Dodaj do ulubionych

dom pod miastem -wątpliwości

    • mruwa9 Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 11:48
      w waszym ukladzie nie opuszczalabym miasta.
      60m2 dla 3 osob to nie jest zly metraz.
      Z jednym samochodem i jednym kierowca i z kiepsko rozwinieta komunikacja publiczna, wyprowadzka poza miasto to kanal.
      Chyba, ze zaczelabys prowadzic samochod, ale wtedy do kosztow utrzymania domu trzeba doliczyc koszt kupna i utrzymania drugiego samochodu. I fakt, ze prawdopodobnie przez dluzszy czas bedziecie zmuszeni do pelnienia funkcji szofera waszego dziecka.

    • marianna1960 Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 11:54
      Trzeba lubieć te klimaty; grzebanie w ziemi, robale w lecie ujadanie psów, dojazdy i co dla mnie najgorsze w nocy za oknami widzę ciemność zero świateł
      • wtop.ek Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:05
        trzeba lubić te klimaty: szpilki sąsiadki pietro wyżej, kupa sąsiada przepływająca z pluskiem przez ścianę łazienki, dym z papierosa palonego balkon niżej, robale ze zsypu, ludzi zaglądających ci w okna z bloku naprzeciko, rower trzymany ba balkonie, a reszta dobytku w pawlaczu big_grin

        swoją drogą skąd ci się wzięła ta ciemność na podmiejskim osiedlu? prąd tam nie dochodzi?
        • lady-z-gaga Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:17
          Bardzo interesujące. Napisz pamiętnik: "Moje życie w kanałach" albo "Jak musiałem zamieszkac w piwnicy obok nieuszczelnionej kanalizacji"

          ----
          • wtop.ek Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:22
            pierwszy wątek z brzegu big_grin

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,158740456,158740456,Sasiedztwo_coz_robi_emama_.html

        • dyzurny_troll_forum Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:28
          wtop.ek napisał(a):

          > trzeba lubić te klimaty: szpilki sąsiadki pietro wyżej, kupa sąsiada przepływaj
          > ąca z pluskiem przez ścianę łazienki

          Jakbyś miał jakieś szkoły to być wiedział, że instalacja sanitarna działa tylko wtedy, gdy jest zachowana ciągłość ośrodka, a ośrodek w którym zachowana jest ciągłość nie wydaje plusku. Takie podstawowe podstawy.

          Poza tym kupa sąsiada nie przepływa przez ścianę łazienki tylko pionem sanitarnym, który - po przyzwoitym wykonaniu izolacji - jest niesłyszalny nawet w nocy.
      • butch_cassidy Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:07
        marianna1960 napisała:

        > i co dla mnie najgorsze w nocy za oknami widzę ciemność zero świateł

        Ale ile gwiazd! wink
      • mamma_2012 Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:14
        Ode mnie na ten przykład na horyzoncie, za drzewami, rysuje się komin elektrociepłowni. Ulicę dalej komina nie widac, ale Pałac Kultury psuje widokiwink
        • dzikka Re: dom pod miastem -wątpliwości 18.09.15, 12:21
          Ja na twoim miejscu nie decydowałabym się na dom i to jeszcze do remontu.
          Przestrzeń nie jest najważniejsza,no i trzeba się postarać aby ogród dobrze wyglądał. Dodatkowo, jak nie będziecie mieli w pobliżu zaufanych osób to pojawi się problem w wakacje, bo jak tu dom zostawić bez nadzoru. (takie dylematy maja moi znajomi mieszkający w domach)
          Myślę, że dla dziecka tez ważniejsi są koledzy niż możliwości posiedzenia w ogródku.
          W centrum miasta zawsze łatwiej, do sklepu wyskoczysz o każdej porze dnia czy nawet nocy, do lekarza blisko, dziecko ma większe możliwości uczęszczania na dodatkowe zajęcia itd.
          No i czysto egoistycznie, o ile łatwiej posprzątać 60m niż np. 120smile
          A przyszłościowo, mieszkanie zawsze łatwiej sprzedać niż dom, dziecko urośnie, pójdzie na swoje, a kluby seniora w miastach prężnie działają więc tez będzie wam lżejsmile

          A najlepiej połączyć 2w1. ja mam mieszkanko w mieście ale ze sporym tarasem i ogródkiem. Kawę na tarasie piję, książkę na hamaku czytam a jak mam ochotę to w dwadzieścia minut mogę na żywo hejnału mariackiego posłuchaćsmile Za to nie muszę odśnieżać, ogrodniczo wykazać się mogę, a dziecko i do szkoły i na dodatkowe zajęcia samo pomyka.
    • kasiaakasiaa Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 17:02
      Tez mialam ten problem.kuoilam dom tak aby dziecko szkoly zmieniac nie musialo,,,kgrjd maly ale wystarczajacy.wokolu duzo dzieci. Wiem, nie zawsze tak sie da.
    • hosta_73 Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 17:15
      Zgłaszam spam
    • 1papryczka.chili Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 19:02
      My też za chwilę kupujemy dom pod miastem. Ale chociaz jeżdżą tam autobusy miejskie to gdybym nie jeździła autem to w życiu bym się nie przeprowadzila za miasto. Autobusy tam jeżdżą dośc często ale jednak autem jadę do miasta dokladnie tylko 6 minut (wczoraj sprawdzałam). Wracając ze szkoły/pracy podjade pod sklep i zrobię zakupy, przywiozę sobie pod sam dom. Nie wyobrażam sobie bez auta takiej przeprowadzki.
    • jagoda2 Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 19:18
      Dopóki interesy wszystkich domowników związane są z miastem (praca, szkoła, studia, życie towarzyskie, rozrywki, znajomi, późne powroty młodzieży do domu, etc.) za żadne skarby nie wyprowadziłabym się na przedmieścia, nawet gdyby mi ten dom podarowano.
      Na emeryturze lub mając pracę wyłącznie zdalną (i bez dzieci) - musiałabym się potężnie zastanowić, bo ja jestem typem zdecydowanie miejskim i tzw. wieś lubię góra na weekend.
      Ewentualnie mogę spędzić tydzień w leśniczówce w Puszczy Noteckiej lub w domku nad jeziorem, przy wcześniejszym odpowiednim nastawieniu psychicznym do takiej formy spędzenia urlopu.
    • czekoladazkremem Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 21:45
      Nigdy w życiu żadnego domku pod miastem!!! Mówię to ja, od 10 lat mieszkająca w domu pod Warszawą, też miała być kawka na tarasie, piękne widoki, swoboda itp. Tymczasem dziecko mi dorasta, wszędzie trzeba je wozić, do kolegów ma daleko, na głupie konwersacje z angielskiego wożę godzinę w jedną, godzinę w drugą stronę. Komunikacja nie istnieje. Do tego dochodzi pielęgnacja domu, ogrodu, ciągle jest coś do zrobienia, poprawienia, wysprzątania, skoszenia, wypielenia. W przyszłym roku muszę zrobić nową bramę, tu coś z dachem, tam coś z tynkiem - bez przerwy. Z sąsiadami różnie - najbliższy uparł się na kury i kaczki, smród i muchy okropne. Co ja bym dała, żeby mieszkać w trzech pokojach w bloku.
      • marianna1960 Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 21:57
        100% racji
      • kosmos_pierzasty_x Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:35
        Czekolad, to ja w opozycji - 9 lat już mieszkamy pod miastem, też praktycznie bez komunikacji, dziecko coraz starsze i nadal wszyscy jesteśmy zadowoleni.
        • kosmos_pierzasty_x Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:37
          Trzeba chyba realistycznie oceniać swoje możliwości i preferencje, tu jest pies pogrzebany, a w razie pomyłki jednak dopuszczać np. Powrót do miasta. BTW, czemu Wy nie wrócicie, bo już nie pierwszy raz się skarżysz?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: dom pod miastem -wątpliwości 25.07.20, 21:59
      Kup większe mieszkanie, bez samochodu się potniesz, a dziecko jak odwieziesz do znajomych czy jak pojedziesz po wieczorem?
      Tak wiem, może nie wychodzić albo sam wracać na zadupię.
      • bywalec.hoteli Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 00:47
        Ciekawe kto wyciągnął wątek sprzed 5 lat smile
    • kanna Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:28
      > autobusy w najlepszym wypadu jedżdżą 2 na godzinę, a czasem wcale.

      To dla mnie jest warunek dyskwalfikujący lokalizację.

      Kiedy szukaliśmy działki pod nasz dom, możliwość dojazdu miejska była warunkiem sine qua non. Jeździłam samochodem, ale samochody się psuja, poza tym - nie chciałam całe życie robić za szofera dzieci.

      W tamtym okresie miałam dwie linie autobusowe, do spokojnego dojścia spacerkiem.
      Obecnie mam pociąg, SKM i wiele możliwości - okolica się rozwinęła.

      Ale jeśli autobus ma jeździć wcale albo nie wiadomo kiedy - nie, dziękuję.
      • zuzia555 Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:36
        Trudno radzić, dla osób kochających ciszę i naturę z całym pakietem utrudnień logistycznych wciąż lepszą opcją będzie lokum poza miastem. Dla innych lubiących dynamikę i gwar miasta pozostaje inny wybór. Najlepiej połączyć obie opcje, często trudne do zrealizowania z różnych względów, ale przy drobnym kompromisie nie niemożliwe.
    • scarlett74 Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:43
      Więcej tu minusów niż plusów. I ty też widzę nie masz chęci na przeprowadzkę. Jesteś mieszczuszkiem, zostań w mieście, kupcie większe lokum .
    • e-ness Re: dom pod miastem -wątpliwości 26.07.20, 10:59
      Dla mnie brak kasy na remont to największy problem zaraz po braku mobilności w postaci drugiego auta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka