Dodaj do ulubionych

zachowek..

25.10.15, 13:53
Czy upomialybyscie sie o zachowek od ojca dziecka, któremu zmarła matka. Mieszkania jest przepisane na dziecko, ja jestem z tym dzieckiem współwłaścicielem (prawnie nalezy mi sie zachowek, gdyz to moja babcia przepisala mieszkanie na prawnuka).
Nie wiem, czy miałby znaczenie dla Was fakt, ze matka dziecka przepuściła przed smiercia duzo pieniedzy i ponaciągała ludzi.
Czy miałybyście sumienie upominać sie o zachowek, czy patrzyłybyście jedynie na swoja wygodna pozycje.
Obserwuj wątek
    • silenta Re: zachowek.. 25.10.15, 13:59
      Chyba musisz to rozrysować. Ja w każdym razie niewiele rozumiem. Opisz jeszcze raz. Jesteś ojcem? Siostrą ojca, która się zastanawia, czy występować od niego o zachowek?
      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:03
        Osoba zmarla byla moja cioteczna siostra.
        Obecnie nie mam kontaktu ani z dzieckiem zmarlej ani jego ojcem.
    • thea19 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:02
      to jestes wspolwlascicielem czy babcia przepisala na prawnuka?
      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:06
        jestem wspolwlasciecielem, gdyz czesc mieszkania należało do moich zmarlych rodzicow, Babcia swoja czesc 3/4 mieszkania przepisala na prawnuka (zaznacze ze ja tez mam dzieci)
        • thea19 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:09
          a ile dzieci miala babcia?
          • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:16
            Babcia miala 2 dzieci, (obydwoje nie zyja) zmarla tez wnuczka. Z zyjacych zostalam tylko ja (jedyna wnuczka) i prawnuki (czyli moje dzieci i zmarlej). Jednym slowem jestem wspolwlascicielem z nieletnim.
            Wiem, ze zachowek mi sie nalezy tylko pytanie czy mialybyscie sumienie dopominac sie od dziecka, ktore i tak zostalo skrzydzone przez los?
            Czy brałybyście pod uwage fakt, ze przez jego matke zostali krzywdzeni ludzie ?
            Mnie sie nie przelewa mam kredyt, ale nie mam tez najgorzej, choc pieniadze na wyksztalcenie dzieci by sie przydaly.
            • natalie_rushman Re: zachowek.. 25.10.15, 18:46
              Ale co mają do rzeczy postronni ludzie krzywdzeni przez matkę?
              Czy też ta matka powyciągała pieniądze od Ciebie lub Twoich dzieci?
              • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 18:57
                tez..
        • makahopsa Re: zachowek.. 25.10.15, 14:11
          zachowek po babci się należy jak najbardziej, ale że po kuzynce - to pierwsze słyszę.
          • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:20
            oczywiscie chodzi o zachowek po babci. Moja Babcia przepisala swoja czesc prawnukowi (dziecku jej zmarlej wnuczce)
            Ale czy bys sie dopominala od sieroty?
            • araceli Re: zachowek.. 25.10.15, 14:23
              Babcia przepisała swoją część spadku po sobie?Jesteś jedyną z żyjących spadkobierców a pytasz się o zachowek?
              • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:27
                Tak, babcia przepisala swoja czesc w testamencie na prawnuka. Jestem jedyna z zyjacych spadkobiercow..
                Pytam, CZY MIALYBYSCIE SUMIENIE upominac sie o zachowek od dziecka ktore nie ma matki (polsierota).
                Bo to ze mi sie zachowek nalezy to ja wiem
                • makahopsa Re: zachowek.. 25.10.15, 14:30
                  jedyną? a prawnuczęta?
    • taje Re: zachowek.. 25.10.15, 14:27
      Jeżeli babcia jeszcze żyje to nie ma mowy o żadnym zachowku. Kwestia zachowku dla Ciebie powstanie ewentualnie po śmierci babci. Rozumiem, że "przepisanie" przez babcię udziału w mieszkaniu na dziecko Twojej siostry ciotecznej nastąpiło drogą darowizny?
      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:30
        ja pisze czysto hipotetycznie, darowizny nie bylo jest testament. Wiadomo, ze zachowek po smierci Babci, ale czy upominałybyście sie od sieroty ?
        • makahopsa Re: zachowek.. 25.10.15, 14:32
          tak, ja bym się upomniała, chociażby dla swoich dzieci.
        • ola_dom Re: zachowek.. 25.10.15, 14:33
          alania1 napisała:

          > ale czy upominałybyście sie od sieroty ?

          A czy sierota ma z czego zapłacić?
          • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 14:35
            sierota dostaje mieszkanie, ktore mozna sprzedac i kupic mniejsze
            • ola_dom Re: zachowek.. 25.10.15, 14:41
              alania1 napisała:

              > sierota dostaje mieszkanie, ktore mozna sprzedac i kupic mniejsze

              Czy to jest mieszkanie, w którym całe życie mieszkała?
              • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 15:00
                A co za różnica.
                Sorry, ale mieszkanie nie kosztuje 1000zł, tylko kilkaset tysięcy, Ta część, która należy do autorki plus zachowek, to kilkadziesiąt tysięcy, trochę za dużo, żeby robić komuś prezent. Tym bardziej, że autorka ma własne dzieci, które też będą chciały gdzieś mieszkać jak dorosną.
                • ola_dom Re: zachowek.. 25.10.15, 15:06
                  kota_marcowa napisała:

                  > A co za różnica.

                  Dla mnie różnica, piszę z rodzinnego doświadczenia.
                  Poza tym - można się upomnieć o swoją część niekoniecznie od razu po pogrzebie.
                  • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 15:18
                    >
                    > Dla mnie różnica,

                    No ja nie jestem tak bogata, żeby robić tego typu prezenty.

                    > Poza tym - można się upomnieć o swoją część niekoniecznie od razu po pogrzebie.
                    >
                    Tego najbardziej nienawidzę, takiego grania na czyichś emocjach i wyrzutach sumienia. I potem ktoś się boi upomnieć o zwrot pożyczki, no bo jak to tak, nasłać komornika na samotną matkę, czy o własne pieniądze, bo od sieroty nie wypada.

                    Nie no, lepiej własnym dzieciom od ust odjąć, tylko żeby kogoś nie urazić.

                    • kropkacom Re: zachowek.. 25.10.15, 16:05
                      Ona nic nie odejmuje własnym dzieciom. Niby jak?
                      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 16:47
                        ale tez nic nie daje, a mogłabym np przeznaczyć na edukacje, a tym samym odejmuje bo możne mnie nie być stac na nauke ktora nie jest tania.
                        • kropkacom Re: zachowek.. 25.10.15, 17:20
                          Nic nie dajesz? Jesteś pewna? To sformowanie jest tak samo kłopotliwe jak to koty. Prawda? Poza tym, to ty masz problem. Nie ja. Nie kota. Nie masz problemu? To walcz.
                        • natalie_rushman Re: zachowek.. 25.10.15, 18:49
                          Nauka w Polsce jest ponoć bezpłatna wink.
                          Zawsze mnie zdumiewa to przeznaczanie sporych, podkreślam sporych środków na edukację - o ile dzieci nie chodzą do prywatnych szkół z wysokim czesnym albo na bardzo snobistyczne i drogie zajęcia sportowe.
                          Bo tak normalnie, to przeciętna rodzina jest w stanie kupić dziecku potrzebną wyprawkę co roku i opłacić szkolne składki...
                          • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 18:53
                            a dlaczego ma nie uczyc sie jezyka obcego za granica i nie chodzic na dodatkowe zajecia? bo Kowalski nie chodzi? pieniadze sa po to aby poprawic sobie jakosc zycia i start dzieci w doroslosc, nie kazdy jest zdolny aby konczyc panstowe uczelnie
                          • iwoniaw Re: zachowek.. 25.10.15, 22:36
                            Cytat Zawsze mnie zdumiewa to przeznaczanie sporych, podkreślam sporych środków na ed
                            > ukację - o ile dzieci nie chodzą do prywatnych szkół z wysokim czesnym albo na
                            > bardzo snobistyczne i drogie zajęcia sportowe.


                            Nie każdy mieszka w mieście akademickim, gdzie dziecko może nadal mieszkać i jadać w domu rodzinnym studiując np. medycynę (czy inny czasochłonny kierunek utrudniający zarobkowanie) - w tym kontekście pieniędzy na edukację wyglądają trochę inaczej niż chęć opłacenia angielskiego raz w tygodniu dziecku w podstawówce.
              • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 15:14
                nie jest to mieszkanie w ktorym mieszkal, ale w chwili obecnej jest to jedynie mieszkanie jakie ma, bo matka (zmarla) przepuscila (na swoje "interesy") mieszkanie-nie ma senu wdawac sie w szczegoly. Natomias jedyne mieszkanie ktore ma
                • ola_dom Re: zachowek.. 25.10.15, 15:52
                  alania1 napisała:

                  > Natomias jedyne mieszkanie ktore ma

                  Pisałaś, że to osoba nieletnia?
                  Ja nie spieszyłabym się z odzyskiwaniem swojej części.
                  No chyba, że nieletnia mieszka z ojcem, a to mieszkanie to nie jest jedyne miejsce, w którym może mieszkać.
                  To złożona sytuacja, nie zazdroszczę i rozumiem wahanie.
                  • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 16:57
                    Tak masz racje, nie należało by sie śpieszyć z odzyskiwaniem nawet tej czescie po rodzicach, tylko nie z kazdym sie da..... Problem polega na tym, ze ojciec dziecka moze zadluzyc to mieszkanie, nie ma stalej pracy, jedno mieszkanie jest juz zajęte przez komornika (z ta roznica ze tamto bylo na kredyt), a ja sie boje i najchetniej znioslabym współwłasność jak najszybciej.
                    • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 17:12
                      Pamiętaj, że gdy zadłuży mieszkanie, którego jesteś współwłaścicielem (np nie płacąc czynszu, rachunków itp), to komornik będzie ściągał zadłużenie od ciebie, bo w pierwszej kolejności pójdzie do tego, kto ma. Potem, ty możesz sobie próbować wydrzeć od współwłaściciela. Tak przynajmniej tłumaczył adwokat, jak przeprowadzaliśmy sprawę spadkową po babci mojego m.

                      Więc tak czy siak, w twoim interesie leży jak najszybciej tą sprawę załatwić.
                      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 17:31
                        czy z zachowkiem czy bez czuje, ze bede przez nich w czarnej d...e.
                        Ojciec dziecka jest na tyle niezorganizowana i niezaradna osoba, ze podejrzewam, iz nawet nie wniesie do sadu sprawy o stwierdzenie nabycia spadku przez małoletniego.
                        • ola_dom Re: zachowek.. 25.10.15, 19:10
                          alania1 napisała:

                          > czy z zachowkiem czy bez czuje, ze bede przez nich w czarnej d...e.

                          Alania, ta sprawa okazuje się być bardzo złożona, bardziej niż zwykle takie sprawy bywają, wszystkie informacje i składowe są w niej istotne, ale Ty je cedzisz po kawalątku w każdym poście.
                          A one bardzo zmieniają ogląd sytuacji, każda jedna taka informacja.
                          Trudno jakkolwiek się odnieść znając maleńki wycinek.
                          Rozumiem doskonale, że nie chcesz zdradzać delikatnych szczegółów, ale nie za bardzo można coś sensownie doradzić, ustosunkować się, znając tylko drobiazgi z tego, co naprawdę jest.

                          Obiektywnie - należy Ci się, zgłaszaj się.
                          Subiektywnie - sama musisz ocenić.
    • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 14:33
      Tak, oczekiwałabym, że mnie spłacą z mojej części mieszkania i ewentualnego zachowku.
    • catinka1 Re: zachowek.. 25.10.15, 15:46
      babcia zapisała, babcia mogła, taka była jej wola. Uważam występowanie o zachowek za delikatnie mówiąc nie w porządku szczególnie w przypadku istnienia testamentu. Ale zgodnie z obowiązującym prawem masz jak najbardziej prawo wystąpić o niego. Co innego część, która należy Ci się zgodnie z prawem - tego bym żądała.
      • sasanka4321 Re: zachowek.. 25.10.15, 15:54
        > zachowek [...] zgodnie z obowiązującym prawem masz jak najbardziej prawo wystąpić o
        > niego. Co innego część, która należy Ci się zgodnie z prawem - tego bym żądała
        > .

        Nie to zebym byla zwolennikiem zachowkow, ale nie widze sensu w Twojej wypowiedzi.
      • alania1 Re: zachowek.. 25.10.15, 16:43
        Ale o zachowek mozna sie upominac jedynie w przypadku testamentu, w przeciwnym wypadku byloby dziedziczenie ustawowe i wtedy ja bym otrzymala polowe, a polowe nieletni.
        • aqua48 Re: zachowek.. 25.10.15, 18:11
          Jak najbardziej upominałabym się o zachowek jeśli jest należny - dla moich dzieci. I nie ma znaczenia czy od nieletniego, sieroty, kulawego czy bezzębnego. Sumienie tu nie ma nic do rzeczy. W przypadku współwłasności nieruchomości i możliwości zadłużenia jej przez ojca właściciela tym bardziej należy dążyć do rozwiązania sprawy jak najszybciej.
        • silenta Re: zachowek.. 25.10.15, 18:21
          Hm. Jak tak czytam, to co piszesz, to wydaje mi się, że nawet jakbyś sądownie ten zachowek wywalczyła, to realnie masz marne szanse, żeby go wyegzekwować od takiego tatusia niezaradnego i zadłużonego (oficjalnie od jego syna). A przez to, że i tak jesteś współwłaścicielem części to będziesz w czarnej dupie. I tak w dalszej perspektywie to korzystniej byłoby Ci się paradoksalnie zrzec na korzyść sierotki wszystkiego, żeby tylko oficjalnie nie mieć z nimi żadnej wspólnoty bo inaczej to tylko będziesz spłacać zadłużenia nieruchomości. Bo żeby spłacili Twoją część chyba marne szanse.
          • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 18:24
            Wcale nie, sąd może zarządzić sprzedaż nieruchomości. Wtedy podział kasy i do widzenia, każdy idzie w swoją stronę.
            Autorka powinna iść po poradę do prawnika, a nie pytać na forum, koszt takiej porady niewielki 100-200 zł, a chyba warto.
            • silenta Re: zachowek.. 25.10.15, 18:28
              Chyba, że tak. Ale jak zarządzi sprzedaż, a z części dziecka nie starczy na inny lokal? Co zrobi sąd jak dziecko byłoby bezdomne po takiej sprzedaży? A jak ojciec nie będzie się chciał wyprowadzić z dzieckiem, to co, eksmisja?
              • kota_marcowa Re: zachowek.. 25.10.15, 18:32
                No toteż dlatego napisałam, że z takimi pytaniami powinna iść do prawnika smile
            • iwoniaw Ale ona przecież nie pyta o kwestie prawne 25.10.15, 22:38
              tylko o to, czy mając prawo do zachowku upominałybyście się o niego od nieletniego.
    • mlodyniedowziecia Re: zachowek.. 25.10.15, 19:46
      Jeżeli babcia (sporządzająca testament) jeszcze żyje to problem może rozwiązać się sam - dziecko-półsierota przestanie być dzieckiem w chwili realizacji testamentu i wtedy przestaniesz mieć skrupuły.
      Pamiętaj, że na zachowek zalicza się różne darowizny od testatora dla uprawnionego do zachowku. Czy na pewno nic nie dostałaś od babci?
      Po drugie zachowek to kwota pieniężna, nie udział w mieszkaniu. Jak wyegzekwujesz je od zobowiązanego? Czy masz jakąkolwiek koncepcję?
      Warto może znieść współwłasność mieszkania z babcią za jej życia. Podpisać umowę, że ją spłacisz z jej udziału, a ona kupi temu dziecku inne mieszkanie, tylko dla niego.


      • alania1 Re: zachowek.. 28.10.15, 12:52
        Nie ma szans aby z babcia zalatwic cokolwiek, ma prawie 100lat. Zachowek to jedynie po sprzedazy mieszkania moga mi zaplacic, a do tego daleka droga. Natomiast nie wyobrazam sobie faktu, ze ja jako wspolwlasciciel bede obarczona tym mieszkaniem przez np 10 lat (bo dziecko jest male). Oby babcia zyla jak najdluzej..i jeszcze bede miala problemy z wegzekwowaniem swojej czesci po rodzicach
      • alania1 Re: zachowek.. 28.10.15, 12:54
        Koncepcja jedyna na poczatek to wpoisac sie do KW i zrobic dzial spadku, ale nie teraz tylko chyba po smierci babci,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka