ichi51e 28.11.14, 09:38 Czy wy tez zalujecie kasy na ubranka dla dzieci i ubieracie dzieci w 90% na ciuchach? Czy jak sie jest mama dziewczynki to jakos mniej kasy zal. Watek o ubieraniu chlopcow wyjasnil w sumie dlaczego chlopcy w pl wygladaja jak wygladaja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:41 Za małą mam dziewczynkę, żeby ci odpowiedzieć z sensem. Ale co do chłopca, to szukam mu tanich rzeczy ponieważ okropnie je niszczy. Ponieważ na świetlicy bawi sie głównie na dywanie, po miesiącu, góra dwóch każde spodnie ma rozdarte na kolanach.... Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:56 Moja córka tak samo lubi bawić się na dywanie, zwłaszcza jeździć samochodami i okropnie niszczy spodnie (po prostu robi dziury). Wolę kupować getry, bo są dużo tańsze (w Pepco już po 10 zł, promocje, dwupaki itd) i wywalam po kilku użyciach. Ma też getry za 40zł, bo akurat wzór mi się spodobał, ale to i tak wychodzi taniej niż spodnie. Niestety dla chłopców nie ma takiego fajnego odpowiednika dziewczęcych getrów. A myślę, że wiele mam chłopców byłoby zadowolonych. Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:02 Uważaj, bo ktoś wrzuci zdjęcie Twojej córki na forum z komentarzem, że pozwalasz jej chodzić w getrach za 10 zł. Sorki - nie mogłam się powstrzymać - ta złośliwość oczywiście dotyczy autorki wątku, nie Ciebie. Denerwują mnie takie komentarze kto jak ubiera dziecko. Zdecydowanie wystarczy by dziecko było ubrane czysto i odpowiednio do pogody - reszta powinna innym zwisać. Nawet na to "czysto" można przymknąć oko gdy dzieć znajduj się na placu zabaw lub boisku. Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:12 Autorce chyba chodzi o to, że chłopcy są ubierani bez ładu i składu, bo mamy chcą zaoszczędzić. A moim zdaniem rodzice dziewczynek też oszczędzają, ale im jest trochę łatwiej - ja ubieram w w getry, inne mamy w rajstopy (plus sukienka czy spódnica) i efekt jest fajniejszy niż zwykłe dresy u chłopca, a cena podobna. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:15 Z ubieraniem dziewczynek jest więcej możliwości i nie chodzi mi o wybór w sklepach. Dresy dla chłopców tez mogą być dobre i modne. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:17 A widzisz, w szkole młodego jest zakaz przychodzenia w dresach czy bojówkach. Zostają tylko dżinsy bądź sztruksy, które zdecydowanie są droższe niż legginsy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:19 No ale co mam ci napisać? Współczuje. Chociaż dżinsy dla chłopców też można w miarę tanio kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:27 Z twoim współczuciem już mi lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:29 Nie obrażaj się. Ja naprawdę doceniam, że moje dzieciaki mogą chodzić do szkoły w więcej niż jednym modelu spodni. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:34 EE nie obrażam się, już przebolałam, że dresy obrażają patrona szkoły, a legginsy nie naśmiewałam się z tego zadęcia dyrektorki u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:34 Powiem Ci, że ja mam straszny problem z kupieniem dżinsów dla mojego 6-latka. Z rozpaczy pojechałam nawet H&M i jedyne co mogli mi zaproponować to spodnie tak wąskie, że trzeba je zakładać z użyciem łyżki do butów. Dla 6-latka! Który często jeszcze urzęduje na dywanie, łazi po drzewach itp. Spodnie kupuję mu teraz wyłącznie w lumpeksach, nie z powodu ceny, ale z powodu "normalnych", wygodnych fasonów. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:37 Akurat spodni dawno nie kupowałam w HM. Teraz jest popularny bardzo fajny i modny model spodni dresowych. Wyglądają dobrze a to nadal wygodne dresy. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:39 Dasz jakieś zdjęcie? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:48 Akurat z HM: www.hm.com/cz/product/53660?article=53660-A Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:49 O matko! Toż to kalesony! Odpowiedz Link Zgłoś
0ldjoanna Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:59 z_lasu napisała: > O matko! Toż to kalesony! To prawda, i jeszcze ta "stylizacja" na zdjęciu . biedny chłopiec zapomniał założyć spodni i został w gaciach Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 20:33 Chłopiec na pewno nie jest biedny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:42 Ej to sa spodnie pilkarskie! Bede ich bronic! Odpowiedz Link Zgłoś
ewekub Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:31 Bez przesady w H&M są różne modele dzinsow, nie tylko rurki. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 18:50 Tylko wiesz, ja się nie znam na tych wszystkich sezonach, wyprzedażach itp. Pojechałam, zapytałam, obejrzałam co pokazali i tyle. Może to był jakiś koniec sezonu czy coś takiego - nie mam pojęcia. Tylko że ja pieprzę taki sklep z ciuchami, w którym muszę polować na te ciuchy. Sklep z odzieżą ma mieć odzież wtedy, kiedy ja jej potrzebuję. Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:20 No pewnie, że tak. Z resztą ja córce też kupuję spodnie dresowe. Piszę w kontekście cen. Trudniej jest upolować fajne spodnie w rozsądnej cenie. Getry łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:39 Dresy to stroj sportowy.Modnie wygladaja na korcie tenisowym czy boisku o ile sa dopasowane do rodzaju uprawianego sportu Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:12 No widać w sieciówkach z ciuchami dla dzieci nie są o tym zawsze tak mocno przekonani jak ty Patrz link wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 15:36 W sieciowkach sa tez spodnie nazywane biodrowkami siegajace do polowy tylka,bluzki do polowy pepka.Kupujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:26 Kochana Edel, to ty nie kapujesz, bo w końcu kim jesteś aby z taką stanowczością twierdzić, że "modnie wyglądają na korcie tenisowym czy boisku ". Modnie to wyglądają dzisiaj też jako część ubioru dziennego lub nawet wyjściowego Zależy od kroju. I to nie mój wymysł. To co ty, czy twoje dziecko lub moje ma na dupie to inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:33 Modnie w sensie mody kreowanej przez sieciowki moze i tak. Ale nie trzeba sobie wmawiac, ze ubrania dresowe wygladaja porzadnie, czy moze jeszcze elegancko... Stroj sportowy to stroj sportowy, wyroznia sie nie tylko krojem, ale i materialem, no chyba ze ty poszlabys do biura w dresowej garsonce Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:52 Kolejna, dla ciebie cokolwiek może wyglądać nie porządnie. Co do klasycznej elegancji - zgoda. Jednak drogie koleżanki, skoro leginsy dla kobiet też są często częścią ubioru eleganckiego, lub po prostu traktowanego akceptowalnego dla szkoły to czemu modnie skrojone dresy nie mogą być tez akceptowane? Ja już ogarnęłam, ze świat ubioru dla chłopców u ematek to albo zachowawcza elegancja, albo - "bo wybrudzi, bo zrobi dziurę". No ludzie, zamiast się cieszyć, ze obecnie chłopcy tez mogą wrzucić na luz z ubiorem, to te jak babki sprzed stu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:16 Eleganckie leginsy? To chyba jednak się nie porozumiemy Ja wychodzę z założenia, że dobry gust i zasady doboru stroju do okazji wpaja się dzieciom od początku. Dlatego dresowe spodnie do zabaw kolanowych w żłobku są ok, ale kiedy idziemy do miasta, do znajomych czy choćby na spacer, ubieram synkowi porządne spodnie materiałowe, sztruksy, jeansy itd. Podobnie nie toleruję ubrań podartych, zeszmaconych, poplamionych. Po przyjściu do domu nie rzucam się do szafy i nie wciągam na siebie rozciągniętej dresopodomki, mąż tak samo - ma 2 pary spodni sportowych na siłownię i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 20:26 Ja wychodzę z założenia, że zasady języka polskiego wpaja się dzieciom od początku. Nie izoluję syna od ludzi, którzy nie potrafią poprawnie mówić po polsku, ale kiedy dotyczy to jego - ma mówić zgodnie z zasadami. W co ubierasz te porządne spodnie materiałowe, sztruksy, jeansy itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 20:31 Odpuść. Częsty błąd ashraf, mi się nie chce dyskutować o twoim dobrym rzekomo goście Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:08 Jeśli uważasz, że legginsy są eleganckie (ale pewnie tylko w zestawieniu z tuniką, a jakże), a dresowe spodnie to szczyt mody miejskiej, to faktycznie, szkoda czasu Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 09:11 Znaj moją dobroć. Tu po prostu nie chodzi o to co ty uważasz. Przeczytaj, bo ja się cały czas odnoszę do tego: " A moim zdaniem rodzice dziewczynek też oszczędzają, ale im jest trochę łatwiej - ja ubieram w w getry, inne mamy w rajstopy (plus sukienka czy spódnica) i efekt jest fajniejszy niż zwykłe dresy u chłopca, a cena podobna." No więc pisze, ze dzisiaj są też estetyczne dresy dla chłopców, które doskonale można wkomponować nie tylko w sportowy strój. Pokazałam tez stylizację popularnego sklepu z ubraniami miedzy innymi dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:19 Malo mnie interesuje, ze inni nie potrafia dobrac stroju do okazji. Zarowno spodnie dresowe, jak i getry, podobnie jak w starszych klasach dekolt po pepek, mini czy spodnie z krokiem w kolanach nie sa odpowiednim strojem do szkoly. A link widzialam, nie zmieniam zdania - to po prostu inaczej skrojony dres, no i wybacz, ale h&m nie jest dla mnie wyrocznia mody no, chyba ze ktos uwaza, ze odpowiednim strojem dla kobiety sa swetry w kotki i szmaciane sukienki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:29 Ciskasz się całkiem zbędnie, nie twierdze, że jest wyrocznią mody. Ty tym bardziej nią nie jesteś, prawda? Pokazuje, kopiuje za to pewne trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:01 Trendy a stroj porzadny i dopasowany do okazji to dwie rozne kwestie. Kiedys "modne" byly bluzki bez brzucha, pozwolilabys zalozyc taka corce? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:06 Teraz? Nie. Za to pozwoliłabym dziecku teraz i pozwalam do szkoły pójść w dobrze skrojonych spodniach dresowych. Tak sam jak pół szkoły dziewczynek pomyka w leginsach. I proszę, nie wywyższaj się, bo to śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:38 Stosowne ubranie to normalnosc, a nie powod do wywyzszania sie. I nie bede udawac, ze dres jest elegancki czy odpowiedni do szkoly, zeby wyluzowanej i mlodej duchem kropce nie zrobilo sie przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 13:20 ja tez uważam, że powinno się ubierać stosownie do okazji i chłopiec ze zdjęcia ubrany jest wyjątkowo stosownie Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:07 Chciałaś być złośliwa, ale nie wyszło... ubierać kogoś w coś (wkładać na kogoś ubranie), a więc synka w spodnie, jest jak najbardziej poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 02.12.14, 01:57 Tak, "ubrać kogoś w coś" jest poprawne, ale Ty napisałaś "ubieram synkowi" a to już poprawne nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:09 Spodnie ze sztruksu i dżinsu to było ubranie robocze a teraz proszę, jak awansowało Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:10 Owszem. Kilkadziesiąt i więcej lat temu. Co nie oznacza, że są eleganckie i nadają się do biura e standardowym dress-codem czy teatru. Na pewno jednak nie rażą na ulicy, w przeciwieństwie do dresów... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 09:13 Dresy tez nie wszystkich (niespodzianka) rażą na ulicy Czemu w szkole dziewczynki mogą mieć na sobie leginsy, a chłopcy tylko sztywniejsze spodnie? I nie pisz mi co ty zakładasz swojemu synowi, albo uważasz za eleganckie, bo nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:22 Nie wiem, mam nadzieje, ze moj syn nie bedzie musial chodzic do szkoly z dziecmi, ktorych rodzice maja takie dylematy. W obliczu panterkowych legginsow w charakterze spodni czy tez eleganckich dresow coraz bardziej dostrzegam zalety mundurkow... Odpowiedz Link Zgłoś
sonrisa06 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:23 Dla mnie zawsze było i jest ważne, jak jest ubrana moja córka. Na metki nie patrzę zupełnie, ważniejsze są inne rzeczy. Ubranie musi być czyste, bez plam, nie zszywane, nie łatane, nie rozciągnięte, nie zmechacone, po prostu w dobrym stanie. Dlatego nie kupuję w lumpeksach, bo nie mogę trafić na takie ubrania jak nowe. Po drugie nie może być "sztuczne", niektórych ubrań nie trzeba dotykać, widać to na pierwszy rzut oka. Po trzecie kolorystycznie i stylem muszą do siebie pasować wszystkie części garderoby łącznie z butami, staram się, żeby na dziecku były dwa, maksymalnie trzy kolory. Teraz lubię zestaw szary + musztardowy (w ogóle lubię córkę w szarościach zestawionych z jakimś mocniejszym kolorem) przedtem uwielbiłam granatowy+ zielony, a jak córka była malutka zestawiałam brązowy i różowy, z przewagą brązowego. Po trzecie ubranie pasujące do okazji i sytuacji. Nie kupuję ubrań drogich, bo mnie na nie nie stać, mimo to, moje dziecko jest zawsze ładnie ubrane. Nie trzeba wydawać na ciuchy fortuny, trzeba mieć trochę smaku i swojego stylu. Jeśli ma się czas i szczęście można z powodzeniem ubrać dziecko w lumpeksie, ale trzeba mieć trochę gustu (a o gustach - wiadomo się nie dyskutuje). To, że mnie podoba się minimalizm i oszczędność kolorystyczna, nie znaczy, że wszystkim też musi się to podobać. Jednak mimo to często spotykam się z pozytywnymi komentarzami stroju córki, koleżanki pytają gdzie ja kupuję jej ubrania (a kupuje tam gdzie i one). Nie raz już słyszałam, że moja córka jest najlepiej ubrana w klasie, a często ma te same ubrania co jej koleżanki tylko, że z czym innym zestawione i już od razu inaczej to wygląda. Generalnie zauważyłam, że rodzicom nie zależy zbytnio na wyglądzie dziecka, byle było czyste i było mu wygodnie (i tanio). Dziecko może być ubrane wygodnie i czysto, a nawet tanio i jednocześnie estetycznie. To wcale nie jest trudne, ale część rodziców po prostu nie umie ubrać dziecka. Często widzę w szkole chłopców, którzy do np. granatowych spodni od dresu z lampasami (że spodnie "sztuczne" widać z daleka) mają założony np. wzorzysty sweter, który pasowałby do dżinsów, sztruksów, ale na pewno nie do dresów. Wystarczyłoby, żeby ten chłopiec miał założona jakąkolwiek bluzę sportową i już inaczej by to wyglądało. Ja nic nie mam do dresów, ale jeśli już ubieramy sportowo to sportowo, a nie elegancki sweterek i sztuczne dresowe spodnie. U dziewczynek natomiast nagminnie widzę łączenie czerwonego koloru z różem, co wygląda moim zdaniem koszmarnie. Nie mam nic do różu, a czerwień bardzo lubię, ale takie połączenie mnie boli. Myślę, że rodzice nie ubierają tych dzieci świadomie, po prostu nie potrafią inaczej, nie widzą, że coś zgrzyta. Zresztą wystarczy popatrzeć na ulicy na dorosłych, zwróćcie uwagę ilu jest ubranych estetycznie. Jeśli widzę na ulicy chłopca z dresach i butach od garnituru to w 99% jego rodzice nie są ubrani lepiej. Trudno ubierać dziecko ładnie, estetycznie jeśli samemu nie ma się poczucia estetyki. Z moich obserwacji dzieci ubierane są brzydko, przede wszystkim dlatego, że ubrania dobierane są źle do siebie, czasami każda część garderoby jest w innym kolorze i jeszcze z kolorowymi napisami i obrazkami gdzie tylko się da. Poza tym często widuje dzieci w ubraniach bardzo zniszczonych i za małych, chłopcy w za krótkich spodniach to widok w szkole mojej córki nagminny. Jeśli innym rodzicom to nie przeszkadza, to ok. Mnie bardzo przeszkadzałoby gdyby moja córka tak wyglądała. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 19:43 Ty jestes Ashraf taka z klasa. Ubrana, utalentowana, bogata, piekna. Wiesz jak sie ubrac i kroki stawiac, jak przec i poprawiac fryzure w trakcie parcia, by lekarza nie rozpraszac. Tez jestem taka z klasa. Moze nie piekna i bogata, ale wiem, ze nawet wychodzac z dzieciem i naszym psem na plac by go potresowac, trzeba synciowi mojemu usztywnic kolnierzyk, poprawic muszke i przylizac grzywke, a psu przyprasowac krawat i postawic uszy na zelu. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 21:58 Rozładowujesz na mnie frustracje, kompleksy, czy jedno i drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 02.12.14, 02:52 Wpisz sobie co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:36 Jak ktos lubi by jego dziecko wygladalo jak bauer to jego sprawa,ale ja moge krytykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:45 Krytykować może każdy każdego. Nawet dla sportu... W dresach... Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:16 Z resztą to się tyczy też mody damskiej i męskiej, nie tylko dziewczęcej i chłopięcej. Facet musi wydać więcej kasy na kompletny strój na tą samą okazję niż kobieta, zakładając że ubierają się w tym samym sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:14 Też mi żal, że nie ma odpowiedników legginsów dla chłopców. Poza tym szkoła mojego syna nie jest gender friendly i chłopcy mają zakaz przychodzenia w spodniach dresowych, dziewczynki w legginsach mogą :o Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:46 stacie_o napisała: Cytat Ale co do chłopca, to szukam mu tanich rzeczy ponieważ okropnie je niszczy. dokladnie. syn zdziera spodnie w tempie 2 - 4 pary miesiecznie. dresy, dzinsy, material - co tylko sobie wymyslisz. jak bym miala co miesiac wydawac 4 stowy na spodnie, to bym sie chyba sucha bulka zabila. z lumpa bez zalu wyrzucam i siegam po nastepne. i nie, nie kupuje zniszczonych, czesto nowe, nawet jeszcze z metkami. i baaaardzo czesto fasony, materialy i NIEBO lepsze od popularnych sieciowek dostepnych w PL. o braku wszelkiego rodzaju naklejonego, naszytego kolorowego badziewia nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:42 ten chłopiec wyglada przede wszystkim na szczesliwego moze m.in dlatego ze moze sie ubrudzić poatrgac i nie szkoda ciuszków z zary za grube pieniadze Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:51 Mnie to rybka jak ubrane są inne dzieci. Mam dziewczynki i nie ubieram ich w ciuchajach, ponieważ one tego nie chcą. Ale tak - jest mi żal kasy na ubrania dla nich - jeśli chcą ciuchy lepsze niż te ze Smyka czy z HM to dokładają do nich z własnego kieszonkowego. Jestem w stanie im kupić nowe ubrania nadające się na dany sezon ale zdecydowanie wybiorę kurtkę ze smyka za 200 zł niż z Wójcika za 500zł. I mam głęboko w zadku to, że sobie jakaś sąsiadka (może emama?) pomyśli, że moje dzieciaki w zwykłych sieciówkach chodzą. To moim córkom ma być ciepło i wygodnie, mają mieć czyste ubrania. Jak kogoś razi to, że nie są to ubrania z górnej półki to już problem tej osoby nie nasz. A co do wklejonego zdjęcia: serio ubieracie dzieciakom na plac zabaw (chłopiec miał piłkę więc pewnie był na boisku) koszulki za 100 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:52 dziewczynka w ubrankach używanych chłopczyk w ubrankach używanych chłopczyk w ubrankach używanych nasuwa Ci się jakiś wniosek ? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:41 A jak kupowanie w lumpeksie ma sie do znaszania? Serio pytam - bo skoro sie kupuje tanie bo dziecko znasza to logiczne jest ze te uzywane tez sa znoszone. Czy po prostu trafiaja sie rzeczy na ktore ktos sie wykosztowal(lepsza jakosc?) dziecko raz wlozylo i sa jak nowe? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:45 Używane, nie znaczy kupione w lumpeksie, ichi. Mnie przekazano ubrana dla młodej, ja przekazują dalej, wymieniam starszego za małe swterki na swetry dla młodej itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:04 nie kupuje sie znoszonych, chyba ze juz naprawde na dobicie, ale wtedy sie za nie płaci złotówkę. i tych za złotówkę mi żal nie będzie jak w pięć dni podrze i bede musiała kupić następne takie same. natomiast serdeczny szlag by mnie trafił jakby to samo spotkało spodnie za 60-100zl. a tak to się kupuje rzeczy w dobrym stanie, które "znaszają się" tak samo jak nówki ze sklepu. i w dalszym ciągu kosztuja ułamek ceny sklepowej. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:05 dziennik -dzięki myślałam, że to oczywiste.. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:54 no własnie, sama kupuję synowi i sobie i męzowi duzo uzywek- ale nie oznacza to, że to ciuhy jak ze smietnika natomiast kupuje tez nowe i dostajemy ale np inaczej go ubierałam np na działkę, inaczej do przedszkola, inaczej na obiad u babci chłopiec ze zdjęcia jest ubrany nieładnie, ale wygodnie, adekwatnie i jak zrobi dziure w koszulce to nikt się nie bedzie darł, że podarł bluzeczkę za 30 zł a przede wszystkim wygląda na szczęsliwego i wybieganego- a to najwazniejsze i sama lubie ładne ciuchy ale nigdy mi nie przyszło do glowy powiedziec- matko jak ona to dziecko ubrała- chyba ze w brudne ubrała Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:07 1. Niżej masz odpowiedź w temacie dziennika 2. NIżej ma odpowiedź w temacie stacie 3. Jest jeszcze coś takiego jak estetyka, gust, wyczucie koloru itp. 4. Używane nie znaczy zniszczone. Ubranka na zdjęciach są używane- wyglądają na znoszone ? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 20:28 Na niemowlę dostaniesz sporo "jak nowe", dla szkolniaka też, najgorzej jest z przedszkolakiem. Oczywiście najwięcej "jak nowe" jest uroczych sukienek czy sweterków, takich, które się nosi głównie od święta, najtrudniej dostać spodnie dresowe. Natomiast rzeczywiście dużo jest angielskiej odzieży "mundurkowej", która spokojnie w polskiej szkole może robić za galową, to jest duża ulga dla kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 15:13 Jak laleczka ta twoja córeczka! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:15 Fakt, była taka. W dodatku słodka... ( 6lat temu!!) Odpowiedz Link Zgłoś
nadia000 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 11:49 Boże kochany !!! Co za koszmar ta różowa landrynka !!! Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to córeczka jakiejś ruskiej , bazarowej tipsiary. Już widzę jaki gust musi mieć jej mamusia i jak sama chodzi ubrana. W życiu bym tak dziecka nie ubrała. I nie obchodzi mnie czy jest ubrana tanio czy drogo tylko zwyczajnie w tym przypadku bezguście aż bije po oczach. Chłopiec jest ubrany niechlujnie, wygląda źle, ale i tak różowa lala jest bezkonkurencyjna jeśli chodzi o fatalny strój. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 12:13 Pokaz nam jak ubrane chodza twoje dzieci.Jestem bardzo ciekawa twego gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
orbital_motion Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 09:54 Jak wyglądają? Na szczęśliwych? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa17 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:09 Tak kupuje i dla corki i dla syna w lumpeksach. Tak moj syn bywa ubrany tak jak chlopiec na pierwszym zdjeciu w troche przypadkowe ciuchy ani mi ani synowi to nie przeszkadza, nie sa nam potrzebne ciuchy z najnowszej kolekcji i ubieranie jak na blogach parentingowych. A obcy niech sie zajma soba. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:04 Dla mnie nie jest istotne gdzie i za ile zostały kupione ubrania, tylko jak zostały zestawione i jak dziecko w nich wygląda. Kupując nawet drogie rzeczy można na dziecku stworzyć niestrawną mieszankę kolorów i faktur. Ps. nie widzę nic obciachowego w ubraniu chłopca ze zdjęcia, biorąc pod uwagę okoliczności. IMO jest ubrany w sam raz, by nawet w przypadku przedarcia czy wypaćkania trawą, ubranie byłoby można wywalić do kosza, bez znacznych strat psychicznych i materialnych😜 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:10 Jak kupowałam na ciuchach to kupowałam ładne ubranka, a nie sprane bluzki (nie pije do zdjęcia jednak). Mam córkę i syna. Ubraniowo traktuje ich tak samo. Chyba nigdy nie kupiłam zresztą ubrania z myślą, bo szybko zniszczy, wyrośnie. Jak się udawało kupić tanio to kupowałam jednak tanio. Na przykład młode mają ostatnio kilka ubrań z Lidla. Odpowiedz Link Zgłoś
niktmadry Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:21 Chyba nigdy nie kupiłam zresztą ubrania z myślą, bo szybko zniszczy, wyrośnie. Ja odwrotnie - oglądając drogie, markowe ciuchy zastanawiałam się, gdzie dziecko je założy poza niedzielnym obiadem u babci - tak, żeby mnie kur....ca nie zżarła jeśli zaleje się kubusiem czy pobrudzi trawą. Teraz już patrzę nieco inaczej, ponieważ córki mam starsze więc same szanują ubrania bo im na trym zależy. Staram się kupować takie ciuchy, żeby dzieciaków nie rozerwać na strzępy gdy je zniszczą szybciej niż z nich wyrosną. Dziewczyny chcąc mieć lesze ciuchy dokładają do nich z własnego kieszonkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:28 Zawsze było mi zal kiedy młode niszczyły ubrania. No przykro mi... Tak miałam i mieć będę. Nigdy nie kupowałam bardzo drogich ubrań i tu chyba należy to uczciwie zaznaczyć. Ubrania z sieciówek tez tanie nie są w tej części europy jednak. Jak kupowałam w lumpku to ładne, nie sprane, nie poplamione, nadążające za modą. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:43 Ale to nie jest kwestia ubranka tylko twoj problem - brudzi sie tak samo to za 40 jak za 400. Tylko te za 400 lepiej sie piora. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:02 Czyli należałoby co drugi dzień chodzic z gołym tyłkiem, bo lepiej kupic jeden za 400 co się tak samo brudzi ale lepiej pierze niz te 10 za 40? Jakby się wogóle nie brudziły, a przynajmniej same prały i szybko schły, to mozna się wtedy zastanowic ale tylko za to że sie podobno lepiej piorą dać 400? Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:02 Ale tak samo się drą. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:15 Bzdury opowiadasz . Na swoim ryneczku mam sklep z odzieżą polską-tylko polscy producenci. Bluzeczki dziewczęce 40-60zł, 100% bawełny. Wiele ubrań dużo droższych markowych- ma gorszą jakość. Tak samo ubrania "lupilu" "peppers"( czy jakoś tak z lidla)- fajna jakość w porównaniu do ceny, po praniu nie defasonują się, dobrze też nosiły się dzieciakom ubranka tesco(cherokee), auchan ( in extenso) A teraz hit. Buty. Podolog mojej córki uparł się by nosiła specjalne ortopedyczne buty- kauczuk, skóra "nie do zdarcia"-mówił. Koszt 700zł- zdobył dla nas, mieliśmy za darmo. I szczęście bo rozwaliła je tak samo jak trampki za 30zł. Piedro do dzisiaj mam na pamiątkę umiejętności dziecięcych. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:58 no to moja bratanica- przedszkolak kapcie- kupowali takie po 20 zł, ale chcieli kupic lepsze- kupili za prawie 100 zł rozwaliły sie po miesiącu, gdzie te po 20 są noszone do wyrosnięcia i cały czas się ładnie prezentują sama nie raz kupiłam tańsze tshirty i się nosiły swietnie, a droższe niekoniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:54 Generalizujecie. Kupcie zimowe buty na śnieg na ryneczku, jakiegoś nieznanego producenta, gdzie jedynym atutem jest mnogość różowych/srebrnych motylków/cekinów nas...nych na całej cholewce, a kupcie buty np. Bartka, Elefanten... i poczekajcie, co będzie jak dziecko pójdzie radośnie skakać po śniegu za kostkę . Od zawsze kupowałam dość przyzwoite buty na sezon jesienno-zimowy, typu Bartek, Temar, Elefanten. Nigdy nie przemoczone, nigdy nie odbarwione, chociaż firmy sprzątające miasto soli i piachu nam nie żałują (zamiast zgarniać i wywozić te hałdy śniegu). Powiem więcej, sprzedawałam je potem, z powodzeniem w komisie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:19 Po co z jednej skrajności w drugą ? Córa drugi rok będzie doginać w śniegowcach z Decathlonu, a trekkingowe oddała babci Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 13:18 oczywiscie nie do wszytskiego stosuje się tą zasadę ale kupuję synowi buty albo w ecco albo w deichmanie- zimowe- w zaleznosci od zasobnosci portfela oczywiscie ecco są fajniejsze, ale deichmanowskim tez nic nie brakuje, a kosztują 1/3 ceny Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:13 Kupuje dzieciom sporo, w różnych sklepach, na ciuchach również. Moje dzieci maja byc ubrane czysto,schludnie, wygodnie i stosownie do pogody. Kryterium mody jest dla mnie na ostatnim miejscu, podobnie jak fakt z jakiego sklepu ciuch pochodzi. Cudzych dzieci nie oceniam, bo mnie nie interesuje jak inni ubieraja swoje pociechy, może mi sie co najwyzej spodobac jakieś zestawienie, wtedy podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:15 Mam córkę (5 lat) i syna niespełna rocznego. Dla obojga kupuje dobre jakościowo rzeczy, ale nie mam ciśnienia na metki, nie płace za jeden sweterek 200 złotych. Do przedszkola mamy masę bluzek z Lidla, których nie bedzie mi żal wyrzucić, gdy sie zniszczą lub wydać dalej, gdy corka wyrośnie. A moje dziecko z tych szczęśliwych- moze biegać po trawie, piachu, bawić sie na dywanie, lazic nawet po drzewach jej czasami pozwalamy. Owszem, legginsy i rajstopy ma co chwile podarte, ale trudno. Przeżyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
monique_alt Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:16 Ale o co chodzi w tym pisaniu o bluzkach z Lidla? Czym różnią się od tych z Zary czy H&M'a oprócz ceny? Lidl to mój ulubiony sklep z odzieżą dla dzieci i będę go broniła. Ubrania są dobre jakościowo w dobrej cenie.Bluza z Decathlona zniszczyła nam się dużo szybciej niż ta z Lidla. A koszulki z 5-10-15 czy H&M'u często miewają przeciągnięty materiał i po wypraniu szew się przekręcą. W koszulkach z Lidla nigdy mi się to nie zdarzyło. Do tego nadruki częstro na koszulkach (ale nie zawsze) są zrobione w taki sposób że można je prasować. Butów tam nie kupuję, ale już koszulki, spodnie, spodnie narciarskie, kurtki bardzo często. Naprawdę nie widzę różnicy w jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:36 > Ale o co chodzi w tym pisaniu o bluzkach z Lidla? ja tez nie wiem. dzieciece ciuszki z Lidla są cool. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:33 Pewnie za tanie jak na ematkowe standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 15:27 Nie wiem co to za ematkowe standardy. Jednak owszem, sa tanie a przynajmniej tańsze niz podobne w zara czy HM. Nie wszystkie lidlowe rzeczy sa super jakości i nie wszystkie wzory mi sie podobaja, jednak bluzki takie na długi rękaw sa fajne a stosunek ceny do jakości świetny. Dlatego kupujemy duzo i nie żal mi ich wyrzucić jesli corka przypadkowo zniszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:14 A ja czasami widzę różnicę. Co nie zmienia tego, że czasami korzystam Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 20:33 Te bez obrazków, w paski albo gładkie, niczym. Te z obrazkami mają jednak z reguły te obrazki jakieś takie, jakbym ja projektowała, a nie plastyk. Chodzi mi o te dla młodszych dzieci, dla starszych jest lepiej. Ale kolorki i materiał ładny, więc kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:17 switena fotka, super berbeć widać ze najwazniejsze dla rodziców aby sie dobrze bawił a nie metka na gaciach Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:19 > Czy wy tez zalujecie kasy na ubranka dla dzieci i ubieracie dzieci w 90% na ciu > chach? Tak, żałuję. Nie, nie w 90%, bo połowa to ciuchland, a połowa to moje własne produkcje. >Czy jak sie jest mama dziewczynki to jakos mniej kasy zal. Ja generalnie uważam, że kasa na ubrania to kasa stracona, wszystko jedno, kogo dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:31 > Ja generalnie uważam, że kasa na ubrania to kasa stracona, wszystko jedno, kogo dotyczy. A myślałam, że tylko ja tak mam Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:42 Teraz sobie pomyślałam, że może lepiej było się do tego nie przyznawać... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:08 > Ja generalnie uważam, że kasa na ubrania to kasa stracona, wszystko jedno, kogo > dotyczy. piąteczka! żeby te szmaty jeszcze chociaz były warte swojej zeny... Odpowiedz Link Zgłoś
me-lissa Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:26 Na ciuchach nie kupuję ale jakieś 80% ubrań córka ma używanych - po dzieciach przyjaciółki, kuzynek. Na szczęście panie mają dobry gust a ciuszki są dobrej jakości więc nie czuję się wyrodną matką Resztę kupujemy w Tesco lub smyku i bez żalu wyrzucamy kiedy się poplamią czy spiorą. Zresztą ciuchy z Tesco uważam za naprawdę niezłe jakościowo a ich poziom elegancji za wystarczający na plac zabaw. Tylko w dobre buty inwestujemy. Może bardziej będę się przejmować kiedy mała pójdzie do przedszkola? A może nie Odpowiedz Link Zgłoś
ailia Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:29 U chlopakow to cale przedszkole na kolanach, dziewczynki przedszkole przechodza bajkowo-falbankowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:49 No a ja wlasnie bardziej niszczylam niz moj brat - moze dlatego ze donaszalam ale chyba raczej bo strasznie sie plamilam. Odpowiedz Link Zgłoś
ailia Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:28 Sluchaj, ale chodzi ci o kupowanie uzywek czy o brak poczucia smaku? Bo mam taka znajoma, ktora dysponuje pokazna kasa na ciuchy, kupuje na tony, same firmowki. I co z tego, skoro i ona i corka wygladaja jak za przeproszeniem z ruskiego targu? Nie potrafi dobrac deseni i aplikacji, bywa. Mysle, ze ubraniowo wygrywaja dzieciaki noszace ubrania w jednolitych zywych kolorach, ew jeden wzorek gdzies tam nienachalny. Masakra sa koszulki z nadrukami, coraz trudniej kupic takie bez. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:01 mój syn przechodził rózne etapy modowe- kochał koszulki ben10- nie ma chyba brzydszych aplikacji ale był taki szczęsliwy jak się w nie wystroił, że nie widziałam powodu aby mu to odbierać potem jako starszy miał fazę na neo kolory- najlepiej każdą częśc garderoby miec w innym kolorze neo wyrósł teraz tez nie wszystko mi się podoba, ale to jest jego styl, wazne zeby to do siebie jakos pasowało, było czyste itd Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:29 Jak dziś pamiętam ten etap w życiu mojej córki, kiedy musiała sama... Wszystko musiała sama, ubrania też wybierała sama i pozwalałam, nawet jak wyglądała jak siedem nieszczęść - wprawdzie tłumaczyłam, że mi się nie podoba bo..., albo, że nie wypada iść w stroju kąpielowym na urodziny babci, ale pozwalałam na dużą dowolność. I mimo ubrań porządnej jakości i ładnych, zdarzało się, że wyglądała nie lepiej niż ten chłopiec. Za to miała dużo radości . Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:22 O właśnie moja jest na tym etapie. Czasem łagodne perswazje działają, czasem nie. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:29 Moje corki ubieram ladnie, schludnie, modnie, czysto. Odziez kupuje na wyprzedażach, najczęściej hurtem w UK Next bo fajne, ladne i dobre jakościowo. Nie ubieram dzieci przypadkowo, musi pasować kolorystycznie. Znaczy zestawiam to ladnie i tego je tez ucze. Gdybym miała syna tez bym o to dbala, to się po prostu ma , nie zależy od plci. Jak cos brudne i nie da się sprać idzie do kosza albo na szmaty, Natomiast tak , widuje dzieci ubrane przypadkowo, jak z lumpa, w brzydkie sprane ubrania, chłopcy najczęściej maja jakies szarobure dresy, takie grube , skulkowane. Kolory dominujące do granat, braz, jak już cos jasnego to pomarańcz. Dziewczyny sprany roz i od góry do dolus a w ciapki, czyli rajtki inne, spodnica inna i bluzka inna a wszystko pasuje do siebie jak kwiat do kożucha. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:29 Ja też w lumpkach kupuję córkom, ale można tam znaleźć rzeczy modne i nie zniszczone. Na starszą już coraz mniej bo nosi 104, więc tu się przerzuciłam na f&f głównie. Za to córka sama wybiera sobie stroje więc efekt jest czasem taki sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:38 Moje córki bawiły się bez genderowych ograniczeń więc starałam się oszczędzać na ubrankach. Jako wielodzietna patologia miałam zresztą masę ciuszków z darów od ludzi Kupowałam głównie takie z postaciami z Disneya i mogło się zdarzyć, że bluzka była z Pocahontas, a getry z dalmatyńczykami, choć starałam się, by do siebie pasowały. Btw. komentarze do zdjęcia szczęśliwego dzieciaka więcej mówią o komentujących niż o jego rodzicach. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:39 hahaha, dobre moja corka ma pecha bo jest mlodsza i chyba najwieksza kase na ciuchy przepuscilam jednak na synka bo byl pierwszy teraz odrobine otrzezwialam ale nadal kupowanie fajnych ciuchow dla obojga sprawia mi duza przyjemnosc. kupuje im ciuchy ladne, dobrane kolorystycznie, dobrych firm, czesto na zapas na przecenach. Lubie jak sa fajnie ubrani - i nie znosze tego polskiego sznytu u chlopcow (glowa opitolona na zero, gora nie pasuje do dolu, wyglad malego dresiarza). Moze to i jest praktyczne, inne matki moga sobie swoje dzieci ubierac jak chca, ja zawsze kase na swoje znajde i bardziej mnie to cieszy niz wydawanie na siebie. A jak juz skoncze definitywnie rozmnazanie to jakas samotna matka czy biedna rodzina dostana wielka pake fajnych ciuchow. Odpowiedz Link Zgłoś
nadia000 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:50 Jesteś bezczelna. Co ty chcesz od tego chłopaczka? Uśmiechnięte, szczęśliwe dziecko ubrane adekwatnie do okoliczności. Aż miło na niego popatrzyć i wyobrazić sobie jak super się bawi. I w nosie mam czy ma ciuszki z ciucholandu czy z bazarku. A ty takim postem przedstawiłaś się jako nadęta matka nieszczęśliwej ,wystylizowanej w najdroższe ciuchy dziewczynki , która o beztroskiej, radosnej zabawie może sobie tylko pomarzyć bo ubranko zniszczy i pobrudzi i jak ona będzie wyglądać ?!? Miałam to samo w dzieciństwie, miałam paradować przed sąsiadkami w białych rajtuzkach , lakierkach i koronkowej sukience, wystylizowana jak laleczka z żurnala i broń boże nie pobrudzić się. Z zazdrością patrzyłam na upaćkane po uszy, roześmiane, szczęśliwe dzieciaki. I też o wiele więcej sympatii wzbudza we mnie ten chłopczyk ze zdjęcia i matka , która go tak ubrała niż taka matka jak ty ze swoją wizją wystylizowanego na bogato dzieciaka, którym się można polansować przed otoczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:53 > A ty takim postem przedstawiłaś się jako nadęta matka nieszczęśliwej ,wyst > ylizowanej w najdroższe ciuchy dziewczynki , która o beztroskiej, radosnej zaba > wie może sobie tylko pomarzyć bo ubranko zniszczy i pobrudzi i jak ona będzie w > yglądać ?!? ona ma synka. nie wiem w co go ubiera, ale wiem że ładnie i pozwala mu sie taplać w kałużach jak najbardziej. tylko że nie kazdego na to stac, a nawet jak stac to nie kazdy by to mógł ścierpieć. ja bym nie mogła. do blota prosze bardzo, ale nie w najlepszych ciuchach. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:54 bo dzxieic to jak psy albo konie = albo czyste albo szczęśliwe )) Odpowiedz Link Zgłoś
nadia000 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:56 I jeszcze na dodatek umieszczasz w necie zdjęcie CUDZEGO dziecka, z takim komentarzem, i robisz z niego pośmiewisko. To jest karalne . Jestem naprawdę zszokowana twoją bezczelnością . No ale tak to jest jak dla kogoś w życiu liczą się tylko ciuchy i lans. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:00 Noe ja to zdjecie umiescil tylko rodzice. A dzieciak fajny typowy chlopczyk (moze tylko bardziej wesoly niz przeciwtna) nie ma co sobie dopisywac 3 dna. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 10:50 jaki fajny chłopczyk tak, ja tez ubieram córkę w 90% na ciuchach. co nie znaczy że w najgorsze znoszone szmaciska jakie sie da znaleźć, obecnie w lumpie da sie wygrzebac bardzo fajne rzeczy. rzeczy nowe kupuję albo w tanich sklepach, albo na wyprzedażach. mam wkleić jakies fotki żebys uwierzyła że nie wygląda jak obdartus? naprawde szkoda mi wydawac kupy pieniedzy na ciuchy ktore nie posłużą dłużej niż jeden sezon. kto to widzial zeby dzinsy dziecięce kosztowały prawie tyle co moje?... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:03 Najwięcej kupuję synowi na wyprzedazach, ale nie chodzi źle ubrany. Nie nosil dresow nawet do przedszkola Na każdy sezon ma bogaty wybór w szafie. Kupuję dziewczęce ubrania brataniczce i corce szwagra, najczęściej sukienki. Uwielbiam kupować dziewczęce fatalaszki, bo nie mam córki Jesli kupuję z okazji świąt lub urodzin to kupuję z pierwszej kolekcji, jak bez okazji to zaglądam na wypzredaże. Kazdą odzież, ktora kupuję wybieram estetyczną, w dobrym gatunku. Korzystam z wyprzedazy bo mogę wówczas kupić więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:08 O wreszcie! No wlasnie o to mi chodzilo troche chlopcy wiadomo dra tarzaja sie bloca (stereotyp) wiec szkoda kupowac - zreszta co tu kupowac? Chyba ze jest sie wyznawca burego granatu i bezu nie ma co szalec - juz lepsze rzecY da sie na uzywce wygrzebac. Ale dziewczynki i tw sukienki... Jak tu sie powstrzymac? jak ematko dajesz rade? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:19 > Ale dziewczynki i tw sukienki... Jak tu sie powstrzymac? jak ematko dajesz rade? a wiesz ile w lumpach jest sukieneczek??... Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:31 > > Ale dziewczynki i tw sukienki... Jak tu sie powstrzymac? jak ematko da > jesz rade? > > a wiesz ile w lumpach jest sukieneczek??... > No właśnie mnóstwo dzięki takim ematkom co to tak kochają kupować (nie rozumiem) dziewczęce (dalej nie rozumiem) drogie (jeszcze bardziej nie rozumiem) ciuszki, które dziecko potem założy jeden raz. PS. Nie lubię zakupów ubraniowych, ani dla siebie, ani dla córki. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:33 Widać, że ichi51e chyba w życiu w lumpku nie była. Ile ja tam mojej sukienek i spódniczek nakupowałam. I płaciłam za sztukę np. 5 zł a nie 50. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:04 akurat niewczynkę to w lumpie mozna ubrac bajecznie- i to jest najlepsze ze mozna kupic odjechany ciuszek i nie martwic sie czy dziecko to wynosi- własnie te sukieneczki, princeski w lumpach są jak nowe i można przebierać i wybierać z chłopcami trudniej, ale też się da Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:06 Ja mam chłopca i dziewczynkę. Córka starsza, faktycznie dużo nosi legginsów, spodni elastycznych. Super legginsy są w calzedonii, piękne. Sama bym takie chciała jakie są dla dziewczynek, ale są faktycznie drogie (chyba 80zł za parę). Ale już h&m ma tańsze. Co do chłopca - niestety w Polsce ładne ciuchy (tzn. w ładnych,nasyconych kolorach a nie szaro-bure) dla chłopców (mój ma 2,5 roku) są niestety raczej w droższych sieciówkach (choć w h&m zdarzają się ładne serie). Ładne ciuchy dla chłopca są w zarze, mothercare, gapie itd. W używkach nie kupuję, ale z kolei bardzo dużo ubranek dla córki mam po córce brata męża, a ja z kolei oddaję dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:16 W lumpeksach czy na allegro można kupić porządne i modne używane ubranka. Niekiedy o wiele porządniejsze niż bazarkowe, czy pepcowe nowe rzeczy. A chłopczyk ze zdjecia bardzo fajny i do kopania piłki po błocie ubrany wręcz idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:21 och przepraszam, nie wiedziałam, że dzieciak grający w piłkę na boisku przed blokiem ma być ubrany w armaniego hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:22 Kurczę... zalinkowałaś tego chłopca, żeby się z niego pośmiać, czy co? Tak, kupuję sporo ubrań używanych, ale nowych również. Kupuję po prostu to co jest wg mnie ładne, większość nówek mam z h&m oraz c&a, używane różne, w zależności co się nawinie . Nie, mój syn nie ma ani jednego ubrania, które byłoby w takiej stylistyce jak te u dziecka ubranego powyżej, ale już w jego przedszkolu przynajmniej połowa chłopców tak wygląda (fakt, przedszkole darmowe i wyraźnie widać, że niektórzy klepią biedę - czego nie oceniam, po prostu niektórych nie stać na kupowanie ubrań). Chłopiec powyżej wygląda na dziecko szczęśliwe, które radośnie się bawi. Na pewno mu to zwisa co ma na sobie. > Czy jak sie jest mama dziewczynki to jakos mniej kasy zal. Czemu miałoby tak być? Owszem, ubiór chłopca często jest tańszy, bo dziewczynki oprócz takiego codziennego stroju często chcą mieć przeróżne sukienki, nie tylko takie zwykłe, ale też odświętne, które do tanich nie należą, do tego jakieś ładne tuniki - to jest zazwyczaj droższy ubiór niż zwykła bluzka z długim rękawem. Dla syna mogą kupić ładną bluzkę za 19,90 zł, wystarczy coś takiego www.hm.com/pl/product/62916?article=62916-B#article=62916-F i jest git, a córka musi mieć tuniki, sukienki, legginsy w różnych kolorach, bluzki, długie sweterki, spódnice na różne okazje, sukienki na różne okazje, kozaki do bardziej eleganckiego stroju, kozaki do mniej eleganckiego itd. Dla chłopaka wystarczą jakieś bluzki, kilka bluz, koszulę na okazję, kilka portków i tyle. Mój syn ma więcej ubrań od córki (a jednak - jakoś łatwiej mi cokolwiek właśnie jemu kupić ), ale jakby to przeliczyć na pieniądze, to raczej mają mniejszą wartość . Odpowiedz Link Zgłoś
butch_cassidy Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:25 Dopóki nie poszła do przedszkola, to sporo kupowałam w sh. Potem głównie na wyprzedażach. teraz mam zerówkowiczkę i już oprócz wyprzedaży kupuję jej czasem coś ładnego, bo po prostu mnie ujmie i wiem, że jej też się spodoba. Ostatnio np. czapkę i bluzkę. www.hm.com/pl/product/51915?article=51915-A www.hm.com/pl/product/57421?article=57421-A Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:34 A Ty wiesz jak trudno kupic ladne kolorowe ubrania dla chlopcow w wieku powyzej 7 lat? Czasem znajdzie sie jakis ladny ciuch w Debenhams czy Next, ale nie na wyprzedazy raczej i zwykle dosc drogi. Tutaj w UK nie ma sensu przesadzac z garderoba dzieci, bo do szkoly maja uniformy i nie zawsze chca lub moga przebierac sie po powrocie do domu w normalne ciuchy. Ja juz mocno przystopowalam z zakupem ubran dla dzieci, kupujemy na biezaco tylko to co niezbedne. Bardzo lubie, jak i corka i syn wygladaja ladnie i zadbanie, jednak czy kupie nowy ciuch w M&S czy dobry uzywany w charity shop nie ma zaczenia juz po pierwszych 2-3 praniach, bo wygladaja podobnie. A i tak ostatnio najczesciej zaopatruje sie w ASDA czy Tesco, dla naszych potrzeb to zupelnie wystarczy. Nie mam cisnienia i nie obchodzi mnie juz, jak kto ubiera swoje dzieci (poza jawnym zaniedbaniem). Jedynie sie wkurzam, ze proponowane wzornictwo dla chlopcow jest takie szaro-bure, dla dziewczynek pow. 8 lat zreszta tez. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 12:49 > do szkoly maja uniformy i nie zawsze chca lub moga przebierac > sie po powrocie do domu w normalne ciuchy. i co, chodzą po domu czy podwórku w uniformach?... Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:34 Hm. Większość znanych mi małych chłopców niszczyła ciuchy do upadłego. Dziewczynki zachowywały się nieco stateczniej i ciuchy miały dłuższy okres życia . Może to jest jakieś uzasadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 11:43 Poza tym chyba część mam uważa, że strojenie chłopca jest "niemęskie", a odzianie córki w falbanki i róże spełnia ich podświadome marzenia o małej księżniczce w domu . Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 12:15 banał i bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 12:26 Niby tak, ale naprawdę myślisz, że przedszkolaka obchodzi, co ma na dupsku? Moje podnoszą rejwach, jeśli gdzieś jest dziura czy plama. Brudne przebierają. Ale nie raz i nie dwa uparły się na zestawienia przy których chłopczyk ze zdjęcia jest co najmniej smart casual ;-P Nie mam z tym problemu podobnie jak z faktem, że do obcasików i bardzo formalnego zestawu mam dziś czerwoną kurtkę narciarską i popielatą moherową czapkę made in babcia. Za to może i wystrojone dziewczynki mile mi łechcą oko, ale: a) ultra rzadko widuję - zwykle w sytuacjach formalnych b) jeśli już widuję w sytuacji nieformalnej, to mi dziecka żal, bo zwykle pędzi za nim "bosiępobrudzisz" c) kiedyś skręcało mnie, jak na spektaklach/koncertach dla dzieci widziałam rodziców w dżinsach/sweterkach i dzieciaki w dresikach, przywykłam Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 12:31 Myślę, że autorce postu chodziło o stopień zniszczenia ubrania i ogólnie fakt, że wyglądają one na bardzo stare, sprzed epoki. Tak, znam przedszkolaki, dla których ma znaczenie jak wyglądają ich ubrania. I nie są to dzieci snobów. Po prostu nie lubią szarych/burych/zniszczonych ubrań Poza tym-sama sobie nałóż taki ciuch . Czy w tę stronę to już nie działa ? Dorosłych dzielimy na czystych i szczęśliwych , hę ? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 19:50 Mojego obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 21:54 Moje ma 2 lata i lubi byc (jakos?) ubrane. Jak rano ubiore to idzie do lustra i sie oglada ze wszystkich stron ale np dziecko mojej pierwszej bratowej w podobnym wieku nosilo tylko to co znalo (koszmarem bylo kupienie czegos nowego) i codziennie rano trzeba bylo go sporo przekonywac pokazujac a tu wyszyte a tu dinozaur a tu zupelnie takie jak u taty... Dzieci sa rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 12:23 Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
mamasiasiulki Re: Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Tyle. 28.11.14, 12:36 Obserwuję jednak coś innego. Na szczęście w mojej okolicy dzieci raczej lumpeksowe, choć schludne ;-P Nikt raczej nie walczy z trzylatkiem o zestawienie ulubionych spodenek z ulubioną, totalnie niepasującą bluzką. Natomiast w przedszkolu córki mamy taki kwiatek - nawet w dzień sportowy, kiedy dzieciaki - raz w tygodniu - miały dwugodzinne zabawy, zawody i tp. na boisku panienka przychodziła w strojnej sukienusi i japonkach. Oczywiście nie ćwiczyła, bo jak? Odpowiedz Link Zgłoś