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 20:14
              Ech, jak się powołujesz na poetę, to wiedz na co... "Gęsi" oznaczało nie zwierzę (nie porównanie- Polacy nie gęsi), tylko język (przymiotnik- nie gęsi, iż swój język mamy).
              • aurita Re: "tytulowanie sie" w pracy 14.08.14, 09:21
                i co to zmienia w mojej odpowiedzi?
      • jolunia01 Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 21:34
        aurita napisała:

        > W Polsce obowiazuje forma Pani/Pan (plus ewentualnie tytul),

        Zależy gdzie. W firmie, w której pracuję, mówimy czasem do kierowcy "Panie prezesie pojazdu służbowego", ale to w żartach, normalnie "Kaziu, kochanie".

        > niestety... mode sa rozne amerykanszczyzny i ludziom si
        > e wydaje, ze jak mowia do szefa per Ty to oznacza , ze sa wazni smile

        Ja mówię do szefa po imieniu jak mam mało ważną sprawę, jak ważniejszą, to "panie dyrektorze", a jak bardzo ważną to wcale nie mówię tylko piszę i formalnie przez sekretariat to załatwiam.

        > Najgorzej przeszkadzalo mi jak w Empiku probowali mi mowic po imieniu w sensie
        > "pani Genowefo"- obciach...

        Oooo, to też mnie wkurza, nie tylko w Empiku, bo jak "pani" to poproszę z nazwiskiem, a niekiedy i z tytułem, jak po imieniu, to zdecydowanie bez "pani", chociaż zestaw osób mówiących mi po imieniu jest dziwny - od jednej sprzątaczki w aktualnej firmie po byłego wiceministra w moim resorcie, a "pani" mówi np. mój były szef, niektórzy pracownicy w obecnej firmie, praktykanci itp.
    • inguszetia_2006 Re: "tytulowanie sie" w pracy 13.08.14, 12:04
      Witam
      Jak pracowałam w budżetówce to mówiłam do swojego szefa - panie ministrze;-P Jak pracowałam na uczelni to mówiłam "panie profesorze". Jak pracowałam w sektorze prywatnym to panie dyrektorze, oczywiście, a on do mnie Pani I. Aha, każdy dyrektor miał sekretarkę i nie robił sobie sam kawy.
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka