viridiana73 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 17:22 Sprzątamy generalnie na początku grudnia. Jak się samotrzeć do tego zabiorę, to nawet nie padam na pysk. Oczywiście ja jestem kierownikiem organizacyjnym, panowie "pomagają" Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 17:36 Czyli jak będą brudne okna to świąt nie będzie? Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 17:40 Mada, jak nic jestes animatorem dyskusji z GW)) Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 17:59 Wcale. Nie sprzątam, bo nie muszę. I nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:02 u mnie nie ma czegoś takiego jak porządki świąteczne. mam pralkę, odkurzacz, zmywarkę,itd. i sprzątam na bieżąco. okna również myję dość regularnie, bo raz w miesiącu, a nie od święta. porządki w szafie- podczas zmian sezonu. no dobra, tak bardziej dokładnie sprzątam z okazji malowania, odświeżania, czy przestawiania mebli. aktualnie szykuję się do takiego liftingu w biurze oraz w przedpokoju, po wszystkim tak dokładniej posprzątam te pomieszczenia. ale czy to nastąpi prze świetami, czy zaraz po- to zobaczymy, jak się wyrobię z pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:11 a ty samotna jesteś? Nie masz meża/partnera do pomocy? Gdybym sama musiała wszystko robić to by mnie też coś trafiło. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:19 Święta spędzamy u rodziców, ale tak czy inaczej, żadne z nas jeszcze nie oszalało na tyle, żeby myć okna zimą. Mama normalnie odkurzy półki i podłogę, umyje łazienki i pewnie zaolejuje podłogę w salonie. I tyle. Ja u siebie się nie będę wysilać, bo po pierwsze, i tak nas nie będzie, a po drugie, jestem w ósmym miesiącu ciąży i mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:55 Zimą? Okno na taras miałam usiane odciskami dłoni syna, więc dziś w wolnej chwili wyskoczyłam je umyć jak stałam, czyli w japonkach i koszulce. Było tak ciepło, że przy okazji umyłam kilka innych (pani sprzątająca będzie rozczarowana). Święta, od kilku lat, lubię za porządki, wychowałem się w domu, gdzie starcie kurzy wystarczyło, nikt nie miał parcia na"co ludzie powiedzą". Ponieważ dla mnie to nie jest przeżycie duchowe, cieszę się z motywacji do sprzątania Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 22:42 Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie zdecydowanie jest za zimno na japonki. W dzień jakieś 5-7 stopni, ciepło jak an grudzień, ale jednak w japonkach nie biegam. Okna zostaną brudne, bo ja ich na pewno nie będę myła, a mąż ma chore zatoki, więc go też nie będę gonić. Trudno Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Swiateczne porzadki 11.12.15, 07:56 U mnie podobna temperatura, ale słońce i zero wiatru. Ja sama śmiałam się z sytuacji, bo przecież wcale nie planowałam mycia okien w japonkach. Wyskoczyłam tylko zetrzeć te odciski łapek, ale było tak wiosenne, że z rozpędu umyłam kilka okien Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:21 Ja na pewno się nie wyrobię, więc nawet nie będę próbowała. Poza tym kilka lat temu odkryłam, że w naszym przypadku bardziej sprawdzają się porządki POświąteczne Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:32 Dla mnie porządki świąteczne to abstrakcja. Sprzątamy cały rok i nic ekstra w sprzątaniu przed świętami się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 18:57 wcale nie ida, bo ich nie robie. dom ogarniam, ale nie jakos specjalnie bardziej. w ostatnich dniach listopada wykorzystalam ladna pogoda i pomylam wszystkie okna. teraz jest szaro, buro, mgla albo deszcz i nie mam najmniejszego zamiaru myc okien predzej niz wiosna. wieksze porzadki staram sie robic przynajmniej raz na tydzien, wiec nie wiem po co mialabym jeszcze cos wiecej sprzatac, bo wlasciwie co? Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 19:14 W zeszłym roku na tydzień przed świętami mąż wpadł na pomysł remontu, rozwalił szafę wnękową, wszystko z 3-drzwiowej szafy wpakowaliśmy w kartony i ustawiliśmy w pokoju 'dziennym', wyciął dziurę w suficie (z karton-gipsu) i rozpoczął montowanie schodów. Wiesz, co miałam w każdym zakamarku mieszkania? KURZ, okropny kurz był wszędzie, no i pudła ze wszystkim Dziecko poskarżyło się na religii, że w tym roku nie będzie miało świąt, bo tata robi remont, mama jest na niego zła i nie ma gdzie postawić choinki Zdążyliśmy ogarnąć remont, posprzątać, umyć okna i wyprać firanki, a nawet ugotować i upiec wszystko, co potrzeba i choinka była. Tak że yyy - dasz radę Bardziej generalne porządki robię na wiosnę, bo i cieplej i bardziej się chce. Teraz okna od środka (całe myłam niedawno), firanki, kurze (z wysokości), omiatam pajęczyny, łazienka trochę dokładniej, kuchnia ... stroimy świątecznie co się da i spędzamy ostatnie 2 dni w kuchni na gotowaniu i pieczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Swiateczne porzadki 10.12.15, 19:47 Nijak, od wieków nie robię porządków "na święta". Mycie okien w zimie uważam za niepotrzebny masochizm tudzież totalny bezsens. Po pierwsze zaraz i tak się zasyfią, po drugie jak wracam to jest ciemno i nic nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Swiateczne porzadki 11.12.15, 08:42 Nie sprzątam specjalnie na święta, tylko to co zawsze - podłogi i łazienki. Okien w grudniu nie myje. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Swiateczne porzadki 11.12.15, 08:57 Ty się zdecyduj czy wydajesz kolację na kilkanaście osób i ogarniasz dom czy jedziesz jako bogata ciotka z walizkami prezentów do Polski na święta Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Swiateczne porzadki 11.12.15, 09:48 Muszę umyc okna. Nie dlatego, ze są święta tylko dlatego, ze są brudne. Nie znoszę tego, zawsze zostaja mi zacieki. Nie pomagają zadne magiczne sciereczki Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: Swiateczne porzadki 11.12.15, 10:33 my od lat na wielkie porządki wykorzystujemy okres między Świętami a Nowym Rokiem, co znacznie rozluźnia sytuację. w adwencie kompletujemy prezenty, planujemy kartę dań, obchodzimy urodziny, pieczemy ciasteczka i zaliczamy coroczne spotkania. potem te 3 dni się byczymy. i zaczynamy rekapitulację roku, podliczamy kasę, planujemy kolejną, płacimy roczne składki, sprzątamy i pozbywamy się balastu. między innymi dlatego że moje Starsze Dzieci przez cały grudzień mniej więcej co drugi dzień piszą duże sprawdziany dosłownie ze wszystkiego i musiałabym je zwolnić z pomocy a tak mają ferie i krzątają się z nami nawet chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś