24.07.08, 12:37
zobaczylem link na forum lecznicy
swietne:
www.bugcity.pl/index.php?strip_id=11#komiks
Obserwuj wątek
    • mort_subite Re: komiks 24.07.08, 16:32
      Fajny komiks, czytałem go w czasach, kiedy jeszcze był
      aktualizowany. Niestety autorzy zakończyli historię na 100 odcinku.
      Z drugiej strony - może to i lepiej? Jeśli alternatywą miałoby być
      tworzenie historii komplenie na siłę...
    • lacido Re: komiks 24.07.08, 16:36
      szczerze mówiąc to mam wrażenie ze wulgaryzmy sa jedynym pomysłem na te komiksy
      • mort_subite Re: komiks 24.07.08, 16:52
        A czy nie odzwierciedlają w ten sposób rzeczywistego, żywego języka?
        Takiego, jakim jest na codzień?
        • jedzoslaw Re: komiks 24.07.08, 17:27
          Tak, wulgaryzmy są potrzebne i chwała autorom za to, ale szczerze mówiąc niezbyt
          bawią mnie dresiarsko-dziwkarskie historie z wielkiego miasta, jako żywo
          inspirowane sensacyjnymi dramatami z NY. Jeśli chodzi o ten typ komiksu to
          bardziej wolę absurdalnego "Wilqa" albo "Jeża Jerzego".
        • lacido Re: komiks 24.07.08, 22:28
          czyli nasz codzienny język jest komiczny, skoro sam fakt jego zapisania ma być
          uznany za zabawny?
          • mort_subite Re: komiks 24.07.08, 23:39
            Oj, to chyba mała nadinterpretacja.
            Komiczny - niekoniecznie, wulgarny - i owszem. Co zresztą czasem bywa na swój
            sposób komiczne. Swego czasu słyszałem dłuższą wypowiedź, zawierającą dość
            skomplikowaną historię, opowiedzianą w zasadzie przy użyciu trzech wyrazów,
            wulgarnych, jak najbardziej, odmienianych przez wszelkie przypadki i twórczo
            modyfikowanych na potrzeby opowiadanej historii. W zasadzie do dziś nie wiem,
            czy należy współczuć tamtemu człowiekowi ubogiego słownictwa, czy pozazdrościć
            swego rodzaju inteligencji werbalnej, która pozwoliła mu - przy operowaniu
            bardzo, ekstremalnie wręcz skromnymi środkami językowymi - osiągnąć cel w
            postaci opowiedzenia zajmującej historii o zdradzie i zemście.
            BTW Z czego wnosisz, że "sam fakt jego zapisania ma być uznany za zabawny"? Żeby
            było jasne: różnimy się w odbiorze "Bug City" - dla mnie niektóre z tych stu
            historyjek były naprawdę śmieszne, niezależnie od stopnia nasycenia
            wulgaryzmami, które jednakże - z racji swego rodzaju "dresiarskości" tych
            opowieści - były w nich jak najbardziej na miejscu, wręcz niezbędne. Sam język
            nie tworzy tych historyjek, niemniej zastąpienie siarczystych "kurew" jakimś
            "bułkę prze bibułkę" sprawiłoby, że nawet najlepszy i najlepiej zrealizowany
            rysunkowo pomysł, byłby stracony przez nieautentyczny język postaci.
            • lacido Re: komiks 25.07.08, 01:08
              przeczytałam kilka historyjek i niczego zabawnego w nich nie dostrzegłam ale wg
              niektórych są one zabawne więc taki z tego wyciągnęłam wniosek że komizm polegał
              na użyciu tych wulgarnych słów.
              Przykro mi ale ja niczego zabawnego tam nie widziałam, co w takim razie sprawia
              że wydaje Ci się to zabawne? Jak dla mnie to przeniesienie rozmów na papier i tyle
              • mort_subite Re: komiks 25.07.08, 09:27
                Wszystko to kwestia "czucia" określonego typu humoru. Nie ma rzeczy
                obiektywnie zabawnych. Mnie osobiście śmieszą przeróżne rzeczy -
                czasem takie cokolwiek absurdalne, czasem nieco bardziej chamskie,
                czasem lekko geekowskie (informatyczne). Z kolei nie trafia do mnie
                np. taki Jaś Fasola, który dla wielu jest ikoną poczucia humoru.
                Ciebie i miliona innych osób nie muszą śmieszyć rzeczy, które ja
                uznaję za zabawne i vice versa - po prostu mamy po części (lub
                zupełnie) rozbieżne poczucia humoru.
                Swego czasu rozbawiło mnie niemalże do łez takie cóś, znalezione w
                czyjejś forumowej sygnaturce: "There are 10 kinds of people. Those
                who understand binary notation, and those who do not.". Myślę że
                lwia część społeczeństwa nie dostrzeże w tym niczego zabawnego. Ale
                czy to oznacza, że ten tekst naprawdę nie jest śmieszny?
                • wajego Re: komiks 25.07.08, 10:41
                  Dokładnie, mort!
                  Mnie na przykład Jaś Fasola po prostu nie bawi, nawet zniesmacza.
                  Unikam. Podobnie nie widze komizmu w Eddy'm Murphy'm.
                  Z kolei pokładam się ze smiechu na produkcjach typu "Straszny film",
                  które są szczytem wyrafinowanego dowcipu przecież. Pasjami oglądam
                  stare Bondy (traktujące je jako komedie).
                  Śmieszą mnie Alternatywy4, a Miś czy inny brunet już w ogóle.
                  Bardzo lubię niektóre Kartony i w ogóle część dzieł GIT Production.
                  Każdy ma po swojemu.
                  Co do przedmiotowego komiksu to obejrzałem kilka historyjek i
                  niektóre mi się podobały. Ale nie zachęciły do kontemplowania
                  całości. Przynajmniej na trzeźwosmile
                  pzdr.
                  • lacido Re: komiks 25.07.08, 14:46
                    wajego napisał:

                    > które są szczytem wyrafinowanego dowcipu przecież.

                    smile)) widzisz dla Ciebie smile a to "przecież" zabrzmiało tak jakby te słowa to była
                    prawda objawiona smile

                    Ale nie zachęciły do kontemplowania
                    > całości. Przynajmniej na trzeźwosmile

                    z tym sie zgodzę smile muszę próbować jak to będzie gdy będę pod wpływem %
                • lacido Re: komiks 25.07.08, 14:43
                  zgadzam sie z tym, że to sprawa indywidualna gdzie kto dostrzega komizm smile nie
                  miałam zamiaru krytykować czyjegoś poglądu tylko przedstawiłam swoje stanowisko smile
                  • chinsk.i.smok hm.... 25.07.08, 15:06
                    Na tapetę chłopaki wzięły poczucie humoru...
                    Będę się bacznie przyglądać dyskusji i poczekam, kiedy niewinna
                    dyskusja nt. poczucia humoru przemieni się w jatkę bez krzty humoru.
                    Jakoś tak się to kończy zwykle.
                    smile
                    • mort_subite Re: hm.... 25.07.08, 16:39
                      Myślę, że akurat teraz nam to nie grozi - drobne nieporozumienia
                      zostały już wyjaśnione na drodze jak najbardziej pokojowej smile
                      • lacido Re: hm.... 25.07.08, 21:34
                        jak to teraz smile
                        ja od początku miałam pokojowe zamiary big_grin
    • mojave777 Re: komiks 25.07.08, 12:48
      A ja zmitrężyłem 45 minut mego cennego czasu pracy, coby zaznajomić
      się z całym Bug City i muszę przyznać, że komiks jest rewelacyjny.

      Taka np. Osa, która trafi świadczenia dentystyczne, albo pająk,
      który skacze na bungee...
      Re-we-la-cja...
      Albo policjanci, którzy zakopują ciała ofiar przestępczych
      porachunków...

      eM.
      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
    • pomysl.po.wypiciu jest pod nowym adresem 21.07.09, 20:34
      www.bugcity.nazwa.pl/index.php?strip_id=1#komiks
      a oto nowy projekt:
      www.hell-hotel.com/2008/10/08/introduction/
      • fallen86 Re: jest pod nowym adresem 21.07.09, 23:45
        Hehe big_grin
        Dobre!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka