Dodaj do ulubionych

Kolejny ksiądz

07.10.15, 17:53
Ksiądz Tomasz Kijowski, salezjanin, rzecznik prasowy Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży przestaje być księdzem. Trwa proces „wydalania go ze zgromadzenia”. Zakonnik będzie miał dziecko. I po co ta fikcja z celibatem?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 18:15
      Tanebo, dzień bez zajrzenia księdzu pod sutannę dniem straconym, co? Znajdź sobie w końcu jakąś kobietę, będziesz miał zdecydowanie ładniejsze widoki w perspektywie wink
      • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 18:20
        Mission imposible
        • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:49
          antyk-acp20 napisał(a):

          > Mission imposible

          A to dlaczego?
          • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:51
            Nie jestem przystojny
            • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:58
              No błagam, chłopaku! Naprawdę myślisz, że uroda jest najważniejsza? shock
              • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 20:02
                Tak
                • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 20:35
                  Zmień priorytety zatem smile To serdeczna rada.
                  • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 20:42
                    I mam kłamać dlaczego przy niej nie mam erekcji?
                    • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 21:13
                      Przepraszam, brak erekcji uzależniasz od urody partnerki? Li tylko?
                      • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 21:26
                        Taka jet natura.
                        • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 21:54
                          Czego to się człowiek nie nauczy na tym forum big_grin



                          Sorry, ale nie mogę się powstrzymać http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                          • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 22:01
                            deser.gazeta.pl/deser/1,111858,18357025,po-randce-napisal-jej-ze-jest-za-gruba-by-zaslugiwac-na-milosc.html gdy na forum temat był o niej emateczki wieszały na niej psy.
                            • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 23:35
                              Ja nie pytam, co na ten temat myślą emateczki, tylko ty smile
            • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 22:49
              A wtrącę swoje trzy grosze smile
              Nie masz kobiety, bo nie jesteś przystojny (Twoim zdaniem), ale również ponieważ nie chcesz brzydkiej, bo Ci przy niej nie stanie...
              Trochę to pogmatwane.
              Pamiętaj, że kobieta na pierwszy rzut oka może nie być dla Ciebie atrakcyjna, a może zyskać przy bliższym poznaniu. Mało tego może się okazać, że w łóżku robi rzeczy o których Ci się nie śniło wink
              Nie bądź powierzchowny i nie patrz tylko na wygląd, bo może się okazać, że zbyt dużo tracisz.
              • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 22:53
                Zawsze może zostać moją przyjaciółką.
                • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 23:03
                  Nie może, bo brzydkie z góry piszesz na straty.
                  Chodzi mi o to abyś dał sobie i innym kobietom szanse, na zbudowanie jakiejkolwiek relacji między Wami.
                  Może się okazać, że z tą brzydszą będziesz mieć lepszy seks, niż z jakąś lalunią...
                  Brzydka nie znaczy gorsza. Rozumiesz?
                • anorektycznazdzira Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 20:36
                  Masz zasadę, że nie bzykasz przyjaciółek???
                  • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 21:01
                    Przyjaciółek z zasady się nie bzyka.
                    • anorektycznazdzira Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 21:09
                      No w sumie muszę przyznać rację, skoro sama też nie bzykam
              • wheels.of.steel Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 11:33
                Lepiej uprawiac gorszy seks z kobieta atrakcyjna, niz lepszy z brzydka. Zwiazek bez pozadania jest dla mnie czyms uposledzonym,a randka z kims kto sie nam nie podoba czyms bardzo meczacym.
                Bylem z dosc ladna laska i nie powiem, ustawila pewna poprzeczke. Kobieta nie musi byc piekna, ale musi mi sie podobac. Wiec raczej na randke nie umowilbym sie z kobieta, ktora mnie nie pociaga. Jak zobaczylem moja byla, to od razu wiedzialem ze chce ja pozbawic majteczek. wink
                • antyk-acp20 100/100 08.10.15, 13:05
                  Dokładnie. Kobieta nie musi być Dżołan by podobała mi się. Dżołanna zresztą brzydka jest jak noc. Tyle że moje wymagania choć niewysokie są zaporowymi.
                  • anorektycznazdzira Re: 100/100 08.10.15, 20:42
                    To może tak: wymagania są
                    niewysokie- jeśli spełnia je co najmniej 50% płci żeńskiej (= jedna na dwie)
                    ponadprzeciętne- jeśli spełnia je poniżej 50%, tak powiedzmy co najmniej 30% (ok. 1 na 3)
                    dość wysokie- spełnia 30-20% (średnio 1 na 4, nie często, prawda?)
                    wysokie- 20-10% (1 max 2 na 10)
                    bardzo wysokie, absurdalnie wysokie, oraz komicznie wysokie są przy dalszym zaostrzniu warunków.

                    to jakie masz te wymagania? wink
                    • antyk-acp20 Re: 100/100 08.10.15, 21:01
                      BMI 20 i twarz mniej więcej Claire Forlani (mam na myśli typ urody a nie konkretnie tą osobę, czyli na przykład wolę brunetki niż blondynki).
                      • antyk-acp20 Re: 100/100 08.10.15, 21:05
                        Oczywiście nie może słuchać disco polo, oglądać serialów typu M jak miłość. I mieć poczucie humoru. IQ minimum 100.
                        • anorektycznazdzira Re: 100/100 08.10.15, 21:15
                          No nie wiem czy mam jakiegoś szczególnego pecha, ale wśród moich znajomych to może 1/200 się załapie... big_grin
                          • antyk-acp20 Re: 100/100 08.10.15, 21:20
                            Grasz w zespole disco polo "Grycanki"?
                            • anorektycznazdzira Re: 100/100 08.10.15, 21:27
                              Mają już zespół? big_grin
                • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 17:49
                  Wiadomo, że musi być pożądanie i jakaś chemia między ludźmi, bo inaczej nic się nie uda. Jeśli facet nie pociąga mnie fizyczne to nie ma szans na dobry seks. Dla mnie mężczyzna musi mieć w sobie to coś, aby wzbudził moje zainteresowanie... Czasem są to oczy, czasem wygląd ogólny, a czasem jak mówi czy się porusza... Piękno to pojęcie względne i dla każdego znaczy coś innego.
                  Antyk-acp20 trochę pogmatwał pisząc, że nie ma kobiety bo nie jest przystojny, ale brzydkiej nie chce bo nie będzie miał erekcji. Nie zakładaj z góry, że tylko szkarady na Ciebie polecą wink
                  • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 18:07
                    Generalnie ludzie dzielą się na "klasy" wg urody.
                    • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 09.10.15, 22:42
                      antyk-acp20 napisał(a):

                      > Generalnie ludzie dzielą się na "klasy" wg urody.

                      Jaśniej poproszę, bo własnym oczom nie dowierzam.
                  • wheels.of.steel Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 19:43
                    Niemniej jednak, spróbuj się wcielić w skórę faceta, który ma szansę tylko u brzydkich kobiet. tongue_out Nie jest to zapewne marzeniem żadnego pana - ja bym zapewne zaczął szukać radykalnych sposobów by ten stan zmienić - być może bardziej by mi zależało na dążeniu do dużej kasy albo więcej uwagi bym poświęcał ćwiczeniom na siłowni, ciuchom i biżuterii. Może zamiast łazić z kumplami na piwo wolałbym oszczędzać kasę na ciuchy Ralph Lauren i Stone Island oraz zegarek na zegarek od Maurice Lacroix i 15-letniego Mercedesa, który zostałby zrobiony na stan igły, by imponować kobietom. tongue_out Ale że wyglądam przeciętnie i jestem typem lekkoducha, to mi się nie chce. wink
                    • antyk-acp20 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 20:37
                      Poza tym facet ma przeważnie pod górkę bo to jemu przypisana jest rola aktywnego zdobywcy. Kobieta przeważnie czeka. I przeprowadza selekcję kandydatów. Tradycyjnie to mężczyzna wychodzi z propozycją. Oznacza to że naraża się na odrzucenie. Co jeśli sytuacja się powtarza? Część obniża wymagania. Część próbuje iść w protezy atrakcyjności - pieniądze na ten przykład. Jest też grupka która po prostu daje sobie spokój miłością.
                      • wheels.of.steel Re: Kolejny ksiądz 09.10.15, 20:45
                        Zgodzę się z Tobą - pieniądze to tylko proteza naturalnej, genetycznej atrakcyjności. A jak ktoś jest "genetycznie" atrakcyjny to ma powodzenie już jako nastolatek, choćby potrafił walnąć kibla nawet w zawodówce.
                    • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 23:14
                      Tu się muszę z Tobą zgodzić jeśli chodzi o facetów to z góry jest im przypisane, że to oni mają zdobywać i takiemu niezbyt atrakcyjnemu może być trudno.
                      Jeśli byłabym brzydka starałabym się to nadrobić w inny sposób właśnie, nie koniecznie kasą, gdyż na dłuższą metę materialistka nie jest dobrym wyjściem. Dziewczyna ma kochać Ciebie, a nie Twoje pieniądze. Co jeśli kasa się skończy? Takie to można wyrywać, ale tylko na raz góra dwa... Lepszym rozwiązaniem było by zadbać o siebie jeszcze bardziej, jakaś siłownia właśnie...
                      • wheels.of.steel Re: Kolejny ksiądz 09.10.15, 20:49
                        Kasa może jednak imponować i świadczyć o zaradności, pracowitości i samodyscyplinie. Niemniej jednak myślę, że matka natura jest bezwzględna i osoba na maksa podrasowana siłownią czy chirurgią plastyczna, a z natury niezbyt atrakcyjna i tak nie będzie miała powodzenia. Instynkt to instynkt. Napisałem zresztą wyżej AntyKacapowi, co uważam za "genetyczną" atrakcyjność.
                        • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 09.10.15, 22:34
                          A ja jednak jestem zdania, że każda potwora znajdzie swego amatora wink
            • feel_good_inc Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 08:47
              antyk-acp20 napisał(a):
              > Nie jestem bogaty

              FTFY
      • tak_to_nowy_nick Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 18:31
        Rosa, twoja pasja w tropieniu kto jaki miał wcześniej nick jest fascynująca. Gdybyś tak choć promil tego zaangażowania włożyła w to żeby wypowiedzieć się merytorycznie na temat wątku, który zaśmiecasz...
        • salinas Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 18:41
          > wypowiedzieć się mery
          > torycznie na temat wątku, który zaśmiecasz..

          Ojtam , ojtam. Przyganiał kocioł garnkowi. A merytorycznie to zbyt wielkie słowo do tej pseudo- dyskusji na temat, który może tylko fascynować i jarać tych, co swojego życia seksualnego nie mają. Idźta i ugotujta dziecią zópy , albo cóś tongue_out
          • salinas Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 18:42
            O pardą, ógotójta tongue_out
            • singut Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:49
              no właśnie. bo się nie zgadzało.
    • lusitania2 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:34
      Gratulacje dla pana księdza i mamusi!. Życzymy rodzinie pomyślności na dalszej drodze życia.
      • singut Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:48
        a mamusię zapraszamy na emamę.
        może się żalić tu na ojca dziecka bo pewnie po życiu w zakonie to wielu rzeczy dopiero go nauczyć musi.
        na początek proponuję go zatrudniać do nocnego wstawania do dziecka, wszak przyzwyczajony jest wstawać na modły w środku nocy, to mamusia pospać może wink
        • rosapulchra-0 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 19:50
          A niech wstaje, tyle że będzie miał problem z podaniem cyca niemowlakowi wink No chyba że mamusiowy cyc elastyczny odpowiednio będzie wink
        • cydrowa Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 22:55
          A, swego czasu jedna zona ksiedza baaaardzo aktywna ematka byla. tongue_out
          Choc wspolnych dzieci nie mieli.
    • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 22:53
      Zawsze uważałam, że powinniśmy mieć pastorów, aby mogli normalnie rodziny zakładać. Może by wtedy nie było tyle afer z księżmi w roli głównej.
      A przyszłemu tatusiowi gratulacje smile
      • srebrnarybka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 14:54
        a z żonatymi mężczyznami nie ma skandali seksualnych?
        • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 17:36
          Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie inaczej brzmi, że żonaty zrobił kochance dziecko niż ksiądz w celibacie...
          Chodzi mi o to, że mogąc normalnie rodziny zakładać mieli by mniej pokus, przecież ksiądz też facet i potrzeby swoje zapewne ma, więc mając żonkę, może by nie było tyle afer seksualnych z księżmi, molestowań itd.
          Mój mąż zawsze powtarza, że nie tylko od garów ksiądz ma gosposię big_grin
          • srebrnarybka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 23:25
            Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie inaczej brzmi, że żonaty zrobił kochance
            > dziecko niż ksiądz w celibacie

            I tu i tu jest złamanie przyrzeczenia. Oczywiście od księdza wymaga się więcej, niż od świeckiego, bo powinien być autorytetem, przykładem ble ble, ale gdyby żonaty ksiądz zrobił kochance dziecko, a to przecież by się zdarzało, to zgorszenie byłoby jeszcze większe, bo nie dość, że złamał przyrzeczenie, a jeszcze na dodatek ksiądz, taki, co miał innych nauczać, jak żyć.

            Oczywiście celibat jest sprawą dyskusyjną. Nie jest dogmatem wiary, ale rozporządzeniem organizacyjnym, więc Kościół może go znieść. Jak dla mnie jednak argumentem nie są skandale seksualne, bo te zdarzają się i żonatym (a byłoby jeszcze więcej możliwości, jakby wikary uwiódł proboszczową, albo proboszczowa puściła się z organistą) ale przede wszystkim oderwanie księży od życia. Skoro nie mają rodzin, nie wszystkie problemy rodzin rozumieją. Z drugiej strony jako nieposiadający rodzin są bardziej dyspozycyjni: jakby mieli rodziny, byłby problem z przeniesieniem księdza z parafii na parafię, bo żona nie znajdzie pracy w nowym miejscu, albo dzieciom będzie źle niewygodnie dojeżdżać do szkoły. Rzecz do dyskusji i sądzę, że księża jednak wiedzą to lepiej.
            • angeika89 Re: Kolejny ksiądz 09.10.15, 00:25
              W sumie masz rację, tak źle i tak nie dobrze, zawsze będzie jakieś ale...
              Niemniej jednak uważam, że celibatu nie powinno być, a ksiądz, czy zakonnica uczący mnie jak żyć w rodzinie, jak wybaczać, czy jak wychowywać dzieci sami powinni tego zaznać, aby na własnych doświadczeniach mogli nauczać.
              Pamiętam jak na naukach przedślubnych zakonnica tłumaczyła nam jak zrobić dziecko, jak liczyć cykle, czy jak przygotować się do bycia rodzicami...
              Jak ktoś w żyjący w celibacie ma mnie uczyć takich rzeczy (nie potrzebowałam tej wiedzy, ale fakt jest faktem). Przecież to jest nie tylko nie wiarygodne, ale wręcz śmieszne.
              Jestem osobą wierzącą, ale zawsze powtarzałam, że w całe nasze kler nie wierzę...
    • aandzia43 Re: Kolejny ksiądz 07.10.15, 23:58
      Chwileczkę: zakonnik, osoba wybierająca życie konsekrowane wspólnotowe, z definicji poświęca się m.in. wspólnocie, więc nie.rodzinie. Albo, albo. Zakony były złożone z ludzi nieżonatych i niezamężnych zawsze, obok funkcjonowali sobie żeniący się księża-kapłani. Tak jest dziś w prawosławiu. Pan z artykułu jest/był zakonnikiem, więc do kogo te pretensje?
    • default Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 08:40
      Mnie tylko zastanawia ten zwrot: " powodem zaistniałej sytuacji jest poczęte przez niego dziecko". Hm, czyli sam fakt złamania celibatu nie ma takiego znaczenia, wszystko przez to, że to dziecko się przyplątało...
      • babunia_wygodka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 10:29
        default napisała:

        > Mnie tylko zastanawia ten zwrot: " powodem zaistniałej sytuacji jest poczęte pr
        > zez niego dziecko". Hm, czyli sam fakt złamania celibatu nie ma takiego znaczen
        > ia, wszystko przez to, że to dziecko się przyplątało...

        Ucznia ze szkoły tez wywalają nie od razu za podstawienie nogi koledze, tylko raczej za umyślne tejże złamanie. Po prostu w któryms momencie następuje przegięcie pały.
        • default Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 10:32
          Raczej nietrafiona analogia... Ucznia wywalą za uporczywe podstawianie nogi kolegom, nawet jeśli żadna noga nie zostanie złamana, tu - jak można by wnioskować - ustawiczne uprawianie seksu, byle po kryjomu i bez "efektów ubocznych" jest OK.
          • babunia_wygodka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 11:09
            default napisała:

            > Raczej nietrafiona analogia... Ucznia wywalą za uporczywe podstawianie nogi kol
            > egom, nawet jeśli żadna noga nie zostanie złamana, tu - jak można by wnioskować
            > - ustawiczne uprawianie seksu, byle po kryjomu i bez "efektów ubocznych" jest
            > OK.

            Dobra, niech Ci będzie, wszelkie analogie nie dowodzące że Kościół jest obłudny, dulski i łohidny są nietrafione. Wygrałaś.
            • default Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 11:34
              babunia_wygodka napisała:

              > wszelkie analogie nie dowodzące że Kościół jest obłudny
              > , dulski i łohidny

              Ale tego nie trzeba dowodzić, to widać na pierwszy rzut oka.
        • srebrnarybka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 23:33
          taka jest natura seksu, że na ogół nie uprawia się go publicznie, tylko kameralnie, i to nie tylko wtedy, kiedy trzeba się ukrywać przed przełożonymi. W całkiem legalnym katolickim małżeństwie małżonkowie też na ogół nie baraszkują publicznie. Stąd też złamanie celibatu przez księdza często nie wychodzi na jaw. Nie jest tak, że jak ksiądz wyszedł z klasztoru w celu zbożnym, a ostatecznie wylądował w łóżku (pewnie raczej na jakiejś kanapie) z wolontariuszką, z którą ten cel zbożny miał realizować, to jak wrócił do klasztoru, od razu miał na czole napisane, że podczas wyjścia miał stosunek seksualny. Stąd przełożeni wiedzieć nie muszą. Gdyby się to zdarzyło raz, można się wyspowiadać i postanowić, że się podwójnego życia prowadzić nie będzie. Ale skoro pojawiło się dziecko, to pojawiła się i odpowiedzialność za owo dziecko. Nie da się być uczciwie ojcem rodziny i zakonnikiem, przeto delikwent sam zgłosi się do władz zakonnych o zwolnienie ze ślubów.
      • anorektycznazdzira Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 21:13
        Ze zlamania by się wyspowiadał, zdrowasiek czy czego by tam kazali poklepał i by bylo posprawie.
        Jest dziecko- nie da się tak. W sumie to oceniam pozytywnie, że gość chce wziąć odpowiedzialność za ten fakt. Ewentualne naruszenie celibatu mi na prawdę lotto, może się nawet nie spowiadac z tego, jak dla mnie, bo ma to dla mnie znaczenie drugo- jeśli nie trzeciorzędne. Ale już olanie=zrobienie wielkiej krzywdy własnemu dziecku, to by była inna sprawa. No a nie brakuje "pobożnych", których "głęboka pobożność" zatrzymuje przy kościele i poświęcają w tym celu, taki pryszcz: dziecko.
        Tak więc u mnie pan ma lajka.
    • srebrnarybka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 09:57
      i czy GW, Wprost, Newsweek będą teraz prosiły go o wywiady? Czy zostanie z nim nakręcony film? Czy będzie miał międzynarodową konferencję prasową? Czy będzie się fotografował z narzeczoną i przytulał przed kamerą? Czy wszystkie pisma zrobią jej sesję ciążową podobną do tych robionych aktorkom na Pudelku? Czy napisze książkę, która sprzeda się w wielu milionach egzemplarzy na świecie?
      A te pełne hipokryzji władze Kościoła zamiast kryć wypadek przy pracy od razu wydalają go z zakonu i kapłaństwa. A przecież wiadomo, że wszyscy księża mają kochanki, kochanków i gwałcą dzieci i że jest to część misji Kościoła, a odbywa się to w czasie nabożeństw. A te naiwne władze salezjanów zachowują się tak, jakby o tym nie wiedziały i karzą księdza wydalaniem ze stanu kapłańskiego. Coś tu nie halo?
      • solaris31 Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 10:17
        sam wystąpił i poprosił o "wydalenie" z zakonu. chce żyć z kobietą i wychowywać dziecko.
      • araceli Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 11:06
        srebrnarybka napisała:
        > A te pełne hipokryzji władze Kościoła zamiast kryć wypadek przy pracy
        > od razu wydalają go z zakonu i kapłaństwa.

        Nie wydalają - sam odszedł. I wcale nie musiał - jak tłumaczyła Twoja współwyznawczyni w poprzednim wątku - ksiądz z zaciążoną kochanką ma WYBÓR - zostać czy odejść. Mógł wypiąć się na dziecko - na szczęście tego nie zrobił.
        • srebrnarybka Re: Kolejny ksiądz 08.10.15, 13:59
          jest dla mnie dużo sympatyczniejszą postacią, niż Charamsa. Wziął na klatę konsekwencje złamanie przyrzeczeń, nie robi z siebie pajaca ani celebryty, nie prowadził przez 18 lat podwójnego życia, tylko zgłosił się sam do władz zakonnych i nie m pretensji do całego świata o to, że nie sprostał dobrowolnie przyjętym zobowiązaniom.
          Niemniej jednak, mimo, że już nie sprawuje mszy, trwa procedura wydalania go z kapłaństwa, chociaż jemu ona już nie potrzebna. Jakoś tak dziwnie zachowują się te pełne hipokryzji władze kościelne.
          No ale tego, znacznie bardziej, niż krętacz Charamsa, pozytywnego przypadku jakoś specjalnie się nie nagłaśnia, bo nie nadaje się do przywalenia Kościołowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka