Dodaj do ulubionych

Słodkie macierzyństwo

27.02.15, 09:38
Spotykacie się z utopijnymi wizjami macierzyństwa w mediach?
Przyznam, że mnie to już denerwuje. Potem nie dziwne, że niektóre kobiety mają depresję, czy uważają się za złego rodzica, gdy napatrzą się na słodkie uśmiechnięte bobaski. A tymczasem nasze dziecię mimo tej kaszki, czy tych pieluch nadal ryczy, choruje, czy ma kolkę.

Najbardziej przegięta reklama moim zdaniem to ta:



Macie swoje typy w tej materii?
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:44
      Nie.
      Nigdy nie miałam podejścia, że reklamy przekażą mi "całą prawdę, jedynie prawdę i tylko prawdę" o prawdziwym życiubig_grin
      Z tego samego powodu nie irytują mnie reklamy calgonitu, w których bezradna pani rozkłada ręce przy zepsutej pralce "ale ja pranie nastawiłam!"

      Jak zaszłam w ciążę, to zamiast CiP-a zaczęłam czytać Niemowlę i miałam bardzo realistyczny obraz macierzyństwabig_grin


      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
      • zebra12 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:48
        Ciebie i mnie takie reklamy nie zwodzą, ale duża część młodych kobiet "daje się nabrać". Niżej jest właśnie wątek takiej mamy, co wyobrażało sobie macierzyństwo, jako kontakt z uśmiechniętym dzidziusiem, a tu szok i depresja.
        Ja już mam prawie dorosłe dzieci, ale jak zobaczyłam tą reklamę Pampersa to padłam. Moje córki zresztą też. Przegięli z ta propagandą sukcesu.
        • gazeta_mi_placi Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:50
          Bez przesady, ostatecznie są też dzieci pogodne z natury i mało płaczące.
        • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:22
          ale ta reklama to nie jest przewodnik po macierzynstwie tylko ma zaprogramowac nas na kupno pampersa
    • echtom Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:47
      Zaszłam w pierwszą ciążę w epoce przedinternetowej i przedreklamowej, więc miałam wizję realistyczną aż do bólu smile Rzeczywistość okazała się być bliższa reklamom.
      • default Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 10:08
        echtom napisała:

        > Zaszłam w pierwszą ciążę w epoce przedinternetowej i przedreklamowej

        To tak jak ja. Ale ja w ogóle nie miałam żadnych "wizji" - ani lukrowanych, ani realistycznych, do macierzyństwa podchodziłam zadaniowo : jest dziecko, trzeba je ogarnąć, głodne nakarmić, obesrane przewinąć, krzyczące w nocy uspokoić - i tyle. Ani nie oczekiwałam w związku z tym jakichś ekstatycznych doznań, ani nie załamywałam rąk, że czasem nie jest lekko.
    • dziennik-niecodziennik Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:50
      owszem, wkurza mnie lukrowanie, ale - bardziej mnie dziwi ze ktokolwiek dorosły i normalny umysłowo w macierzyństwie widzi WYŁĄCZNIE slodkie, różowe niemowlę, a nie dostrzega osranych pieluch, kolek i nieprzespanych nocy.
      a reklama jest przeurocza swoją drogą smile
      • lily-evans01 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:20
        Hm, jako młoda i bardzo młoda kobieta miałam, przyznam, taką sielankową wizję macierzyństwa wink.
        Powód? Wspomnienie lektur typu "Wymarzony dom Ani" itp. i żadnej znajomej młodej matki. Ani w rodzinie.
        Na studiach JEDNA koleżanka wpadła, bardzo się borykała z niechęcią do własnego dziecka (ostatecznie je zostawiła mężowi niestety i ruszyła w świat) - a my robiłyśmy wieeelkie oczy. Pod koniec studiów ktoś tam może i miał dzieci, czy spodziewał się, ale relacje już się rozluźniały...
        Ale i tak uważam, że mnie nieszczęśliwie trafił się egzemplarz "trudny", przebijający najbardziej realistyczne wizje rozdartego niemowlaka... Na to nie szło się przygotować.
        • lily-evans01 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:22
          A, dodam, że nie mam rodzeństwa.
          Kuzyni starsi.
    • lilly_about Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:50
      Nie bardzo, ale ja nie wierzę tak jakoś w reklamy. Czasem dam sie im uwieść, ale nie wierze, jakoś realistką zawsze byłam.
    • anusia_magda Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:54
      jak sie bardzo chce dziecka, to kobieta nie mysli o tych wszystkich trudnościach, nawet je akceptuje, ale mnie osobiści po urodzeniu dziecka a właściwie po posłaniu do żłobka zdziwiła ilość infekcji, jaką może przechodzić dziecko, nie przypuszczałam że to beddzie aż tak czesto, ale każdemu trafia sie inne dziecko smile
      • anusia_magda Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:57
        A na utopijne wizje macierzyństwa zaczęłam zwracac uwagę po narodzinach dziecka, bo te wszystkie dzieciaczki w filmach to sie praktycznie same sobą zajmują i prawie nie chorują, lub sporadycznie poza tym są usmiechnięte..na reklamy nie zwracam uwagi, chyba że pod kątem ładnych zdjęć.
        • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:24
          ale w filmach tez kobiety nie mają celulituwink
    • ortruda Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:56
      Oj tam.
      Ja teraz takie mam.
      Leży właśnie spokojnie i gada do swoich stóp. Od dwóch godzin tak gada. Ale żeby takie dostać, najpierw musiałam przebrnąć przez egzemplarz typu dziecko Rosemary wink
      Reklama przeurocza.
      A pampersy są wstrętne. Dziękuje Biedronce za Dady big_grin
      • cosmetic.wipes Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 10:03
        Ja miałam odwrotnie, pierwsze jak z reklamy, drugie z piekła. To dopiero szok big_grin
        • echtom Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:00
          Miałam troje jak z reklamy. Nie ma czego zazdrościć - gdyby pierwsze dało mi popalić, pewnie na nim by się skończyło wink
          • blablanie Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:09
            A ja myślałam że drugie będzie promocyjne a tu kicha...rozdarciuch straszny,w dzień bardzo mało śpi...w nocy całe szczęście śpi-budzi się tylko na jedzenie,ale za to co 2-3godziny sad a pierwsze ma chyba adhd - nie usiedzi spokojnie 3sekund,wiecznie biega,skacze,nie lubi zabaw statycznych (oprócz klocków,ale nimi też za długo się nie zajmie...a w niemowlęctwie też horror - ani w wózku ani w łożeczkt ,wiecznie niezadowolona...przez pierwsze 3miesiące nie mogłam wypuścić z rąk bo nie tolerowała nikogo ani nic...chusty też nie...więc moje macierzyństwo ani nie było ani nie jest słodkie...ale mam nadzieję że będzie lepiej...
            • blablanie Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:10
              A jak widzę takie reklamy to nóż mi się w kieszeni otwiera...
        • nanuk24 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:46
          O! To tak jak jabig_grin
          • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:26
            drugi jak sie urodził to w szpitalu kazde dziecko wiecej lub mniej płakało, marudzilo etc
            moj tylko jadł i spał i był taki słodkiii- każdy się nim zachwycał ze mu nic nie przeszkadza, a ja byłam taka szczęsliwa, że wygrałam los na loterii

            ale syn mne... strasznie oszukałwink i jak przyjechalismy do domu, nie minął tydzień i jest maruda do kwadratu

            a wszysycy mowili- łoooo pierwszy był taki płaczliwy to ten pewnie bedzie bezproblemowy...tiaaaa
      • melancho_lia Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:41
        Miałam jak Ty. Pierwszy ciągle marudny, placzacy, trzeba bylo w nocy nosić i lulać, wózka nienawidził jak diabeł wody święconej. I druga- jyz w szpitalu, jak nie jadła i nie spala to leżała grzecznie w mydelniczce i gapiła sie w ścianę. W wózku grzecznie, nocą pobudki tylko na jedzenie. Żadnych wrzasków, spokój i cierpliwość.
        A co do wątku - ja tam nie miałam tv, dzieci wokół żadnych. W sumie nie miałam żadnych oczekiwań. Syna przyjelam naturalnie, razem z jego wrzaskliwością - myślałam wtedy ze każde dziecko tak ma.
    • ashraf Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 09:58
      Ja nie ogladam reklam, bo nie mam tv, wiec moze dlatego lukrowana wizja macierzynstwa mnie ominela wink A serio, to spotkalismy sie z mezem z dokladna odwrotnoscia tego trendu, czyli przedstawianiem bycia rodzicem jednego dziecka w kategoriach Sodomy, Gomory i potopu w jednym. Snucie wizji uwiezienia w domu w dresie, z obledem w oczach i bez chwili czasu na pojscie do toalety, smierc zycia malzenskiego, zawodowego, towarzyskiego, brak snu przez 5 lat i takie tam.
    • lola211 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 10:00
      Uwazam ,ze jest odwrotnie- straszy sie wizja bogwie jakich problemow, a rzeczywistosc okazuje sie duzo mniej klopotliwa.
      A ze jakis odsetek zderzy sie z rzeczywistoscia i bedzie zawiedziona? To normalne,zycie.Maja problem.Tylko czy to oznacza, ze reszta swiata ma sie do tego odsetka dostosowywac?
    • moni_kaw Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 10:26
      reklama to jeszcze pół biedy, wiadomo że ściema od początku do końca;
      mnie najbardziej wkurza "wizja" dzieci pokazywana w polskich serialach - zawsze idą się grzecznie pobawić, myją rączki, nigdy nie drą japy i nie są upier.......ne jedzeniem itd itp;
      jak się do tego doda jednak sporą grupę jedynaków, nie znających realiów z obcowania z młodszym rodzeństwem to faktycznie uważam, że można przeżyć pewne rozczarowanie przez pierwsze pół roku życia swego pierworodnegosmile
      • nadia000 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 13:53
        Dlatego lubię Rodzinkę.pl. Tam są realniejsze te dzieciaki smile
    • 18lipcowa3 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 10:40
      dlaczego przegięta ? moja dwójka właśnie tak spała, całą noc i tak się budziła- z uśmiechem.
    • zabka141 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:16
      A mnie odrobine irytuje obecna moda na gloszenie jakie to macierzynstwo jest trudne, okropne i ze nikt nam nie powiedzial.
    • kandyzowana3x Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:16
      Mam dokladnie przeciwnie. Przed pierwszym dzieckiem nastawialam sie na hardcore jaki opisuja wszedzie , nieprzespane noce, ciagle noszenie na rekach, wielogodzinne placze itd. Odchodzac na macierzynski wszyscy w pracy zyczyli mi wysypiania sie itd.
      A mam dwa promocyjne egzemplarze. Nigdy nie spalam tak duzo jak przy pierwszym dziecku. I nie udaje ze jest zawsze jak w reklamie, ale macierzynstwo zaskoczylo mnie in plus.
    • szamanta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:30
      W mediach taki manewr cukrzenia czegokolwiek mnie nie dziwi, nawet największy szit i kit będą po niebiosa wychwalać, z każdego badziewnego produkt robić perpetuum mobile.
      Ale nie podoba mi się obruszająca reakcja ludzi na osoby, które bo nie dbają o poprawność "polityczną" ,mają śmiałość mówić o również ciemnych stronach macierzyństwa, ze dzieci bywają kochane 5 razy dzienne a również 25 razy chodzące potworności bywają i nie raz ma się paskuda po sufit dość , bo tak potrafi dać popalić
      Trochę cukru jak i trochę goryczki nigdy nie zaszkodzi. Taka wyważona proporcja jest sprawiedliwa
    • run_away83 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:35
      Ja chyba jestem totalnie odporna na różowa i ociekającą lukrem wizję macierzyństwa rodem z reklam i gazetki "Dziecko". Mam duuużą rodzinę, niezliczoną ciotek i wujków, kuzynek i kuzynów. Mam też dużo starsze rodzeństwo które dorobiło się potomstwa kiedy ja sama bylam jeszcze smarkulą. Odkąd pamiętam były w moim otoczeniu niemowlaki, jako nastolatka (12-14 lat) opiekowałam się okresowo malutkimi dziećmi mojego brata - w pełnym zakresie, czyli z robieniem mleka i karmieniem z butli, myciem obesranych tyłków i zmienianiem pieluch (tetra! pampersy były tylko na specjalne okazje bo były drogie), utulaniem do snu maluchów które ząbkowaly albo miały wdęcia. Dlatego nim dorobilam się własnych dzieci, doskonale zdawałam sobie sprawę, że niemowlę to nie jest taka interaktywna lala, która naprzemiennie je i śpi; tylko przedziwne stworzenie, które spędza sporo czasu wrzeszcząc, puszczając na prawo i lewo mleczne pawie, donośnie pierdząc, obsrywając się po pachy, obśliniając siebie i wszystko dookoła i domagając się bezustannej uwagi; a także, że idylla rodem z reklam pieluszek i mleka w proszku pt. "najedzone dzieciątko śpi jak aniołek", nie jest zazwyczaj stanem naturalnym występującym spontanicznie, tylko wymaga kosmicznego wysiłku i świętej cierpliwości.
    • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:46
      Ta reklama przede wszystkim jest obrzydliwa. Jak można zachęcać ludzi do trzymania dziecka w zasikanej pieluszce przez 12h? Fuuuj, serio ktoś tak robi, bo "pieluszka jest sucha"?

      Znajomy jakiś czas temu przy dyskusji o przesypianiu nocy się chwalił, że oni dziecko tak wytresowali, że nawet jak ma kupę w pieluszce to ich nie budzi (wytresowali przez niewstawanie do ryczącego dziecka). No bo przecież można, nie, te nowe pieluchy są takie super, że to nic nie szkodzi... Fuj!
      • nihiru Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 11:59
        Oj czuję, że będzie jatkabig_grin

        Przez 12 godzin to nie, ale faktem jest, że przypadki, kiedy musiałam przewijać dziecko w nocy mogę policzyć na palcach jednej ręki (a już dwójkę mam).
        Kup jakoś w nocy nie robiły, i chyba sucho miały, bo nie płakały. gdyby płakały, to bym przewijała.
        • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:04
          Ale sucho w sensie, nie sikały, czy sucho, w sensie pielucha tak dobrze wiązała? Bo właśnie to drugie mnie obrzydza. To tak jak nie zmieniać przez 12h podpaski, albo tamponu, bo tylko trochę krwi poleciało...
          • run_away83 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:20
            Mam trohe dzieci i poza okresem noworodkowym, kiedy zdarzało im się walnąć w nocy kupę, mogę policzyc na palcach jednej ręki sytuacje, kiedy przewijałam dziecko w nocy - awarie, kiedy pielucha była źle zapięta i siuśki poszły bokiem, powodując kobieczność przeinięcia i zmiany piżamki. Trzeba upaść na łeb, żeby budzić dziecko które smacznie śpi, w celu zmiany lekko zasikanej pieluchy, która temu dziecku w niczym nie przeszkadza.

            Ahha - mocz zdrowego dziecka jest jałowy i nie ma w nim nic, co mogłoby stać się pożywką dla bakterii bytujących na skórze. A absorbenty w pieluchach jednorazowych wchłaniają go na tyle skutecznie, że ze skórą dziecka w zasadzie nie ma kontaktu. Krew miesiączkowa dla odmiany jest doskonałą pożywką dla bakterii i szybko się rozkłada, a tampon nią nasączony jest w stałym kontakcie ze śluzówką pochwy. Tak że porównanie, nomen omen, do dupy.
            • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:39
              Run, ale to nie chodzi o bakterie, a moje własne obrzydzenie. Ciebie brzydzi wytarcie rąk w ręcznik, którego ktoś już raz użył, a mnie 12h mocz w pieluszce wink (i nie dam sobie wmówić, że po jednokrotnym użyciu ręcznika stanowi on już zagrożenie epidemiologiczne).
              • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:32
                mój ma 2 miesiace- u poprzedniego juz nie pamietam dokladnie

                i kupy robi w nocy sporadycznie, ale 2 razy to go w nocy przewijam- przy okazji karmienia- pod ręką czuć ze w pieluszkę jest sporo nasiusiane, choc nic nie przemaka
                • kalina_lin Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 21:31
                  2 miesiecznego to moze jeszcze w nocy przewijałam. Ale starsze dziecko wybudzac na przewijanie? Nigdy.
          • lilly_about Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:25
            Ale to co? Wstawałaś co dwie godziny, budziłaś dzieciaka i zmieniałaś mu pieluche dla zasady?
            • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:32
              Nie dla zasady, przewijałam jak mi się budziła w nocy (budziła się raz, prawie do 3 roku życia, najpierw na jedzenie, potem na picie). I nie mówię o budzeniu dziecka na zmianę pieluchy, bo nie znam niemowlaka, który przesypia ciągiem 12h i nie dałby okazji do jej zmiany przy okazji pobudki. Jak przesypia - to nie wiem, może i bym nie budziła, ale jak się budzi, to nie widzę powodu trzymania go w 12h zbiorze sików.
              • lilly_about Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:34
                Moje dziecko odkąd skończyło 1,5 roku nie budziło się w nocy, więc?
                • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:37
                  I spało 12h?
                  • lilly_about Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:39
                    No jak poszło spać ok. 20, to wstawało ok 7.
                    • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:40
                      To pewnie bym nie budziła, ale brzydziłoby mnie. No sorry, tak mam. Wydaje mi się to ohydne i już.
                      • lilly_about Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:41
                        O jezu. To może przewijaj w rękawiczkach gumowych?
                        • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:51
                          A po co? Ręce się myje po przewijaniu.

                          I nie brzydzi mnie kontakt z pieluchą, tylko z 12h pieluchą i świadomość,że tyłek dziecka, przez 12h w tym siedzi. Ciebie nie musi brzydzić, serio, nie nakładam na nikogo takiego obowiązku wink.

                          I żeby było jasne - dziwi mnie postawa: skoro można trzymać 12h, to trzymam, dla zasady, nawet jak jest okazja (albo i potrzeba, bo pielucha wisi do kolan) przewinąć częściej.
                          • lola211 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 20:14
                            Tak masz i ok, mnie osobiscie nie brzydzi,dziecie spi od kiedy skonczylo pol roku całe noce, więc i spię ja.Pupa sucha i to dla mnie liczy sie najbardziej.Podpasek tez w nocy nie wstaje i nie zmieniam.
                  • ashraf Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:40
                    Moje przesypia 12 h od niepamietnych czasow. Ale pieluche zmieniam na spiocha, nawet oka nie otworzy, bo nie uznaje spania w sikach. Inna rzecz, ze "na trzezwo" nie byloby szans, bo mlody w dzien jest odpieluchowany i obraza majestatu gwarantowana big_grin
              • nihiru Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:44
                Moje budziły mnie, jak im się chciało jeść.
                Ale też trudno powiedzieć, że się budziły - marudziły raczej przez sen.
                Za to jak zdarzyło mi się je przewijać, to się wybudzały i musiałam je usypiać.
                Musiałabym na głowę upaść, żeby budzić je po nocy, żeby je przewinąć z pieluchy, która im wcale nie przeszkadzała.
                • klamkas Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:49
                  Ale ja nie wątpię, że dzieciom nie przeszkadza... Ale mi przeszkadza świadomość wink.

                  I przeszkadza mi trzymanie 12h dla idei, bo tak mówią w reklamie, nawet jak jest okazja zmieniać częściej.
              • run_away83 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:54
                Moje półtoraroczne dziecko aktualnie śpi od 20 do 6-7 rano. Owszem, pije w mleko w ciągu nocy, zazwyczaj dwa-trzy razy, ale pije PRZEZ SEN. Śpi obok mnie i jak ma ochotę się napić to przez sen namierza pierś, przysysa się, pije do syta i odpada. Ja też nie zawsze się przy tym budzę, czasem tylko w półśnie rejestruję, że coś się do mnie przyczepiło, ale nawet oczu nie otwieram. Musiałabym sobie budzik nastawiać i specjalnie budzić synka żeby go w nocy przewijać, a to by już było sado-maso.

                Obrzydzenie akceptuję, to jest uczucie które rzadko kiedy bywa racjonalne i każdy chyba ma jakiegoś fiola w tej materii wink Ale nie zgodzę się, że pozwolenie dziecku na przespanie nocy z niezmienioną pieluchą jest jakieś mega niehigieniczne. Co najwyżej nieapetyczne. Ale u mnie jednak sen mój i dziecka wygrywa z tą nie apetyt z moście wink
              • kalina_lin Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:55
                Moje chdzi spać o 21 i wstaje ok. 7 rano. Sobie nastawiać budzik, żeby go przewinąć? Przespia tak noce odkąd skończył 11 miesięcy. Wcześniej wstawał raz na jedzenie, ale też go wtedy nie szarpałam ze zmianą pieluchy, żeby mi się nie wybudził.
                • tomelanka Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 16:56
                  Moja roczna corka odkąd skończyła 2 mce spi od 18 do 7.30-8 rano. Spi. Bez żadnych pobudek na jedzenie i picie. O 18 kładziemy ja i wyciagamy rano. Chyba by mnie powalilo żeby jej zmieniać pieluche, skoro rano nawet nie jest ciezka, jakby z3 razy było sikniete. W życiu nie miala odparzenia a kupe w nocy zrobila kilka razy przed ukończeniem tych 2 mcy. 14 godzin w 1 pampersie. Syf i dramat big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:30
            ja tez nie rozumiem trzymania dziecka w zasikanej pieluszce, bo dla niego jest sucha

            jest sucha, ale wazy ze 2 kg

            ja synowi zmieniam często pieluchy, nawet jak nie są mocno zasiusiane- bo sama bym nie chciała lezec w siuśkach nawet jakby się żelowały w pieluszce
        • szamanta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 12:08
          Pomijając etap noworodkowy również w nocy dzieciaki nie przewijaliśmy
          No ,ale nie darły się, w nocy spały jak zabite i miały za to dużego plusa ,ze nie budziły się na wyżerke, ani na przebieranie (w nocy siśki jedynie były) .Awantur nocnych nie było
          • azja001 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 13:00
            No jeśli ktos czerpie wiedze na temat życia i macierzyństwa z reklam to jest niedojrzały do tego aby mieć w ogóle dziecko. To chyba są jakies nastolatki oderwane od rzeczywistości.
            Poza tym człowiek musi się rozwijać wraz z sytuacjami w jakich życie nas stawia. Jeśli przy pierwszych schodach życiowych ktoś od razu popada w depresję no to współczuję dziecku takiej matki.
    • kkalipso Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:06
      Nie widzę nic złego w tej reklamie. Dzieci przesypiające całe noce istnieją. Sama takie mam i znam. To dzieci moich znajomych np.
      Dla mnie koszmarem były jedynie choroby i ta niemoc. Dylematy jechać do lekarza czy może jeszcze poczekać, oddać do przedszkola z gorączką, czy kombinować kto zostaje w domu. Dlatego doceniam jak mogę, że mam zdrowe, sprawne, uśmiechnięte dziecko. Cała reszta to pikuś.
      Na budzenie w nocy są różne metody warto próbować/zastosować, a nie poddawać się po pierwszych porażkach. Często jest tak, że rodzice sami przyzwyczajają do bujania/noszenia czy np. rączki tak jak w wątku obok a później się dziwią, że dziecko samo nie może zasnąć i się wybudza co kilka godzin. Siostra mi właśnie opowiadała o takiej koleżance, która urodziła kilka miesięcy wcześniej synka. Przyjechała teściowa i tak małego do noszenia przyzwyczaiła, że dramat. Teściowa się zwinęła a oni mało się nie pozabijają ze zmęczenia.
    • agaja5b Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:32
      Wiesz co reklamy reklamami, kazdy normalny i zdrowy na umysle mniej więcej wie ze to mniejsza lub wieksza sciema majaca na celu sprzedaż produktu. Gorzej że na ralną wizję miłości, związku, w końcu macierzyństwa wciżą często nie ma co liczyc u własnej matki, babki czy innych kobiet z otoczenia, za to wciąz jest bardzo duza kontrola i wymaganie od kobiety by sie ogarnąć i dostosować, nie oczekiwac pomocy czy innej fanaberii.
    • gazeta_mi_placi Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:53
      Czyli nie taka ciężka opieka nad dzieckiem skoro wystarczy przebierać je tylko dwa razy dziennie.
    • lucy-luka Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 15:57
      Co cię tak w tej reklamie mierzi? To, że twoje dziecko nie śpi w nocy czy to, że wiele jednak tak? Moje dzieci przesypiały noce odkąd skończyły 4-5 miesięcy, całe, po 11-12 godzin bez pobudek. Nie wyobrażam sobie zmieniania im w nocy pampka wink
    • amy.28 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 16:38
      nie wiem, moj syn dokładnie tak wygląda jak wstaje. w ogole jak płacze raz na tydzień to jest dużo a ma dwa lata i uśmiech mu z buzi nie schodzi. taki typ, wiecznie zadowolony. nie każde dziecko drze się zdniami i nocami a poza tym jaką byś chciała tą reklamę pampersów? z wrzeszcącym bachorem? smile
    • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:19
      dla mnie ta reklama jest urocza choc nie jest jakas wyjątkowa

      natomiast nie jestem osobą, która czerpie wizję świata z reklam- trudno zeby pampers zrobił reklamę gdzie matka z szałem w oczach zmienia 4 raz w nocy pieluchę rozwrzeszczanemu bachorowi
      • aneta-skarpeta Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:20
        aha

        i mimo, że nie zawsze jest lekko i miło z malutkim dzieckiem to nie traktuje macierzynstwa jako pasma udręki.

        moje 1 dziecko bylo kolkowe, duzo płakało- to jest marudne i mało śpi- a jednak mam bardzo duzo milych wspomnień i chwil
        • agunia777 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 17:29
          Ja uwielbiałam tę reklamę: www.youtube.com/watch?v=DBD0u7a9aMM ...i mam 2 chłopców. Cudownych, choć młodszy ma problemy z brzuszkiem, nie jest jak w reklamie Pampersów. Chyba zawsze jest tak, że planując dziecko nie wie się dokładnie jak to wygląda i raczej widzi się to jako "tą lepszą" wersję macierzyństwa. A później cóż..trzeba pokochać i już big_grin
    • memphis90 Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 20:20
      Tych słodkich jest sporo. Ale pamiętam reklamę kaszki, w której matka płakała - to zrobiło wrażenie.
    • mynia_pynia Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 20:45
      Moj jak sie urodził to połozne miwiły ze ma ciemne podniebienie i bedzie dawał w kość wink Był cidownym śpiochem, przez pierwsze kilkanaście dni mialam problem z zasnieńciem w swoim łóżeczku, bo balam sie że go zgniote, ale później spal cudnie. Teraz ma 3 lata i też śpi cudnie tylko źe z nami i nie chce sie iść do swojego pokoju spać sam... buuuu.
    • fomica Re: Słodkie macierzyństwo 27.02.15, 21:16
      Reklama to nie media. W reklamach zawsze wszystko jest lepsze i różowsze.
      Ja mam przeciwne skojarzenia, znajomi i koleżanki są tak chętni do dzielenia się problemami, straszenia, ostrzegania, że można raczej odnieść wrażenie że macierzyństwo to tylko orka, łzy i zgrzytanie zębami. Gdy byłam w 8 mies. ciąży, na spotkaniu rodzinnym ciotki i teściowa urządziły sobie wieczór wspomnień i na wyścigi wspominały swoje traumy - choroby dzieci, swoje niedomagania, bóle, stresy i wysiłek.
      Dla mnie macierzyństwo jest łatwe i przyjemne, od samej drugiej kreski wszystko idzie gładko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka