Dodaj do ulubionych

prasowanie upranych rzeczy

    • koronka2012 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:23
      Nie znoszę prasowania, więc jak się uzbiera sterta, to dzwonię po pomocsmile
      Nieuprasowanych rzeczy nie noszę. Większość ląduje na wieszakach, więc nic się nie gniecie. Tshirty itp. są układane na półkach, ale też jakoś się nie gniotą.
      Pościel noszę do magla.
    • jehanette Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:26
      Postępujesz bardzo dobrze, ale przemyśl jeszcze prasowanie ścierek i pościeli (WTF? nie wiedziałam, że to można prasować big_grin). Jeśli się nie mieszczą, to masz ich zwyczajnie za dużo - wywal te, które już są stare i nie prasuj! Pościeli wystarczą 3 komplety na łóżko, to wtedy magazynowane masz na raz tylko 2. Ja mam po dwa komplety pościeli, więc w pudle pod łóżkiem leży tylko jeden. To moje odkrycie ostatniego roku - po co trzymać tony szmat, skoro potrzeba o połowę mniej? big_grin
      • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:34
        >Postępujesz bardzo dobrze, ale przemyśl jeszcze prasowanie ścierek i pościeli (WTF? nie wiedziałam, że to można prasować big_grin).


        czytanie ematki, to jednak ciekawe poznawczo zajęcie

        ja się właśnie, czytając ten wątek, dziwię, że tak wiele osób nie prasuje pościeli

        Ja swoją oddaję do magla, żeby była gładziutka, tylko poszewki na poduszki sama prasuję. Dużo przyjemniej się do takiej gładkiej położyć niż do jakiegoś gnieciucha wink
        • chipsi Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:40
          a tam. Jak się dobrze pościel rozciągnie na sznurze do wysuszenia a potem ładnie poskłada do szafy to wyciągam gładziutka jak po prasowaniu.
          • lauren6 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:32
            Zgadza się, wystarczy dobrze strzepnąć po praniu i rozwiesić.

            Prasowanie wszystkiego w domu - jaka to strata czasu, który można wykorzystać na robienie znacznie przyjemniejszych rzeczy.
            • katnip Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:43
              Dla ciebie przyjemniejszych, dla kogoś innego niekoniecznie.
              Ja nie lubię oglądać filmu bez robienia czegoś. Tak to mogę w kinie, a i tak często mam ochotę wyjść w połowie. W domu cały czas coś mnie rozprasza, poza tym takie siedzenie i oglądanie... Musiałby to być niesamowicie wciągający film, który przykułby moją uwagę całkowicie i oglądałabym go z otwartymi ustami, a takie zdarzają rzadko. Ja uwielbiam oglądać filmy przy prasowaniu. Dzięki temu nie wkurzają mnie defekty w scenariuszu i niepotrzebne dłużyzny. Wczoraj tak obejrzałam "Namiętności" Bergmana smile
            • arim28 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:46
              Prasuje wszystko - wysoka temperatura w pewnym stopniu dezynfekuje ubrania i uwielbiam rano wkladac wyprasowane ubrania a nie stac przy desce.
              Szczegolnie dokladnie prasuje gosciowe wink reczniki i posciel.
              • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:59
                ręczniki prasujesz dla dezynfekcji? A upranie w 60 lub 90 stopniach nie wystarcza, twoim zdaniem?
              • memphis90 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 17:38
                Dezynfekuje z czego konkretnie? Z bakterii stanowiących florę fizjologiczną skóry?
              • minia0000 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 21:28
                <Szczegolnie dokladnie prasuje gosciowe wink reczniki i posciel.

                Dlaczego tylko gościowe? To tylko goście noszą bakterie? wink
                • baltycki Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:14
                  Z wlasnymi bakteriami jestesmy na Ty.
      • viridiana73 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:25
        A ja popadłam w taki minimalizm, że mam po 2 komplety na łóżko- jeden w praniu, drugiego się używa. Da się.
        • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:38
          nie miewasz gości z nocowaniem? czy przyjeżdżają z własną pościelą?
          • viridiana73 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 21:11
            Nie miewam. Mam niewielkie mieszkanie, nie bardzo miałabym gdzie tych gości upchnąć. Zresztą, jako rasowa emama i tak wysłałabym ich do hotelusmile
          • turzyca Re: prasowanie upranych rzeczy 16.07.15, 06:24
            Dla gości z nocowaniem narusza się rytm prania i daje swoją drugą pościel, którą się po wyjeździe gości pierze jeszcze raz. Jak się ma tak małe mieszkanie, że redukuje się liczbę kompletów pościeli, to się nie oferuje gościny tygodniami, da się pogodzić i z tygodniowym rytmem zmiany pościeli.
        • memphis90 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 17:40
          Ja mam po dwa komplety, ale i tak używam wciąż swojego ulubionego. Rano pranie, suszenie na słońcu, wieczorem oblekam czystą pościel. Drugie komplety służą też jako "gościnne".
        • mikams75 Re: prasowanie upranych rzeczy 16.07.15, 09:00
          ja wpadlam w jeszcze wiekszy mimimalizm - jedna posciel, piore, susze w suszarce i zakladam smile
          A tak na serio - tak robie z ulubiona, w szafie cos by sie jeszcze znalazlo, ale jak dziecku wymienilam lozko i koldre na wieksze to faktycznie w tym rozmiarze mam jedna posciel i nie zamierzam kupic kolejnej.
    • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:27
      >prasuję tylko rzeczy do bieżącego użycia.

      tego to mnie by się nie chciało - wyciągac deske i żelazko dla jednej rzeczy

      Uprasowane rzeczy, leżące jedne na drugich na półce nie mną się wcale tak bardzo, chyba, że ktoś zwija w kłębek i tak wpycha do szafy - to faktycznie nie ma sensu prasować wink

      Jak nie lubisz prasować i nie masz potrzeby miec wyprasowanych, to tego nie rów, nikt od twoich niewyprasowanych ubrań nie umrze smile
    • chipsi Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 12:39
      Nie chce się więc tego nie robię. Pościeli tez nie prasuję a tym bardziej ścierek smile Wyjątek stanowią ciuchy "na wyjścia" - te prasuję na bieżąco, przed założeniem. Staram się kupować rzeczy niegniotące się w praniu.
      • baltycki Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:17
        > Wyjątek stanowią ciuchy "na wyjścia" - te prasuję na bieżąco,
        W ciuchach domowych jestes.. rozmemlana?
    • eliszka25 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:19
      tez nie lubie prasowac i dlatego nie prasuje wlasnie poscieli i recznikow big_grin

      jeszcze bardziej niz prasowania, nie lubie pogniecionych rzeczy. dlatego wlasnie po praniu prasuje hurtowo wszystko to, co powinno byc wyprasowane. po prasowaniu rzeczy sa ladnie poskladane i leza w szafie badz wisza na wieszakach i sie nie gniota. zdecydowanie latwiej mi jest rano czy wieczorem, przygotowujac rzeczy, po prostu wyciagnac z szafy niz codziennie rozstawiac deske, zeby uprasowac 1-2 bluzki i schowac deske. najbardziej denerwuje mnie, kiedy musze szybko wyjsc, a w szafie akurat brak wyprasowanych rzeczy. gdy sie spieszysz, zdecydowanie latwiej po prostu siegnac do szafy niz prasowac tongue_out. poza tym najbardziej lubie wszelkiego rodzaju koszule i bluzki koszulowe, ktore musza byc wyprasowane przed ubraniem i wole to zrobic hurtowo i na spokojnie niz w pospiechu tuz przed wyjsciem.
    • black.sally Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:23
      Nie prasuje nic! co prasowania nie wymaga.Czyli? nie prasuję ręczników, pościeli, szmatek ,sratek... koszulek w sensie t shirtów, spodni jeansowych, firan... itp
      Prasuję tylko jak już-koszule męza i ciuchy które prasowania wymagają.Nic więcej.
      a! żeby nie było... prasowac lubię tongue_out
    • sueellen Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 13:41
      Nie prasuje prawie wcale. 90% urban nie wymaga prasowania, posciel tez sie nie gniecie jesli dobrze rozwiesze. Nie widze potrzeby prasowania scierek czy recznikow.
    • klubgogo Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:07
      Moje się nie gniotą, mam starannie poukładane rzeczy w szafie.
    • feniks_z_popiolu Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:16
      Też nie lubię prasować. Staram się tak rozwieszać pranie aby nie trzeba było tego robić.
      Prasuję jedynie koszule całej rodziny - akurat to lubię.
    • pelissa81 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:32
      Nie prasuję, chociaz nienawidzę niewyprasowanych rzeczy. Dlatego piorę i wiruję na max 800 obrotach, wyciągamy od razu z pralki i dzieki temu po rozwieszeniu i zdjęciu są rozporostowane. Nie kupuję materiałów gniotących się, czystego lnu itd. Moje ulubione są z wiskozy, więc naturalny materiał, mięciutki i nic z nim nie muszę robić. Z Bawełną bywa różnie. Z poliestrem najmniej kłopotów, nawet się nie ma jakm zagnieść.

      Prasuję zasłony i firanki oraz koszule lub spodnie jak się zagniotą. Nic więcej
    • aneta-skarpeta Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:33
      Mam suszarkę. Prasuhe 1/3. Nie wiem jak można nosić niewyprasowany i wymieniony tshirt gdy nie ma suszarki elektrycznej. 99% rzeczy mam w szafie gotowych do założenia. 80% wisi mi na wieszakach
      • pelissa81 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 16:54
        Normalnie, wieszasz i skladasz. Nie lubie suszyc w suszarce, uzywam jedynie jak musze.
        Nie wiem co za problem, jak wisza i sa dosc ciezkie od wody to beda niepogniecione i normalnie skladasz
        • aneta-skarpeta Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 20:36
          Wg mnie większość rzeczy nawet wtedy wymaga przeprasowania. Ale co kto lubi
          • gaga-sie Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:04
            Ja wszystko prasuję, pościel i ścierki do wycierania naczyń też. Tylko ręczników nie.
            CZASAMI nie prasuję piżam, jak się nie wygniotą w praniu, wtedy tylko składam i do półki.
    • mynia_pynia Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:36
      Lubię prasować, z tym że ja prasuje tylko swoje, dziecka, pościel i od czasu do czasu męża. Średnio prasowanie zajmuje mi 3 min dziennie, rano wink
    • julita165 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 14:47
      Ja nie tylko nie prasuję po praniu ale w ogóle nie noszę rzeczy wymagających trudnego, długiego prasowania smile
    • zonablond Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 16:10
      Mam ten komfort, że mam kąt na deskę do prasowania, więc nie muszę jej rozkładać. Wystarczy włączyć.
      Zaskoczyłyście mnie, że nie prasujecie pościeli. Ja nie prasuję prześcieradeł fortte czy dawniej kompletów z kory, ale teraz mam bawełnianą satynę i ona zdecydowanie ładnie wygląda po uprasowaniu.
      Ludzie różne som
      • pelissa81 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 16:55
        Ja tez nie lubie nieprasowanej poscieli, ale jeszcze bardziej nie chce mi sie jej prasowac, a ogladam ja tylko ja i maz, chyba ze pokazujesz ja publicznie smile
        • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 17:52
          chodzi o dotyk, a poza tym, to co ja tylko widzę, tez jest dla mnie istotne. Jak nie wychodzę na dwór i widze siebie tylko ja i mąż, to mogę sie nie myć? Przeciez nikt obcy nie widzi wink
          • aneta-skarpeta Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 20:38

          • klamkas Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 20:33
            Brak higieny (brud, smród, bakterie), to nie to samo co brak estetyki (pogniecione materiały).
    • angeika89 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 20:27
      Kiedyś prasowałam wszystko jak leci,lecz mój mąż jak czegoś szuka w szafce to wywala wszystko a potem upycha z powrotem, więc stwierdziłam że nie warto mu niczego prasować i chodzi w nie uprasowanych... Prasuje wszystkie rzeczy dziecka i nie które moje które tego wymagają...
      • thank_you Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:06
        Nie które, czyli które czy niektóre?

        Tak, bywam złośliwa dla ludzi, którzy widzą w czyimś oku drzazgę, a w swoim belki nie zauważają. 😉
        • angeika89 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:25
          Życie big_grin
          Ja nie jestem z Tych co się oburzają itd. Piszę z tel i mogę walnąć jakiegoś byka jeszcze. Także spoko...
    • fomica Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 20:49
      Nie prasuję (prawie) nigdy i niczego. Kupuje ubrania które się jak najmniej gniotą, pomięta pościel mi nie przeszkadza, pranie wieszam tak żeby schło w możliwie najbardziej wygładzonym stanie i po zdjęciu to co się najbardziej gniecie wieszam na wieszaku. Reszta trafia na kupkę i nabiera zagnieceń od złożenia.
      Napisałam prawie bo jest jeden wyjątek - prasuję pościel syna. Tak jakos mi się wydaje że będzie mu wtedy milej. Zajmuje mi to 5 minut i wychodze z tej walki niemiłosiernie zmęczona. Nie umiem sobie nawet wyobrazić co by było gdybym tak zwyczajem niektórych pań, prasowała przez bite 1,5 h. Chyba by mnie karetka zabrała. Prasowanie to cholernie ciężka, fizyczna robota.
      • aurinko Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 21:09
        Ciężka fizyczna robota? jak się ma żelazko do d... zamiast do prasowania, to pewnie tak jest wink Dobrym sprzętem można wyprasować niezauważenie całą stertę rzeczy. Gdybym miała się tak umordować przy prasowaniu to też bym odpuściła. Ale faktem jest, że rzeczy wyprasowane ładniej wyglądają niż nawet najlepiej powieszone i nie wiadomo jak gładzone przy wieszaniu.
        • fomica Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:17
          O wypraszam sobie uprzejmie. Mam żelazko (aż pobiegłam sprawdzić, mało sie nie wyłożyłam na zakręcie) Tefal Supergliss, made in France. To co robię źle?
          Może po latach wprawy wyrabiają się odpowiednie mięśnie.
          • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:22
            to nie kwestia mięśni, ja jestem słabeusz, a nie omdlewam po 5 minutach prasowania

            może deskę masz za wysoko i ręce ci się bardziej męczą?

            może niepotrzebnie za bardzo przyciskasz żelazko do deski?

            może deska za twarda i trzeba mocno przyciskać, żeby był efekt?

            może zły program na żelazku wybierasz?
          • aurinko Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 07:58
            Nie nie, to nie o mięśnie chodzi, bo ja kiedyś też męczyłam się przy prasowaniu. Też miałam żelazko tefala (ale nie o producenta chodzi, bo wcześniej phlips i też mi nie prasowało się dobrze), teraz po kilku miesiącach posiadania zupełnie innego żelazka i wprowadzeniu kilku zmian, myślę, że poprzednie żelazka generowały za mało pary, miały za słabą moc (teraz moje ma 3200W), stopa nie szła zbyt płynnie po materiale, no i mam inną deskę - szerszą i wyższą. Teraz jest mi bardzo wygodnie, a do prasowania nie używam praktycznie żadnej siły, nie naciskam żelazka tylko kładę na materiał i przesuwam. Żelazko daje dużą ilość pary, prasować mogę wszystko na jednej temperaturze, nie muszę prasować z dwóch stron. A, jeszcze co dobre to mogę zostawić żelazko na leżąco na chwilę na desce (para się wyłącza wtedy, włącza się na nowo po dotknięciu rączki) więc żeby poprawić rękaw czy coś to nie odkładam żelazka i nie kładę go z powrotem, co zaoszczędza dodatkowy ruch ręką, przy wielu ciuchach różnicę da się odczuć wink Koleżanka ma stację parową i również nie męczy się fizycznie przy prasowaniu.
            • agni71 Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 10:02
              > A, jeszcze co dobre to mogę zostawić żelazko na leżąco na chwilę na desce (par
              > a się wyłącza wtedy, włącza się na nowo po dotknięciu rączki) więc żeby poprawi
              > ć rękaw czy coś to nie odkładam żelazka

              fajna opcja, nie mam tego w swoim żelazku, możesz podac markę i model, może nastepne sobie takie sprawię?
              • aurinko Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 19:42
                To jest Bosch Sensixx´x DI90, ma w rączce czujnik dotyku (na moim napisane SensorSteam, na innym może być też ActiveControl), różne żelazka mają tę funkcję, bardzo się przydaje.
    • thank_you Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 21:51
      Ja pracuje nawet skarpetki, bo lepiej układają się w szufladzie. 😉

      I chyba bym oszalała, gdybym miała codziennie prasować zmianę garderoby - ze tez komuś chce się wyciągać dzień w dzień i żelazko i deskę i podłączać to.
      • angeika89 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 21:52
        No to PRACUJ je dalej, niech dobrze leżą
        • thank_you Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:04
          Autokorekta zmieniła, ale dzięki - leżą dobrze. 😉
          • angeika89 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:28
            A to nie było złośliwie
            • thank_you Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:43
              A, to spoko. ☺
    • morekac Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:33
      >Nie pojmuję, po co prasować ciuchy po praniu--

      I tak lepiej po praniu niż przed nim...
      -------------------------------------------------------------
      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
      • angeika89 Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:40
        Dobre big_grin
    • mayaalex Re: prasowanie upranych rzeczy 14.07.15, 22:59
      nie prasuje wcale, po wypraniu wieszam wszystko starannie, strzepuje zeby nie bylo zagniecen, sporo rzeczy susze od razu na wieszakach. Wiekszosc ubran wisi w szafie, wiekszosc jest z materialow, ktore nie wymagaja prasowania - a te kilka sztuk, ktore wymagaja prasuje przed zalozeniem.
      Maz koszule prasuje sam. ubranek dzieciecych nie prasowalam nigdy.
    • magata.d Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 12:09
      Nie chce mi się. Prasuje pani sprzątająca. Wszystko po wyprasowaniu ląduje w szafach na wieszakach lub ładnie złożone. Nie wyobrażam sobie rannego prasowania lub wieczornego zastanawiania się, co jutro założę i muszę wyprasować. Rano prasujesz przed pracą, to co zakładasz, a jak przychodzisz z pracy i chcesz się przebrać to też wyciągasz żelazko i prasujesz np. koszulkę itp.? Masakra. Mam pomieszczenie w domu, gdzie stoi deska, żelazko, suszarki na pranie, kosze, więc rzeczy nie walają się po salonach itp. Nie zbieram rzeczy do prasowania tygodniami, nie lubie jak tak leżą i się kurzą (chociaż mają swoje miejsce i nikomu nie przeszkadzają), prasowanie jest robione na bieżąco, raz w tygodniu, ostatecznie raz na dwa. Uwielbiam mieć poukładane, wyprasowane rzeczy w szafach. Dlatego jak mi się chce to nawet sama poprasuję (byle to nie były koszule męskie i bluzki koszulowe, to zawsze czeka wink), jak wiem że pranie już wyschło,a pani sprzątajaca przyjdzie np. za parę dni. Nie prasuję ręczników, ścierek, piżam, majtek, skarpet.
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 20:23
      Nie chce sie, dlatego nie prasuje nic, nawet moje ubrania podrzucam czasem malzonkowi.
    • nenia1 Re: prasowanie upranych rzeczy 15.07.15, 20:29
      Nie chce mi się. Po praniu zazwyczaj tak rozwieszam rzeczy, żeby praktycznie nie miały zagnieceń, sporo mam ubrań sportowych, w których biegam po domu, a te mają taką właściwość, że same się prostują jak się je ubiera. Pościeli i ścierek nie prasuję, po co?
      Chłop sobie sam prasuje, rączki ma tak jak ja, a ja nie widzę u siebie większego niż on sam ma wrodzonego talentu do prasowania. Nigdy nie miałam sterty rzeczy do prasowania i nie łapię o co w tym chodzi.
    • mikams75 Re: prasowanie upranych rzeczy 16.07.15, 08:50
      prasuje bardzo malo rzeczy a nawet jak z paru pran zbierze sie gora to max w pol godziny ja uprasuje, ale ja prasuje szybko i niedokladnie i jak dla mnie to jest wystarczajaco. Jak sie rowno w szafie ulozy to sie nie gniecie za bardzo. Przed wyjsciem prasuje tylko rzeczy na specjalne okazje, ktore sa naprawde rzadko.
    • gaskama Re: prasowanie upranych rzeczy 16.07.15, 09:09
      A mnie prasowanie wycisza. Jestem z tych, które nie umieją spokojnie posiedzieć. Ciągle latam po mieszkaniu, coś wycieram, wypakowuję, wieszam, zmieniam itd. Przy prasowaniu stoję i się wyciszam. Ale nie może być go dużo. Ja prasuję od razu cały wkład pralki. Poza koszulami męża. Raz w tygodniu przychodzi pani, która sprząta mieszkanie i prasuje koszule. Koszule to dla mnie wyższa szkoła jazdy. A pościel i ręczniki i ścierki też prasuję. Ponieważ piorę zawsze w 40 stopniach, to prasowanie jest dla mnie ważne, jest rodzajem odkażenia tych rzeczy.
    • kocianna Re: prasowanie upranych rzeczy 16.07.15, 09:29
      Nienawidzę prasować. Prasuję wyłącznie swoje rzeczy tuż przed założeniem, jeśli wyglądają na pogniecione - np. bluzki do pracy. Mój mąż prasuje sobie wszystko, łącznie z bokserkami i skarpetkami, deska jest rozłożona na stałe w specjalnym kąciku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka