Dodaj do ulubionych

tak mi przykro-prezent świąteczny

23.12.14, 01:49
tak mi jakoś przykro, bo w tym roku nie robimy sobie z narzeczonym prezentów świątecznych. zaczęło się od tego, że w tamtym roku jak zbliżały się jego urodziny, to już kilka tygodni przed pytałam co by chciał dostać. myślał, myślał i nic nie wymyślił, aż wkońcu po dwóch miesiącach stwierdził, że znalazł coś na prezent. koszt 400. zawsze robiliśmy sobie extra prezenty, zazwyczaj przekraczały 400, ale wtedy akurat było u mnie krucho z kasą i powiedziałm, że mogę mu dołożyć połowę lub żeby wybrał coś do 200. strzelił focha, że w takim razie to on nie chce.
zbliżały się święta, więc narzeczony pokazał mi w necie 3 rzeczy, z których miałam wybrać jedną na prezent. kasy miałam już więcej, więc kupiłam wszystkie te rzeczy i jedną dałam jako zaległy prezent urodzinowy, drugą na mikołajki, trzecią pod choinkę. wszystkie zapakowałam ładnie, ale ten ostatni szczególnie pięknie, gdyż miał leżeć pod choinką i chciałam, żeby było ładnie. dlatego byłam mocno zawiedziona, gdy pod choinką znalazło się pudełko zapakowane w szeleszczący worek jednorazowy ze sklepu, tenże worek został zawiązany na supeł, a uszka przycięte nożyczkami. ja wiem, że to co w środku jest ważne i sam gest, ale do cholery pod choinką były prezenty dla całej rodziny, kolorowe, piękne, w świątecznych torebkach, papierach, a mój był w worku! było mi przykro, ale mój narzeczony stwierdził,że się czepiam. emamy zapewne przyznają rację mojemu narzeczonemu, bo przecież wykazał się kreatywnością i zapewne stworzył piękną rozetę na uszkach tegoż woreczka.
w lutym były moje urodziny.prezentu nie dostałam żadnego, gdyż mój narzeczony stwierdził,że na swój urodzinowy prezent czekał niemal pół roku, to i ja na swój poczekam. nie to,żebym czekała, ale pół roku minęło, ba! zaraz będzie rok, a prezentu dalej brak. w międzyczasie były jego kolejne urodziny, więc nie chcąc być nadgorliwą, prezentu nie kupiłam.
i teraz on się mnie pyta, co chcę pod choinkę. a ja tak naprawdę pie.rzę prezent pod choinkę. sama sobie kupię, jak będę miała ochotę. a prezentu z łaski nie chcę i już. mam wrażenie, że te wcześniejsze prezenty robił z obowiązku, a nie dlatego, że mu to radość sprawiało i że chciał mi sprawić przyjemność.
ot tak,wyżalić się chciałam sad
Obserwuj wątek
    • misiekzdzisiek2 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 01:54
      nic nie rozumiem.. smile
      • rosapulchra-0 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 02:08
        A ja rozumiem. Dziewczyna ma żal, że jej narzeczony ją zlewa w kwestii prezentów, liczy tylko na podarki od niej, a jak nie dostaje, to ją karze niedawaniem prezentów od siebie. Chora sytuacja dla mnie.
        Postaw chłopa do pionu w tej kwestii. No jeśli facet chce się z tobą żenić, to po kiego robi takie dziwne akcje? A może lepiej, że robi je teraz, niż gdybyś po ślubie miała się serdecznie zdziwić, że jako zdegradowana do roli żony na nic z jego strony liczyć już nie masz co.
        • agata0 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:45
          > A ja rozumiem.

          Pewnie misiekzdzisiek nie rozumie, dlaczego gość nie jest jeszcze byłym narzeczonym. Ja też tego nie rozumiem (taa, wiem, typowo ematkowa diagnoza jakości związku, ale naprawdę nie rozumiem smile)
          • fikus_na Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 12:07
            I ja też nie...
            Rozumiem, że małżeństwa się ratuje z różnych powodów i różnym nakładem pracy i z różnym skutkiem też, także pożądanym. Ale narzeczeństwo? Po co?
            • zuleyka.z.talgaru Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 12:10
              może z tych samych powodów...bo się kocha...
          • rosapulchra-0 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 12:56
            Mnie wyszło, że zdzisiekmisiek nie rozumie treści postu..
    • peonka Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 02:09
      Współczuję braku prezentu I zachowania narzeczonego. Beznadziejne, małostkowe I egoistyczne. Serio wierzysz, że po slubie będzie lepiej?
      Kup sobie sama coś fajnegosmile
    • snakelilith Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 02:15
      Drogo sobie wyliczacie okazywanie sympatii i jak widać cała forsa musi się zawsze zwrócić. Nie trzeba było ustalać cennika na prezenty, to byś może teraz coś dostała.
      • edelstein Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:29
        Sorry co w tym zlego,ze ludzie sie dogaduja,ze robia sobie prezent do okreslonej kwoty?
        • zuleyka.z.talgaru Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:36
          Nie wiem, bo my z mężem też ustaliliśmy sobie, że prezent robimy do jakiejś tam kwoty (max 150zł)
        • snakelilith Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 13:15
          edelstein napisała:

          > Sorry co w tym zlego,ze ludzie sie dogaduja,ze robia sobie prezent do okreslone
          > j kwoty?

          Tak się robi w przypadku znajomych, a nie u ludzi w intymnym związku. Poza tym, tu nie chodzi o prezent do określonej kwoty, a o prezent warty co najmniej określoną kwotę, bo inaczej nie jest nic warty. Mój wtedy jeszcze nie mąż sprezentował mi kiedyś bardzo drogi szwajcarski zegarek, bo wpadła mu do kieszeni nagła premia. Było to w czasie, kiedy odwdzięczyć mogłam mu się tylko biletem do kina, nie wypominaliśmy sobie nigdy, ile kto wydał i czy wystarczająco. Innym razem sprezentował mi taniutkie srebrne kolczyki (z sentymentalną dla mnie wartością) w "zamian" za wypasioną wycieczkę z mojej strony, prezent to prezent, liczy się chęć zrobienia przyjemności a nie równowartość w pieniądzach. A jak się nie chce wydawać forsy, to można się umówić na prezenty symboliczne, albo żadne i nikt się nie obraża, że nic nie dostał, albo opakowanie (!) było do kitu. Cały ten związek tej laski, to pewnie tylko opakowanie.
          • memphis90 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 13:24
            > tu nie chodzi o prezent do określonej kwoty, a o prezent warty co na
            > jmniej
            określoną kwotę, bo inaczej nie jest nic warty.
            Rozumiem, że nie mówisz o swoim podejściu, tylko autorki wątku?
            A co do meritum- jak się ma wspólne konto i bardziej napięty budżet, to i prezenty można ustalić "do kwoty". Zresztą- w dobrym związku ludzie zawsze się dogadają, opcja "każdy za 100zł" jest w końcu równie dobra, jak "dla ciebie coś super, bo tak się udało, dla mnie tym razem drobiazg".
            • snakelilith Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 14:09
              memphis90 napisała:

              > Rozumiem, że nie mówisz o swoim podejściu, tylko autorki wątku?

              Oczywiście. I była to też odpowiedź na słowa innej forumki, dla której umawianie się na sumę jest normą. Też się umawiam na sumę, z kolegami w pracy, na symboliczne prezenciki bez większego zaangażowania, dawane na odczep, bo okazja i jest przymus dawania i ogólnej radości. Jeżeli chodzi o partnera, to robię mu prezenty bez oczekiwań na równowartość koszyka. Jak jest mało kasy, to kupuje się mniej, albo wcale. Uprzyjemnić komuś świąteczny dzień, albo podobną okazję, można też bez drogiego prezentu.
          • edelstein Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 15:06
             Tak się robi w przypadku znajomych, a nie u ludzi w intymnym związku.

            A my tak robimy w stosunku do siebie,a w stosunku do znajomych nie.No i?
    • minerallna Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 03:00
      Już macie cennik na wzajemne prezenty? Oj to dalej będzie tylko "ciekawiej" sad
    • nanuk24 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 03:03
      Nie fochuj sie, po slubie sie zmienibig_grin
      • rosapulchra-0 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 03:18
        Tia.. na gorsze tongue_out
        • paliwodaj Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 04:19
          tia, po slubie sie zmieni a jak urodzisz mu dzidziusia I bedziesz lezala w pologu zapomnij ze wogole bedziesz miala ja jedzenie , nie wspomne o ubraniu czy butach
          Kurde ale dziecionada, niby narzeczony z narzeczona a zachowuja sie jak moj 10 latek z 7 latka, jedno drugiemu na zlosc I kto da wiecej
          A cos poza licytacja z prezentami u was sie dzieje?
      • wegatka Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:14
        nanuk24 napisała:

        > Nie fochuj sie, po slubie sie zmienibig_grin
        >

        Zacznie jeszcze pić tongue_out
    • sonniva Dziewczyno 23.12.14, 07:15
      Daj sobie spokój z prezentami. Dawanie komukolwiek prezentu dlatego że się oczekuje rewanżu jest małostkowe i wypacza całą ideę. Ja nie lubię otrzymywać prezentów od osób, które dają bo oczekują że otrzymają ode mnie prezent w podobnej cenie. TO NIE O TO CHODZI!!! Tak celowo krzyczę, bo mnie tacy ludzie jak Ty irytują.
      • aneta-skarpeta Re: Dziewczyno 23.12.14, 09:47
        Co nie zmienia faktu że facet gbur do kwadratu
    • zazou1980 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 07:28
      Kup mu kinderniespodzinke, imho bedzie to prezent dostosowany do jego poziomu. Za reszte kasy, ktora chcialas na niego przeznaczy kup sobie cos ladnego...
      • kremka2014 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 07:37
        Albo czekoladki kinderki. Serio. I nie bierz z nim slubu. To skrajny egoista. Ktoś pisal o dziecku ze Cię zostawi z nim samą. Zapamiętaj sobie ten post i przypomnij za parę miesięcy czy lat. Albo nie bierz ślubu.
    • kol.3 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 07:41
      Małostkowi jesteście i niedojrzali.
    • lauren6 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 08:30
      Gimbaza za narzeczeństwo się zabrała.
    • evolene Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 08:34
      Dobrze, że to jeszcze nie mąż, jest szansa by ułozyć sobe życie z kims innym. Dziwne, to strzelanie focha o prezent wiedząc, że nie masz akurat kasy, a potem gadka, że skoro on tyle czekał, to też możesz poczekać itd. Na pewno z tym facetem chcesz spędzić resztę życia?
    • mayaalex Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 08:35
      bardzo prawdopodobne, ze te prezenty odzwierciedlaja calosc relacji miedzy Wami - i jesli tak jest, to lepiej zastanow sie, czy z takim facetem i w taki sposob chcesz spedzic zycie i miec dzieci. Z innymi rzeczami w zwiazku jest podobnie? Ze wspolnymi decyzjami, wakacjami, sposobem spedzania wolnego czasu? Bo jesli tak, to albo trzeba powoli i wspolnie to wszystko naprostowac albo rzeczywiscie lepiej sie rozstac, bo zostaniesz potem na macierzynskim z wymagajacym niemowleciem, z depresja popologowa, a pan bedzie Ci wydzielal kase i narzekal, ze jestes darmozjadem. Poczytaj forum zycie rodzinne, zobaczysz jakie tam sa kwiatki.
      A jesli cala reszta jest ok i. buractwo wyszlo z pana tylko przy okazji prezentu to moze musicie to na spokojnie obgadac, bez fochow i napinki. A moze on akurat jest prezentowo uposledzony, tzn. nie umie prezentow robic (i dostawac) i przy odrobinie naprowadzenia sprawe da sie zalatwic? To tez bardzo dobry moment (i temat, bo w koncu prezenty to inny kaliber niz roznice swiatopogladowe czy dotyczace wychowania dzieci), zeby zobaczyc, czy facet rokuje wink
      A swoja droga tez nie lubie, jak mnie ktos pyta, co chce na prezent. Jak mnie zna, to wie i wymysli.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 08:59
      ech, zabrzmi okropnie to, co napisęe, ale moim zdaniem z twojej wypowiedzi jasno wynika, iż twój narzeczony nie szanuje cię. mściwość to paskudna cecha charakteru.

      bylasobiedziewczyna napisała:

      > wtedy akurat było u mnie krucho z kasą i powiedziałm, że mogę mu doło
      > żyć połowę lub żeby wybrał coś do 200. strzelił focha, że w takim razie to on n
      > ie chce.
      > > w lutym były moje urodziny.prezentu nie dostałam żadnego, gdyż mój narzeczony s
      > twierdził,że na swój urodzinowy prezent czekał niemal pół roku, to i ja na swój
      > poczekam.
    • triismegistos Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:01
      Twój facet to foszasta panienka. Jeśli chcesz się z czyś takim męczyć całe życie to proszę, ja bym się na twoim miejscu jednakowoż zastanowiłam nad tym zanim połączy was kredyt hipoteczny i trójka drobiazgu.
      Podpowiem ci, że z tą cechą mozna walczyć, ale obie strony muszą być zdeterminowane w tym kierunku.
    • saszanasza Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:06
      Przypomnij sobie sytuacje, które wymagały od was wkładu pieniędzy, Na jakiej zasadzie się rozliczacie. Czy bywało tak, że twój narzeczony kupował ci coś za niewielką kwotę pieniędzy i oczekiwał oddania, czy często wymaga dokładania się do zakupów...czy kupuje coś od siebie bez oczekiwania, ze w zamian za to Ty kupisz coś innego, lub zrobisz coś. Dla mnie taka relacja jest chora i jeżeli do tego mają miejsce rozliczenia o których piszę powyżej, uciekałabym od narzeczonego.
      • saszanasza Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:09
        Jeszcze dodam, ktoś już to napisał: twój narzeczony jest mściwy i wredny. w tej sytuacji może być jeszcze gorzej...ale to po ślubie....
      • edelstein Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:42
        Dokladanie sie do zakupow tez jest be? Om
    • dziennik-niecodziennik Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:14
      > i teraz on się mnie pyta, co chcę pod choinkę.

      TERAZ sie pyta? przypomniał sobie big_grin
    • totorotot Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:16
      Spie...j w podskokach, taki prezent sama sobie zrób. Serio piszę. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, choć sama nie mam w domu mistrza dedukcji. Takich przepychanek nie uskuteczniamy jednakże. Chociaż może kijowo to opisałaś.
    • lafiorka2 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:17
      w piz.du z takim kolesiem.Zasatanawiam się po co dziewczyny siedzą z takimi kolesiami?
      a potem płacz po ślubie i rozwody.
    • gaskama Czy mogę wiedzieć, ile macie lat? 23.12.14, 09:29
      Jeśli więcej niż 16 ... to czas przestać tylko rosnąć.
    • najma78 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:40
      Ta cala historia brzmi jak kosmos. Cennik na prezenty? Jesli nie za 400 to nie chce nic? Ja czekalem to i ty poczekasz itd? O co w tym wogole chodzi? Ja myslalam ze chodzi o idee prezentu, przyjemnosc z jego dawania oraz otrzymywania, niespodzianke itd a nie o cene, o wyszukiwanie konkretnych rzeczy za odpowiednia cene i albo to albo nic. Brrr
      • q_fla Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:44
        Cudny przedświąteczny trolling.... big_grin
    • aurita Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 09:56
      Jak na ludzi, ktorzy chca byc razem na dobre i na zle to raczej zle rokujecie robiac sobie na zlosc....
    • triss_merigold6 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:02
      Dobry trolling nie jest zły.
    • zuleyka.z.talgaru Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:13
      never ending trolling lalalalalala
    • nowaczek1 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 10:58
      No i jak tak mógł celofan nożyczkami przyciąć wink
    • angry.bird Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 11:09
      I to jest twój narzeczony? jesli to tylko to to pogadajcie i wyjasnij, ze ci przykro. Jesli jest taki zawziety w innych kwestiach to przemysl czy warto sobie ukladac z nim zycie.
      • penelopa40 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 11:15
        ja bym się radziła zastanowić czy nie zmienić narzeczonego...
        • wioskowy_glupek Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 11:26
          Ile macie lat po 15 ? OJP
          • triss_merigold6 Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 11:51
            Może się mylę, ale historia 15-latki robiącej najdroższemu prezenty za około 400 zł nie brzmiałaby zbyt wiarygodnie. big_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: tak mi przykro-prezent świąteczny 23.12.14, 12:03
              Wiesz...jak by miała dzianych starych... ;P poświęciła się..zamiast na krechę na imprezie poszalała z prezentem dla niuńka tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka