Dodaj do ulubionych

Wiem, ze nie na to pora...

04.12.14, 09:59
ale spytam co o tym myślicie.
A chodzi o studniówkę w styczniu 2015.
Czy puściłybyście swoją 15 latkę z 19 latkiem na taką imprezę?
Chłopak z dobrego domu, syn nauczyciela, miejscowość niewielka wszyscy się znają.
Dziewczę ładne i rozchwytywane smile.
Na studniówce nie będzie osób w jej wieku ... ponoć. Prawdę mówiąc ja nie wiem co zrobiłabym smile. Mam jakieś mieszane uczucia.
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:04
      Wiem ze nie pomoge, ale ciesze sie ze chwilowo nie mam 15-latki i tego problemu. W 2015 bede miala rocznikowa 17-latke, puscilabym, z 15-latka mialabym lekkie opory.
    • lena.ellena Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:07
      Studniówka, to niewielki problem, gorsze sa osiemnastki, a przecież wiele z nas miało w tym wieku o trzy, cztery lata starszych kolegów.
      Na studiowktóra bym puściła, w końcu będzie pod opieka dorosłegosuspicious
      • niutaki Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:13
        A ta pietnastolatka zna tego chlopaka? Jesli tak to puscilabym.
        • ichi51e Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:20
          Nie. Chlopak losowe dzieci zaprasza big_grin
          • niutaki Ichi 04.12.14, 10:28
            Juz? Ja szlam na swoja studniowke z kolesiem, ktorego nie widzialam wczesniej na oczybig_grin wsrod kolegow mojego pozniejszego chlopaka byla wrecz tradycja zapraszania dziewczyn na studniowki na "chybyl - trafil", przez blizszych lub dalszych znajomych.
      • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:21
        No właśnie ... będzie pod opieką dorosłego.
        Tylko czy tu jakby co, to prokurator nie wchodzi big_grin?
        • echtom Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:22
          Nie, 15 lat to wiek przyzwolenia tongue_out
    • nicol.lublin Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:11
      ja byłam w tym wieku i nic złego się nie działo. puściłabym bez obaw.
    • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:15
      Pytała w ogóle o zgodę? Co za grzeczna panienka...
    • julita165 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:19
      Ciężka sprawa bo niby między nimi tylko 4 lata różnicy ale o ile 20, a 24 właściwie nic nie znaczy o tyle wydaje mi się, że między 15, a 19 jest przepaść wręcz pokoleniowa. Bo tak dopiero od ok 17 lat zaczyna się nastoletnia dorosłość. 15-latka wydaje mi się jeszcze dzieckiem i jest czymś prawie niestosownym żeby spotykała się z 19-latkiem i chodziła na "dorosłe" imprezy. No ale może patrzę po sobie. Jak miałam 15 lat to 19-latek wydawał mi się starym dziadem smile i w ogóle chłopaki mnie jeszcze słabo interesowali, chyba żeby im w tenisa dowalić smile Zmieniło się koło 17-tki. Ale musisz to ocenić sama ocenić dojrzałość córki
      • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:22
        No właśnie wydaje mi się to niestosowne; dlatego pytam mądre mamy smile
        • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:23
          Aaaa!!! I to nie moja córa, tylko siostrzenica.
          Mamy z siostrą dylemat sad
          • slonecznik.1981 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:46
            Aha...."siostrzenica"big_grin
            • mallard Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 12:53
              slonecznik.1981 napisała:

              > Aha...."siostrzenica"big_grin

              Nie no, - po prostu kocham to forum!
        • gulcia77 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:52
          Miałam 15 lat, kiedy mnie piorun sycylijski trafił, a on miał 21 big_grin Tak więc, ten teges, każda ma inaczej big_grin
      • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:24
        Na wesele też byś piętnastolatki nie zabrała? To jest upupianie młodzieży. Tylko nie dziwić się później, że młodzież taka niesamodzielna i niedojrzała.
        • arwena_11 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:37
          ale wesele to jednak pod opieką rodziców nie?
          • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:45
            Tak czy inaczej impreza z założenia dla dorosłych, z alkoholem.
            • slonecznik.1981 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:48
              Nie ma takiego założenia. Dładnie mnie to impreza dla rodziny i przyjaciół.
              • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:59
                A studniówka dla nauczycieli, kolegów, przyjaciół i ewentualnych sympatii.

                Byłam członkiem Rady Szkoły i chodziłam na studniówki od pierwszej klasy ogólniaka, nikomu nawet przez myśl nie przeszło wtedy, że może w tym być coś niestosownego.
                • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:32
                  Ja też.
                  Byłam przewodniczącą rady przez 4 lata w liceum i też byłam zapraszana. Łącznie byłam na jednej swojej studniówce i 3 studniówkach ze starszymi klasami. Ale zawsze byłam z chłopakiem w moim wieku lub kolegą brata starszym o rok smile
                  • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:35
                    I wszyscy powinni brać z ciebie przykład czy jak?
                    • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:41
                      stanowczo tak! bo ja idealna jestem big_grin
      • echtom Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:25
        Między moimi dziećmi jest taka rozpiętość wieku - najmłodsza od 14 lat chodziła na imprezy i koncerty ze znajomymi najstarszej.
        • julita165 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:19
          To może niezbyt precyzyjnie się wyraziłam w czym tkwi ta "niestosowność" - w tym, że na studniówkę ta dziewczyna ma iść "w parze" z dorosłym facetem. Nawet jeśli nic więcej w tym nie ma. W ogóle to jeszcze bardziej dziwię się co 19-latek widzi w smarkatej "15" ? To co innego niż pójście ze starszą siostrą i jej znajomymi na koncert czy z rodzicami na wesele kuzynki
          • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:26
            Akurat ta piętnastolatka może być znacznie bardziej dorosła niż ten dziewiętnastolatek.

            Poza tym opinie obcych ludzi co do stosowności czy niestosowności ich zachowania są zupełnie nieistotne, skoro oboje się lubią i chcą razem iść. Że niby z rówieśnikami jest bezpieczniejsza, bo oni nie są zdolni do uprawiania seksu? LOL
            • echtom Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 12:15
              > Akurat ta piętnastolatka może być znacznie bardziej dorosła niż ten dziewiętnastolatek.

              Znam właśnie taki przypadek z kręgu znajomych. Tzn. wtedy byli na tym samym etapie, z czasem dziewczyna zaczęła go wyprzedzać.
    • echtom Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:20
      A jakie konkretnie masz obawy?
      • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:24
        Niczego się nie boję wink
        Raczej to pytanie z serii: wypada? Nie wypada?
        • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:27
          Czyli po prostu zastanawiasz się "co sobie inni pomyślą", a to jest kompletnie nieistotne. Daj sobie z tym zatem spokój i pozwól dziecku podjąć samodzielną decyzję.
        • stara-a-naiwna Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:52
          nie wypada na takiej imprezie schlać się jak świnia
          ie wypada 'ubrać się niestosownie"
          nie wypada iść z brudnymi paznokciami

          ale czy wypada czy nie wypada iść?

          dziwi mnie bo to dylemat z serii "wybiorę Ci znajomych"
          on jest dla Ciebie stosowny do spotykania się; kolegowania się a on o rok za stary

          zastanów się co ci / wam przeszkadza w zaproszeniu
          wasze stereotypy i poczucie przepaści wiekowej
          skoro ją zaprosił to znaczy, ze zna i lubi (i byc może my się podoba)
          skoro ona chce iść to odwzajemnia sympatię

          miała bym dylemat (niesmak "moralny") gdyby 30kilku latek zaprosił 15 latkę
          w wieku lat 15 miałam kiklu znajomych starszych , w wieku lat 20 miałam kilku znajomych młodszych, zgorszenia z tego powodu nie było ani fo pa towarzyskich, również ekscesów seksualnych, a picie alkoholu - nie wiązało się z wiekiem moich znajomych


    • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:20
      Zna chłopaka, to kolega starszego brata.
      Raczej z 15latką nie ma żadnych problemów. smile
      • niutaki sonnviva 04.12.14, 10:30
        no to nie wdze przeszkodsmile
      • stacie_o Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:55
        To puścić, ja chodziłam z kolegami rodzeństwa, którzy nie mieli z kim smile
        Mieli zapowiedziane, że jak coś mi się stanie, choćby włos z głowy spadnie to będą skróceni przy szyi.
    • przeciwcialo Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:28
      To dziewczę to woja córka czy ten chłopak to twój syn?
      W takim ukladzie pozwolilabym córce pojśc, na osiemnastke za chiny nie puścilabym.
    • militta Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:33
      Puściłabym, to w końcu tylko studniówka, dużo bardziej niebezpieczne są np. osiemnastki czy normalne imprezy dla dziewczyny w tym wieku.
    • mdro Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:35
      Przecież to studniówka. Czyli młodzież pod kontrolą (dużo poważniejszą niż niegdyś my wink). A jeśli chłopak znany rodzinie (kolega brata w dodatku) to ja w ogóle nie widzę problemu.
    • stara-a-naiwna Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:38
      oczywiście, ze bym puściła
      jak ktoś napisał, lepsza studniówka niż "18"

      i jeśli nie puści (siostra?) będzie znienawidzona, uznana (słusznie) za jędze, i stawiającą bez sensu zakazy itd

      jaki macie logiczny; zasadny argument, żeby nie puścić?
    • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:40
      Prawdopodobnie jak 15-latce będzie na tym bardzo zależało, to siostra ją puści - w końcu zaufanie najważniejsze. I takie jest nasze stanowisko. Nikt nikogo łańcuchami nie przykuwa. big_grin
      • aguar Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:49
        Nie wierzę, że nie ma jakiejś wolnej 18-19-latki w tej szkole.
        • sonniva Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:50
          Otóż to!
          Jakbym była matką tego 19-latka to bym mu poradziła poszukać sobie dziewczyny w swoim wieku na taką imprezę!
      • echtom OT 04.12.14, 10:50
        Miałam większą zagwozdkę, kiedy moja 14-latka podłapała dorywczą pracę i wpadła tam w oko 22-latkowi. Zaprosił ją na spacer, po krótkiej rozkminie uznałam, że lepiej zaufać jej asertywności niż zakazem zwiększać atrakcyjność tej propozycji wink Poszła, nic się nie stało, stwierdziła, że nudny, dalszego ciągu nie było. Mam wrażenie, że zakazy prewencyjne wynikają z tego, że mało znamy nasze dzieci i/lub nie wierzymy w skuteczność własnych działań wychowawczych.
    • joaaa83 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:48
      Puściłabym dlatego, że pewnie okropnie by się czuła gdyby musiałaby odmówić w sumie dorosłemu chłopakowi tekstem "mama mi nie pozwoli". Jestem też przekonana, że jakieś jej rówieśnice jednak będą i nie będzie wydarzeniem imprezy, no chyba że to naprawdę aż tak mała miejscowość. Poza tym impreza z dorosłymi, więc rzeczywiście imprezy 18-stki wydają się być gorsze.

      Ale jako matka lub ojciec odwiozłabym i przywiozła parę. Niech córka poczuje, że jeszcze jej nie traktuję jako pełnoletniej.
    • atena12345 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 10:55
      Tak. Jeszcze bym odebrała po imprezie i rozwiozła do domów
    • fin-dus Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:21
      OJP
      Naprawdę.
      Gdyby to było pytanie "Czy puścić trzynastolatkę na studniówkę", to faktycznie miałoby to sens.
      Ale piętnastolatkę??? Przecież 15 lat to niedawno była pierwsza klasa liceum! I normą było, że dziewczyny się spotykały z chłopakami z 3 czy 4 klasy. Sama zaliczyłam w tym wieku i studniówkę, i półmetek, z dwoma różnymi chłopakami oczywiście (zaprosił, poszłam, potańczyłam, koniec). W ogóle nie było takiego pytania u mnie " Mamo, a puścisz mnie...". To impreza szkolna. Taka potańcówka pod okiem nauczycieli.
      Wprowadzenie gimnazjum to był błąd nad błędy. Teraz piętnastolatka i osiemnastolatek chodzą do różnych szkół. Kiedyś chodzili do jednej, dzięki czemu piętnastolatka spokojnie mogła iść na studniówkę we własnej szkole, ale jednocześnie czuła nad sobą bat w postaci starszych kolegów i koleżanek, przy których za bardzo nie podskoczyła.
      • priszczilla Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:34
        Nie mieści mi się w głowie, jak się musiały czasy pozmieniać odkąd ja chodziłam do liceum. Czy dzisiejsza młodzież w tym wieku w ogóle nie spotyka się towarzysko bez nadzoru rodziców? Nie chodzi na imprezy, koncerty, ogniska, sylwestry w plenerze, nie jeździ na obozy, gdzie ma kontakt z ludźmi w różnym wieku?
      • volta2 Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 15:46
        w naszym małym liceum to jednak było wydarzenie i sensacja gdy dziewczyna z 1 kl Lo szła na studniówkę, generalnie było to dla niej duże wyróżnienie i świadczyło na ogół o jej nadzwyczajnej urodzie. jak na dwie równoległe pierwsze klasy( w żeńskiej przewadze) szła 1 to wszystko.

    • ruscello Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 11:50
      W 3 gimnazjum bylam na studniowce smile Wiem, ze bylam tak samo dojrzala jak 19-letni partner i z moich obesrwacji wynika, ze prawie zawsze tak jest z dojrzaloscia dziewczyn i chlopakow.
      Skoro to siostra kumpla, to wszedzie bym ja puscila z nimi, nie tylko na studniowke. Nie ma lepszej opiekunki oraz przyzwoitki niz starszy brat big_grin
    • demonii.larua Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 12:24
      > A chodzi o studniówkę w styczniu 2015.
      > Czy puściłybyście swoją 15 latkę z 19 latkiem na taką imprezę?
      Nie.
      • azile.oli Re: Wiem, ze nie na to pora... 04.12.14, 16:48
        Oczywiście, że bym puściła. To impreza w szkole, bez przesady. Dziewczyny z reguły szybciej dojrzewają od chłopców emocjonalnie, więc co to wogóle za różnoca wieku.
        Sama mam 19- latka na stanie, teraz jest na 1 roku studiów. Wcale nie uważam, żeby był dużo dojrzalszy, niż moja córka w wieku lat 15. Owszem, na pewno jest bardziej samodzielny, pewne sprawy szybciej ogarnia, ale to dzieciak jeszcze. Jego o rok starsza siostra wychodzi natomiast wkrótce za mąż za chłopaka starszego o lat 9.
        Ale to tak na marginesie.
        Wiem natomiast, że syn na studniówkę 15 latki by nie zabrał, bo to smarkula dla niego. Ale podkreślam - dla niego i w jego oczach.
        No i spokojnie - dawniej 15 lat to pierwsza klasa liceum. Bardzo dużo moich koleżanek miało chłopaków 3-4 lata starszych. A tu chodzi tylko o pójście na studniówkę, imprezę szkolną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka