lilly_about 22.07.15, 11:53 Zakupiłam kota. Do odbioru będzie za miesiąc. Kuweta otwarta czy zamknięta? Żwirek silikonowy? Weszłam na forum dotyczącym brytyjskich i zgłupiałam. Nie miałam nigdy wcześniej kota. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
princy-mincy Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:01 Nasza ma zamknieta, bo mniej sie z niej sypie, ale podobno nie kazdy kot taka akcpetuje. Zwirek silikonowy u nas sie nie sprawdzil, uzywamy takiego malopylacego, zbrylajacego. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:07 A możesz podać nazwę tego żwirku? Odpowiedz Link Zgłoś
eweliska18 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:09 od 1,5 roku mamy brytyjczyka, na początku miał kuwetę otwartą, teraz ma zamkniętą, mniej żwirku z niej się wysypuje, żwirek Golden Grey - świetnie zbryla (www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_golden_grey/golden_grey_zwirek/32975) Odpowiedz Link Zgłoś
eweliska18 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:10 www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_golden_grey Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:11 Kuweta otwarta, choć nie wykluczam, że zamknięta lepsza, tylko chyba więcej zachodu z czyszczeniem? Żwirek kupuję drewniany. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 21:58 Jak masz kuwetę zamkniętą to ściągasz górę i dół raz dwa myjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:10 Na początek to chyba najlepiej dowiedziec sie jakiego zwirka uzywa hodowca, coby kotu nie robic wody z groszka, przepraszam- mozgu Ja osobiscie wole kuwety zamknięte dla kota, mniej sie rozsypuje jak zakopują urobek. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:35 Kuweta otwarta, irytowała mnie konieczność zdejmowania pokrywy za każdym razem. Żwirek drewniany cats best eco plus, zbryla się i można wyrzucać do toalety. Zazdroszczę brytolka... Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:45 O własnie ten żwirek jest bardzo polecany. Na razie sama sobie zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:49 kocianna napisała: > Kuweta otwarta, irytowała mnie konieczność zdejmowania pokrywy za każdym razem. Dlatego najlepsza jest tala z uchylnym przodem - coś takiego: Odpowiedz Link Zgłoś
gazdzinazdaleka Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:47 Nasz książę perski nie zaakceptował zamykanej kuwety, chociaż poprzedni kot tak ją uwielbiał, że na świeżym żwirku w niej sypiał A aktualny się po prostu bał, robił obok. Trzeba było górną część zdjąć - zawsze jest taka możliwość, jeśli kot będzie miał problem. Tak więc bywa różnie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 12:52 Z punktu widzenia właśniciela najlepsza jest kuweta kryta (mniej się rozsypuje) a żwirek taki, który Ci nie śmierdzi - u mnie to Cat's Best Eco Plus. Weź jedynie pod uwagę, że kot może mieć inne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 13:55 araceli napisała: > Z punktu widzenia właśniciela najlepsza jest kuweta kryta (mniej się rozsypuje) > a żwirek taki, który Ci nie śmierdzi - u mnie to Cat's Best Eco Plus. Weź jedy > nie pod uwagę, że kot może mieć inne zdanie > Dokładnie! Chociaż brak akceptacji (nowego/innego)żwirku jest szybko zauważalny-w pościeli/wannie/bucie, czy w innym ciekawym miejscu U mnie też kuwety kryte, żwirek jak u Araceli- taki sam miał hodowca. Próby zmiany skończyły się porażką. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnykotek Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 14:21 My mamy dwa koty. Jeden ma kuwetę zamkniętą, a w niej żwirek silikonowy. Drugi ma taką samą kuwetę, ale drzwiczki wymontowane. On robi siku tak, że prawie cały kot wystaje z kuwety i drzwiczki mu przeszkadzały. Żwirek cats best dla kotów długowłosych, bo się mniej nosi. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 17:14 Kuweta zamknięta. W razie buntu zawsze możesz zdjąć górę, albo wyjąć drzwiczki (u nas była taka potrzeba, bo jeden kot bał się przez nie przechodzić). Żwirek - ja nie lubię silikonowych, wydają mi się obrzydliwe, a szczególnie w domach, w których panuje przekonanie, że starsza na długo i nie trzeba go co chwilę sprzątać. My używamy najzwyklejszego żwirku z Lidla + Hilton (mieszam, bo sam lidlowy słabo się zbryla) , bo jaśnie panowie wzgardzili drewnianym. Na początek najlepiej dać kotu taki żwirek jak miał w hodowli. Odpowiedz Link Zgłoś
maga785 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 21:53 Najlepiej dowiedz się w hodowli Nasz kot brytyjski po 14 latach wspólnego życia odszedł i za niedługo zamieszkają z nami dwa brytyjczyki .a Kuwetę mamy taką: www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety_kryte/kuwety_bez_filtra/198106?gclid=Cj0KEQjw_rytBRDVhZeQrbzn_q0BEiQAjnbSHJ3Zv8gMHcGdcG47hKXNvZxaHH2rP5RPfgkiwpW9YQ4aAuSn8P8HAQ Genialny wynalazek! Dla młodszych kotów można ją obrócić. Po zakupie tej kuwety skończyło się roznoszenie żwirku po całym przedpokoju. Czyszczenie to też niezwykle prosta sprawa.Kot był niebywale zadowolony z posiadania takiej kuwety i przez pierwsze dni po zakupie wchodził do niej u wychodził. Mozesz na YT pooglądać jak wygląda obsługa takiej kuwety w praktyce. Żwirek moim zdaniem najlepszy to cats best eco plus gold. Możesz go wrzucić do toalety. Unikaj żwirków bentonitowych i silikonowych. Mój kot zmarł na nowotwór tchawicy i pierwsze pytanie lekarza w celu ustalenia przyczyny było o rodzaj żwirku jaki kot używał i rodzaj jedzenia jakie kotu podawaliśmy. Przez wiele lat używaliśmy żwirku bentonitowego właśnie?Do tego marketowe jedzenie?Teraz już takiego błędu nie popełnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 21:58 żwirek drewniany, kupuję na allegro po 100l, starcza na kilka miesięcy Kuweta zamykana, bo jest duża. Miał małą otwartą jak był mniejszy, ale tyłek mu się przestał mieścić. NIc się nie wysypuje Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 22:29 nie ja mam dachowca pospolitego z różnymi przygodami, chociaż ostatnio nic się nie przytrafiło Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 22:31 Ja mam. Najkochańszy, najgrzecznieszy kot świata - a przez lata mieszkałam z kilkoma po kolei. Uzywa żwirku cats best eco plus (dokładnie tego - zwykły cat best nie zbrylał się tak dobrze) - kotu słuzy i nie powoduje problemów z kanalizacją. Dla mnie bezkonkurencyjna łątwość sprzątania. W domu koty dwa i dwie kuwety (używają na zmianę) - obie zakryte, jedna z drzwiczkami, a druga bez , bo jakoś się niedobrze otwierały, to zdjęłam. Obie cieszą się porównywalnym powodzeniam. Odpowiedz Link Zgłoś
annakate arwena OT 22.07.15, 22:26 A jaki duży jest teraz Twój poszukiwacz życiowych przygód? Wrzuciłabyś jakies zdjęcie i aktualny serwis informacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena OT 22.07.15, 22:37 przygotuję ustaliłyśmy z córką ( a właściwie ona ustaliła ), że skoro trafił do nas 27 września, i miał ok 2 miesięcy, to 27 lipca będzie miał urodziny. No więc Mruczek za parę dni skończy rok Udało mu się, co po jego przeżyciach wcale nie było takie pewne Zrobił się totalnym leniem i przechodzi na dietę , Tylko by żarł. Za to czułości reglamentuje. Lubi mieć człowieka w pobliżu, ale bez przesady. Śpi najchętniej na poduszkach/kocach porozkładanych na parapetach albo na środku dywanu ( coby nikt nie zapomniał, że kot jest ) lub w nogach łóżka. Byłam bardzo zdziwiona, bo wszędzie słyszę, ze koty zajmują poduszki. A on nie. No i jedyną osobą na której kot uśnie, znaczy się sam się tam układa jest mój mąż. Córka twierdzi, że kot jest niewdzięczny bo to my go karmiłyśmy, ratowałyśmy itd a ten tylko do pana idzie Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: arwena OT 22.07.15, 22:42 Poduszki są niewygodne, bo przez sen niewdzięczny człowiek próbuje z nich zepchnąć Nasze jeśli wybierają to poduszkę córki - oba prędzej spadnie z łóżka niż przeszkodzi kotom w spaniu. Jak śpią ze mną, to zalegają na miejscu męża (mają ten przywilej tylko jak męża nie ma w domu), w poduszkach i nogach im źle, bo się kręcę. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena OT 22.07.15, 22:48 żartujesz? Jak kot się ułoży obok, w nogach, to człowiek się ruszyć nie może, aż kot zapadnie w głęboki sen, czyli z kłębka rozwali się na pół łóżka. Każda zmiana pozycji, jest komentowana darciem ryja. Ale za to jak kot uśnie mocno, to już go nic nie ruszy, można go przewalać Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: arwena OT 22.07.15, 23:04 Ja mam trzy, które śpią razem. A. Jeden kłębek to nie trzy - ruszyć się nie da, bo nie ma miejsca na nogi (trzeba je trzymać pod brodą . B. Moje w razie niestosowności nie drą ryja, ale używają zębów (pazurków nie wolno, tak je mądrze nauczyłam) - widziałaś kiedyś ślady po ugryzieniu rozbudzonego brutalnie kota? (wyglądają jak ugryzienie wampira o ile struchlejesz i się nie ruszysz, jak zaryzykujesz wyrwanie ręki to nadają się do szycia). C. Moje nie dają się przewalać - obrażone idą do innego łóżka, po drodze urządzając "dzień": przewalone najpierw robią awanturę o mizianie, potem polowanie, awantura o żarcie, kuweta (dwa z trzech to typ kopiący i miałczący w celu wezwania ekipy sprzątającej), potem idą spać (wtedy jest 6 rano, jasno, ptaki się drą, auta jeżdżą i zasnąć już nie umiem - za to koty słodko przenoszą się w niedostępne ludziom miejsca i śpią do 11.00). Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena OT 22.07.15, 23:16 Jak jesteśmy w domu, to nie lubi być budzony. Jak kot przyśnie z mężem na kanapie w salonie ( po tekście męża "ja nie śpię kochanie, ja oglądam ) to obudzony nagle, bo mąż wstaje i przenosi się do sypialni, ostentacyjnie informuje, że jest głodny, a następnie obchodzi mieszkanie i się drze. Zamykamy wtedy sypialnie i kot idzie spać na posłanie na parapecie/fotelu/dywanie w salonie. Ale teraz byliśmy na działce i kotu chyba wiejskie powietrze służy. Późno chodziliśmy spać i biedny kot nie mógł się położyć, bo ciągle się ktoś kręcił. Jak padał o 1 w nocy tak spał do 12 następnego dnia. Chyba coś w nocy wstawał i jadł bo prze sen słyszałam szamanie. Ale to moment i padał dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 23:07 Na początek kuweta taka, jaka w hodowli. Żwirek taki, jaki w hodowli. Silokonu raczej nie polecam, chyba, że jot w hodowli sikał do silikonu - to tylko silikon. Odpowiedz Link Zgłoś
killa_bunnies Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 23:07 imo najwygodniejsza dla właściciela jest kuweta kryta i żwirek silikonowy (ale drobny, jak piasek). ale kot nie musi się z tym zgadzać;> Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: Pytanie do kociar;) 22.07.15, 23:26 I nie kupuj posłąnia dla kota - szkoda pieniędzy. Kot będzie spał/drzemał/obserwował ptaszyska tam, gdzie mu wygodnie, co niekoniecznie musi się pokrywać z Twoim wyobrażeniem o odpowiednim miejscu dla kota. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie do kociar;) 23.07.15, 13:45 Generalnie jeśli kot z hodowli - hodowca powinien poinstruować, czego potrzebuje kot tej konkretnej rasy (pielegnacja, rozmiar i wysokosc drapaka itd) Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Pytanie do kociar;) 23.07.15, 13:54 Pewnie poinstruuje, poczekam rzeczywiście z zakupami, ale dziękuję wam za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Pytanie do kociar;) 30.07.15, 12:50 > I nie kupuj posłąnia dla kota - szkoda pieniędzy. nie znam kota, który nie lubi leżeć na parapecie i wyglądać przez okno, często tez tam sypia. No i ma lezeć na gołym parapecie? oczywiscie, że poslania się przydadzą. To nie znaczy, że jakies "domki" i kosze, ale poduchy, ktore mozna swobodnie przenieść, jak najbardziej. Ja mam poduchy kocie z Ikei. Aktualnie jedna lezy na parapecie a druga na balkonie, na podłodze pod fotelem (fotel słuzy za parasol) Odpowiedz Link Zgłoś
kashka-manna Re: Pytanie do kociar;) 30.07.15, 12:10 Dlaczego kupujecie, a nie adoptujecie koty? Tyle cudaczków czeka na kochające domy w schroniskach itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie do kociar;) 30.07.15, 12:16 Bo chciałam mieć koty konkretnej rasy, w konkretnym umaszczeniu, o przewidywalnym charakterze. I też dlatego, że dawno temu adoptowałam takiego dachowca. Leczenie kota kosztowało majątek (mogłabym wówczas za te pieniądze kupić sobie póltora rodowodowego kota, bardzo dobrego w typie ). Dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: Pytanie do kociar;) 30.07.15, 12:32 yenna_m napisała: > Bo chciałam mieć koty konkretnej rasy, w konkretnym umaszczeniu, o przewidywaln > ym charakterze. Dokładnie tak. Dla równowagi mam spore "zasługi" w adopcjach psich. Dla mnie kot to stworzenie którego nie jestem w stanie wychować jak psa- nauczyć, oduczyć, ma swój charakter, którego nie jestem w stanie przewidzieć(przy adopcji). Dlatego koty kupuję-znam wtedy predyspozycje rasowe , które muszą pasować do naszej rodziny i do naszego stada psiego. Odpowiedz Link Zgłoś