Dodaj do ulubionych

Apropo chust.

09.09.15, 17:29
Zastanawia mnie, jak Polska zamierza rozwiązać kwestię Hidżabu.
Z tego co się orientuje Muzułmanki w wieku dziecięcym, albo nastoletnim decydują czy zamierzają nosić Hidżab. Raz założony nie może być zdejmowany do końca życia, tak ponoć mówi Koran. Muzułmanki w tej kwestii zawsze powołują się na religię.
Zastanawia mnie jak to będzie w przypadku podejmowania przez Syryjki pracy w Polsce.? Są w tej kwestii jakieś uregulowania prawne. ?
Tymbardziej, że polskie dziewczyny w pracy ściśle obowiązuje dress code.
Jak to jest na zachodzie?, orientujecie się.?
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:44
      W moim mieście różnie się ubierają muzełmanki , choć wszystkie mają zakryte nogi i ramiona do nadgarstków oraz chusty na głowie. Różnica jest w kolorze i rękawiczkach oraz sposobie noszenia chusty. Te noszące szczelnie zakryta głowę i czoło noszą się na czarno , noszą rękawice a pod obszerną chustą widać czarne ubranie. Te mniej ordodoksyjne mają odsłonięte dłonie i czoło, sukienki są zwyczajne choć długie.
      Nie sądzę aby te które widuje gdzieś pracowały. Zajmują się dziećmi swoimi lub rodzeństwem.
    • nevada_r Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:48
      Ależ wydumany problem. Po prostu dopisze się możliwość noszenia chusty do dress codu i problem z głowy.
      • wheels.of.steel A po co mamy się dostosowywać do ich durnych zasad 10.09.15, 00:56
        Mamy jeszcze padać na kolana przed Allahem?
        • klamkas Re: A po co mamy się dostosowywać do ich durnych 10.09.15, 01:00
          A po co dostosowujemy się do dress code? Przecież można śmigać do pracy w dresie...? Albo w leginasach. Albo w dżinsach. No po co prawnikowi w sądzie toga? Czy bikini latem nie byłoby lepsze? A w końcu kto komu i czemu zakazuje bikini?! A co prawnikami nudystami?! Czemu nie mogą występować w sądzie nago?!
          • wheels.of.steel Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielegalne 10.09.15, 01:20
            Dress code wynika jednak z naszej kultury i nie widzę podstaw, by korporacje dostosowywały go do potrzeb nielegalnych imigrantów. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do pracowania w podmiocie, gdzie panuje dress code. Zresztą już same ich przyjmowanie to kierowanie naszego kraju w stronę państwa opiekuńczego. Drugiej Japonii tu nie będzie.
            P.S. Im Polska będzie bardziej krajem nieprzyjaznym dla potencjalnych "uchodźców" i im bardziej będzie ich z automatu odstraszać, tym lepiej.
            • klamkas Re: Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielega 10.09.15, 01:25
              Naprawdę z "naszej"? A dlaczego międzynarodowa korporacja ma ograniczać swoją wielokulturowość z powodu polskich fobii i ograniczeń? A może lepiej, żeby zwolniła wszystkich Polaków i skupiła się na działalności w Niemczech czy Szwecji, gdzie taki fobii nie ma? Przecież Polacy mogą się zatrudniać u Polaków, nikt im nie zabroni...
              • wheels.of.steel Re: Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielega 10.09.15, 01:38
                Dress code obecny w korporacjach powstał w kulturze mimo wszystko łacińskiej (chociaż Europa Zachodnia wstydzi się dziś swoich korzeni) i żadna korporacja w Polsce raczej nie będzie przyzwalała na burki, poprzez wpisanie możliwości ich noszenia do dress code. A polskie prawo odgórnie powinno zakazać noszenia burek, powołując się na względy bezpieczeństwa. Lepiej też żeby imigranci się asymilowali, niż żyli w swoich ekstremistycznych gettach.
                Korporacje zresztą nie otwierają tutaj biznesów, żeby robić dobrze Polakom, tylko dlatego że im się to opłaca.
                A w tej Twojej Szwecji to śniade osobniki w biały dzień łażą całymi chmarami po ulicach, a nie siedzą w jakichś korporacjach. Wiem bo widziałem. Na własne oczy. Po co zresztą mieliby robić za frajerów i chodzić do roboty, skoro lewackie państwo im zapewnia za friko wszystko czego dusza zapragnie.
                • pitahaya1 Re: Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielega 10.09.15, 08:41
                  wheels.of.steel napisał:

                  Lepiej też żeby imigranci się asymilo
                  > wali, niż żyli w swoich ekstremistycznych gettach.

                  A co z integracją? Może nie uda się ich zasymilować, ale zintegrować już tak. To nie koniec świata, to życie obok siebie ze sobą.
                  Nie, nie przeszkadza mi hidżab, jeśli sama nie będę musiała go nosić.
                  Lepsza pracująca muzułmanka w hidżabie niż bezrobotna bez niego.

                  Czy same, gdybyście uciekały do kraju muzułmańskiego, chciałybyście móc nosić gołą głowę, czy też byłybyście wdzięczne za obowiązek szczelnego okrywania ciała?

                  Jakoś mam wrażenie, że jeśli na coś im pozwolimy, w granicach rozsądku, wspólne życie będzie przebiegało spokojniej.
                  A przynajmniej chcę w to wierzyć.
                • mdro Re: Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielega 10.09.15, 08:56
                  Powiedz, Józeczku, zakonnicom, że się noszą niezgodnie z łacińską kulturą big_grin.
            • gogologog Re: Zakrywanie twarzy burkami powinno być nielega 10.09.15, 06:46
              > Im Polska będzie bardziej krajem nieprzyjaznym dla potencjalnych "uchodźców" i im bardziej będzie ich z automatu odstraszać, tym lepiej.

              Bardzo slusznie.
              Na razie bida i brak socjalu jest naszym sprzymierzencem.
              Pomysly bandy oszustow aby dawac mieszkania islamistow to szczyt kretynizmu
        • kotradykcja Re: A po co mamy się dostosowywać do ich durnych 10.09.15, 09:26
          wheels.of.steel napisał:

          > Mamy jeszcze padać na kolana przed Allahem?

          Well, biorąc pod uwagę, że ponoć przeszło 90% Polaków to osoby wierzące, zaś Allah to po prostu Bóg po arabsku...
        • princess_yo_yo Re: A po co mamy się dostosowywać do ich durnych 10.09.15, 12:25
          nie wiem w jakim wydumanym swiecie dress codu sie obracasz ale mi nawet nie przyszlo do glowy zapytac czy moge nosic chustke albo czapke do pracy podczas chemioterapi tylko po prostu zaczelam nosci nakrycie glowy kiedy uznalam ze jest na to czas.
          na czym polega problem? tak na dobra sprawe to moje nakrycia glowy sa duzo mniej dress codowe niz zazwyczaj czarne i duzo bardzo porzadnie dress codowe chustki muzulmanek. ja nie mam problemu z ubraniem bawelnianej czapki hippie czapki do eleganckiej sukienki wink
    • kino.mockba Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:48
      > Tymbardziej, że polskie dziewczyny w pracy ściśle obowiązuje dress code.

      Orly?
    • kota_marcowa Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:50
      > Zastanawia mnie jak to będzie w przypadku podejmowania przez Syryjki pracy w Po
      > lsce.?

      Optymistka big_grin
      • asia-loi Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:54
        kota_marcowa napisała:

        > > Zastanawia mnie jak to będzie w przypadku podejmowania przez Syryjki pracy w Polsce.?
        >
        > Optymistka big_grin


        Przecież zdecydowana większość z nich nie będzie pracowała.
        • feromona Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:04
          Tyle, że Polska rzeczywistość bardzo odbiega od tej zachodniej. O wysokich zasiłkach nie będzie mowy, bo takowych w Polsce nie ma.
          Wątpię, żeby z przeciętnej polskiej pensji, jeden mężczyzna utrzymał wielodzietną rodzinę Syryjską. Chyba, że zaczniemy sprowadzać samych lekarzy , inżynierów ,itp.
          Ja tego nie widzę w polskich realiach.
          • najma78 Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:16
            feromona napisała:

            > Ja tego nie widzę w polskich realiach.

            No to Syryjki pojda do pracy w.chustach, w czyms to bedzie przeszkadzalo?

            • feromona Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:27
              Znasz pracodawcę w Polsce, który wyraża zgodę, na pracę w chuście na głowie.?
              • najma78 Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:33
                feromona napisała:

                > Znasz pracodawcę w Polsce, który wyraża zgodę, na pracę w chuście na głowie.?

                Nie znam takich przypadkow, a ty? Poza tym dlaczego mialby nie wyrazic zgody, bo zdaje sie ze zakladasz ze mialyby z tym byc problemy?
              • esme83 Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:08
                Nie znam też takiego, który nie wyraża.
                A poważnie: uważam, że będą poważniejsze problemy, ten akurat da się rozwiązać bez większych trudności.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:41
                Znasz pracodawcę w Polsce, który dopuści do pracy bez znajomości języka polskiego? Nie mówimy o wielkich koncernach gdzie każdy mówi i tak po angielsku...
              • komorka25 Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:51
                W takiej kuchni, na przykład, lepsza chyba Syryjka w chuście niż rozczochrana Gessler.
                • asia-loi Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:12
                  komorka25 napisał:

                  > W takiej kuchni, na przykład, lepsza chyba Syryjka w chuście niż rozczochrana Gessler.


                  Gessler, rzeczywiście odpada. Ale co do Syryjki, to nie byłabym taka pewna. Bez znajomości polskiego lub innego języka, w którym obie strony mogłyby się porozumieć - nie da rady nawet sprzątać.
                  • najma78 Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:23
                    asia-loi napisała:

                    >. Bez znajomości polskiego lub innego języka, w którym obie strony mogłyby się poroz
                    > umieć - nie da rady nawet sprzątać.

                    Do sprzqtania czy innych prostycb prac nie trzeba zanc jezyka dobrze, wystarczy kilka wyrazow. W wielu krajach ludzie bez znajomosci jezyka pracuja wykonujac chocby prace takie jak sprzatanie i daja rade. Czemu nie w Polsce?
                    Pomijajc juz to ze przeciez ci ludzie beda mieli status uchodzcow wiec raczej pracy legalnej podjac nie beda mogli przez dlugi czas.
                    • asia-loi Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:36
                      najma78 napisała:

                      > Pomijajc juz to ze przeciez ci ludzie beda mieli status uchodzcow wiec raczej pracy legalnej podjac nie beda mogli przez dlugi czas.


                      O! Nie wiedziałam, że jak ma się status uchodźcy to nie można pracować.
                    • anorektycznazdzira Re: Apropo chust. 10.09.15, 05:43
                      > Do sprzqtania czy innych prostycb prac nie trzeba zanc jezyka dobrze, wystarcz
                      > y kilka wyrazow.

                      Otóż nie. Moja szwagierka tak kiedyś myślała o Niemczech, w efekcie myliła opisane po niemiecku środki czystości (ilość mleczek, płynów, nabłyszczaczy, odplamiaczy- wiemy jak wygląda) oraz nie rozumiała szczegółów poleceń. Także tego.
                  • klamkas Re: Apropo chust. 10.09.15, 00:27
                    Pacz, a polski naród w JuKej bez znajomości języka świetnie sobie radził ze sprzątaniem i myciem garów, nawet liznął przy okazji znajomość języka... Ale rozumiem co Polak, to nie Syryjczyk. Polak zawsze potrafi. Nie to co Syryjczyk, Arab jeden, terrorysta i jakiś Muslim w dodatku.
              • klamkas Re: Apropo chust. 10.09.15, 00:24
                Ja znam. Pani Syryjka w chuście pracuje w międzynarodowej korpo programistycznej (jako programiasta). Wychowana w Polsce, Muzułmanka, studiowała, zaczęła pracę jeszcze na studiach. Nosi chustę, twierdzi, że nie wyobraża sobie inaczej (jej siostra nie nosi i żaden kuzyn nie pogrzebał jej w ogródku, ojciec jej nie wyklął).

                Niby czemu miałoby to przeszkadzać pracodawcy ( o ile to nie salon fryzjerski, bo tam fryzura pracownika jest wizytówką firmy).
              • sumire Re: Apropo chust. 10.09.15, 06:41
                Tak - w mojej byłej firmie pracowała muzulmanka, nosiła chustę, problemu nie było. Z czego teraz zrobimy aferę?...
              • franczii Re: Apropo chust. 10.09.15, 06:45
                ja w Polsce nie znam zadnej Muzulmanki ale powiedz mi dlaczego chusta mialaby byc dla pracodawcy takim problemem?
              • nenia1 Re: Apropo chust. 10.09.15, 11:09
                Znam, pani jest Polką, przeszła na islam i pracuje w chuście na głowie od dość dawna, w dużym salonie fryzjerski w Katowicach, pierwsze słyszę by to komuś przeszkadzała, zresztą na marginesie, bardzo dobra fryzjerka, mówiła mi kiedyś, że od kiedy nosi chustę ma o wiele lepsze włosy smile nie byłam w stanie zweryfikować, ale wierzę na słowo.
          • premeda Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:47
            Jakoś wśród uchodźców przeważa model 2+2, więc jaka wielodzietna rodzina syryjska?
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:03
              Wśród uchodźców przeważa model 1+0. Samiusieńki dorosły chłop. 75% go iest.
              • feromona Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:24
                Tylko za tym modelem 1+0 ukrywa się jeszcze żona + gromadka dzieci. Mąż ściągnie rodzine
                jak sam uzyska prawo pobytu. Przynajmniej większość tak deklaruje.
                • bluebellll Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:03
                  Niekoniecznie. Moja znajoma ma swojego "habibi" czy jak to to się nazywa. On uwiódł ją na swoim terytorium, cel w postaci paszportu osiągnięty (prawie). Oglądając zdjęcia młodych uchodźców ma nadzieję, że druga nie będzie córkawink
                  • kota_marcowa Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:23
                    Mogą ściągać, dużo dzieci = większy socjal.
                    • iwoniaw Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:13
                      W Polsce? big_grin
                      • hiacynta333 Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:21
                        PIS da po 500 zł na drugie i kolejne dziecko to zobaczycie jak płodzić będą.
                        • iwoniaw Re: Apropo chust. 10.09.15, 09:26
                          No skoro ematki nie chcą w imię Narodu rodzić po sześcioro, to mają co mają na własne życzenie big_grin
              • iwoniaw Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:13
                Samiusieńki dorosły chłop nie nosi chusty, więc problem solved big_grin
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:21
                  Dzięki za komentarz, Dzoano.
    • princess_yo_yo Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:54
      Widuje sprzedawczynie w chustach, nauczycielki, pielegniarki gdzie nie ma wymagania scislego zachwania sterylnosci. Pielegniarka w chuscie zakladala mi spirale I w niczym ani jej ani mi to nie przeszkadzalo.

      W zawodach profesjonalnych religia nie jest eksponowana, muzulmanki nosza sie dokladnie tak jak reszta spoleczenstwa, korpo mundur jak cala reszta.
      • baltycki Re: Apropo chust. 09.09.15, 17:56
        Pozwolisz, ze zauwaze..
        Zawsze piszesz rozsadnie i na temat.
        • feromona Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:06
          Dziękuje wink
        • najma78 Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:11
          Nie zauwzylam aby chusta w czyms przeszkadzala. Nosza je wykonujac najrozniejsze zawody i jest ok. Nie slyszalam aby chusty raz zalozonej nie mozna bylo zdjac. Kobiety decydujace sie je zakladac decyduja tez ich nie zakladac. Wiele muzulmanek nie zaklada chust wogole i ubiera sie jak kobiety z Zachodu. Wszystko zalezy co kto wybiera i jak Koran interpretuje.
    • paloma_blauwinder Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:10
      Już to pisałam, ale powtórzę - powinniśmy zakazać zasłaniania twarzy w miejscach publicznych. Nikab, burka, maska clowna czy innego Dartha Vadera - wszystko jedno, jak ktoś nie jest z jednostek specjalnych to nie powinien ukrywać twarzy. Natomiast sam hidżab czy strój zakonnicy mi (u dorosłych) nie przeszkadza.
      • mid.week Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:29
        paloma_blauwinder napisał(a):

        > Już to pisałam, ale powtórzę - powinniśmy zakazać zasłaniania twarzy w miejscac
        > h publicznych.

        Z tym się zgodzę, ale jako powody wymieniłabym raczej kominiarki na łbach naszych patriotów a zakaz nie zawsze, a podczas zgromadzeń...
    • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 18:58
      Na moim "zachodzie" pracuje z kilkoma muzulmankami, 2 w hidzabie, 3 nie, pracuje tez w Sikchem, ktory nosi turban I jest... vicepresident.
      Mam tez pania, ktora utracila wlosy przez chemie i tez nosi chustke na glowie.
      Mam pania, ktora po operacji raka na skorze glowy, ma goly placek i nosi caly rok kapelusiki rozmaite w pracy.

      Ludzie z cytopyge te problemy biora jak slowo daje
      • feromona Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:26
        Ja uważam, że to będzie realny problem w Polsce.
        • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:41
          A ja uwazam, ze bedzie to problem jak sie z tego zrobi problem. Problem w dupy wziety. Kobiety na wsiach do tej pory w chustkach chodza. Moja sp. ciocia Bronia w chustce chodzila w pole, do kosciola, do lekarza i na wywiadowki do szkoly. i w chustce w trumnie lezala.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:44
            Ale pi...lisz z kobietami w chustkach na wsiach. Chyba, że chodzi ci o 100letnie babcie.
            • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:50
              Na wsi na ktorej sie wychowalam w latach 80tych owszem wiekszosc wojennego pokolenia nosila chustki i nikt ich nie linczowal.
              • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:51
                Słowo klucz: nosiła.
                • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:59
                  Pewnie, teraz by ja pewnie zlinczowali,
                  Madra inaczej
                  • migona Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:35
                    ja tam czasem noszę chustę na łbie, jak mi zawiewa, a nie mam kaptura czy czapki, albo jak pada i zapomniałam parasola (no dobra - nie znoszę parasoli, więc "zapominam" nagminnie). I tak - noszę dużą jakoś tak omotaną na szybko, że pewnie niewprawne oko uznałoby to za muslim-style big_grin, jestem przed trzydziestką. mieszkam w dużym mieście. Naprawdę straciłabym wiarę w naród, gdyby problemem stało się noszenie chusty na łbie (nie mylić z zakrywaniem twarzy)
                    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:39
                      Problemem nie będzie. Najwyżej cię ktoś wyśmieje i tyle.
                      • rosapulchra-0 Re: Apropo chust. 10.09.15, 12:53
                        To będzie świadczyć tylko i wyłącznie o prymitywizmie tej osoby.
            • rosapulchra-0 Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:51
              Mam ciotkę mieszkającą na wsi, ma trochę ponad 60 lat. Do tej pory chodzi w chustce na głowie.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:01
      Nie będziemy mieć tego problemu. Gdyby jednak: pewnie sąd się wypowie. Zasłanianie gęby będzie zapewne zakazane tak jak w np. Francji.
    • majenkir Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:54
      Pal szesc te chustki. Wystarczy, ze obstawia newralgiczne punkty i juz sie nawet nie napijecie wink
      fox59.com/2015/09/08/muslim-flight-attendant-says-she-was-suspended-for-refusing-to-serve-alcohol/
      • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 19:58
        Na patrz, co cos jak aptekarz, albo lekarz-ginekolog, ktorzy odmawiaja wydawania recept, sprzedazy lub uslug medycznych z powodow religijnych. Im wolno....
        • simply_z Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:15
          Swego czasu widywałam w pracy, przez kilka tygodni ( w Polsce), kobiety noszące hidżab ale po jakimś czasie chyba rezygnowały z posady, bo już ich nie spotykałam.
          O żadnym dress codzie mody nie było ( vide Ukrainki, które często latają poubierane jak prostytutki), w naszym kraju większość czai się za płaszczykiem poprawności, więc nie sądzę, żeby jakieś komentarze się pojawiały.
      • baltycki Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:24
        A to najwazniejsze, zeby sie napic.
        W stanie wojennym sobie wyprodukowalem, to i teraz wyprodukuje.
    • lauren6 Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:10
      > Zastanawia mnie jak to będzie w przypadku podejmowania przez Syryjki pracy w Polsce.?

      Widzę, że optymistka, która uważa, że będą tej pracy szukały smile
      • aankaa Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:20
        lauren6 09.09.15, 20:10
        > Zastanawia mnie jak to będzie w przypadku podejmowania przez Syryjki pracy w Polsce.?

        Widzę, że optymistka, która uważa, że będą tej pracy szukały


        wcześniej pewnie też jej mąż ? big_grin
    • asmarabis Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:14
      Chusta to pol biedy ale co z obchodzeniem ramadanu? Oni wycienczeni sa wtedy i nie moga pracowac. Jakis urlop dla poratowania zdrowia beda mieli czy co?
      • baltycki Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:26
        Miales kiedys takiego wspolpracownika?
        Jak sobie radzil?
        • una_mujer Re: Apropo chust. 10.09.15, 10:54
          Ja miałam - pracowałam z polskim Tatarem spod Białegostoku, obchodził ramadan. Jakoś nie słaniał się pod ścianami, normalnie pracował, może troche wolniej niż zwykle, ale w ogóle to fajny, mądry chłopak był, i nikomu to nie przeszkadzało (pewnie ciągle jest, ale straciłam z nim kontakt). Bardzo się pilnowaliśmy ,żeby przy nim nie jeść, żeby mu nie robić przykrości. Nie z szacunku dla religii, tylko dlatego, że po prostu go wszyscy bardzo lubiliśmy.
          • asmarabis Re: Apropo chust. 10.09.15, 20:35
            olskim Tatarem spod Białegostoku, obchodził ramadan.
            > Jakoś nie słaniał się pod ścianami, normalnie pracował, może troche wolniej niż
            > zwykle,


            No prosze, jednak ten ramadan to jak dodatkowy miesiac urlopu- mamy czarno na bialym....
            • kotradykcja Re: Apropo chust. 11.09.15, 08:55
              asmarabis napisała:

              > olskim Tatarem spod Białegostoku, obchodził ramadan.
              > > Jakoś nie słaniał się pod ścianami, normalnie pracował, może troche wo
              > lniej niż
              > > zwykle,

              >
              > No prosze, jednak ten ramadan to jak dodatkowy miesiac urlopu- mamy czarno na b
              > ialym....

              Nawet jeśli, jaka jest wydajność kobiety, która ma PMS, okres, jest w ciąży, itd? Nie wpływa to na jakość pracy? Czy jeśli zostanie stwierdzone, ze jakaś część kobiet w trakcie okresu pracuje nieco wolniej, będzie to argument za tym, by kobiet nie zatrudniać wcale?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 11.09.15, 09:12
                A po co zatrudniać kobiety? Będziemy zatrudniać młodych islamskich byczków...do wysadzenia..hue.
                • kotradykcja Re: Apropo chust. 11.09.15, 09:19
                  Rewelacyjna odpowiedź. Gratuluję.
      • kotradykcja Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:35
        W czasie Ramadanu ludzie normalnie pracują.
        Mamy w Polsce pracujących muzułmanów.
        • asmarabis Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:10
          kotradykcja napisał(a):

          > W czasie Ramadanu ludzie normalnie pracują.
          > Mamy w Polsce pracujących muzułmanów.

          Masz na mysli ze przychodza do pracy i sie snuja podpierajac scian?
          • kotradykcja Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:31
            > Masz na mysli ze przychodza do pracy i sie snuja podpierajac scian?

            Nie. Takie coś widzę zazwyczaj u kelnerów i kelnerek, na pewno nie muzułmanów, a także wszelkiej maści sprzedawców, także nie muzułmanów.
            • asmarabis Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:34
              Gdzie ty jadasz i robisz zakupy????
              • aankaa Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:47
                w tradycyjnym sklepie / knajpie
                u ciebie wszyscy latają wokół klientów/gości z motorkiem w tyłku ?
              • kotradykcja Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:26
                asmarabis napisała:

                > Gdzie ty jadasz i robisz zakupy????

                Zakupy w mieście powiatowym lub wojewódzkim . Nierzadko sprzedawcy mają ważniejsze rzeczy na głowie niż fakt wejścia klienta do sklepu .
                Jadam głównie w domu , ale mam okazję "bywać " tu i ówdzie, także w lokalach tzw. z klasą .
                A ponieważ mam pewne doświadczenie w pracy w gastronomii za granicą (współpracowałam z Pakistańczykami głównie), z mojej perspektywy polscy kelnerzy śpią w pracy. Z mojej perspektywy konieczność czekania 5 min na kelnera w restauracji 5* hotelu jest nieporozumieniem.
              • klamkas Re: Apropo chust. 10.09.15, 00:39
                Ostatnio weszłam do "butyku" (celowe przeinaczenie) na najgłówniejszej ulicy miasta, bo ładna sukienka wisiała na wystawie. Wyszłam, bo pani sprzedawczyni nie zdążyła skończyć rozmowy przez telefon w czasie, gdy ja zdążyłam obejrzeć cały asortyment. Fakt, powiedziała "dzień dobry", jak weszłam (na plus). I na tym skończyła się interakcja. To ja dziękuję. Za 1/10 tej ceny mam piękną kieckę w ekskluzywnym lumpie, gdzie sprzedawczyni jest moja od momentu wejścia, a jak trzeba to doradzi, dopasuje, doprojektuje, albo wręcz na zamówienie zaprojektuje. I okazyjnie, jak się trafi, to za 1/10 do 1/15 tej ceny w normalnym osiedlowym lumpeksie. Wszystko polskie z dziada pradziada.
      • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:46
        nie widze wspolpracownikow-muzulmanow slaniajacych sie z glodu podczas ramadanu, pracuja tak jak my, biora urlop z okazji ICH swiat, zeby swietowac, my mamy boze narodzenia, z ktorego wszyscy korzystaja.
        Moje dziecko ma wolne w szkole z okazji Yom Kippur, swieta zydowskiego przypominam.
        • asmarabis Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:12
          myelegans napisała:

          > nie widze wspolpracownikow-muzulmanow slaniajacych sie z glodu podczas ramadanu
          > , pracuja tak jak my, biora urlop z okazji ICH swiat, zeby swietowac, my mamy b
          > oze narodzenia, z ktorego wszyscy korzystaja.

          no tego nie rozumiem, dlaczego oni nie moga brac urlopu na czas tego ramadanu, skoro sa caly czas slabi i rozdraznieni, tylko zerowac na dobrym sercu wspolpracownikow....
          • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:54
            Alez moga brac urlop kiedy chca podczas ramadanu i poza nim, albo jak sie umowia w firmie, czyli tak jak kazdy inny pracownik.

            Znajomi rodzice kolegi klubowego mlodego, ona wlascicielka przedszkola, on pracuje w jakims hotelu, 3 dzieci nastolatkow. Rodzice poszcza w ramadanie, i pracuja, dzieci nie poszcza, nawet nie wiem dlaczego, moze tak wybraly i rodzice nie narzucaja.
            obie dziewczyny, 17 i 15 latka sa plywaczkami w klubie, matka nosi hidzab, ale na basen tez chodzi, bo lubi plywac, ma odpowiedni stroj. Dziewczyny bez chust, ubieraja sie jak typowe tutejsze nastolatki,, stroje kapielowe jak pozostale plywaczki w sekcji.
            • asmarabis Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:01
              Ale ja pytam czemu nie biora urlopu w czasie ramadanu?
              Bo tak to maja urlop dwa razy bo i tak nie pracuja....

              A moglabys wkleic jak wyglada taki muzulmanski stroj na basen, to musi byc niesamowite?
              • najma78 Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:09
                asmarabis napisała:

                > Ale ja pytam czemu nie biora urlopu w czasie ramadanu?
                > Bo tak to maja urlop dwa razy bo i tak nie pracuja....

                A dlaczego tak uporczywie twierdzisz ze nie pracuja?ci ktorych znaja pracuja jak inni, nie narzekaja. Ich wybor. Poza tym wielu z nich nie posci kazdego dnia

                > A moglabys wkleic jak wyglada taki muzulmanski stroj na basen, to musi byc nies
                > amowite?

                Nie podniecaj sie tak, bo nie ma czym. Zakrywa nogi i rece i tyle. Poszukaj sobie w internecie.
              • myelegans Re: Apropo chust. 10.09.15, 00:01
                sama se poszukaj, internet widac, ze masz
      • pitahaya1 Re: Apropo chust. 10.09.15, 08:45
        Z reguły nie mają urlopu. Jeśli zaś chodzi o pięć modlitw dziennie, najczęściej dzielą je na 2 rano i 3 wieczorem. Koran na to pozwala.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:44
      E, myślałam, że będzie o chustach do noszenia dzieci, a tu kolejny mroczny wątasek.
    • mikams75 Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:54
      tak jak niektorzy panowie nocza czapki z daszkiem w godzinach pracy, tak niektore kobiety nosza chusty.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 09.09.15, 20:54
        W korpo?
        • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:03
          w korpo basebolowki nie przechodza, chusty jak najbardziej i turbany na glowach Sikchow rowniez.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 10.09.15, 07:58
            Ja bym jednak nie porównywała sikhijskich turbanów do muslimskich okryć...
            • myelegans Re: Apropo chust. 10.09.15, 13:07
              Bo? Doprecyzujesz?
              I to okrywa leb i to? Co za roznica, nakrycie glowy, to nakrycie glowy, chyba, ze sobie ideologie zaczniesz do tego dorabiac
              • zuleyka.z.talgaru Re: Apropo chust. 10.09.15, 20:28
                turban nie zakrywa całego łba.Poza tym, sikhijki nie noszą turbanów. To męskie nakrycie głowy...
        • mikams75 Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:29
          w korpo, w zasadzie wszedzie. Tylko twarz musi byc odslonieta.
          Basebolowka tez przejdzie jak sie nie ma do czynienia z klientami.
          • myelegans Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:55
            U nas nie przejdzie, ale to bardziej wzgledy bezpieczenstwa i przepisow BHP w labie
      • wheels.of.steel Wstydzą się łysienia? :P 10.09.15, 01:02
        Że noszą czapeczki w godzinach pracy? wink
    • aankaa Re: Apropo chust. 09.09.15, 21:04
      pisze się a'propos
      • czar_bajry Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:42
        To nie jest wyimaginowany problem i nie o chusty tu chodzi, powiedzcie mi jak widzicie muzułmankę pracującą wśród mężczyzn ( większości)...
        • klamkas Re: Apropo chust. 10.09.15, 00:44
          A kto każe radykalnej i tradycyjnej muzułmance pracować w tylko męskim towarzystwie? I ile na polskim rynku pracy jest "tylko męskich" prac (pomijając księży)?
      • baltycki Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:50
        aankaa napisała:

        > pisze się a'propos
        Popatrz, przez ponad 3,5 godziny nikt nie zauwazyl.
      • mdro Re: Apropo chust. 10.09.15, 08:37
        Pisze się ? propos.
        • mdro Re: Apropo chust. 10.09.15, 08:39
          O, "a z accent grave" nie wchodzi, a na podglądzie widać.
      • m.cam Re: Apropo chust. 10.09.15, 16:50
        Nie. Pisze się ? propos smile
    • bachtin Re: Apropo chust. 09.09.15, 22:45
      Pracuję sporo z muzułmanami w Polsce. To współpracownicy i klienci.
      - spora część kobiet nosi symboliczne szerokie opaski albo chodzi z odkrytą głową i nie szaleje z pokazywaniem ciała; dlugie spódnice albo do kolan, normalne obcasy
      - część zakłada chusty szczelnie zakrywające włosy, ale umożliwiające identyfikację twarzy, poza tym ubiera się skromnie, ale normalnie
      - spotkałam pojedyncze przypadki kobiet, które uierają się luźno i zakrywają bardzo szczelnie, ale nadal tak, żeby można było rozpoznać twarz; nie spotkałam żadnej w hidżabie, a co dopiero w burce;
      - faceci ubierają się normalnie, chyba że idą na pogadankę do podstawówki zademonstrować strój ludowy i nakarmić polską dziatwę lokalnym pieczywem, potańczyć i pograć na bębnach
      - ci, którzy obchodzą ramadan, są zaprawieni w bojach i pracują normalnie, jeśli są zmęczeni to raczej nie dają tego po sobie poznać - praca to praca
      - inna sprawa, że spora częśc po prostu nie obchodzi i je normalnie, ewentualnie symbolicznie ogranicza palenie i odpuszcza alkohol, a ramadanowe kolacje to okazja, żeby spotkać się z przyjaciółmi z diaspory;
      - sporo z nich przejmuje polskie zwyczaje i normalnie pije alkohol i je wieprzowinę, deklarując jednocześnie, że jak najbardziej są muzułmanami - trochę jak ta słynna polska katolicka większość
    • gogologog co to jest "apropo" 09.09.15, 22:50
      Ktos wie? Co to jest "apropo"?
      • baltycki Re: co to jest "apropo" 09.09.15, 22:54
        a proporcjonalnie?
        Nie?
        Uswiadom nas.
    • franczii Re: Apropo chust. 10.09.15, 05:34
      ja widze muzulmanki urzedniczki, pracownice biur w chustkach na glowach. Akurat nie widze nieczego szokujacego w zakrywaniu glowy chustka. Poza tym sa normalnie ubrane jak Europejki tylko stroj jest zawsze skromniejszy nizu Wloszek, babciowy dla Europejki, raczej ciemne kolory , dlugie spodnie, spodnic wsrod pracujacych raczej nie widze, obowiazkowo dlugi rekaw, zwykle na koszule maja dluzszy kardigan lub marynarke, pelne buty.
    • demonii.larua Re: Apropo chust. 10.09.15, 08:48
      Hijab nie zakrywa ani ramion ani twarzy, więc nie rozumiem jaki miałby wyniknąć problem z jego noszenia?
      W De muzułmanki noszą się przeróżnie, nie spotkałam jeszcze ani jednej w nikabie. Jedne noszą hijaby inne nie. Nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.
    • mdro Re: Apropo chust. 10.09.15, 08:54
      Mylicie pojęcia. Hidżabem nazywa się potocznie chustę niezakrywającą twarzy (choć dokładnie jest to w ogóle sposób właściwego wg islamu ubioru kobiety). Nikab to chusta zamotana w sposób zakrywający dolną część twarzy albo rodzaj welonu z otworami na oczy.

      Nie widzę nic niewłaściwego w noszeniu chusty zasłaniającej włosy, co to komu miałoby przeszkadzać? Różne okrycia głowy są noszone. Jak słusznie ktoś zauważył, jeszcze w latach 80. wiele starszych kobiet na wsi nosiło chusty. Ba, zwyczaj okrywania włosów przez europejskie kobiety zaczął zanikać tak po I wojnie światowej, raptem 100 lat temu (to do Józeczka i jego bredzenia o "kulturze łacińskiej").
      • pitahaya1 Re: Apropo chust. 10.09.15, 09:18
        hindiii.blog.onet.pl/2010/11/15/tradycyjne-stroje-muzulmanek/
        Przeczytać, przestać mylić.

        Jedyne co mnie zastanawia to stroje na wf i basen.
        • myelegans Re: Apropo chust. 10.09.15, 13:15
          Na w-f legginsy i cienkie koszulki z dlugim rekawem jak juz musza, na basen sa rowniez stroje. Mama kolegi mlodego chodzi na basen czesto, ba nawet w jakims damskiej druzynie plywackej w Maroku plywala. Ma stroj kapielowy z dlugimi spodniami i rekawami, troche jak pianka do scuba diving wyglada, z tym, ze cienkie

          oprosze
          https://playironmangames.com/wp-content/uploads/2015/03/Muslim-swimwear.jpg
          • kotradykcja Re: Apropo chust. 10.09.15, 14:48
            Sie chce, sie da smile

            https://i.pinger.pl/pgr383/0bcf11b9000bb83d4c31c24a/rugby.jpg
            • julita165 Re: Apropo chust. 10.09.15, 15:10
              No my chyba nie musimy być specjalnie tolerancyjni w sprawie strojów basenowych skoro Turcy nie są. Kilka dni temu wróciłam stamtąd z wakacji. Jak zwykle Turków-gości hotelowych można było na palcach jednej ręki policzyć i byli wyraźnie zeurpeizowani. Były jednak 2 babki, z których jedna miała taki jak ktoś wyżej pokazał strój kąpielowy i nie robili jej problemów, ale druga usiłowała wpakować się bo basenu w szarawarach, chałacie i chuście - grzecznie ale stanowczo obsługa ją z niego wyprosiła.
              • myelegans Re: Apropo chust. 10.09.15, 16:42
                W zeszlym tygodniu bylam w parku wodnym z mlodym. Widzialam dwie kobiety z dziecmi, mialy na sobie tuniki z dlugim rekawem I dlugie spodnie z lekkiego materialu takiego jak stroje kapielowe, jedna rozowe, druga niebieskie i chustki na glowie. Zjezdzaly z dziecmi na pontonach i korzystaly, ze wszystkich wodnych atrakcji. nawet sie zastanawialam co to za material, bo nie oblepial sie mokry do ciala i woda sie go nie trzymala.
                Widzialam tez ortodoksyjna zydowska rodzine, kobieta a podobnym stroju, z tym, ze w peruce. Po zjezdzie z duzej zjezdzalni, w wodzie peruka jej sie obsunela lekko i ja lapala .Obok maz i 3 dzieci
              • princess_yo_yo Re: Apropo chust. 10.09.15, 17:42
                no ale to jest dosc oczywiste chyba ze do basenu wchodzi sie w stroju do tego przeznaczonym (niezaleznie czy zakrywa tylko niezbedne minimum czy wiecej) a nie normalnych ubraniach i nie ma co tutaj snuc wywodow o tolerancji albo jej braku.

                cala ta dyskusja jak wiekszosc imigracyjnych dyskusji na jematce opiera sie na przekonaniach opartych na miejskich mitach jakoby na mitycznym zachodzie muzulmanie byli traktowani jak swiete krowy. pomysl tej samej wagi co mmr powodujace autyzm i inne tego typu idiotyzmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka