Dlaczego do jednego dociera a do innego nie. Ja kilka lat temu byłam w toksycznym związku, na pewno pamiętacie moje wątki. Facet mnie wykorzystywał finansowo, poza tym wątpię, że kochał. Napisałam o tym na emamie. Posypały się gromy

. Ale ok. Ja analizowałam co piszecie, założyłam drugi i trzeci wątek dopytując. Otworzyłyście mi oczy. Oczywiście kiedy za Waszą radą kazałam żeby oddał kasę, zagroził, że odejdzie, potem ściemniał na temat kasy. W końcu udałam, że wszystko jest ok, więc on znów chciał pożyczyć kasę. Ponieważ zawsze pożyczał jednorazowo ok. 1000 zł a nazbierało się już 20.000 zł stwierdziłam, że poświęcę jeszcze 1000 zł ale miałam papiery do podpisania, przygotowane przez kolegę prawnika (umowę pożyczki, weksel itp.). Oczywiście podpisał nie czytając bo widział tylko 1000 zł.
Dziś ściąga to komornik (po wyroku sądu) z odsetkami, kosztami sądowymi i kosztami prawnika.
Dziś jestem w szczęśliwym związku z facetem, który ma swoją kasę ( więcej ode mnie), który więcej mi daje niż bierze.
Więc dlaczego inne kobiety nie słuchają, nie czytają i nie analizują co się do nich mówi, pisze,.
Bronią takiego drania, sama chyba wierząc w te bzdury, które piszą. Ja wiem, że można zrobić błąd, być głupim i naiwnym (jak ja) ale po to się pisze aby przeanalizować a nie uparcie twierdzić, że to super jest.
Można pisać sto razy a one i tak swoje. A jak już nie ma argumentu po prostu znikają z forum.
Ja przeanalizowałam Wasze opinie i wyszło mi na dobre. (Jedynie wstyd został, że taka głupia byłam).
Nie rozumiem tych piszących o radę, które jednocześnie wszystkie sugestie odrzucają.