Dodaj do ulubionych

Scenka ze sklepu

16.02.15, 12:50
Przy kasie dwie panie (chyba matka z córką) chcą oddać bluzkę. Ekspedientka prosi o paragon, sprawdza go i oznajmia, że to nie od tej bluzki. Nie zgadza się rozmiar ani jakiś tam "kod produktu" czy coś.
No i się zaczyna. Pani przekonuje, że to na pewno ten, taki dostała, nic innego nie kupowała, a przecież nie wydrukowała go sobie sama.
Ekspedientka przekonuje, że nie mogła dostać omyłkowo innego paragonu, bo drukuje się on po sczytaniu z metki i klient dostaje go razem z towarem.
Czyli pat. Pani (wspierana przez córkę) krzyczy coraz głośniej, ekspedientki (już trzy, w tym kierowniczka) resztkami sił powstrzymują się od podnoszenia głosu, przekonując panią, że nie mają możliwości przyjąć zwrotu.
Nie wiem, jak się skończyło, bo zapłaciwszy za swój zakup (sprawdziłam paragon smile) poszłam sobie, zastanawiając się komu przyznałabym rację w tym sporze. Chyba ekspedientkom.
A Wy ?


Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 12:51
      Ja chyba jednak tez.
    • morgen_stern Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 12:53
      A tu jest się w ogóle nad czym zastanawiać? Nie ma paragonu na dany towar, nie ma rozmowy, sorry.
      • rosapulchra-0 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:28
        Kilka razy zdarzało mi się zwracać towar bez paragonu. Wystarczyła metka przy ciuchu. Nigdy nie miałam problemu ze zwrotem.
        • nanuk24 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:12
          Ja tez, czesto oddaje bez paragonu,bo bez niego da sie towar w systemie znalesc. XXI wiek mamy.
          • aneta-skarpeta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:17
            ale jak sprawdza kiedy ty go kupilas?
            • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:19
              i w ktorym sklepie? bo nie wszystkie przyjmuja niezaleznie od miejsca zakupu, poza tym okreslaja czas na zwrot
            • nanuk24 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:27
              No przeciez wszytsko jest juz skomputeryzowane, przeciez masz na paragonie date, godzine zakupu i imie kasjerawink Jeden paragon dostajesz Ty, a drugi zostaje na rolce i w komputerze. Wystarczy zeskanowac metke, a jak jeszcze osoba placila karta, to dwa klikniecia i juz masz na monitorze dane.
              • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:30
                hmm - nie wiem czy wiesz ale bluzki z tym samym kodem kreskowym moze byc 200sztuk jak nie lepiej
                • annajustyna Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:33
                  Ale chyba tego samego typu?
                  • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:43
                    ale skad sprzedawca ma wiedziec po kodzie, kto kupil i kiedy te bluzke i w ktorym sklepie? towar lezy iles tam miesiecy a czas na zwrot wynosi 7, 14 lub max 30dni zazwyczaj.
                    • minor.revisions Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 19:20
                      akurat dzisiaj coś zwracałam bez paragonu, pani może sadzić do terminala kartę, która była użyta przy płaceniu i też jej to wyskoczy. Jeśli nie ma ani jednego ani drugiego, pani skanuje kod na metce towaru. Niektóre sklepy bez paragonu w ramach zwrotu dają kredyt na zakupy w tym sklepie w wysokości wartości zwrotu (to tak a propos tych sprzedawczyń, co to im nie wolno wykazać strat).
                • nanuk24 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 19:03
                  Nie wiem, czy zauwaylas, ale metka ma tez inne numerki, miedzy innymi numer produktu.
                  • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 19:16
                    ale skanuje sie kod kreskowy i na jego podstawie robi paragon - kod jest jeden dla wszystkich identycznych produktow.
                    • annajustyna Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 19:32
                      No chyba ze to haute couture i kupujesz unikat wink.
                • jakw Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 14:46
                  thea19 napisała:

                  > hmm - nie wiem czy wiesz ale bluzki z tym samym kodem kreskowym moze byc 200szt
                  > uk jak nie lepiej
                  Skoro rozmiar się nie zgadzał to może jednak jest ich mniej niż 200?
              • lafiorka2 Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 11:47
                nanuk24 napisała:

                > No przeciez wszytsko jest juz skomputeryzowane, przeciez masz na paragonie date
                > , godzine zakupu i imie kasjerawink Jeden paragon dostajesz Ty, a drugi zostaje
                > na rolce i w komputerze. Wystarczy zeskanowac metke, a jak jeszcze osoba placil
                > a karta, to dwa klikniecia i juz masz na monitorze dane.
                >
                oczywiście...wszystko jest do odszukania,Trzeba tylko chcieć .Ale ...
      • aurita Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:20
        tak? ja raz kupilam buty w znanej firmie odziezowej, takie tenisowki dla dziecka. Po tygodniu sie rozpadly...poszlam z wydrukiem z karty bo paragonu juz nie mialam. Ekspedientka zachwycona brakiem paragonu powiedziala, ze nic nie moze zrobic, chociaz buty niewatpliwie sa tego sklepu... tez jej przyznasz racje?
        • annajustyna Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:35
          Nie, nie miala racji.
        • kamunyak Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 18:55
          tak? ja raz kupilam buty w znanej firmie odziezowej, takie tenisowki dla dzieck
          > a. Po tygodniu sie rozpadly...poszlam z wydrukiem z karty bo paragonu juz nie m
          > ialam. Ekspedientka zachwycona brakiem paragonu powiedziala, ze nic nie moze zr
          > obic, chociaz buty niewatpliwie sa tego sklepu... tez jej przyznasz racje?

          Nie miala racji, albowiem

          "....zgodnie z przepisami ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2002 r. nr 141, poz. 1176) warunkiem rozpatrzenia reklamacji nie jest przedstawienie przez kupującego paragonu fiskalnego dokumentującego sprzedaż....
          ...Do niedawna paragon stanowił jedyny dowód na to, że konkretny towar zakupiliśmy u danego sprzedawcy. Nowe technologie, w tym pieniądz elektroniczny oraz elektroniczne transakcje, powodują, że po zakupach pozostają dodatkowe ślady – wydruk z terminala w przypadku płatności kartą, wyciąg z rachunku bankowego, potwierdzenie transakcji przesłane e-mailem czy elektroniczne potwierdzenie zakończenia aukcji...."


          oczywiscie, nie kazdemu chce sie robic zadyme, włacznie ze sprawa w sądzie, szczególnie jak kasa nie jest zbyt duża. Widocznie sprzedawcy na to liczą.
          W takich wypadkach warto zwracać się (nieodplatnie) do UOKiK
          • triismegistos Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 23:40
            Sprzedawcy to akurat na nic nie liczą, realizują politykę sklepu.
          • iziula1 Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 08:25
            W treści jest mowa o REKLAMACJI a nie o zwrocie towaru.
            To każdy sklep ustala indywidualnie.
          • aurita Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 15:57
            ha , tego nie wiedzialam i dopuscilam, buty wywalilam (50 zl poszlo sie....).
    • lilly_about Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 12:56
      Zdecydowanie ekspedientce
    • dziennik-niecodziennik Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 12:58
      a to nie jest tak że juz nie trzeba miec paragonu?... coś tam sie mialo pozmieniac przeciez.
      • annajustyna Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:00
        Trzeba - pomijajac juz, ze zwrot ot tak zalezy od dobrej woli sklepu. Przeciez bez paragonu to mozna rzeczy z wyprzedazy po zwyklej cenie zwrocic wink.
    • mamma_2012 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:03
      Trudno powiedzieć, może, jesli płatność była karta był jakiś sposób na wyjaśnienie.
      W Zarze jest np. tak, ze przy zakupie skanuja metke, a przy oddawaniu sprawdzają wszywke. Kiedyś kupiłam tam coś, co miało inny rozmiar na metce i inny na tej wszywce z rozmiarem, więc pewnie, ta wszywka z kodem nie zgadzała sie z paragonem (na szczęście nie musiałam oddawac).
    • chipsi Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:04
      Skłaniam się ku racji sklepu, z tym że biorę pod uwagę możliwość pomyłki na rzecz klientki - np błąd w systemie albo zwyczajnie ktoś dał lub zabrał nie ten paragon z lady. Zdarzyło mi się samej że dostałam paragon innego klienta - ot leżał na ladzie to dostałam. Na szczęście nie był mi do niczego potrzebny.
    • beataj1 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:08
      Racje ma sklep. Co nie zmienia faktu że rozumiem też panie. Sama opisyje swoje paragony od momentu gdy chciałam zwrócić jakąś bluzek i znalazłam w moim pudełku na paragony 4 paragony z pozycją: góra tkana. I wez tu sie człowieku domyśl który paragon to ten właściwy,.
      • kr.opek Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:17
        hhmmm, ja w Reserved oddawałam ubranie bez paragonu, chyba nawet bez wydruku z terminala. Jest taka mozliwość, o ile ekspedientce zechce się odszukać paragonu na ich rolce fiskalnej. Zanim tam poszłam, to trochę poczytałam o prawach konsumenta, dlatego wiedziałam, że taka możliwośc istnieje.
        • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:55
          nie ma zadnego prawa konsumenta dotyczacego zwrotu towaru zakupionego stacjonarnie, to jest tylko i wylacznie dobra wola sklepu.
          • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:03
            a jesli sklep na pismie ( regulamin) zapewnia ze zwroty przyjmuje
            to jak ?
            jak ma wole to przyjmie a jak mu sie odwidzi to nie ?
            czy jednak obowiązuje go jego własny regulamin ?
            • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:40
              To juz trzeba dostosowac sie do warunkow regulaminu. Zapewne paragon jest wymagany.
              • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:43
                to zalezy - do zwrotów tak pewnie tak
                ale np do skladania reklamacji paragon wcale nie jest konieczny - i to jest wykłądnia PIHu
                • thea19 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:45
                  Nie rozmawiamy o reklamacji, bo to zupelnie odmienna kwestia a o zwrotach tzw nieprzemyslanych zakupow w sklepach stacjonarnych.
    • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:18
      dlazcego ekspedinetkom ?
      uwazasz ze sprzedawca niegdy nie oszukuje i nie wyłudza ?

      nie dalej jak wczoraj dalam sie wyrolowac na perlowo przez sprezdwczynie wyłącznie z braku czasu i cierpliwosci

      mocno sie spieszać , ze smędzącym dzieckiem u nogi stalam w kolejce do kasy z kolorową ksiazeczką , dalam do zczyztania kod i laska mi mowi ze ta ksiazeczka kosztuje 4,5zł , a na metce naklejonej na ksiazce m takeij z kodem jest jak byk. 3,5zł
      pytam dlaczego = "a bo kody zosataly źle naklejone", pytam czy na wszystkich ksiazeczkach z tej serii ? tak na wszystkich
      oczywiscie - mialam pelne prawo sie nie zgodzic, zazdac skasowania mnei na cene z metki , w razie pyskowania - nawet wołac PIH, grozis skarbówkką , prokuratura i czym tam jeszce .e-matak grozi, zrobic awanturę
      RAcja byal w 100% po mojej stronie ale maly tak marudzil a ja byalm juz tak w niedoczasei ze machenlam reką , zaplacialm tąw wyższą cenę i pobiegłam.
      Taak - dałam sie zrobic w jelenia i jestem wkurzona ale tez swiadomoa ze dokladnei tak robionych jest setki klientów nie pzrze przypadek tylko w calkowicei zaplanowany sposób
      • default Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:40
        mozambique napisała:

        > dlazcego ekspedinetkom ? uwazasz ze sprzedawca niegdy nie oszukuje i nie wyłudza ?


        Dlatego, że nie widzę jaki interes miałyby te panie z nieprzyjęcia zwrotu. Trudno też zakładać, że nie przyjęły "bo tak, bo nam się nie chce". Jakby nie była skomplikowana procedura zwrotu (choć nie jest), to i tak jest lepsza niż półgodzinne boksowanie się z awanturnym klientem. Który, w przeciwieństwie do obsługi, może sobie pozwolić na krzyki i dawanie upustu swojej złości.
        No i dla mnie taka postawa jest zupełnie obca (ja bym po prostu zabrała ciuch, powiedziała "a to trudno, do widzenia" i poszła sobie), więc pani wzbudziła we mnie odruchową niechęć.
        • maggi9 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:43
          Mogły mieć taki interes, żeby nie dać się oszukać. Klienci też święci nie są i pani równie dobrze mogła chcieć zwrócić bluzkę kupioną X lat temu na paragon od bluzki kupionej wczoraj. Dlatego się kody nie zgadzały.
          Pracowałam w sklepie z ciuchami i ludzie mają różne dziwne pomysły włącznie z przeszywaniem metek by coś do sklepu oddać. Także tego...
        • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:46
          Dlatego, że nie widzę jaki interes miałyby te panie z nieprzyjęcia zwrotu. T"

          ty udajesz - czy tak naparwde ?
          nie wiesz jak parcuja laski w sieciówkach ? na smieciówkach , sa rozliczane z efektywnosci , kazdy klient ktory wejdzie do sklepu na jej zmianie i nie kupi nic jest jej wytykany jako stracony i laska dosatej po łbie , kazdy zwrot towaru oe strata tych kilkudziesieciu /kilkuset zlotych z kasy . Robia co mogą, czesto wg wskazan szefostwa zeby nic nie stracic .
          zaloze sie ze gdyby klientak chciala nie zwracac ale wymienic na inny - to nie byloby zadengo problemu
    • aknaszilak Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:20
      E, nie wiem.
      Ostatnio oddawałam coś w C&A, płaciłam kartą, więc zwrot na kartę. Podaję babce kartę, a ona mówi, że płatność nie była tą karta. Zbaraniałam - innej kart nie posiadam, płaciłam ja, dzień wcześniej, więc na 100% pamiętałam i nie mogłam się pomylić. System całe szczęście przyjął, ale w opisie było ewidentnie, że płaciłam niby visą, a tymczasem mam mastercard.
      • aknaszilak Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:21
        A, zmierzam do tego, że system mógł coś skaszanić.
        • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:29
          ja ostatnio jestem wlasnie tzw sporze z MOhito, gdyz wszystko wskazuje na to ze chcą mnie oszukac ( czyli okrasc ) na dwie stówy - w temacie kart podarunkowych

          robilam komus prezent - karte wartosciową o tej kwocie
          to bylo ponad rok temu - wtedy mozna bylo juz istniejacaąkarte "zasilic:" przez internet
          zasiliłam , karte podarowalam , osoba obdarowana idzie do sklepu , chce zapalcic ta kartą - a tam ZERO zł, i w dodatku laska spraezdjaca sie mądrzy ze ich siec nigdy nie zasila kart przez neta ( formularz na oficjalnej stronie MOhito)
          mam potwierdzenei przelewu sprzed roku , mam potweierdzenie zasilenai karty , oczywiscie sprawe zglosilam , na rozpatzrzenie mają 30 dni ,
          wlasnie mija 35-ty dzien i cisza
          podejrzewam ze to oszustwo i szlag mnie trafia - naparwde oszukują na kazdym kroku ?

          tak więc raczej zakładam
          • default Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:14
            mozambique napisała:

            > ja ostatnio jestem wlasnie tzw sporze z MOhito, gdyz wszystko wskazuje na to ze
            > chcą mnie oszukac ( czyli okrasc ) na dwie stówy - w temacie kart podarunkowyc

            Przypuszczam, że to wynik czyjejś omyłki, może niedbalstwa, może jakiegoś jednorazowego błędu w systemie, ale nie sądzę by potężna firma mająca 1500 sklepów kusiła się na "zarobek" na oszukiwaniu klientów w taki sposób. Oczywiście niedbalstwo i dopuszczanie do takich sytuacji jest karygodne i źle o nich świadczy , ale nie podciągałabym tego pod oszukiwanie klientów z premedytacją.
            • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:40
              wiesz - podobnie milaam z APARTEM - przy dwóch róznaych zakupach , w dóch róznych sklepach oszukał mnie sprzedawca - raz sprzedał obraczki zapewiając ze ten model mozna rozszerzyc ( to byl warunek zakupu) a po tem okazalo sie ze stopow 2 rodzajów zloat regulwoac nie mozna u nich , kierownik sklpeu zwali wszytsko na spreadawce , który juz oczywiscie nie pracuje
              w drugim przypadku sprzedawczyni małzowi sprzeddalą bransoletke zapewniając , ze rodzaj zapięcia wymieniają gratis w ciagu miesiąca od zakupu , oczywiscie przy próbie wymiany zapiecia na wygodniejszy okazało sie ze nic podobnego , takeij usługi nie ma o ofercie , czyli laska ordynardnie kłamała
              2 razy poszłą pisemna reklamacja do centrali , ze skargą na konkretne salony i nazwisak kierowników, i 2 razy pieknie pokazali ze klientów mają w dupie i nawet nie odpowiedzieli

              ciezkei miliony wydaja na reklamę w tv wiec co tam pojedynczy klient za tysiąc czy dwa
              • iziula1 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 18:37
                Dziwne, bo ja zgłaszałam reklamacje łańcuszka w APARCIE.
                I mimo tego,że firma mogła spokojnie uznać że to moja wina bo tego typu łańcuszki należy odpowiedni przechowywać,aby nie złamać ich splotu ( nawinięte na rolkę lub luźno leżace w pudełku ale bez załamań) - ja natomiast złamałam splot - łańcuszek z zawieszką ... no cóż traktowałam dość obcesowo wink.
                Firma uznała reklamację, chyba w ciągu 7 dni i zaproponowano mi równowartość zakupu, za którą kupiłam nowy łańcuszek, taki sam wink.
                Ja na APART nie narzekam.
                Podobnie na ITAKĘ jeśli chodzi o sposób załatwienia reklamacji.
                Natomiast CCC omijam szerokim łukiem big_grin


                Natomiast wracając do tematu z głównego wątku - do zwrotu towaru bez podania przyczyn sklep ma prawo żądać okazania paragonu.
                Wymiana towaru także, z tym że sieciówki dają możliwość wymiany zakupu dokonanego w innym mieście, co jest sporym ułatwieniem. Ale paragon to podstawa.
                W tym wypadku rozumiem postawę ekspedientki.

                Przypomniało mi to sytuację z zeszłego tygodnia, kiedy jedna pani awanturowała się na cały oddział banku bo jej komornik zajął konto i BANK mu na to pozwolił! Wyżyła się na pracownikach, a powinna na komorniku.
                Wszyscy klienci banku mieli okazje usłyszec co pani myśli o pracownikach banku i jak głęboko go ma wink

                • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 19:17
                  iziula1 napisała:


                  > Natomiast wracając do tematu z głównego wątku - do zwrotu towaru bez podania pr
                  > zyczyn sklep ma prawo żądać okazania paragonu.
                  > Wymiana towaru także, z tym że sieciówki dają możliwość wymiany zakupu dokonane
                  > go w innym mieście, co jest sporym ułatwieniem. Ale paragon to podstawa.
                  > W tym wypadku rozumiem postawę ekspedientki.

                  I w tej sytuacji klientka paragon ukazała , w tym ze na paragonie widniał zupełnie inny nabity towar, co niestety nie jest to rzadka praktyka ( omyłkowa ,bądź celowa) sklepu
                  Tutaj już kwestia gdybania, a klient ma nieprzyjemności wtedy w razie zwrotu jak widać w powyższej opisanej sytuacji
      • rosapulchra-0 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:31
        No właśnie, odwrotna kaliszanko, coś może być nie tak w systemie, a klient winien..
    • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:54
      A mi się kilkukrotnie zdarzyło kupując obuwie czy ubranie czy to sobie ,czy dzieciom na tą sama cene po prostu został wbity inny produkt , również z gatunku obuwia/ lub odzieży, ale inny choć cena ta sama
      Dopiero potem w domu czasami przypadkowo wylukalam zamiennik na paragonie
      Nawet ostatnio bedac przejazdem przez jakies miasto szybko skoczyliśmy do marketu po wode i owoce na droge i mąż na szybkiego zakupil pasek do spodni, bo zapomniał założyć a za luźno się czul w spodniach i córka bawiąc się paragonem zobaczyla ,ze w miejscu paska był wbity krawat!! cena się zgadzala,ale produkt nie
      • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 13:57
        no i co ?
        przypadek ?
        przeoczenie?
        czy moze jednak zaloznei ze nikt nie zauwazy a my mamy z glowy ewentualne zwroty ?
        • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:04
          ja po prostu w takich sytuacjach jakbym chciała cos zwrócić a na paragonie inny produkt został nabity ( niejednkrotnie tak miałam jak pisałam, np. dziecku sandały zakupiłam a na paragonie widniały tenisówki-cena ta sama), gdyby sklep robił mi problemy, bo towar nie taki z jakim przyszłam nakazalabym nagranie z monitoringu odtworzyć .Na paragonie jest data i godz. wiec wszystko zostaloby zarejestrowane co kupowałam, a co nie
          Przeważnie przy kasach są kamery
          • akniwlam Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:25
            Ale te nagrania z monitoringu są chyba po jakimś czasie kasowane, więc może być tak, że już ich nie będzie w momencie, gdy zechcesz złożyć reklamację sad
            I tak, też zauważyłam, że czasem to, co na paragonie nie zgadza się ze stanem faktycznym. Coraz częściej kupuję w zwykłych sklepach odzieżowych, a nie sieciówkach - tam jakoś łatwiej by się było chyba dogadać w razie reklamacji.
            • joaaa83 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 16:17
              Przecież mają wszystkie transakcje na dziennym paragonie. Poza tym prowadzą pewnie magazyn. Powinny sprawdzić, czy nie doszło do jakiejś pomyłki. Zrobić ksero paragonu, poprosić klientkę o numer telefonu i zbadać sprawę.

              Jeśli klienta ma ometkowaną bluzkę z tego sklepu i paragon, to chyba ma rację a pomyliła się ekspedientka, towar na kasie został źle oznaczony lub coś w tym stylu. Nie dziwię się, że babka się zirytowała na takie "nie, bo kod się nie zgadza".

              Jestem zdecydowanie po stronie klientki. Ja na paragonie sprawdzam w sumie tylko cenę i ogólną nazwę towaru np. bluzka, kurtka. Jakieś nazwy bluzek mnie nie interesują, bo to i taki zazwyczaj dziwne skróty. Aha i teraz to trochę zamieszania, bo czasem kupują bluzkę, a to tunika, albo tunikę, która na paragonie jest sukienką. Tak samo jak spodnie/tregginsy/legginsy.
              • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:08
                joaaa83 napisała:

                Ja na paragonie sprawdzam w sumie tylk
                > o cenę i ogólną nazwę towaru np. bluzka, kurtka. Jakieś nazwy bluzek mnie nie i
                > nteresują, bo to i taki zazwyczaj dziwne skróty. Aha i teraz to trochę zamiesza
                > nia, bo czasem kupują bluzkę, a to tunika, albo tunikę, która na paragonie jest
                > sukienką. Tak samo jak spodnie/tregginsy/legginsy.

                Dokładnie miałam to samo na myśli w powyższym moim wpisie. Klient nawet nie z jego winy zostaje wprowadzony w ślepa uliczkę
          • default Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:35
            szamanta napisała:

            > gdyby sklep ro
            > bił mi problemy, bo towar nie taki z jakim przyszłam nakazalabym nagranie z mo
            > nitoringu odtworzyć

            Naprawdę robiłabyś taki dym ? Dla mnie to jakiś kosmos, pewnie dlatego jestem po stronie ekspedientek - nie dlatego, że na pewno na 100% mają rację (bo może i faktycznie coś kręcą w celu ochrony swoich interesów), ale dlatego, że nie rozumiem takiego podejścia ze strony klienta, w końcu to tylko ciuch za kilkadziesiąt zł. A jak kupuję coś bardzo drogiego to się najpierw 15 razy zastanowię, a potem i tak 3 razy spytam czy na pewno i na jakich warunkach będę mogła dokonać zwrotu.
            • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:54
              > Naprawdę robiłabyś taki dym ? Dla mnie to jakiś kosmos, pewnie dlatego jestem p
              > o stronie ekspedientek - nie dlatego, że na pewno na 100% mają rację (bo może i
              > faktycznie coś kręcą w celu ochrony swoich interesów), ale dlatego, że nie roz
              > umiem takiego podejścia ze strony klienta, w końcu to tylko ciuch za kilkadzies
              > iąt zł. A jak kupuję coś bardzo drogiego to się najpierw 15 razy zastanowię, a
              > potem i tak 3 razy spytam czy na pewno i na jakich warunkach będę mogła dokonać
              > zwrotu.

              Jeżeli faktycznie sklep wbił inny produkt i nie chciał później przyjąć zwrotu to nie żaden dym na sam start , ale domaganie się swoich praw reklamacyjnych
              Bo jak kupuje nie jedną rzecz a sporo dla każdego z domowniko i dla siebie ( wyjdzie tego np. z 10 sztuk ubran ) to nie zawsze jestem wstanie na miejscu dokładnie przestudiować paragon czy akurat ten produkt zgadza się z moją marka zakupiona,krok po kroku analizować każdy produkt z wpisem na paragonie, po fakcie dopiero się to dostrzega, a jak widać ...mogą być wtedy już klopoty
              Niektórzy kupują ciuch za kilkadziesiąt zl , ja np mogę kupic cos za 250 zł od jednej sztuki i reklamacja jest dla mnie raczej dosyć oczywista ,jeśli cos nie tak . Jeżeli sklep bylby nieustapliwy to jednym slowy... niech spieprzają , więcej tam bym nie zajrzała i dosyć negatywna opinie wystawila,mozliwe ze nawet zaistniałą sytuacje zgłosiłabym do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ,że sklep wydaje paragony nie zgodne z zakupem produktu i na tej podstawie nie chce rozpatrywać reklamacji. Sklep działa na niekorzyść konsumenta i tyle by mnie widzieli więcej
              • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:56
                na niekorzyść KLIENTA *
            • burina Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 22:47
              default napisała:

              > ale dlatego, że nie roz
              > umiem takiego podejścia ze strony klienta, w końcu to tylko ciuch za kilkadzies
              > iąt zł.

              Let them eat cake!

              Ewentualnie:
              My o niebie, Ty o glebie.
            • asia_i_p Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 08:39
              Czyli bardziej jesteś skłonna stanąć po stronie kogoś, kto być może kręci, niż kogoś, kto dochodzi swoich racji, bo dochodzenie swoich racji poniżej określonej kwoty jest nieeleganckie? A powyżej jakiej kwoty już można?

              Dla mnie to jest dziwne pojęcie, które konsekwencjami pomyłek wynikających z niedbalstwa czy też nawet celowych, obciąża ofiary tych pomyłek, bo mogły się bardziej postarać albo nie ma się o co kłócić.
            • jolunia01 Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 19:26
              default napisała:

              > Naprawdę robiłabyś taki dym ? Dla mnie to jakiś kosmos, ... nie roz
              > umiem takiego podejścia ze strony klienta, w końcu to tylko ciuch za kilkadzies
              > iąt zł. ...

              Niektórzy na te kilkadziesiąt złotych pracują cały dzień, a niekiedy dłużej. Ja też bym nie odpuściła, nie mam sklerozy i wiem co gdzie i kiedy kupiłam.
    • lauren6 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 14:57
      Chyba klientce. Jak towar ma metke to po co dążyć do awantury na cały sklep, która odstraszy innuinnych klientów?
    • conena Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:01
      no a co z zasadą klient nasz pan?
      sprzedawczynie powinny wykazać minimum dobrej woli i pomóc jakoś klientce, a nie zapierać się jak żaby błota.
      • mozambique Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 15:41
        no a co z zasadą klient nasz pan? "

        dziecko jestes ? smile
    • slonko1335 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 16:13
      HM to nie był? Jakiś czas temu kupiłam córce legginsy. Legginsy sie jej nie spodobały i chciałam zwrócić. Patrzę a na paragonie(mój jedyny zakup wtedy w sklepie, zgadzała sie data i cena ale na bluzki była akurat taka sama, przede mną klienta nie było żadnego)-"basic-góra", nie wiem czy kod się zgadzał czy nie bo jakiś numerek był ale z niczym na metce powiązać go nie mogłam. Nie wiem czy przyjęto by mi zwrot ale teraz kupując w HM zawsze sprawdzam paragon a tamte legginsy odkupiła ode mnie koleżanka dla córki, wiec nie próbowałam zwracać nawet.
    • yuka12 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 16:49
      Roznie z tymi paragonamo bywasmile. Trzy dni temu kupilam kilka ubran dla dzieci w Tesco. Przed wyjsciem ze sklepu maz namowil mnie na sprawdzenie paragonu. Patrze, a tam dwie ostatnie pozycje: "spodnie meskie". Spodnie owszem kupilam ale chlopiece i w zupelnie innej cenie. Wrocilam do kasy reklamowac i okazalo sie ze po 1. pozycje dotyczyly chlopiecych koszulek z krotkim rekawem (faktycznie cena jednej taka jak tych spodni) i po 2. koszulki byly w promocji, czego w paragonie nie uwzgledniono. Sprzedawczyni, trzeba przyznac, bylo glupio i przepraszala, pienieadze oczywiscie zwrocila. Ale ciezko byloby udowodnic po kilku dniach, ze spodnie meskie to chlopiece koszulki w dodatku w promocjismile.
      • szamanta Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:05
        . Ale ciezko byloby udowodnic po kilku dniach,
        > ze spodnie meskie to chlopiece koszulki w dodatku w promocjismile.

        Wlasnie również nie raz na paragonie takie pokickane zapisy miewam, a najgorsze jak sklep na paragonie własne skróty używa , to już całkiem domyśleć się nie da do czego ten skrot, czy dziwne określenie obowiązuje , czy aby na pewno na to za co zapłaciliśmy
    • nanuk24 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:16
      Coz, gdyby ekspedientkom sie chcialo, to by bez problemu sprawdzily(chociazby z czystej ciekawosci), czy ta bluzka byla ostatnio kupowana u nich i dlaczego paragon sie nie zgdza.
    • anorektycznazdzira Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 17:47
      Raczej ekspedientkom.
      Na ich miejscu prosiłabym o pokazanie metek od produktu. Jeśli jest poprawnie zametkowany, to w ogóle nie ma o czym mówić. Jesli metek nie ma- to jak mi niby chcą udowodnić, że rzecz jest tylko źle nabita???
      • yuka12 Re: Scenka ze sklepu 16.02.15, 18:57
        Np. w ASDA kazda czesc garderoby ma swoj numer na wszytej metce. Nawet jak etykietka z cena sie zgubi, mozna sprawdzic produkt w komputerze po tym numerze. Moze wiec tez czasami problem lezy w kiepskim oprogramowieniu danego sklepu?
        • lafiorka2 Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 11:46
          w Pl problem jest taki,że jak sprzedawca ma przyjąc zwrot to broni się rękami i nogami jakby oddawał kasę z własnej kieseni.
          A co ekspedientka była nieomylna?

          co mi po jakimś kodzie? a logo sklepu,adres itp?
    • edelstein Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 12:09
      Klientkom.Kazdemu mordercy w Pl przysluguje domniemanie niewinnosci,wiec klientki tez nie powinny byc traktowane jako oszustki.Sama mam czesto problemy z odcyfrowaniem co stoi na paragonie.
    • zebra12 Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 14:32
      Dlatego kocham Dechatlon. Tam NIGDY nie ma problemów ze zwrotem, wymianą czy czym się tam chce. Paragon niepotrzebny, wystarczy karta stałego klienta. Wczoraj wymieniałam biustonosz i nie miałam żadnego problemu, mimo, że kupiony 3 stycznia.
      Nigdy się nie zawiodłam na tym sklepie.
    • jakw Re: Scenka ze sklepu 17.02.15, 14:43
      Ale porównywała to z kodem kreskowym czy z metką? Bo to w bazie jest podpięte pod dany kod kreskowy to może być całkem co innego niż to co na metce z rozmiarem. Przecież gdy cena w kasie nie zgadza się z ceną na metce to zawsze "wina informatyków". Ja bym nie przesądzała - mam za mało danych. Najlepiej byłoby pewnie sczytać kod kreskowy i zobaczyć co się pod tym kryje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka