katnip
10.04.15, 09:07
Moje dzieci piją wodę. Tylko wodę, nawet herbaty do ust nie wezmą. Oczywiście z wielką chęcią rzucą się na butelkę czegoś słodkiego, ale potem również czują potrzebę popicia tego wodą.
W związku z tym, podczas ostatnich świątecznych wizyt u rodziny kilka razy prosiłam dla nich o wodę. Z kranu. Rodzina mieszkająca w miejscowości, która ma pyszną wodę głębinową (moi rodzice też tam mieszkają, więc wiem). I za każdym razem toczyłam walkę o to, żeby dzieci dostały tę wodę z kranu, a nie jakąś najtańszą, otwartą od kilku dni wodę butelkowaną. Sprzedawaną w takich miękkich, plastikowych butelkach, które robią na mnie fatalne wrażenie. Często ta woda śmierdzi plastikiem.
Wodzie z kranu sprzeciwiali się zarówno starsi, jak i młodsi. No jak to wodę z kranu?? No jak? Jakbym truciznę dzieciom chciała podać.
Podobny problem mam, gdy kogoś goszczę u siebie. Nie posiadam niegazowanej wody w butelce. Gazowaną tak, bo niestety jestem od niej uzależniona, ale niegazowana tylko z kranu. I jak ktoś prosi mnie o wodę, to często mam problem. A trzymanie butelki niegazowanej specjalnie dla gości... No czasem trzymam, ale czasem też zapominam.
Pijecie kranówkę?