Dodaj do ulubionych

Co zrobić z taką "babcią"?

16.06.15, 11:36
Brat kolegi parę lat temu popełnił samobójstwo. Zostawił syna i byłą żonę. Niedawno kolegę odwiedził jego bratanek (gimnazjum) i powiedział że był u babci i ona mu powiedziała, że jego tata powiesił się przez niego. Jak można dziecku coś takiego powiedzieć? Kolega zastanawia się co powiedzieć matce. Boi się tej rozmowy, bo jego matka, co zrozumiałe, nadal przeżywa śmierć syna. Matka chłopca nie utrzymuje kontaktu z byłą teściową.
Nie moja sprawa ale strasznie mnie poruszyła.
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:41
      Ale wiadomo w ogóle dlaczego się powiesił?
      Ani trochę nie wierzę, że kolega ma z matką poprawne układy skoro jej coś takiego gładko przez usta przechodzi.
      • chipsi Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:42
        Przerósł go rozwód, brak chęci do pracy i słabość do używek.
        • chipsi Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:43
          No i co maja relacje kumpla z matką skoro ona o śmierć syna oskarża wnuka?
          • kota_marcowa Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:49
            Aaaa wnuka, ja zrozumiałam, że wnukowi powiedziała, że powiesił się przez niego, czyli brata znaczy. O ile bym zrozumiała jeszcze desperackie oskarżenia pod kątem synowej, o tyle powiedzenie czegoś takiego dziecku, to skrajne qu.
            • kota_marcowa Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:51
              Na miejscu brata zrypałabym jak psa i ja dokładnie bym tak zareagowała gdyby moja matka coś takiego odwaliła.
              • kota_marcowa Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:52
                A na miejscu synowej i wnuka, to by była ostatnia wizyta u babci, nawet na pogrzeb bym się nie pofatygowała.
    • joaaa83 Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:48
      No takie rzeczy chłopakowi gadać, to trzeba mieć nierówno pod sufitem. A może ona już ma demencję i nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, co mówi. Wielu ludzi na starość robi się dziwna - złośliwa i podejrzliwa. Opowiadają stare historie, ubarwiając je lub przedstawiając ludzi w złym świetle. Nie wiem ile babcia ma lat, ale ja bym bratankowi tak to przedstawiła - babcia nie wie, co gada.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:55
      W nosie miałabym emocje matki, która jest starą suką zdolną do takich tekstów. Pojechałabym jej wygarnąć co myślę w trybie natychmiastowym.
    • lauren6 Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 11:58
      Są pewne granice, których nie wolno przekraczać nawet osobie w żałobie.
      Babcię opr tak, że jej kapcie spadną z wrażenia.
    • kota_marcowa Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 12:09
      Najgorsze jest to, że jak się taka stara flądra zapiecze w nienawiści, to ani opr ani ksiądz, ani nic nie pomoże.
      Miałam taką ciotkę w rodzinie, jej syn zginął zupełnie przypadkowo w wypadku samochodowym, na dodatek z jego winy (wymusił pierwszeństwo) , a jako, że ona całym sercem nienawidziła synowej (która, jak obiektywnie może przysiąc cała nasza rodzina nigdy nic złego jej nie zrobiła, wystarczy sam fakt, że istniała) opowiadała wszem i wobec, rodzinie, obcym, sąsiadom, każdemu kto chciał lub nie chciał słuchać, że ta kur.. jej synowa zamordowała jej syna. W końcu doprowadziła do tego, że umarła opuszczona w samotności, bo cała rodzina się od niej odwróciła. I nie, nie miała ani demencji ani nie była chora psychicznie.
    • shell.erka Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 12:44
      Olałabym.
      Matka mojego taty, kiedy ten leżał w śpiączce w szpitalu, powiedziała wszystkim, że on sie na bank truł przez moją mamę, mnie i mojego brata, bo tak mu się we znaki daliśmy.
      Po śmierci taty była już tego pewna. Przy czym jedna z wersji zakładała również, że to my tatę otruliśmy.

      To był pierwszy raz, kiedy powiedziałam do kogoś: "ty stara qrwo!"
      • chipsi Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 13:42
        O rany, współczuję ...
    • ichi51e Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 12:58
      Matce ze wspolczuje - stracila syna jakis czas twmu a teraz jeszcze sie wnuka pozbyla - i to wlasnym ozorem.
      Ale raczej bym nic nie mowila bo stawiam ze ona siebie obwinia i tak tylko wypiera spychajac na innych - masakryczna sytuacja. Lepiej z dzieckiem pogadac.
    • angiz Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 12:59
      Możliwe, że ta babcia jest typem który sobie nigdy nie radził z emocjami i własną złością
      i zawsze kogoś innego obwinia o wszystko co złe.
      Znam taką starszą panią w rozmowach z nią ciągle się dowiaduję nowych "kwiatków":
      że jej siostra (której nie lubi) jest winna śmierci ich matki, bo matka (mając 90lat!) zmarła po wylewie gdy ta siostra nie przyjechała bo się z nią pokłóciła,
      że jej osobista córka nie zrobiła prawa jazdy "przez wnuczkę", bo wnuczka jako kilkulatka "się darła- mama nie jedź bo się zbijesz!" , i mowi o tym obrażonym głosem, wściekła że jak ta wnuczka tak mogła robić.....

      itd itp
      na co dzień niby normalna kobieta, ale jej sposob myślenia i wiecznego obwiniania innych o coś jest chory.
      Wylewa swoją wewnętrzną nienawiść na przypadkowe bogu-ducha winne osoby, bo tak ma w swojej chorej interpretacji rzeczywistości i przymusowi szukania winnych.

      Ps. Babcię nalezy opieprzyć z pełną stanowczością. To, że tak syna wychowała że się zabił, nie znaczy, że może dręczyć także wnuka.
      • kk345 Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 15:07
        > Ps. Babcię nalezy opieprzyć z pełną stanowczością. To, że tak syna wychował
        > a że się zabił,
        nie znaczy, że może dręczyć także wnuka.

        OJP...ten tekst niewiele się różni od tekstu babci...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 15:10
          I bardzo dobrze. Jak się sucza nie potrafi do wnuka odezwać to trudno. No w pale się nie mieści taki tekst do dziecka.
        • angiz Re: Co zrobić z taką "babcią"? 16.06.15, 15:15
          Babci jak najbardziej należy za pomocą "lustra" uświadomić co wyrabia swoim gadaniem. Nie robić z niej świętej krowy, ktora może bezkarnie gnębić rodzinę, jak ma problem z swoimi emocjami- to psychiatrów do wyboru do koloru.
    • ailia z "babcią"? 16.06.15, 15:14
      Z taką babcią nic nie robić.
      Zastanowić się jak pomóc dziecku.
      • angiz Re: z "babcią"? 16.06.15, 15:19
        Sytuację można wykorzystać do wysłania babci do psychiatry. I tak i tak należy do "rodziny" i jakieś tam kontakty z nią jeszcze w zyciu będą, jeśli teraz wygaduje takie rzeczy, to na starośc będzie jazda bez trzymanki.
      • kota_marcowa Re: z "babcią"? 16.06.15, 15:26
        Dzieckiem zapewne zajmie się matka, całkiem prrawdopodobne, że do końca zerwie kontakty, przynajmniej ja bym tak zrobiła. Nie darowałabym tak podłego wyżywania się na dziecku, które w końcu swój dramat też przeżywa, a tu jeszcze taki podły kop od własnej babci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka