cruzbos Re: Pytanie ekonomiczne. 18.05.15, 12:27 Pytanie ile ma tego doświadczenia zawodowego, jak długo pracowała na konkretnym stanowisku w konkretnej firmie, jaki miała zakres obowiązków? W dużej firmie, w której pracuje mój mąż, młode osoby z wykształceniem IT, ekonomia, finanse i umiejętnościami (wbrew pozorom porządne studia dają ich całkiem sporo) oraz biegłą znajomością nawet 2 języków obcych spokojnie dostają na start, czyli po okresie próbnym 3000 netto. Z księgowością gorzej, bo doświadczenie ma tu większe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: Pytanie ekonomiczne. 18.05.15, 22:58 Mysle, ze troche zle stawiasz sprawe. Moim zdaniem w Pl jest duzo trudniej niz np w Norwegii, duzo wiecej codziennego stresu i walki z rzeczywistoscia, i jednak trzeba duuuzo ciezej pracowac na podobny komfort zycia porownujac z Norwegia. Wiec ja bym sie raczej zastanawiala nad priorytetami: czy kocham Polske i chec zamieszkania tam wynagrodzi mi spora dawke codziennych trudnosci, czy tez wyzej stawiam poczucie wolnosci i godne zycie bez spiny (i wtedy Norwegia czy Niemcy sa lepszym wyborem). Po 16 latach w Norwegii i przyzwyczajeniu do dobrobytu i w moim przypadku zupelnie bezstresowego zycia (dobra pensja, nie moga mnie zwolnic, lubie moja prace, spokojnie mnie stac na ladny dom, samochod, wyjazdy kilka razy w roku, rodzine, oszczedzanie, mam plany rozwojowe, ktore realizuje, czyli doktorat z dobrym stypendium pozwalajacym na fajne zycie itd) trudno mi zrozumiec, ze ktos wolalby sie zaharowywac i borykac z polska biurokracja za 10 razy mniej... Zrozumiale byloby to wylacznie w przypadku, gdyby mieszkanie w Polsce bylo spelnieniem mlodzienczych marzen, przygoda, lub bylo powodowane sentymentem. Jako studentka w Norwegii pracowalam na 60% etatu, dzieki czemu mialam ladne mieszkanko, samochod, wszelkie wygody, studenckie zagraniczne wyjazdy (nawet na NY bylo mnie stac) i nie musialam szczypac sie z pieniedzmi. Rozmawiam ze znajomymi w Pl, ktorzy pracuja (ladnych pare lat po studiach) za 3000 PLN i coz, jakos wiaza koniec z koncem. Moze niech corka to rozwazy... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:20 Wierzę, że Norwegia jest zamożniejsza od Polski (w końcu ma ropę), ale nie wierzę że w krajach skandynawskich jest więcej wolności niż w Polsce. Sądząc po tym co piszą forumki, zwłaszcza dla rodzica to państwo policyjne. Chyba nawet w komunie ludzie mieli trochę więcej swobody niż tamtejszy dorosły będący rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:23 Gazeta, nawet piwa po 18-tej nie kupisz Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:28 Podobno tam sklepów z alkoholem jest kilkanaście sztuk na cały kraj? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:33 Podobno, ale nie wiem dokładnie, byłam tam tylko 3 tygodnie a wysokoprocentowe napoje średnio mnie interesują, więc nie zwracałam uwagi. Pani kasjerka nam piwo w sklepie zabrała, chłop mój w szoku bo chciał się wieczorem piwa napić, okazało się, że jest po 18-tej i z piwa nici. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:35 Ach, nagle sklepów alkoholowych mają za mało? A jeszcze kilka dni temu mieli według ciebie problem z alkoholizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 10:38 Bo mają, dlatego państwo prowadzi szereg działań antyalkoholowych, w tym między innymi to co w Polsce za komuny czyli "alkoholu przed 13 nie podajemy". Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 11:00 nenia1 napisała: > Bo mają, Statystyki mówią coś innego. > dlatego państwo prowadzi szereg działań antyalkoholowych Działania antyalkoholowe można prowadzić profilaktycznie, a nie dopiero wtedy, gdy prowadzi się w statystkach konsumpcji alkoholu i la Boga, trzeba coś robić. W Norwegii państwo dba o wiele spraw związanych z życiem swoich obywateli. Taki model społeczny. Dużo daje, ale także sporo wymaga. Nie ma raju na ziemi, gdzie państwo daje bezpieczeństwo finansowe i socjalne, wspomaga we wszystkich sytuacjach, a ludzie tylko sobie rzepkę skrobią na prywatnym folwarku i nie muszą trzymać się reguł wspólnego życia. Tak chcieliby pewnie niektórzy Polacy, krzyczący o policyjnym państwie, (nigdy w takich warunkach zresztą nie mieszkający), ale to świadczy tylko o bardzo niskiej inteligencji i braku wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 11:08 Bo statystyki uwzględniają alkohol sprzedawany legalnie, tymczasem w większości kolorowych domków rozrzuconych w przepięknym krajobrazie pędzi się swojski bimber. Alkohol nawet dla Norwegów to produkt luksusowy, cena powala nie tylko nas, ale i ich. Do tego nędzna ilość sklepów, limitowane godziny sprzedaży - oczywiście można to nazwać troską o obywateli, komuna też tak to nazywała Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 11:13 Masakra nie lubie jak panstwo decyduje za mnie co mam pic i kiedy Wole zdecydowanie kulture srodziemnoeuropejska gdzie wino do kolacji jest norma I wcale tam nie widuje sie osob pijanych, a ludzie zyja dluzej i wydaja sie byc szczesliwsi niz chorujacy masowo na depresje Skandynawowie. Ostatnio rozmawialam z jedna Polka mieszkajaca w Norwegii i jej zdaniem jest tam ogromny problem z narkotykami wsrod mlodziezy i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 12:27 Nie no, nenia, a myślisz, że w Polsce, Na Litwie, Białorusi, Słowacji czy w Rosji i w wielu innych krajach to bimbrownictwo nie istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 15:16 W Polsce nie na taką skalę jak w Skandynawii bo można dowolnie kiedy (są sklepy całodobowe) nabyć tani legalny alkohol. Tani legalny alkohol nie jest dostępny zaś w Skandynawii stąd poziom bimbrownictwa musi być zgodnie z logiką (oczywiście nie Twoją) dużo wyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 15:15 Smutne. Nie dość, że ciemno i zimno przez 3/4 roku to jeszcze nie można się uczciwie napić. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 15:20 Poobserwuj (jak masz okazję) ile piją w zwykłych krajach gdy są na urlopie. Chyba syndrom psa spuszczonego ze smyczy. Polak nie dał im rady. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 12:37 Co do tej wonosci to masz racje. Z reglamentowaniem alkoholu, sklepami zamknietymi w niedziele i zaporowym clem na wszystko troche trudno sie pogodzic. Ale mimo wszystko poziom stresu w codziennych sprawach jest nieporownwalny moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: Pytanie ekonomiczne. 20.05.15, 05:52 > Mysle, ze troche zle stawiasz sprawe. Moim zdaniem w Pl jest duzo trudniej niz > np w Norwegii, duzo wiecej codziennego stresu i walki z rzeczywistoscia, i jedn > ak trzeba duuuzo ciezej pracowac na podobny komfort zycia porownujac z Norwegia > . > Po 16 latach w Norwegii i przyzwyczajeniu do dobrobytu i w moim przypadku Jesteś od 16 lat za granicą, ale wiesz, że w Polsce jest trudniej, bardziej stresująco itd. Ciekawe skąd, skoro Cię tu nie ma, nie funkcjonujesz w tutejszym rynku pracy, nie masz doświadczenia w polskiej codzienności? Typowe przekonanie emigrantki, żeby sobie uzasadnić swoją emigrację. Takie: nie wiem, ale sobie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 20.05.15, 11:22 Po raz kolejny powtarzam - emigrantki zatrzymały się odnośnie Polski w roku swojej emigracji. Jeśli ona emigrowała 16 lat temu to ma obraz Polski tej sprzed 16 lat, nie obecnej, ale powinna uczciwie napisać, że ma na myśli Polskę sprzed 16 lat, a nie pisać o obecnej. Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 12:28 Ok, dużą ma wiedzę, ale tak konkretnie co potrafi robić? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 19.05.15, 13:06 sonniva napisała: > Ok, dużą ma wiedzę, > ale tak konkretnie co potrafi robić? -------> Tez sobie to pytanie zadaje PPP Niech przekuje te chaotyczna wiedzę w pieniądz , tzn. na razie jak na niemiecka studentkę byle jakiego kierunku zarabia niezłe ale za pare miesięcy będzie musiała sie zmierzyć z prawdziwym życiem .Do tej pory nie musiała sprzątać ani pracować jako opiekunka do dzieci lub kelnerka , dobrze jej szło bo robiła rzeczy ktore ja rozwijały i nie były proste ale jak wyładuje złym dyplomem na rynku pracy to sie okaże . Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Pytanie ekonomiczne. 20.05.15, 06:26 Moim zdaniem powinna dać radę. Sporo natomiast zależy od oczekiwań lokalowych, bo realne jest zdobycie samodzielnego lokum za 800 plus opłaty, ale już "coś fajnego w dobrej lokalizacji" będzie bliżej dwóch koła (IMO, najmniej 1700). Niech to uwzględni. Uważam, że pracę z trójkę z kawałkiem powinna dostać. Pewnie nie będzie delegacji, która sama miesiąc przed obroną pojedzie jej szukac na emigracji i błagać, żeby brała u nich robotę, ale dobrze przygotowana do rozmowy zapewne pracę >3 zdobędzie. Nie wiemy, co dziewczyna je i czy "3 ciepłe posiłki dziennie" nie muszą być z restauracjach i pubach, ale jak nie muszą... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 20.05.15, 09:00 Dziewczyna ma skromna kasę w Monachium i mieszka w akademiku , bardzo fajnym zreszta.Gotuje sobie sama codziennie , ale często jada jakiś lunch na miescie .Do restauracji nie chadza w DE , do pubów owszem ale nie codziennie.Nie ma parcia na markowe ciuchy natomiast musi mieć pare groszy na książki .Pracy zacznie szukać po oddaniu pracy magisterskiej jesienią a przed czterema egzaminami końcowymi ktore ma w grudniu i styczniu , tak robią jej koledzy i czasem przed otrzymaniem magisterium maja prace.Szukac będzie zarówno w PL jak w DE.Do tej pory odbyła bardzo wiele rozmów kwalifikacyjnych ( nie jestem pewna czy ta sie mówi po polsku ) i wie jak sie ubrać , jak rozmawiać i o co zapytać oraz jak sie zaprezentować. Tzn. ma niemieckie doświadczenia ale pewnie w Polsce jest podobnie.Poza tym jeździ często do Wrocławia , chodzi do knajp , sklepów , mniej wiecej wie ile co kosztuje w Polsce i dlatego zdaje sobie sprawę ile musi mieć minimum zeby żyć według standardów Ziemowita Piasta Studia sa zaoczne w weekend wiec może pracować i sie sama utrzymać o ile dostanie to co sobie wyobraża. Jedynym problemem jest wysokie czesne ale jakoś to rozwiążemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 20.05.15, 13:20 Dzisiejsze ogłoszenie na FB , nie moge podać linka , grupa zamknięta , Polacy w Norwegii, kobieta podaje swoje nazwisko i majl. Szukaja w Gdańsku siedmiu osob na stanowisko obsługi klienta. 7000 polskich złotych brutto. wymagania : bardzo dobra znajomość języka norweskiego ,komunikatywny angielski , motywacja do pracy. Dwa tygodnie w hotelu plus przelot zapewniony. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Pytanie ekonomiczne. 21.05.15, 21:11 jan.kran przy takiej ofercie ja bym się poważnie zastanowiła jakiego rodzaju obsługę klienta mają na myśli . Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 21.05.15, 18:41 Moja corka studiująca wiele lat byle co wczoraj otrzymała prace w sporej niemieckiej firmie za niezła kasę .I to nie ona znalazła prace tylko praca znalazła ja. Wysyłała ogłoszenia do tej firmy jak do wielu innych , oni wrzucili ja do bazy danych i kilka dni temu zadzwonili z zaproszeniem na rozmowę . Mloda sie zdziwiła bo akurat na to ogłoszenie sie nie zgłaszała ale oni twierdza ze pasuje do ich profilu. Rozmowa sie odbyła przedwczoraj , nie padło pytanie dlaczego studiuje bez końca i po co zajmuje sie językoznawstwem.Natomiast ważne było to ma w ręce i co umie.Byli pod wrażeniem ilości języków jakie Młoda posiada ale powiedzieli ze raczej tej części swojej wiedzy u nich nie wykorzysta, Na co corka zaripostowala szybko ze jakby chciała wykorzystać swoją znajomość języków to by nie składała podania u nich.Rozmowa przedwczoraj a wczoraj majl ze byliby zadowoleni gdyby zaczęła jak najszybciej. IT i ekonomia , tak ogólnie zrozumiałam .Jestem szczęśliwa i dumna bo sporo mnie kosztowało zeby ja wykształcić. , sama bez pomocy tatusia )) Tatuś oczywiscie dumny i zachwycony z corki ... Nadruga nóżkę moj Aspie zdał bdb egzaminy i idzie w kierunku licencjatu , kompletnie bez sensu bo z antropologii kulturowej i jeszcze ma zamiar dorobić master ale podobnie jak siostra ma inne umiejętności wiec może wyjdzie na ludzi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: Pytanie ekonomiczne. 21.05.15, 21:22 Ale wiesz, że jak wilkowi zębów dorabia, to wszyscy wokół nawet jaki kiwają głowami, to widzą, co sztukowane w paszczęce? Czy wierzysz, że jak pelikany łykają? Z Belwederu jeszcze nie dzwonili? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Pytanie ekonomiczne. 21.05.15, 21:45 Janie. Jestem pewna, że byłabyś bratnią duszą pewnej forumki, która jakiś czas temu przeniosła się na inne forum. Wnioskuję, poza tym, że prohibicję umiesz obejść. Cóż, przynajmniej jedna polska cecha ułatwia życie na obczyźnie ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie ekonomiczne. 21.05.15, 21:53 W każdym razie gratuluję i rozumiem dumę z córki, jak i satysfakcję jak się dorosłym już dzieciom w życiu udaje. Mam wrażenie, że i w Polsce twoja córka mogłaby z taką znajomością języków znaleźć coś ciekawego i za niezłe pieniądze, choć pewnie trudniej. Zresztą i tak mam wrażenie, że najczęściej o powodzeniu w życiu zawodowym bardziej decydują cechy charakteru niż wykształcenie, ale co potrafi to jej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 06:40 Nie rozumiem, córka najpierw do tej konkretnej firmy jednak nie składała CV (sami zadzwonili bo pasuje do profilu), a potem na rozmowie u nich córka ripostuje, że "jakby chciała wykorzystać swoją znajomość języków to by nie składała podania u nich"? To w końcu składała czy nie? Ja nie składała to riposta cienka jak barszcz Sosnowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 07:03 gazeta_mi_placi napisała: > Nie rozumiem, córka najpierw do tej konkretnej firmy jednak nie składała CV (s > ami zadzwonili bo pasuje do profilu), a potem na rozmowie u nich córka ripostuj > e, że "jakby chciała wykorzystać swoją znajomość języków to by nie składała pod > ania u nich"? To w końcu składała czy nie? Ja nie składała to riposta cienka ja > k barszcz Sosnowskiego. --------> W DE w dużych firmach np. OSRAM , SIEMENS ( nie corka nie dostała propozycji akurat z tych firm , podaje jako przykład ) jest tak ze kiedy sie zgłasza na konkretne ogłoszenie zarazem pozwalasz zeby firma zachowała Twoje podanie w pamięci i zwróciła sie do Ciebie kiedy uznają ze pasujesz na inne stanowisko na ktore sie nie zgłaszałas. Czyli Młoda złożyła sporo podań na konkretne posadki w kilku firmach m.in. tej gdzie dostała prace. HR pewnie sobie wyłowił jej prośbę o prace , poczytał CV i referencje i zadzwonili do niej. Poszła na rozmowę a następnego dnia dostała majla ze sa zainteresowani od zaraz. Tekst o znajomosci języków padł ze strony dwóch pan rekrutujących. , nie wiem czemu. pewnie dlatego ze ma nietypowa ścieżkę kariery , językoznawca który umie pare innych rzeczy oprócz kompletnie nieprzydatnej wiedzy teoretycznej .Moja corka jest Quereinsteiger , nie mamzielonego pojęcia jak to nazwać po polsku , Wujek Gugel mi przetłumaczył tak: Osoba robiąca karierę w dziedzinie nie związanej z wykształceniem . Moze ta kariera to lekka przesada ale to co Młoda robi od kilku lat ma niewiele wspólnego z tym co studiuje . Dodam ze jej szef IT w Monachium nigdy w zyciu nie studiował informatyki a wręcz jest doktorem germanistyki . Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 07:15 No, przy fizycznej pracy przy starszych osobach to faktycznie każda praca biurowa, zwłaszcza w większej firmie to kariera. Odpowiedz Link Zgłoś
mancipi Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 06:27 Jeżeli córka jest elastyczna, a wynika że jest, nie jest póki co nastawiona na pracę w 1 branży to spokojnie powinna coś znaleźc i to dosyc szybko. we Wrocławiu są duże firmy korporacyjne tylpu Credit Suisse, HP, EY, Mellon, NSN, Opera, Google i jeszcze wiele innych, do tego sporo mniejszych firm z branży IT. Niewątpliwie przy znajomości kilku języków obcych i ogólnym ogarnięciu życiowym oraz lekkiej przebojowości nie będzie miała problemów i ptrzyma żądane pieniądze. Z pierwszą pracą w korpo nie jest źle, a co będzie później to już zobaczy. BTW tester IT zarabia całkiem nieźle, a dobrych ogarniętych testerów brakuje-opinia mojego M, programisty-menadżera, a jak się zdązy nauczyc programowac w JAVIe to już bez problemu świat stoi przed nią otworem i wcale nie trzeba byc wybitnym-rynek jest tak spory, że każda miernota znajdzie swojego amatora. Natomiast na jej miejscu bym się nie nastawiała na mieszkanie w konkretnej dzielnicy, no chyba że w obrębie Śródmieścia, bo stan KM jest tak wspaniały że dojazdy do pracy mogą zabrac pół dnia, na szczeście rowerów miejskich dołożyli-obecnie to najlepszy sposób transportu... Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 07:41 Mancipi , mam we Wrocławiu sporo znajomych posiadających dzieci w wieku mojej corki i troche sie rozglądałam gdzie pracują , HP jest bardzo popularne))) Nie wiem czy corka da sobie radę w Polsce bo to jest dla niej troche przygoda a troche ziemia nieznana i moim zdaniem idealizuje. W każdym bądź razie zapoznała sie z programami politycznymi. Grzegorza Braun , Korwina i śledzi intensywnie polska scenę polityczna.Poza tym jest zachwycona pomysłem poruszania sie rowerem , juz sobie zaplanowała co i jak. I na dzień dobry ma do wyboru mieszkanie exa w centrum , mieszkanie wujka tez w centrum i kilka moich przyjaciółek ktore bedą jej chętnie matkować..Niech jedzie i walczy , zawsze ma miękkie ładowanie w DE czy Oslo a może akurat we Wrocławiu znajdzie swoje miejsce na Ziemi))) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Pytanie ekonomiczne. 22.05.15, 07:44 Obawiam się, że znowu coś nie wypali i będzie to woda na młyn dla emigrantek, jak to w Polsce nic się nie udaje. Zatem niech lepiej robi karierę gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś