Kupiłam hennę! I zamierzam nią ufarbować włosy. Nigdy w życiu tego nie robiłam, więc mam 1000 pytań - czy któraś z doświadczonych mogłaby mi pomóc?
1. Kupiłam hennę Khadi, 100g. Czy do farbowania bardzo gęstych i grubych, ale niezbyt długich (tak do pół szyi) włosów potrzebuję całość, czy może połowę opakowania? I ile do tego cytryny? Włosy mam naturalnie bardzo ciemne, w kolorze ciemnej czekolady, z pojedynczymi białymi na przedziałku.
2. Czy muszę mieć szczoteczkę, a jeśli tak, to jaką? Czy może lepiej nakładać dłońmi (w rękawiczkach)?
3. Czy muszę mieć czepek plastikowy? Mam kilka starych ręczników, więc to, że się pobrudzą, to nie problem.
4. Ciepłe miejsce do odstawienia papki to np. kuchnia, czy bardziej na włączony kaloryfer?
5. Czy macie jakieś jeszcze dobre rady?
Jeśli pytania są głupie, to wybaczcie - tak jak pisałam, w życiu nie stosowałam nawet szamponu koloryzującego.
Z góry dziękuję.