konwalka 12.12.15, 11:25 dziewczyny z Finlandii (sa takie?), wypowiecie sie na temat zalinkowanego tekstu? przyznam, ze dla mnie opis brzmi jak bajka dziecisawazne.pl/10-roznic-pomiedzy-polskim-a-finskim-systemem-edukacji/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
najma78 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 11:35 Nie moge tego przeczytac bo strone zaslania jakas reklama a gdy probuje nacisnac x to tylko sie powieksza, przynajmniej na moim urzadzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba nie 12.12.15, 11:46 i tradycyjne zamordystyczne szkolnictwo daje większego kopa, niektórych zniechęcając do niego i zmuszając do szukania własnej drogi (jak Einsteina) a innych motywując. A jakieś tam testy to można sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 12:37 Jasne, bo najważniejsze jest, żeby dzieciak z podstawówki był wytresowany jak małpka do odtwarzania wiedzy na żądanie i popisywania się umiejętnościami. Koniecznie zapędzić dzieciaki do wyrobienia przewidzianej odgórnie normy, testować je w nieskończoność, traktować z buta i wmawiać rodzicom, że rosną im geniusze. Tylko jakoś dziwnym trafem polscy studenci, naukowcy, przedsiębiorcy nie są potem w stanie popisać się innowacją na szeroką skalę, dodajmy taką, która przyniosłaby temu przedsiębiorcy pieniądze - przynajmniej w tutejszych realiach. A niestresowani szkołą Finowie dorobili się np. na Nokii . Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 14:11 I sami te Nokie stworzyli i prowadzili. Sami rodowici Finowie po bezstresowej szkole To ze jakis koncern dziala w kraju nie znaczy że tworzyli go i prowadza ludzie danej narodowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 16:14 Przeczytaj o powstaniu koncernu Nokia choćby w Wikipedii i zobacz, że jednak udział Finów i fińskich producentów był jak najbardziej przeważający. Odpowiedz Link Zgłoś
beeranek Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 22:58 A teraz oprogramowuja to Polacy... Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 19.12.15, 19:08 120/120 Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 14:16 Niestresowani szkołą Finowie, tą Nokię zmarnowali i zaprzepaścili. Natomiast szkoła jest po to by właśnie także po to, by odtwarzać wiedzę na żądanie i popisywać się umiejętnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 16:18 Nie, szkoła powinna być po to, żeby z tej wiedzy korzystać, kiedy zajdzie taka potrzeba. Praktycznie korzystać, z zastosowaniem dla życia, pracy itp. Przy typowo encyklopedycznym sposobie nauczania sporą część informacji zapomina się dość szybko, jako, że nie są naprawdę do niczego potrzebne - a właściwie dlatego, że nie pokazano też sposobów ich zastosowania. Tak u mnie było z matematyką . W tej chwili przytomna pani profesor pokazuje nam, w jaki sposób wykorzystać np. różne funkcje do obliczania rozmaitych kosztów, także w życiu codziennym i powiem szczerze, że na długo to zapamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
hemp_plant Re: a mają wielkie osiągnięcia naukowe? bo chyba 12.12.15, 22:49 owszem, mają i to poważne- jeden z największych wskaźników innowacji- tylko to jest ważne a nie jakies testy Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: edukacja po finsku 12.12.15, 12:37 Kijowy trochę ten artykuł, przeczytałabym coś dłuższego i uzasadnienie do każdego punktu, a nie po kilka słów twierdzących, że Finlandia lepsza, bo... Jeden punkt się nie zgadza: niby w Finlandii obowiązek szkolny jest dla 7-latków, ale wcześniej dzieci chodzą na zajęcia przygotowujące do szkoły. 4-godziny dziennie, podczas których uczą się m.in. czytać i pisać. Niby to nieobowiązkowe, ale jednak ogromna większość dzieci na to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 13:05 Mnie najbardziej się podoba: darmowy posiłek dla wszystkich dzieci, darmowe pomoce szkolne, pozycja zawodu nauczyciela. A propos tych darmowych rzeczy (zwłaszcza posiłku) - myślę , że byłyby to lepiej wydane pieniądze niż "500 na dziecko". Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: edukacja po finsku 20.12.15, 05:57 Darmowe pomoce szkolne są w UK, dla potrzebujących również posiłki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: edukacja po finsku 20.12.15, 10:01 Nie darmowe bo płacą wszyscy, w podatkach. Darmowy posiłek ktoś musi ugotować więc trzeba mu zapłacić za pracę, musi składać się z różnych składników, które też nie rosną na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: edukacja po finsku 20.12.15, 21:21 kaz_nodzieja napisał(a): > Nie darmowe bo płacą wszyscy, w podatkach. Darmowy posiłek ktoś musi ugotować w > ięc trzeba mu zapłacić za pracę, musi składać się z różnych składników, które t > eż nie rosną na drzewie. Oczywiscie, ale korzystaja wszystkie dzieci, co jest duzym plusem. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: edukacja po finsku 20.12.15, 21:33 dla potrzebujących również posiłki Dla potrzebujących są tez w Polsce. Chodzi o to, żeby były dla wszystkich, zeby wszytskie dzieci usiadły to takiego samego posiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: edukacja po finsku 12.12.15, 14:29 Nie mam dzieci, nie wiem, jak teraz działa polski system edukacji ale też daleka jestem od kwitowania takich tekstów stwierdzeniem 'taaa, bo tam jest raj a w Polsce do d**y". Ale pewne rzeczy w tematach okołoszkolnych powtarzają się notorycznie i mnie trochę denerwują. 1. "Dzieci nie noszą mundurków a do nauczycieli zwracają się po imieniu" Argument najczęstszy i najbardziej absurdalny. Nie wiem, jak jest w Finlandii, w Hiszpanii na przykład po imieniu mówi się do wszystkich. Trochę dziwne byłoby zatem, gdyby dzieci do nauczycielki zwracały się "najjaśniejsza Pani Matko Nauczycielko". W Polsce do obcych mówi się "Pan, Pani", niezależnie od różnicy wieku. Odszczekam, jeśli dowiem się, że w Finlandii mówi się do obcych "Pan", a dzieci w szkole do nauczyciela zwracają się "hej, Lasse". Jedyne, co było wyjątkowo głupie w Polsce to mówienie w średniej szkole "Panie Profesorze" do wszystkich jak leci, z takim jednym mega zakompleksionym magistrem włącznie. 2. Czas spędzany w szkole jest krótki, uczniowie mają za to długie wakacje. Pomiędzy 7 a 14 rokiem życia fińskie dziecko spędza na zajęciach lekcyjnych przeciętnie 706 godzin rocznie (w Polsce 746). Średnia OEC to 850 godzin. Wakacje w sumie trwają tu 10-11 tygodni w roku. Pomyślmy: cały lipiec, cały sierpień, z tydzień czerwca, tydzień (czy więcej?) na Boże narodzenie, ferie zimowe dwa tygodnie. Wychodzi pewnie ze 14 tygodni, nie chce mi się sprawdzać. Dalej już OK. Podoba mi się najbardziej punkt 7, chociaż nigdy korków brać nie musiałam. Ale inni musieli i brali. Czasem u tych samych nauczycieli, z którymi mieli lekcje... Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: edukacja po finsku 12.12.15, 14:48 Mnie sie tez artykul nie otwiera ale w temacie, szczegolnie porownania szkoly polskiej (calkiem niezlej wszak!) i finskiej (prawie the best) polecam krotka acz dobrze napisana ksiazeczke, nie wiem czy dostepna po polsku, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 16:23 Mnie podoba się jedna z zasad: nieliczne klasy. Bo to coś bardzo niedobrego, gdy dzieci/młodzież są u upakowanych "dla oszczędności" klasach 30+. Uczyłam w klasie 18-osobowej, a najliczniejsza- 37 osób- to jak dzień i noc. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 16:33 W Afganistanie podobno nawet 300 uczniów w jednej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: edukacja po finsku 12.12.15, 16:49 joa66 napisała: > W Afganistanie podobno nawet 300 uczniów w jednej klasie. Moj maz jako zaproszony gosc-nauczyciel mial w klasie high school (15 i 16-latki) w Hangzhou 170+ uczniow na kazdej lekcji. On tam byl jako gosc przez 3 miesiace wiec "dal rade" ale sam byl zaskoczony, ze nikt sie nie buntuje (przyznal, ze umeczony byl bardzo po takich zajeciach a ma porownanie, bo bywa jako science volunteer lecturer w kanadyjskich high schools) i ze ... szkola ma w sumie fajne wyniki w nauczaniu a mlodziez jest chetna, zainteresowana, kreatywna. Nic nie jest czarno-biale, eh Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 16:57 Na poziomie podstawówki 300 uczniów to praktycznie brak edukacji. Przynajmniej w kontekście naszych oczekiwań w stosunku do zachowań "tambylców". Natomiast mój syn w wieku 16-19 lat miał doświaczenie lekcji tego samego przedmiotu, z tym samym nauczycielem, z uczniami tej samej klasy, w grupie 30 osobowej i 15 osobowej. Niebo i ziemia. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 17:01 I o tym, co piszesz, Joa, mówię: mówię o takim podmiotowym podejściu, o niebo łatwiej to w nielicznych klasach- co z tego, ze w tej klasie , o której pisała Bi_scotti 17--osobowej uczniowie byli uczący się i grzeczni, ale to zupełnie różny sposób pracy, o indywidualnym podejściu mowy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: edukacja po finsku 12.12.15, 17:10 No nie ma. Z tym, ze do tego dochodza kwestie kulturowe etc. a z nimi pytanie czy uczniowie tudziez ich rodzice oczekuja "indywidualnego podejscia" i czy zmieniajac structure szkoly/klasy faktycznie moznaby osiagnac lepsze wyniki bez jakichs znacznych obsow w innych aspektach. Jak wiadomo, nic nie ma samych plusow wiec ... Ja tak sobie tylko gdybam, bo my wszystkie tu zgromadzone jestesmy produktami szkol z malymi klasami w porownaniu z takimi Chinami czy Korea, wiec w sposob naturalny bedziemy bronic swojego systemu Wiec ja tez uwazam, ze klasa na 20 uczniow ma wiecej sensu niz klasa na 200 aczkolwiek znam doroslych ksztalconych i w takich, i w takich systemach, i tzw. product koncowy bywa jak najbardziej porownywalny juz jako successful professional BTW, zbyt male klasy (ponizej 15 uczniow) maja paradoksalnie wiecej wad niz klasy 50+, potrzebne jest to happy medium. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 17:57 znam doroslych ksztalconych i w takich, i w takich systemach, i tzw. product koncowy bywa jak najbardziej porownywalny juz jako successful professional Ilu z nich i jakim kosztem? (jeżeli mówimy o systemie azjatyckim) Oczywiście, że trzeba brać pod uwagę lokalne uwarunkowania, ale trudno mnie przekonać, że klasy 300 osobowe sa skutkiem uwarunkowan innych niż finansowe i/lub celowego ograniczenia dostępu do edukacji przez władze. Uwarunkowaniem jest np koedukacja i faktycznie należy się zastanawiac czy ewentualne wspieranie edukacji w takim np Afganistanie powinno uwzglednić lokalne uwarunkowania czy upierać się przy 100% zachodnim systemie. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: edukacja po finsku 12.12.15, 18:38 Ja do edukacji podchodze minimalistycznie tzn. uwazam, ze lepsza jakakolwiek niz zadna. Lepsze 3 klasy szkoly podstawowej w grupie 300 uczniow siedzacych na ziemi niz zero szkoly, lepsza chinska opcja "military style" niz te 3 klasy w grupie 300, lepsza gender-divided szkola z mniejszymi klasami w np. Colombia niz ta chinska co-ed ale wlasnie kompletnie bez "indywidualnego podejscia" etc. etc. etc. Jakie to jest to polskie przyslowie? Tak krawiec kraje, jak materii staje, tak? I przeciez nie chodzi tylko o same fundusze, choc one sa crucial, oczywiscie, ale tez wlasnie i o tradycje, zwyczaje, historie, oczekiwania rodzicow, spoleczenstwa ... Z drugiej strony, nie bardzo wiem jaka by miala byc ta "idealna szkola", do ktorej realizacji mielibysmy dazyc jako Obywatele Ziemi w kazdym jej zakatku. Szczerze mowiac, ja nie mam takiej wizji szczegolnie, ze jak wspomnialam wyzej, mam do czynienia z produktami roznych systemow szkolnych i tu sie czesto okazuje, ze fatalny zdawaloby sie system wypuszcza swietnie-wyksztalconych i wartosciowych pod kazdym wzgledem absolwentow a system oceniany powaszechnie jako dobry czy bardzo dobry wcale nie ma az tak porownywalnych sukcesow. Czyli o co nam chodzi? O dobra szkole czy o dobrze wyksztalconych graduates? Czy to idzie reka w reke, czy sie wyklucza? Jak to mierzyc i kiedy? Gdy uczniowie wciaz sie ucza? Gdy koncza szkole? Gdy juz pracuja 5 czy 10 lat? A moze w ogole liczyc tylko GDP danego kraju? Hmmm ... Jak tak moge bez konca z tymi pytaniami Im wiecej sie dowiaduje, tym mniej wiem na pewno, eh ... Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 18:39 Pytanie tylko, KTO z piszacych mieszka w Finlandii od przynajmniej 10 lat i ma dzieci w wieku szkolnym? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: edukacja po finsku 12.12.15, 19:41 aka10 napisała: > Pytanie tylko, KTO z piszacych mieszka w Finlandii od przynajmniej 10 lat i ma > dzieci w wieku szkolnym? Byla forumka Aniorek, pisala z Finlandii, nie pamietam czy miala dzieci a jesli tak to ile i w jakim wieku Moze sie odezwie i podzieli swoimi doswiadczeniami/obserwacjami/refleksjami, one can hope. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka4321 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 19:30 bi_scotti, czy moglabys moze jakis - jakikolwiek, jeden jedyny - post zakonczyc inaczej niz: "eh", "cheers", "life"? Ciekawa jestem, co by sie wtedy zmienilo... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: edukacja po finsku 12.12.15, 21:14 A dlaczego ma rezygnować ze swojego znaku firmowego? Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.anka2 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 21:26 > bi_scotti, czy moglabys moze jakis - jakikolwiek, jeden jedyny - post zakonczyc > inaczej niz: "eh", "cheers", "life"? Ciekawa jestem, co by sie wtedy zmienilo. Zakończenie by się zmieniło. Zasłoń sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mokka39 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 19:22 Nie wiem jak jest w Finlandii, ale myślę, ze podobnie, bo w Szwecji np. nauka jest wartością, bo wiadomo, że jesli skończysz dobrą szkołę/uczelnię, to będzie ci się dobrze wiodło finansowo w życiu. Nie ma czegoś takiego jak milion prywatnych studiów, które przyjmą każdego, więc przykładać się do nauki się opłaca. Za to w Polsce, kiedy uczeń ma świadomość, że prawie każdy półgłówek zda denną maturę z progiem 30% i każdy półgłówek może sobie iść na studia i je skończyć, to motywacja siada. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: edukacja po finsku 12.12.15, 20:04 mokka39 napisała: > Nie wiem jak jest w Finlandii, ale myślę, ze podobnie, bo w Szwecji np. nauka j > est wartością, bo wiadomo, że jesli skończysz dobrą szkołę/uczelnię, to będzie > ci się dobrze wiodło finansowo w życiu. Nie ma czegoś takiego jak milion prywat > nych studiów, które przyjmą każdego, więc przykładać się do nauki się opłaca. Z > a to w Polsce, kiedy uczeń ma świadomość, że prawie każdy półgłówek zda denną m > aturę z progiem 30% i każdy półgłówek może sobie iść na studia i je skończyć, t > o motywacja siada. W Szwecji ucza sie ci, ktorzy chca sie uczyc. Ludzie konczacy studia sa na prawde dobrzy w tym, czego sie nauczyli. Poza tym, jest cala masa tumanow, ktorym sie nie chcialo uczyc. Szkoda tych, ktorzy byli zdolni, ale leniwi. W rezultacie siedzi potem cala masa 30-35-latkow w szkolnych lawkach, bo w koncu doszli do wniosku, ze pracowac w barze czy w kasie cale zycie nie beda i, ze stac ich na duzo duzo wiecej. Finlandia ma jednak duzo lepszy system motywowania uczniow. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: edukacja po finsku 19.12.15, 18:31 Mam wrazenie, ze wiekszosc przypisuje sukcesy szkol skandynawskich luzactwu i slynnym"mowieniu do nauczycieli po imieniu". Tymczasem szwedzka szkola mimo luzactwa spada w rankingach na leb, na szyje. Sukces Finow twierdzi moj szwedzki maz, lezy w punkcie 9. W Szwecji malo kto chce byc nauczycielem, mnostwo jest osob powypalanych. Sama bylam na dluzszym zastepstwie za osobe na zwolnieniu z tego powodu (nie - niekoniecznie Szwecja=dyskrecja ) Tu artylul o szwedzkiej edukacji do ew. googletarnslatora: www.expressen.se/debatt/det-ar-barnens-ratt-in-absurdum-som-galler/ Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: edukacja po finsku 19.12.15, 18:51 Szwecja a Finlandia to dwie różne bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: edukacja po finsku 19.12.15, 19:05 Napisz coś więcej, zwłaszcza o tej dyskrecji. Dla mnie to koszmarny kraj. Na pewno nie chciałbym wychowywać w nim swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: edukacja po finsku 19.12.15, 20:01 Ale co wiecej mam napisac? Chodzilo mi o to, ze nie pytajac (znalam jedynie imie i nazwisko dziewczyny, ktora zastepowalam i wiecej do szczescia nie potrzebowalam - tutaj jak kogos nie ma, to sprawy biezace i program omawia sie z pozostala czescia personelu oraz dyrekcja jesli trzeba) dowiedzialam sie szczegolow z zycia kobity, m in. ze sie wypalila, zapadla na depresje oraz miewala w szkole ataki paniki. Szczegolow dostarczyly mi nie pytane rodowite Szwedki A odnosilam sie do powiedzenia "Szwecja-dyskrecja". Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: edukacja po finsku 19.12.15, 20:07 Smutne. Wcześniej już podejrzewałem, że z tym krajem jest coś mocno nie tak i właśnie wszystko co dobre jest takie tylko na pokaz, czyli oficjalnie nie wolno nikogo obgadywać, ale .... Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: edukacja po finsku 20.12.15, 16:18 Etam, w tej szkole bylo fajnie tak w ogole. Porazil mnie kontrast - dopiero co podpisywalam dokumenty o poufnosci i takie tam, a tu babie ktora pracuje niecale dwa tygodnie (czyli mnie) szczegoly o swojej wspolpracowniczce opowiadaja. Zapewne poufne Typowe obgadywanie uskutecznialy tam chyba tylko dwie osoby, z czego jedna w ramach bonusa latala z jezorem do dyrektora (ostrzezono mnie przed nia po kolezensku na samym poczatku) a druga obgadywala na caly pokoj nauczycielski Na szczescie wlasciwie nie mialam z nimi kontaktu. Ja sie na nauczyciela nie nadaje, bo jestem samotnikiem z natury i ludzie mnie mecza tak ogolnie, wiec zmienilam branze - ale zle tam sie nie pracowalo Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: edukacja po finsku 20.12.15, 17:03 Czyli dokładnie tak jak w Polsce, tylko my się nie zgrywamy na super praworządny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: edukacja po finsku 20.12.15, 00:53 kaz_nodzieja napisał(a): Na pe > wno nie chciałbym wychowywać w nim swoje dzieci. Trzeba je najpierw miec... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: edukacja po finsku 19.12.15, 21:04 Ale czemu 10 różnic...? 1. u nas też jest 7 lat (a przynajmniej było do zeszłego roku i znów ma być od przyszłego), aczkolwiek obowiązek do 18 - z tym, że po gimnazjum można iść terminować w zawodzie; klasy są różne- od kilkunastu do max. 25 osób 2. czas w polskiej szkole nie różni się znacząco od fińskiego, co to jest 40h więcej w kontekście całego roku? W PL mamy też dłuższe wakacje- 9 tyg. latem, 2 tyg ferii plus wszystkie wolne dni okołoświąteczne 3. rzeczywiście, u nas inaczej 4. w szkole średniej też wybiera się przedmioty wg. uznania, uczeń sam też wybiera przedmioty na maturze 5. a czym jest ranking? to świstek papieru - IMO żadna różnica 6. u nas dzieci też uczą się razem, nie ma podziałów na lepsze i gorsze 7. ok, u nas od edukacji są rodzice i ich portfele 8. tak,. u nas model partnerski nie istnieje 9. nasi też 4h dziennie, ale status społeczny jakby niższy 10. ano tak... Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: edukacja po finsku 20.12.15, 21:15 Nooo, zwłaszcza tu mamy identyko: 1. Wszyscy otrzymują darmowe przybory szkolne, podręczniki i posiłki w stołówce. Większość szkół to szkoły państwowe, a w nielicznych szkołach prywatnych czesne opłaca państwo. Co do podręczników, zanim mi napiszesz, że i u nas są bezpłatne - moje dziecko będąc wcześniejszym rocznikiem niż jedynie słusznie ratowane nie otrzymało (i pewnie przy obecnym rządzie nie otrzyma) nigdy darmowego podręcznika, ba nawet darmowego zeszytu. Do 8, 9 i 10 pewnie jeszcze długo nie dorośniemy. Podoba mi się fiński model nauczyciela, jego kompetencji, autonomii, niezależności od zawirowań politycznych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: edukacja po finsku 20.12.15, 21:28 Zglaszam sie z Finlandii. System dziala dobrze, najbardziej podoba mi sie to, ze kazda szkola reprezentuje ten sam poziom i kazdy ma szanse zdobyc dobra edukacje, bez wzgledu na pochodzenie i zasobnosc portfela rodzicow. Podoba mi sie krotszy dzien w szkole, brak zadan domowych, skoncentrowanie na zainteresowaniach dziecka. Niestety, w testach PISA ostatnio jest slabiej i pojawiaja sie opinie, ze finska edukacja potrzebuje reformy. Finlandia przezywa tez teraz kryzys gospodarczy, ale nie wiazalabym tego bezposrednio z edukacja, bo jest tez sporo jasnych punktow (Kone, Supercell, cala scena startupowa to tylko kilka przykladow). A Nokia to osobna historia. Z perspektywy obcokrajowca moze jest i to katastrofa, ale Finowie wiedza, ze Nokia juz nieraz wychodzila z tarapatow i to wiekszych niz te pare lat temu. Teraz tez jest juz lepiej, firma sie odradza, tylko nie jest to rynek smartfonowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: edukacja po finsku 20.12.15, 21:29 A i jeszcze to jest fajne, ze zawod nauczyciela jest szanowany i nie jest tez latwo nauczycielem zostac - malo jest nauczycieli z przypadku. Wynagrodzenie tez jest przyzwoite, jak na budzetowke. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: edukacja po finsku 20.12.15, 22:54 Długo uczyłaś sie fińskiego? Czy po szwedzku sie porozumiewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: edukacja po finsku 21.12.15, 07:52 Znowu o tym Pisa . ten test jest niewiarygodny , znajdziecie informacje w necie . wnioski zas o skutecznosci edukacji mozna wyciagnac z ewd i sa one takie ze szkoly sa takie same w istotnych dla wynikow nauczania aspektach ( ale sa inne np kulturowe ), nie ma zadnych synergi ,roznica wynika tylko z naboru . Odpowiedz Link Zgłoś