beatrycja.30 06.03.15, 16:03 foch.pl/foch/1,137842,17516060,Oszczedzanie__jak_to_zrobic_.html#BoxLSLink Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia_i_p Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:18 Ja nie wiem, czy ta kobieta w ogóle prowadziła kiedyś dom i płaciła rachunki. Skąd ona wytrzasnęła kwotę na opłaty 500 zł? U nas czynsz+śmieci+telefon+internet+ telewizja+uśrednienie za gaz i prąd na miesiąc to około 1000 zł. W tym czynsz to prawie 700 zł, więc niewiele tu się da pomanipulować. Nie mówiąc już o tym, że jej zestawienie nie zawiera ubrań (może jej się wydaje, że H&M i lumpeksy są darmowe), wydatków na zdrowie, wydatków na sprzęt domowy, wydatków na dzieci, remont samochodu, ubezpieczenia itd. Nie mówię, że się nie da oszczędzić, ale to nie jest kwestia kupienia wina o 20 złotych tańszego czy rezygnacji z niepotrzebnych duperelek, tylko kwestia rezygnacji z rzeczy przydatnych, a nie niezbędnych. Nie wybór między Almą a Biedronką, tylko między tańszym a droższym w Biedronce. Nie rezygnacja z chanelki i kawy za 15 zł, tylko z torebki w ogóle i z wyjazdów w ogóle. A już to rozliczanie ludzi z tego, że na pewno zarabiają dwie średnie krajowe na rodzinę, tylko najwyraźniej namiętnie kupują drogie kawy i wina dowodzi, że kobieta nie wie, w jakim świecie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:24 Dokładnie. Takie bla, bla, bla dla młodych bezdzietnych panienek. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 15:50 Zbiór luźnych myśli, zero konkretów. Mniej więcej jakby pani sobie w maglu podumała. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:56 CytatA już to rozliczanie ludzi z tego, że na pewno zarabiają dwie średnie krajowe n > a rodzinę, tylko najwyraźniej namiętnie kupują drogie kawy i wina dowodzi, że k > obieta nie wie, w jakim świecie żyje To też, ale absolutnie najbardziej rozczulił mnie pomysł oszczędzania na jedzeniu, żeby zakupić perły - jakże zdrowo, ekonomicznie i rozsądnie Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:59 Żyłam sobie w nieświadomości do okolo 32 lat, najpierw rodzice dbali o rachunki później moj facet. I tak mi sie cała pensja rozchodziła, bo wydawalam nadwyżki na ciuchy. Teraz płace pół kredytu i comiesieczne rachnki jak leci, maz ubezpieczenia i za ogrzewanie domu, do tego kupuje ciuchy dziecku i mimo ze zarabiam o 2/3 wiecej niz 5 lat temu to dalej nuc mi nie zosraje Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:09 Dobrze napisane, ten artykuł jest śmieszny, a rady może fajne, ale dla tych, którzy kupkują kasą i nie wiedzą, jak się żyje w świecie ludzi z przeciętnymi dochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:49 Co do artykuły, nie dyskutuję, ale przesadzasz z tym zdziwieniem, że rachunki mogą wynosić 500 zł. U mnie- Wrocław, nowe budownictwo - czynsz ze śmieciami 308 zł, prąd około 100 zł, internet 50 zł. Telefony w miksie 2 po 30 zł/miesiąc, łącznie jakieś 520 zł, ale rocznie wychodzi ok. 6000 (12x500) albo nawet mniej, bo na ogół wypada nam jeden rachunek za prąd lub jeden czynsz. Naprawdę, nie każdy ma czynsz w wysokości 700 zł (współczuję), abonament na iphone lub pakiet TV z HBO czy innym Canal +. Nie każdy ma nawet gaz (a jak miałam, to pamiętam, że rachunek wynosił jakieś 20 zł/2 miesiące, no i prąd odpowiednio niższy, bo kilowaty nie szły na gotowanie rosołu. 500 zł jest naprawdę wykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:06 To jak to się u was dzieli w czynszu między śmieci, ciepłą i zimną wodę, ogrzewanie, utrzymanie części wspólnej, fundusz remontowy i opłatę za administratora/ względnie koszta administracyjne, jeśli administrujecie sami? Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:21 śmieci 19 zł, zużycie wody i odprowadzenie ścieków 69,75 podgrzanie wody 56,55 ogrzewania opłata stała 14,86 ogrzewanie opłata zmienna 44,50 fundusz remontowy 18,05 (dopiero od października 2014, wcześniej było 0, więc do niedawna czynsz miałam jakieś 286 zł. utrzymanie części wspólnej 80,89 W TYM wynagrodzenie zarządcy 18,05 Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:30 Bardzo krótko tam mieszkasz, prawda? W zupełnie nowych budynkach, gdzie obowiązują jeszcze gwarancje dewelopera i zarząd tak jest. Nie zrozum mnie źle, bo nie o złośliwość chodzi, ale: nie przyzwyczajaj się. W jedno nie bardzo wierzę: w opłatę stałą za ogrzewanie na poziomie 14 złotych. Chyba że masz bardzo mały lokal i tak wyliczono, ale i tak brzmi nierealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:00 Zależy, jak interpretować krótko W kwietniu miną 4 lata odkąd odebraliśmy klucze, więc gwarancji dewelopera nie mamy już od roku. I od kwietnia 2010 płaciliśmy czynsz, łącznie z opłatami za wodę i ogrzewanie (które potem zostały oczywiście rozliczone). Owszem, czynsz się kilka razy zmieniał, najpierw z bodajże 330/mc spadł w dół (zmiana prognoz zużycia wody i ogrzewania + wspólnota zdążyła zmienić firmę sprzątającą i firmę od zieleni, co dało jakieś 10-15 zł. oszczędności miesięcznie), potem został podniesiony o koszt funduszu remontowego. Nie mam złudzeń, czynsz na pewno prędzej czy później zdrożeje. Ale raczej marne szanse, że skoczy nam nagle o 150 zł. - tak, żebym dobiła do statystycznych 700 zł. rachunków. Zaś co do ogrzewania - naprawdę nie mam żadnego interesu, żeby zaniżać opłatę stałą Nie wiem, z czego ona wynika, czy rzeczywiście jest taka nieprawdopodobnie niska. Na rozliczeniu mam 0,30 zł. za jednostkę x wielkość lokalu (mieszkanie ma dokładnie 49,53 m sqrt, więc nie jest jakieś mikroskopijne) wychodzi właśnie 14,86 zł. To jest naprawdę tak ekstremalnie mało? Pojęcia nie miałam Czego to się człowiek może z forum dowiedzieć w piątkowy wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:07 mandolinka.bramborova napisała: Zaś co do ogrzewania - naprawdę nie mam żadnego interesu, żeby zaniżać opłatę stałą Nie wiem, z czego ona wynika, czy rzeczywiście jest taka nieprawdopodobnie niska. Na rozliczeniu mam 0,30 zł. za jednostkę x wielkość lokalu (mieszkanie ma dokładnie 49,53 m sqrt, więc nie jest jakieś mikroskopijne) wychodzi właśnie 14,86 zł. To jest naprawdę tak ekstremalnie mało? Pojęcia nie miałam Czego to się człowiek może z forum dowiedzieć w piątkowy wieczór Uważam, że za ogrzewanie płacisz bardzo, ale to bardzo mało. Też chciałabym tak. Ja mam mieszkanie 34 m2 i za samo ogrzewanie płacę 130 zł miesięcznie i jeszcze często zakręcam kaloryfery jak wychodzę do pracy. Mam niestety podzielniki na kaloryferach, jak miałam cieczowe to płaciłam więcej, od kilku lat mam elektroniczne to wychodzi trochę taniej, ale i tak uważam podzielniki za oszustwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:23 Może to kwestia ocieplenia budynku albo paliwa, jakim się ogrzewacie? My mamy współdzieloną z 3 innymi blokami kotłownię gazową. Mieli nas przyłączyć do sieci miejskiej, ale coś nie wyszło - a wtedy pewnie byłoby jeszcze mniej. Tak czy owak, jestem zdziwiona, że ten mój czynsz jest uznawany za wyjątkowo niski (myślałam, że to raczej średniak, że chociażby w mniejszych miastach jest niższy). Muszę opowiedzieć sąsiadom, że z tymi naszymi opłatami jest naprawdę nieźle, skoro wszyscy tak piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:31 mandolinka.bramborova napisała: > Może to kwestia ocieplenia budynku albo paliwa, jakim się ogrzewacie? My mamy w spółdzieloną z 3 innymi blokami kotłownię gazową. Mieli nas przyłączyć do sieci miejskiej, ale coś nie wyszło - a wtedy pewnie byłoby jeszcze mniej. > Ja 15 lat temu kupiłam mieszkanie w nowym bloku. Blok od początku ocieplony styropianem i opomiarowany (wszyscy mamy osobne liczniki na prawie wszystko). Przez pierwsze 8 lat w moim bloku było ogrzewanie gazowe. Było drogo i zimno. Po wielu protestach w końcu przełączono nas pod ogrzewanie z kotłowni miejskiej. Od tej pory jest taniej i cieplej. Mam mieszkanie bardzo słoneczne, wszystkie okna (aż dwa) na południe, mieszkanie środkowe tylko ostatnie piętro i za ogrzewanie za tamten sezon grzewczy zapłaciłam ponad 1500 zł. Jak jest ostra zima to wyjdzie więcej. Miasto 200 tys. mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:13 Moja mam za gaz miasto male niecale 50 tys mieszkancow, mieskzanie 45 m 2 placi okolo 100zl jak nie ponad. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 15:50 W tak małym mieszkaniu może nie dobijesz do 700, ale jak zamieszkasz w wygodnym dla czteroosobowej rodziny mieszkaniu (Twoje takie nie jest) to się okaże, że te 700 zł to za mało. Mieszkam w tym samym mieście, w mieszkaniu z wielkiej płyty ze stosunkowo niskim (jak porównuję ze znajomymi) czynszem, za ponad 80 m płacę tego czynszu 700 zł, do tego prąd ponad 150, telefony 3 osób (jedna ma na szczęście służbowy) - 120. Z czystej ciekawości - 19 zł za śmieci to za ile osób? Artykuł jest pisany chyba z pozycji osoby, która ma dwie pensje, mikromieszkanie i brak dzieci na utrzymaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira ale 1 osoba mieszka 09.03.15, 06:05 albo jest zameldowana/zgłoszona jedna: śmieci 19 PLN. My mieszkamy jako 4-osobowa rodzina i nasze śmieci, segregowane, kosztują ponad 60/msc. Kotłownia Wam fajnie tanio wychodzi, musi być to dobrze zorganizowane, poza tym dla 1 osoby 50 m nie musisz tyle grzać co rodzina z dziećmi na 80m Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:28 Macie bardzo niskie koszta ogrzewania i bardzo niski fundusz remontowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:41 Fundusz został ledwo przegłosowany, bo się niektórym nie podobało, że jest taki wysoki Co do ogrzewania, już do mnie dotarło, że jest wyjątkowo tanie. Ale fundusz na podobnym poziomie chyba często się zdarza w nowym budownictwie - czy może tutaj też się zdziwię? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:44 mandolinka.bramborova napisała: Ale fundusz na podobnym poziomie chyba często się zdarza w nowym budownictwie - czy może tutaj też się zdziwię? > Fundusz remontowy w nowym bloku może być taki niski. Ja też taki miałam. Jak kiedyś można było odliczać ten fundusz od podatku to był wyszczególniony i u mnie (wtedy nowy blok) wynosił kilkanaście złotych miesięcznie. Teraz nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:15 A ja nie kwestionuję, że jest, tylko lekko zazdroszczę. U nas jest złotówka od metra i myślałam, że to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:49 > śmieci 19 zł to za zgłoszoną jedną osobę tyle wychodzi we Wrocławiu I czynsz jak za kawalerkę. Pomyśl, że masz 3 pokoje i 4 domowników - inny czynsz, inne opłaty za wodę, prąd, śmieci - nie zamknie się w 500 z ogrzewaniem. A pensja np. taka sama jak u ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 07:53 No dokładnie - na sam fundusz remontowy płacę 127 zł, łącznie za czynsz ok. 450 (przy większej liczbie domowników było grubo ponad 500) - bez ogrzewania i ciepłej wody. Za ogrzewanie płacę ok. 300 zł w łagodną zimę, 500-600 w ostrą. Do tego gaz, prąd, media - wychodzi od 800 do 1400 zł miesięcznie. Jedna pensja 1800 zł, do niedawna 3 dzieci na utrzymaniu. Czekam na sugestie, bym sprzedała mieszkanie i przeprowadziła się z rodziną i stadkiem kotów do kawalerki Odpowiedz Link Zgłoś
echtom PS 07.03.15, 07:56 Jeszcze miasto musiałabym zmienić, bo w moim są jedne z najwyższych opłat w całej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: PS 07.03.15, 10:41 Smieciowe są jedne z większych właśnie we Wrocławiu. I jeśli koleżanka napisała wyżej, że "tylko 19 zł", to znaczy że zgłosiła tylko jedną osobę (może faktycznie mieszka sama, nie posądzam o oszustwo), ale wtedy nie ma co porównywać wydatków z większością ludzi. Singiel w kawalerce to inne koszty śmieci, wody, prądu, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:14 Czynsz ze śmieciami, woda, ogrzewanie i funduszem remontowym wynosi 300? Zresztą, nawet, jeśli gdzieś tam tyle wynosi jakimś cudem, bo norma to to jednak nie jest, to wyliczenia pani są tak uczciwe, jak wyliczenia Środy, że przecież wystarczy pracować w budżetowe na niepełny etat 10 minut spacerkiem od domu i nadać pewna panią do sprzątania i juz można spokojnie godzić karierę z macierzyństwem, a jak komuś się nie udaje (bo nie mieszka w nowym budownictwie we Wrocławiu dziesięć minut od pracy), to Z NIM jest coś nie tak. Wypadałoby jednak podać wartości ysrefnione. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:33 Po pierwsze, staraj się dzielić wypowiedź na zdania, łatwiej będzie czytać. Po drugie - nie prowadziłam powszechnych badań nt. wysokości czynszów, jakie płacą wszyscy Polacy, podałam, jaki mam ja i jakieś 111 rodzin w moim bloku, zatem nie wiem, czy to norma - nie mnie decydować o normach, ale tobie też nie - bo skąd niby możesz to wiedzieć? Pisanie o uczciwości moich wyliczeń sobie daruj, bo ani nigdzie nie skłamałam, ani też nie próbuję udowodnić, w przeciwieństwie do niektórych, że moja wizja rachunków Polaków jest jedyna prawdziwa. Chciałam tylko pokazać, że rachunki na 2 osoby MOGĄ wynosić 500 zł i nie musi się to wiązać z mieszkaniem pod mostem lub w lepiance. Dodałam, że chodzi o Wrocław, żeby było wiadomo, że chodzi o duże miasto, na dodatek jedno z droższych jeśli chodzi o ceny zakupu czy wynajmu mieszkań - czy to możliwe, żeby w kwestii czynszu aż tak strasznie zaniżało średnią. Nie zaś po to, żeby mi nieznajome babeczki z forum zazdrościły mieszkania w nowym budownictwie we Wrocławiu (jakby to było jakieś wielkie halo). Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:34 Ależ przecież ja nie oczekuję od ciebie, żebyś robiła rycerz na temat średnich kosztów ogrzewania oczekuję tego od niuni , która pisze w temacie artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:41 mandolinka.bramborova napisała: > Co do artykuły, nie dyskutuję, ale przesadzasz z tym zdziwieniem, że rachunki mogą wynosić 500 zł> No to ja zazdroszczę wszystkich opłat w miesiącu na poziome 500 zł. Ja mam małe własnościowe mieszkanie (34 m2) i miesięczne opłaty (rachunki) to u mnie ponad 700 zł i ciągle rosną. Do opłat stałych wliczam bilet miesięczny na tramwaj (90 zł). Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:45 To może w takim razie popełniłam błąd, bo ja nie wliczyłam transportu do rachunków. Do niedawna też miałam podobnie - 80 zł miesięcznie za zbiorkom, od niedawna auto - więc i wydatki, wiadomo, wyższe (choć benzyna nie mieści się mojej definicji "rachunków") Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:55 mandolinka.bramborova napisała: > To może w takim razie popełniłam błąd, bo ja nie wliczyłam transportu do rachunków. Do niedawna też miałam podobnie - 80 zł miesięcznie za zbiorkom, od niedawna auto - więc i wydatki, wiadomo, wyższe (choć benzyna nie mieści się mojej definicji "rachunków")> > Ja codzienny transport zaliczam do stałych opłat, ponieważ co miesiąc muszę ten bilet kupić. Ty benzynę też musisz kupować regularnie jeżeli co dzień tym autem jeździsz. Dolicz jeszcze wszystkie koszty związane z utrzymanie auta, ubezpieczeniem. To co rocznie wydajesz na auto podziel na miesiące i dolicz do opłat stałych. Mając auto na pewno masz większe koszty komunikacyjne niż ja, ale masz też komfort jazdy nieporównywalny - ten komfort uważam za bezcenny. Ja niestety nie umiem jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:08 Aż spojrzałam jeszcze raz do artykułu i już wiem, dlaczego nie zaliczyłam opłat za transport do rachunków - bo w artykule są one wyszczególnione osobno: "Nawet jeśli 2000 zł idą na spłatę kredytu, 500 zł na opłaty, 1500 zł na jedzenie, 400 zł na benzynę i bilety" Zatem uznałam, że 500 zł rachunków to opłaty typu czynsz i media, a nie benzyna czy bilety MPK. Pozostaje tylko kontrowersja, do której kategorii zaliczyć ubezpieczenie i naprawy samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:13 mandolinka.bramborova napisała: Pozostaje tylko kontrowersja, do której kategorii zaliczyć ubezpieczenie i naprawy samochodu > Ja bym zaliczyła do stałych. Dla mnie opłaty stałe poza rachunkami, to przede wszystkim jedzenie, leki na stałe choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:37 >Mając auto na pewno masz większe koszty komunikacyjne niż ja, Pod warunkiem, że nigdy nie musisz jeździć za miasto i kupować biletów płacąc za każdą osobę oddzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:50 minor.revisions napisała: > > Pod warunkiem, że nigdy nie musisz jeździć za miasto i kupować biletów płacąc za każdą osobę oddzielnie. Rzeczywiście, jak się wyjeżdża za miasto własnym autem to wychodzi taniej, no i ten komfort, wygoda, oszczędność czasu, nie musisz stać na przystankach, jechać w naładowanych pociągach czy pekaesach. Odpowiedz Link Zgłoś
e_on Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 23:33 Tak, moja mama np. ma czynsz ok. 300 (za ok. 40m2 i 2 pokoje) więc się da. Ale... rodzina ma inne potrzeby niż jedna starsza pani, umówmy się. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 00:34 > Tak, moja mama np. ma czynsz ok. 300 (za ok. 40m2 i 2 pokoje) więc się da. "się da" ma w sobie założenie, że jak się zepniesz, to sobie obniżysz czynsz, a jak masz wysoki, to wina wylącznie twojego nieudacznictwa w oszczędzaniu. Może umówmy się, że niskie czynsze się zdarzają, a nie, że "się da", bo ich cena przecież zazwyczaj nie zależy od lokatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:21 Asia- w punkt! Dokładnie tak. Poza tym jak ktoś się zabiera za pisanie o finansach, nawet domowych, mógłby poprawnie rozróżniać netto od brutto, bo idiotycznie to w takim tekście wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 15:56 Odruchowo zaczęłam przeliczać to netto średniej krajowej na brutto i zdziwiłam się, kiedy tak urosła. Po czym się okazało, że dla pani brutto czy netto nie ma specjalnie znaczenia, a jest jeszcze kategoria "na rękę". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:37 Nie mówię, że się nie da oszczędzić, al > e to nie jest kwestia kupienia wina o 20 złotych tańszego Wino tańsze o 20zł to się chyba darmowe nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 11:05 Bądźmy sprawiedliwi. Artykuł jest na FOCH-u, a więc stworzony przez młodą wykształconą z wielkiego miasta i dla określonej grupy osób, z zasady podobnych do niej. Dodatkowo autorka jest niedzieciata, co powoduje, że ematki czytają go jak bajki o żelaznym wilku. Jej indywidualne wydatki, kwestionowane z każdej strony, mogą być prawdziwe w jej sytuacji, w innych już oczywiście nie. Niewątpliwie artykuł niesie ważne przesłanie (dla takich jak guderianka i ja banalne), dla wielu nieźle zarabiających, ale nie odkładających ani grosza "bo się nie da", odkrywcze, że warto oszczędzać nawet na drobiazgach. Wiadomo, każda sroczka swój ogonek chwali, a więc jeden woli wyrzec się kawy, drugi wakacji na końcu świata, a trzeci nigdy nie pójdzie na emeryturę i będzie pracował do śmierci. Jest i spora grupa ludzi, którym oszczędzenie czegokolwiek wydaje się totalną abstrakcją, bo zarabiają grosze. Tylko chyba ta ostatnia grupa, nie identyfikuje się z problemami pierwszego świata poruszanymi na FOCH-u. Sam znam sporą grupę singli, dinks-ów, a nawet małżeństw z dziećmi, którzy pomimo znacznych zarobków nic nie oszczędzają, lecz żyją na kredyt (hipoteczny, samochodowy, gotówkowy, na karcie itp.). Nie dzieje się tak z powodu braku dochodów, lecz raczej rozkręconej spirali wydatków. W efekcie nawet ludzie o dochodach w wysokości 5-6 średnich krajowych na parę, nie mają żadnych oszczędności. I do nich przepija autorka artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 16:13 > Bądźmy sprawiedliwi. Artykuł jest na FOCH-u, a więc stworzony przez młodą wykształconą z wielkiego miasta i dla określonej grupy osób, z zasady podobnych do niej. Dodatkowo autorka jest niedzieciata, co powoduje, że ematki czytają go jak bajki o żelaznym wilku. Bylibyśmy litościwi, gdyby niedzieciata autorka w pierwszym zdaniu nie zacytowała MATKI DWÓJKI DZIECI, że ta twierdzi, że nie ma z czego oszczędxzać. Więc jakby od razu sugeruje, że ten artykuł jest również dla matek i że ta matka mogłaby się do jej cudownych rad zastosować i już by się jej nalało z pustego w próżne. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 22:51 my mamy sam czynsz 1200, oprócz kredytu i mediów Odpowiedz Link Zgłoś
fikus_na Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:39 Zgadzam się z przedmówczyniami. I wódkę kumplowi też fajnie postawić czasem. I w podróż pojechać. Mało że tekst naiwny to jeszcze założenia wątpliwe. Przykład Zary jako tanich ciuchów...? Kiedy chyba nawet hm w Polsce nie jest dostępny cenowo dla wszystkich, czy tam prawie wszystkich. Przynajmniej poza wyprzedażami. Odpowiedz Link Zgłoś
siebiatynska_m Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 16:41 Wprawdzie art. ten ematki nie dotyczy,bo te to kierowniczki lub z własnymi firmami... Pietam jak wysmiewaly łaskę ,która miała 30 tys. na lokacie-dla ematki to zenujaco malo... A tak bez ironii- art. mi się podoba i o oszczędzania mam identyczne zdanie. Bardzo licze się z tym ile i na co wydaje. Wychowano mnie tak. Fakt,ze łatwiej nam było,bo mieszkanie po ślubie kupili nam rodzice,wiec kredytu nie mam,ale zawsze odklafamy pewna kwotę każdego m-ca. Samochody- mamy stare: 6 i 8 lat,ale kupumy nowe. gdy będziemy mogli zapłacić za nie gotówką bez kredytu i tak,by nadal mieć pewna kwotę oszczędności. Zakupy codzienne często robię w lidlu,biefroncr czy pss, w cuchlandach tez lubię od czasu do czadu cos sobie wygrzebac. Mi mój oszczędny styl życia odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Ahahhaha 06.03.15, 16:46 Ahahhahaha... dzieci w planach. I wszystko jasne. Opłaty 500 zł?! To chyba za pokój studencki. Bilety + samochód 400 zł?! Rozumiem, że panienka nie płaci OC, AC i nie korzysta z parkingu czy miejsca w garażu. Wakacje poza sezonem? Tak, dla bezdzietnych. Dzieci mają wakacje w wakacje i trzeba im zapewnić opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 17:24 Co w tym śmiesznego , nie rozumiem ? Oszczędzamy od lat-żyjemy oszczędnie, racjonalnie, budżet-tabelkę w exelu prowadzimy od 2004 roku. Nasze opłaty comiesięczne związane z 4 pokojowym mieszkaniem to : multimedia 115zł, prąd 80zł, gaz 30zł =ok. 250zł Kredyt + czynsz = 1700zł Paliwo ( auto 7os a więc nie jakiś mały pierdek) -ok 300zł mc. Ubezpieczenie wypasione w skali miesiąca to ok. 60zł Wakacje poza sezonem-praktykujemy z dziećmi od 2 lat Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Ahahhaha 06.03.15, 17:27 Zapomniałaś dodać, że możecie poza sezonem, bo nie pracujesz więc i tak siedzisz w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 17:30 A co ma do rzeczy ? Wyżej pisałaś o bezdzietności . Wykazałam Ci, że mając dzieci można jeździć na wakacje poza sezonem. Zbiłam Ci argument więc wyciągnęłaś kolejny, że możemy tak robić, bo ja siedzę w domu Jak na Ciebie-zaskakujący brak logiki. Poza tym to, że ja mogę dysponować sobie czasem dowolnie nie pracując na etat, nie oznacza, że mój M ma tak samo. Urlop ma planowany w pracy już w lutym. A co do reszty rewelacji , które wyśmiałaś ?-takie jak opłaty za mieszkanie, auto itd. ? Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Ahahhaha 06.03.15, 17:44 Mogę się wypowiedzieć tylko za siebie. My mamy dość niski czynsz- stałe opłaty co miesiąc to około 900zł plus 1400-1500 złotych niania. Benzyna około 300zł miesięcznie. Dzieci jeszcze małe nie mają sieciówek. Nie mamy kredytu. Serio kobieta pisze o budżecie 1500zł na jedzenie dla iluśtamosobowej rodziny? Bierze pod uwagę chyba tylko swoje wydatki. Mi najbardziej przeszkadza przemądrzały ton pani singielki i taka dumna i blada że ona oszczędza a inni (single?) nie. Nie ma pojęcia o życiu i domowym budżecie w wieloosobowych rodzinach ale się wypowiada. Śmieszne to Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:05 My wydajemy miesięcznie na jedzenie 1500zł - 5 os . 3dzieci + 2 dorosłych. Przy czym nastolatka je więcej niż jej ojciec Mi jej ton nie przeszkadza- i jeśli chodzi o mnie i moją rodzinę i nasze wydatki, które ZNAM i prowadzę dzień po dniu od 11 lat- to ma rację KTÓRA z piszących to emam, wypowiadających się na ten temat wie na ten temat chociaż tyle co ja ? Nie będę skromna, bo na temacie się znam, z pamięci mogę mówić na co ile wydajemy- w każdej chwili sięgnąć do notatek z poprzednich miesięcy i porównać je. WIEM o czym piszę. Wszystkie pozostałe też ? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:23 Tak, od około dwóch miesięcy mam notatki. I dlatego widzę, że w budżecie, który rozpisała, brakuje niektórych istotnych kategorii. U ciebie opłaty się zgadzały, bo wrzuciłaś czynsz i kredyt razem. Ona pisała o 2000 kredytu i 500 innych opłat - jeżeli weźmiemy tani gaz i prąd oraz śmieci, czyli policzymy je w sumie na 120 zł, założymy, że ma tani telefon i internet i nie ma telewizora, to na czynsz zostaje 300-350 złotych. Dawno nie widziałam takiego czynszu. Na jedzenie się zgadza, nawet z dorzuceniem kosmetyków i chemii, ale nadal nie ma w tym kwoty na ubrania, książki, ubezpieczenie i remonty samochodu, leki, ewentualne zwierzęta domowe, czy nawet tę jej "tanią" kawę poniżej 15 zł. Kobieta nie doszacowuje wydatków i przeszacowuje oszczędności, jakie można uzyskać rezygnując z towarów luksusowych. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:28 Asiu, bo budżet każdej rodziny jest inny. Bardziej ogólny, bardziej szczegółowy. Dlaczego piszesz tani gaz i tani prąd ? Nie ma taniego-można go zużyć więcej lub mniej. Dlaczego napisałaś śmieci- dla mieszkańców blokowisk nie jest to osobno wyszczególnione i extra płatne Tani telefon i internet-w dzisiejszych czasach to nic niemożliwego A czynsze tej wysokości jak najbardziej są realne w nowym budownictwie. Książki, remont auta, wydatki na zwierzęta- u nas to wszystko występuje jako tzw INNE i fakt, co miesiąc jest to kwota, z której nie potrafię zejść poniżej pewnego poziomu, bo zawsze się coś "zes.ra. Ubrań nie ma-to fakt, leków również Kobieta > nie doszacowuje wydatków i przeszacowuje oszczędności, jakie można uzyskać rez > ygnując z towarów luksusowych. Może i tak. Jednakże moim zdaniem i tak wie więcej niż niektóre mądrujące się tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:40 Może i budżet każdej rodziny jest inny, ale w polskim klimacie u każdej rodziny trzeba też wliczyć ogrzewanie (lub czynsz, w którym ono się zawiera), fundusz remontowy, a jak się ma samochód (pani liczyła forsę ba benzyne), to oprócz benzyny jest ubezpieczenie, wymiana oleju, okresowe przeglądy i drobne naprawy. Nawet, jak się nie ma samochodu, to komunikacja wychodzi drożej, bo po słoiki trzeba jechać pociągiem lub autobusem. No chyba, że człowiek przez cały rok się nie rusza z miasta. Poza tym u pani nie ma żadnej wzmianki o wydatkach na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:44 W moim czynszu jest wszystko to o czym piszesz. W chwili obecnej dostaliśmy odcinek na 685zł/mc. Artykuł nie jest szczegółowy, ale bardzo ogólny. Ale nie jest zły. Podoba mi się idea zwrócenia uwagi na potrzebę i możliwości oszczędzania- które może stać się domeną ludzi średnio zarabiających i przepuszczających dużo kasy na "pierdoły" Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:51 Tak, artykuł jest bardzo ogólny ale moim zdaniem bardzo dobrze że pani zwraca uwagę na niekupowanie pierdół i zostawienie sobie jakiejś sumy w razie choroby na przykład. Tylko że podaje trochę dziwne sumy jak dla 4 osobowej rodziny. Do tego się można przyczepić a nie do idei oszczędzania. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Ahahhaha 07.03.15, 10:59 > Tylko że podaje trochę dziwne sumy jak dla 4 osobowej rodziny. Do tego się możn > a przyczepić a nie do idei oszczędzania. Pani nie ma dzieci. Dlatego może oszczędzać kupując ciuchy w Zarze i wino tańsze o 20 złotych Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:20 685 to jednak prawie dwie stówy więcej, niż 500 , a i tak nie zawiera prądu, telefonu, internetu, ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:40 Tani gaz i tani prąd w sensie, że mało za nie płaci, nieważne z jakich powodów. I tak raczej nie zejdzie poniżej tego, co podałaś, ewentualnie zejdzie z gazem. Śmieci zależą najwyraźniej od okolicy, my mieszkamy w bloku, a płacimy niezależnie od czynszu, 11 złotych od osoby, jeżeli sortujemy. Problem polega na tym, że ten budżet, który ona rozpisała, zostawia tej rodzinie kwotę 1600 i sugestia jest, że jak ktoś tyle nie zaoszczędzi, to jest rozrzutny. A tymczasem jak się od tych 1600 odejmie 1/12 ubezpieczenia samochodowego, przeglądu i bieżące remonty, leki, prezenty dla rodziny czy znajomych, ubrania (a jeśli to pracownicy korporacji, to niestety lumpeks nie załatwi sprawy), w przypadku artystów koszta materiałów, w przypadku naukowców koszta dostępu do źródeł wiedzy - czyli kupno książek, itp. - to wcale nie zostaje tak dużo. Da się zaoszczędzić, ale nie kosztem trochę tańszego wina, tylko naprawdę konkretnych wyrzeczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:46 Inaczej zrozumiałam wymowę artykułu- mam inne nastawienie i popieram każdą inicjatywnę , która sprawi, ze ludzie może zastanowią się nad sobą i wydatkami i zaczną racjonalnie gospodarowac Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:59 Ja też każdą taką inicjatywę popieram, ale nie odbieram tego artykułu jako takiej inicjatywy. Jak dla mnie jest za mało rzetelny i realistyczny, żeby dużo ludzi przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:01 asia_i_p napisała: > Ja też każdą taką inicjatywę popieram, ale nie odbieram tego artykułu jako taki > ej inicjatywy. Jak dla mnie jest za mało rzetelny i realistyczny, żeby dużo > ludzi przekonać. Jak widać na przykładzie tej dyskusji - odniósł skutek odwrotny do zamierzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:45 Dlaczego napisałaś śmieci- dla mieszkańców blokowisk nie jest to osobno wyszcze > gólnione i extra płatne Rzecz w tym, że pani sprytna w ogóle tego nie wsadził nigdzie, bo jednak wywóz śmieci (podobnie jak ogrzewanie, odśnieżanie itd) nie wchodzą w skład raty kredytu, a w opłaty "za wszystko" się nie zmieszczą, jeśli pannica szacuje je na 500 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:54 Następna >na czynsz zostaje 300-350 złotych. Dawno nie widziałam takiego czynszu. zapraszam do Wrocławia! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:01 A dziękuję, wyjechałam stamtąd, bo mnie z kolei na mieszkanie nie było stać. A tak na poważnie - porównujemy to samo? Ja mówię o czynszu zawierającym ogrzewanie, ciepłą i zimną wodę, utrzymanie części wspólnej, fundusz remontowy i opłatę administratora. Bez śmieci, prądu i gazu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:03 My śmieci mamy w czynszu Prąd, gaz, media-osobno Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:11 tak, w moim czynszu za mieszkanie 50 m sqrt jest: - sprzątanie części wspólnej nieruchomości - konserwacja i utrzymanie zieleni - konserwator 24h - materiały - energia elektryczna części wspólnej - ubezpieczenie nieruchomości - opłaty bankowe i pocztowe - serwis dźwigu i urządzeń teletechnicznych - wynagrodzenie zarządcy - wywóz nieczystości (segregacja) - zużycie wody i odprowadzenie ścieków - podgrzanie wody - ogrzewanie - opłata stała - ogrzewanie - opłata zmienna - fundusz remontowy Zatem oprócz tego, co napisałaś jeszcze są śmieci. Łącznie pardon, 303,60, a nie 308, jak wcześniej pisałam. Gdybym miała garaż wraz z komórką lokatorską płaciłabym bodajże dodatkowe 30 zł. Za miejsce parkingowe przed blokiem nie płacę. Najlepsze jest to, że szukamy nowego zarządcy, bo ten nas kiwa przy rozliczeniach - ale może nie warto, skoro jest tak ekstremalnie tanio? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:58 asia_i_p napisała: > ... czyli policzymy je w sumie na 120 zł, założymy, że ma tani telefon i internet i > nie ma telewizora, to na czynsz zostaje 300-350 złotych. Dawno nie widziałam takiego czynszu. Wiesz, sam czynsz to może tyle wynosić, ale sam czynsz - bez ogrzewania, wody i innych składników. Ja mam np. czynsz 160 zł w tym czynszu są śmieci 12,50 zł, domofon 3 zł, fundusz remontowy (nie wiem ile bo nie wyszczególniony, ale jak go można było odliczać od podatku to wynosił kilkanaście złotych miesięcznie - prawie nowy blok), światło na klatce i w piwnicy coś 2 zł. Osobno mam ogrzewanie 130 zł, woda zimna 50 zł, prąd, gaz, tv, internet, komórka, ubezpieczenie mieszkania, podatek, użytkowanie wieczyste, bilet do pracy i wychodzi ponad 700 zł/mies. i ciągle rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 08:02 > ewentualne zwierzęta domowe, Moje koty (6 sztuk) to ok. 250 zł miesięcznie, nie licząc wizyt u weterynarza. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:32 Echtom- ale wiesz, nie jest standardem, że ludzie mają po 6 kotów Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 12:05 Troje starych rezydentów, jeden niewydany tymczas, dwa wróciły z adopcji - które mam wyrzucić w ramach oszczędności? Btw. sądzę, że jeden duży pies to koszt porównywalny. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Ahahhaha 07.03.15, 12:12 Dokładnie. Utrzymanie dużego psa jeśli chce się go sensownie karmić to ok 300zł miesięcznie + jeśli się ma rasę, którą trzeba trymować, ścinać to dodatkowy koszt co kwartał. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ahahhaha 07.03.15, 12:21 Może na działki, niech myszy łowią? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:13 Każdy ma to, co lubi. Ja w ramach oszczędności mam 1 kota. I to nie tyle oszczędności pieniędzy, co energii i czasu Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 17:00 > Ja w ramach oszczędności mam 1 kota. A ja ponoszę koszty i ryzyko związane z działalnością fundacyjną. Taka jestem nieodpowiedzialna, że wolę zrobić coś pożytecznego tu i teraz zamiast oszczędzać na nieokreśloną przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 17:07 Nie wiem dlaczego tak napastliwie piszesz, jakbym coś Ci zarzucała ? Jakieś to niepodobne do Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 17:21 Pisałam już, że to temat, który podnosi mi ciśnienie, a takich jest niewiele, stąd rzadko bywam agresywna W sumie pośrednio mi zarzucasz - uważasz, że utrzymywanie 6 kotów to fanaberia, na której można by oszczędzić w imię lepszej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:10 Faktycznie podnosi Ci ciśnienie i jesteś agresywna. Nie zauważyłam wcześniej, że ten temat jest dla Ciebie drażliwy, nie zdarzyło się. Gdybym wiedziała, nie drażniłabym się z Tobą, bo nie mam w zwyczaju tego robić na forum, a już zwłaszcza wobec osób, które znam trochę lepiej Przykro mi, że zarzucasz mi złe intencje. Temat o zwierzakach zaczęłaś sama w kontekście tego co było napisane wyżej, mimo że absolutnie nie było mowy o tylu pupilach. Nie wiem, gdzie w moich słowach wyczytałaś, że uważam to za fanaberię, a już zwłaszcza- moje zarzuty do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:28 Nie zarzucam Ci złych intencji, wiem, że tekst o tym, że 6 kotów nie jest standardem był z założenia żartobliwy, ale ogólnie zirytowały mnie Twoje wypowiedzi w tym wątku, tzn. przekonanie, że Twój patent na oszczędzanie jest uniwersalny i każdy powinien go stosować, zamiast mówić, że nie ma z czego. Podobnie bezprzedmiotowa jest licytacja, kto ile płaci za czynsz, ogrzewanie itp., bo każdy żyje w takich realiach mieszkaniowych, w jakich żyje, i ma ograniczony wpływ na wysokość opłat. Mogę oszczędzić na wodzie, ale funduszu mieszkaniowego w wysokości 127 zł nie przeskoczę i informacja którejś forumki, że ona płaci 18 zł nie sprawi, że ja oszczędzę na tym 109 zł. I tyle w temacie - każde gospodarstwo domowe ma własną strukturę dochodów i wydatków i wymądrzanie się, że ktoś więcej zarabia/ taniej żyje/ więcej oszczędza czyjejś sytuacji nie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:39 Tekst o 6 kotach nie był "żartem". Po prostu naprawdę mało kto ma tyle zwierząt. Nie mam przekonania, że mój patent na oszczędzanie jest uniwersalny i tego przekonania nigdzie nie wyrażam. Za to wyrażam przekonanie, że jako jedna z nielicznych zabierających udział w tej dyskusji WIEM, o czym piszę, bo stosuję to na co dzień, znam z rzeczywistości a nie z opowiadań czy artykułów. NIGDZIE w tym wątku nie napisałam, że oszczędzać można zawsze, nawet jak nie ma z czego. Opisałam na swoim przykładzie-bo czyim niby innym- że wyszydzenie tego co napisała autorka przez Triss, nie ma podstaw. Bo tak jak piszesz - każdy żyje w innych realiach. NIGDZIE w tym wątku nie licytowałam, kto ile płaci za czynsz. Opisywałam swój przykład. To jest według Ciebie licytacja ? NIGDZIE personalnie nie pisałam do Ciebie, dopóki sama nie podpięłaś się pod moją wypowiedz, a już NIGDZIE nie komentowałam wysokości Twoich opłat, wysokości funduszu remontowego. NIGDZIE nie wymądrzałam się , ile zarabiamy, i czy żyjemy taniej i czy oszczędzamy więcej. Wymądrzałam się-jeśli tak to nazywasz- w samej istocie oszczędzania , podawałam przykłady z życia osobom,które nie wierzyły w to co piszę. To jest wymądrzanie się ? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 20:14 Co do kotów - kwestia środowiska, w jakim kto się obraca - znam sporo osób, które mają nawet więcej niż 6 i nie są to sfiksowane staruszki-zbieraczki Co do czynszu - Ty napisałaś o sobie, ktoś inny o sobie i zrobiła się z tego spontaniczna licytacja z podtekstem - "co wy ludzie gadacie, że czynsz to 500-800 złotych miesięcznie, kiedy ja tyle płacę przez pół roku razem z ogrzewaniem" Co do reszty - nie czytałam słowo w słowo każdego Twojego postu, przeleciałam je wzrokiem i odniosłam takie wrażenie - może mylne, nie będę się upierać. Ogólnie - nie mam na Ciebie hejta, choć nie zawsze się zgadzamy, więc proponuję wypalenie wirtualnej fajki pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 20:23 Ja wiem, czy to licytacja ? Wymiana doświadczeń i podanie odpowiedzi na stwierdzenie chyba asi_p, że "nie zna nikogo , kto płaci taki czynsz" Koty- ja znam jedną, młodą, w moim wieku , ma koty, psy, świnki morskie , patyczaki i cos tam jeszcze Co do fajki-pełna zgoda! Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:25 Nikt nie kwestionuje, że warto oszczędzać. Po prostu większość z nas ma wyższe koszty utrzymania niż wymienione w artykule i twojej rodziny, z różnych względów. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:30 Posiadanie wyższych kosztów utrzymania z różnych względów-brzmi znacznie inaczej niż szydzenie i zarzucanie pisania bzdur. prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:34 Ale nie tylko to w tym tekście było naiwne. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:36 Jeśli przeczytałaś to, co napisałam to jasno widzisz do czego się odnoszę-w kontekście tego tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:47 Miałam na myśli pierwszą w tym OFT wypowiedź TRiss ( drugą też) Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:31 Ja prowadzę, ale to zboczenie zawodowe i zdecydowanie wydajemy więcej na auto niż 400,- zł. Sam parking konieczny przy miejscu pracy to 160 zł. paliwo ok 600 zł. na m-c, ubezpieczenie 250,- zł. do tego przeglądy, mycie, jakieś środki czystości - minimum 100 zł. czyli już mam miesięcznie ponad 1.100,- zł. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:03 Ja rownież prowadziłam długooooo takie zapiski w exelu, teraz nie muszę, wiem dokładnie ile mam, gdzie muszę się pilnować. Artykuł, uważam, jest napisany chaotycznie, i ta pani rzuca kwotami że tak powiem z du.py, zaniżając wydatki, za to przecenia samo oszczędzanie, w dodatku na towarach luksusowych - wino o 20zł za drogie? ubrania z Zary? jak się nie ma odłożyć z NICZEGO, to po podliczeniu budżetu nie będzie się miało COŚ, tylko bilans będzie na minus, a wtedy nie ma mowy o ciuchach w sieciówkach typu Zara Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:46 jak się nie ma od > łożyć z NICZEGO, to po podliczeniu budżetu nie będzie się miało COŚ, tylko bila > ns będzie na minus, a wtedy nie ma mowy o ciuchach w sieciówkach typu Zara No coś Ty - wystrczy 5 razy przejść się przd Starbucsem mamrocząc "nie kupię babeczki, nie kupię babeczki" - i na koncie natychmiast pojawia się 50zł! Nie próbowałam jeszcze z maselniczką... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:17 W jaki sposób nastolatka godzi wakacje poza sezonem ze szkołą? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:18 A co tu jest do godzenia ? Nie ma jej w pierwszym/drugim tygodniu września. Nic nie traci. Nikt nie robi problemów. Nie ma lewych zwolnień jak ktoś sugerował. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:04 No, u nas by problem jednak był. W przypadku licealisty w klasie mat-fiz tydzień nieobecności to 8 godzin matematyki i 6 godzin fizyki, naprawdę trudno to nadrobić. W gimnazjum jeszcze może by uszło, na upartego, ale w liceum odpada absolutnie. Nie mówiąc już o takim drobiazgu jak to, że ostatnio co roku któryś z moich trzech synów jest w pierwszej klasie, rozpoczynanie nowej szkoły o tydzień później jakoś niezbyt mi pasuje... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:22 Nie wiem, jak jest/będzie w liceum. Zaliczyliśmy tak jeden wyjazd ( I gimnazjum i I SP) , w tym roku też tak planujemy ( 3 gimn, 3 SP) Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Ahahhaha 07.03.15, 12:04 W pierwszej klasie podstawówki? Mój najmłodszy będzie teraz w pierwszej SP, i serio, nie wyobrażam sobie go we wrześniu zabierać na tydzień ze szkoły, kiedy klasa się ze sobą poznaje, tworzą się pierwsze zaczątki przyjaźni itp. Rok temu z kolei najstarszy zaczynał liceum, a rok wcześniej średni pierwszą gimnazjum Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:14 No rozumiem, przecież ja Ciebie nie namawiam byś go zabierała Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:22 300 zł na jedzenie na jedną osobę to malutko, chyba że mięso raz w tygodniu, pieczywo mrożone z Lidla, parówki z Biedronki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Ahahhaha 07.03.15, 15:58 a ja jestem nauczycielką i o wyjeździe poza sezonem mogę zapomnieć - to jak wtedy oszczędzić? No jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:15 Wy nauczyciele macie tyle wolnego, że.... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Ahahhaha 07.03.15, 18:34 że co??? oszczędzać nam łatwiej w związku z tym, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:24 spoko - jestem wyluzowana Ale myślałam,że są jakieś sposoby wzbogacania się powiązane z dużą ilością wolnego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:32 Nie dostajesz na pocztę spamu, jak zarobić pierwszy milion? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 19:40 Ostatnio było ogłoszenie -leżenie przez 6 godzin w trumnie na wystawie zakładu pogrzebowego Może coś takiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Ahahhaha 08.03.15, 20:32 Gudierianko,. ale jak poza sezonem? Dzieci masz nieszkolne? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:44 A co to ma do rzeczy? Przecież przy wakacjach poza sezonem problemem jest to, że dzieci chodzą do szkoły, to czy matka pracuje nie ma takiego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:48 Triss zrozumiała, ze się zapędziła wiec usiłowała odwrócić uwagę próbując mi dogryźć stosując sformułowanie " siedzisz w domu". Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:58 Ależ ma. Niepracująca matka w trakcie wakacji może zapewnić dzieciom opiekę we własnej osobie. Pracująca musi to zorganizować inaczej, najczęściej po prostu zapłacić za to. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:14 W kontekście tego co napisała Triss nie ma, ponieważ odniosła się ona do sytuacji wakacji poza sezonem BEZ DZIECI. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:37 Napisała jasno. Jak nie ma się dzieci to można poza sezonem. Jak się ma to nie. Bo wtedy nie ma się urlopu na wakacje gdy dzieci siedzą w domu i nie ma kto ich pilnować. Ty nie pracujesz wiec nie nasz problemu opieki w wakacje to jeździć ie poza sezonem jednak to nie jest rozwiązanie dla 99 proc. Ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:43 Ty nie pracujesz wiec nie nasz problemu opieki w wakacje to jeździ > ć ie poza sezonem Jak się uda, będziemy się starali przenieść to również i na okres, gdy będę na etacie- bo jest to korzystne i finansowo i logistycznie ( mniejszy tłok). jednak to nie jest rozwiązanie dla 99 proc. Ludzi A miało takim w ogóle być ? Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:06 >Napisała jasno. Jak nie ma się dzieci to można poza sezonem. Jak się nie ma dzieci i ma się pracę, która pozwala wziąć urlop w innym terminie. Ja bez względu na dzieci urlop mam tylko i wyłącznie w miesiącach letnich, jak dobrze pójdzie zaczynam pod koniec czerwca i jedyna oszczędność jaką mogę poczynić, to skorzystanie z tego, że ten ostatni tydzień czerwca jest zwykle jeszcze trochę tańszy, ale nastepny już niekoniecznie. I tak przez 25 lat jeszcze, choć dzieci lada chwila przestaną z nami jeździć. I nie, nie jestem nauczycielką i nie, nie zmienię pracy, każda praca etatowa w moim zawodzie będzie tak samo wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
ganesza Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:31 może czegoś nie zrozumiałam, ale rodzina 5osobowa i prąd 80 zł, gaz 30zł? kąpiecie się raz w roku na Wielkanoc? myjecie się zimna wodą? pranie raz dwa miesiące? obiad raz w tygodniu? używacie łuczywa do oświetlenia domu? etc. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:43 Najwyraźniej czegoś nie zrozumiałaś. Za prąd płacimy w rozliczeniu raz na dwa miesiące- 160-180zł w zależności od pory roku, tak samo za gaz- raz na dwa miesiące rachunek 58zł. Nie rozumiem dlaczego w punkcie tym pytasz o zużycie wody - może wyjaśnisz związek ? Nie używamy mikrofali i czajnika na prąd. Wyłączamy ładowarki z sieci, i urządzenia z trybu czuwania, żarówki mamy energooszczędne. Piorę 3-4 razy w tygodniu. Obiad jemy codziennie- ale nie kupowany na mieście i nie gotowce ( czasem się zdarzy jak nie ma czasu), lubię i potrafię gotować. Wiesz, że obiad dla 5 os rodziny w postaci : kotlety mielone ( 9zł - 500g)+ kasza gryczana ( 150 g-2zł), surówka z buraczków ( 2zł) i z marchwi i jabłka ( 3zł) to całościowy koszt max 20zł ? Jak do tego dodasz zupę krem np. z brokułów i pora ( 10zł) to na wypasie masz smaczny i zdrowy posiłek za 6zł/os. Niesamowite co ? Jak masz jakieś pytania podyktowane ciekawością-to chętnie odpowiem . Jeśli masz być złośliwa to sobie odpuść bo i mi szkoda energii. Swój czas również oszczędzam Odpowiedz Link Zgłoś
ganesza Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:01 doczytałam Asię poniżej i częściowo, ale tylko częściowo mi się wyjaśniło. o wodzie piszę bo mycie/kąpanie się przez pięć osób - ok, ciepła woda rozliczana inaczej , nie gaz. ale pranie, oświetlenie, komputer etc., gotowanie choćby wody na herbatę. albo masz bardzo tani prąd/gaz, albo ja jestem bardzo rozrzutna gotując, piorąc, zmywając itd. pozostaje tylko uwierzyć i podziwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:11 Mamy prąd w Enea- za przesył bodajże 0, 29 gr. Sprawdzaliśmy ostatnio, czy się nie przenieść do innego operatora ale oszczędności byłyby wg nas niewspółmierne do poniesionych wysiłków ( papierkowa robota, nowa umowa, zmiany danych na koncie itd.). Więc zostaliśmy. Piorę 3 razy w tygodniu zawsze - białe, ciemne i kolorowe + raz na jakiś czas pościel/ręczniki/ coś co akurat trzeba ( np. kombinezony dzieciaków po pierwszym wyjściu na błoto-śnieg Mamy 2 laptopy, 2 tablety, 1 tv, x box-sporadycznie, radio, ekspres do kawy ( 20zł/mc)-ale one generują naprawdę niewiele prądu. To koszt może 20zł/mc. Jeden laptop odpalony jest cały dzień-bo ja pracuję na kompie. Po południu jak jesteśmy w domu-zużycie sprzętów wzrasta Najwięcej prądu zżera pralka i lodówka, piekarnik oraz czajnik na prąd i mikrofala których nie mamy. Gasimy światła, jeśli nie jesteśmy w pomieszczeniu, wyłączamy odbiorniki z sieci, ładowarki itp. Nie wiesz czy jesteś rozrzutna-poniewaz nie zapisujesz. My zapisujemy od lat i wiemy jakie mamy czego zużycie, możemy porównać z innymi, wiedzieć czy gdzies opłaca się oszczędzać czy już nie. Ja jestem rozrzutna jeśli chodzi o ubrania, Kupuję na wyprzedażach, przecenach, second handach-lubię ciuchy z drugiej ręki-lezą na mnie lepiej niż nowe- ale tylko sobie, dzieciakom rzadziej. Kupuję chociaż nie muszę- dla przyjemności, może jakieś deficyty zaspokojam z dzieciństwa ? Mamy dużo ubrań-może dlatego mogę pozwolić sobie na mało prań Miesiećznie na ubrania wydajemy średnio ok 500zł. I tak jak mówię-znakomita połowa tego to moja fanaberia Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:23 Jak dla mnie pewien problem z dyskusjami o oszczędzaniu zasadza się głównie na tym, że zawsze trzeba tak kombinować - zapisywać, przeliczać, sprawdzać, szukać, gotować w domu, przeglądać internet w poszukiwaniu okazji, chodzić na przeceny, do second handu, polować na promocje itd. itd. Nie wiem, dlaczego nikt nie pisze nigdy, że zamiast tracić tyle czasu na kombinowanie na czym zaoszczędzić można pomyśleć o tym jak więcej zarabiać. Owszem to może nie być w każdym przypadku wykonalne, ale poświęcanie sporej ilości czasu i energii na oszczędne życie też nie zawsze jest wykonalne. Ja też lubię oszczędności, ale nie dochodzę do nich gotując w domu i polując na promocje. Są różne drogi dojścia do lokat na koncie a praktycznie zawsze mówi się tylko o jednej. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:29 Zapisywanie to kilka minut dziennie. Szukanie, sprawdzanie- mnie nie dotyczy. Nie pojadę na drugi koniec miasta ze względu na promocję np. sera. Gotowac w domu - no, dla mnie to oczywiste ale rozumiem, że dla ktoś woli zarobić więcej by w domu nie gotowac . Nie wiem problem w chodzeniu na promocje/wyprzedaże-dostaję newstlettetry z informacjami, często kupuję przez net. Ja nie odczuwam, ze robie coś niezwykłego, taki mamy sposób życia. I zauważ, że ja ani razu nie napisałam o lokacie na koncie. Tylko o rozsądnym i racjonalnym gospodarowaniu. Z myśleniem nie tylko o sobie ale również i ekologii, bo często taki tryb życia się w nią sam niejako wpisuje Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:53 Niby kilka minut dziennie, ale w głowie jest ciągle taki trybik - to jest to np. co pani pisze w artykule o kawie. Zawsze przelicza. Mnie to pozbawia komfortu życia. Jest to temat dość skomplikowany, trudny do wyważenia, szczególnie w dobie nadmiernego konsumpcjonizmu, ale mnie w tym artykule nie tyle nie podobają się wyliczenia od czapy, co jak widzę dość sporo osób zbulwersowało, ale taki tryb życia, tego nie, tamtego nie, czyli tej kawy nie wypiję nawet jeśli pierwszy i ostatni raz w Mediolanie, bo za drogo, nie zjem na mieście bo za drogo, włosy będę farbować w domu bo u fryzjera za drogo itd. itd. Ja nie wolę zarabiać więcej by nie gotować w domu, gotuję dobrze, ale by pozwalać sobie na różne przyjemności, a nie oszczędzać poprzez ich się pozbywanie. Oczywiście wszystko zależy gdzie ktoś ma ustawiony swój swój próg przyjemności. Ja lubię korzystać z usług innych ludzi, którzy są fachowcami w swojej dziedzinie. Wierzę w specjalizację. Dlatego wolę pójść do fryzjera, skorzystać z usług kosmetyczki, czy zjeść w dobrej restauracji. Nie widzę tu specjalnie miejsca na oszczędności. A takich rad udziela ta pani. Jeśli chodzi o wyprzedaże, no jak się kupuje przez net to problemu nie ma. Ale ja ubrań czy butów nie kupuję przez net, lubię dotknąć, przymierzyć - z chwilą wyprzedaży w sklepach zaczyna się sajgon, jakoś mnie to nie bawi, nie wybieram się na zakupy żeby polować i przeżywać na żywo walkę o ogień. Rozsądne gospodarowanie tak, ale dlaczego najczęściej to rozsądne gospodarowanie opiera się na Zosi Samosi? Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:25 Moim zdaniem wszystko zależy od tego, kto jak rozumie przyjemności. Jedna osoba zrezygnuje z jadania na mieście, żeby zaoszczędzić kasę na podróże. Inna spędzi urlop w ołówkiem w ręku, żeby zaoszczędzone pieniądze wydać na jakiś gadżet elektroniczny. Takie internetowe rady są właśnie dla osób, które być może nie wiedzą gdzie i ile mogliby zaoszczędzić na sprawach, których ani nie potrzebują, ani też nie są dla nich szczególnie przyjemne - dla niektórych osób fryzjer to strata czasu i pieniędzy, jeśli podobny efekt są w stanie osiągnąć w domu - samodzielnie albo przy pomocy koleżanki. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:39 mandolinka.bramborova napisała: > dla niektórych osó > b fryzjer to strata czasu i pieniędzy, jeśli podobny efekt są w stanie osiągnąć > w domu - samodzielnie albo przy pomocy koleżanki. Wiesz co, chyba bardziej by mnie przekonało szczere stwierdzenie "szkoda mi kasy na fryzjera" niż tak częste udowadnianie, że w domu można lepiej. Pewnie można jak się wcześniej chodziło do kiepskiego fryzjera. Ale wyłącznie dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:33 Ja tam nie wiem, czy można lepiej. Na przykładzie mojej rodzicielki oraz znajomych zauważyłam, że można podobnie albo tak samo - ale kluczem jest tu słowo MOŻNA, wypadki na pewno się zdarzają Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:41 Rozumiem. A jesteś w stanie zrozumieć, że kogoś może pozbawiać komfortu życia kawa za 15 zł co drugi dzień ? Grunt , to żyć tak, aby było dobrze, przy czym dobrze dla nas, nie oznacza dobrze dla innych. Ja póki co inaczej nie potrafię- może gdyby nasze dochody były kilkanaście razy większe -póki co jednakże-jest jak jest. Fajnie i dobrze napisałaś o progu przyjemności. Ja do kosmetyczki nie pójdę,-bo mi nie sprawia przyjemności. I nie pójdę na masaż. Ale pójdę na strzelnicę, albo siłownię, albo na 5 godzinny spacer, albo zrobić kolejny tatuaż. Nie wydam 100zł na kosmetyczkę ale kilka razy więcej na nowy tatott-owszem. Nie wydam liczby trzycyfrowej na nową bluzkę-ale na nowy stanik - bez problemu. Buty też musze przymierzyć. Ubrań nie mierzę- mam oko, intuicję i łatwy rozmiar- rzadko zdarza się jakaś "wtopa" . Rozsądne gospodarowanie tak, ale dlaczego najczęściej to rozsądne gospoda > rowanie opiera się na Zosi Samosi? > A to musisz wyjaśnić-bo nie za bardzo wiem do czego to ma się odnosić, bo w tym co napisałaś nie ma nic na ten temat. Sprecyzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 07.03.15, 13:11 guderianka napisała: > Rozumiem. > A jesteś w stanie zrozumieć, że kogoś może pozbawiać komfortu życia kawa za 15 > zł co drugi dzień ? > Grunt , to żyć tak, aby było dobrze, przy czym dobrze dla nas, nie oznacza dobr > ze dla innych. Nie no, guderianko, nie opowiadajmy sobie dobrze znanych wszystkim banałów Jeśli rozmawiamy o artykule to trzymajmy się go choć trochę. Pani nie pisze przecież o odmawianiu sobie kawy za 15 zł. co drugi dzień, tylko o odmawianiu sobie droższej kawy na wyjazdach zagranicznej ZAWSZE wtedy gdy kawa kosztuje powyżej pewnej kwoty. Czasami za granicą są rzeczy, w tym jedzenie i napoje, których gdzie indziej się nie spróbuje. Dla pani jednak najwyraźniej ważniejszy jest ustalony limit. Dla mnie to już nie oszczędzanie, ale pozbawianie się pewnych przeżyć. Kawę potraktujmy tu nieco symbolicznie. > A to musisz wyjaśnić-bo nie za bardzo wiem do czego to ma się odnosić, bo w tym > co napisałaś nie ma nic na ten temat. Sprecyzuj. Sama ugotuję, sama posprzątam, sama zafarbuję włosy, sama pomaluję mieszkanie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Ahahhaha 07.03.15, 14:50 Sama ugotuję, sama posprzątam, sama zafarbuję włosy, sama pomaluję mieszkanie itd. U mnie jest taka sytuacja: syn je wybrane rzeczy (SI), córa na diecie zdrowotnej, ja i mąż możemy zjeść wszystko. Nie wyobrażam sobie latania po restauracjach i szukania takiej, której menu uwzględniałoby powyższe. I to jeszcze codziennie. Ty masz dorosłe dziecko, więc możesz sobie na to pozwolić Neniu. Kilka lat temu, kiedy zdrowie nie pozwalało mi na sprzątanie, postanowiłam kogoś zatrudnić. To była porażka. Totalna. Jedna z pań wysmarowała mi cifem łazienkę i zadowolona z siebie poszła do domu. Nawet nie przyszło jej do głowy, żeby to spłukać wodą. Inna zostawiła zamazane okna. Mąż po niej wszystkie poprawiał. Tylko jedna pani sprzątała naprawdę dobrze, ale ona miała pracę na stałe u kogoś innego od lat i nie zamierzała rezygnować. Przyszła do mnie jednorazowo na prośbę jej siostry. Po tych eksperymentach doszłam do wniosku, że tak, SAMA sobie najlepiej posprzątam. Szkoda mi zdrowia na użeranie się z paniami i szkoda pieniędzy. Co do farbowania włosów. Całe lata farbowałam delikatnym szamponem casting w kolorze idealnie pasującym do moich własnych włosów. W domu. Coś mi odbiło i poszłam do fryzjerki, rozjaśnić, położyć farbę etc. Byłam trzy razy (dwa razy poprawka), zapłaciłam w sumie 400zł. I dalej mam z jednej strony włosy jaśniejsze niż z drugiej. Ścinam włosy zawsze u fryzjera, ale farbować już nie będę. Nie dlatego, że nie chcę dać komuś zarobić, tylko dlatego, że nie mam tyle czasu, żeby latać po salonach i szukać idealnego fryzjera oraz pozwalać na eksperymentowanie na moich włosach, które aktualnie przypominają siano. Uważam, że jeśli ktoś pracuje od rana do nocy i nie ma dzieci to faktycznie może kupować wszystkie usługi, bo tak wygodniej. W moim przypadku to jest zupełnie nieopłacalne. Co do oszczędzania to ...nie oszczędzam. Czasem mi głupio kiedy czytam wątki ile kto zaoszczędza. Nie odmawiam sobie, ale też nie przeginam bo jestem minimalistką. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:23 Zrozumiałam, że przeszłaś na poziom ogólny a nie że piszesz tylko i wyłącznie o artykule. Odmawianie sobie ZAWSZE przyjemności w imię oszczędzania normalne i zdrowe nie jest- jak każdy zresztą fanatyzm. Zosta-Samosia- zabrzmiało pejoratywnie. Nie jestem zosia-samosia ale sama sprzątam w moim domu i nie wyobrażam sobie by robił to ktoś inny ( i to nie jest kwestia pieniędzy), tak samo z gotowaniem na co dzień. Włosy farbuję henną- i nie bardzo widzę sens, żeby iść ze swoim ziołem do fryzjera, żeby położył mi je na włosy, a potem siedzieć jeszcze 3 godz. Zanim farbowałam ziołami używałam zwykłych farb- nie czując potrzeby, by robił mi to fryzjer. Bezsensu. Siedzenie u fryzjera z farbą na głowie nie jest dla mnie specjalnie przyjemne a już na pewno komfortowe. Mieszkanie też malujemy sami-tak jak chcemy, kiedy chcemy, gdzie chcemy, za ile chcemy. Po co zlecać coś komuś, co samemu robi się dobrze ? Może gdybym miała włosy potrzebujące częstego specjalnego farbowania, albo cerę wymagającą wizyty u kosmetyczki itp.- ale ot tak ? Nie widze sensu Powiem Ci jeszcze, że my razem z M mamy w domu mini siłownię i często razem ćwiczymy Nie możemy jeszcze przez jakiś czas wyjść na siłownię razem więc zdecydowaliśmy się na taką formę ćwiczeń Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:09 Myślę, że sporo jest w internecie artykułów o oszczędzaniu, które jako jedną z opcji podają "więcej zarabiaj", więc nie jest tak źle Aczkolwiek czasami się nie da - w ogóle albo chwilowo (np. na zwolnieniu lekarskim, gdy Ci zabierają 20% pensji, a dorobić przecież nie możesz). Wtedy różne sztuczki się przydadzą, a jak wejdą w nawyk, to tym lepiej (o ile nie przemienią człowieka w totalnego sknerę) Piszesz: >zapisywać, przeliczać, sprawdzać, szukać, gotować w domu, przeglądać internet w poszukiwaniu okazji, chodzić na przeceny, do second handu, polować na promocje itd. itd. a moim zdaniem nie trzeba od razu aż tak. Jak ktoś nie ma czasu czy cierpliwości, to czasem wystarczą naprawdę małe kroki, typu: - wyłączanie urządzeń, z których nie korzystasz - np. nie lubię, gdy przez cały dzień włączony jest telewizor, nieważne, czy leci coś ciekawego, czy same bzdury, czy domownicy przebywają w danym pokoju, czy nie. U mnie w domu tego nie było i mojego narzeczonego też od tego odzwyczaiłam - a potrafił pracować przy kompie ze słuchawkami na uszach, nie wyłączając telewizora - kupowanie większych opakowań - na ogół duży szampon, duży żel pod prysznic i duży proszek do prania bardziej się opłacają, niże te w małych opakowaniach (choć nie zawsze - sklepom zdarzają się babole, ale spojrzenie na cenę za kg/l zajmuje tylko sekundę lub dwie) - nie kupowanie pod wpływem impulsu (typu jestem w rosmanie, kupiłabym sobie coś, może nowy lakier, nieważne, że mam już całą szufladę) - zakupy przez internet - musiałam ostatnio kupić zapas 2 lekarstw na około miesiąc. Kupując je w aptece internetowej zaoszczędziłam kilkadziesiąt zł. w stosunku do apteki pod domem, chociaż zapłaciłam 8 zł. za przesyłkę. To są zachowania, które nie wymagają wielkiego wysiłku ani czasu, więc nie ma tu wyboru - albo będę żyć oszczędnie, albo w tym czasie wykonam kolejne zlecenie i zarobię parę zł. Wystarczy tylko sobie pewne rzeczy uświadomić - jak to, że w domu non stop włączony jest telewizor, którego nikt nie ogląda, a tylko stanowi podkład dźwiękowy do życia rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Ahahhaha 06.03.15, 20:36 Moim zdaniem tez nie trzeba od razu tak. Ja jednak odnoszę się do konkretnego artykułu a nie do idei oszczędzania w ogóle. W tonie tego artykułu nie podoba mi się oszczędzanie poprzez odmawianie sobie. Pani przecież wyraźnie pisze, że jej zachowanie wkurzało rodziców czy chłopaka - to już jest jakiś dzwonek. Trzeba zachować umiar w każdą stronę, a nie wylewać dziecko z kąpielą. Jak ktoś ma wyrzuty sumienia bo raz na ruski rok zjadły dobrą polędwicę to coś jest nie halo. Trzeba żyć świadomie, ale ta świadomość powinna dotykać każdej strony. Nie tylko "żyj oszczędnie" ale również "nie bądź skąpy". Nie tylko "tnij wydatki" ale również "zarób więcej". O pewną równowagę mi chodzi, taką zdrową równowagę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:37 A widzisz, bo ja Twoje słowa "jak dla mnie pewien problem z dyskusjami o oszczędzaniu zasadza się głównie na tym, że zawsze trzeba tak kombinować -" zinterpretowałam tak, jakby chodziło Ci o dyskusje o oszczędzaniu W OGÓLE, nie tylko o ten jeden głos. Co do równowagi masz oczywiście absolutną rację. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:45 Tutaj w pełni się z Toba zgadzam. Życie-powinno być przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ahahhaha 07.03.15, 08:08 > Nie wiem, dlaczego nikt nie pisze nigdy, że zamiast tracić tyle czasu na kombinowanie na czym zaoszczędzić można pomyśleć o tym jak więcej zarabiać. Ja właśnie tak robię. Ale to też pociąga za sobą dodatkowe koszty, np. niemożność codziennego gotowania tanich, domowych obiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:24 guderianka napisała: > Za prąd płacimy w rozliczeniu raz na dwa miesiące- 160-180zł w zależności od pory roku, tak samo za gaz- raz na dwa miesiące rachunek 58zł. > Nie rozumiem dlaczego w punkcie tym pytasz o zużycie wody - może wyjaśnisz związek ? To ja 1 szt, za prąd płacę miesięcznie ponad 80 zł, za gaz raz na dwa miesiące 150 zł, z tym że ja ciepłą wodę mam przez junkers, czyli na gazie gotuję i mam ciepłą wodę (miesiąc temu wymieniłam junkers na bardziej oszczędny, więc dopiero zobaczę czy będzie jakaś różnica), sama wody na miesiąc zużywam 5 m3. Z tego wynika, że jestem bardzo droga w utrzymaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 21:53 Utrzymanie jednej osoby jest droższe , niż kilku osób. Brzmi paradoksalnie ale tak jest. Jesteś jedna, pierzesz tylko sobie -ale czy pierzesz mniej ? Pralkę pewnie włączasz tyle razy co i ja, chyba że masz full ubrań i pościeli i możesz sobie pozwolić na pranie np. 1x tydzień. Gotowanie dla jednej osoby-też jest mniej opłacalne. Różnica w zużyciu gazu w ugotowaniu ziemniaków dla jednej osoby i kotleta dla jednej osoby jest niewielka-bo na tę samą patelnię ja kładę 10 kotletów, czas smażenia jest ten sam. Gdy jest więcej osób w rodzinie-wiele rzeczy kupuje się hurtowo-a często opakowania zbiorcze, większe ilości sa tańsze niż te kupowane pojedynczo. Gdy my mieliśmy piecyk na gaz rachunki za gaz były ok. 100zł/mc. Co do zużycia wody-przejrzałam wyliczenia za ostatni rok-średnio na miesiąc zużywamy ok 3,80 m3 wody ciepłej i 3,50 wody zimnej Nastolatka kąpie się codzienne-czasem 2 razy dziennie, Młodsze dzieci codziennie-napuszczają sobie cały głęboki brodzik wody i się bawią, czasem napuszczają dwa razy, ja prysznic biorę średnio co 2 dni, M tak samo. Mamy zmywarkę. 3/4 prania na tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Ahahhaha 06.03.15, 22:08 guderianka napisała: > Utrzymanie jednej osoby jest droższe , niż kilku osób. Brzmi paradoksalnie ale tak jest. Tak samo uważam, ponieważ to wynika też z mojej praktyki (nie zawsze mieszkałam sama). Jesteś jedna, pierzesz tylko sobie -ale czy pierzesz mniej ? Pralkę pewnie włączasz tyle razy co i ja, chyba że masz full ubrań i pościeli i możesz sobie pozwolić na pranie np. 1x tydzień. Gotowanie dla jednej osoby-też jest mniej opłacalne. Różnica w zużyciu gazu w ugotowaniu ziemniaków dla jednej osoby i kotleta dla jednej osoby jest niewielka-bo na tę samą patelnię ja kładę 10 kotletów, czas smażenia jest ten sam. Dokładnie tak jest. > Gdy my mieliśmy piecyk na gaz rachunki za gaz były ok. 100zł/mc. > Co do zużycia wody-przejrzałam wyliczenia za ostatni rok-średnio na miesiąc zużywamy ok 3,80 m3 wody ciepłej i 3,50 wody zimnej Wody zużywam dużo, ponieważ często piorę, zmywam pod bieżącą wodą, biorę prysznic dwa razy dziennie. Codziennie rano myję głowę, a że nie mogę się nachylić nad wanną (problem z kręgosłupem) to muszę wejść do wanny więc i tak się cała zmoczę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 22:14 Czyli wszystko jasne Nie wiem, co musiałoby się stać, byś Ty zmieniła swoje nawyki i potrzeby- 1) albo konieczność finansowa pozbawienia się przyjemności 2) albo powiększenie rodziny Nie wiem co musiałoby się stać, by ja zmieniła swoje nawyki . 1) pomniejszenie rodziny ( tfutfu) 2) nie wiem czy posiadanie większej kasy wpłynęłoby na zmianę pewnych nawyków, które posiadam od lat Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Ahahhaha 06.03.15, 22:32 guderianka napisała: > Czyli wszystko jasne Nie wiem, co musiałoby się stać, byś Ty zmieniła swoje nawyki i potrzeby- 1) albo konieczność finansowa pozbawienia się przyjemności 2 > ) albo powiększenie rodziny Mnie do zmiany nawyków zmusiłyby tylko finanse (np. utrata pracy). Na razie zarabiam nie najgorzej więc mnie stać na moje nawyki, a małe oszczędności też mam, ale to tylko dlatego, że mam z czego odłożyć. Brak kasy też już w swoim życiu przerabiałam, więc wiem jak to jest. To te "chude" lata w moim życiu zmusiły mnie/sprawiły że zaczęłam oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Ahahhaha 07.03.15, 12:23 guderianka napisała: > Nie wiem co musiałoby się stać, by ja zmieniła swoje nawyki . 1) pomniejszenie > rodziny ( tfutfu) Akurat to prędzej czy później nastąpi - zwykle dziecko czy dzieci się wyprowadzają kiedyś z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:11 Jak nie uprawiasz codziennie sportu i nie pracujesz fizycznie prysznic wystarczy wziąć raz dziennie, co do włosów o ile nie masz jakiś maksymalnie szybko tłuszczących się co 2 dzień całkowicie wystarczy. Chyba, że pracujesz w miejscu typu smażalnia ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Ahahhaha 07.03.15, 13:41 gazeta_mi_placi napisała: > Jak nie uprawiasz codziennie sportu i nie pracujesz fizycznie prysznic wystarczy wziąć raz dziennie, co do włosów o ile nie masz jakiś maksymalnie szybko tłuszczących się co 2 dzień całkowicie wystarczy. Chyba, że pracujesz w miejscu typu smażalnia ryb.> Nie pracuję fizycznie, w smażalni ryb też nie pracuję, a włosy przetłuszczają mi się okropnie. Umyję rano, wieczorem są tłuste. Nie wyobrażam sobie nie umyć się wieczorem po całym dniu. Mycie włosów wieczorem odpada, ponieważ rano by źle wyglądały: po spaniu sterczą każdy w inną stronę, i w południe byłyby tłuste. Jeszcze rano muszę je wysuszyć i wymodelować lokówką. Z nieumytymi włosami czułabym się bardzo źle. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Ahahhaha 07.03.15, 13:54 włosy przetłuszczają m > i się okropnie. Umyję rano, wieczorem są tłuste prawdopodobnie dlatego tak ci sie przetluszczaja, ze myjesz tak czesto. Kiedys tez mylam jak szalona, i tak jak u Ciebie, przetluszczaly sie bardzo. Potem tak sie zdarzylo, ze ze wzgledu na alergie musialam ograniczyc wszelkie detergenty do minimum, kazde mycie wlosow konczylo sie bardzo nieprzyjemnymi dolegliwosciami. Z uwagi na to nie chcialam, nie moglam myc czesciej niz co kilka dni, potem raz w tygodniu. Na poczatku faktycznie bylo niefajnie- ale dosc szybko skora glowy przestaje szalec i wlosy normalnieja. Teraz myje co 5-6-7 dni i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Ahahhaha 07.03.15, 00:11 Jak Ty to robisz? Z tą zmywarką? U mnie są cztery osoby, tak jak Ty gotuję codziennie i codziennie włączam zmywarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ahahhaha 07.03.15, 01:44 Ja Cie prosze, nie zaczynaj tego tematu. Guderianka nie raz juz wyjasniala, ze ona i maz myja sie(kapia/biora prysznic) dwa razy w tygodniu, nog nie myja wcale, brzoskiwnka i pachy oplukiwane sa woda codziennie, aczkolwiek bez mydla. Bo mydlo jest z zasady be. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 10:42 nanuk z tej strony Cię nie znałam- KŁAMCZUCHA NIGDZIE nie znajdziesz mojej wypowiedzi potwierdzającej teraz to, co napisałaś-obrażasz mnie. Wyjątkowo chamsko z Twojej strony. To czysta złośliwość albo analfabetyzm-w sumie nie wiem co gorsze Biorę prysznic w zależności od potrzeby. Czasem co 2 dzień. Mydła nie używam za każdym razem, nie szoruję stóp. I nie mam brzoskwinki. Pade-zmywarka co 2 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:17 Jezu, latem to ja biorę prysznic czasem kilka razy dziennie, a nie należę do osób które się przesadnie pocą. Jak Ty to robisz? Poraziłaś sobie czymś gruczoły potowe? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:20 Nie pocę się-to fakt Ale latem też lubię kilka razy w ciągu dnia zrobić sobie krótki tusz Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:21 Nie każdy się dużo poci, kwestia osobnicza. Poza tym są dezodoranty działające 72 h, poza tym co Cię to obchodzi? Dopóki ktoś nie śmierdzi niech się myje i raz na trzy dni. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:24 Nie używam takich dezodorantów. Kiedyś kupiła etiaxil bo dziewczyny z pracy zamawiały i mnie namówiły twierdząc, że na pewno się pocę a z tym nie będę się pociła No to kupiłam sobie z nimi. Użyłam kilka razy i na tym koniec. Ematki wmawiają mi, ze śmierdzę, bo nie mam potrzeby szorować się codziennie. No czasami nie mam, a czasami mocze się kilka razy dziennie. Będą musiały jakoś z tym żyć Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:26 Obchodzi mnie, bo zawsze jestem otwarta na nowe, usprawniające ekonomię pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:29 Bądź otwarta ale też gotowa na przemeblowanie stylu życia-albo chociaż na przyjrzenie się dotychczasowemu i zrozumieniu, skąd się biorą takie a nie inne potrzeby. Mi nie przeszkadza jeśli ktoś pyta, bo jest ciekawy. Przeszkadza mi jeśli ktoś pyta, bo jest złośliwy i przeinacza moje słowa. Tak jak wyżej nanuk. ( swoją drogą mamy tu idealny przykład jak się tworzy wiejska plotka) Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:46 Wiem, jak się tworzy. Moja przyjaciółka pisywała całe lata na forach. Nieraz mi opowiadała, do jakich bzdurnych wniosków dochodzą forumowicze na podstawie - zdawałoby się - jasnego przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:59 swo > ją drogą mamy tu idealny przykład jak się tworzy wiejska plotka) Znamienne, ze wlasnie Ty to piszesz.. Taka sama plotka jak ta która Ty powtarzasz ,ze ja nic innego nie robie tylko biednym inwalidom zabieram miejsca parkingowe.Zarzut stworzony na bazie moich słow- ze zdarza mi sie raz na ruski rok stanąc na kopercie na 10 minut, gdy muszę i gdy wkolo mnostwo innych kopert jest wolnych. Na tej samej zasadzie Ciebie otrabiono brudasem. Miło? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 07.03.15, 16:27 Mogą mnie obtrąbić brudasem- w rzeczywistości nikomu to nie szkodzi Ty ZASZKODZIŁAŚ komuś, złamałaś przepis-a teraz jeszcze raz to potwierdzasz. Tu nie ma miejsca na plotkę. PRZEPISÓW NIE POWINNO SIĘ ŁAMAĆ zwłaszcza w tak chamski sposób jak zajmowanie miejsca dla niepełnosprawnych. Nie ważne, ze raz na ruski rok na 10 min., Istotne jest to, że się tego nie wstydzisz i uważasz, że miałaś słuszność. Nie miałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ahahhaha 09.03.15, 21:32 Nie złamalas w swoimzyciu ani jednego przepisu? Takich ludzi nie ma.Złamałas na pewno. Tylko ze ja sie przyznam,a reszta rżnie praworządnych do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 10.03.15, 09:54 Pewnie złamałam przepis formalny i to nie raz. Ale nie onanizuję się tym publicznie tak jak Ty Ani razu nie uznałaś, że zrobiłaś moralnie coś nagannego. Wręcz przeciwnie, z dumą ciągniesz temat i jeszcze się chełpisz tym, że się do tego przyznajesz. Obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ahahhaha 11.03.15, 20:55 Oczywiscie zle interpretujesz. Czy fakt,ze sie po prostu przyznaje jest chełpieniem sie? Bzdura. Ze sie nie kajam? Oczywiscie, ze nie, bo nikomu nic nie ubyło.Kopert dostatek, nikt przeze mnie problemu nie mial. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 11.03.15, 21:34 Ze sie nie kajam? Oczywiscie, ze nie, bo nikomu nic nie ubyło.Kopert dostatek, > nikt przeze mnie problemu nie mial. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 12.03.15, 08:20 Skoro cały wątek na ten temat -logiczny- nie sprawił, że zrobiłaś/robisz coś niewłaściwego, to mi szkoda energii na produkowanie się. Twoje "oczywiste" podejście do tematu uczynię bohaterem sygnaturki. Niech idzie w świat. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ahahhaha 12.03.15, 21:03 Tem watek byl tak samo logiczny jak ten, w ktorym okrzyknieto cie brudasem. Nie, nie bylo w tym zadnej logiki,nikt sensownie nie był w stanie udowodnic, jakąż to szkode komu wyrządzilam.A to dla mnie jest sednem w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Ahahhaha 07.03.15, 11:19 Jeżeli ktoś nie jest chory, nie pracuje fizycznie, nie uprawia codziennie sportu całkowicie wystarczy mu prysznic co 2-3 dzień (pomijam jeszcze upały), choć fakt ja muszę mieć może nie tyle mydło co żel pod prysznic. Pachy - są dezodoranty działające 72 godziny, myślę że aż tyle nie działają, ale spokojnie dają radę 48h. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:44 Może mają tak jak u nas, że ciepła woda jest z kotłowni i opłacana w ramach czynszu. U mnie w domu gaz służy tylko do gotowania i wychodzi 30 zł na miesiąc, prąd więcej, bo 100-120, ale dałoby się zejść niżej, gdyby konsekwentniej gasić światła i nieużywane komputery. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:33 guderianka napisała: > Paliwo ( auto 7os a więc nie jakiś mały pierdek) -ok 300zł mc. Ubezpieczenie wy > pasione w skali miesiąca to ok. 60zł Wybacz ale w wypasione ubezpieczenie za 720zł rocznie nie uwierzę Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:56 OC z pakietem Asistance ( kupiliśmy bo mamy przed sobą trochę jeżdżenia w wakacje) m.in opcje pomocy przy przebiciu koła, awariu, holowanie przy wypadku, opłacenie przez jakiś czas noclegu, i in. AXA Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ahahhaha 06.03.15, 18:58 No to cena się zgadza ale 'wypasione' to może nie koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Ahahhaha 06.03.15, 19:13 fakt. słowo wartościujące. czym innym może być wypas dla Ciebie, czym innym dla mnie. dla mnie wypas oznacza dodatkowy pakiet i zabezpieczenie w razie różnych dziwnych przypadkó Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:00 Panienka bez dzieci i rodziny dumna, że nie pije kawy na mieście za więcej niż 15 złotych i nie ma pani do sprzątania radzi innym jak oszczędzać. I wydaje jej się, że każde pracujące małżeństwo zarabia ponad 6 tysięcy na rękę. Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:01 Troche sie zgadzamy a troche nie. Zgadzamy sie, bo przewaznie u kazdego w domu mozna znalezc kupe rzeczy doskonale zbednych. Za duzo zabawek, za duzo duperelek robiacy za niby ozdoby, za czesto wymieniane gadzety, za duzo ubran, za duzo prania, a takze nibyjedzenie ktore jest niczym innym jak rozwalaniem kasy jak np gumy do zucia, chrupki, batoniki, soki , cole i inne badziewie. Nie zgadzamy sie w kwestii jadania byle czego (LIDL) w imie oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:07 Że niby w LIDLu jest byle co do jedzenia? To gdzie ty robisz zakupy? Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:12 bo tylko w almie jest zdrowe jedzenie, no! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:15 Wprawdzie nie kupuję w Lidlu, ale akurat w Almie zdarzyło mi się niedawno kupić mocno odświeżaną szynkę, jak okazało się następnego dnia. W Almie trzeba bardzo zwracać uwagę na terminy przydatności do spożycia, bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:18 he he, ja kilka razy w PiP nacięłam się na odświeżane mięso Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:21 A, na niezbyt świeżą garmażerkę i reanimowane wędliny trafiłam też w MiniEuropie, tyle że tam pytam czy mogę powąchać zanim kupię więc nie kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:27 Bo trzeba kupować tam, gdzie są największe kolejki, najwięcej ludzi -wtedy jest pewność, że towar będzie wciąż świeży Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:28 W MiniEuropie są kolejki. Emerytów, co mnie nieustannie dziwi, bo drogo tam jak cholera, a obsługa wyjątkowo denna. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:33 Nie znam tego miejsca, więc się nie wypowiem na podstawie swoich doświadczeń, ale przeczytałam, że Jego zdaniem Mini Europa przeszarżowała, skupiając się na drogim, rzadkim asortymencie, który wolniej rotuje-skoro wolniej rotuje, to nie ma szans, żeby coś było świeże. Odpowiedz Link Zgłoś
fadilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:11 guderianka napisała: > Bo trzeba kupować tam, gdzie są największe kolejki, najwięcej ludzi -wtedy jest > pewność, że towar będzie wciąż świeży Tu się zgodzę. ta sama zasada dotyczy tez restauracji. Moja najbliższa biedronka jest oblegana, zawsze ktos stoi do kasy i towar faktycznie świezy i dobry, bo schodzi na bieżąco. Tylko te kolejkowe tłumy mogą niektórych zniechęcać, np. mnie, duszno mi tam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:26 Wędliny kupujesz w małym dobrym lokalnym mięsnym, gdzie w poniedziałki nie uświadczysz wołowiny bo jeszcze "nie biją", a żeby załapać się na wybór mięs lepszy niż filet z kurczaka trzeba jak za komu przyjść z rana bo koło południa wszystko rozebrane. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:13 Tak, moim zdaniem jedzenie LIDLowkie jest niejadalne. Kawe udalo mi sie kiedys kupic normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:20 ale wszystko jak leci spróbowałaś i jest blee, czy coś konkretnego tak cię zraziło? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:18 Nie, no wszystkiego nie probowalam, tylko to co zwyczajowo nabywam. Ser, maslo, wedlina, warzywa, owoce. Warzywa/ owoce sa w lidlu zwykle splesniale/nadgnite/bez smaku. Ser- jak mydlo, doslownie smakuje jak mydlo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:24 To dziwne, bo akurat świeże warzywa i owoce to w "moim" Lidlu mają lepsze (i tańsze też) niż na bazarze i nigdy się nie nacięłam, zresztą tam przecież jest samoobsługa, to można sobie wybierać najpiękniejsze sztuki. Co do sera, to pewnie kwestia osobniczych gustów, ja nie mam porównania, bo nigdy w życiu nie jadłam mydła Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:38 Ser to faktycznie kwestia gustu co nieco, ale co do pozostalych produktow, mam dwie zasady: po pierwsze jedzenie musi przypominac smakiem i zapachem jedzenie z czasow dziecinstwa: zapach wiejskiego masla, czy smak prawdziwego ogorka wciaz pamietam. LIDL nie spelnia tego kryterium w zadnym z produktow. Po drugie jak mam wybor to kupuje eko. Lidl ma troche eko, ale bardzo malo. Dobra, ja jestem zafiksowana na punkcie jedzenia dobrej jakosci. Moge chodzic w ubraniach z dziurami, ale jedzenie ma byc prima sort. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:44 W Lidlu jest pierdyliard gatunków sera, znacznie lepszych niż te, które były dostępne w czasach kiedy ja byłam dzieckiem - wtedy w ogóle trudno było kupić ser. Warzywa z Lidla na pewno nie różnią się na gorsze od warzyw z Almy, PiP, Tesco, Carrefoura, Simply, Kauflada, Biedronki - robię zakupy we wszystkich tych sklepach. Ponawiam pytanie - gdzie robisz zakupy??? Też chcę te pyszne warzywa. Szczególnie świeże ogórki w marcu. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:49 > . Warzywa z Lidla na pewno nie różnią się na gorsze od warzyw z Almy, PiP, Tesc > o, Carrefoura, Simply, Kauflada, Biedronki - robię zakupy we wszystkich tych sk > lepach. Warzywa akurat niekiedy kupuje w necie- eko i z dostawa do domu. Sa gospodarstwa, ktore specjalizuja sie w tego typu produktach- jest nawet eko mieso i ekowedliny. Niestety, nawet eko nie zawsze smakuje i pachnie jak dawniej- ale zapewniam Cie, ze roznica w smaku miedzy zwyklym schabem a schabem eko jest spora, no chyba ze to placebo Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:55 Wędlin praktycznie nie jadam, na pewno da się kupić lepsze niż w Lidlu. Ale te twoje eko warzywa naprawdę sprzedają teraz ogórki? Też kupuję czasem eko warzywa z dostawą (Lokalny Rolnik), ale o tej porze roku to można kupić ogórki najwyżej kiszone. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:01 Ale te twoje eko warzywa naprawdę sprzedają teraz ogórki? tak, ale akurat swieze ogorki w zimie sa bardzo nieciekawe w smaku, bardzo. Nie wszystkim warzywom zima "szkodzi" smakowo az tak- salata czy papryka sa takie same w smaku. O, cukinia jeszcze jest wstretna w zimie. W zimie to ogolnie kaszana z warzywami jest, to fakt. Mam watpliwosci, czy takie warzywa maja jakiekolwiek skladniki odzywcze, ale ja uwielbiam warzywa i musze je miec codziennie. A ilez mozna jesc kiszonki czy marchew na zmiane z burakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:47 Sorry, ale nie uwierzę, że zimowa uprawa papryki w naszych warunkach klimatycznych nie wpływa na jej smak, o ile w ogóle jest opłacalna. Coraz bardziej fantastycznie brzmi to twoje bajanie o warzywach. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:51 Bo jej rolnik kupuje paprykę na giełdzie, prosto z Hiszpanii . Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:09 klamkas napisała: > Bo jej rolnik kupuje paprykę na giełdzie, prosto z Hiszpanii Owszem, w sezonie zimowym niektore warzywa sa importowane. Czy gdzies pisalam, ze wszystkie sa hodowane w okresie zimowym na miejsu ? Wazne ze jest certyfikat eko. Priszczilla sobie sama dospiewala rolnika w gumofilcach, ktory dostarcza towar na swoim ubloconym wozie z zaprzegiem konnym , ale ja za jej wyobraznie nie odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:36 No ja akurat mam mocno ugruntowany pogląd na eko żywność i certyfikaty mnie zupełnie nie przekonują. Wierzę znajomym, od których kupuję mięso i jajka i nikomu innemu. Za dużo się naoglądałam tzw. ekologicznych gospodarstw i za dużo napatrzyłam na tzw. kontrole i ich rzetelność. Lepsze od certyfikatów są znajomości i prawdziwe przyjaźnie - polecam . Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:49 klamkas napisała: > No ja akurat mam mocno ugruntowany pogląd na eko żywność i certyfikaty mnie zup > ełnie nie przekonują. Wierzę znajomym, od których kupuję mięso i jajka i nikomu > innemu. Za dużo się naoglądałam tzw. ekologicznych gospodarstw i za dużo napat > rzyłam na tzw. kontrole i ich rzetelność. > > Lepsze od certyfikatów są znajomości i prawdziwe przyjaźnie - polecam . Tak, zdaje sobie z tego sprawe. Niestety, nie mam "znajomych" rolnikow, wiec pozostaje mi tylko wierzyc certyfikatom. Nic lepszego na razie nie jest w moim zasiegu. Nb rozpytywalam wsrod znajomych, ktorzy mieszkaja w okolicach ze tak powiem, wiejskich, czy nie znaja przyzwoitego rolnika, ale sie okazuje, ze wszedzie na wsiach to az bialo na polach od chemii. No coz, jedynym naprawde pewnym zrodlem byloby wlasne gospodarstwo, ale tego raczej nie dokonam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:56 O, ja mam eko-sreko pana we wsi, który sam robi ogórki, kapustę i kiszonki. Gumofilce i żałoba za paznokciami dowodzą autentyczności. Za każdym razem muszę odgonić przerażającą wizję, że on tę kapuchę duźda własnymi stopami, względnie wyobrażenie jego "czyściutkiej" linii produkcyjnej. Ale ogórki pierwszorzędne, może ten cudowny smak dzieciństwa związany był z brakiem norm sanitarnych? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:14 Za każdym razem muszę od > gonić przerażającą wizję, że on tę kapuchę duźda własnymi stopami no tak, ta wizja jest z lekka przerazajaca. Ale chyba nie bardziej niz inne niesmacznosci: mole w ziarnach, z ktorych upieczono chleb, robale w owocach, z ktorych zrobiono dzem, mocz sczurow na napojach puszkowanych, ktory to zostaje zlizany podczas picia...w takiej kapuscie przynajmniej kwas zabije wszelakie bakterie Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 11:27 Do znajomości i przyjaźni trzeba mieć szczęście albo budować latami, ale tak właśnie podejrzewałam z tymi "eko" że to często ściema, bo na panice ekozdrowotności też mozna świetnie zarobić... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:52 . Nie > wszystkim warzywom zima "szkodzi" smakowo az tak- salata czy papryka sa takie > same w smaku. Sałata zimą??? I to ma być naturalne? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:46 > tak, ale akurat swieze ogorki w zimie sa bardzo nieciekawe w smaku, bardzo. Nie > wszystkim warzywom zima "szkodzi" smakowo az tak- salata czy papryka sa takie > same w smaku. O, cukinia jeszcze jest wstretna w zimie. > W zimie to ogolnie kaszana z warzywami jest, to fakt. Mam watpliwosci, czy taki > e warzywa maja jakiekolwiek skladniki odzywcze, ale ja uwielbiam warzywa i musz > e je miec codziennie. A ilez mozna jesc kiszonki czy marchew na zmiane z buraki > em. Mozna jesc lokalne i sezonowe takie jak jarmuz (ten to kocham miloscia wielka), brukselka, cykoria, salsefia, wezymord. No i wszystkie, ktore sie dobrze przechowuja, oprocz buraka i marchwi sa tez pasternaki, rzepy, dynie. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:51 dokładnie tak. W lidlu była seria białych produktów, ser chedar zwykły i podwędzany był boski! JA jestem wielką fanką Biedy i Lidla, można tam kupić naprawdę dobre produkty Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:18 priszczilla napisała: > Ponawiam pytanie - gdzie robisz zakupy??? Też chcę te pyszne warzywa. Szczególnie świeże ogórki w marcu. Nie ma ogórków szklarniowych w marcu? U mnie są cały czas na bazarku, każdy osobno pakowany w folię. Ja nie kupuję, ponieważ uważam że są niedobre i drogie. Tak samo jak pomidory i rzodkiewka zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 10:50 W sprzedaży są już polskie ogórki szklarniowe. Jakiś czas temu 14,90zł/kg Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:33 No i gdzie ta słynna oszczędność Loli w kupowaniu ogórków za prawie 15 zł??? Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:30 Są szklarniowe, ale ani one pyszne ani ekologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:47 Lola strzeliła sobie w stopę, już widzę jak robi przetwory ogórkowe w marcu Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 19:07 Czepiasz się, na pewno ma na działce ogrzewaną szklarnię Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 20:57 Coty bredzisz, gdzie ja napisalam,ze robie teraz przetwory?? Ogórki kupuje tylko w sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:09 > dwie zasady: po pierwsze jedzenie musi przypominac smakiem i zapachem jedzenie > z czasow dziecinstwa: zapach wiejskiego masla, czy smak prawdziwego ogorka wcia > z pamietam. Mam znajoma, ktora pracowala w Pollenie. Przy produkcji aromatow. I przyniosla probke ich produktow - no tak pieknie pachnacego masla to od lat nie wachalam, nawet wlasnorecznie robione z mleka udojonego przez wujka nie pachnialo tak swiezo i wdziecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:48 > Mam znajoma, ktora pracowala w Pollenie. Przy produkcji aromatow. I przyniosla > probke ich produktow - no tak pieknie pachnacego masla to od lat nie wachalam, > nawet wlasnorecznie robione z mleka udojonego przez wujka nie pachnialo tak swi > ezo i wdziecznie. Tak, tak, wiem, z choinki sie nie urwalam, wiem ze istnieja sztuczne aromaty. Jesli jednak kupuje produkt oznaczony "eko" to domniemywam, ze tam sztucznych aromatow nie ma. A jesli sa, no to coz, tego nie przeskocze, sama masla nie dam rady produkowac. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 12:12 Dałabyś rady, kwestia organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:03 > Co do sera, to pewnie kwestia osobniczych gustów, ja nie mam porównania, > bo nigdy w życiu nie jadłam mydła Splakalem sie ... Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:31 To jakiś wyjątkowy Lidl musiał być Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:24 Dlaczego ? Ja lubię niektóre produkty z Lilda, mają fajny skład, serki/jogurty mają barwniki naturalne , ser żółty jest niezły ( gouda bluedino czy jakoś tak ale wolę goudę z moniek), parówki pikok ( 93%) szynkę gotowaną w plastrach (93 albo 96), dobre mają banany, krem czekoladowy, makrelę wędzoną, twaróg taki okrągły, często liczy w niższej cenie, sałatę, koperek i inn Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:44 Gdzie w takim razie kupujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:04 Pani się myli brutto i netto, żenada. A o oszczędzaniu wie tyle co ślepy o kolorach Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:14 Myślę, ze autorka pośrod swoich znajomych ma takie, jak dziewczyna naszego mlodego znajomego. Ta dziewczyna już pracowala a mieszkala z rodzicami, nie dokladala się w domu do niczego i całą pensje ( 3 tys) mogla wydać tylko na siebie. Przy niej to autorka błyszczy oszczędnością Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:21 Ta pani przypomina mi nastolatkę, córkę mojej znajomej, która powiedziała, że nie rozumie, jak ktokolwiek może nie znać angielskiego, bo wystarczy wyjechać pare razy na dwa-trzy miesiące do Londynu. Przy czym zaznaczam,z ę dziewczę było w wieku, gdy nie pojechałoby tam pracować. Na moją uwagę, że nie każdego stać, popatrzała na mnie jak na kosmitę. No, ale dziewczę było gimnazjalne. Mentalnie na poziomie autorki artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:25 Zgadzam się Oszczędzanie to sposób życia, racjonalnie podejście do wydatków i związanych z nimi potrzeb, rozsądek i gradacja priorytetów. Niestety w Polsce "oszczędny" oznacza "biedny". Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:20 Nie o to chodzi, że "oszczędny to biedny", tylko pani podaje przykłady z poetyki "nie mają chleba to niech jedzą ciastka". Nie dziwota więc, że śmieszy to ludzi mających - no nawet te dwie średnie krajowe (ale i dużo mniej i więcej też) - nie na kawę po 15 zł czy wino z półki ponad stan, tylko na wyżywienie kilku osób, rachunki (które jakoś w 500 zł/m-c przy utrzymaniu mieszkania z prądem, wodą, gazem, ogrzewaniem, internetem i telefonem nie chcą się zamknąć), ubranie oprócz siebie także dzieci (które, co za niespodzianka - rosną i trzy sezony w jednej kurteczce nie dadzą rady pomykać nawet w opcji superoszczędnej). I nie, wyjazd na wakacje poza sezonem dla rodziny z dziećmi objętymi obowiązkiem szkolnym to NIE jest pomysł korzystny FINANSOWO, z tej prostej przyczyny, iż pomijając kwestię lewego zwolnienia ze szkoły celem wyjechania na tańsze wczasy pozostaje jeszcze kwestia nr 2 - zagospodarowanie tymże dzieciom wakacji, które tak czy owak będą miały w sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:23 Pisałam wyżej Triss- wybacz, że nie będę przeklejać Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:32 No czytałam wyżej. Nadal jednak podejście pt. "człowiek, który wydaje pieniądze na jedzenie, bo głodny jest utracjuszem" uważam za kuriozalne, a nieobcinalne wydatki za niedoszacowane, jak słusznie zauważa asia_i_p. I powtórzę - nie chodzi o negowanie oszczędzania, sama oszczędzam przecież - tylko o podejście pani. Która innym wymawia kupowanie żywności, a sama jako przykład strasznej oszczędności podaje swą szafę "pękajacą w szwach, ale tylko (!) od Zary" (gdy Z. jest jedną z droższych sieciówek). Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:34 No więc właśnie, z tą Zarą pani trochę poleciała. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:53 Może to artykuł sponsorowany i musiała Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:52 Tak jak napisałam-inaczej podchodzę do tekstu, który ma pokazać , żeby myśleć nad tym, co się kupuje i gdzie. Myślę, że pokazał- czego dowodem jest choćby ta dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
0ldjoanna Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:59 > I nie, wyjazd na wakacje poza sezonem dla rodziny z dziećmi objętymi obowiązkie > m szkolnym to NIE jest pomysł korzystny FINANSOWO, z tej prostej przyczyny, iż > pomijając kwestię lewego zwolnienia ze szkoły celem wyjechania na tańsze wczasy No, toś wymysliła! Naprawdę żeby wyjechać na tydzień albo nawet dwa trzeba płacić komuś za lewe zwolnienie? Zarówno w pierwszej szkole mojego dziecka, jak i teraz w drugiej, rodzice mają prawo sami usprawiedliwiać nieobecności trwające do 2 tygodni, zresztą u dzieci mojej siostry jest tak samo. Przypuszczam więc, że nie jest to jakiś ewenement Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 10:11 Rodzic może usprawiedliwiać, ale szkoła ma prawo nie uwzględnić usprawiedliwienia, jeśli jest nieprawdopodobne czy powody są niewystarczające. W szkole mojego dziecka (fakt, liceum) z miejsca zapowiedziano, że żadne wakacje w trakcie roku szkolnego nie będą usprawiedliwiane, a i dwa tygodnie nieobecności "z ważnych powodów rodzinnych" nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 10:43 No widzisz, co szkoła to zwyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 16:20 za zwolnienie płacić nie trzeba, ale za opiekę nad małymi dziećmi w czasie wakacji już tak - rodzice przecież pracują, by urlop wziąć poza sezonem Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 18:39 [quoteNo, toś wymysliła! Naprawdę żeby wyjechać na tydzień albo nawet dwa trzeba płac > ić komuś za lewe zwolnienie?][/quote] Nie wiem, czy płacić czy załatwiać to w inny sposób, niemniej zwolnienie na tydzień czy dwa w takich warunkach jest LEWE z definicji - w żadnej ze znanych mi szkół nikt nie usprawiedliwi nieobecności "z powodu wyjazdu na rodzinne wakacje", bez jaj. Co do nieopłacalności finansowej to chodziło mi o to, że nawet jeśli wyjedziesz z dziećmi w maju/wrześniu/listopadzie, to w lipcu i sierpniu też musisz wszak dzieciom coś zorganizować (i nie jest to za darmo), zwłaszcza że sama nie masz już urlopu, jako że wykorzystałaś go w terminie "niewakacyjnym". Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 19:14 To znaczy iwonia ileż znasz tych szkół ? Wyjeżdzaliśmy 8-15 wrzesień. Wychowawczyni w gimnazjum sama zaproponowała , że będzie córce prowadzić zeszyty, żeby nie było zaległości ( fakt, że na taki termin wyjazdu nałożyło się tez zdrowie córki), druga wychowawczyni z sp powiedziała, że to dobra decyzja bo i tłumów mniej i pogoda lepsza niż w środku sezonu. Ale widać : a ) kłamię b ) fantazuję c) wymyślam d) nauczycielki są beznadziejne Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:48 Ja też oszczędzam, bo faktycznie w życiu zdarza się sporo nieprzewidzianych okoliczności, ale nie mam podejścia jak ta pani, czyli nie oglądam każdej dychy przed wydaniem. Pieniądze są również po to by je wydawać. Nie przypadam za ludźmi przesadnie oszczędnymi bo mam wrażenie, że oni boją się życia, boją się przyjemności. Pewnie mogłabym oszczędzić więcej, ale po co? Na przyszłość. Tyle, że nie żyję w przyszłości, ale żyję teraz. I zjem sobie od czasu do czasu na mieście, albo zaszaleję bez wyrzutów sumienia. Uważam, że jestem warta wydawanych na siebie pieniędzy. Życie jest jedno, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Więc oszczędzeniu mówię tak, ale skąpstwu zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:14 > Życie jest jedno, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Chcialam tylko zauwazyc, ze mase ludzi ma co do tego watpliwosci. Chocby miliony buddystow Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:59 Ale nawet buddyści nie opanowali sztuki zapisywania spadku swojemu kolejnemu wcieleniu Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:05 Podpisuję się i idę z Tobą na wirtualne piwo Co innego oszczędzać i nie trwonić a co innego żyć wiecznie z kartką w dłoni, jeśli nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:50 Nie znam się na oszczędzaniu. Nie umiem tego robić i jestem szczęśliwa, że to mąż zajmuje się domowymi finansami. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 17:54 No jaaaaaaaaaaasne. A czy ta dziunia, która ten artykuł popełniła,wyjechała kiedykolwiek ze stolicy na tzw. prowincję i sprawdziła, ile tam zarabiają i jak żyją zwykli ludzie? Dlaczego mam wrażenie, że nie? Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:14 Ta "dziunia" wyraznie napisala, o kim mowa, o jakich zarobkach. Rady dla "zwyklych" zarabiajacych najnizsza krajowa (lub mniej) znajdziesz na forum "Oszczedzamy". Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:37 Ale sugerowała jak ma wydawać pieniądze rodzina która ma dwie średnie krajowe. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:27 Pani nie odróżnia brutto od netto a dodatkowo sama przecież mówi, że te wynurzenia dotyczą pracowników korporacji, prawników, dziennikarzy, artystów etc. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:43 Artykuł bez żadnych konkretów. takie pierdu pierdu. Opłaty na poziomie 500zł mnie rozbawiły- tyle to sam czynsz wynosi. Chyba, ze pani ma chałupę to czynszu nie płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 22:10 Nie bądź taka gryzia. Pani mieszka we Wrocławiu, bo tam czynsz tańszy, za wodę płaci w Krakowie, bo taniej, zakupy robi w Grudziądzu, zęby leczy w Toruniu, mieszkanie dostała od babci, meble w prezencie od rodziców. Pozostaje oszczędzać... na kawie. Dzieci nie ma, bo te zawyżają koszty a wtedy artykuł by nie powstał. Nie ma tam prozy życia, czyli chorób nieprzewidzianych, wycieczek klasowych, kina, wypadu za miasto, spotkania z dawno niewidzianą koleżanką, nart zimą i szaleństwa zakupowego z okazji Walentynek... Wszystko z kartką w ręce. Jedni potrafią, inni nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 12:03 Dokładnie. Jakby miała dzieci szkolne to pewnie nie mądrzyłaby się o jeżdżeniu na wakacje poza sezonem. Proszku do prania i innej prozy życia też tam nie ma. Choćby książek do szkoły, czy butów, z których wyrosło dziecko. Pamiętam, że samo przedszkole publiczne w którymś momencie płaciłam z 500 czy 600 złotych. A nawet jak się oszczędza to znaczną część oszczędnośći zżerają zakupy czynione z okazji początku roku szkolnego. Raczej trudno kupić podręczniki poza sezonem, skoro nie mam pewności czy akurat te będą Udaje mi się coś oszczędzić, ale z kawą na wyjeździe za 15 złotych nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 08:46 melancho_lia napisała: > Artykuł bez żadnych konkretów. takie pierdu pierdu. > Opłaty na poziomie 500zł mnie rozbawiły- tyle to sam czynsz wynosi. Chyba, ze p > ani ma chałupę to czynszu nie płaci. mam chałupę i comiesięczne rachunki w rozliczeniu rocznym, to niestety sporo powyżej 500zł/m-c Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 09:37 Czynszu w domu nie ma ale są rachunki za wodę, prąd, gaz czy wywóz śmieci. Nieraz wynoszą 500-1000 zł Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 10:05 chocolate_cake napisała: > Czynszu w domu nie ma ale są rachunki za wodę, prąd, gaz czy wywóz śmieci. Nier > az wynoszą 500-1000 zł podatek, ubezpieczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 10:20 No dokładnie. U nie ze wszystkim te opłaty wynoszą od dawna około 1000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 18:57 Idea materiału słuszna a wykonanie ...ehhhh.... Co tu dużo mówić - poziom 'Focha'. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:21 Te 1500 złotych na jedzenie na miesiąc to dla ilu osób? Bo raczej nie dla 4... Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 19:33 > Te 1500 złotych na jedzenie na miesiąc to dla ilu osób? Bo raczej nie dla 4... A dlaczego nie dla 4osobowej rodziny? My na 3 osoby wydajemy średnio 1200zł, dochodzi do 1500zł w miesiącach gdy są np święta, albo mamy gości -kilka osób i przez kilka dni, albo wybierzemy się raz i drugi do restauracji na obiad, bo czasem, tak zdarza się, że idziemy na tzw. miasto. za to wyrównuje się w innych miesiącach, gdy warzywa są tanie (np papryka po 3zł, czy cukinia po 1,5zł/kg, ziemniaki po kilkanaście zł/kg.) Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:00 > My na 3 osoby wydajemy średnio 1200zł, dochodzi do 1500zł w miesiącach gdy Czyli średnio wydajecie więcej niż 1200 złotych - zapoznaj się może z tym co to jest średnia Nie twierdzę, że za 1500/4 osoby nie da się przeżyć, ale wtedy to nawet na wakacjach trzeba pichcić sobie samemu. A jak ma się na stanie nastoletniego młodzieńca, który potrafi zjeść na jednym posiedzeniu bochenek chleba czy kilogram ziemniaków i patelnię kotletów (przykład z życia znajomych ) to zaczyna robić się hardkor. Ciekawa po prostu jestem. Podejrzewam, że te 1500 to chyba na 2 osoby, ale wtedy to raczej nie jest przykład oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:16 Jakw-my wydajemy 1500 zł miesięcznie na 5 osób. 2 dorosłych , 1 nastolatka, 1 -9latka i prawie 3 latek. Ok 200zł /mc idzie na samo jedzenie dla niego- mleko , kleiki, owocki w słoiczkach ( nie lubi jeść, nie może normalnego mleka wiec kupuję to, co lubi ) Nastolatka je więcej od mnie i od ojca-w dodatku gdy zostanie coś po obiedzie to nie wyrzucam- bo często zmiata to na przed-kolację. Podaj, co chcesz bym Ci podała-konkretnie-a podam Ci zarówno ilości jak i cenę. Dodam, że w zasadzie ni pijemy nic innego niż woda (kupujemy baniaki 5 l), herbaty owocowe. Tylko ja piję kawę, mąż czasami się skusi, kilka razy w skali miesiąca. Sama piekę chleb na zakwasie ale jak mi się nie chce to kupuję-to koszt ok 6zł dziennie ( 4,20zł duży na zakwasie i 1,99-2,50 regionalny mieszany). W domu zawsze musi być mleko ( UHT), jakiś rok temu za rada ematki przerzuciliśmy się na masło ( ze względu na zdrowie mimo że to nie "oszczędność") Minimum raz w tygodniu jemy danie z kaszą ( kuskus, gryczana, bulgur), raz makaron, raz ziemniaki, raz ryż, raz coś innego ( naleśniki, placki ziemniaczane). Jadłospis obiadowy z tego tygodnia : 1 ) filet z kurczaka 550 g -17zł/kg, kasza gryczana ( 2zł-200g), buraczki (2zł), 2) filet z kurczaka j.w., ryż, sos słodko-kwaśny 3) makaron spaghetti 200g - 2,50zł, szpinak 1 op. - 5zł, mięso mielone 500g - 18zł/kg, sos śmietanowo-serowy, 4) fasolka po bretońsku ( fasola 400g 4,50zł, koncentrat -1,29zł, 1xpapryka-1,50zł, boczek wędzony- 500g - 18zł/kg, kiełbasa 200g - 1kg 18zł),5)placki ziemniaczane - ziemniaki 4zł, cebula, 2jaja, przyprawy, olej - 5zł. Na dzisiaj nie mam pomysłu. Czasami robię zupy. Piekę ciasta ( kupowanie łakoci wychodzi drogi, to moja słabość) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:24 Ja piję z kranu, jak nie macie wyjątkowo paskudnej wody z kranu po co kupować i targać 5 litrowce? Latem lub jak przychodzą goście do dzbanka wkładam plaster cytryny i jak jest mięta i zalewam zimną kranówą. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:26 Jak nie ma wody w baniaku to tez piję kranu ale mam opór psychiczny. Po pierwsze-woda nie jest u nas zbyt smaczna, po drugie obrzydza mnie świadomość że przepływa przez stare rury. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:31 No chyba, że tak. U nas jest w miarę smaczna, a jeszcze latem z cytryną i z lodówki to już w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:33 U mojej mamy w mieście jest taka-nigdy nie mogłam się u niej napić- piłam kranówkę, ciągle herbatę i miała wspaniały smak Moja-mi nie smakuje, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:56 U nas jakoś specjalnie dobra nie jest ani też zła, mam rodzinę w innym mieście w innym województwie i tam woda z kranu jest pyszna, co widać najlepiej po herbacie, herbata tej samej marki smakuje tam o niebo lepiej niż w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:54 Ja nie twierdzę, że się nie da. Ale sama piszesz, że pijecie głównie wodę. Poza tym , o ile dobrze pamiętam, nie zajmujesz się pracą zawodową. Ja przy mojej pracy, odrabianiu z młodą młodszą lekcji i zrobieniu mięsa na obiad na pewno nie mam czasu na robienie w ciągu tygodnia naleśników i ogólnie stanie przy garach, a tym bardziej pieczenie chleba czy bułeczek. Więc po prostu robię jakieś mięso pieczone czy gotowane. Dodatkowo ze względów zdrowotnych nie bardzo wchodzą u nas w rachubę też rzeczy w postaci mięsa mielonego , boczku , kiełbasy i sosów ze słoika czy z proszku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:58 Co złego w mięsie mielonym? Sama kupuję w małym mięsnym, pokazuję Pani wybrany kawałek mięsa i mi mieli. Mięso mielone nie musi być gotową papką z marketu. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 12:30 Ale jak ci pani w sklepie zmieli to i tak płacisz jak za kupione w całości, więc oszczędność żadna. Tańsza jest ta "papka z marketu", ale u nas nie za bardzo wchodzi w rachubę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 17:43 A roznica w cenie niby jaka? Kilo łopatki za 13 zł, a kilo zmielonych resztek to ile kosztuje, żeby sie na nie skusic? Kilka złotych roznicy wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 12:31 Ja pracuje i czas znajde na ugotowanie.Tak sobie postanowilam.Bo kiedys z tym było trudno.Robie sama jogurty,pieke ciasta,torty,bywa ze upieke chleb,nie ma u mnie gotowców.W dodatku córce gotuje czesto oddzielne dania, bo ona malo co jada.Ponadto malo serwuje miesa,staram sie nie czesciej niz 2 razy w tygodniu. Co do oszczedzania- mam ten problem, ze nie lubie sobie odmawiać.Jak mam na cos ochotę to kupuje i koniec.Ale plus jest taki, ze im jestem starsza tym bardziej redukuje potrzeby.Wynika to pewnie z tego, ze juz sie w zyciu nakupowalam i nie widze przełozenia na poziom szczescia i satysfakcji.Czyli teraz raczej z domu wynosze niz przynosze.Widze cos fajnego i po chwili mysle- kolejny klamot.Przestało mi sprawiac radosc kupowanie kosmetyków.Mam ich sporo i wystarczaja na długo, dałam sobie szlaban i oduczylam sie tego uczucia zadowolenia,które było głowna motywacja nabycia kolejnej szminki. Jesli chodzi o zywnosc to wydaje sporo,ale dlatego ze kupuje lepsze.Na rosól musi byc kura lub kurczak zagrodowy albo kaczka.Nie zwykly kurczak o polowe tanszy.Ryby,owoce morza- niestety sa drogie, wiec kasy troche na to idzie.Wydaje sporo na wina, bo je uwielbiam i do kolacji musi byc.Kawa ziarnista i dobra herbata- tu tez załowac sobie nie bede.I ciete kwiaty w wazonie- raz w tygodniu bukiet. Za to nie wydaje na kupne słodycze za wiele czy jakies gotowe serki,przekąski. Robie przetwory domowe, bo chce by były najwyzszej jakosci.Jadam kasze, ktore sa zdrowe, a przy okazji tanie. Gdyby nie moje "fanaberie" wydawalibysmy mniej i mozna by bylo zaoszczedzic.Ale odbyłoby sie to kosztem mojego komfortu- a na tym bardziej mi zalezy niz na rosnącej kwocie oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 16:36 Pijemy głównie wodę- to zdrowe. Ja TERAZ nie pracuję zawodowo, na etat. Myślisz, że tak jest od zawsze ? Zaczęłam pracować w 1998 roku i pracuję cały czas z przerwami na dzieci- w tym czasie zajmuję się czym innym-. Jak nie ma mnie w domu-to też nie ma naleśników-są wtedy w sobotę lub niedzielę. Stanie przy garach jako coś czasochłonnego to jest MIT i bierz tego do siebie, że Ciebie chcę obrazić-ale często mówią tak osoby, które się na tym nie znają , nie potrafią, nie "czują" tego. Zrobienie obiadu to nie jest stanie non-stop nad kuchenką. Ja np. jak smażę naleśniki to czytam lub forumuję. Obranie ziemniaków 5 minut ( 1kg), zrobienie kotletów mielonych z 500g miesa-10 minut-ziemniaki gotują się same, kotlety smażą się same, trzeba je tylko za jakiś czas przewrócić, surówka to już najłatwiejsza część bo sporo produktów można kupić ( starte buraki, kiszone ogórki, kapusta kiszona itp.). Pieczenie chleba-najbardziej czasochłonne jest mieszanie- 15 minut. Potem na godzinę do piekarnika i robi się samo. Z kwestiami zdrowotnymi nie polemizuję-ja z tych względów obawiam się jeść w knajpach ( ja mam alergię na jajka, M nietolerancję laktozy, Młodsza córka podobnie, Starsza jest wszystkożerna a syn wybredny . Ale poza boczkiem i kiełbasą jest jeszcze mięso białe, ryby ( bardzo szybka obróbka w postaci smażenia), schab, jaja ( moi lubią sadzone), wołowina ( nie lubię bo mi śmierdzi), ćwiarki/nóżki/udka - z drobiu , itp Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:53 > Nie twierdzę, że za 1500/4 osoby nie da się przeżyć, ale wtedy to nawet na waka > cjach trzeba pichcić sobie samemu. A jak ma się na stanie nastoletniego młodzie > ńca, który potrafi zjeść na jednym posiedzeniu bochenek chleba czy kilogram zie > mniaków i patelnię kotletów (przykład z życia znajomych ) to zaczyna robić > się hardkor. Dokładnie. Ja mam dwóch takich nastoletnich młodzieńców, plus sześciolatek obdarzony zdrowym apetytem, i kwoty podawane przez guderiankę absolutnie do naszej rodziny nie przystają, mimo że niby też pięć osób. Pół kilo mięsa na mielone na jeden obiad? Wolne żarty, nie u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:57 Dasz odpowiednio dużo cebulki i bułki tartej i będzie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 12:42 Takich nastolatków co jedza wiadrami znam tylko z opowiesci.Z rozmów z kolezankami,które maja synów w wieku mojej córki nic takiego nie wynika.Moja nastolatka je tyle co nic.Wiecej chyba wydaje na jedzenie dla 2 latka niz dla niej. Według mnie w Polsce jada sie za duzo miesa i jesli faktycznie dzien w dzien trzeba go podac kilo to miesiecznie wyjdzie kilka stów.Gdyby zmienic ten zwyczaj nikt by sie nie dziwil, ze za 1200 zł miesiecznie mozna wyzywic rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 13:13 lola211 napisała: > Takich nastolatków co jedza wiadrami znam tylko z opowiesci.Z rozmów z kolezank > ami,które maja synów w wieku mojej córki nic takiego nie wynika.Moja nastolatka > je tyle co nic Moze zgodnie z nastolatkowym trendem jest na wiecznej diecie? Zeby Ci w anoreksje nie wpadla, zachowaj czujnosc. Ja jeszcze nie mam nastolatka, ale ja pamiatam, ze jadlam b. duzo. Moglam np. zjesc 10 nalesnikow na raz. Jestem Niska i drobnej budowy, wiec 10 naleznikow to spory wyczyn. Moj kuzyn natomiast, dosc wysoki i dobrze zbudowany, w wieku nastoletnim kroil sobie chleb nie na kromki, tylko wzdluz chleba- to jest robil jedna kanapke z calego chleba i zjadal na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 13:22 Nie jest na diecie, od zawsze jadla malo i nic sie przez 17 lat nie zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 16:38 To raczej ona jest wyjątkiem , a nie inne nastolatki, które w okresie wzrostu potrzebują więcej kalorii. Moja córka 3-4 razy w tygodniu ma trening i b. duży wydatek kaloryczny w tym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 14:14 Od zawsze byłam niejadkiem, ale jako nastolatka potrafiłam zjeść naprawdę dużo np. 5 kromek na pierwsze śniadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 16:42 Na wakacjach często gotuję sama. Zdrowiej i pewniej i smaczniej. Dwóch nastolatków + dorosły facet+ dobrze jedzący sześciolatek i 1 kobieta to jednak coś innego niż 1 nastolatka dziewczyna , 9 latka, 3 latek, 1 kobieta i 1 mężczyzna- nie sądzisz ? Ale .. czemu ma to dowodzić ? Że ja kłamię i nie wydajemy tyle na jedzenie bo Ty kai wydajesz więcej mając inną strukturę rodziny ? Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 17:25 > Dwóch nastolatków + dorosły facet+ dobrze jedzący sześciolatek i 1 kobieta to j > ednak coś innego niż 1 nastolatka dziewczyna , 9 latka, 3 latek, 1 kobieta i 1 > mężczyzna- nie sądzisz ? I dwa psy, nie zapominaj o psach! Z czego jeden wzięty w grudniu ze schronu w stanie okrutnie zabiedzonym, dokarmiany ryżykiem na rosołku z kurczaka i wołowiny Muszę już przestać dokarmiać, bo mi się drugi pies zapasł przy okazji > Ale .. > czemu ma to dowodzić ? > Że ja kłamię i nie wydajemy tyle na jedzenie bo Ty kai wydajesz więcej mając in > ną strukturę rodziny ? Nie. Ma to dowodzić tego, że zazdroszczę, bo szlag mnie trafia, jak widzę, ile wydajemy na żarcie. I że czasem się po prostu NIE DA wydawać mniej - gotuję dla całej bandy w domu, na wakacjach też (teraz pierwszy raz pojedziemy na wakacje z wyżywieniem, ale to tylko dlatego, że są opłacone z socjalu u męża w pracy w postaci punktów, a nie gotówki, którą można by wydać na coś innego) nie kupuję jedzenia w almie tylko w lidlu i biedronce, a mimo to wydaję znacznie, znacznie więcej. I dlatego wkurzają mnie rady takie jak te w artykule, bo są pisane w tonie "zobaczcie, jakie to proste, phi!". A to nie zawsze jest proste, po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 19:16 No tak, i psy jeszcze No nie ma czego zazdrościć, Ty jesteś jedyną laską w domu, ja mam jeszcze dwie konkurentki A mój mąż już za parę lat 3 PMS -wyobrażasz sobie ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 19:17 Jak podczas Waszych pmsów będzie spożywać więcej pokarmu, to może być cienko Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 19:42 Nie wiem za bardzo jaki wpływ kobiecy PMS może mieć na spożywanie większej liczby pokarmu ? Chyba, ze chodzi Ci o to, że ta trójka będzie spożywać więcej pokarmu ? Spoko, pogonię wtedy małolaty do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 12:01 Ja za to mogę potwierdzić mniej-więcej wyliczenia guderianki. Nawet liczba dzieci się zgadza i wiek, choć płeć już nie (3 chłopaków, więc i pms-a nie będzie). Moja żona pracuje, zaocznie studiuje a także gotuje. I to jak gotuje! Dodatkowo, co do zasady mieści się w tych 1500-1700 na jedzenie (pomijam święta). Tylko, że my mamy działkę, na której produkuję sporo eko-owoców (czereśnie, truskawki, maliny, orzechy, porzeczki, jabłka, gruszki) i eko-warzyw (tu w zasadzie wszystko poza ziemniakami/kapustą), z których żona robi przetwory. Dzięki temu dżemy, które w Krakowskim Kredensie kosztują 10 zł za mały słoiczek, wychodzą za max. 1/4 tej sumy. W zimie jabłka i ziemniaki kupujemy skrzynkami od człowieka robiącego zaopatrzenie do pobliskiego przedszkola, po cenach hurtowych oczywiście. Mięso często z drugiego obiegu. Wędliny, po tym jak nacięliśmy się na nieświeżą szynkę w delimie, kupujemy tylko w sklepach firmowych małych masarni lub żona robi je sama (głównie pieczony schab i szynka). Nastoletni chłopcy jedzą jak szaleni, znacznie więcej niż ja. Np. w ciągu tygodnia idzie nam 8-10 litrów mleka. Codziennie przynajmniej jeden duży chleb i 10 bułek, do tego z wyjątkiem piątków, na drugie zawsze jest mięso, zupa obowiązkowo (choć chłopcy wolą kawał kiełbasy niż talerz zupy). Tylko, że... Nie kupujemy dań gotowych (dzięki żonie), sporadycznie jadamy w restauracjach (średnio 6 razy w roku), na wakacjach żona gotuje (zresztą mamy odrębny budżet na wakacje i z niego możemy poszaleć), nie korzystamy z soczków, czipsów, słodyczy ze sklepu. Gdybyśmy zrezygnowali z tych nawyków to wtedy... Dania z garmażerki - kilkaset złotych miesięcznie więcej, jeden obiad w restauracji dla nas to minimum 100 zł (jeżeli można za restaurację uznać Macdonalds'a) ale i spokojnie 300 zł, nawet 4 razy w miesiącu to już 1000 zł. Wakacje - wydajemy ok. 100% więcej niż zwykle czyli 800 zł na tydzień. Chodząc po knajpach byłoby spokojnie 2000 zł itp. Także może być 1500 miesięcznie, a może i 4 razy tyle (znam takie rodziny, w których żona nie gotuje a i weekendy je się w mieście). Przy czym wcale nie byłoby zdrowiej. Dlaczego? Tu anegdota. Przyjaciółka żony prowadzi restaurację (żaden fast food, pizzeria, ani sezonowy lokal nad morzem), na pytanie jakim cudem kucharz zrobił tak cudowny zieloniutki krem z brokułów odpowiedziała krótko - sztuczne barwniki spożywcze. Dotyczy to niestety większości dań, w tym różowej przez 2 tygodnie szynki ze szparagami, glazurowanych mięs itp. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 12:29 Zazdroszczę twojej żonie sił, serio 😊 Pracuje, studiuje zaoczne,wychowuje 3 dzieci i gotuje pyszne rzeczy 😊 Chyba mam spadek sił 😞 ( mam krótką przerwę w pracy - studia zaoczne) Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 14:18 Dlatego moje koleżanki mówią, że też przydałaby im się taka żona Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 15:54 O tak 😊. Wiele moich koleżanek marzy u takiej żonie 😉 U nas dużo robi mąż ale i tak czasem nie ogarniamy. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 17:27 > Moja żona pracuje, zaocznie studiuje a także gotuje. I to jak gotuje! Dodatkow > o, co do zasady mieści się w tych 1500-1700 na jedzenie (pomijam święta) > żona robi przetwory. Dzięki temu d > żemy, które w Krakowskim Kredensie kosztują 10 zł za mały słoiczek, wychodzą z > a max. 1/4 tej sumy. > Wędliny [ żona] robi sama (głównie pieczony schab i szynka). > Tylko, że... Nie kupujemy dań gotowych (dzięki żonie), > Gdybyśmy zrezygnowali z tych nawyków to wtedy Nie bluźnij, chłopie. Nie z nawyków, tylko z ogromnej, darmowej pracy żony. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 18:06 Ty myślisz minor, że w rodzinach, które oszczędzają, tyra tylko kobieta a reszta łaskawie przyjmuje wszelkie dary ? To nawyki całej rodziny- w stylu życia, odżywiania się , relaksu i odpoczynku itd. Zdziwię Cię, ale pewnie dla niej nie jest to "darmowa robota" ale codzienność zwyczajna,- nie harówa, nie robota ale sposób życia i jej i całej rodziny. Żona jest zorganizowana idealnie coś mi się wydaje, że nie tylko nie rozpacza nad swoją dolą ale nie sprawia jej ona strasznej trudności. Ja wiem, że dla niektórych ( nenia chyba pisała do mnie ) pieczenie chleba, codziennie gotowanie to ogrom czasu i wysiłku- ale dla osoby, dla której jest to codzienny nawyk, jest to po prostu kolejna czynność Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 18:25 > Ty myślisz minor, że w rodzinach, które oszczędzają, tyra tylko kobieta a reszta łaskawie przyjmuje wszelkie dary ? Ty umiesz czytać? Gdzie ja coś pisalam o WSZYSTKICH rodzinach? ja po prostu czytam, co ten osobnik napisał o SWOJEJ rodzinie. I jak on pisze "żona robi", to znaczy, że żona robi, bo nie ma faceta na ziemi, który by coś robił i jakikolwiek kredyt za to przypisywał komu innemu. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 18:37 > Zdziwię Cię, ale pewnie dla niej nie jest to "darmowa robota" ale codzienność zwyczajna,- nie harówa, nie robota ale sposób życia i jej i całej rodziny. to JEST darmowa robota, niezxależnie od tego, jak ona sama to widzi. Ona pośiwęca swój konkretny czas na to. Gdyby go nie poświęcała, wydaliby więcej pieniędzy, żeby zapłacić komuś, kto to wszystko robi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 22:22 guderianka napisała: > Ty myślisz minor, że w rodzinach, które oszczędzają, tyra tylko kobieta a reszt > a łaskawie przyjmuje wszelkie dary ? We wszystkich to pewnie nie ale akurat Młody konkursowo opisał kobietę tyrającą na 3 etaty (praca, dom, studia) i jeszcze tym okropnym wyzyskiem się chwali, pisząc jak to w niektórych rodzinach żony nie gotują (ach te złe kobiety!) i muszą się na mieście nawet w weekendy (!) stołować No i jak inne koleżanki chciałby mieć taką 'żonę'. Jak dla mnie - potworne uprzedmiotowienie - kobieta jako- wieloczynnościowy robot domowy Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 22:38 Ty tak serio? Akurat gotowanie mozna lubic.I robienie przetworów równiez. Tez pracuje, gotuje, przetwarzam - bo to lubię i wolę zdecydowanie domowe niz kupne podróby. Skąd zaraz wniosek,ze ona jest uprzedmiotowiona? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 08.03.15, 23:05 Ja też lubię gotować, ba, nawet mnie to relaksuje! Niestety doba nie chce być z gumy i jeśli po pracy mam do wyboru spędzić czas z dzieckiem, a jak wróci mąż to z nim, albo stać przy garach, to wybieram to pierwsze. Jeść coś trzeba, więc gotujemy na zmianę albo chodzimy do restauracji, ale nie wyobrażam sobie, że gotowanie miałoby być moim wyłącznym obowiązkiem przy założeniu, że pracuję i studiuję zaocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:16 Jesli komus "stanie przy garach" zajmuje 3 godziny, to faktycznie. Mnie zajmuje duzo mniej, to moge i ugotowac i spedzic czas z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 13:06 Musiałabym oszaleć, żeby stać przy garach 3 godziny, niezależnie od okazji Ale z mojego czasu z dzieckiem szkoda mi nawet 20 minut i nie widzę powodu, dla którego to ja miałabym z nich codziennie rezygnować na rzecz obiadu, skoro w domu mieszka również mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 14:08 Więcej powinna wkładać do domowych obowiązków ta osoba, która mniej "zwierzyny" przynosi do domu, a zdaje się w tym związku jesteś nią Ty Panie chcą równouprawnienia w obowiązkach domowych, ale rzadko która zarabia na równi z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 03:20 > Jesli komus "stanie przy garach" zajmuje 3 godziny, to faktycznie. > Mnie zajmuje duzo mniej, to moge i ugotowac i spedzic czas z dzieckiem. Jeślo ktoś gotuje dla pięcioosobowej rodziny plus robi domowe wędliny i domowe przetwory z wlasnej działki, to mu to nie zajmie dużo mniej, no bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 08:38 A te wedliny i przetwory to robi codziennie? Kawałek schabu czy szynki sam sie robi w zasadzie, tylko trzeba przyprawami natrzec.Ja sie tym zajmuje jak juz dziecispią, to nic im nie ubywa. A przetwory latem i wczesna jesienią. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 08:51 lola211 napisała: > Kawałek schabu czy szynki sam sie robi w zasadzie, tylko trzeba > przyprawami natrzec. Sam się kupi, sam przylewituje ze sklepu, sam się oporządzi, sam natrze, sam wstawi do piekarnika, sam przypiluje, sam po sobie pozmywa Szczerze lolu - Ty NIC nie robisz - obibok z Ciebie straszny! Wstydź się! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 08:59 I tak mozna mnozyc przeszkody i robic z niczego problem. Jak ja sie ciesze, ze mam zupełnie inne podejscie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:02 lola211 napisała: > I tak mozna mnozyc przeszkody i robic z niczego problem. > Jak ja sie ciesze, ze mam zupełnie inne podejscie. Nie 'przeszkody' tylko czynności, które same się nie zrobią. Nie znam mężczyzn, którzy w taki sposób jak Ty deprecjonują to co robią. Tylko kobiety mają tak zryr beret. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:19 Deprecjonuję? Lubię takie obowiązki.Lubie robic zakupy, lubię gotowac.Nie jest to dla mnie ciezki obowiązek, a ja nie jestem meczennicą stojąca przy garach.Jakby mi sie nie chcialo, to bym nie robila- mialam juz taki okres w zyciu.Robie, bo chcę.Nabyłam dzialke,by miec wlasna marchewke.To tez wiąze sie z obowiazkiem dla niektórych, a dla mnie z wielka przyjemnoscia spedzania czasu na kawałku ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:27 lola211 napisała: > Deprecjonuję? > Lubię takie obowiązki.Lubie robic zakupy, lubię gotowac Jak to 'lubisz'? Przecież SAMO SIĘ ROBI Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:32 Raczej: jak to "lubisz robić" skoro samo się robi? Ciekawe, że jeszcze rok temu nie chciało jej się niemowlakowi zrobić kaszki innej niż błyskawiczna "bo trzeba stać i gotować", a cała rodzina stołowała na mieście (córka - w stołówce szkolnej), a teraz jak człowiek orkiestra: robi przetwory, domowe obiady, piecze chleb i nawet domowe lody robi Moim zdaniem udanie trolluje. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 18:57 Jakbysbył mniej zaslepiony checia dokopywania mi to bys doczytał w moim poscie Jakby mi sie nie chcialo, to bym nie robila- mialam juz taki okres w zyciu. Moja córka nie jadala w zadnych stołowkach, co ty zmyslasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 20:47 W szkolnej stołówce Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:01 A w zyciu, zadnych stolowek nie bylo, cos ci sie pomylilo.Moze to od nadmiaru gotowego zarcia, miazdzyca tetnic mózgowych, gazecia Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:34 Kiedy to wszystko robisz? Biorąc pod uwagę wszystkie domowe przetwory, łącznie z lodami i osobiście rwaną marchewką na działce, pracę zawodową, opiekę nad małym dzieckiem, ogarnięcie mieszkania i aktywny udział na E-mamie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 18:59 Widac jestem dobrze zorganizowana. Przetwory latem, dzialka w sezonie,praca prawie codziennie,własnie teraz gotuje obiad na jutro i jednoczesnie zagladam na forum.Popijam winko przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 20:48 To już rozumiem, po popiciu winka też mi się wydaje to i owo Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:45 Przypomniała mi się dyskusja z Oleną na temat "szybkiego" zrobienia pewnej potrawy. Samo pójście po warzywa trochę trwa, mimo że ja w dodatku mam lepiej bo warzywniak mam dosłownie "za rogiem", przy krojeniu, obieraniu warzyw (porcja na dwie osoby o przeciętnym apetycie) spojrzałam celowo na zegarek, samo krojenie 10 minut, a jeszcze czekanie aż się rozgrzeje oliwa, pilnowania w trakcie gotowania (prawie godzina bo takie danie), doprawianie w trakcie. A i jeszcze Lola sama przyznała, że wiele czasu zajmują jej weekendowe zakupy spożywcze bo ulubione pieczywo (choć w sumie nie wiem czy nie piecze sama chleba, ale u niej co miesiąc wszystko się zmienia, mogę nie być na bieżąco) jest w pewnej piekarni gdzie trzeba dojechać i stać w kolejce pół godziny Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 12:27 spojrzałam celowo na zegarek, samo krojenie > 10 minut, a jeszcze czekanie aż się rozgrzeje oliwa, a nie moze sie oliwa rozgrzewac w czasie gdy kroisz? Musi byc liniowo? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 14:24 tu pojawia się właśnie kwestia ZORGANIZOWANIA Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 19:06 Zakupy do dla mnie relaks.Jade sobie rano po pieczywo, postoje w kolejce,mam czas na rozmyslanie, potem jade na hale po mieso, a potem do delikatesów, o 12.00 jestem z powrotem.I do wieczora zajmuje sie dzieckiem, w miedzyczasie cos upichce.Wieczorem ciasto na niedziele.W niedziele relaks. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 20:50 Taa... Relaks.... Jazda na drugi koniec miasta (w wolny dzień od pracy) i wystawanie w piekarnianej kolejce jak za komuny z sapiącymi nad Tobą emerytami pół godziny, potem jeszcze po mięso i jak wracasz to już połowa dnia prawie za Tobą, czysty relaks.... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 20:53 gazeta...a kto bogatemu zabroni ? czym innym jest takie jeżdżenie bo SIĘ CHCE a czym innym BO SIĘ MUSI. Naprawdę nie musisz przekładać swoich doświadczeń na innych Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 20:55 Zdarza mi się stać dłużej w kolejce na poczcie, od tej pory potraktuję to jak Lola - jak relaks - Co teraz robisz? - A relaksuję się na poczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 21:45 gazeta_mi_placi napisała: > Zdarza mi się stać dłużej w kolejce na poczcie, od tej pory potraktuję to jak L > ola - jak relaks > - Co teraz robisz? > - A relaksuję się na poczcie. Trzeba przyznać, że forum jawi mi się coraz częściej jako źródło dość karkołomnych wywodów, tak absurdalnych że aż śmiesznych. Już było kiedyś - chodzenie po supermarketach w ramach hobby, a teraz relaks w kolejkach. Czego to ludzie nie wymyślą byleby na ich wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 21:57 > a teraz relaks w kolejkach. To akurat doskonale rozumiem, bo mam wtedy czas na poczytanie książki Podobnie w komunikacji miejskiej - ale w drugim przypadku forumka relaksująca się w kolejkach udowadniała mi kiedyś w kilkudziesięciu postach, że to niemożliwe, bo w mieście nie da się żyć bez samochodu i tylko dorabiam ideologię do biedy Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:08 Raczej pisalam o tym, ze samochod to komfort, a zbiorkom to jego brak, co nadal podtrzymuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:19 echtom napisała: > że to niemożliwe, bo > w mieście nie da się żyć bez samochodu i tylko dorabiam ideologię do biedy Bo to działa w ten sposób, jak jesteś bogaty i wszędzie chodzisz pieszo, to się nazywa świadomy ekologiczny styl życia, jak nie jesteś bogaty - no cóż...Tracisz wtedy nawet prawo do własnego światopoglądu - wiadomo, chodzisz pieszo bo cię nie stać na samochód. I nie dorabiać mi tu ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:25 > jak nie jesteś bogaty - no cóż...Tracisz wtedy nawet prawo do własnego światopoglądu Dzięki, że ujęłaś we właściwe słowa to, co odczuwam niejasno od 700 postów Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:35 Bo masz na tym punkcie kompleks.To widac.Wszystko bierzesz do siebie, mimo ze nikt nie nawiazuje do twojej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:41 > mimo ze nikt nie nawiazuje do twojej sytuacji. Tja, jasne Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:12 Najprostsze rzeczy trzeba tłumaczyc. Jesli ja cale 5 dni w tygodniu pracuje, jestem na pełnych obrotach to naprawde kwadrans spędzony na swiezym powietrzu, w kolejce, jest dla mnie czystym relaksem.Sobie stoję,ciesze sie, ze mam wolny dzień i jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:26 Zajebi..ty relaks. Można by było na tym niezły biznes zrobić. Czuję, że odkryłam niszę. Można by tak zacząć sprzedawać bilety pod hasłem "prawdziwy relaks - tylko w kolejce". Lecę jutro do pośredniaka, zatrudnię paru bezrobotnych i zrobimy sztuczną kolejkę przed piekarnią i może jeszcze przed rybnym. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:34 I po co sie naigrawasz? Cos tu piszesz o wlasnym swiatopoglądzie..dostepny tylko dla wybranych? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:44 Wow, nie wiedziałam że stanie w kolejce urosło do rangi światopoglądu... Tak sobie myślę, (ogólnie, nie o tobie lola) że kobiety dość często mają pretensje, że nie docenia się ich pracy w domu, nie ma równego podziału obowiązków itd. itd. Zaczyna mi coś świtać, dlaczego tak się dzieje. Nie docenia się kobiecej pracy, bo to nie praca - a relaks. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:17 Widzisz, ale jak to sie ma do mojej sytuacji,gdzie to ja utrzymuje obecnie rodzine, a moj facet ogarnia domostwo? Przez 2 lata zajmowal sie dzieckiem.A ty piszesz o nierównym podziale rol..i jak mniemam gorszej pozycji kobiety. Juz chyba równiej nie ma- kazde z nas robi obecnie to,co naszej rodzinie wyjdzie najlepiej na zdrowie.Ja gotuje i robie zakupy, bo to lubię i mnie to autentycznie relaksuje i sprawia mi przyjemnosc.I nie bede twierdzic, ze to moj ciezki do spełnienia obowiazek ,bo po prostu tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:25 lola211 napisała: > Widzisz, ale jak to sie ma do mojej sytuacji,gdzie to ja utrzymuje obecnie rodz > ine, a moj facet ogarnia domostwo? Przez 2 lata zajmowal sie dzieckiem.A ty pis > zesz o nierównym podziale rol Szczerze mówiąc, nie wiem o jakim podziale w tej chwili mówisz. Przecież to co robi twój facet to czysty relaks i przyjemność. No chyba że mówimy o podziale ty pracujesz/on się relaksuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:34 I bardzo dobrze, ze relaks i przyjemnosc.Grunt to robic w zyciu to co sie lubi. Podział ról wg ciebie oznacza wykonywanie wyłacznie prac, których sie nie lubi czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:51 Nie rozumiesz. Praca to praca. Jej wykonywanie zajmuje dokładnie tyle samo czasu czy ja lubisz czy ją nie lubisz. Lubienie bądź nie lubienie zmienia jedynie stosunek emocjonalny do wykonywanych czynności, ale nie skraca wydatkowanego czasu i wydatkowanej energii. Jeśli ktoś jak echtom pracuje w wymiarze półtorej etatu, czyli 12 godzin dziennie (nie wliczam dojazdu do pracy) do tego śpi ustawowe 8 godzin to zostaje jej 4 godzinny na dobę na wszelkie inne czynności życiowe. Udawadnianie w takim przypadku że codzienne gotowanie i stanie w kolejkach to relaks jest po prostu kuriozalne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:10 Przeciez ja w ogole nie nawiazuje do sytuacji Echtom.Chodzi o MNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:18 > I po co sie naigrawasz? Wiesz, sama to prowokujesz nieustannym udowadnianiem, że Twój sposób na życie jest jedynie słuszny, a alternatywne innych ludzi są do d.py. Ja rozumiem, że można się relaksować na zakupach, bo sama lubię je robić plus jeszcze parę innych rzeczy, które powszechnie nie są uważane za relaks. Byłoby jednak miło, gdybyś ze swojej strony uznała prawo innych ludzi do życia tak, jak chcą i cieszenia się rzeczami, które Tobie nie mieszczą się w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:29 Trzeba naprawde duzo złej woli, by tak odbierac moje słowa. Twoja filozofia zyciowa ma wiele słabych punktów- dla kogos kto mysli analitycznie.Ty kierujesz sie głownie emocjami.Nigdzie nie napisalam,ze robisz zle.Wskazalam tylko zagrozenia.A ty odbierasz to jako atak. Pisze ogolnie, a ty caly czas odnosisz to do siebie.Znamienne dosc. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 00:17 > Pisze ogolnie, a ty caly czas odnosisz to do siebie.Znamienne dosc. To raczej proste wnioskowanie - jeżeli Twoim zdaniem x jest głupie, a echtom robi x, to echtom robi głupio I to wytykasz w bezpośrednich odpowiedziach na moje posty, nie w rozważaniach ogólnych. A moja "filozofia życiowa" wynika z mojego doświadczenia i moich obserwacji, a nie możesz ich zanegować tylko na tej podstawie, że Twoje są inne. Twoja filozofia życiowa też ma wiele słabych punktów, co kilka osób w wątku podawało na konkretnych przykładach - po prostu każdy ryzykuje na podstawie tych przesłanek, jakie ma, i nie ma sensu spierać się, co jest lepsze, skoro rzeczywistość zweryfikuje to dopiero za 20-30 lat. Po prostu - wszyscy wróżymy dzisiaj z fusów i czas pokaże, kto był lepszą wróżką. Równie dobrze wszystkie formy zabezpieczeń mogą wziąć w łeb, jak i wszystkie się sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:31 Gdzies napisalam,ze "głupio"? Czy raczej ze to ryzykowne i oparte na mocno chwiejnej podstawie? Twoja filozofia życiowa też ma wiele słabych punktó > w, co kilka osób w wątku podawało na konkretnych przykładach Te przyklady to wojna, przewrót i wielki kryzys.Wybacz,ale to sa argumenty zbyt słabe,aby na tym opierac powazne decyzje. Przypominam tylko ze oszczedzanie nie polega jedynie na gromadzeniu gotówki. i nie ma sensu spierać się, co > jest lepsze, Zawsze lepsze bedzie posiadac oszczednosci niz ich nie posiadac. Po prost > u - wszyscy wróżymy dzisiaj z fusów Decyzje finansowe podejmowane sa na biezaco, w zaleznosci od tego co sie dzieje na rynku, oszczednosciami sie zarządza.Aktywnie.To pozwala na ograniczenie ryzyka.Tylko trzeba posiadac wiedze.A tej brakuje,stad takie a nie inne podejscie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:33 echtom napisała: > > I po co sie naigrawasz? > > Wiesz, sama to prowokujesz nieustannym udowadnianiem, że Twój sposób na życie j > est jedynie słuszny, a alternatywne innych ludzi są do d.py. Lola po prostu nie zauważyła jednej prostej rzeczy. Ja nigdzie nie oceniam tego, że ktoś stoi w kolejkach albo że robi przeciery i hoduje warzywa w ogródku. Mnie bawi udowadnianie, że te wszystkie rzeczy właściwie nie są pracą, są relaksem. I skoro ich nie robisz to dlatego, że nie jesteś świetnie zorganizowana, jak guderianka czy lola plus nie lubisz gotować. Ja się nie dziwię, że lola stoi w kolejkach. Tak jak lola dziwi się, że ludzie nie oszczędzają. Niech stoi jak lubi, co mi do tego. Ale tu to relaksujące stanie w kolejce jest używane jako kontrargument na proste stwierdzenie, że inni wolą kupić usługi zamiast na nich oszczędzać. I to się robi trochę zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:37 relaksujące stanie w kolejce jest używane jako > kontrargument na proste stwierdzenie, że inni wolą kupić usługi zamiast na nich > oszczędzać. Gdzie ty to wyczytalas??Ja w ogole nie nawiazuje do tych co kupuja zamiast robic.Pisze o własnym podejsciu do tematu i jedyne czemu sie sprzeciwiam to udowadnianiu, ze to kogos uprzedmiotowia oraz ze to na pewno jest ciezki obowiazek do spełnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:46 lola211 napisała: > Pisze o własnym podejsciu do tematu i jedyne czemu sie sprzeciwiam to > udowadnianiu, ze to kogos uprzedmiotowia oraz ze to na pewno jest ciezki > obowiazek do spełnienia. No to wytłumacz mi - skoro nie jest to ciężki obowiązek i nie uprzedmiatawia to czemu autor wpisu o którym dyskutujemy, Mlodyniedowziecia napisał, że gdyby żona nie gotowała to by kupowali garmaż? Czemu Jaśnie Pan tej przyjemności i radości jaką jest sporządzanie posiłków dla rodziny nie weźmie na siebie? Żona może zapitalać na 3 etaty (praca, dom, studia) a panu mężowi rączki urwało czy duma nie pozwala nad garem stanąć? Czemu w kontekście innych rodzin pisze, że zna takie gdzie 'żona nie gotuje' więc się stołują na mieście 'nawet w weekendy' ale jakoś mężów w tych rodzinach z gotowania nie rozlicza? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:55 Ale po co o tym piszesz? Pisanie o tym zaczęło się wtedy, gdy padły stwierdzenia, że niektórzy wolą kupić usługi zamiast na nich oszczędzać. Taka była teza. Nikt nie twierdzi, że jest to CIĘŻKI obowiązek do spełnienia, tylko że jest to obowiązek. Nawet jesli ten obowiązej nazwiemy przyjemnością, nie zmienia to faktu, że trzeba mieć CZAS i ENERGIĘ by go wykonać. Udawadnianie, że jest to przyjemność czy też nieprzyjemność jest nieptorzebnym zaciemnianiem obrazu. Bo nie o przyjemność tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:13 Ano po to, by obalic teze, ze jest to równoznaczne z uprzedmiotowieniem.Ze jest to równoznaczne z byciem wykorzystywanym, bo przeciez takie argumenty padły. I ja przy tym padłam czytajac,ze gotowanie obiadów oznacza uprzedmiotowienie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:48 Oj wiele osób zwłaszcza starszych może by i z chęcią skorzystało. U mnie na poczcie z samego rana zwykle jest kolejka, raz akurat nie było,przyszła jakaś starsza Pani, rozejrzała się po pustym pomieszczeniu i ze smutkiem rzekła "Nie ma kolejki" P.s. Skoro Lola stoi na zewnątrz to musi być jeszcze lepszy relaks jak zawiewa nieprzyjemny zimny wiatr, leje deszcz lub wali śniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:56 Widzę, że pomysł na biznes ma duże możliwości rozwojowe Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:18 jak zawiewa > nieprzyjemny zimny wiatr, leje deszcz lub wali śniegiem. Wtedy po prostu nie jade do piekarni, stoje wówczas, gdy jest miło i przyjemnie.Jakos tak sie sklada,ze sniegu u nas prawie nie uswiadczysz, a i jesien była szczegolnie sucha. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:49 I co wtedy jecie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:14 Pieczywo z delikatesów, niestety gorszej jakosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 21:11 Do piekarni mam bardzo blisko, do delikatesów 15 minut samochodem, lubie robic zakupy, relaksuje mnie to, tak lubie spedzac sobotnie poranki.A najbardziej latem, bo fajna pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 21:34 Zgadza się, jak latem słońce zagrzeje tak przyjemnie stać przez pół godziny w piekarni wśród spoconych emerytów i rencistów. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 21:40 Stoi sie głownie na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:12 To tym lepiej - słonko wtedy tak przyjemnie w główkę przygrzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:14 Gazeta, ty mysl.Rano,napisalam, ze stoje tam rano, to co przygrzewa niby? Obnizasz loty. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 22:52 Nie tak znowu rano skoro wstajesz o 9.00, a o 9.00-10.00 latem może całkiem nieźle już grzać. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 23:30 Chyba w Krakowie.Tu we Wrocławiu panuje wówczas cudowny klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 09:45 Tia. Jak mieszkasz ściśle nad Odrą, to może. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:15 Akurat piekarnia nad Odrąprawie ze. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 14:51 No jeśli one mają wystarczyć na pięcioosobowej rodzinę, to musi robić raczej sporo. Mam ogródek, robię przetwory jak mi się chce, nie mam zludzen: to jest fajne hobby, ale pieniędzy nie oszczędza, w czasie niezbędnym na zrobienie tego zarobiłabym kasę na dwa razy tyle kupnych. W zasadzie tu tylko chodzi o bonus sama se zrobikam" i "wiem, co w środku jest". Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 01:18 > Skąd zaraz wniosek,ze ona jest uprzedmiotowiona? bo pan nie pisał, jak bardzo żona to lubi, natomiast pisał, ile złociszy na tym oszczędza. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 04:57 A może Pan też nie przepada za swoją pracą zawodową którą wykonuje, a musi mieć pieniądze na rodzinę, też może czuć się uprzedmiotowiony. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 07:22 gazeta_mi_placi napisała: > A może Pan też nie przepada za swoją pracą zawodową którą wykonuje, a musi mieć > pieniądze na rodzinę, też może czuć się uprzedmiotowiony. Jego żona też wykonuje pracę zawodową, której może nie lubić. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:19 ciekawe kto ogarnia ogrodek i te wszystkie warzywa -poza zkiemniakami i kapusta Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:23 U nas -wspolnie.Warzywa ja, bo chce i lubię.Moj wlasny wybór. Niezrozumienie wynika z jednego-postrzegania tego jako przykry obowiazek.Błednie. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 03:22 > Niezrozumienie wynika z jednego-postrzegania tego jako przykry obowiazek.Błednie. Nie musi być przykry. Ale to jest obowiązek, nie możesz tego odpuścić, to zajmuje czas, neizależnei od tego, czy cie to cieszy, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 08:44 Zajmuje czas? Jak wszystko co sie robi.Jesli ten obowiazek sprawia przyjemnosc to w czym w ogole jest problem? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 09:56 Dokładnie. Wszystko zajmuje w jakiś sposób czas. Ale chyba nie sugerujesz, ze Twój sposób rozporządzania czasem jest jedynym właściwym i powinien obowiązywać wszystkich ? Dyskusja na poziomie liceum. Skoro dorosły człowiek coś robi, podejmuje jakieś wybory-to są to jego wybory-i on ma prawo je oceniać a nie ktoś inny Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 13:25 minor.revisions napisała: > > Niezrozumienie wynika z jednego-postrzegania tego jako przykry obowiazek. > Błednie. > > Nie musi być przykry. Ale to jest obowiązek, nie możesz tego odpuścić, to zajmu > je czas, neizależnei od tego, czy cie to cieszy, czy nie. Dokładnie tak, obowiązek pozostaje obowiązkiem i zajmuje dokładnie tyle samo czasu, niezależnie od tego czy jest przyjemnością czy przykrością. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 10.03.15, 19:09 A jesli dla kogos gotowanie jest hobby to juz zmienia postac rzeczy rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:17 Aha.I na tej podstawie wysuwasz wniosek, ze jest uprzedmiotowiona.Bo nie napisał wprost,ze lubi.To dla ciebie znaczy,ze nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:38 lola211 napisała: > Aha.I na tej podstawie wysuwasz wniosek, ze jest uprzedmiotowiona. > Bo nie napisał wprost,ze lubi. Wniosek o uprzedmiotowieniu wysunęłam ja i nie na podstawie 'nie napisał, że lubi' ale masakrycznie stereotypowych tekstów o rodzinach w które stołują się na mieście bo żona nie gotuje (panu rączki urwało i przecież oczywistym jest, że gotować nie może) tudzież zazdrości koleżanek o 'taką' żonę - bo przecież koleżanki nie mogą sobie życzyć męża/partnera, któremu rączek nie urwało,m wiadomo, że panom rączki zawsze urywa i gary to sprawa żon. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:57 Kazdy odczyta jak chce. Ja zupełnie inaczej ten tekst odebrałam. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 09:00 lola211 napisała: > Kazdy odczyta jak chce. > Ja zupełnie inaczej ten tekst odebrałam. I zupełnie mnie to nie dziwi. Tak samo jak teksty Guderianki o 'zorganizowanych żonach'. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 07:21 lola211 napisała: > Ty tak serio? > Akurat gotowanie mozna lubic.I robienie przetworów równiez. > Tez pracuje, gotuje, przetwarzam - bo to lubię i wolę zdecydowanie domowe niz k > upne podróby. > Skąd zaraz wniosek,ze ona jest uprzedmiotowiona? Ależ żadne uperzedmiotowienie - gotowanie to dla kobiety orgazam a panu rączki urwało Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:19 U mnie w domu tez duzo wiecej gotuje ja, bo po prostu umiem i wychodzi mi to znacznie lepiej.Jest to moja decyzja i nikt mi niczego nie narzucał.Dobrze mi z tym.Pan robi za kuchcika- ziemniaki obrac, marchewke pokroic. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 04:59 Ty też jesteś wieloczynnościowa, sama o tym pisałaś, w pracy robisz 15 rzeczy plus w godzinach pracy z tego co widzę masz dużo czasu na E-mamę ( a zapewne zaglądasz też na inne portale ), he he... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:21 W godzinach pracy-pracuje.Jak nie pracuje, to najczesciej jestem w domu i w miedzyczasie pisuje na forum.Sama sobie ustalam, kiedy pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 14:58 Araceli, lubię Twoje posty, bo wybierasz do polemiki pewne fragmenty całości i układasz z nich całość, która pasuje do Twojej tezy, ale nijak do twierdzeń autora. Rzeczywistość,w tym i podobnych przypadkach, jak już zauważyły dziewczyny jest nieco bogatsza, a żona nie tak uciśniona jak Ci się wydaje. Po kolei. Żona pracuje 8 godzin, a więc jak się łatwo domyślasz, studiuje zaocznie. Oznacza, to mniej więcej tyle, że co drugi weekend, często od godziny 8 do 20, całym domem - dzieci sztuk 3, zajmuje się ja (przyznaję się do zamawiania pizzy, ku ich wielkiej radości). Wszystko jest kwestią umowną, nie nazwałbym studiów zaocznych w wymiarze ok. 40 godzin miesięcznie, pełnym etatem, bo ten jak wiadomo nie ogranicza się do przeciętnie 10 godzin tygodniowo. Studia, o ile traktuje się je poważnie, trwają od 3 do 5 lat, jest to więc sytuacja przejściowa. W codziennych pracach domowych w tygodniu, istotnie biorę udział umiarkowany (pomijając naprawy, koszenie trawnika przed domem), z tej prostej przyczyny, że pracując na 2 stołkach prowadzę dodatkowo działalność gospodarczą, regularnie wożę też syna na zajęcia sportowe. Krótko mówiąc, albo jem w mieście, albo wpadam na obiad łapię młodego i wracamy o 18 (w międzyczasie robię zakupy). Moje nieśmiałe próby gotowania, z powodu zupełnego braku talentu do przyrządzenia czegoś, co nie jest karkówką z grilla, jajecznicą lub parówką, zostały zdławione w zarodku przez synów, którzy domagają się obiadu, a nie jego żałosnej imitacji. Pewnym problemem (jak sądzę dla Ciebie mniej istotnym) są moje późne powroty do domu. Umknęło Twojej uwadze, że ogrodnictwem również zajmuje się ja, co z kolei oznacza w lecie "etat" równy żoninemu w trakcie studiów. Ugotowanie obiadu, zajmuje mojej żonie ok. godziny dziennie. Jest to jak czytam na forum pewien standard. Przetworów również nikt nie robi przez okrągły rok, co z nieznanych mi przyczyn pomijasz. O pieczeniu wędlin, była już mowa, więc nie będę się powtarzał. Nie nazwałbym sytuacji mojej żony "okropnym wyzyskiem", wydaje mi się, że czasowo jest mniej-więcej równo. To że robimy różne rzeczy, to podział obowiązków, być może lekko tradycyjny lecz sprawdzony. Co do "innych żon". Rozumiem pracujące-niegotujące, ale niepracujących-niegotujących niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:04 Czyli zona po 8 h pracy (+ dojazd), zamiast spedzic czas z 3 dzieci zajmuje sie przez "tylko godzinke" gotowaniem obiadu oraz (w dodatkowym czasie) innymi pracami domowymi, sprzataniem i praniem - skoro ty bierzesz w nich udzial w sposob "umiarkowany". Ty wracasz do domu wieczorem, zony nie ma co 2 weekend... a 3 dzieci wychowuje sie sama. Kazdy normalny czlowiek w takiej sytuacji pie...li robienie przetworow i wedlin, woli za to spedzic czas z rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:12 Dziś nikt nie pierze ręcznie, wrzucenie ciuchów do pralki i włożenie kapsułki piorącej to mniej niż 5 minut, wyciągnięcie i ułożenie na suszarce - pełne 5 minut, razem 10 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:12 Stad zapewne taka popularnosc pan sprzatajacych Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:16 Pani sprzątająca wykonuje inne czynności - mycie okien, podłóg, odkurzanie, przemywanie mebli i fliz itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:46 A kto to robi, jak nie ma sprzataczki? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:48 W normalnych rodzinach żona. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 15:52 Rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 12:07 > Czyli zona po 8 h pracy (+ dojazd), zamiast spedzic czas z 3 dzieci zajmuje sie > przez "tylko godzinke" gotowaniem obiadu oraz (w dodatkowym czasie) innymi pra > cami domowymi, sprzataniem i praniem - skoro ty bierzesz w nich udzial w sposob > "umiarkowany. Kontynuując ten zabawny, ale zupełnie off-topowy wątek, mam świadomość, że nasze poglądy na rodzinę i wychowanie, cele życiowe dramatycznie się różnią bo głodny nie zrozumie sytego. Podobnie Tobie z diametralnie innymi doświadczeniami, sytuacją osobistą trudno zrozumieć organizację i priorytety obcego człowieka. Rozsądek w takich przypadkach skłania do miarkowania sądów. Zwłaszcza osoby, które jak widać słabo zdają sobie sprawę z praktycznego prowadzenia domu dużej rodziny. Słowa o godzinie na przygotowanie obiadu, wzięte w cudzysłów mieszczą się w doświadczeniach regularnie gotujących emam. Dla osoby robiącej to sporadycznie czasu potrzeba znacznie więcej. Pieczenie mięsa też ktoś już wytłumaczył to 0,5 h raz w tygodniu (nikt nie piecze 30 dkg schabu co wieczór), podobnie ciasto. Oczywiście, singielka przygotowująca ciasto raz w roku (lub np. ja) , będzie przez dwie godziny co 5 minut zaglądać do piekarnika, czy gotowe, moja żona po prostu to wie i w tym czasie bawi się z dzieckiem, pije kawę, czyta. Przygotowanie przetworów jest w lecie, jedno obiera i kroi, drugie gotuje i poświęcamy temu w sumie może z 80 godzin rocznie. Ogarnięcie domu mam rozpracowane, bo będąc na aplikacji i pracując na część etatu robiłem to głównie ja. Stosując dwie proste metody - każdy sprząta po sobie, oraz każdy dzień jedno pomieszczenie, jeżeli nie ma się rezydencji, wystarczy pół godziny dziennie. U nas nikt nie ma spiny na idealny porządek, jaki widziałem w domu singli (obu płci), bo dzieci czynią to zadanie niewykonalnym. Do domów przed metamorfozą perfekcyjnej pani domu też sporo brakuje. Prania w ogóle nie liczę, bo to przy kilku praniach tygodniowo (u nas w weekendy) zajmuje średnio z rozwieszeniem 10-15 minut dziennie. Często robię to ja lub synowie i nie widzę w tym wielkiego halo, to czynność niewarta uwagi. Prasowanie wykonujemy oglądając film, lub przez 5 minut rano. Zmywarka zwalnia ze stania przy zlewie, napełnienie jej zajmuje 3 minuty, opróżnienie podobnie, wiem bo robię to prawie codziennie. Zakupy - raz w tygodniu, robię w trakcie treningu syna, do tego pieczywo o 6 rano. Żona kupuje głównie mięso i warzywa (10 minut w osiedlowym sklepiku). Krótko mówiąc wszystkie prace domowe zajmują dziennie niecałe dwie godziny w tym żonie około 1,5h. >Ty wracasz do domu wieczorem, zony nie ma co 2 weekend... a 3 dzieci wychowuje sie sama. Nie wiem nawet czy posiadasz dzieci, a jeśli tak to ile, ale Twoje uwagi dotyczące wychowania są zupełnie od czapy, głównie dlatego, że nie potrafisz liczyć. Doba ma 24 h. Z tego na sen 7 -8 h . Praca z dojazdem zajmuje 9 h. Obowiązki domowe 2h. Na życie rodzinne zostaje 5- 6 h. To mało? Nastolatków wychowuje się przez przykład i rozmowę, a stałą inwigilację. Można to robić w trakcie drogi na trening. Potrafią też zająć się młodszym bratem czekając na obiad. Mają zajęcia dodatkowe, kolegów, lekcje. Wiem, wiem ematki są doskonałe. Ty na przykład stworzyłaś sobie obraz idealnej wg Ciebie rodziny i uważasz go za jedyny słuszny. Każdy inny jest nienormalny. To, że Ty nie potrafisz się zorganizować, poukładać pracy i gotowanie, pranie (w pralce automatycznej), sprzątanie to dla Ciebie Himalaje wysiłku, nie znaczy, że tak ma każdy. Są tacy, którzy widzą w tym punkty do wykonania w planie dnia, może mało pasjonujące, a jednak konieczne. Halo, tu Ziemia. Obiady nie gotują się same, pranie w cudowny sposób nie pojawia się w szafie. Ktoś to robi. W tym czasie ktoś inny pracuje, wozi dzieci, kosi trawę, przepycha zlew, bo też samo się nie zrobi. Ktoś śpi do 7, ktoś inny jak ja wstaje o 4.30 jak ja i już ma dzień dłuższy o parę godzin. Nikt normalny nie oczekuje za to fanfar, bo to jest oczywiste, z rodzicielstwem wiążą się obowiązki, dzielone przez męża i żonę, nie na zasadzie "wszystko na pół" lecz raczej "każdy według zdolności i możliwości". Patrzę na Twoje pomysły, jak na problemy pierwszego świata, bo sam w pracy mam kolegę, ojca jedynaka, który codziennie spóźnia się godzinę, "bo trzeba zawieźć syna do szkoły" . Ja i koleżanka dojeżdżająca 70 km, opiekująca się matką z Alzheimerem nie mamy z punktualnością kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 14:15 > i poświęcamy temu w sumie może z 80 godzin rocznie. czyli czas wystarczający na zarobienie połowy miesięcznej pensji. CZyli żadna oszczędność, bo za tę kasę można nakupić przetworów na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 14:50 > czyli czas wystarczający na zarobienie połowy miesięcznej pensji. > CZyli żadna oszczędność, bo za tę kasę można nakupić przetworów na rok. Ty wolisz iść do pracy na kolejne godziny. My wolimy swoje przetwory. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 18:35 Nie chodź o to, co kto woli, tylko, że te przetwory nie są, jak nam tu próbujesz wmówić, za 1/4 ceny. Znaczy dla ciebie są, dla żony nie, bo jednak to jest jej czas, który musi na to poświęcić. A czas ma WARTOŚĆ. I nieważne, że to lubi. Ja tez lubie moją pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 19:52 Idąc tym tokiem rozumowania, czytając codziennie przez pół godziny okradasz swoją rodzinę z 15 godzin, które możesz przeznaczyć na zarabianie, bo przecież czas ma swoją wartość. Załóżmy jednak, że masz rację i przeliczamy czas na złotówki. Z tych 80 godzin część to zbiór -ja, najwięcej obieranie (oboje) a część smazenie, wekowanie itp (żona). No i mój udział jest całkiem bez sensu, bo zarabiam za godzinę 4 razy tyle co żona. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 21:20 A nie nie, jeśli chcesz iść tym tokiem rozumowania, to analogicznie by było "my nie kupujemy książek, żona ma kserokopiarki i po prostu wszystko kieruje i oprawa, wiec mamy książki w zasadzie w cenie papieru". Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 13.03.15, 12:41 Przykład słaby. Kserowanie książek to w zasadzie kradzież (i w razie wpadki odszkodowanie 3x cena książki), a za własne przetwory jak na razie nie idzie się do więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 13.03.15, 13:28 A skąd. Na własny użytek możesz kopiować do wypęku, zresztą zawsze w cenie pustych nośników był jakiś kawałek na ZAiKS z tego powodu. sprzedawać kopii nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 13.03.15, 19:35 Głupio że tak przeliczasz, że to ty zarabiasz 4 razy tyle za godzinę co żona. Skoro tak mało zarabia to niech po 8 godzinach pracy, co 2 weekendzie na uczelni i wychowywaniu 3 dzieci jeszcze robi weki i gotuje wieczorami smaczne obiady Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 20:29 > Nie chodź o to, co kto woli, tylko, że te przetwory nie są, jak nam tu prób > ujesz wmówić, za 1/4 ceny. Podejrzewam, ze sa. Porownuj rzeczy tej samej jakosci - ekologiczne, recznie wytwarzane, bez sztucznych dodatkow. Za sloiczek dzemu placilam 15 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 21:21 Jeśli wliczyć czas pracy na działce, to spokojnie te 15 zł wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 14:27 I dzieci tez spia te 7-8 h, od 24 do 7 rano? Zadziwiajace, ze przy pelnoetatowej pracy z dojazdami i 2 h obowiazkow domowych dziennie znajdujecie jeszcze czas na 5-6 h z dziecmi. Cuda Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 18:39 Tak, tak. Zakupy w osiedlowym sklepiku (dojście, wybranie warzyw, stanie w kolejce zważenie towaru, zapakowane go, zapłata, powrót do domu) to 10 minut. Temu panu juz dziękujemy Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 20:00 Ludzie, długo będziecie o tych zakupach i przetworach? To wątek finansowy, nie dżenderowy Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 16:18 Ja ci mlodyniedowzuecia pozazdrościłam żony ale nie zazdroszczę jej męża który nie umie gotować. U mnie mąż zajmujący się pracą i ogrodem , potrafi obiad ugotować i łazienkę sprzątnąć gdy ja po całym tygodniu idę jeszcze do pracy w sobotę. Syn świetnie też gotuje. Nie mówię że ją wyzyskujesz ale praca na cały etat, studia zaoczne co drugi weekend 12 godzin, 3 dzieci, pranie, sprzątanie, pieczenie ciasta i mięs, a do tego niegotujący mąż to naprawdę sporo pracy. Też sporo pracuję ale twoją żonę podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 16:20 A ja nie podziwiam, nie mam w zwyczaju podziwiac osob, ktore pozwalaja robic z siebie jelenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 16:21 Podziwiam że jeszcze nie padła na pysk Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:21 Czepiacie się, przecież pozwala żonie studiować i nawet się wtedy zajmuje własnymi dziećmi! Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:29 I pizzę im zamawia Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:44 Właśnie, czy to nie dziwne? Żona powinna przecież zostawiać ugotowane obiady, co za leń z niej! I naraża rodzinę na niepotrzebne wydatki! Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 15:04 >Ja ci mlodyniedowzuecia pozazdrościłam żony wink ale nie zazdroszczę jej męża który nie >umie gotować. U mnie mąż zajmujący się pracą i ogrodem , potrafi obiad ugotować i >łazienkę sprzątnąć gdy ja po całym tygodniu idę jeszcze do pracy w sobotę. Syn >świetnie też gotuje. Klucz jest w preferencjach. Moja żona chwali sobie z kolei to, że po całym tygodniu nie wysyłam jej jeszcze do pracy w sobotę. W zamian gotuje, bo lubi i lubi patrzeć jak nam smakuje. Z drugiej strony, o co chodzi z tym gotowaniem? Żadna z moich znajomych nie kierowała się przy wyborze męża, tym czy i jak gotuje. Niektórzy faktycznie to robią, ale przypadki są dwa: lubią, muszą (bo np. żona prowadzi firmę, a mąż udomowiony). Ci co lubią też raczej okazjonalnie i tzw. popisowe potrawy. Kiedyś powiedzenie, przez żołądek do serca, kojarzyło się jednoznacznie z facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 12.03.15, 22:16 No cóż, mnie nikt nie wysyła do pracy w sobotę ale ktoś tych studentów zaocznych musi uczyć Czasem mam tylko 3 godziny. Może mam alergię na facetów chwalących się że nie potrafią nic ugotować Pewien kolega z pracy został ostatnio wyśmiany przez koleżanki gdy się tym chwalił Nie wiem, może po prostu twój opis tak brzmi że wygląda to gorzej niż pewnie jest w rzeczywistości. W każdym razie jest mi bardzo miło gdy wracam z pracy i mam ugotowany przez męża pyszny obiad co najmniej raz w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 13.03.15, 22:41 Z drugiej strony, o co chodzi z tym gotowaniem? Żadna z moich znajomych nie kie > rowała się przy wyborze męża, tym czy i jak gotuje. Niektórzy faktycznie to ro > bią, ale przypadki są dwa: lubią, muszą (bo np. żona prowadzi firmę, a mąż udom > owiony). Ci co lubią też raczej okazjonalnie i tzw. popisowe potrawy. Dorosła osoba, która nie potrafi zrobić najprostszego obiadu wydaje mi się lekko upośledzona. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycja.30 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 14.03.15, 06:40 Może nie nazwałabym tej osoby upośledzoną ale faktycznie ugotowanie prostego obiadu powinno być czynnością którą powinien opanować dorosły człowiek. Naprawdę żadna filozofia. Rozumiem brak czasu ale żeby zostać z 3 dzieci ( z kontekstu rozumiem że jedno nastoletnie) w domu i nie umieć zrobić prostego obiadu to jest kalectwo po prostu. Jeszcze o tym opowiadać publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 09.03.15, 08:41 guderianka napisała: > Ty myślisz minor, że w rodzinach, które oszczędzają, tyra tylko kobieta a reszt > a łaskawie przyjmuje wszelkie dary ? > To nawyki całej rodziny- w stylu życia, odżywiania się , relaksu i odpoczynku i > td. Ja sądzę, że w większości rodzin, które oszczędzają, jest dokładnie jak w tych, które nie oszczędzają. Czyli większość praco związanych z domem i z dziećmi wykonują kobiety. Zwłaszcza gdy zachowany jest podział, że mężczyzna pracuje zawodowo, a kobieta zajmuje się domem. > Żona jest zorganizowana idealnie coś mi się wydaje a mnie się wydaje, że najczęściej takie żony nie pracują zawodowo, ewentualnie w zmniejszonym wymiarze. Doba u wszystkich wynosi 24h. > Ja wiem, że dla niektóryc > h ( nenia chyba pisała do mnie ) pieczenie chleba, codziennie gotowanie to ogro > m czasu i wysiłku- ale dla osoby, dla której jest to codzienny nawyk, jest to p > o prostu kolejna czynność Owszem kolejna czynność, która zabiera czas. Można zrobić obiad w pół godziny, czy codziennie nie wiem. Ale przecież trzeba również kupić coś wcześniej na niego, poszperać po przepisach, posprzątać po gotowaniu, umyć naczynia, przetrzeć blaty, coś tam wykipi itd. itd. Jest całe mnóstwo czynności dodatkowych. Można oszczędzać w różnych wymiarach. Jedni oszczędzają pieniądze, a inni czas. To też oszczędzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 11.03.15, 21:26 Ja sądzę, że w większości rodzin, które oszczędzają, jest dokładnie jak w tych, które nie oszczędzają. Czyli większość praco związanych z domem i z dziećmi wykonują kobiety. Zwłaszcza gdy zachowany jest podział, że mężczyzna pracuje zawodowo, a kobieta zajmuje się domem. A ja się nie zgadzam. Myślę, że w rodzinach, które oszczędzają kobiety mają o wiele więcej obowiązków i o wiele mniej odpoczynku i czasu dla siebie. Spójrz chociażby na post Mlodegonieodwziecia o tym co robi żona. Jestem ciekawa ile panów byłoby chętnych, żeby po pracy robić przetwory, piec chleb i wędliny a w wakacje codziennie gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:31 Witam Nie wiem, od czego zacząć, więc chyba skończę od razu;-P Podpisuje się pod tym, co pisze Nenia i tyle. Rozbieranie na czynniki pierwsze artykułu napisanego przez patologiczne skąpiradło jest ponad moje siły. Ta mieszczańska pycha, że ma się na koncie i sobie można spozierać i spozierać... a w ustach sucho, bo kawy nie ma;-D O mój Boże. Co za marnotrawstwo życia. Kto by się chciał gapić na stan konta? Jakiś wariat chyba. Jeszcze bym zrozumiała, jakby mówiła, że sztabki złota zbiera, ale jak ona o pieniądzach w papierkach gada to mi się nudzi. A zresztą, w jakich papierkach? Pieniądze zachomikowane na koncie są przecież "wirtualne". Czasami jak historia uczy są wirtualne na zawsze, bo nie można ich wypłacić. Zieeew... Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:38 Różnie można by tą panią nazwać ale chyba nie patologicznym skąpiradłem Może po prostu nie za wiele zarabia? Nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:50 Idea az takiego oszczedzania jes mi absolutnie obca, ale tez nie jestem nadmiernie rozrzutna. Niektorzy z watku maja tak niskie rachunki, ze az niewiarygodne. Zachecilyscie mnie do zamieszkania we Wroclawiu. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 00:21 Rozczaruję Cię. Mieszkam we Wrocławiu i za 4 osoby płacę 615zł Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 01:51 Tak tez podejrzewalam, ze bylabym w tej wiekszosci, ktora placi jak za zboze Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 20:59 Pani odniosła się do braku oszczędności w narodzie. One, te oszczędności, nie odnajdą się jeśli nagle wszyscy wszystkiego będziemy sobie odmawiać. Tak zwana poduszka finansowa nie powstanie przez zapisywanie wydatków, a już na pewno nie przez odmawianie sobie kawy na mieście. Owszem, coś tam utniemy, ale te oszczędności, nie pozwolą na zakup od ręki nowej pralki, w kolejnym miesiącu lodówki, auta i tak dalej. A oto w tej poduszczę chodzi. Większość budżetów domowych jest już wystarczająco dopięta. Mamy mieć wyrzuty sumienia, ze pozwolimy sobie na jedną kawę? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:21 Poduszka finansowa powstaje przy stałych dochodach przewyższających koszty utrzymania - miałam tak przez parę lat, kiedy co miesiąc "samo" mi się odkładało ok. 500 zł. Przestało po zmianie miejsca zamieszkania i pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:36 No ja o tym wiem właśnie. Aby oszczędzać potrzebne są pieniądze. Owszem, można wyskrobać jakieś grosze odmawiając sobie wszystkiego. Tylko te grosze znikną w niedomykającym się budżecie. Jednak prawdziwsza jest wersja wtedy, że cię po prostu na to nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:38 To prawda ale można też te dodatkowe pieniądze zaoszczędzić albo przepieprzyć na totalne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:44 To są skrajne przypadki. Brak oszczędności to są zbyt małe dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:27 Tu się zgadzam. Oczywiście zawsze da się te 50 zł zaoszczędzić ale przy zbyt małych dochodach ludzie żyją po prostu na styk. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:32 Chodziło mi o to że po opłaceniu wszystkiego, zakupie jedzenia czy ubrań, odłożeniu na wczasy, ubezpieczenia, zajęć dla dzieci zostaje dajmy na to 1000 zł. Jeden odłoży a inny wyda 😉. Ale racja, jeśli ledwo starcza na podstawowe rzeczy to odkłada się 50 zł albo nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:37 A na jakiej podstawie tak myślałaś? Serio pytam. Myślisz, że te chordy ludzi bez oszczędności od tak, sobie co miesiąc przepuszczają tysiąc złotych? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:40 Ja bym się tego artykułu nawet nie czepiała. Gdyby nie ten nagłówek: "Podobno 60 procent Polaków nie ma żadnych oszczędności, nawet rezerwowego tysiąca złotych na naprawę dachu, aparat ortodontyczny dla dziecka czy nową rurę wydechową do samochodu. A przecież oszczędności na koncie dają poczucie bezpieczeństwa, wiec może warto wyrobić w sobie nawyk oszczędzania?" Też się dziwisz jak ta pani? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 10:05 Po prostu znam kilka rodzin z dochodem sporym bo około 10-13 000 ( tak około bo wiem gdzie pracują ale nie pytam ile zarabiają) które ciągle narzekają że nie mają pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 10:09 Dziwię się że ktoś z 10-13 000 nic nie odłoży. Przy rodzinie 4 osobowej i 2 pracujących. W ogóle się nie dziwię gdy ktoś nic nie odłoży przy dochodach 5 000. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 08:59 Przy nieregularnych dochodach dodatkowe lub zaoszczędzone pieniądze wydaje się na spłatę zaległości z "chudych" miesięcy, dawno odkładane inwestycje typu zakup odkurzacza czy jakiegoś mebla i po chwili znów jest się na zero albo na minusie i do czasu kolejnego wpływu czy uzbierania funduszu awaryjnego nie ma się żadnego zabezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 06.03.15, 21:29 Bo ja wiem, czy fajny? Nie mówi niczego odkrywczego: kupuj żarcie w lidlu, ciuchy w tanich sieciówkach, nie jedz na mieście, nie wyjeżdżaj na dominikanę. A co pani może poradzić komuś, dla kogo zara to luksus, komuś, dla kogo gotowanie i własnoręczne sprzątanie własnego domu to oczywistość (a nie herozim i sposób na zaoszczędzenie na gosposi), kto nie wydaje - ups!- połowy pensji w księgarni, bo się troszkę zapędził? I starcza mu do pierwszego, a uciułane oszczędności muszą wystarczyć na wakacje z dzieciakami,bo już nie na zabezpieczenie na okoliczność półrocznego bezrobocia? Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Co do tych opłat 500 zł... 06.03.15, 21:41 Hm.. Ja płacę 350zł opłaty eksploatacyjnej plus ok. 100 za prąd plus 100 za pakiet telefon+TV+internet. Ale...mieszkanie jest 50m2, dwie osoby (za parę miesięcy będą trzy). Mieszkanie bez kredytu (miałam szczęście i dostałam, w czasach niższych cen), samochodu nie mamy, ale nie doliczyłam opłat na bilety miesięczne (ok. 200 zł) i telefony komórkowe (też ok. 200 zł). Jestem dosyć oszczędną osobą, wiecznie starałam się odkładać zaskórniaki, ale to wcale nie takie proste. Co do zakupów w Zarze i HM - wcale nie jest tak tanio!!! Najtaniej jest wyszukiwać na allegro i (jeśli ktoś się nie brzydzi) w lumpeksach, ale to nie oznacza zakupów co miesiąc. Na wyjście do knajpy pozwalamy sobie raczej nie częściej niż 2xmiesiąc. Najwięcej kasy schodzi na jedzenie. 1500 zł to też jest z czapki wzięta suma na jedzenie, niestety obawiam się, że chcąc jeść zdrowo i pożywnie trzeba wydać więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: a taki sposób? 06.03.15, 22:37 Mam koleżankę, którą mogłabym tu postawić za wzór oszczędzania i ona miała/ma taki m.in sposób na oszczędzanie: zawsze planuje zakupy i jak jej danego dnia coś zostanie z tych zakupów to, to co zostanie wrzuca do słoika, jak jej mama da jakąś kasę (nieplanowaną) to też wrzuca do słoika, jak się jej trafią jakieś dodatkowe pieniądze to do słoika. I tak po roku takiego wrzucania do słoika na koniec roku uzbiera ok 3 tys. Może komuś się przyda ten pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: a taki sposób? 06.03.15, 23:53 I co dalej robi się z tym słoikiem? Chodzi się z woreczkiem pieniędzy na zakupy? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: a taki sposób? 07.03.15, 08:27 jakw napisała: > I co dalej robi się z tym słoikiem? Chodzi się z woreczkiem pieniędzy na zakupy > ? Szczegółów to nie znam, ale dopytam przy najbliższej okazji. Myślę, że w międzyczasie bilon ze słoika zamieniała na papierki. Jak jej mama daje kasę to, to też są papierki. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: a taki sposób? 07.03.15, 11:32 Dopytaj się, ciekawa jestem. Znajomy jak sobie w podobny sposób odłożył do jakiegoś słoja kilka tysięcy złotych to miał potem problem co z tym zrobić. W banku zażądano chyba z 30% za wpłatę takiego bilonu. Z kolei jechanie z czymś takim na wakacje wydaje się niekoniecznie praktyczne Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: a taki sposób? 07.03.15, 12:00 Może przejść się po małych sklepach czy nawet Biedronkach (tam często "nie ma drobnych") i partiami wymienić u nich na grubszy bilon? Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: a taki sposób? 07.03.15, 22:41 tez tak pomyslam, bo sama tak robilam. Choc nie mialam swinki skarbonki ani sloika Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: a taki sposób? 06.03.15, 23:57 Ja zamiast sloika dorzucam do lokaty w banku Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: a taki sposób? 07.03.15, 07:29 Ja nie wrzucam do słoika bo zwykle płacę kartą. To co mi zostaje z pensji po prostu dalej jest na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: a taki sposób? 07.03.15, 08:48 Ja miałam system 5 złotówkowy.Kazda moneta 5zł z portfela wedrowała do skarbonki.I tak mozna sobie uzbierac calkiem fajną kase niepostrzezenie.Zmienilam na opcję przerzucania koncówek z konta na konto oszczednosciowe przy płatnosciach kartą.Dziennie robie kilka transakcji, tym samym miesiecznie zbiera sie kwota kilkuset złotych, których nie wydam. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: a taki sposób? 07.03.15, 09:04 Ja wybrałam system odkładania stałego procenta od każdej transakcji z konta. Rocznie odkłada mi się ok. 1500 zł, które wydaję na jakiś konkretny cel i zaczynam zbierać od nowa, więc trudno mówić o stałej czy pomnażanej kwocie oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: 4379,26 zł netto to 3117 na rękę? LOL 07.03.15, 11:58 Tak, dokładnie tyle, co Cię w tym śmieszy? Sprawdź sobie, jak nie dowierzasz: www.bankier.pl/narzedzia/kalkulator-placowy Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: 4379,26 zł netto to 3117 na rękę? LOL 07.03.15, 12:14 Jeśli płaca brutto wynosi 4379,26 zł, to netto, czyli na rękę dostajesz 3117 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: 4379,26 zł netto to 3117 na rękę? LOL 07.03.15, 17:28 Kurde, nawet nie zauważyłam, że tam jest netto Skupiłam się na cyferkach, sorry Ale przysięgam, że brutto od netto odróżniam, mało tego, wiem, czym się różni przychód brutto od dochodu brutto i dochodu netto Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 07:03 A teraz wyobraźmy sobie kraj w którym wszyscy omijają restauracje a w kawiarni zamawiają mineralną, farbują włosy w domu, kupują w lumpeksach i najtańszych dyskontach. Jaki będzie w nim poziom bezrobocia? Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:10 mieszkam w małym mieście, nie znam zadnej kobiety która zarabia 3000 zł , a mieszkam w jednej z bogatszych gmin w polsce . Co dopiero ludzie mieszkający na terenach mniej uprzemysłowionych . Podawanie takiej średniej jest po prostu śmieszne, polska to nie tylko warszawka i wrocław Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:21 11.5%, ten kraj to Polska. Nie wszyscy w Polsce tak robia ale sektor uslug ciagle sie w Polsce rozwija, ludzie wlasnie po czesci z biedy a po czesci z mentalnosci "po co placic komus" robia wiele rzeczy w domu. Dlatego spotkania towarzyskie przy wodce i sledziku we wlasnym domu sa tak popularne, dlatego nie wygasla jeszcze tradycja wpadania do sasiadki na kawe i dlatego wiekszosc farbuje wlosy w domu a nawet ocina wlosy mezowi i dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:09 Na jednej ulicy mam 4 salony fryzjerskie, na kolejnej 3 salony, na kolejnej 4 itp. Ciekawe z czego żyją.... Od razu dodaję, że nie z turystów bo nie mieszkam w obrębie turystycznej części Krakowa. Co do spotkań to z jednej strony wolę na mieście bo nie lubię pucować domu na błysk i stać w garach (zawsze chociaż jedno danie na ciepło wypada zrobić), z drugiej strony wygodniej mi w domu bo nie zawsze mam chęć wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:17 Tak, zaobserowałam to w małej miejscowości, gdzie ludzie nie zarabiają tyle co w miastach, ale mają także więcej czasu, nie tkwią godzinami korkach, nie wożą dzieci na zajęcia pozalekcyjne, sami mają tanie hobby, w postaci przydomowego ogródka a nie golfa na podmiejskim polu. I oni się umawiają z sąsiadem na wspólne naprawianie samochodu, zmianę opon itp. Nie tylko sami malują i remontują domy, ale również budują "ze szwagrem" garaż. Jedna z młodych kobiet strzyże i farbuje znajome, choć nie jest fryzjerką, ale "ma dryg" do tego. I nie robi tego za darmo, więc można powiedzieć że to szara strefa, ale ona nie jest fryzjerką, pracuje na co dzień w sklepie spożywczym. W samej miejscowości nie ma zadnego zakładu usługowego (jak choćby na każdym osiedlu w mieście), ludzie sami sobie radzą i z pewnością jest to oszczędność. Jak trzeba to jadą do większego miasta, ale to już koszty dodatkowe. Z jednej strony ich samodzielność wymusił brak w pobliżu usług, a z drugiej nie ma tych usług, bo większość i tak uznałaby, że szkoda pieniędzy na coś, co można samemu zrobić. Dlatego ciężko tam dostać latem w sklepie pietruszkę, czy szczypiorek, bo "pani, każdy ma przed domem, to nie sprzedajemy". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 09:34 A to zależy - perły będą szły jak świeże bułeczki! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 11:15 Niestety mam problem z oszczędzaniem, co oszczędzę i mam już pewną kwotę to w tym momencie pada sprzęt domowy i trzeba kupić nowy lub wydać również sporo na naprawę albo inny kataklizm (zbity ekran od laptopa) i oszczędności bierze szlag. Gdyby nie awarie miałabym za zeszłe półrocze minimum 1500 zł Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Fajny artykuł o oszczędzaniu. Zgadzacie się? 07.03.15, 12:14 Mam podobnie - oszczędzam, wydaję, zaczynam od nowa. Przy mojej strukturze dochodów na "poduszkę finansową" nie mam szans. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 14:09 zawsze podnoszą mi ciśnienie. Jeden czynnik to arogancja autorów, którzy na starcie zakładają, że każdy Polak zarabia tyle, by z palcem odłożyć tysiąc złotych miesięcznie, a jak nie odkłada, znaczy - bezmyślny utracjusz. Drugi to założenie, że gromadzenie oszczędności jest najwyższym priorytetem i nawet przy niskich dochodach należy jeszcze coś zabrać sobie i rodzinie ze skromnego życia, by złożyć comiesięczną ofiarę bożkowi oszczędzania Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 14:12 Mimo wszystko warto mieć jakąś kwotę odłożoną, choćby nawet na awarie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 14:18 O tym było wyżej - odkładasz, wydajesz na awarię i znowu musisz zbierać od zera. My tu rozmawiamy o planowym oszczędzaniu, czyli utrzymywaniu stałej, a jeszcze lepiej pomnażanej kwoty oszczędności rzędu kilku-kilkunastu pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 14:38 Takie rzeczy tylko w Erze Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 14:45 Pamiętaj jednak, że za kilka lat przypomną Ci tymi artykułami, że trzeba było oszczędzać, bo emeryturki nie ma. Uprzedzaliśmy? Tak, Trzeba się więc było zabezpieczyć. Pisaliśmy, mówiliśmy, trzeba było... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 15:18 He he. Na szczęście wycug rozłożony na troje dzieci będzie dla nich łatwiejszy do udźwignięcia Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 15:27 Szczęściara, same córki bo przy synach nie byłoby tak łatwo, synowe zaraz by wytłumaczyły synkom, dlaczego nie opłaca się inwestować w szanowaną Mamusię (to jest mamusię drugiej strony, bo na swoją z reguły mniej skąpią pieniędzy). Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 15:31 Tak więc hazard sprzed 20 lat za kolejne 20 może się okazać całkiem trafioną inwestycją Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 17:30 No właśnie, kurde, ja mam trzech synów, trochę ryzykowna ta inwestycja w wycug Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:01 He he. Na szczęście wycug rozłożony na troje dzieci będzie dla nich łatwiejszy > do udźwignięcia Na podstawie watkow na emamie to powiedzialabym, ze troje dzieci oznacza na starosc nie wycug ale raczej problmy typu: komu rodzice dali wiecej, dlaczego siostrze a nie mnie, dlaczego siostra dostala dom a ja tyko 2 samochody, mimo, ze to ja zawiozlam mame do lekarza dwa lata temu a nie ona... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:44 No to inna opcja - sprzedać mieszkanie, kupić malutką kawalerkę w bloku, reszta kasy na życie Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 18:49 Przypomnij sobie wątek o rodzicach, którzy chcieli sprzedać dom i firmę i zamieszkać w górach Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:01 Nie czytałam, ale w sumie - co mi zrobią? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 15:45 Większosc moglaby odkladac, ale tego nie robi.Wola wydac 300 zł na papierosy np.To jest kwestia swiadomosci i poustawiania w glowie, a nie braku pieniedzy.Nawet 100 zł miesiecznie to juz cos.Da sie.Ale trzeba chciec.Takich, którzy naprawde nie maja z czego jest mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:08 A jak nie palę papierosów to na czym mam oszczędzić? Kawę na mieście piję bardzo rzadko, ostatnio ponad dwa miesiące temu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 17:30 Usiądz, wez ołowek, kartke papieru i zrób rachunek sumienia.I zareczam ci,ze znajdziesz pozycje, z krórej bedziesz mogł stówke przerzucic do tabelki- oszczednosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:46 A jak nie palę papierosów to na czym mam oszczędzić? Kawę na mieście piję bardz > o rzadko, ostatnio ponad dwa miesiące temu. > Część emam pewnie by się cieszyła, jakbyś zaoszczędziła na internecie Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:43 Zgadzam się w tym miejscu z lolą. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:51 To jeszcze czekam na propozycje dla niepalących. Lola jest z opcji aroganckiej, bo ma na tyle wysoki dochód, że stać ją na życie bez wyrzeczeń i jeszcze może odłożyć. Pisała gdzieś wyżej, że mogłaby odłożyć trochę więcej, ale nie chce rezygnować z pewnego życiowego komfortu. Dla mniej zamożnych ma radę, by dla zaoszczędzenia stówy miesięcznie zrezygnowali z najdrobniejszego komfortu, jaki za tę stówę mogliby mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 16:56 Palący mogą płacić mniej Albo e-papierosa Albo kupować tytoń i skręcać samodzielnie Albo rzucić i znaleźć sobie inną przyjemność za 300zł/ mc Nie oceniam-podaję propozycję. Z chęcią podałabym więcej rad, ale musiałabym znać konkretną sytuację tych osób- przekrój ich wydatków, sposób odżywiania się, itp. A za porady się płaci Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 17:31 guder, miała być propozycja dla niepalących Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:17 Toż piszę- że propozycje mogę przedstawiać jak poznam sposób bycia/życia danej rodziny i jej cele Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 17:38 Przeciez nie wiesz jaką kasą dysponuję.Druga rzecz- robie wszystko, by miec.Nic od nikogo nie dostałam.Dokladam starań,aby zarabiac wiecej.Nie bardzo wiem czemu w twoich oczach to arogancja. Co do komfortu palaczy- przykro mi,ale jesli ktos bezpieczenstwo rodziny stawia nizej niz obrzydliwy smierdzacy nałog to dla mnie jest po prostu brak rozsądku.Do tego dodac jeszcze trzeba narazanie wlasnego zdrowia- nijak nie jestem w stanie znalezc dla tej grupy zrozumienia. Tak jak nie znalazlabym dla siebie, gdyby picie przeze mnie wina oznaczało dla mojej rodziny brak jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego.Najpierw kasa do skarbonki, a co zostanie -na przyjemnosci.Nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:09 Też robię wszystko, żeby mieć - przy jednej niewielkiej pensji i trójce dzieci na utrzymaniu o dorabianiu, oszczędzaniu i sztuce survivalu wiem więcej, niż bym chciała. Na temat problemów palaczy się nie wypowiadam, bo nigdy nie paliłam. Mogłabym oszczędzić parę stów miesięcznie na wydatkach, które w oczach niektórych osób mogą być uznane za fanaberię, tylko wtedy to już nie byłabym ja. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:21 Echtom, ale to oczywiste. Nieco wyżej nenia pisze o zosia-samosia w kontekście samodzielnego farbowania włosów zamiast chodzenia do fryzjera. A ja nie lubię u fryzjera farbować włosów. Nie lubię jak ktoś mi koło twarzy gmera i nie chodzę do kosmetyczki. I nie chodzę na masaże. Ani nie robię manicure. Dla niektórych to przyjemność, na której nie będą oszczędzać. Dla mnie to oszczędność gdy zrobię to sama-bo nie trace nic , nawet przyjemności, a jedyne co mogę stracić to prestiż ematkowy Za to nie oszczędzam jeśli chcę zrobić tatuaż, albo kupić sportowy stanik czy gacie itp.-bo dla mnie jest to przyjemne , mam włączonego cały dzień laptopa bo ciągle jak mam chwilę coś sobie piszę i tworzę. Fajnie to napisałaś : bez tego nie byłabym to ja. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:35 Fryzjer to był tylko przykład. Dla mnie to też żadna przyjemność, po prostu lubię mieć włosy dobrze zrobione więc powierzam to profesjonaliście. Podobnie jak ty się sama nie dziergasz tylko idziesz do kogoś kto to zrobi dobrze, po się tym profesjonalnie zajmuje. Ja piszę o pewnym niebezpieczeństwie, które czai się za radami jak zacząć oszczędzać w rodzaju "rób wszystko sama", sama wyznaję inną filozofię, zarabiam i daję zarabiać. Lubię jak wektor ode mnie skierowany jest na zewnątrz, a nie odwrotnie. Ktoś tam niżej opisywał wioskę, w której ludzie wszystko robią sami. W efekcie nie rozwija się przedsiębiorczość i nie istnieje rynek usług. Nie zawsze minimalizowanie wydatków i rezygnacja z cudzych usług w ostatecznym rozrachunku przekłada się na wzrost oszczędności, może w skali jednostki tak to wygląda, ale globalnie niszczy rynek i powoduje, że ludzie coraz gorzej zarabiają, więc jeszcze bardziej zaczynają oszczędzać i koło się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:52 > sama wyznaję inną filozofię, zarabiam i daję zarabiać Ja też. Zresztą przy średnim wymiarze pracy 1,5 etatu robienie wszystkiego własnymi ręcami jest mało realistyczne Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 21:30 Biorąc pod uwagę zdolności i praktykę w dziedzinach wszelakich dowolnego człowieka, robienie wszystkiego własnymi rękami jest nie tylko mało realistyczne, ale okrutnie nieekonomiczne, nawet jeśli ktoś pracuje na ćwierć etatu. W końcu wymiany towarów i usług ludzkość nie wymyśliła z hipsterskiego zblazowania, lecz z potrzeby usprawnienia życia Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:10 > Mogłabym oszczędzić parę stów miesięcznie na wydatkach, które w oczach niektórych osób mogą być uznane za fanaberię, tylko wtedy to już nie byłabym ja. I to jest sedno, bo wszystko zależy od priorytetów. Załóżmy, że po niezbędnych wydatkach na życie rodziny zostaje 100 zł. Jeden odłoży do skarbonki na czarną godzinę, inny kupi dziecku wymarzoną zabawkę, kupi sobie buty do biegania, pójdzie do filharmonii albo pojedzie na wycieczkę w góry, a nawet przepije z kumplami. Ten pierwszy postąpi rozsądnie, ale ci pozostali wcale nie są rozrzutni, oni po prostu chcą żyć. A to coś więcej niż jedzenie i rachunki. Inaczej jest to wegetacja, więc nawet najbardziej oszczędne i skromne życie musi dawać choć trochę przyjemności, nawet jeśli to wyjście raz w roku na koncert i "zmarnowanie" 120 zł za bilet, choć powinno się to odłożyć na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:33 A za co będziesz żyła na emeryturze? To nie jest bożek oszczędzania, to jest realizm. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:39 No tak, nie masz z czego odłożyć, ale martw się, co będzie na emeryturze... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 19:43 To nie było w kontekście "nie masz z czego dołożyć" tylko, że nie warto robić bożka z oszczędzania. To trochę inna perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:30 Nie wiem, czy dożyję, nie wiem, czy oszczędności nie zeżre mi kryzys czy inflacja i najważniejsze - nikt z nas nie wie, jak naprawdę będzie wyglądał świat za 20, 30 czy 40 lat. Czy w imię futurystycznego wróżenia z fusów mam wieść kilkadziesiąt lat bezradosnej wegetacji, wszystkiego sobie odmawiając? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:34 A nie boisz sie sytuacji w której bedziesz chora i nie bedziesz miec na leczenie? Ze na denstyste nie bedzie cie stac? Mnie ta wizja skutecznie zacheca do odkładania kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 20:42 Zawsze tak miałam, że jak pieniądze musiały się na coś znaleźć, to się znajdowały - jestem naprawdę dobra w survivalu. A gdyby w grę wchodziła terapia rzędu kilkuset tysięcy złotych lub więcej, przeciętnie sytuowany człowiek i tak z pensji tego nie odłoży, więc nie ma sensu się stresować na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 22:58 Wystarczy,ze bedzie to 10 000 zł.Skąd nagle wytrzasniesz? Moja kolezanka jest wlasnie po operacji usuniecia piersi.Wiesz czym sie martwi? Tym, ze prawdopodobnie czeka ja wypowiedzenie, bo jakies pol roku nie bedzie nadawac sie do pracy.I z czego ona bedzie zyc?Martwi sie głownie o pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 23:10 > Wystarczy,ze bedzie to 10 000 zł.Skąd nagle wytrzasniesz? Wezmę pożyczkę w pracy, z banku albo w ostateczności od kogoś z rodziny lub znajomych. W razie wypowiedzenia mam jeszcze pozaetatowe źródła dochodu. Nie żyję na pustyni. Sama pomagam innym, pożyczam itp. i ta pozytywna energia wróci, kiedy ja będę w potrzebie. Sprawdzone - kiedy przez rok byłam bez pracy, mając oszczędności na 3 miesiące, rodzina i znajomi wyszukiwali i podsyłali mi zlecenia, żebym miała z czego żyć. Bardzo pozytywne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 08:21 > Wezmę pożyczkę w pracy, z banku albo w ostateczności od kogoś z rodziny lub zna > jomych. W razie wypowiedzenia mam jeszcze pozaetatowe źródła dochodu. Ale przeciez moze zdarzyc sie sytuacja, w ktorej pracowac nie bedziesz w stanie.Kto pozyczy kase komus, kto widac nie bedzie mogl jej zwrócic, bo mu zdrowie nie pozwoli zarobkowac?Ani bank ani znajomi, co byłoby calkowicie zrozumiałe. Co w sytuacji, gdyby naprawde zdarzyło sie cos powaznego? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:13 > Co w sytuacji, gdyby naprawde zdarzyło sie cos powaznego? Wtedy się okaże. Gdybym, odpukać, miała w perspektywie 20 lat życia przy całkowitej niezdolności do pracy, to i tak nie jestem w stanie odłożyć równowartości 20-letniej pensji, więc nie ma sensu spekulować. Żeby się zabezpieczyć do końca życia, musiałabym mieć majątek rzędu 2-3 milionów złotych, a skąd go wziąć? Jedyna opcja to sprzedać mieszkanie i przenieść się do przytułku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:52 Kochana, masz całkiem niezły majątek, trzy zdrowe zdatne do pracy córki Córki zawsze są bardziej za matką niż synowie, ci ostatni tylko do momentu ożenienia się, potem żonka już zadba o to by teściowa nie zobaczyła złamanego grosza, w odróżnieniu od własnej mateczki. Trzy córki to wielki majątek dla każdej matki Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 15:42 Ale co w sytuacji, gdy nie bedziesz mogla pracowac rok? Z czego sie utrzymasz? Zanim uzyskasz np. prawa do renty? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 15:52 Jeśli nie będę miała wtedy innych źródeł dochodu, zlikwiduję polisę emerytalną albo zamienię mieszkanie na mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:03 Jakbym moją mamę słyszala.I zamieniła 4 pokojowe na 2 pokojowe.Po wszystkich opłatach i odswiezeniu nowego mieszkania zostało jej 10 000 zł.Bo róznica w cenie tych mieszkan nie była zbyt duza. Jak przychodzi co do czego to sie okazuje, ze rzeczywistosc znacznie odbiega od mglistych planów. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:15 > Jak przychodzi co do czego to sie okazuje, ze rzeczywistosc znacznie odbiega od mglistych planów. To prawda - może się okazać, że Twoja rzeczywistość też znacznie odbiegnie od mglistych planów, jakie masz w wieku 40 lat. I moja, i tysięcy innych osób. Niech każdy sobie planuje życie według tych przesłanek, jakie aktualnie ma, a czas pokaże, komu się sprawdzi. Pamiętam z różnych wątków o oszczędzaniu panie, które pisały, że na utrzymanie rodziny idzie pensja męża, a one swoją odkładają na konto oszczędnościowe. Dla mnie model nie do zastosowania, bo przez 20 lat utrzymywałam z jednej pensji siebie i troje dzieci. Jeżeli owe panie się dziwią, że w tej sytuacji nie mam na koncie wielotysięcznych oszczędności, to już ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:28 Ja sie nikomu nie dziwie.Rozumiem, ze zycie moglo sie tak ułozyc,iz sie po prostu mialo tyle a nie więcej,wówczas trudno, jakos trzeba sobie z tym radzic. Do mnie przemawia prosta matematyka a nie filozofia -na zasadzie jakos to bedzie i zawsze jednak bede orędowniczką odkładania kasy na przyszłosc. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:46 Ja sie nikomu nie dziwie.Rozumiem, ze zycie moglo sie tak ułozyc,iz sie po prostu mialo tyle a nie więcej,wówczas trudno, jakos trzeba sobie z tym radzic. Chyba jednak nie rozumiesz, bo zakładasz, że każdy musi mieć odłożoną kasę na przeżycie 20 lat na emeryturze, a inne rozwiązania odrzucasz jako nieodpowiedzialne i utopijne. Ja wyluzowany stosunek do dóbr materialnych wyssałam chyba z mlekiem matki, której rodzina straciła w czasie wojny duży majątek. Przyjechały do Gdańska w składzie: dwie 60-dziesięciolatki bez świadczeń, trzy młode kobiety w wieku 19, 22 i 25 lat i 6-miesięczne niemowlę. I dały radę, więc dlaczego ja mam się bać? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:49 Oj, tam, straciły majątek bo nie były ubezpieczone, wystarczyło pomyśleć i się ubezpieczyć od następstw wojny i socjalizmu. Powinny też mieć odłożone pieniądze na koncie. Skoro nie miały to cóż, głupie były stąd utrata majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:06 > wystarczyło pomyśleć i się ubezpieczyć od następstw wojny i socjalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:58 Kazdy odpowiedzialny czlowiek powinien miec oszczednosci.Tak uwazam.Dla wlasnego bezpieczenstwa.Bo mnie nie chodzi o to, by JAKOS przezyc, tylko zyc we wglednie dobrym standardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 18:10 Tak samo jak życie powinno być sprawiedliwe, wszystkie dzieci powinny rodzić się zdrowe, a wszyscy przestępcy w tym życiu ponosić surową karę za swoje czyny itp. Słowem, w większości przypadków pobożne życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:18 Cytat Jak przychodzi co do czego to sie okazuje, ze rzeczywistosc znacznie odbiega od > mglistych planów. Skąd zatem założenie, że twoje oszczędzanie (inflację i rewolucję już niejeden oszczędny widział...) nie jest bardziej mglistym planem niż relacje rodzinno-towarzyskie (są ludzie skłonni pomóc komuś także w sytuacjach, które nie mieszczą ci się w głowie) echtom? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:25 Ona ma specjalne ubezpieczenie na wypadek rewolucji, wojny domowej i inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:33 A co przeszkadza miec jednoczesnie i relacje rodzinne i odłozona kase? I skąd mozna wiedziec,ze za 20-30 lat nasza rodzina bedzie zyla i bedzie mogla nam pomoc? Przeciez to sa pobozne zyczenia. A oszczednosci(nie wiem czemu sprowadzane tylko do kasy na koncie czy lokacie) dają duzo wieksze bezpieczenstwo finansowe.Oszczednosciami mozna aktywnie zarzadzac zamiast pasywnie czekac,az je inflacja zeżre. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:47 Fakt, zawsze jakieś pocieszenie gdy Twoje dzieci odejdą przed Tobą, że masz jakąś kasę na koncie, z tym, że rodzic po zmarłym dorosłym dziecku też dziedziczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:55 Pod warunkiem, ze dziecko nie bedzie miec zstepnych.Poza tym - pytanie czy jakikolwiek majatek bedzie czy raczej sprowadzi sie do mieszkania obciązonego hipoteka. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:55 Lola, większość osób tutaj nie jest bezdzietnych, normalne zdrowe dziecko pomoże rodzicowi w trudnej sytuacji, znam nawet przykład, że kanalia całe życie pijąca i robiąca z życia rodziny piekło znalazła ciepły i w miarę dostatni kąt u dorosłej córki , dobrowolny... Córce wiele razy mówiłam by wykopała dziada i poszła do psychologa, lecz bez efektów. A skoro nawet rodzic-pijak znajduje oparcie na stare lata więc chyba tym bardziej ktoś będący dobrym rodzicem? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 15:44 Dziecka moze byc po prostu nie stac, bo bedzie mial swoja rodzine na utrzymaniu.A przy tym bycie na lasce kogokolwiek, chocby to było własne dziecko, jest mocno niekomfortowe. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:11 Bardziej komfortowe niż umieranie z głodu lub brak środków na leki. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:13 No ale wlasnie chodzi o to, by nie dopuscic do takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:48 Dlaczego? W normalnych relacjach rodzinnych ludzie sobie pomagają i jest to naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 16:57 Pomagaja na jakiej zasadzie? Nagle skąds zdobywaja sporo kasy na leczenie czlonka rodziny ?Na opieke nad nim?Przeciez moga dokladnie jak rodzic NIE MIEC Z CZEGO odłozyc.To skąd wezmą nagle dodatkowe srodki? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:11 Pomagają finansowo, dają na opiekunkę gdy mieszkają w innym mieście plus pewna kwota na konto itp. Bynajmniej u mnie. Choć fakt bardziej się opłaca wysłanie na krę i heja Taniej wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:23 A jak nie mają na opiekunke to co? Matka mogla NIE MIEC Z CZEGO ODŁOZYC,a dzieci muszą miec na nadprogramowe wydatki? Widzisz tu gdzies logikę? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:52 Ale mają. Jakby nie mieli to zdaje się prawo ich zmusza do alimentów na niedołężnych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 17:59 Alimenty na rodziców? Od dzieci,które byc moze ledwie przedą? Bo rodzicom sie nie chcialo oszczedzac? Niezła logika. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 18:07 Dyskutuj z prawem, nie ze mną Póki co w sytuacji biedy alimenty od dorosłych dzieci należą się i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:18 No nie do końca to jest takie proste, jesli te alimenty spodowałyby wpedzenie w problemy finansowe dzieci ,to zaden sad tego nie klepnie.Teoretycznie sie naleza, ale czy sie dostanie, to decyduje sąd.I musza byc ku temu przesłanki. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 05:22 Na szczęście w normalnych rodzinach nie trzeba iść do sądu, dzieci solidarnie zrzucają się tyle ile mogą. Co zresztą per saldo i tak im się opłaca bo z reguły rodzic ma jakieś mieszkanie które przypadnie im w udziale. Pamiętam post jednej forumowiczki która narzekała, że mąż płaci teściowej 300 zł do czynszu, podpytałam o rodzaj i metraż mieszkania, znalazłam orientacyjną cenę mieszkania i obliczyłam, że nawet gdyby dokładał się jeszcze przez 15 lat (teściowa starsza więc być może nie trzeba było aż tak długo dokładać się do darmozjada ) te 300 zł to i tak nadal nie przewyższyłby kwoty za mieszkanie które dostanie w spadku. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:38 Ale z czego sie zrzuca jesli dajmy na to tak jak matka nie maja nawet wolnej stówki.To mi wyjasnij. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:31 Dlaczego zakładasz aż ta tragiczną sytuację dorosłych samodzielnych dzieci? Na jakiej podstawie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:44 Skoro jak tu sie twierdzi wiekszosci Polaków nie stac na oszczedzanie, bo zarabiaja za malo i zyja od 1 do 1 to logicznym jest zalozenie, ze wiekszosc dzieci tych Polaków dotknie to samo.No i bezrobocie przeciez faktycznie istnieje, trzeba brac taki scenariusz równiez pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 23:05 Bezrobocie to około 7%, nie za dużo, a jakby odjąć szarą strefę to 5%. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 18:08 lola211 napisała: > Alimenty na rodziców? Od dzieci,które byc moze ledwie przedą? Bo rodzicom sie nie chcialo oszczedzac? Niezła logika. A co Cię tak dziwi. W Polsce już były takie przypadki (opisywane przez media), że dzieci które wychowywały się w Domu Dziecka jak osiągnęły dorosłość musiały płacić alimenty na swoich rodziców meneli, a jak dzieci były w DD to państwo polskie nie umiało zmusić rodziców do płacenia na swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:20 Mnie nie dziwi, ze prawo to dopuszcza, tylko logika gazety- rodzic nie musi oszczedzac(bo oczywiscie nie ma z czego), ale dziecko musi znalezc kase na utrzymanie rodzica, chocby ledwo przędło.Nie widze w tym logiki, dlatego pytam- niech wyjasni. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 05:17 Przede wszystkim emerytura powinna być taka by zapewnić minimum skromnego życia. Co do oszczędności jak wyliczyłam by mieć dodatkowe 500 zł do emerytury trzeba mieć oszczędności na poziomie 100000 zł, wielu ludzi nie wydających pieniędzy w błoto i pracujących (w zawodach które ktoś musi wykonywać) za 1500-2000 zł) zwyczajnie nie odłoży aż takiej kwoty bo nie ma z czego albo oszczędności będą szły na bieżące awarie, które trzeba naprawić na teraz. Życie nie jest ani sprawiedliwe ani przewidywalne (zwłaszcza przyszłość za 20-30 lat), pomyśl, że bogate rodziny żydowskie tak gdzieś jeszcze na dekadę przed wojną myślały, że ich dzieci i wnuki mają zapewniony spokojny zamożny byt. I też zapewne miały spore oszczędności, być może większe niż Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:46 >emerytura powinna być taka by zapewnić minimum skromnego życia Ale przeciez juz wiadomo,ze ona bedzie głodowa,moze wystarczy na opłaty,ale na nic poza tym. Jesli jedno i drugie zarabia 1500 czy 2000 zł czyli na gospodarstwo 3000-4000 zł to uwazam, ze 200 zł miesiecznie sa w stanie odkładac. A cos oprócz wojny mozesz wymyslic? Dzieki zaoszczedzonej kasie wielu Żydów przetrwało, gdyby jej nie mieli, nie byłoby szansy.Ci którzy im wówczas pomagali musieli miec na to pieniadze.I mieli- wlasnie od nich,z ich oszczednosci,majatku.Kasa szla tez na lewe papiery, na przekupstwo.To ratowało zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:26 Jednakże zdecydowana większość nie przeżyła. Bądź przeżyła kilka miesięcy płacąc złotem i umierając przy pierwszej "wpadce". Na pewno jeszcze dekadę wcześniej sądzili, że nic takiego jak Holocaust im nie grozi, nawet już w trakcie wojny niektórzy negowali "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" bo przecież będą Niemcom potrzebni. Kto wie jakie kurestwo wymyśli świat za 20 lat, może na równą skalę co Holocaust, albo i co gorszego, jeżeli w ogóle jest co gorszego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:35 Cytat A cos oprócz wojny mozesz wymyslic? No, np. hiperinflację. Albo nacjonalizację. To z przykładów, które już DAWNO wymyślił ktoś inny, więc ja nie muszę. A wojna nie jest taka niemożliwa, jakbyś chciała, niestety. Cytat Dzieki zaoszczedzonej kasie wielu Żydów przetrwało Pitolicie, Hipolicie. Jeśli jacyś przetrwali, to tylko dlatego, że mieli kontakty z odpowiednimi ludźmi w odpowiedniej chwili. A wielu "dzięki zaoszczędzonej kasie" zostało wystawionych, jako że na ową kasę było bardzo wielu chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:39 iwoniaw napisała: > Jeśli jacyś przetrwali, to tylko dlatego, że mieli kontakty z odpowiednimi ludź > mi w odpowiedniej chwili. A wielu "dzięki zaoszczędzonej kasie" zostało wystawi > onych, jako że na ową kasę było bardzo wielu chętnych. No jest w tym wiele prawy i moje doświadczenie życiowe też mi mówi, że nie ma jak rozbudowana siatka znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 11:13 > i moje doświadczenie życiowe też mi mówi, że nie ma jak rozbudowana siatka znajomych. Moje też. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:14 > Bo rodzicom sie nie chcialo oszczedzac? Ale co znaczy "nie chciało"? Przecież nie chleję jaboli na skwerku, tylko zasuwam od 20 lat na więcej niż etat A że nie odkładam takich kwot jak żony panów z 5-cyfrową pensją - cóż, mogę się jedynie dziwić, że osoby tak świetnie zorientowane w finansach nie są w stanie pojąć takiej prostej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:22 Jesli ktos podchodzi do tematu na zasadzie jakos to bedzie, bo moja babcia po wojnie sobie poradzila, to w koncu nie oszczedza bo nie ma z czego czy nie oszczedza z zasady, bo uwaza ze to nie ma sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:39 To jest dorabianie teorii do faktów. Nie oszczędzam to znaczy, że zaraz Wam udowodnię, że oszczędzanie nie ma sensu. I jeszcze dodawanie, że się ma "wyluzowany stosunek do dóbr materialnych".... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 20:00 To o mnie? Nikomu niczego nie udowadniam i nie mówię, że oszczędzanie nie ma sensu, bo u większości ludzi się sprawdza. A ten wyluzowany stosunek to prawda - nie brzydzę się pieniędzmi, lubię je zarabiać i mieć, ale nigdy nie decydowały o moich życiowych wyborach i to już raczej się nie zmieni (jak to powiedziała moja znajoma, wdowa z dwójką dzieci, wrzucając zaskakująco dużą kwotę na zbiórkę charytatywną - "to tylko pieniądze"). A co do historii rodzinnej - tak, zdecydowanie uważam, że umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu jest cenniejsza niż posiadany majątek. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 20:09 Wiesz, tylko wyluzowany stosunek do dóbr materialnych to jest piękne hasło. Tylko ono nie ma nic wspólnego z tym, że się nie oszczędza na przyszłość i na ciężką chwilę, bo jakoś to będzie. Bo dzieci choćby dzieciom trzeba dać jeść, a do tego potrzebne są te pogardzane "tylko pieniądze". To jest poza, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 20:22 > To jest poza, nic więcej. To nie jest poza, tylko jedna z dwóch odpowiedzi na pytanie "być czy mieć?". Dzieci już dorosłe, głodne nigdy nie były i pouczanie mnie w tej kwestii odbieram jako dość zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 22:12 Być czy mieć to nie jest wybór zerojedynkowy, nie w naszej cywilizacji. Rozumiem, że chrzanisz mieć w związku z czym będziesz na emeryturze żyć pod mostem i karmić się powietrzem? No sorry, ale pisałaś, że masz 50 lat, a teksty wstawiasz jak byś miała 15.... Filozoficzne pouczenia na tym poziomie to raczej nie dla mnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 05:07 Bez przesady, ma jakieś mieszkanie, poza tym by przez powiedzmy 15 lat emerytury (wiem, można żyć dłużej) mieć dodatkowe 500 zł z oszczędności to trzeba by mieć około 100000 zł oszczędności ( i pod warunkiem, że przez najbliższej 30 lat nie będzie wojny, inflacji, nic się nie podzieje w ekonomii takiego, że oszczędności trafi szlag lub znacznie stracą na wartości). W naszym kraju wiele osób żyje od pierwszego do pierwszego wykonując pracę za 1500-2000 zł, najczęściej (ludzie dobierają się często na swoim poziomie ekonomicznym) mając podobnie zarabiającego małżonka. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:12 > Bez przesady, ma jakieś mieszkanie No ale Lola wykazała wcześniej, że mieszkanie to opcja do d.py, bo tylko jej opcja jest najjejsza Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:29 Ja pisze o faktach.Przerabialam to z moja mama rok temu. Zamiana mieszkania na mniejsze nie oznacza z automatu uzyskania kasy na utrzymanie.Takie sa realia.Chyba, ze przeprowadzisz sie do najniszego standardu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:35 Widzę, Lola, że nie mam wyjścia, tylko muszę kupić od Ciebie tę polisę gwarantującą szczęście doczesne i wieczne. Ile wynosi składka kwartalna? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:48 Nie sprzedaję polis. Próbujesz być sarkastyczna,rozumiem, bo co innego mozna zrobic? Trzeba zyc jak jest i miec nadzieje,ze jakos to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:20 > Rozumiem, że chrzanisz mieć w związku z czym będziesz na emeryturze żyć pod mostem i karmić się powietrzem? Na pytania szczegółowe odpowiedziałam wcześniej Ogólnie uważam, że wiara w możliwość ubezpieczenia się od wszystkiego jest znacznie bardziej naiwna niż wiara w zdolności adaptacyjne człowieka do nowych wyzwań. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:31 Od wszystkiego ubezpieczyc sie nie da, ale od wielu przykrych zdarzeń juz tak. Ty zakladasz, ze zawsze bedziesz miala mozliwosc dzialania.To bardzo złudne.Wystarczy wypadek i jestes zdana na laske i niełaske innych.Mogą nie byc w stanie w tym danym momencie finansowo ci pomóc.A ty nie bedziesz w stanie zrobic nic ze wzgledu na swoj stan.Cala wizja "radzenia sobie z przeciwnosciami" bierze w tym momencie w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:57 lola211 napisała: > Od wszystkiego ubezpieczyc sie nie da, ale od wielu przykrych zdarzeń juz tak. > Ty zakladasz, ze zawsze bedziesz miala mozliwosc dzialania.To bardzo złudne.Wys > tarczy wypadek i jestes zdana na laske i niełaske innych. Lola, ale takie jest życie, niestety nie da się wszystkiego kontrolować. Są ludzie z wyższym poziomem lęku i silną potrzebą kontroli, są ludzie bardziej wyluzowani i być może dzięki temu przechodzą przez życie może mniej odpowiedzialnie ale za to weselej. Zdarzy się wypadek i będziesz zdana na łaskę innych, a może zdarzy się wypadek, zginiesz a twój mąż wdowiec wyda ciężko odkładane przez ciebie pieniądze na wakacje i stroje nowej panny. Tak się dzieje, to nie fikcja. Sama znam historię, gdzie w wypadku zginęła kobieta, dziecko zmarło nieco później i cały majątek na który panie ciężko harowała odziedziczył jej były mąż z nową panią. Dlatego nikt z nas nie wiem kiedy robi dobrze, bo nikt nie zna przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:04 To niewazne, ze by wydal na nowa panne.Wazne, ze gdybym ja osobiscie potrzebowala tej kasy, to bym ja miala. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:06 Dla ciebie nieważne. A dla innych ważne. Są ludzie, którzy bardziej żyją w przyszłości, a są tacy, którzy w teraźniejszości. Szczerze, nie wiem co lepsze, ale z wiekiem sądzę, że to co przeżyjemy to nasze, to co odłożymy - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:09 Będziemy ścibolić całe życie odmawiając sobie przysłowiowej kawki i piwka ze znajomymi, a potem tuż przed emeryturą umrzemy nagle na serce i co najwyżej nasi krewni którzy odziedziczą nasze oszczędności się ucieszą. Albo co gorsza, tylu rzeczy będziemy sobie odmawiać a na skutek czegoś niezależnego od nas (światowy kryzys) nasze oszczędności okażą się kompletnie bezwartościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:13 To ja bardzo proszę w przyszlosci nie jęczec jak zle sie zyje.Ze emerytury za niskie i nie ma co do gara włozyc.Tak jaka jęcza dzisiejsi emeryci.Tez pewnie z frakcji zyjacych terazniejszoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:31 Mam znajomą która ma emerytury 1500 zł, pracowała w niby "lepszym" zawodzie, jako księgowa, gdzie jej wina w tym, że ma tak niską emeryturę? Pracowała na cały etat 40 lat, nawet bez przerwy na macierzyński bo akurat bezdzietna. Wskaż co powinna zrobić by mieć wyższą emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:33 Już wiem, mogła zostać UB-kiem, oni z reguły mają wyższe emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:33 To co mogla zrobic, to oczyoiscie odłozyc tyle, by emerytura nie byla jej jedynym zrodlem utrzymania obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:36 Ale piszesz o narzekaniu na niskie emerytury, nie na brak oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:10 Narzeka sie wówczas, gdy brakuje.Ktos kto ma niska emeryture, a jednoczesnie ma zródla innych dochodów juz tak skory do narzekania nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:17 > Narzeka sie wówczas, gdy brakuje Tu się mylisz - narzekanie to sposób bycia. Znam sporo zamożnych osób biadolących, że mleko podrożało o 50 groszy albo czynsz o 30 złotych, że w ogóle drożyzna, ciężko i jak żyć. I pamiętam opad szczęki, jaki zaliczyłam 20 lat temu, kiedy pewna znajoma powiedziała mi po prostu: "My mamy bardzo dobrą sytuację materialną". Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:48 To pomijam, mam na mysli narzekanie usprawiedliwione sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:51 Kwestia mentalności i wrodzonego pesymizmu/optymizmu. Ten ktoś mimo pieniędzy też może narzekać, że np. na stare lata nie ma dość pieniędzy z emerytury i musi dorabiać zamiast w spokoju odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 03:56 > To co mogla zrobic, to oczyoiscie odłozyc tyle, by emerytura nie byla jej jedynym zrodlem utrzymania obecnie. żabuś, kojarzysz może, co się stało z wszystkimi oszczędnościami w 1989? Znałam faceta, który oszczędzał na pełnomorski jacht. W zasadzie już uzbierał i nawet zaczął coś tam kupować, jakieś blachy. I w ciągu nocy został z tą blachą. A ci, co oszczędzali, żeby kupić mieszkania u sprawdzonych, renomowanych deweloperów typu Lewiatan?I nagle się okazało, że te sto lub więcej tysięcy, które wakowali w mieszkanie, nie jest ich? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 03:58 nie lewiatan tylko leopard, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 08:00 > żabuś, kojarzysz może, co się stało z wszystkimi oszczędnościami w 1989? Tu większość chyba za młoda, by kojarzyć - dla nich to taka abstrakcja jak wielki kryzys i II wojna światowa A tych, co pamiętają, traktują jak naiwnych nastolatków Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 08:47 echtom napisała: > > żabuś, kojarzysz może, co się stało z wszystkimi oszczędnościami w 1989? > Im wieksza zebrana kwot tym wazniejsza jest dywersyfikacja. To jest podstwawowa zasada ekonomiczna. Jesli ktos ma 300 000 tyllko na koncie i tylko w jednym banku to ciamajda jest i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 08:58 ada1214 napisała: > echtom napisała: > > > > żabuś, kojarzysz może, co się stało z wszystkimi oszczędnościami w > 1989? > > > > > Im wieksza zebrana kwot tym wazniejsza jest dywersyfikacja. To jest podstwawowa > zasada ekonomiczna. > Jesli ktos ma 300 000 tyllko na koncie i tylko w jednym banku to ciamajda jest > i tyle. ??????????? na pewno chciałas napisać to, co napisałaś ? i dotyczy to roku 1989 ? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:02 ??????????? na pewno chciałas napisać to, co napisałaś ? i dotyczy to roku 1989 ? Na pewno chcialam napisac to co napisalam, ale nie dotyczy 1989 tylko czasu biezacego i przyszlosci, bo czas biegnie naprzod a nie wstecz. 1989 jest przykladem, ale jest to juz przeszlosc. Mowimy o oszczedzaniu na dzien dzisiejszy i jutrzejszy i pojutrzejszy. teraz juz jasniej? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:36 > 1989 jest przykladem, ale jest to juz przeszlosc. W roku 1988 nikt nie przewidywał, co się stanie w 1989. W 2008 upadł jakiś amerykański bank i też chyba klienci tego nie przewidzieli. Zmiana kursu franka to, zdaje się, dla paru tysięcy osób nieprzyjemna teraźniejszość. Dzień jutrzejszy i pojutrzejszy to już zupełna niewiadoma. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:40 Pojutrze trafi nas bomba atomowa, ludzie żyjący na luzie pomyślą ile fajnych rzeczy przeżyli, ścibolący w ostatnich chwilach życia "I na ch.... tyle sobie odmawiałem, co mi po tysiącach na koncie". Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:59 Nie trzeba bomby atomowej. Znajoma fryzjerka nauczyła się tego, widząc jedną scenę z życia dalszej rodziny. Krewna, która dla dzieci odmawiała sobie wszystkiego, włącznie z takimi luksusami jak owoce, pod koniec życia była już zupełnie niedołężna i przykuta do łóżka. I te dzieci były naprawdę w porządku - wdzięczne, kochające, opiekowały się nią i znosiły smakołyki, żeby wynagrodzić lata wyrzeczeń - ale ona nie miała już w ogóle apetytu i nie potrafiła się tym cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 21:25 odmawiała sobie wszystkie > go, Tak pojmujesz idee oszczedzania? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 12:23 echtom napisała: W 2008 upadł jakiś amer > ykański bank i też chyba klienci tego nie przewidzieli. Dlatego mowie, rozne banki a nie jeden. Mowisz, ze nie warto nic odlozyc, bo byc moze Twoj bank kiedys zbankrutuje? No tak, ostatacznie i tak wszystkie konta zostana kiedys zresetowane, conie, i wszelakie oszczednosci pojda w las. Ciekawa filozofia. Po co inwestowac w cokolwiek, przeciez kiedys moze sie inwestycja okazac niewypalem. Po co leczyc kogos na raka, przeciez moze sie okazac ze to umoczone pieniadze- pacjent umrze. Po co rodzic dzieci- przeciez kiedys mozna tego zalowac. Po co cokolwiek robic, przeciez moze sie nie udac. Gdyby wszyscy mysleli tym torem, do dzis kola by nie wynaleziono. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:02 > Po co cokolwiek robic, przeciez moze sie nie udac. Po co robić to, co inni uważają za jedynie słuszne? Zrobiłam w życiu masę rzeczy, które pochłonęły pieniądze, jakie mogłam odłożyć na koncie oszczędnościowym. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:21 > > Dlatego mowie, rozne banki a nie jeden. No, a jak już kupować mieszkanie od dewelopera, to też najlepiej od razu kilka u kilku różnych, bo wsadzić wszystkie pieniądze w jedną nieruchomość to w sumie jak wsadzić wszystkie oszczędności do jednego banku, krancowa Nieodpowiedzialność Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:56 minor.revisions napisała: > > No, a jak już kupować mieszkanie od dewelopera, to też najlepiej od razu kilk > a u kilku różnych, bo wsadzić wszystkie pieniądze w jedną nieruchomość to w su > mie jak wsadzić wszystkie oszczędności do jednego banku, Boze, zawsze trzeba sprowadzac do absurdu? A jak wychodzic za maz, to najlepiej za kilku facetow na raz, moze ktorys sie trafi porzadny. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 16:19 I w kilku różnych lokalizacjach, jak jedna lokalizacja stanieje bo np. gmina postanowi zrobić w okolicy wysypisko śmieci albo bloki socjalne (w sumie to samo) to pozostanie jeszcze druga lokalizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:36 i myślisz, że oszczędności umieszczone w różnych bankach nie straciłyby na wartości np. w roku 2008/2009 ? (czasy bardziej ci współczesne, niż rok 1989). Myślę, że przeceniasz swoją wiedzę i swój wpływ na finanse w bankach, na giełdach itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:39 Przypomniał mi się dowcip: Bogacz poucza syna: -Pamiętaj synku, pieniądze nie są najważniejsze. Trzeba też inwestować w działki,nieruchomości, złoto i dzieła sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:37 Myślę, że ludzie 20-30 lat przed rokiem 1989 też nie wiedzieli co ich czeka. Tak samo jak Żydzi w latach 20-tych, tak i my teraz też nie wiemy co będzie "pojutrze". Historia uczy/powinna uczyć pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:44 > Historia uczy/powinna uczyć pokory. 10/10. A im większy zakres tej historii ogarnia się z autopsji, tym większa pokora i sceptycyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:29 Wtedy chyba nie było wielu banków Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:15 > Im wieksza zebrana kwot tym wazniejsza jest dywersyfikacja. To jest podstwawowa > zasada ekonomiczna. > Jesli ktos ma 300 000 tyllko na koncie i tylko w jednym banku to ciamajda jest > i tyle. Rozumiesz słowo "wszystkie"? Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 15:29 Pamiętam aż za bardzo. Ojciec za granicą, nie dał upoważnienia do konta. Wrócił i z oszczędności życia zostało na waciki. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 08:49 I takmozesz bez konca mnozyc przypadki nietrafionych inwestycji,zeby udowodnic swa teze. Ja zas na co dzien moge sie przekonac,ze oszczednosci sie pomnaza,a nie traci. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:26 > I takmozesz bez konca mnozyc przypadki nietrafionych inwestycji,zeby udowodnic swa teze. Tak jak Ty na przykładzie jednej nietrafionej transakcji próbujesz udowodnić, że nieruchomość jest zabezpieczeniem bezwartościowym. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 18:42 Co to znaczy- nietrafionej transakcji? Alez transakcja byla bardzo udana, bo udalo sie kupic nieruchomosc w okazyjnej cenie. Obrazasz sie na prosty fakt,a ja ci dałam mozliwosc skonfrontowania mglistego pomysłu z twarda rzeczywistoscia.Moja mama tez uwazala,ze zamiana bedzie oznaczac dla niej po pierwsze oszczednosci w rachunkach, po drugie mozliwosc odłozenia jakiejs sumki na czarna godzine. Rynek nieruchomosci mocno zweryfikowal te plany.Nie dało sie tak sprzedac i tak kupic, by plany zostały zrealizowane.Bo takie po prostu sa realia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 18:58 > Bo takie po prostu sa realia. Nie możesz uogólniać na podstawie jednego przypadku. Jeżeli sprzedam mieszkanie warte, powiedzmy, 300.000 i kupię kawalerkę za 150.000, to nawet po doliczeniu dodatkowych kosztów będę do przodu ok. 100.000, nie mówiąc o niższych rachunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 19:40 Troche w rynku nieruchomosci sie orientuje i to nie jest jak piszesz "jeden przypadek". Moja mama tez planowala kawalerke, we Wrocławiu trzeba by wydac ok 200 000 zł, by standard był w miare ok.Ale jak weszła do takiego pomieszczenia, to jej ten pomysł od razu z głowy wyparował- klaustrofobiczne doswiadczenie dla kogos, kto całe zycie mieszkał na min. 70 m.No i 5 kotów.Dwupokojowe stało sie koniecznoscia.Za 230 000 zł jak sobie załozyła, kupilaby rudere albo lokal na wygwizdowie.Biorac pod uwage, ze ma tam mieszkac do konca zycia wybiera sie lokalizacje z infrastruktura.I za to sie płaci.Tez miala wyobrazenie, ale skonfrontowane z realiami,padło. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 20:34 > Troche w rynku nieruchomosci sie orientuje Ja trochę też i nawet sprawdziłam z ciekawości ceny - spokojnie wychodzi przynajmniej stówka do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 21:14 A na jakiej zasadzie sprawdzilas- w necie? To mozesz sobie darowac, bo one do realnych nijak nie przystaja.I pozostaje jeszcze kwestia wyboru mieszkania, bo ofert zatrzesienie, ale jak chcesz konkretnie cos kupic to sie nagle okazuje, ze nie ma wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 21:47 > A na jakiej zasadzie sprawdzilas- w necie? Nie, nie sugerowałam się okazjami typu 60 m2 za 150.000 Porównałam realistyczne netowe z tym, co ostatnio sprzedawali i kupowali znajomi. Tu się nie dogadamy, bo każda z nas zna realia swojego miasta i wymagania zainteresowanych. Moje są niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 20:44 Pięć kotów to minimum 200 zł do tyłu, a pożytku żadnego, trzeba oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 20:53 Pomijając ilość kotów Mama spokojnie mogła żyć w jakiejś miłej kawalerce, nawet na wygwizdowie, zapewne jest na emeryturze, więc nie musi brać pod uwagę aż tak bardzo lokalizacji jak ktoś kto ma pracę i nieletnie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 21:08 Nie, nie mogla, bo czulaby sie w niej niekomfortowo.A to chyba wazne- mieszkac tak jak sie chce, a nie musi?A lokalizacja jest bardzo wazna dla kogos,kto nie jezdzi samochodem.Wszedzie musi miec w miare blisko i miec dogodny dojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:31 lola211 napisała: > To ja bardzo proszę w przyszlosci nie jęczec jak zle sie zyje.Ze emerytury za n > iskie i nie ma co do gara włozyc.Tak jaka jęcza dzisiejsi emeryci. No akurat w Polsce wszyscy jęczą. Jak rany, od razu staje mi przed oczami mój tata, nieźle uposażony emeryt, który na pytanie "co słychać?" odpowiada zawsze "staaaara bieda" Ależ mnie to bawi niepomiernie. Co akurat nie znaczy, że nie popieram oszczędzania na emeryturę, nie mniej przyjmuję do wiadomości, że tak faktycznie nie wiem, jaki wariant będzie lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:20 > Są ludzie z wyższym poziomem lęku i silną potrzebą kontroli, są ludzie bardziej wyluzowani i być może dzięki temu przechodzą przez życie może mniej odpowiedzialnie ale za to weselej. Mniej więcej. Dla mnie kalkulacja jest prosta - skoro nie mam wystarczająco wysokich dochodów, by odłożyć z nich sensowne pieniądze bez większych wyrzeczeń, musiałabym tu i teraz odmawiać sobie wszystkiego w nadziei, że na starość będę mogła prowadzić spokojne i dostatnie życie. Tylko że wtedy mogę już nie mieć zdrowia i sił, by korzystać z tego życia, i cała wielkim kosztem wypracowana kasa pójdzie na przedłużanie wegetacji, a taka wizja jest mało pociągająca. Jakkolwiek się ułoży, wolę mieć na starość przynajmniej piękne wspomnienia Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:31 W twoim przypadku po prostu- nie masz z czego odkladac. Nie masz, to nie masz, nie wytrzasniesz. Tylko po co te całe teorie o luznym podejsciu do finansów, o innej strategii? Ty nie masz wyboru po prostu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:32 Takich osób jest o wiele więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:35 Przecież pisze, że ma, ale kosztem pogorszenia dzisiejszej egzystencji. Po co te złośliwości i przypieranie do muru? Bardzo dobrze, że ma swoją filozofię życiową, do tego wcale niegłupią, choć jak widać dla zawsze_poważnych_i_dojrzałych_dorosłych dość naiwną. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:51 E tam, nie wiem po co się tak w życiu spinać. Jak ktoś ogarnia to sobie zawsze poradzi a jak nie ogarnia to i oszczędności mu nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:04 Ekonomiczny analfabetyzm normalnie. Co mozesz poogarniac jak powaznie zachorujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:12 Będę się martwić jak zachoruję. A poważna choroba zwykle się kończy śmiercią - więc co za różnica. Za chwile może być wojna i wszyscy zginiemy. Po jaką cholerę zadręczać się tym co może a nie musi się wydarzyć? To obniża mocno psychikę. Jak mam dodatkową kasę to ją mogę odłożyć, jak nie mam to nie odkładam - bo i z czego. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 12:01 zuleyka.z.talgaru napisała: > Będę się martwić jak zachoruję. A poważna choroba zwykle się kończy śmiercią - Tylko nieliczni szczesliwcy przy powaznej chorobie raz dwa sie zwijaja z tego swiata. Znakomita wiekszosc wegetuje przez dlugi czas- kilka, kilkanascie lat, zanim wybije ta ostatnia godzina. Walczac (nieudolnie i maloskutecznie, bo nie ma srodkow) z bolem, kalectwem, ograniczeniami jakie naklada niepelnosprawnosc. W calej rozciaglosci popieram Lole. Ja niestety doswiadczylam tego, o czym ona wam tu caly czas tlucze. Zachorowalam powaznie dwa lata temu. Do dzis jeszcze nie wrocilam do normy. Wydalam na leczenie wszystkie moje wieloletnie oszczednosci- ale ciesze sie ze je mialam, bo bez tych pieniedzy zdychala bym z bolu do dzis. Nie wiecie ludziska co mowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 12:34 Ale ja nie zamierzam się zajeżdżać czarnymi myślami co by było gdyby. To naprawdę takie trudne do pojęcia, że nie każdy ma ochotę żyć pod dyktando domysłów. Może się coś przytrafić ale nie musi. Możesz żyć 100 lat a moższ umrzeć jutro. Możesz urodzić zdrowe dziecko albo chore itp. itd. jakbym miała sobie wymyślać scenariusze to jaką bym miała przyjemność z tego, że istnieję na tej planecie? I sama sobie odpowiem - ZEROWĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 12:47 Mi jest doskonale obojetne, co Ty robisz ze swoimi pieniedzmi-zeby bylo jasne. Odnioslam sie do Twojego radosnego i beztroskiego domniemania, ze jakby co, to powazna choroba na pewno skonczy sie smiercia, wiec problem z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 12:53 Dziś powiedzmy mam 100k odłożone na taką historię jak odpowiadasz. Za 5 lat przychodzi przezajebisty kryzys i z moich 100k zostaje 1000zł na przykład (jest to możliwe) - CO mi dało ciułanie? NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 14:20 > CO mi dało ciułanie? NIC. Kiedys oszczedzanie i umiejetnosc oszczedzania byla cnota. Pamietam SKO w szkole i tym podobne akcje. Dzis rozbestwieni ludzie nazywaja oszczedzanie pogardliwie ciulaniem, zas rozwalanie kazdego dostepnego grosza i zycie na kredyt stalo sie norma. No coz, jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz. Najwyzej w razie klopotow- wezmiesz i umrzesz sobie, bo tak sobie postanowilas Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 14:24 ada1214 napisała: > Kiedys oszczedzanie i umiejetnosc oszczedzania byla cnota. Pamietam SKO (...) Bo wtedy nic w sklepach nie było. To i z oszczędzania zrobiono cnotę Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 14:30 > Najwyzej w razie klopotow- wezmiesz i umrzesz sobie, bo tak sobie postanowilas A wcześniej będziemy żyć szybko i kochać mocno Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 17:34 > Dzis rozbestwieni ludzie nazywaja oszczedzanie pogardliwie ciulaniem, zas rozwalanie kazdego dostepnego grosza i zycie na kredyt stalo sie norma. Nie pogardzam oszczędzaniem, nie rozwalam nadwyżek i staram się jak najmniej pożyczać. W tym wątku sprzeciwiam się tylko demagogii, że oszczędzanie i odkładanie kasy jest panaceum na wszystkie kataklizmy, a kto dopuszcza inne rozwiązania, jest idiotą zasługującym na najgorszy los. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:07 że oszczędzanie i odkładan > ie kasy jest panaceum na wszystkie kataklizmy, a kto dopuszcza inne rozwiązania > , jest idiotą zasługującym na najgorszy los. I ty własnie to wyczytalas z moich postów? Oszczedzanie nie jest rozwiazaniem wszystkich problemów, ale bardzo skutecznym zapobieganiem wielu dramatom. Kto nie oszczedza tez sie naraza. Tak nalezy rozumiec moje słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:39 > Kto nie oszczedza tez sie naraza Sprowadzasz dyskusję do absurdu. Jesteś w uprzywilejowanej finansowo mniejszości, i bardzo dobrze, natomiast bardzo źle, że nie dociera do Ciebie prosty argument, że większość ludzi albo dosłownie nie ma z czego oszczędzać, albo mogłaby to robić kosztem drastycznego obniżenia poziomu życia. Czemu ich za to potępiasz i zakładasz złą wolę i nieodpowiedzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:50 Mnostwo ludzi nie oszczedza, a ma z czego. Wielokrotnie juz tu napisalam,ze rozumiem tych, kórzy faktycznie nie maja.Ale ja nie ich mam na mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:54 Mnóstwo oszczędza, ale te oszczędności prędzej czy później idą na bieżące awarie i niespodziewane wydatki i w efekcie pod koniec roku tych oszczędności nie ma bo np. padła wiekowa pralka i trzeba było kupić albo padł komputer itp. Co z tego, że od roku oszczędzałam skoro oszczędności poszły na padnięty sprzęt domowy i naprawę komputera? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:00 I tak rok w rok cos ci sie psuje? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:16 > Wielokrotnie juz tu napisalam,ze rozumiem tych, kórzy faktycznie nie maja. Nie, Lola, nie rozumiesz - przykładasz jedną miarę do wszystkich. Tymi biedniejszymi może trochę bardziej pogardzasz i sugerujesz, że powinni zrezygnować ze swoich nielicznych prymitywnych rozrywek, żeby coś odłożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:13 Nic nie poradze, ze sobie dopowiadasz. Widzisz cos czego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:57 Ta sama Paniusia dziwowała się, że jak można nie odwiedzać 7 latki w szpitalu codziennie i przez cały dzień tylko na kilka godzin, a może rodzice właśnie musieli pracować bo inaczej by nie mieli tego fetyszu którym się podnieca w co drugi wątku tj. pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:01 Z tego co pamietam to chodzilo o 3 latke nieodwiedzona ani razu podczas 2 tygodniowego pobytu,nawet w weekend.Zaniedbane, nieszczesliwe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:00 Całe życie to narażanie się, po co zdecydowałaś się na drugą ciążę w wieku 40 lat? To dopiero narażanie się (poparte danymi naukowymi i medycznymi) - ryzyko powikłań, urodzenia chorego dziecka drastycznie wzrasta. Ale jakoś się naraziłaś mimo, że jedno zdrowe dziecko już miałaś. I oszczędności. Po co Ci było drugie dziecko i to w takim wieku? Wiesz ile byś zaoszczędziła poprzestając na jedynaczce? Spokojnie 150000 zł, jak nie więcej (w zależności od trybu życia, prywatnych zajęć, ewentualnych chorób dziecka). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:03 Bo mialam wyjscie awaryjne jakby co. I oszczednosci. I perspektywne lepszych dochodów. Stac mnie było , to sobie sprawiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:12 Jak można spytać ile łącznie masz tych oszczędności i jak rozlokowanych (ile w działkach, ile w dziełach sztuki, ile na tradycyjnych lokatach i w funduszach, ile w biżuterii)? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:24 > Stac mnie było , to sobie sprawiłam. A ja z trzecim wpadłam - zdarza się. Zwiększenie stałych wydatków przez 20+ lat i drastyczne obniżenie dochodów przez pierwszy rok. Czy w imię oszczędzania na przyszłość (pomijając szczegół, że w 1994 roku nikt jeszcze nie przewidywał zapaści systemu emerytalnego) powinnam była usunąć? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:56 Na pewno byłaby to znacząca oszczędność w budżecie domowym i dodatkowe około 150000 zł oszczędności To już nie byle jaka kwota.... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:18 Bardzo osobiscie widze temat traktujesz. Mialas ciezką sytuacje finansową, nie mialas z czego- nie odkładałas.Zdarza sie.Tylko po co dorabiac do tego ideologie i twierdzic,ze to zyciowy wybór?Takie lekkie podejscie do pieniedzy w przeciwienstwie do tych przyziemnych oszczedzaczy? Mnostwo ludzi ma pieniadze,ale nie ma nawyku oszczedzania.Twierdza, ze nie maja z czego.Mają, tylko jest to dla nich trudne mentalnie.Dlatego az tyle spoleczenstwa nie ma odlozonej kasy.Nie dlatego, ze zarabia malo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:34 Ile procent Polaków faktycznie nie ma żadnych oszczędności? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:09 Czyli "większa połowa" ma, nie histeryzuj, po przemyśleniu sprawy ja też mam około 300000 zł zaoszczędzonych na braku dzieci ( dwójka dzieci to około tyle za cały okres aż do dorosłości). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:19 Tylko kilka procent oszczedza regularnie.Reszta od przypadku do przypadku.Wiec w tych 60 procentach znaczna wiekszosc ma zaoszczedzone tylko jakies drobne sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:30 A Ty ile? Podaj w końcu konkretną kwotę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:39 Musialąbym na głowe upasc, by na forum podawac tego typu informacje,o czym doskonale wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 23:06 Czemu? Przecież nikt nie wie gdzie mieszkasz ani jak się nazywasz, to czego się boisz, podaj Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:59 Ale odłożyłaś (zainwestowałaś) czy tylko oszczędziłaś te pieniądze? Bo ja znam wiele rodzin z dziećmi, które mają znacznie większy majątek netto niż single czy bezdzietne małżeństwa. Były też takie badania, z których wynikało, że dzieciaci zarabiają więcej. Nie znam żadnego faceta, który pracowałby tak jak obecnie gdyby nie miał żony i dzieci. To jednak spora mobilizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 10:09 > To jednak spora mobilizacja. Dokładnie. Zarabiam więcej niż większość moich bezdzietnych koleżanek. Gdybym przy takich dochodach miała na utrzymaniu tylko siebie, jeździłabym dwa razy w roku w ciepłe kraje i na luzie odkładała ten tysiąc miesięcznie. Ale może wtedy nie chciałoby mi się tyle pracować Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 13:19 > jakbym miała sobie wymyślać scenariusze to jaką bym miała przyjemność z tego, że istnieję na tej planecie? I sama sobie odpowiem - ZEROWĄ. No właśnie. A wychodzi na to, że jest tylko jedna alternatywa: albo odłożyć grubą kasę, albo przez całe życie umierać ze strachu o przyszłość. Robię to, co mogę i to, co uważam za słuszne - czas pokaże, jak będzie za 20-30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:05 > Jak ktoś ogarnia to sobie zawsze poradzi Świadomość, że kiedyś poradziłam sobie sama, z dwójką niemowlaków, bez pracy i oszczędności, znacznie obniża mój poziom lęku. Ale ja z opcji, która wierzy w prymat ducha nad materią Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:10 Ja też z tej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:00 > Ty nie masz wyboru po prostu i tyle. Wybór to ja miałam dawno temu - mogłam wyjść bogato za mąż i mieć np. tylko jedno dziecko, ale już wtedy zgodnie z moją filozofią życiową wybrałam inaczej. Skoro konsekwencją irracjonalnego wyboru było 25 lat ciekawego i udanego życia, na jakiej podstawie mam zakładać, że kolejne lata będą nieudane? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:03 Moze na takiej,ze jestes coraz starsza i zaczną sie problemy ze zdrowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:12 > jestes coraz starsza i zaczną sie problemy ze zdrowiem. Tu mogę przywołać śp. babcię, która została bez grosza w wieku 61 lat A tak poważnie - doświadczenia własne i rodzinne kształtują człowieka bardziej niż czyjeś wyliczenia na papierze. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:06 Moja mama ma 56 lat i ...jest umierająca. Wyznawała podobną zasadę co Ty . "Jakoś to będzie". 14 lat temu była szczęśliwą mężatką 10 lat wdową ale zdrową Dzisiaj w stadium terminalnym Oszczędzanie jest ważne.. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:12 Bardzo Ci współczuję, ale co w tej sytuacji dałyby oszczędności? Wyleczyłyby chorobę? Przedłużyły życie? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:23 Chyba żartujesz, zadając takie pytanie ?.... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:11 Guderianka, bardzo współczuję, nie wiedziałam. Nie chcę być nietaktowna, ale tak szczerze: czy Twoja mama nie ma oszczędności, bo przepuściła wszystko na głupoty, czy po prostu nie miała z czego odkładać? I druga sprawa - przykład Raisy Gorbaczowej czy Lindy McCartney pokazuje, że w niektórych przypadkach nie pomogą żadne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:41 "Przepuściła" to chyba złe słowo, kojarzy się z wydawaniem na pierdoły, drobiazgi, ubrania itd. Powiem Ci tak. NIE WIEM jak to się stało, że moi rodzice nie mieli pieniędzy. NIE WIEM. Pierwszych 10 lat małżeństwa nie liczę- młodzi na dorobku. Ale gdy miałam naście lat Tata piastował wysokie stanowisko na PKP ( naczelnik) . W 2000 r zarabiał ok 2600zł na rękę + ok 1 tys ( był wykładowcą przedmiotu technicznego)+ tzw. fuchy ( miał uprawnienia do robienia pomiarów jako jeden z nielicznych wtedy w mieście i okolicy). Mama pracowała jako kadrowa i zarabiała ok. 1300zł. Mieli własnościowe mieszkanie-czynsz ok.400zł, jedno dziecko. Nie wyjeżdżaliśmy na wypasione wakacje za granicę ale raz w roku gdzieś w Polskę na tydzień -dwa. Dużo wyjazdów było z PTTK. Gdy chciałam nowy ciuch musiałam żebrać ( tak to odbierałam) bo dostawałam pieniądze w następnym miesiącu i to na najtańsze. Np. Cross na rynku ( swoją drogą ulubione). W I LO zaczęłam już dorabiać pisaniem- i sama zbierałam sobie na ubrania, dokładałam jeśli chciałam cos lepszego, kupowałam w lumpeksach, ideologia punkowa dobrze mi się wpisywała w mój styl. Kończąc LO między maturami pracowałam w fast-food-takien budce, za nędzne grosze, ale chciałam mieć swoje. Studiowałam zaocznie, pracowałam od 19 roku życia i SAMA sobie wszystko opłacałam. Rodzice NIE MIELI oszczędności. W domu lodówka zawsze była pełna-to fakt. Wysypywało się z niej niemal. Ale nie wspomagali finansowo swoich rodziców, ani innych ( ja np. wysyłam ciągle jakieś paczki z ubraniami, zbieram je dla ludzi, to są nie ukrywam moje koszty również, poczta nie jest darmowa), nie mieliśmy zwierzaka po kupionym przeze mnie w ramach buntu-ale ZA MOJE pieniądze chomikiem. Sama wszystko mu kupowałam. ROdzice mieli jakies drobne sumy na koncie -np. zmieniali auto za gotówkę , ale brali też rzeczy na kredyt. Żadne z nas nie ubierało się w super wypasione rzeczy, nie chodziliśmy do reastauracji, kina. Gdy chciałam iść-płaciłam sama. Po śmierci Taty mama dostała niewielkie odszkodowanie- 30 tys +coś jeszcze- zrobiła remont pokoju, kupiła komputer, meble a reszta. ....poszłaaaaaaaa nie wiadomo gdzie. Gdy straciła pracę i była na zasiłku dla bezrobotnych ok. 600zł-przez kilka miesięcy nie płaciła czynszu-starczało jej tylko na jedzenie. I tak już było później cały czas-zarabiając ok 1700zł podejmowała "głupie" decyzje finansowe, nie odkładała mówiąc że nie ma z czego ale np. pożyczałam jej i płaciłam za maszynkę do golenia-80zł ( firma krzak). Mama miałaby z czego odkładać- gdyby mnie słuchała - lata zajęło mi namówienie jej na czajnik na gaz, z mikrofali nie zrezygnowała, kupiła sobie z nowym facet plazmę 50 ( pokój w bloku!), wypasione nowe łóżko, utrzymywała psujące się auto. Nie chciała słuchać dobrych rad- dobrych dla niej. Mimo że miała świadomość i robiła to z własnego wyboru - żyjąc dosłownie z dnia na dzień. Nie chcę Cię urazić-pisałaś gdzieś, że masz 3 dzieci. Wprawdzie ja jestem jedynaczką ale nie widziałam mojej mamy od miesięcy, nie rozmawia ze mną od dawna. Ma dziecko-ale to dziecko wcale jej nie pomaga. Umiesz liczyć..licz na siebie.. JA WIEM że przykłady są różne. Mi oszczędzanie daje poczucie bezpieczeństwa i nieraz już uratowało tyłek. Wiadomo, że zdrowia NIKT sobie nie kupi-ale perspektywa że ma się odłożone pieniądze na witaminowe soki , pomoc rehabilitantki, czynsz - jest dla mnie bezcenna. DLA MNIE. p.s. pomijam fakt-a może nie pomijam, bo mnie to jakoś jednak uwiera, że mi nigdy nie zostało udzielone żadne wsparcie finansowe i że nie mam co liczyć za bardzo na jakiś spadek- jakby nie było efekt pracy przez tyle lat moich rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:12 > Nie chcę Cię urazić-pisałaś gdzieś, że masz 3 dzieci. Może to tak zabrzmiało, ale ja wcale nie zakładam, że dzieci będą mnie utrzymywać na starość. I wspomniałam w kilku postach o różnych formach oszczędzania, jakie praktykuję czy praktykowałam. Kiedy dużo zarabiałam i co miesiąc zostawało mi ok. 500 zł, nie wydawałam ich na siłę, tylko po prostu uzbierałam w krótkim czasie 10.000. Potem się przeprowadziłam, zmieniłam pracę na gorzej płatną i te pieniądze rozeszły się w ciągu kilku miesięcy na przeprowadzkę, zagospodarowanie w nowym miejscu, zakup pralki, komputera i dokładanie do bieżącego utrzymania, zanim znalazłam dodatkowe źródła dochodu. Nie doczekały do emerytury. I miałam tak parę razy, kiedy odłożone pieniądze szły na konkretne bieżące inwestycje albo na życie, gdy wskutek gwałtownej zmiany pogarszała mi się sytuacja materialna. Ostatnie większe oszczędności wydałam w latach 2006-2008 na generalny remont mieszkania z założeniem, że szybko je odtworzę. Nie odtworzyłam, bo w wyniku kryzysu i zmiany kursu walut straciłam stałe, znaczące w budżecie źródło dochodu. Znalazłam inne, ale bardzo nieregularne, więc nie mogę planować budżetu i odkładać co miesiąc konkretnej kwoty, zostaje opcja doraźna typu saver w koncie. Gdybym dzisiaj potrzebowała dużych pieniędzy na leczenie, nie miałabym skąd ich wziąć. Jeśli natomiast wszystko pójdzie planowo, dzieci za kilka lat skończą studia i usamodzielnią się finansowo, może uzbieram przez następne lata kilkadziesiąt tysięcy oszczędności - w każdym razie na pewno nie będę przepuszczać pieniędzy na siłę. Tak to realnie wygląda i zwyczajnie jest mi przykro, kiedy niektórzy w wątku próbują mi udowodnić, że jestem bezmyślnym utracjuszem, który w przyszłości chce żerować na własnych dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:28 Bo Ty też się bawisz w gierki słowne i mam wrażenie, że się droczysz Z dziećmi chodziło mi o to, że naprawdę nie wiadomo co kiedy człowieka czekała. Miałam wspaniałą rodzinę- Tata zginął tragicznie i jestem półsierotą odkąd skończyłam 21 lat. Mamy właściwie nie mam. Jestem sama-a miało być inaczej... Pieniądze są ważne-i te teraz, by życie było przyjemne, ale tez jakieś zaskórniki na "czarną godzine". Moja babcia zbierała na "trumnę". Od dziecka wiedziałam jakie chce ubrania do trumny-wisiały w szafie, specjalnie przygotowane. Zbierała też pieniądze z renty, by sama opłacić sobie pogrzeb i by nikt nie umiał dokładać. Ja na chwilę dzisiejszą boję się, że część MOICH oszczędności właśnie na tej cel być może pójdzie..bo mama nie ma w zasadzie nic, a może mieć jeszcze mniej niż nic ( na skutek wdania się w głupie znajomości) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:35 Może Babcia zbierała na trumnę bo wiedziała, że jak sama nie uzbiera to kochana rodzinka upcha ją w byle sękate deski albo w ramach większych oszczędności spopieli? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:42 Co złego w spopieleniu? Bardziej higieniczne niż rozkładające się mięso 2m pod ziemią... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 21:54 Nie, nie musiała się obawiać. Miała 11 dzieci i dobrze z nimi żyła. Chciała być w tej kwestii niezależna, to takie dziwne ? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:10 Raczej smutne, rozumiem odkładanie na jakąś swoją przyjemność doczesną, ale na trumnę? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:51 Powiedział ten/ ta - nie mając nic poza trollowaniem i robieniem zakupów w Biedronce. Carpe diem! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 22:10 Starsze osoby chyba wolą tradycyjny pochówek. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 23:09 Guderianka, współczuję sytuacji z mamą. I rozumiem o czym piszesz. Wyłączyłam się z tego wątku już wczoraj, bo mam wrażenie, że odbijam się od ściany. Nigdzie nie napisałam, że oszczędności uratują człowieka przed każdą katastrofą i są lekiem na całe zło. A takie idiotyczne zarzuty się tu stawia. I że jak się oszczędza to się woli "mieć" niż "być". Ja to widzę raczej odwrotnie, nie mam całej masy rzeczy, które mają inni ludzie i w niczym mi to nie przeszkadza. Uważam natomiast, i wiem to z doświadczenia osoby, której także nikt nic nie dał i raczej już nie da, że oszczędzać warto, w wielu sytuacjach mnie to uratowało. I daje to poczucie bezpieczeństwa. Nie, nie za wszelką cenę, nie kosztem każdej przyjemności z bieżącego życia, nie jeśli ktoś z tego powodu miałby niedojadać. Ale obserwuję właśnie odwrotne zjawisko. Ludzie mogliby odłożyć, ale tego nie robią. Właśnie dlatego, że muszą "MIEĆ". Najnowszą komórkę, największy telewizor, dziesiątą torebkę, kolejny ciuch, pełną lodówkę, z której połowę się wyrzuci, bo się zmarnuje. I nie oszczędzają, bo niby nie mają z czego. Mają. Tylko nie chcą, nie umieją, nie potrafią zrezygnować z nawyków, przyjemność sprawia im wydawanie. I tak, takiej postawy nie pochwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:48 Jeżowa. Dokładnie. W każdym słowie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:22 pani.jezowa napisał(a): > Mają. Tylko nie chcą, nie umieją, nie potrafią zrezygnować z nawyków, przyjemno > ść sprawia im wydawanie. > I tak, takiej postawy nie pochwalam. Śmieszą mnie takie teksty i im podobne. Chciałoby się zapytać: a co się to obchodzi co inni ludzie robią ze swoimi pieniędzmi? Skąd w tylu z was bierze się taka dziwna dla mnie potrzeba oceniania cudzych zachowań? Ja też jestem zwolennikiem oszczędzania, ale mówiąc dosadnie w d..ie mam czy ktoś inny oszczędza, czy wszystko wydaje, a może żyje na kredyt. Ode mnie pieniędzy nie bierze. I wcale się nie dziwię echtom, że jej się robi przykro. Ton części wypowiedzi pod jej adresem jest zwyczajnie niemiły, a nawet napastliwy. Żyje sobie dziewczyna jak sama chce, dokonuje własnych wyborów i ma własne przemyślenia. Wolno jej? Wolno. I tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:29 Skąd w tylu z was bierze się ta > ka dziwna dla mnie potrzeba oceniania cudzych zachowań? Nenia, napisałaś, jakbyś była od takich zachowań na forum całkowicie wolna.. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:31 Nikt nie jest całkowicie wolny, nie da się jednak ukryć, że jedni to robią bardzo często a inni zdecydowanie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:33 > Skąd w tylu z was bierze się taka dziwna dla mnie potrzeba oceniania cudzych zachowań? W moim przypadku to z troski o moje biedne dzieci, które będą musiały utrzymywać na starość nieodpowiedzialną matkę Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 13:54 echtom napisała: > > W moim przypadku to z troski o moje biedne dzieci Mysle, ze tu na forum nikt sie nie troszczy o Twoje dzieci, ani cokolwiek innego, mowiac brutalnie. Wymiana pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 14:08 ada1214 napisała: > Mysle, ze tu na forum nikt sie nie troszczy o Twoje dzieci, ani cokolwiek inneg > o, mowiac brutalnie. No chyba nie sądzisz, że echtom faktycznie wierzy, że to z troski o jej dzieci Widzę, ze faktycznie trzeba wszystko drukowanymi literami pisać, z wychwytywaniem prostych subtelnością wypowiedzi coraz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 14:16 > No chyba nie sądzisz, że echtom faktycznie wierzy, że to z troski o jej dzieci > > Widzę, ze faktycznie trzeba wszystko drukowanymi literami pisać, z wychwytywani > em prostych subtelnością wypowiedzi coraz gorzej. No chyba nie sadzisz, ze ja sto procnt na serio jej odpowiedzialam.Widzę, ze faktycznie trzeba wszystko drukowanymi literami pisać, z wychwytywani em prostych subtelnością wypowiedzi coraz gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 16:56 A Ty rozumiesz co to jest dyskusja na temat? Tutaj jest dyskusja o sensie oszczędzania i biorę w niej udział. Padły między innymi argumenty, że większość ludzi nie oszczędza, bo nie ma z czego oraz, że Ci co oszczędzają to wolą "mieć" a Ci co nie oszczędzają to wolą "być". Z oboma argumentami się nie zgadzam, co napisałam i uzasadniłam. To jest dyskusja ad meritum, nie ad personam, dlatego kompletnie mnie nie interesuje za co żyją i ile konkretnie mają na koncie moi współdyskutanci. Interesują mnie ich poglądy na oszczędzanie. Dyskutuję ogólnie, nie o echtom. I przyjrzyj się jej tonowi, jest bardzo niemiły. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 17:22 Niemiły tylko w obronie własnej, pierwsza nie atakuję A co do "być" i "mieć" - czasem jedno drugiemu nie przeszkadza, a czasem się wyklucza. W moim przypadku to drugie i to próbuję wytłumaczyć osobom, które twierdzą, że jestem głupia, bo nie oszczędzam. Spójność wewnętrzna jest dla mnie ważniejsza od bezpieczeństwa materialnego. Raz podjęłam próbę kompromisu z "mieć" i omal nie wpadłam w alkoholizm, więc z dwojga złego wolę na starość mieszkać pod mostem i karmić się powietrzem. Choć o to drugie się nie martwię - dogadam się z miejscowymi karmicielami kotów, by dla mnie też wystawili miseczkę Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 18:30 Echtom, może ja niejasno piszę, a może z innego powodu się nie rozumiemy. Żeby było jasne: nie dyskutuję z poglądem, że jak komuś nie starcza na życie to nie oszczędza, bo nie ma z czego, jest dla mnie oczywisty. Natomiast nie zgadzam się z opinią, że jak ktoś oszczędza to wybiera "mieć". Otóż bardzo często jest właśnie odwrotnie, on oszczędza, bo nie musi mieć tego wszystkiego na co wydają pieniądze ludzie, którzy nie oszczędzają. Oni wcale nie wybierają "być". Oni wybierają "mieć teraz i już" zamiast częśc pieniędzy odłożyć. I o to mi chodzi. Nie dyskutuję z poglądem, że nie każdy może oszczędzać. Nie uważam, że nalezy oszczędzać żyjąc latami na granicy ubóstwa. Ale nie zgadzam się z poglądem, że oszczędzający są przywiązani do pieniędzy. I że jak oszczędzają to znaczy, że nie umieją sobie radzić z trudnymi sytuacjami w życiu, bo i takie poglądy tu padły. Jedno drugiemu zupełnie nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 22:14 > on oszczędza, bo nie musi mieć tego wszystkiego na co wydają pieniądze ludzie, którzy nie oszczędzają. Oni wcale nie wybierają "być". Oni wybierają "mieć teraz i już" zamiast część pieniędzy odłożyć. Ja akurat wydaję większość kasy na cele, nazwijmy to, niematerialne - edukację i rozwój zawodowy, podróże, zwierzaki. Nie kupuję gadżetów, na kosmetyki i ciuchy wydaję śmieszne grosze. I tak, wymienione wyżej rzeczy zdecydowanie chcę mieć teraz i już, a nie w wieku 70-80 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 22:41 Ale ja przecież nie piszę o Tobie. Tylko dyskutuję z tezą, że większości ludzi nie stać na oszczędzanie. Pewnej grupy na pewno, ale nie większości. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 09:44 > Ja akurat wydaję większość kasy na cele, nazwijmy to, niematerialne - edukację > i rozwój zawodowy, podróże, zwierzaki.I tak, wymienione wyżej rzeczy zdecydowanie chcę mie > ć teraz i już, a nie w wieku 70-80 lat. Echtom, widze brak spojnosci. W watek weszlas zapieniwszy sie, ze niektorzy (w tym Ty) nie maja absolutnie z czego odlozyc. W tym poscie wyglada na to, ze owszem, mialabys z czego odlozyc, ale nie masz ochoty, bo wolisz tu i teraz miec m.in. podroze i zwierzaki- czyli dosc finansochlonne hobby. I tak z postu na post, z kwiata na kwiatek, raz nie masz z czego odlozyc i oczy chcesz wydrapac, a za chwile stac cie na luksusy (podroze). Ten brak konsekwencji jest nie tylko denerwujacy, ale tez odejmuje wiarygodnosci Twoich slow. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 09:54 A ja właśnie widzę spójność Nie ma z czego odłożyć-bo według jej filozofii życia ważniejsze są te podróże, zwierzaki i jeszcze inne, które inni mogą uważać za zbędne. Ci , którzy uważają to za zbędne łatwo wskażą , że tam należy ciąć koszty, a dla Echtom są to ważne sprawy, ważniejsze niż odmawianie ich sobie. Nie widzę w tym nic złego, bo nie przepieprza kasy na hazard, alkoholizm, prostytutki . Spełnia swoje marzenia, rozwija się, dba o siebie - według mnie zdrowie duszy ma duży wpływ na ciało. Mam koleżankę, która mając do wyboru czy położyć płytki nad wanną czy jechać na Sardynię wybrała to drugie-ba, nie miała wyrzutów sumienia. Ja pewnie położyłabym te cholerne płytki Ale- to kwestia priorytetów. Czasami człowiek musi wybierać i wybiera to co dla niego dobre przecież-a nie złe. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:01 guderianka napisała: > A ja właśnie widzę spójność > Nie ma z czego odłożyć-bo według jej filozofii życia ważniejsze są te podróże, > zwierzaki i jeszcze inne, które inni mogą uważać za zbędne. No, to tym tropem nikt nie mialby z czego odlozyc. Kazdy z nas tutaj ma mnostwo rzeczy w zyciu, ktore sa dla niego wazne, przypuszczam ze kazdy chcialby miec dom 200 m i wakacje w tajlandii dwa razy do roku i kwadrylion innych rzeczy. To wiadomo, zawsze jest wybor- czy odkladam, czy raczej wydaje wszystkie pieniadze, i nabywam to wszystko na co mnie stac. To w takim razie niech nie chrzani ze nie ma z czego odlozyc tylko niech mowi otwarcie, ze nie ma ochoty. Wroc do jej pierwszego postu z tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:03 Widać niektórym łatwiej jest rezygnować z dóbr doczesnych a innym trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:12 Bidy kocie, którym się pomaga, jako dobra doczesne? To w takim razie dla ciebie dobrami doczesnymi, z których nie potrafisz zrezygnować, są kwity z nadanych paczek z pomocą dla innych. Pozwólmy każdemu wybrać, co jest dla niego niezbędne. I weźmy pod uwagę, że zdrowie psychiczne i duchowe jest tak samo ważne jak zdrowie fizyczne; a nawet na forum Oszczędzanie nikt nikomu nie ma za złe, że nie oszczędza na owocach i warzywach dla dzieci. Dzieci potrzebują witamin, Echtom potrzebuje podróżować i pomagać kotom, więc na tym akurat nie oszczędza, oszczędza na ciuchach, bo nie przepada za ich kupowaniem (w przeciwieństwie do ciebie czy mnie). Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:19 No dobra doczesne-bo idzie w nie lokowanie swoich dóbr. To w takim razie dla ciebie > dobrami doczesnymi, z których nie potrafisz zrezygnować, są kwity z nadanych p > aczek z pomocą dla innych. A gdzie ja napisałam, że nie potrafię zrezygnować ? I w ogóle nie rozumiem jakie znaczenie ma ten argument w tej części dyskusji ? Przecież nie o mnie mowa ? Rozkmina na pierdylion postów jest po to, by udowodnić Echtom, że żyje źle, bo żyje inaczej niż ktoś tam. Z dalszą częścią wypowiedzi się zgadzam, to samo pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:16 guderianka napisała: > Widać niektórym łatwiej jest rezygnować z dóbr doczesnych a innym trudniej. chodzi mi o to, ze w takiej sytuacji niezaleznie od zarabianej sumy, moga i beda rzeczy wazniejsze niz oszczedzanie. Nie ma wiec znaczenia czy ma sie X na miesiac czy 5X- po prostu bedzie wiecej podrozy, wiecej zwiarzakow czy wiecej czego tam. Dobra i to jest okej- niech tylko trzyma sie jednej wersji. Paris Hilton tez pewnie nie ma z czego odlozyc, bo przeciez te ciuchy taaaakie wazne Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:21 Widzisz, i jednak źle myślisz. Mając mniej trzeba mieć na wszystko. Mając dużo- można mieć na wszystko i jeszcze sobie coś odkładać. Ja to poniekąd rozumiem -aczkolwiek sama żyję inaczej. Osoby, które palą mogłyby nie palić i zaoszczędzić, ale rozumiem, że dla nich palenie to często jedyna przyjemność jaką mają. A człowiek MUSI mieć przyjemności, by istnieć a nie wegetować. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:05 No przecież napisała, że woli BYĆ niż MIEĆ, I za to też oberwała. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:16 No bo powinna przyznać, że jej sposób życia jest zły i przeprosić ematki Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:38 Nie, nie za to. Tylko za to, że uważa, że ona woli być a oszczędzający mieć. To trochę nie to samo, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:20 > przypuszczam ze kazdy chcialby miec dom 200 m i wakacje w tajlandii dwa razy do roku i kwadrylion innych rzeczy. Ja bym nie chciała - ograniczam się do kilku, które są dla mnie ważniejsze niż cokolwiek innego. I nie wydaję "wszystkiego" - jeśli mam wolne 500 zł i atrakcyjną ofertę wycieczki, wydaję je na wycieczkę, jeśli mam wolny 1000, wydaję 500 na wycieczkę, a 500 odkładam. Nie ma natomiast opcji, że mając tylko 500 zł, odkładam je, rezygnując z wycieczki. Tak samo mając 1000, nie wydam go w całości dla zasady, byle tylko nie odłożyć. Czyli, krótko mówiąc - realizuję priorytety w określonej kolejności w miarę posiadanych środków. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:31 jeśli mam wolny 1000, wydaję 500 > na wycieczkę, a 500 odkładam. Nie ma natomiast opcji, że mając tylko 500 zł, od > kładam je, rezygnując z wycieczki. No widzisz, jak sie klaruje. W moich oczach i wedlug moich kryteriow jestes niezwykle rozrzutna. A zaczelas swoje wypowiedzi w tym watku pomstujac na autora artykulu ze bzdury pisze, bo Ty na przyklad nie masz z czego odlozyc. Masz z czego, tylko masz inne priorytety. To czemu pisalas zjadliwie, ze artykul jest bzdurny? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:40 To może czas zmienić kryteria i mniej oceniać ludzi, dostrzegąc banalną prawdę, że są różni? A to, że są inni od ciebie nie oznacza od razu przyklejania im pejoratywnych określeń. Bo to miecz obosieczny. Ktoś według swoich kryteriów może stwierdzić, że jesteś skąpa i najważniejsze dla ciebie są pieniądze. Ocenianie ludzi jest naprawdę łatwe. Łatkę można przykleić każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:49 > To czemu pisalas zjadliwie, ze artykul jest bzdurny? Czy człowiek żyje po to, żeby oszczędzać? Oszczędzanie to tylko jeden ze sposobów zapewnienia sobie życiowego komfortu - niektórzy lepiej się czują i lepiej śpią, wiedząc, że na koncie rośnie im jakaś sumka. I to jest ok i przecież tego nie kwestionuję. Tylko czemu inni kwestionują, że mogą istnieć inne źródła dobrego samopoczucia i spokojnego snu? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 11:50 > Czy człowiek żyje po to, żeby oszczędzać? Oszczędzanie to tylko jeden ze sposob > ów zapewnienia sobie życiowego komfortu Tak, Echtom, ale ja nie o tym, nie o tym. Czy Ty sobie oszczeddzasz, czy nie, mnie to wsio rawno, przeciez jak Ci forsy braknie, to ja Cie sponsorowac nie bede. MI chodzi o to: skoro podnioslas teze, i przypisalas sobie absolutna niemoznosc oszczedzania, to potem cokolwiek dziwne wydaja sie Twoje wycieczki i podroze, ktore dla wiekszosci osob sa dobrem luksusowym. Dla mnie nie mam z czego odlozyc oznacza ze jesli odloze kase to bedziemy mogli jesc najwyzej jeden posilek dziennie albo jesli odloze kase to nie kupie dziecku butow na zime albo jesli odloze kase to nie kupie potrzebnych mi lekow itympodobne ale sytuacja jak Twoja: wybieram pomiedzy: albo odloze kase albo pojade na wycieczke nie kwalifikuje sie do nie mam z czego odlozyc tylko do moim wyborem jest nie odlozyc czy juz jasniej? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:03 > nie kwalifikuje sie do nie mam z czego odlozyc tylko do moim wyborem jest nie odlozyc Można i tak. Czyli: "jeśli odłożę, starczy mi tylko na jedzenie, buty i leki, a to trochę za mało" Albo inaczej: "nie po to, k...a, tyram jak wół, żeby żyć na poziomie minimum egzystencji". Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 23:31 > jesli odloze kase to bedziemy mogli jesc najwyzej jeden posilek dziennie Czyli jeżeli ktoś je dwa posiłki dziennie, a nic nie odkłada, to już jest na granicy rozrzutności? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 23:40 Zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:16 Wycieczka raz czy nawet dwa razy do roku głównie w obrębie Polski i nierzadko z wekami, bez zatrzymywania się w hotelach kilkugwiazdkowych i innych drogich miejscach(przy założeniu, że innego kosztownego hobby czy spędzania wolnego czasu nie ma) to naprawdę rozrzutność? W innych wątkach piszecie, jak można całe wakacje kisić dziecko w domu, powinno wyjechać co najmniej w jedno miejsce czy na jeden obóz. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:37 echtom napisała: > I nie wydaję "wszystkiego" - jeśli mam wolne 500 zł i atrakcy > jną ofertę wycieczki, wydaję je na wycieczkę, jeśli mam wolny 1000, wydaję 500 > na wycieczkę, a 500 odkładam. Nie ma natomiast opcji, że mając tylko 500 zł, od > kładam je, rezygnując z wycieczki. Tak samo mając 1000, nie wydam go w całości > dla zasady, byle tylko nie odłożyć. Czyli, krótko mówiąc - realizuję priorytety > w określonej kolejności w miarę posiadanych środków. Też tak robię. Trochę na wycieczkę, trochę na konto nie do wydania a trochę na przykład aby uzbierać i za 5 lat zmienić samochód. I uważam się za osobę oszczędną Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:44 Jeszcze nie widziałam Echtom pieniącej się Również w tym wątku. Ona tylko tłumaczy co jest dla niej ważne, a niektóre osoby usiłują jej wmówić, że źle żyje i powinna inaczej. Tak to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:23 Podróż wcale nie musi oznaczać luksusu, była tu jedna mama która wybierała się na Chorwację samochód wcześniej wypełniwszy do cna tanimi wekami bo "tam na pewno nie będą jedli w lokalnych tawernach czy na mieście", na pytanie o napoje powiedziała, że dzieci będą pić kranówę (nie było to troll, sądząc po kilku szczegółach), a za lody posłuży im zamrożony w lodówce jogurt zakupiony w tamtejszym Lidlu. Na prawie 2 tygodniowe wakacje zaplanowała jedno wyjście na tamtejsze lody "bo drogo". Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:43 > Podróż wcale nie musi oznaczać luksusu W piramidzie potrzeb Maslova podroze uplasowaly by sie blizej szczytu niz podstawy. Gdzies w okolicach samorealizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 12:55 To widocznie mam zaburzoną, bo samorealizacja jest dla mnie ważniejsza niż odzież. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:00 > To widocznie mam zaburzoną, bo samorealizacja jest dla mnie ważniejsza niż odzi > eż. Ale odziez w lumpeksie to 15 zl (lacznie za buty i sweter i spodnie) - i juz bedziesz wystarczajaco "odziana" a nie 500 jak Twoje wycieczki Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:02 W zasadzie na wyprzedazy z lumpeksu to i jeszcze taniej moglabys sie odziac... czasem i po 1 zl wyprzedaja . A reszte zaoszczedzic! Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:17 > W zasadzie na wyprzedazy z lumpeksu to i jeszcze taniej moglabys sie odziac... No dokładnie tak robię Do tego nie maluję się, nie kupuję torebek, biżuterii, na obiad jem pierogi z Biedronki zamiast wyjść do restauracji - i właśnie się dowiedziałam, że jestem utracjuszem żyjącym w luksusie Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:46 > No dokładnie tak robię Do tego nie maluję się, nie kupuję torebek, biżuterii > , na obiad jem pierogi z Biedronki zamiast wyjść do restauracji - i właśnie się > dowiedziałam, że jestem utracjuszem żyjącym w luksusie Bo stosujesz nie te co trzeba kolejnosc, wedlug "piramidy emam". Nizej na piramidzie sa skorzane torebki, krem Vichy i Sushi w knajpie raz w tygodniu. Dopiero po zapewnieniu sobie tego odkladamy nadmiar na ksiazeczke oszczednosciowa a jesli jest jeszcze dodatkowy nadmiar to jedziemy na wycieczke Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:58 Ooo, kochana! I wszystko jasne. Wszystko przez te GOTOWE pierogi. Z Biedronki. Gdybyś je lepiła samodzielnie, to miałabyś już niezłą sumkę na koncie Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:02 echtom napisała: > To widocznie mam zaburzoną, bo samorealizacja jest dla mnie ważniejsza niż odzi > eż mozliwe, sa przeciez odstepstwa, dla fanow skowow na bungee najwyrazniej samorealizacja jest wazniejsza od bezpieczenstwa. Niemniej jednak dla znakomitej wiekszosci spoleczenstwa piramida maslova jest prawdziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 13:06 Kiedy Maslov opracowywał swoją piramidę podróże były faktycznie głównie dla bogatych, czasy się zmieniły, teraz moja koleżanka która zarabia 1500 zł raz w roku wyjeżdża (no, to było jeszcze przed tymi ekscesami tam) do Egiptu, ceny nie są drastyczne, a pewna naprawdę mało zamożna i przy okazji oszczędna osoba z rodziny z zupkami chińskimi jeździ na Chorwację Dobrze, że nie czyta forum swoją drogą... Jeszcze 20 lat temu (pamiętam bo miałam w klasie pewną bardzo zamożną dziewczynkę) za granicę urlopowo oprócz krajów typu Węgry itp. wyjeżdżali naprawdę nieliczni i faktycznie zamożni jak moja koleżanka. Cała 30 osobowa klasa (a wcale nie było tam dużo biedaków, raczej przeciętnie zamożni) słuchała o tym gdzie była. A teraz? Byle szkolniak ma za sobą kilka krajów, nierzadko poza naszym kontynentem zaliczonych. Czasy się zmieniają. Za czasów Maslova w dalekie podróże wyjeżdżała elita, teraz wszystko jest dostępne, nawet inne kontynenty dla przeciętniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:15 teraz wszystko jest dostępne, nawet inne kontynenty dla przecięt > niaków czyzby? mnie na podroze nie stac, w Egipcie nigdy nie bylam, ba, nawet w Chorwacji, a nie opisalabym siebie jako osoby ktora "nie ma, no nie ma z czego odlozyc, ani troche, panie, taka bida" No coz, chocbyscie na rzesach stawali, podroze i wycieczki to nie sa rzeczywiste potrzeby, ani tym bardziej artykuly pierwszej potrzeby, to sa elementy umilajace zycie, ktore organizuje sie gdy ma sie nadwyzki finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:17 Rozumiem, że cały rok, łącznie z urlopem spędzasz w swoim mieście tam gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:30 gazeta_mi_placi napisała: > Rozumiem, że cały rok, łącznie z urlopem spędzasz w swoim mieście tam gdzie mie > szkasz To do mnie bylo Gazeto? Nie musze co prawda z niczego Ci sie tlumaczyc, ale tym razem Ci odpowiem na Twoje wscibskie pytanie. Tak, od wielu lat spedzam urlop w miescie, ewentualnie wypad na troche "do rodziny na wsi". Czy teraz rozumiesz, dlaczego gorzkie zale pt "tak mi zle i nie mam z czego odlozyc gdy juz sie wyszlajam w podrozach" postrzegam jako wielce irytujace? A mimo to nie uwazam sie za biede. Jest mnostwo ludzi w gorszej sytuacji- sama znam czlowieka, ktory jada jeden posilek dziennie, w Kolko to samo: jakies mieso, ryz i kukurydza z puszki. On rzeczywiscie mialby podstawy zeby narzekac, ze nie ma z czego odlozyc, ale jak ktos kogo stac na podroze jeczy ze nie ma z czego odlozyc, to jest to smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:35 Ale dlatego, że ogólnie nie przepadasz za podróżami czy chciałabyś, ale faktycznie nie masz za co? Szczerze mówiąc wśród pracujących (także w zawodach typu sprzedawca w sklepie spożywczym) nie znam nikogo kto by nie wyjeżdżał w ogóle na urlop inny niż "rodzina na wsi", jak nie raz do roku to co dwa lata, jak nie zagranica to polska miejscowość górska itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:35 gazeta_mi_placi napisała: > Ale dlatego, że ogólnie nie przepadasz za podróżami czy chciałabyś, ale faktycz > nie nie masz za co Na pewno wyroslam juz ze spartanskich warunkow typu pod namiotem czy w jakims zaplesnialym osrodku, odrapanym pokoju z poduszkami pamietajacymi Gierka. Natomiast wyjazdy w przyzwoite miejsca sa poza moim zasiegiem finansowym. Jeslibym sie uparla pojechac (bo wszyscy jezdza...) to musialabym zrezygnowac np. z jedzenia eko czy innych rzeczy ktore uwazam za niezbedne (pisalam wczesniej, ze spore kwoty pochlania leczenie). Wiec okej, to jest moj wybor, ale nie pisz Gazeto, ze podroze teraz tanie i w zasiegu kazdego, bo to nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:40 > odrapanym pokoju z poduszkami pamietajacymi Gierka. To ja jeszcze dodam, ze wystroj mieszkania poduszkami innymi niz pamietajace Gierka jest rozrzutnoscia. Poduszka to poduszka. Byle miekka byla. Wyprac mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:43 > sama znam czlowieka, ktory jada jeden posilek dzienni > e, w Kolko to samo: jakies mieso, ryz i kukurydza z puszki. Uwazam, ze stanowczo przesadza . Zamiast kukurydzy z puszki powinien kupowac kapuste. I zdrowsze to i duuuuuzo tansze! A roznice w cenie kukurydzy w puszce i kapusty powinien odlozyc na konto! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:47 Mięso też jest drogie, a przecież nie niezbędne do życia, co powie każdy wegetarianin. Ale serio puszka kukurydzy jest droga (chyba, że Ada pisze o innym kraju) - nieduża porcja 3 zł, za to masz 6 kg ziemniaków, które możesz jeść na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:28 > czyzby? mnie na podroze nie stac, w Egipcie nigdy nie bylam, ba, nawet w Chorwa > cji, a nie opisalabym siebie jako osoby ktora "nie ma, no nie ma z czego odlozy > c, ani troche, panie, taka bida" > No coz, chocbyscie na rzesach stawali, podroze i wycieczki to nie sa rzeczywist > e potrzeby, ani tym bardziej artykuly pierwszej potrzeby, to sa elementy > umilajace zycie, ktore organizuje sie gdy ma sie nadwyzki finansowe. To moze ustalmy wspolnie, co jest artykulem pierwszej potrzeby? Moja propozycja: - lozko w noclegowni i spiwor (wystarczy, wyspac sie mozna, wiatr nie wieje, cieplo jest) - proste artykuly spozywcze (ze 3 rodzaje miejscowych owocow, kilka miejscowych warzyw, zmieniaki, kasza, mieso 2 razy w tygodniu) - mydlo, pasta do zebow, szczoteczka do zebow, grzebien, nozyczki do paznokci - 2 pary butow, jedne na zime i jedne na lato, ze sklepu - 2 pary majtek, 2 pary skarpetek, 1 biustonosz z lumpeksu wyprane - spodnie, sweter, podkoszulek, kurtka, z lumpeksu, zakupione w dniu wyprzedazy towaru. Ewentualnie 2 komplety. O czyms zapomnialam? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 15:41 A to się już parę osób kapnęło, że ludzie nie chcą się jakoś tej piramidzie podporządkować i na przykład dążą do samorealizacji mimo niezaspokojenia niektórych z podstawowych potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:50 Wbrew pozorom tak nie jest na ogół. Raczej w sytuacjach ekstremalnych typu wojna o teatr w obozie koncentracyjnym. Tylko, że takie "odstępstwa" tyczą się bardzo nielicznych. Problem polega na tym, że ludzie różnie interpretują potrzeby podstawowe. Można tak, jak wyżej pisze Petronela. Można inaczej. Ktoś (sorry, nie ogarniam drzewka) zarzuca Echtom, że nie zapewnia podstawowych potrzeb, bo kupuje w lumpexie. Zapewnia. Ma ubranie. Konieczność kupienia go w luksusowym sklepie wcale nie realizuje potrzeby podstawowej jaką jest ubranie się. Raczej zaspokaja swoje poczucie niskiej wartości (nie mówię o osobach, które zarabiają tak dużo, że w ogóle nie są przedmiotem dyskusji w tym wątku, bo stać je na wszystko). Podróże (osobiście kocham i też wolę je niż kafelki) nie znajdują się jako takie w piramidzie Maslowa. Każdy z nas ustawi je trochę gdzie indziej, niektórzy nie ustawią ich wcale, bo nie znoszą. Nie oceniajmy po sobie. Naprawdę nie marzę o 200 metrowym domu i za nic nie pojadę do Tajlandii - a wyżej jest napisane, że każdy by tak chciał. Nie, nie każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 17:05 >Problem polega na tym, że ludzie różnie interpretują potrzeby podstawowe nie zgodze sie raczej. potrzeby podstawowe to potzreby fizjologiczne- trudno tu o interpretacje. Jak chcesz niby zinterpretowac potrzebe snu, jedzenia i picia, wyprozniania sie ? > Naprawdę nie marzę o 200 metrowym domu i za nic nie pojadę do Tajlandii - a wyż > ej jest napisane, że każdy by tak chciał. Nie, nie każdy To byl tylko przyklad, ja tez nie chce 200 m (za duzo sprzatania) i nie pojade do tajlandii (boje sie tsunami). Chodzi ogolnie o to, ze zawsze znajda sie jakies "potzreby" konieczne do zaspokojenia, jak sie lubi wydawac pieniadze. Dobra,ja sie oddalam z tej dyskusji, bo mnie rozleglosc i tradycyjne slowne lapanki przerastaja. Dziekuje za dotychczasowa uwage Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 17:19 Wyjaśniłam na przykładzie ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
pe.tronela Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 17:43 > Wyjaśniłam na przykładzie ubrania. Pani Jezowa, troche ta Twoja argumentcja troche skacze od sasa do lasa. Raz twierdzisz, ze Echtom nie oszczedza, ale tez nie ma z czego, iec jest git. Echtom to usprawiedliwona kategoria nieoszczedzajacych. A innym razem, ze Echtom nie oszczedza i to naiwnosc, bo powinna, skoro stac ja na podroze to stac ja na oszczedzanie. Jesli ta argumentacja ma byc spojna, to powinnas powiedziec, ze kazdego, ale to kazdego, kto od czasu do czasu kupuje podkoszulek trykotowy w Tesco zamiast w lumpeksie, a nie ma oszczednosci, stac na oszczedzanie. Powinien te roznice zaoszczedzic. Jeszcze ciekawiej robi sie, jak wciagniemy w to dzieci. Kazdy, kto chocby od czasu do czasu kupuje dziecku podkoszulek trykotowy w Tesco zamiast w lumpeksie, a nie ma oszczednosci, jest rozrzutny i nieodpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 18:07 Ja nie piszę o Echtom. Prowadzę dyskusję ogólną, z Echtom bezpośrednio na jej temat rozmawiałam w tym wątku ze 3 dni temu i zrozumiałam o co jej chodzi. Teraz Echtom była tylko przykładem zaspokajania potrzeby ubrania się - pokazaniem, że tę samą potrzebę, którą wszyscy mamy każdy z nas zaspokaja inaczej, a wciąż mówimy o zaspokajaniu potrzeby podstawowej. I tak, ja uważam, że zdecydowana większość ludzi w Polsce mogłaby oszczędzać gdyby chciała. Nie robią tego, bo nie chcą, nie potrafią, inaczej wybierają, nie czują potrzeby, liczą na spadek w przyszłości.... cokolwiek. I jest ok. Nie jest ok twierdzenie, że większość nie oszczędza, bo nie ma z czego. Z tym poglądem dyskutowałam. Oraz z tym, że oszczędzać nie warto. Że jak się oszczędza to się woli mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 19:05 > I tak, ja uważam, że zdecydowana większość ludzi w Polsce mogłaby oszczędzać gdyby chciała. Nie robią tego, bo nie chcą, nie potrafią, inaczej wybierają, nie czują potrzeby, liczą na spadek w przyszłości.... cokolwiek. I jest ok. Nie jest ok twierdzenie, że większość nie oszczędza, bo nie ma z czego. Z tym poglądem dyskutowałam. Oraz z tym, że oszczędzać nie warto. Ematka jakimś cudem pieniądze traktuje jak kartofle, które można mieć albo zjeść. A wydany pieniądz nie znika, tylko pozwala zarobić komu innemu, na litość boską, i prędzej czy później może do nas wrócić. Pieniądz OSZCZĘDZANY pozwala zarabiać WYŁĄCZNIE BANKOM. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 22:42 Banki to nie jest jakiś twór kosmiczny. W nich też pracują ludzie. Więc i do nich "idzie" pieniądz, gdy bank zarania. To po pierwsze. A po drugie ja nie piszę o oszczędzaniu dla oszczędzania i podziwiania jak cyferki rosną. Tylko o zapobiegliwości na trudniejsze momenty lub na starość. Więc te pieniądze zostaną prędzej czy później wydane. Poza tym, owszem, z perspektywy jednostki lub rodziny wydany pieniądz znika. Jak ja dziś wydam całe swoje oszczędności w księgarni to mnie właściciel sieci księgarń nie poratuje jak mi się pralka zepsuje. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 23:05 > Jak ja dziś wydam całe swoje oszczędności w księgarni to mnie właściciel sieci księgarń nie poratuje jak mi się pralka zepsuje. Kiedy Caroline Otero przepuściła wielomilionowy majątek w ruletkę, kasyno do końca życia wypłacało jej skromną rentę wystarczającą na przeżycie (a żyła 96 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 23:28 Obawiam się, że nie mam aż tyle do przepuszczenia żeby się księgarni opłaciło Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 00:28 >Banki to nie jest jakiś twór kosmiczny. W nich też pracują ludzie. Więc i do nich "idzie" pieniądz, gdy bank zarania. A nienie. Pieniądze, które bank zarabia, to bank sobie inwestuje. Znaczy, jasne, że pracownikom płaci pensje, ale one są ustalone przy pomocy umowy o pracę i czy Wiesław zdecyduje się swoje 300 tysięcy wszadzić do banku na lokatę, na której bank zarobi kilka czy tam kilkanaście procent, a Wiesławowi wypłaci jeden procent, czy Wiesław zdecyduje rozdać te pieniądze ubogim sierotkom, czy też zakupić za to całą masę garmażerki, to na wysokość uposażenia panienki z okienka nie wpływa. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 00:42 Nie wpływa póki takich Wiesławów jest odpowiednia ilość. Jak większość z nich zdecyduje się nie oszczędzać i wyda swoje oszczędności to panienka z okienka straci pracę, bo bank zbankrutuje. Poza tym ja odnosiłam się do Twojego bezzasadnego zmieszania makroekonomii (pieniądz powinien krążyć) z mikroekonomią, gdzie pieniądz wydany przez rodzinę znika z jej budżetu i do niej nie wraca w sposób bezpośredni. I to nie jest argument by nie oszczędzać, a przypominam, że o tym rozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 04:04 > Nie wpływa póki takich Wiesławów jest odpowiednia ilość. Jak większość z nich zdecyduje się nie oszczędzać i wyda swoje oszczędności to panienka z okienka straci pracę, bo bank zbankrutuje. ooooo czyżbyś zaczynała kumać? że jak ludzie nie puszczą w obieg swoich pieniędzy, to inni stracą pracę? tylko tak: jak dziesięciu wiesławów wyda na swoje potrzeby (różne), to zarobi dziesięć osób. Piekarz, fryzjer, hydraulik, przedszkolanka itd. Jak dziesięciu Wiesławów pójdzie zanieść oszczędności do banku, to te dziesięć osób nie zarobi, panienka z okienka zarobi, ale nie dziesięciokrotność tego, co zarobiliby usługodawcy Wiesławów, tylko najwyżej tyle samo, a dziewięć razy tyle weźmie bank i wrzuci gdzieś na overnajta na drugą stronę kuli ziemskiej czy zrobi z tym cokolwiek innego, co bankowi przysporzy kapitału, a żaden wiesław ani usługodawca wiesława nic nie będzie z tego miał, no, oprócz możliwości wzięcia kredytu, z tym, że jak bank powierza swoje pieniądze wiesławowi, to sobie liczy up to 29% odsetek, a jak wiesław powierza pieniądze bankowi, to jak dostanie półtora procenta, pod warunkiem, że zamrozi kasę na lata, to to będzie super oferta. To jest jak, z przeproszeniem, podpaska, kasa leci tylko w jedną stronę, jak byś się nie obróciła, zarabia bank. Co potem doprowadza do sytuacji, że robi przekręty, śmieje się wszystkim w twarz, przekupuje sądy, ale jest "za duży, żeby upaść" i jeszcze wiesław go wyciąga z kłopotów. Byłaś zahibernowana w 2008 i niedawno cię odmrozili, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 04:33 Przykro mi, ale wolę mieć pieniądze na czarną godzinę i na emeryturę niż dać zarobić fryzjerce, do której nie mam żadnej potrzeby chodzić, bo taki mam typ włosów i fryzurę. I w imię dobra tej fryzjerki nie narażę dobra mojej rodziny i mojej przyszłości. To, że bank zarabia, gdy ja w nim trzymam pieniądze zupełnie mi nie szkodzi. Od tego jest by świadczyć usługi i na nich zarabiać, jeśli są mi te usługi potrzebne. Dokładnie tak samo jak zarania fryzjerka, gdy z jej usług ktoś korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 08:10 > wolę mieć pieniądze na czarną godzinę i na emeryturę niż dać zarobić fryzjerce, I to też jest bardzo słuszne - sami wybieramy, komu chcemy dać zarobić. Ja daję zarobić weterynarzom, sklepom zoologicznym i właścicielom turystycznych kwater, nie daję firmom odzieżowym i kosmetycznym, ale robi to ktoś inny, więc przetrwają. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 12:05 A jakbyś miała włosy w lichutkim kolorze to też byś ich nie farbowała? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 13:59 > Przykro mi, ale wolę mieć pieniądze na czarną godzinę i na emeryturę niż dać zarobić fryzjerce, do której nie mam żadnej potrzeby chodzić, bo taki mam typ włosów i fryzurę. I w imię dobra tej fryzjerki nie narażę dobra mojej rodziny i mojej przyszłości. To, że bank zarabia, gdy ja w nim trzymam pieniądze zupełnie mi nie szkodzi. Nadal ematka nie jarzy. Ematka też gdzieś pracuje i żeby zarabiać, potrzebuje klientów. Czy to na usługi ematki czy na produkty, które ona wytwarza/sprzedaje/reklamuje. Jeśli ematka nei da zarobić zwykłym ludziom, za to da zarobić bankowi, to jedynym wygranym jest bank. Bo ematka wkrótce będzie mogła zwinąć biznes, bo nikt dookoła nie będzie zarabiał. No, oczywiście będzie mieć tę odłożoną na czarną godzinę kasę, rzecz w ty,m, że sama się do powstania tej czarnej godziny przyczyniła. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 22:48 I jeszcze do Minor: kto dałby kredyty milionom Polaków, gdyby nie było banków? I gdyby banki nie zarabiały między innymi na tym, że ktoś w nich trzyma oszczędności? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 00:31 > I jeszcze do Minor: kto dałby kredyty milionom Polaków, gdyby nie było banków? Ciekawe, jakim cudem ludzie żyli, kiedy nie było banków, dających milionom ludzi kredyty. no ju ż się nie bój, coś by ludzi e wymyślili, zwłaszcza, że gdyby nie było banków, to by nie musieli płacić lichwiarskiego procentu ani kupować różnych tam powiązanych pakietów. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 00:39 Rozumiem, że dla Ciebie banki to wróg ludu. Przykro mi, na ten temat i w taki sposób nie podejmuję się dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 12:11 CytatCiekawe, jakim cudem ludzie żyli, kiedy nie było banków, dających milionom ludz > i kredyty. Tzn. co konkretnie masz na myśli, bo banki dające ludziom kredyty funkcjonowały już dobre parę tys. lat p.n.e. w Mezopotamii na przykład i od tego czasu jakoś nie zanikły. Piszesz o czasach paleolitu? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 14:10 > Tzn. co konkretnie masz na myśli, bo banki dające ludziom kredyty funkcjonowały już dobre parę tys. lat p.n.e. w Mezopotamii na przykład i od tego czasu jakoś nie zanikły. Piszesz o czasach paleolitu? nie, mam na myśli sytuację, w której jak nie masz konta w banku i karty, to zasadniczo nie istniejesz jako obywatel i - uwaga - bank i tak na tobie zarabia. Przykład (nie z Polski): pracownicy dostają co tydzień czek z wypłatą. żeby go zdeponować, potrzebują konto w banku. Jeśli nei zarabiają powyżej pewnego limitu, bank pobiera opłatę za prowadzenie konta. Jeśli w związku z tym nie mają konta w banku, tylko przychodzą do panienki z okienka z czekiem i chcą za niego gotówkę, bank też pobiera od nich opłatę, zazwyczaj $5, czyli mniej więcej 75% najniższego godzinnego wynagrodzenia. Bez konta w banku, a więc i historii kredytowej, nie jesteś wiarygodna dla wielu instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 20:16 > Nie jest ok twierdzenie, że większość nie oszczędza, bo nie ma z czego. Z tym poglądem dyskutowałam. > Oraz z tym, że oszczędzać nie warto. > Że jak się oszczędza to się woli mieć. 1. Teoretycznie większość osób ma z czego. Praktycznie dla wielu oznaczałoby to znaczne obniżenie standardu życia - nawet zejście z minimum socjalnego do biologicznego. 2. Warto, jeśli nie cierpi na tym nadmiernie jakość życia. 3. W niektórych przypadkach tak, w innych nie. Ogólnie - oszczędzanie to funkcja wysokości dochodów i życiowych priorytetów. Każdemu wypadnie gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 22:43 Tu się zgadzamy całkowicie. Choć przy punkcie pierwszym uważam, że w dyskusjach na ogół zawyża się grono ludzi, które żyje za minimum, bo nie ma innej opcji. Ono nie jest tak duże. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 18:08 I poczytaj dyskusję o podróżach - ja nie brałam w niej udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 23:44 Nie chodziło mi tylko o takie ekstrema. Chodziło mi na przykład o kobiety, które głodują, żeby ładnie wyglądać (samorealizacja przed zaspokojeniem głodu). O ludzi działających w nielegalnej opozycji bądź w wolontariatach w niebezpiecznych miejscach (samorealizacja czy nawet samotranscendencja przed poczuciem bezpieczeństwa). O ludzi wybierających życie klasztorne (tych, którzy wybierają je ze szczerego przekonania i trzymają się swojego wyboru) - samorealizacja przed potrzebami seksualnymi. O studentów czy nawet widzów maratonów filmowych, ignorujących potrzebę snu. O moich kolegów brydżystów, niedosypiających i niedojadających w czasie bicia kolejnego rekordu nieprzerwanej gry. To są naprawdę spore grupy ludzi. Wynika to zapewne z faktu, że umiejętność myślenia i przewidywania powoduje, że człowiek nie realizuje ślepo potrzeby za potrzebą, tylko planuje, odwleka w czasie zaspokojenie potrzeby, bo widzi w tym dla siebie korzyść. W zasadzie ściśle zgodnie z tą piramidą zachowują się tylko noworodki i bardzo małe niemowlęta, bo już uwagę starszego dziecka da się odciągnąć od głodu czy umiarkowanego bólu zabawką - ciekawość wygrywa z bardziej pierwotnymi potrzebami. Piramida działa także, kiedy człowiek jest całkiem zepchnięty pod ścianę, i, że tak to ujmę w języku gry Sims, stopień naładowania paska danej potrzeby mu spada do zera. Powyżej tego zera sprawa przestaje być prosta. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 00:36 Ładny wygląd to nie jest zaspokajanie potrzeby samorealizacji, w żadnym razie. To problem z samoakceptacją, poczuciem własnej wartości, akceptacją przez innych - wciąż jesteśmy bardzo nisko na piramidzie, choć oczywiście wyżej niż głód. Ale też owe kobiety na ogół nie głodują całkowicie. Osoby będące w wolontariatach, we wszelkiego rodzaju opozycji, która w danym kraju jest niebezpieczna są i będą. masz tutaj rację. Tyle, że właśnie zawsze jest ich mniejszość. I na ogół mają zaspokojone swoje potrzeby rozwojowe, także to bezpieczeństwo wcześniej, stąd są gotowe wyjść ponad to, narazić się w imię wyższej idei. Całe szczęście, że są. O życiu klasztornym w kontekście życia płciowego wolałabym się nie wypowiadać. Boję się tutaj awantury. Ale wiadomo, że pojawia się tam tzw. czasowy homoseksualizm (u osób które są heteroseksualne i stają się homo w braku innych obiektów, zdarza się to w większości grup jednopłciowych przebywających w zamknięciu dłużej), jest tam też sporo osób, które wybierają taką drogę by uniknąć seksu, konfrontacji z płcią przeciwną. Bo mają z tym problem w skutek różnych doświadczeń, doznanych krzywd, wychowania. Rozumiem co miałaś na myśli, ale w tym przypadku to nie jest tak proste jak w tym wyżej. Brydż i maraton filmowy to dostarczanie sobie przyjemności, endorfiny. I to nie jest pozbawianie snu w taki sposób w jaki pozbawia się go ludzi w ramach tortur. Wtedy zabiera się im tę bardzo podstawową potrzebę. Ale tak, sa tacy, którzy nawet wtedy nie zdradzą przyjaciół, nie wsypią kolegów - więc stawiają wyżej wyższe potrzeby niż sen. Piramida nie jest nieprzenikalna. To nie jest tak, że idziemy po niej jak po schodach. Poza tym realizacja naszych potrzeb też jest zmienna. Sam Maslow kilka razy piramidę modyfikował. Badania pokazują, że stosunkowo wysoko na piramidzie znajdują się ludzie, którzy mieli dobrze zaspokajane potrzeby podstawowe w dzieciństwie. Nie tylko te fizjologiczne, ale też potrzebę bezpieczeństwa (szeroko pojętą), potrzebę przynależności, kochania. Oni mają jakby większą odwagę by się "wychylać" wyżej i by na jakiś czas zawiesić trochę zaspokajanie potrzeb niższych. Warto też pamiętać, że te same zachowania u różnych ludzi mogą zaspokajać różne potrzeby. Jeden kupuje książkę by się edukować, realizować, bo przeżyć coś głębszego, inny by zaimponować kolegom, że zna nowości, jeszcze inny by ładnie wyglądała na półce. Snobizm, próżność, samorealizacja - objaw podobny, zaspokajana potrzeba kompletnie inna. Tak samo Ci co jadą ratować głodne dzieci na drugim końcu świata nie zawsze mają te same pobudki. Ostatnich dwóch zdań nie rozumiem, więc trudno mi się odnieść. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 12.03.15, 08:07 > Badania pokazują, że stosunkowo wysoko na piramidzie znajdują się ludzie, którzy mieli dobrze zaspokajane potrzeby podstawowe w dzieciństwie. Nie tylko te fizjologiczne, ale też potrzebę bezpieczeństwa (szeroko pojętą), potrzebę przynależności, kochania. > Oni mają jakby większą odwagę by się "wychylać" wyżej i by na jakiś czas zawiesić trochę zaspokajanie potrzeb niższych. O to to, pisałam gdzieś wyżej, że doświadczenia własne i rodzinne kształtują bardziej niż cudze teorie. I tak - dla mnie źródłem poczucia bezpieczeństwa jest świadomość, że babcia Gienia czuwa nad wnuczkami z nieba, a dla innych to nieracjonalny zabobon Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:55 I jeszcze jedno, Asiu. Bardzo nisko u Maslowa jest potrzeba bezpieczeństwa. Tylko, że każdy z nas inaczej ją zaspokaja. I to też wpływa na to czy realizujemy potrzeby wyższe czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 21:38 pani.jezowa napisał(a): > A Ty rozumiesz co to jest dyskusja na temat? Najwyraźniej to co zazwyczaj. Żeby jedni poczuli się lepsi od drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 22:41 Znaczy faktycznie nie rozumiesz na czym polega dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 10:06 A ty na czym polega aluzja. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 16:56 Udowodnić umiesz? Czy tylko zarzucasz innym to, co sama robisz, bo oceniasz po sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 02:41 Guderianko, przepraszam, ale ja analityczny umysł mam i zaczyna mi zgrzytać w zwojach: czy Ty urodziłaś córkę w liceum? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:24 Z tego co wiem nie w liceum, ale w szczecińskim szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:49 Źle wiesz, wcale nie w szczecińskim szpitalu. Żadnego z trzech dzieci nie urodziłam w szczecińskim szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 09:48 Nie. Zaszłam w ciążę mając 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 16:47 Dzięki za odpowiedź. Jakoś źle mi wyszło z tych wyliczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 19:07 Może zasugerowałaś się słowami że "zaczęłam zarabiać" ? Bo ja zaczęłam zarabiać - na swoje wydatki, ubrania, papierosy itp.-już w I LO -dorywczo i na zlecenia, a pierwsza praca w klasie maturalnej-nędzna i ciężka wakacyjna, "prawdziwa", w której zawodowo wracam ciągle do dzisiaj- od września-jak miałam 19 lat Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 19:53 Nie, ja się zasugerowałam tym, że miałaś 21 lat jak zmarł Twój tata i że mama jest wdową od 10 lat. A że córka w gimnazjum to rozumiesz, jak mi Twój wiek w momencie jej poczęcia wyszedł A tymczasem Ty pisałaś, że mama 10 lat temu była wdową a nie, ze wtedy nią została. Sama zaczęłam pracować mają 18 lat, a nawet 10 dni wcześniej, bo poszłam do pracy pierwszego a dziesiątego miałam urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 20:51 No faktycznie. Miałam 22 lat jak zmarł Tata , mama miała 41 lat. To było 14 la temu. Zaszłam w ciążę jak miałam 20 lat, urodziłam jako 21 latka . A samotną matką zostałam jako 21, 5 latka () Ujęłam czas w ten sposób...bo nikt nigdy nie wie co go czeka-naście lat temu była szczęśliwą mężatką by wkrótce zostać wdową, była wdową ale miała zdrowie. Teraz nie ma zdrowia i nie ma dziecka ( mnie). Nigdy nie wiemy co czeka nas za rogiem. Jasne, nie można być czarnowidzem , ale po prostu realistą-być gotowym na różne alternatywy i zatracić zarazem radości życia. Moim zdaniem -ale nie chcę kolejnej jatki- jednak ludzie, którzy dość wcześnie zaczynają pracować- w jakikolwiek sposób-mają inne podejście do szacunku wobec pracy, wartości jaką ona niesie. Ale to tak całkowicie oFT Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 22:48 Ten OFT to mi z ust wyjęłaś. Zamierzałam to napisać już w poprzednim poście do Ciebie, gdy pisałam o zaczynaniu pracy. A też miałam na myśli tę na etacie, bo dorabiałam wcześniej. I mają też inny stosunek do wartości pieniądza i wydawania tego, co się zarobiło samemu swoją pracą. Ja rozumiem, co chciałaś powiedzieć pisząc o mamie. Tyl;ko ten wiek mi się nie zgodził. Mam takie podejście, że nigdy nie wiemy co nam się przydarzy. Dlatego warto zarówno cieszyć się życiem i korzystać z niego jak i myśleć o przyszłości. Jakoś to wypośrodkować. Rozumiem, że to samo chciałaś napisać tylko Ci zjadło "nie" w zdaniu o radości życia. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 23:42 > Ostatnie większe oszczędności wydałam w latach 2006-2008 na generalny remont mieszkania z > założeniem, że szybko je odtworzę. Nie odtworzyłam, bo w wyniku kryzysu i zmiany kursu walut straciłam > stałe, znaczące w budżecie źródło dochodu. Znalazłam inne, ale bardzo nieregularne, więc nie mogę > planować budżetu i odkładać co miesiąc konkretnej kwoty, zostaje opcja doraźna typu saver w koncie. > Gdybym dzisiaj potrzebowała dużych pieniędzy na leczenie, nie miałabym skąd ich wziąć. I to jest właśnie powód, dla którego nie ruszam oszczędności, choćby się waliło i paliło. Bo zawsze może zdarzyć się gorszy "pożar". Dlatego nawet mając daną kwotę na koncie, biorę kredyt / pożyczkę / leasing kupując droższe rzeczy, a oszczędności nie tykam. Bo są na czarną godzinę, naprawdę czarną, a nie na nowy komputer czy samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 11.03.15, 00:01 > biorę kredyt / pożyczkę / leasing kupując droższe rzeczy, Też trzeba spłacić, a ja przy swoich dochodach nie chcę przekroczyć pewnej kwoty zadłużenia. Trudno - no risk, no fun. W razie gorszego "pożaru" wiem, że bym nie zginęła - zresztą właśnie mi się przypomniało, że mam trochę oszczędności, które co miesiąc odkładają się "same", więc mi umknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:13 Jakie polisy ubezpieczeniowe sprzedajesz? Bo jedziesz agenturą że aż śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:51 pani.jezowa napisał(a): > Być czy mieć to nie jest wybór zerojedynkowy, nie w naszej cywilizacji. > Rozumiem, że chrzanisz mieć w związku z czym będziesz na emeryturze żyć pod mos > tem i karmić się powietrzem? Chrzani? Opracowała sobie alternatywną metodę, która być może okaże się skuteczniejsza niż zaskórniaki w skarpecie. Ni raz i nie dwa historia notowała takie zawirowania na rynku i na świecie, że pieniądze odkładane przez cale życie nagle okazywały się nic nie wartym papierem. Żyjemy w czasach dłuższej względnej stabilności, ale tak na prawdę, ani ty, ani ja, ani echtom nie wiemy co będzie za 20 lat i czyj sposób okaże się być lepszym na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:53 Moim skromnym zdaniem najpewniejszym sposobem jest dość duża liczba zdrowych dzieci (minimum dwoje), zwłaszcza córek. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:55 A jak dla mnie to najmniej pewne zabezpieczenie.Dzieci moga nie móc lub nie chciec finansowo pomagac rodzicom.I koniec.Za duzo niewiadomych, by na tym opierac wlasne zycie i zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:07 Współczuję doświadczeń rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:32 To wszystko dopiero przede mna, nie spiesz sie tak z tymi wyrazami wspolczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:37 Skądś wysoki poziom lęku, że dorosłe dzieci "nie pomogą" się bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:57 Tak, z obserwacji zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 19:48 > to w koncu nie oszczedza bo nie ma z czego czy nie oszczedza z zasady, bo uwaza ze to nie ma sensu?> Oszczędza tyle, ile może, i nie są to kwoty wystarczające na 20 lat godnego życia na emeryturze. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:32 Ja wcale nie mam na mysli oszczednosci w tym wymiarze.Z danych statystycznych wynika,ze spora rzesza społeczenstwa nie ma nawet tysiaca odłozonego.Czyli nie maja w ogole nic na czarna godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:39 > Czyli nie maja w ogole nic na czarna godzinę. No to się zdecyduj, czy mówimy o tysiącu na nową pralkę, czy o kwocie na wieloletnie pełne utrzymanie w razie niezdolności do pracy, bo na razie była mowa o tym drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:53 Ja pisze o oszczednosciach,ktore sa w stanie pomóc w przypadku zdarzen losowych- zeby miec na przetrwanie, by stanąc na nogi.To cały czas to mam na mysli.To Ty nagle wyskoczylas z kwota potrzebna na utrzymanie przez 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:55 No i jest takie zdarzenie losowe, potrzebna duża liczba gotówki i ok, masz. Z tym, że po owym zdarzeniu losowym zostajesz bez oszczędności lub bez większości oszczędności i zabawa zaczyna się od nowa, pal sześć jak "zdarzenie losowe" stało się za lat zdrowych i stosunkowo młodych, gorzej jak na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:59 Te oszczednosci pozwola wyjsc na prosta, pozwola dotrwac do chociazby emerytury czy renty.Inaczej moze sie okazac, ze zostajesz do konca zycia niepełnosprawny.Albo po prostu podniosa komfort zycia w momencie, gdy juz nie ma sie mozliwosci zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:03 Ale ludzie mają różne sytuacje życiowe, mamy dom na wsi, w którym spędzamy część lata i niewiarygodne jest jest za ile ludzie, mają własną kurkę, kawałek pola i ogródek - potrafią się utrzymać. Jeśli echtom pracuje i to na półtorej etatu to przysługuje jej również z każdego zatrudnienia zasiłek chorobowy za 182 i roczne świadczenie rehabilitacyjne. To wcale nie jest krótki okres czasu. Jeśli ma niskie koszty utrzymania, nie spłaca kredytów czy leasingów, nie potrzebuje samochodu, dzieci dorosłe plus jakaś pomoc rodziny przy codziennym ogarnięcie (co przy 3 dorosłych dziewczynach nie jest niczym nadzwyczajnym) to spokojnie da sobie radę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:01 Aha.Czyli na starosc ma sie wyniesc na wies hodowac kury.Moze nie miec na to zdrowia, bo hodowla i uprawa wymagaja duzo pracy. Zasilek chorobowy i rehalibitacyjny liczony od pensji bibliotekarki..to musi byc oszalamiająca kwota. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:16 > Zasilek chorobowy i rehalibitacyjny liczony od pensji bibliotekarki..to musi byc oszalamiająca kwota. Równie oszałamiającą można z takiej pensji odłożyć Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:16 Ktoś musi wykonywać też mniej płatne zawody. I ktoś je wykonuje. Liczba osób mających solidne pensje jest niewielka w stosunku do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:32 Nie musi. Pokazuję ci jedynie, że ludzie żyją w różnych warunkach i nie zawsze jeden szablon można przyłożyć do wszystkich. Oszałamiająca kwota nie, ale nawet zakładając najniższe wynagrodzenie (a nie sądzę, że takie jest po tylu latach pracy) to i tak z 1.500,- zł. dostanie, co jak na 1 osobę nie jest kwotą wcale taką małą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:50 co ja > k na 1 osobę nie jest kwotą wcale taką małą. Bylabys w stanie z tej kwoty opłacic rachunki, wyzywic sie i płacic za leki? Rehabilitacje, prywatne wizyty? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:59 Byłabyś w stanie z tej kwoty opłacić rachunki, utrzymać 4 osoby i odłożyć na starość? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:04 > Ja pisze o oszczednosciach,ktore sa w stanie pomóc w przypadku zdarzen losowych > - zeby miec na przetrwanie, by stanąc na nogi. "Te zasiłki sa w tak marnej wysokosci,ze wyzyc z tego sie nie da.Tak sobie po prostu policz i zastanów sie, ile kasy potrzebuje czlowiek chory- na leki, dobre zywienie, byc moze opieke, na rehabilitację.Na powrót do zdrowia." Renty też są na ogół marne. O jakim "stawaniu na nogi" mówimy w przypadku trwałej niezdolności do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:10 A dlaczego ograniczasz sie tylko do trwalej niezdolnosci? A co z taką czasową? Przeciez nie wiesz na poczatku ile czasu zajmie leczenie, wyzdrowienie, jakie w ogole sa szanse.Zyjesz,ale nie mozesz pracowac, musisz robic wszystko by wrócic do zdrowia.Bez kasy to moze byc niemozliwe.Odległe terminy,koniecznosc szukania płatnych usług medycznych,tak to wyglada REALNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:18 Ma dorosłe córki to pomogą. Nie każdy zakłada, że jest tak beznadziejnym rodzicem że lepiej się zabezpieczyć finansowo na wszystkie możliwe sposoby bo nawet w przypadku cięższej choroby nie pomogą ani złamanym groszem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:52 Mozna byc najwspanialszym rodzicem i miec dziecko, które bedzie mialo w danym momencie trudna sytuacje finansowa.Dokladanie mu wówczas wydatków to szczyt egoizmu.W wielu przypadkach po prostu to dziecko nie bedzie moglo finansowo pomóc, bo nie bedzie mialo z czego. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:56 Teraz Ty dokładasz ze swojej kieszeni na dzieci, kiedyś one być może część tego wkładu Ci zwrócą, życie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:58 A jak w tym momencie beda na zasilku dla bezrobotnych akurat? A jak beda miec wówczas wlasne dzieci, kredyt i ledwo beda wiazac koniec z koncem? Z czego nagle wytrzasna kase dla mamusi?Dowiem sie w końcu? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 20:02 A jakby to nasza matka była na tym przejściu? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 05:11 Oszczędza na tyle na ile pozwala pensja i opłaty z których niżej zejść się nie da. Przy osobach (pełno jest takich zawodów i ktoś je musi wykonywać, nie każdy może być sprzedawaczem polis jak Ty) wykonujących mało płatne zawody często nie ma z czego oszczędzić bo pensja jest na styk, o drobne oszczędności (jak np. u mnie) są wydawane na bieżące awarie, które zawsze się zdarzają prędzej czy później. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:33 nie każdy > może być sprzedawaczem polis jak Ty ?? A to skąd wytrzasnąłes? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:53 Sama pisałaś, że robisz w ubezpieczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:56 Cos ci sie pomyliło. Znam temat, natomiast nie sprzedaje polis.To duza róznica. Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:22 >Ale przeciez moze zdarzyc sie sytuacja, w ktorej pracowac nie bedziesz w stanie. Pracuje gdzieś na etacie. Zwolnienie, zasiłek rehabilitacyjny, jakoś dociągnie do renty (ludziom z poważnymi schorzeniami, typu kardiologia i nowotwory, jednak dają). Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 08:26 Znam osoby poleczeniu onkologicznym- renty nie otrzymali. Te zasiłki sa w tak marnej wysokosci,ze wyzyc z tego sie nie da.Tak sobie po prostu policz i zastanów sie, ile kasy potrzebuje czlowiek chory- na leki, dobre zywienie, byc moze opieke, na rehabilitację.Na powrót do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:19 Mimo tego jakoś w Polsce ludzie nie umierają z głodu, zaś bezdomnymi głównie są wieloletni alkoholicy, nierzadko z chorobą psychiczną w pakiecie, nie zaś ubodzy choć normalni ludzie. Mimo Twojego czarnowidztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:53 Nie umieraja, ale wegetuja.To dla ciebie oczywiste- WEGETACJA? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:55 Życie skromne nie jest tożsame z wegetacją. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 19:04 > To dla ciebie oczywiste- WEGETACJA? Jak rozwiązać dylemat - na pewno wegetacja dziś czy być może wegetacja w przyszłości? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:59 Może jej pożyczysz? Skoro znajoma jest w tak trudnej niezależnej od siebie sytuacji zdrowotnej, a Ty masz jakieś pieniądze... Tak, wiem Nie pożyczysz, tak tylko głośno piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 11:29 Ja kilka lat temu pożyczyłam koleżance 6000 brakujące do wykupu mieszkania, bo akurat miałam jakieś wolne środki na lokacie, więc nie mam spiny w kwestii finansów. Bardziej wierzę w solidarność plemienną niż gromadzenie cyferek na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 11:32 Ale do tego trzeba być osobą taką jak Ty tj. nie sobkiem. Osoby które "nigdy i nikomu" bo samemu trzeba sobie radzić wolą mieć złotówki na koncie bo wiedzą, że w razie gorszej sytuacji nikt i im nie sypnie grosza, na zasadzie "Jak Kuba Bogu...". Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 15:50 Ja mam spora liste osób,którym pomogłam finansowo.Większosc do dzis nie oddała.Wyleczyłam się z altruizmu. Sama osobiscie nie chciałąbym pozyczac od kogokolwiek,to mocno niekomfortowe jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 15:46 Po pierwsze, to ona by nie przyjela.Po drugie ja bym nie pozyczyla, bo chodzi o wysokie kwoty i nie ma zadnej gwarancji zwrotu.Nasza znajomosc moglaby zostac przez to pogrzebana. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 10.03.15, 19:24 Moja kolezanka jest w > lasnie po operacji usuniecia piersi.Wiesz czym sie martwi? Tym, ze prawdopodobn > ie czeka ja wypowiedzenie, bo jakies pol roku nie bedzie nadawac sie do pracy Pracuje na śmieciówce? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 21:49 Lola, a ja pamiętam jak kiedyś pisałaś, że nie oszczędzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 22:55 Pytanie o jakie oszczedzanie mogło chodzic? Moze o to, ze wydaje sporo, a mogłabym mniej i odkładac? Oszczednosci mam od kiedy zaczelam zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 08:41 No w każdym razie ciebie kojarzę z deklaracji o nie oszczędzaniu Może chodziło o wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 07.03.15, 23:42 Nie wiem ile masz lat, ale przyjmuję, że pomiędzy 30 a 50. Zdecydowana większość prognoz ekonomicznych pokazuje, że nasze pokolenie (też mieszczę się w tym przedziale) nie otrzyma emerytur, bo ZUS musi paść, nie ma innej opcji lub otrzyma jakieś państwowe świadczenie emerytalne, głodowe, w dosłownym sensie. Nikt oczywiście nie wie czy dożyje. Ale przecież nie masz w planach samobójstwa po odejściu z pracy na emeryturę, więc co realnie zrobisz jak dożyjesz? Nie rozumiem jak można o tym nie myśleć, nie planować. To jest metoda strusia i chowanie głowy w piasek, na zasadzie, że "jakoś to będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 00:21 Mam 50 lat, w tym 25 dorosłego i samodzielnego życia, które nauczyły mnie, że jakoś to będzie, bo zawsze jakoś jest. Coś tam odkładam na emeryturę, ale jestem do tego nastawiona dość sceptycznie i pewnie wybiorę przed czasem. Pisałam wyżej, że prognozy to wróżenie z fusów - ogarniam świat od połowy lat 70-tych i ileś tam prognoz ekonomicznych, demograficznych, politycznych i wojennych na moich oczach spektakularnie się rypło, o prognozowanych końcach światach nie wspominając. Tak więc nie widzę sensu, bym miała całe swoje realne życie podporządkować wirtualnym prognozom - jak mam, to odkładam, jak nie mam, to nie odkładam i też żyję. Za bardzo sobie cenię swoje zdrowie psychiczne, by spędzić najbliższe 20 lat życia w psychozie lękowej "z czego ja będę żyła na emeryturze". Jeśli pojawi się realny problem, zastanowię się, jak go rozwiązać. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 00:32 Jak piszesz w ten sposób jak ten post to się generalnie zgadzam, może niekoniecznie z ekonomią, ale z podejściem do oszczędzania tak. Wcześniej wyglądało to bardziej tak jak byś uważała, że w ogóle nie ma sensu oszczędzać, bo kto wie czy dożyjemy. Poza tym wiesz, wyżej opisałaś, że zawsze możesz liczyć na rodzinę, przyjaciół itd w kryzysowych sytuacjach. Tylko czym innym jest kryzys i konieczność pożyczenia na gwałt 10 tysięcy a czym innym przeżycie 20 lat na emeryturze. A kwestia ZUS-u i naszych emerytur to kwestia matematyki. Rodzi się za mało dzieci by emerytury w dotychczasowym kształcie dało się utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 00:51 > a czym innym przeżycie 20 lat na emeryturze. Tego jeszcze nie sprawdzałam Cóż, dowiem się w swoim czasie, jak to jest. > A kwestia ZUS-u i naszych emerytur to kwestia matematyki. Rodzi się za mało dzieci by emerytury w dotychczasowym kształcie dało się utrzymać. To brzmi przekonująco, ale nadal nie wyjaśnia kwestii, jaki będzie ten nowy kształt i żaden ekonomista tego nie przewidzi. I jeszcze jest opcja, że odkryją na moim podwórku żyłę złota i do tego czasu będę milionerką A tak poważnie - daję z siebie wszystko, by zapracować na własną definicję godnego życia i nie poświęcam zbyt dużo czasu i energii na rozkminianie czynników, na które nie mam realnego wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jezowa Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 00:54 Takie podejście jak opisane na sam koniec rozumiem jak najbardziej, Sama też tak robię. Trzymam kciuki za żyłę złota. Spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 08:40 Wyżej dupy nie podskoczysz. Skąd ma odkładać na przyszłość jak nie ma skąd. No ludzie... Lepiej przygotować się na to, że na starość trzeba będzie pracować. To i tak chyba bardziej realna wizja niż domek w Hiszpanii u schyłku życia. A karmi się tym masa osób. Nawet teraz. Jeśli nie będziesz mogła pracować to na ciebie zapracują twoje osobiste dzieci. Smutne, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:02 > Lepiej przygotować się na to, że na starość trzeba będzie pracować. Mam właśnie taką wizję i dlatego pracuję także poza etatem, do tego w branżach, w których doświadczenie jest ważniejsze niż młodość i uroda. Nie jestem taka naiwna, jak może się wydawać z niektórych moich postów, i prywatne prognozy też mi się nieźle sprawdzają. Za głębokiej komuny, kiedy tylko kilka procent młodych ludzi szło na studia i panowało powszechne przekonanie, że "nie warto uczyć się języków, bo przecież i tak nigdzie się nie wyjedzie", ja uważałam, że zawsze warto uczyć się języków i inwestować w wykształcenie. Przydało się 10 lat później po transformacji. Podobnie 20 lat temu wszyscy stukali się w głowę, kiedy decydowałam się na gromadkę dzieci bez żadnego finansowego zaplecza - za 20 lat może się okazać, że była to najbardziej trafiona "inwestycja". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 10:56 Jakie to branże jak można spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 11:18 Tłumaczenia, usługi przewodnickie. Na etacie pracuję w bibliotece, więc mnie nie zwolnią tylko dlatego, że się zestarzałam i zbrzydłam. Zawód nie jest prestiżowy, więc nie czuję na plecach oddechu młodej konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
mlodyniedowziecia Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 12:29 >Zawód nie jest prestiżowy Jak dla mnie zdecydowanie prestiżowy, tylko kiepsko płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 08.03.15, 13:47 No i właśnie dlatego nie jest postrzegany jako prestiżowy i młode wilki się nie pchają Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:11 Echtom, nie czaj się, tylko przyznaj się, że tak jak ja, planujesz, że przed emeryturą napiszesz wreszcie ten bestseller i sprawa się sama ustawi. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 09:27 Może wtedy podzielisz się częścią zysków z życzliwymi forumowiczami. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:20 Rozważę, kto na to zasługuje Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:05 Się śmiej, a już masz materiał w tym wątku. "Kapitał serca (ducha?), czyli inne podejście do oszczędzania i inwestycji". Rewolucyjna teza, historia rodzinna w tle, porady, z czego nie warto rezygnować, z czego ewentualnie można, pomniejsze kontrowersyjne tezy, typu, że to, na czym nie oszczędzam, definiuje, kim jestem, oczywiście zbiór porad praktycznych i głębokie przekonanie w tle, że oto jest recepta na szczęście i sukces. Poszłoby jak świeże bułeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:18 Dzięki, Asia - zawsze chciałam pisać, tylko brakowało mi pomysłów Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 10:49 Mnie się projekt od tej godziny już całkiem rozbudował. Jednak stawiałabym na tytuł "Kapitał życia", "Kapitał serca" i "Kapitał ducha" mogłyby się pojawiać w tytułach rozdziałów. Oraz takie chwytliwe tytuliki podrozdziałów "Jak zaoszczędzić miliony, wydając ostatnie pieniądze na kawę" - i historyjka o J.K. Rowling piszącej Harry'ego Pottera na chusteczkach w kawiarni. Może powinnyśmy założyć spółdzielnię pisarską, czy coś. Pomysły to jest jedyna rzecz, jakiej mi nie brakuje (w przeciwieństwie do pracowitości, systematyczności, rzetelnego podejścia do stylu, umiejętności wgłębienia się w temat, itd.). Moim mottem życiowym powinien być cytat z filmowego "Dekameronu" - "Po co tworzyć dzieło sztuki, skoro tak pięknie jest po prostu o nim marzyć". Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 11:04 Ja mogę zostać udziałowcem od zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 11:07 > Może powinnyśmy założyć spółdzielnię pisarską, czy coś. I to jest jedna z lepszych zawodowych propozycji, jakie dostałam w ostatnim czasie Wrócę do tematu, jak będę miała przerwę w tłumaczeniach Tylko weź screena zrób czy coś na wypadek, gdyby ktoś z forum chciał ukraść Twój pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 11:07 Asia, ty naprawdę świetna jesteś z tymi pomysłami, nic tylko siadać i pisać (nie mam z tym problemów) Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Teksty pt. "Polacy nie oszczędzają" 09.03.15, 18:10 Nuda. Kolejny poradnik " Jak żyć by..." Odpowiedz Link Zgłoś