pederastwa Re: A ja się pytam 11.12.14, 18:19 To teraz uważaj: moja kuzynka, opiekunka w DPS, wyształcenie policealne (jakieś studium). Ze 2-3 razy w roku mają wyjazd z mieszkańcami placówki - tymi sprawniejszymi. Podczas wyjazdu nawet w nocy musi wstać, zrobić obchód, pomóc komuś dojść do łazienki, zmienić pampersa!. Nadgodzin za wyjazd brak. Wynagrodzenie -najniższa krajowa, pracuje 40h tygodniowo, czasem w dzień, czasem nocne zmiany. Może podpowiedz, kto ma się zaopiekować jej dzieckiem, kiedy ona jest na wyjeździe lub nocnym dyżurze? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: A ja się pytam 11.12.14, 18:21 heh, to już od ujawnionych w dyskusjach Gigantów Intelektu wiemy: "nie żyje przecież na pustyni" oraz "trzeba się było zastanowić, jak się decydowała na dziecko"... Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: A ja się pytam 11.12.14, 19:09 Chyba nie zrozumiałaś postu Ciri_77, jej tak napisała nauczycielka jej dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:20 Tak napisała nauczycielka (lub stażysta GW) w liście opublikowanym kilka dni temu w gazecie. Nie nauczycielka dziecka Ciri. Odpowiedz Link Zgłoś
cilantre Re: A ja się pytam 11.12.14, 19:22 Moja córka jest w liceum. Nigdy w życiu nie była na szkolnej wycieczce dłuższej niż 1 dzień ! I to nie z powodu braku chęci ze strony dzieci bądź rodziców. My byliśmy b.chętni. Zazwyczaj jednak scenariusz był taki, że w okolicach września nauczycielki mówiły, że oczywiście, będą wycieczki, cuda na kiju, a w maju zazwyczaj kończyło się na 1 dniu w stolicy ... Tak, że swoją drogą zazdroszczę dzieciom, z którymi jedziesz na takie fajne wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 19:41 cilantre napisała: > Moja córka jest w liceum. > Nigdy w życiu nie była na szkolnej wycieczce dłuższej niż 1 dzień ! > I to nie z powodu braku chęci ze strony dzieci bądź rodziców. My byliśmy b.chęt > ni. Z wycieczkami wielodniowymi , które są zazwyczaj drogie, jest tak ,że wychowawca na pierwszym zebraniu rzuci hasło - wycieczka do .... koszt ... I następuje hurraoptymizm , wszyscy się zgłaszają ( bo jeden rodzic przed drugim wstydzi się nie podnieść ręki). A potem przychodzi refleksja, że jednak te pięćset złotych + kieszonkowe z budżetu to jednak dużo i chętni się powoli wykruszają. Na wycieczkę musi jechać 45 uczniów ( plus 3 nauczycieli) , bo tyle jest miejsc w autokarze, i wtedy koszt na jednego uczestnika jest niższy. Jeżeli zgłosi się 20- 25 chętnych koszty są nieporównywalnie wyższe . Wierz mi ,że ja w szkole liczącej ok. 450 uczniów czasami wycieczki nie mogłam zorganizować z braku chętnych, bo - za drogo, za nudny program, uczniowie pojechaliby, ale każdy w inne miejsce, a wszystkim trudno dogodzić. Jednodniowa wycieczka do Warszawy to koszt ok.150 zł, dlatego chętnych więcej jest i do niej dochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: A ja się pytam 11.12.14, 20:23 cilantre, widocznie to zależy od szkoły. poza tym, młodzieży też się coś należy oprócz monotonnej nauki. nie mamy problemu z zebraniem młodzieży na wycieczki. raczej zawsze mamy nadmiar. może gorzej by to wyglądało, gdyby chodziło tylko o klasę. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: A ja się pytam 11.12.14, 20:46 skoro wykonywanie zawodu cie przerasta, to zmien prace. Tylko chyba nauczycielom przychodzi do glowy zadawac takie pytania, lekarze nie pytaja co maja zrobic z dziecmi idac na dyzur, sprzedawczynie z kim zostawic dziecko w niedziele, ja z mezem tez jakos sobie organizowalismy wyjazdy sluzbowe majac malutkie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: A ja się pytam 11.12.14, 20:53 a teraz przeczytaj wątek jeszcze raz i zobacz, że mój wpis był pół żartem pół serio, bo chyba to nie do mnie piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
likeadimond Re: A ja się pytam 11.12.14, 21:56 Grave nie tłumacz się , bo tu i tak dowiesz się że : A jesteś roszczeniowa B zmień pracę jak ci nie pasi C praca cię przerasta D jesteś leniem bo pracujesz tylko 15 godzin tygodniowo, E jesteś cwaniarą i krętaczką, bo pracujesz w kilku szkołach i udzielasz korków, F na wycieczkach wyżerkę masz za darmo i jest gicior, do tego na siłę cudze dzieci zmuszasz do wycieczek i jeszcze masz pretensję G w porównaniu do nauczycieli europejskich nic nie robisz i jeszcze ci za to płacą, H no i w ogóle się ośmieszyłaś, bo jak można napisać, że ma się własne zdanie na coś co ematki z góry wiedzą lepiej od ciebie Poza tym alfabetu by brakło na pozostałe przykłady... A dziś dowiedziałam się , że mamusia niepracująca ( "nie musząca pracować") pierwsza zgłosiła swoje dziecko na dwa dni do szkoły Obecni rodzice, jakby mogli to i na święta zostawiliby dzieci w szkole.Smutne to. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A ja się pytam 11.12.14, 21:06 No ja chętnie pojadę, transport za darmo, zwiedzanie za darmo, żarcie za darmo, rodzice do pomocy zazwyczaj jadą. Delegacje nie wyglądają tak atrakcyjnie, najczęściej jeżdżą handlowcy (np na targi) i to jest ostra orka, dodatkowo muszą samodzielnie dojechać najczęściej siedząc samodzielnie za kierownicą. Ja się chętnie powycieczkuję za darmoszkę. Znani mi nauczyciele jakoś nie narzekają. Po co te wątki? Te jatki? Nie pasuje praca, to trza zmienić, zostać handlowcem na przykład. Miejsce się zwolni, to zobaczymy jak szybciutko kolejka chętnych się ustawi do tej straaaaasznej, niewdzięcznej, ciężkiej, katorżniczej wręcz pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:14 barbibarbi napisała: > > Delegacje nie wyglądają tak atrakcyjnie, najczęściej jeżdżą handlowcy (np na t > argi) i to jest ostra orka, dodatkowo muszą samodzielnie dojechać najczęściej s > iedząc samodzielnie za kierownicą. Błagam cię , się zlituj... wóda na takiej ostrej orce leje się strumieniami Na kacu faktycznie ciężko się kieruje Oglądałaś ,,Wyjazd integracyjny" ? Tak mniej więcej wyglądają te delegacje. A potem ematki pod innym nickiem piszą jak misio na wyjeździe poznał blond piękność o wymiarach 90/60/90 > > Znani mi nauczyciele jakoś nie narzekają. Po co te wątki? Te jatki? Nie pasuje > praca, to trza zmienić, zostać handlowcem na przykład Niech handlowcy przekwalifikują się na nauczycieli Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:19 Nauczycielka nie odróżniana delegacji od imprezy integracyjnej Uroczo Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:24 araceli napisała: > Nauczycielka nie odróżniana delegacji od imprezy integracyjnej Uroczo Ależ odróżniam, celowo na jednym wydechu dałam delegacje i wyjazd integracyjny, bo ta ciężka orka wygląda tak jak na tym filmie. Wódka, kobiety i balety Bawić mnie zaczęły już te wątki , ha ha ha ... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:32 sarah_black38 napisała: > Ależ odróżniam, celowo na jednym wydechu dałam delegacje i wyjazd integracyjny, > bo ta ciężka orka wygląda tak jak na tym filmie. Wódka, kobiety i bale > ty > > Bawić mnie zaczęły już te wątki , ha ha ha ... A mnie bazi jak nauczyciele co krok pokazują jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości Normalnie szczękę z podłogi zbieram Parę lat przepracowałam w trybie 3/4 miesiąca w delegacji. I jak czytam wypociny kretynki o 'wódzie, kobietach i baletach' to bierze m jedynie pusty śmiech. Panie uczycielki tak sobie świat wyobrażają - etat to jest od 8 do 16 a delegacja do balety Pu, Puk, Puk... w dno od spodu! Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:39 NIe, serio, oni naprawdę tak myślą. Tak jak moja teściowa emerytka od lat dzwoni do mnie o 13 i zdziwiona, że ja w pracy, no bo ona przecież wolne ma Każdy sądzi po sobie. Skoro delegacja ma wyglądać jak w filmie wyjazd integracyjny, to w takim razie każda szkolna wycieczka z całą pewnością wygląda tak jak w kabarecie: www.youtube.com/watch?v=ActXWEz2IWo Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:43 > Parę lat przepracowałam w trybie 3/4 miesiąca w delegacji. I jak czytam wypocin > y kretynki o 'wódzie, kobietach i baletach' to bierze m jedynie pusty śmiech To już teraz wiesz jak czuje się nauczyciel, który czyta te Wasze wypociny ... niefajnie, prawda? > Panie uczycielki tak sobie świat wyobrażają - etat to jest od 8 do 16 a delegacj > a do balety Pu, Puk, Puk... w dno od spodu! > I jak czytam wypocin > y kretynki Celowo napisałam o wódzie, kobietach i baletach żebyście panie miały odrobinę refleksji nad tym , co wypisujecie o pracy nauczycieli od kilku dni. Poza tym ja nikogo nie nazwałam kretynką. Kiedy kończą się argumenty zaczynają się inwektywy. Szanuję inne zawody, nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Ale ty dałaś się pięknie podpuścić. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:46 sarah_black38 napisała: > To już teraz wiesz jak czuje się nauczyciel, który czyta te Wasze wypociny ... > niefajnie, prawda? Ojej - tylko widzisz, my piszemy to co znamy z praktyki. Ty sobie złośliwie, głupawo fantazjujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:57 A co ma boleć - czyjaś ignorancja? Mnie po prostu już nic nie zdziwi w kwestii 'wizja świata według nauczyciela' Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:00 Widzisz ... mnie boli trochę twoja ignorancja i niepojęta dla mnie bezinteresowna zawiść. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:04 No tak - najlepszą obroną jest atak. I uniwersalny nauczycielski argument... 'zawiść' Rozkoszna jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:42 >Wódka, kobiety i balety big_grin big_grin big_grin Skoro wódka i balety to ostatnia wycieczka ci się chyba przypomniała! www.youtube.com/watch?v=ActXWEz2IWo Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:34 Delegacja to nie wyjazd integracyjny. Delegacja to praca w wyznaczonym przez pracodawcę miejscu, jedziesz, instalujesz się w hotelu, od rana masz być na stanowisku i realizować plany firmy. Jasne? Masz przynieść konkretny wynik firmie, zrealizować zadanie, plan finansowy, pozyskać nowych klientów, nikt nie płaci pracownikom za opie...nkę. Żadna firma nie wytrzyma finansowo pracowników którzy nie pracują tylko się opierdzielają. Nie tylko handlowcy tak pracują. Dlaczego handlowcy mają się przekwalifikowywać? Jakoś nie widzę wątków, jak to biedni handlowcy się skrzykują na forum, że nie mają z kim dzieci zostawić. To nauczyciele narzekają, że ciągle mają pod górkę i ustawicznie są atakowani, to niech pracę zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 22:58 > nauczyciele narzekają, że ciągle mają pod górkę i ustawicznie są atakowani, to > niech pracę zmienią. Żadnego z wątków- jatek nie założyła nauczycielka. A do obrony ma prawo każdy, nawet przestępca. Ale przyznaj mi ,że mam odrobinę racji, jak to pani ministra pięknie podrzuciła gorącego kartofla żeby odwrócić uwagę od swojej niekompetencji, bo to ona ustala kalendarz roku szkolnego. Już mało kto pamięta o sześciolatkach, nawet media mało pokazują posłów , którzy wyjeździli dziesiątki tysięcy złotych ... wszyscy narzekają na nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:03 sarah_black38 napisała: > Żadnego z wątków- jatek nie założyła nauczycielka. A do obrony ma prawo > każdy, nawet przestępca. Napraaaawdę? A kto założył TEN KONKRETNY wątek, w którym aktualnie się wypowiadasz???? Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:11 Nie o ten wątek mi chodziło, tylko o ten , w który autorka sugerowała żeby w grudniu nie płacić nauczycielom. Jatka na sześćset wpisów. Już nie czytam, bo przykro się człowiekowi robi. Tak po prostu... Zero merytorycznych uwag, za to wylew nienawiści. Myślę, że to już mój ostatni wpis na ten temat, chociaż internetowe byty nie są w stanie mnie obrazić, to trudno kopać się z koniem ... Nie lubię i nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:14 No tak - to co się podoba to jest 'niemerytoryczne' hehe Uwagi pod adresem nauczycieli to 'wylew nienawiści' - pod adresem rodziców 'wyrażenie własnego zdania' Hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:21 Czy nazwanie mnie kretynką to też wyrażenie własnego zdania i merytoryczna uwaga? Odpuść sobie ... albo poczytaj moje wpisy, ja rodziców nie przezywam, starałam się racjonalnie wyjaśnić pewne kwestie. Ale argumenty oponentek były coraz bardziej od czapy. A już najbardziej ten o darmowym wypoczynku na wycieczce szkolnej i po co ,,uczycielom" Internet. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:28 sarah_black38 napisała: > starałam się racjonalnie wyjaśnić pewne kwestie. > Ale argumenty oponentek były coraz bardziej od czapy. Och! Ty byłaś taka dobra a druga strona dyskusji taka niemerytoryczna! Och! Wiesz - druga strona sądzi to samo. Piszę merytorycznie a z drugiej strony padają zdania coraz dalsze od podstawowego poczucia rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:35 > Wiesz - druga strona sądzi to samo. Piszę merytorycznie a z drugiej strony pada > ją zdania coraz dalsze od podstawowego poczucia rzeczywistości. Tak masz rację ,zgadzam się w zupełności . Dziecinna jesteś w tej swojej konieczności posiadania jedynej słusznej racji i udowadniania swego. Ale niech ci będzie - masz rację. Nawet ja, taka kretynka , to rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:19 Nie wiem, czy to Ciebie pocieszy, ale do jatki walnie przyczynił się list, podobno: nauczycielki, w którym upominała rodziców m.in. że nie żyją na pustyni bo ONA ma do opieki tatę dziecka, mamę własną, siostrę, sąsiadkę i jeszcze kogoś tam. Uznała też za stosowne pouczyć tych, którzy posyłają dzieci na świetlicę, że czeka ich samotna starość. Komentarz co do poziomu umysłowego tej, o zgrozo, nauczycielki chyba zbędny. I skoro od czegoś takiego się zaczyna, to jak właściwie ma się skończyć... Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:23 anorektycznazdzira napisała: > Nie wiem, czy to Ciebie pocieszy, ale do jatki walnie przyczynił się list, podo > bno: nauczycielki, Podobno ... to słowo kluczowe. Jakiś stażysta spłodził ,,tekst" na zamówienie może Wyborczej i wszyscy dostali amoku. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: A ja się pytam 11.12.14, 21:19 > Nauczycieli się nikt nie pyta, czy mają opiekę nad dziećmi, gdy wyjeżdżają z uc > zniami. A świetlice dla nauczycielskich dzieci są niedostępne? Dziecko po lekcjach do świetlicy - tak jak wszyscy. A po świetlicy to już sama się martw - tak jak wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: A ja się pytam 12.12.14, 00:29 barbibarbi napisała: > > Nauczycieli się nikt nie pyta, czy mają opiekę nad dziećmi, gdy wyjeżdżaj > ą z uc > > zniami. > > A świetlice dla nauczycielskich dzieci są niedostępne? > Dziecko po lekcjach do świetlicy - tak jak wszyscy. A po świetlicy to już sama > się martw - tak jak wszyscy. Święte słowa. Ja od wielu lat z mężem staram się załatwić opiekę na przerwe świąteczną grudniową , dwumiesięczne wakację czy dodatkowy dzień wolny po wielkanocy dla moich szkolnych dzieci. A nauczyciele nagle staneli przed taką samą koniecznością jak dziesiątki tysiący Polek i jest bunt. Witamy w rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:26 A tak serio - czy naprawdę warto tak pluć jadem? Czy o nasza narodowa cecha? Cz > y to cecha ematki? To cecha nieudolnych rodziców co opiekę nad własnymi dziećmi zwalają na szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 11.12.14, 23:29 czar_bajry napisała: > A tak serio - czy naprawdę warto tak pluć jadem? Czy o nasza narodowa cecha? C > z > > y to cecha ematki? > > To cecha nieudolnych rodziców co opiekę nad własnymi dziećmi zwalają na szkołę. Napisała 'udolna' plując na innych rodziców Dno, dna, dnem pogania Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: A ja się pytam 12.12.14, 12:45 araceli napisała: > Napisała 'udolna' plując na innych rodziców Dno, dna, dnem pogania Wiesz - współczuję ci serdecznie. Naprawdę - bez złośliwości. Ile żalu, złości, zawiści, pogardy dla drugiego człowieka i innych złych emocji trzeba mieć w sobie, żeby od tylu dni "płodzić" tak agresywne posty skierowane w stronę nauczycieli. Nie szkoda ci czasy na wylewanie na forum tych frustracji? Nie masz dzieci, męża z którymi przyjemniej spędziłabyś ten czas? Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 12.12.14, 12:48 No właśnie Ewcia - ile nienawiści trzeba mieć, żeby tak pluć na rodziców. Odpowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: A ja się pytam 12.12.14, 14:04 araceli napisała: > No właśnie Ewcia - ile nienawiści trzeba mieć, żeby tak pluć na rodziców. Odpow > iesz? Kolejny dzień na posterunku Nabierz dystansu do sprawy - to życzliwa rada. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A ja się pytam 12.12.14, 14:20 Zastosuj się do własnej rady - to życzliwa rada Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: A ja się pytam 12.12.14, 14:47 araceli napisała: > Zastosuj się do własnej rady - to życzliwa rada Ale o co chodzi? * P.s. Naprawdę musisz być strasznie nieszczęśliwym, sfrustrowanym człowiekiem pełnym żalu i goryczy. No cóż - bywa. EOT. * pytanie retoryczne Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: A ja się pytam 12.12.14, 00:36 Na naliczaniu nauczycielskich nadgodzin się nie znam, więc się nie wypowiadam. Co ja mam zrobi > ć z własnymi dziećmi przez te 12 dni (7 i 9 lat)? Kto się nimi zaopiekuje? A czym się różni opieka nad dziećmi w domu gdy jedno z rodziców wyjeżdża na szkolenie z wyjazdem z dziećmi na szkolną wycieczkę? Poza tym w twoim przypadku dziewieciolatka może byc już na tyle samodzielna, że potrafi ogarnąć wyjście do szkoły, opiekując sie przy tym młodszą siostrą. My z mężem wychodzimy do pracy o 6.30, corka wstaje o 7, sama robi sobie śniadanie, drugie do szkoły, sama zamyka drzwi i wychodzi do szkoły. W styczniu skończy 10 lat, a taka samoobsługa funkcjonuje od roku. Nie widze w tym nic niezwykłego. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka7 Re: A ja się pytam 12.12.14, 01:39 A ja mam tylko jedną, wielką prośbę do nauczycieli - niech się już skończą te durne zielone szkoły, 3dniowe wycieczki, itede.... Dlaczego do nauczycieli? Bo u mojego dziecka w szkole, to właśnie oni są najbardziej zagorzałymi organizatorami, naganiaczami tego typu spędów. Z reguły zresztą okazuje się, że do organizacji imprezy nadaje się tylko firma X, co jest cudowna. A firma YZ to samo zło i oni tylko mówią, że taniej. Mam nieodparte wrażenie, że część przynajmniej nauczycieli - coś z tego ma a ja mam dość płacenia po kilkaset złotych za zieloną szkołę. Moje dziecko może się uczyć na miejscu - szczęśliwie w zielonej dzielnicy mieszkam I przy okazji oszczędzimy - jak widać w wątku - stresu i nerwów biednym nauczycielom Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: A ja się pytam 12.12.14, 05:29 grave_digger napisała: > A tak serio - czy naprawdę warto tak pluć jadem? Czy o nasza narodowa cecha? Cz > y to cecha ematki? Both. Odpowiedz Link Zgłoś
depompadur Re: A ja się pytam 12.12.14, 08:29 Nikt nie kwestionuje faktu, że opieka nad 25 dzieci 24h/dobę to spore obciążenie. Ale taka jest po prostu specyfika tego zawodu. Tak samo policjant może zostać zastrzelony, albo górnik może zginąć pod ziemią. A jakoś nie widzę wątków w tych tematach. Zastanawiałaś się czy to przypadkiem nie jest powód pewnej roszczeniowości jaką pokazuje Wasze środowisko? Odpowiedz Link Zgłoś