uwielbiam jajka sadzone, albo w ostateczności jajecznicę na masełku. zero dodatków. Ani szynka, ani pomidory ani cebulka. Sadzone z rozlewającym się żółtkiem.
JAkie macie jajeczne preferencje?
jeszcze uwielbiam jajko na miękko ale wychodzi mi tak jak lubie raz na 10, wiec zarzuciłam próby. Nie umiem zrobic scietego białka i płynnego żołtka zeby gluty nie latały