Dodaj do ulubionych

Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens?

17.01.16, 12:45
Na razie jest na troje i mały pies, ale może będzie czworo. W naszym mieście mieszkania 60 m kosztują ok. 170 - 180 tyś zł wzwyż. Obecnie mieszkamy na dole u rodziców męża i sam nasz "salon" z aneksem kuchennym to 40 m kw.. Razem użytkujemy ok. 70 m kw powierzchni. Zastanawiamy się nad alternatywą dla mieszkania i domki, których linki zamieszczam poniżej powinny kosztować mniej więcej tyle samo. Tylko czy w takim maleństwie można mieszkać wygodnie? Co jeżeli rodzina się powiększy? Co myślicie?

Opcja 1: tutaj kosztem części tarasu udałoby się uzyskać większy duży pokój, ale z zewnątrz ten dom kompletnie mi się nie podoba, przypomina mi budkę. Mój mąż za to jest nim zachwycony.

z500.pl/projekt/16/Z16,parterowy-dom-z-weranda-caloroczny-lub-letniskowy-takze-w-wersji-murowanej.html
Opcja 2: Podoba mi się najbardziej, bo jest nowoczesny. Tylko, czy damy radę bez pomieszczenia gospodarczego, z malutkimi sypialniami? Minusem jest ogrzewanie tylko elektryczne, nie interesowałam się jeszcze czy jest możliwa opcja kominkowa.

z500.pl/projekt/131/Z139,parterowy-dom-tani-w-budowie-z-trzema-pokojami-takze-na-mala-dzialke/projekt-z-budowa.html#main-data
Opcja 3: O tym na razie nie mamy zdania, ale powiedzmy, że "może być". Chcieliśmy parterowy, bo nie lubimy latać po schodach.

z500.pl/projekt/941/Z39_D,maly-przytulny-dom-z-poddaszem-weranda-od-frontu-przekryty-dachem-dwuspadowym.html
Proszę o opinie, czy jest sens myśleć o takich domkach? Na co zwracać uwagę? O czym pamiętać?
Obserwuj wątek
    • lucy-luka Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 12:51
      ten 3 jest cudny!
    • berdebul Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 12:58
      Zajrzyj w projekt Z7 z tej samej strony.
      z500.pl/projekt/7/Z7,maly-dom-z-dachem-dwuspadowym-ekonomiczny-funkcjonalny-i-praktyczny/dane-ogolne.html
      Szukaj projektu, w którym jest mało korytarzy, bo albo są małe i nie da się z nimi nic zrobić, albo są duże i traci się przestrzeń.
      • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:05
        Niestety mamy za wąską działkę na coś większego. Działka ma około 16m.
    • koronka2012 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:04
      Sypialnie 6-7-8 m2 nie są małe, tylko mikroskopijne. Nie wiem jak na wizualizacji zmieszczono podwójne łóżko w pokoju niespełna 9m skoro w mojej 12 metrowej i kwadratowej sypialni dookoła łóżka jest miejsce na 2 szafki nocne + 2 słupki regałowe przy oknie, a przejście jest akurat dla 1 osoby. We wszystkich pomieszczeniach potwornie ciasno.

      Dom jest na lata, moim zdaniem jeśli chce się brać za budowę, to warto zainwestować w coś, czego nie będzie się przeklinać przez kolejne lata, klnąc na ciasnotę. Nie wydaje mi się przy tym, żeby podane koszty były realne, choćby same instalacje kosztują majątek.
      • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:12
        A no właśnie, koszty - te ich kosztorysy można sobie w buty w sadzić ;p. Dobra zasada planowania budowy mówi, że trzeba się przygotować na co najmniej 30% więcej, a wtedy w waszym przypadku rozsądniej kupić większe mieszkanie niż klitkowaty domek.
        • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:20
          Ale większe mieszkania (70m) to koszt ok. 200 - 220 tyś zł i to do remontu. sad
          • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:25
            No ale tu też ci wyjdzie prawie 200 000 za stan surowy. Plus ogródek sam się nie urządzi, ogrodzenie samo się nie zrobi, podjazd sam się nie wykończy itp. itd.
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:22
              chyba masz na mysli developerski. surowy otwarty to gole sciany i wiezba dachowa przykryta papa. surowy zamkniety to otwarty plus okna i drzwi, brama garazowa.
              • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:13
                Mam na myśli normalny budowlany stan surowy zamknięty (nie wiem co to deweloperski, nigdy nie kupowałam od dewelopera) - zamknięty, z wylewkami, z pociągniętymi instalacjami.
                • babcia.stefa Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:23
                  To jest właśnie deweloperski - stan surowy zamknięty to gołe ściany + dach i okna.
                • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:31
                  no to napisalam co to jest stan surowy. stan developerski (wcale nie musi byc od developera, taka funkcjonuje nazwa), to dom wykonczony na zewnatrz, w srodku sa instalacje, tynki, wylewki czasem parapety. jest jeszcze stan pod klucz czyli gotowy do zamieszkania (bez mebli).
          • fomica Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:26
            Przeanalizuj jeszcze koszty utrzymania - może na zakup domku wydasz niej (albo porównywalnie), ale potem każdy remont i naprawa, utrzymanie na bieżaco, ogrzewanie itd. co roku do końca życia to będzie drenaż kieszeni.
            Ja co prawda jestem blokowa i nigdy nie mieszkałam w domku, ale z opinii znajomych - koszty budowy domu są dość stałe i wielkośc metrażu bardzo niewiele je zmienia. Więc wydawanie mnóstwa kasy na instalacje, bujanie się z pozwoleniami, użeranie z ekipą, po to, żeby potem gnieździć sie na niewielkim metrazu, troche mija się z celem. A jeszcze metry odchodza na schody, korytarz, przedsionek itp.
            • ola_dom Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:38
              fomica napisał:

              Przeanalizuj jeszcze koszty utrzymania - może na zakup domku wydasz niej (albo
              porównywalnie), ale potem każdy remont i naprawa, utrzymanie na bieżaco, ogrzewanie itd. co roku do końca życia to będzie drenaż kieszeni.


              Nie sztuka raz się szarpnąć i przy okazji zamieszania z budową wystawić landarę. Kwestia - jak ją potem utrzymać (ogrzać, wyremontować, konserwować, etc.).
              A jeśli będzie zbyt trudno utrzymać - czy w ostateczności da się łatwo sprzedać.
              To jest moim zdaniem o wiele istotniejsze od kosztów samej budowy.
            • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:57
              Co go ogrzewania, to w nowoczesnym domu koszt ogrzania 1 m kwadratowego jest nizszy niż koszt ogrzania 1 m kw w bloku. To, że ogolnie więcej się płaci za ogrzewanie domu, wynika z zazwyczaj większej powierzchni do ogrzania. Tu jednak powierzchnia miałaby być porównywalna ze średniej wielkości mieszkaniem.

              Co mogę doradzić, jako również właścicielka małego domu. Piętra i schody w tak małym domu to strata cennych metrów. Mój dom jest większy od pokazanych projektów, a i tak byłoby bardzo ciasno, gdyby miały się tam jeszcze schody zmieścić. Więc dorzadzam zdecydowanie parterowy.

              No i jednak ok. 60 m na dom, to jest bardzo mało. Może wystarczyć, pod warunkiem, że rodzina się nie powiększy. Pomieszczenie gospodarcze trzeba wygospodarować, jeśli nie ma go w planie.
              • premeda Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 11:03
                Mój ma 78m i jest trochę mały, więc jak na parterowy 60m to bardzo mało. Choć ja mam dużą zamkniętą kuchnię, więc o jedno pomieszczenie więcej niż w pokazanych projektach. Sypialnie/pokoje nie muszą być duże jeśli idzie się do nich tylko spać, a nie spędza dużo czasu, bo wtedy potrzebny jest większy metraż. Myślę, że optymalnie to jednak tak 80-90m. A dom z poddaszem to jednak już sporo droższa budowa.
      • redheadfreaq Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:13
        Zgadzam się. Mam 10-metrową sypialnię, łóżko 160 cm i klnę w żywy kamień. Łóżko "obchodzę" krokiem dostawnym uncertain
      • kalina_lin Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:25
        >skoro w mojej 12 metrowej i kwadratowej sypialni dookoła łóżka jest miejsce na 2 szafki nocne + 2 słupki regałowe przy oknie, a przejście jest akurat dla 1 osoby.

        Hmm. Nie wiem jak to możliwe. W poprzednim mieszkaniu w pokoju 8 m miałam dwuosobowy materac, sporą szafę w zabudowie, wąską półkę (słupek) na książki i biurko. Fakt, było ciasno, ale przejść się dało.

        • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:33
          Udusiłabym się w tam zagraconym pokoju. Ale w sumie w szafie też można mieszkać.
          • kalina_lin Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:58
            Dziwny komentarz. Miałam małe mieszkanie i jakoś trzeba było z tym żyć. Miałam się wyprowadzić do pobliskiego parku w celu zyskania większej przestrzeni? Czy zrezygnować z posiadania szafy i ubrania trzymać na stercie na balkonie?
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:24
              wiesz, jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. jesli watkodajka jest na etapie planowania, to moze uniknac mieszkania w szafie na tyle, na ile jej mozliwosci starczy.
        • koronka2012 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:47
          Cóż, urządzałam sypialnię tak, żeby się nie obijać.
          Ma 3,8 X ok. 3, łóżko 160 szerokości, zostaje raptem 2,2. Łóżko stoi bliżej garderoby, przejście ma max 90 cm, od strony okna więcej (przy oknie stoją szafki 40 cm głębokości). W sam raz na wygodne przejście dookoła, ale bez szału.
    • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:10
      Naprawdę rozważacie budowę domu z sypialniami o rozmiarze 7m? Drugi odpada zdecydowanie - za małe sypialnie i zero możliwości stworzenia przestrzeni do przechowywania poza nimi wbrew temu co pokazuje projekt (poza szafą w holu). W wiatrołapie nie zmieści ci się nawet porządna szafka na buty, nie mówiąc o szafie na kurtki. Jeśli parterowy to pierwszy, ale urodą nie zabija wink - tylko wolałabym brzydszy z zewnątrz, a funkcjonalny w środku, czego drugi zdecydowanie nie spełnia. Trzeci też taki sobie (te sypialnie u góry troszkę malutkie biorąc pod uwagę, że mają skośne sufity, no ale przynajmniej da się zorganizować przestrzeń do przechowywania.

      Dla mnie z tych trzech zdecydowanie pierwszy, chociaż nie ma co ukrywać, jest najbrzydszy z zewnątrz ;p. No i ma aneks bez okna co mnie zawsze zniechęca (tzn nie da się go rozsądnie wydzielić, gdyby się chciało, a nawet jeśli to okno w kuchni to dla mnie podstawa).

      Szukałabym dalej.
      • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:18
        Szczerze mówiąc jak się mieszka u teściów, to nawet sypialnia 7m kw nie przeszkadza tongue_out

        Ale zastanawiam się na poważnie, dlatego chcę poznać opinię innych.
        • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:28
          Mi by przeszkadzała, bo to nie sypialnia, a niezbyt wygodny kurniczek ;p. Inwestując tyle pieniędzy trzeba podejmować decyzje rozumowe a nie kierując się "byleby z dala od mamusi". No i mieć świadomość, że budowa domu to nie tylko sam dom. To zagospodarowanie działki, to ogrodzenie, to chociaż wysypanie czymś (nie mówię o brukowaniu) podjazdu. No i kupno mieszkania to jednak mniejszy wysiłek niż budowa domu (na tym trzeba się trochę znać, szczególnie jak chce to się to zrobić tanio). No i mieszkanie dzisiaj kupujesz i za miesiąc się wprowadzasz (zakładając remont), a budowa trwa. A potem wykańczanie trwa.

          Musicie przeliczyć (nie tylko finansowo) co jest dla was lepsze.
    • hermajni Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:29
      Polecam projekt indywidualny u architekta. Będziecie mieć w nim to co chcecie, rozsądnej wielkości pomieszczenia, pomieszczenie gospodarcze, a i z zewnątrz będzie wyglądał, jak się wam zamarzy. Na tych rzutach, meble są nie w skali (o jakieś 50% mniejsze niż w rzeczywistości).
      • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:46
        z pewnoscia taniej ich wyjdzie projekt indywidualny w porownaniu z gotowcem jesli rozmyslaja nad domkiem letniskowym do mieszkania
      • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:49
        Architekt nie jest cudotwórcą. Na takiej powierzchni nie zmieści pomieszczeń o sensownym metrażu. Z kurnika willi nie zrobi.
        • ola_dom Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:59
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Architekt nie jest cudotwórcą. Na takiej powierzchni nie zmieści pomieszczeń o
          > sensownym metrażu. Z kurnika willi nie zrobi.

          Pytanie, czy działka jest mała, czy tylko wąska.
          Na wąskiej działce dobry architekt może zrobić naprawdę wiele dobrego.
          Można popatrzeć na to, jak to można rozwiązać - na DOMO+ była seria o budowie niemałego domu na wąskiej działce, jakieś pomysły można wykorzystać:

          domoplus.tv/2010/pierwszy-dom-pierwszy-dom_467
          choć cała historia to raczej thriller i może zniechęcić do budowy wink
      • 71tosia Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 27.11.25, 22:50
        Dobry architekt zrobi dobry projekt, marny architekt zrobi jeszcze gorsze niż te typowe. Zawsze mnie bawią te rady - nie stać cię na projekt gotowy weź architekta, dobry architekt to poważne pieniądze i z pewnością wyjdzie drożej niż projekt gotowy i jego dostosowanie do działki.
    • aamarzena Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 13:35
      Rozumiem, że działkę już macie, więc ten koszt odpada.
      Koszty budowy podane na stronie co zawierają, bo na pewno nie jest to dom wykończony "pod klucz". Do tego vzy na działce macie media, czy trzeba je ciągnąc od sąsiada lub dalej.
      W żadnym z tych domkow nie masz sensownej powierzchni do przechowywania - gdzie bedziesz trzymać rowery, sanki, kosiarkę, łopatę do odsnieżania. Trzeba bedzie dostawić jakąś altanę czy inną budkę.
      Sypialnie po 6 metrów to pprażka. Wstawisz podwójne łóżko i nie przejdziesz. Planujecie powiększenie rodziny, a łóżeczko nie zmieści się już w sypialni. Dziecku biurko, łóżko , a regał na zabawki i komoda na ciuchy nie wejdzie.
      Projekty mini domkow dobre są na domki rekreacyjne, albo dla starszego małżeństwa bez dzieci. Zważ, że w mieszkaniu w bloku prócz 60-70 metrów masz jeszcze piwnicę, nie musisz robić wiatrołapu bo tę funkcję spełnia klatka. Mam mieszkanie 66 m i dwójkę dzieci i myślimy o czymś większym bo trochę nam ciasno.
    • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:00
      A dlaczego ma być parterowy? Jak mała działka, to trzeba zrobić parter plus użytkowe poddasze z sypialniami.
      • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 15:03
        >A dlaczego ma być parterowy? Jak mała działka, to trzeba zrobić parter plus użytkowe poddasze z sypialniami.

        Może dlatego, że sypialnia 7m ze skosami, to tak naprawdę ze 4 m, a reszta skosy. Do tego dochodzą schody zajmujące lwią część powierzchni pokoju dziennego.

        Ja oglądałam realizacje małych domów (ok. 100m) i piętrowe, choć z zewnątrz wizualnie mi się wówczas podobały, odpadły od razu po wejściu do środka. Salon w połowie zajęty przez schody, sypialnie na górze w połowie to pow. pod skosami. W takim czymś to można pomieszkać 2 tygodnie na wakacjach, a nie na całe życie lub jego większą część.
        • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 15:07
          Bez przesady. Można tak zrobić schody, żeby nie zajmowały większości salonu. A możliwość prowadzenia życia rodzinnego na dwóch poziomach jest bezcenna. Moi rodzice mają dom 100 m kw. na dwóch poziomach, więc wiem o czym mówię. Sypialnie na górze nie przypominają szafy ściennej.
        • peonka Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:05
          Chyba żartujesz ze schodami. My mamy 100m2 na dwóch poziomach, schody stanowią ułamek powierzchni, a dają dodatkowe 50m2 na górze. Ja akurat lubię parterowe domki, ale na małej działce piętro jest raczej oczywistościa...
          Heet_joe, obawiam się, że nikt ci nie doradzi dobrze, bo każdy ma inne priorytety. Ja na przykład wolalabym mieszkać w domku na 40 metrach, niż w bloku na 100. Ale to Twoj dom, Twoje pieniądze i Twoje decyzje. Obawiam się, że da się to sprawdzić tylko w praktyce...
          • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:26
            Widziałam kilka takich domków (różne projekty) i wszędzie schody zajmowały dość dużo miejsca w salonie. Może kwestia przyzwyczajenia. A te powierzchnie to lepiej mieć z prostymi ścianami, a nie skosami, które de facto zmniejszają i tak małe pokoje o co najmniej 1/3. A przy pokoikach o pow. 7m2, to pewnie i o połowę. Działka autorki wątku jest wąska, ale moze długa. W tej sytuacji odżałowałabym te kilka tys. na indywidualnie przygotowany projekt zgodny z moimi potrzebami i pasujący do kształtu działki.
            Ja mam dom mały, parterowy i baaardzo sobie to chwalę. Mam porównanie, bo bywam przecież w domach piętrowych. Skosy, nawet w dużych pomieszczeniach, są upierdliwe. Skosy w pomieszczeniu o pow. 7m2, to katastrofa.
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:48
              widzialas gdzies projekt lub dom gdzie wystepuje pokoj ze skosami o powierzchni podlogi 7m2 czyli ok 4m2?
              • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:14
                No dobra, przesadziłam, w jednym z zalinkowanych domków na górze sa sypialnie, gdzie już po odjęciu skosu zostaje po 6-7 metrów kwadratowych. Co nie zmienia faktu, że to bardzo małe i bardzo nieustawne pokoiki będą.
            • ladyjane Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 16:47
              Agni ściana kolankowa nie musi mieć 50cm
        • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:34
          to dziwne te salony skoro schody tak je ograniczaly. mam schody murowane zabiegowe (po drugiej stronie korytarza w stosunku do "salonu") i klatka schodowa zajmuje 5m2, liczac 2 poziomy - 10m2 ale: pod schodami jest wejscie do garazu i spizarka, wiec nie tak calkiem bezuzyteczna przestrzen. lekkie schody azurowe wzdluz sciany wcale nie musza byc az tak dominujace.
          • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:39
            Ale 10 m zabrane z planowanych 60 czy 70 to jest kawał przestrzeni.
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:51
              na 2 poziomach? zauwaz, ze napisalam, ze schody nie sa wylacznym bytem. pod schodami robi sie szafy, schowki, lazienki, ja mam lacznik z garazem i spizarnie.
              jak zabierzesz na parterze 5m na schody, to przybedzie jakies 40m na gorze.
              • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:12
                Ale ich nie stać na dodatkowe 40 m. W tym rzecz. Przecież to dodatkowe 40 m nie wybuduje się za darmo, za darmo się nie wykończy i nie urządzi.

                Dlatego jak dla mnie powinni jednak skupić się na znalezieniu mieszkania, a działkę sprzedać i zysk przeznaczyć na dodatkowe kilka metrów w tym mieszkaniu. Bo budowanie domu o metrażu, jaki zakładają (a podejrzewam, że i tak niedoszacowują wartości przedsięwzięcia) jest nie warte zachodu - wybulą kupę kasy, a będą mieszkać na przestrzeni, którą aktualnie zajmuje im salon z aneksem (gdzieś pisała, że mają to na powierzchni 40m).
                • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:17
                  nie wiemy wlasciwie jaki maja dokladnie budzet. zgadzam sie z opinia, ze 60-70m domu to tylko jako letniskowy albo dla bezdzietnych.
                  • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:25
                    No nie wiemy, ale autorka zareagowała smutną minką na sugestię, że zamiast ładować się w budowę, mogliby kupić nieco większe mieszkanie niż 60 - jak napisała 70 m to już 200 000 i to stanowi poważny problem. Za 150 000 piętrowego domu nie zbudują i nie wykończą (no chyba, że mają uzbrojoną, ogrodzoną działkę, są właścicielami hurtowni materiałów budowlanych i mają firmę o tym profilu (jak moi znajomi ;p)).
                    • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:37
                      200tys to tez nie jest duzo, przy budowie jest mnostwo kosztow, o ktorych sie nie ma pojecia, dopoki ktos nie przyjdzie i nie powie: 10tys trzeba. te domy z linkow to sa propozycje domkow letniskowych, wakacyjnych, zreszta ktorys mial w opisie "letniskowy". ja swojej mamie szukalam projektu na dom na emeryturze i 60m jak nic wyszlo dla 1 osoby przy jednej sypialni.
                      • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:11
                        Dlatego piszę od początku, że nie stać ich na rozsądny dom, lepiej poszukać mieszkania wink.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:30
                          A jak u nich na wsi nie ma blokow to maja sie przeniesc do metropolii ?? Co za pomysl.

          • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:16
            >to dziwne te salony skoro schody tak je ograniczaly. mam schody murowane zabiegowe (po drugiej stronie korytarza w stosunku do "salonu") i klatka schodowa zajmuje 5m2

            to małe salony w małych domkach, gdzie władowanie schodów jeszcze bardziej zmniejsza przestrzeń i przytłacza optycznie
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:06
      Zastanowcie sie, czy lapiecie sie na MdM, moze doplata pozwoli wam na troche wiekszy metraz
    • lewapinger Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:06
      Dom 60-70 metrów to porażka. Każdy będzie sobie siedział na głowie.
      W bloku miałam sypialnię 7 metrową.
      Była bardzo klaustrofobiczna, miałam wrażenie że duszę się w niej chociaż było tylko łóżko 160cm, telewizor na ścianie i malutka komoda.
      A co z kuchnią?
      Po za tym przy budowie domu zawsze wychodzą niespodziewane koszta. My budowaliśmy w zeszłym roku. Tempo ekspresowe bo 3 miesiące od wkopania łopaty do wprowadzenia się.
      Ogrzewanie. Elektryczne to masakryczne koszta a w czasie dużych mrozów temperatura w domu zazwyczaj osiąga 12-15 stopni. Kolega za ogrzewanie elektryczne płaci miesięcznie ponad 1000zł. Z kolei przy tak małej powierzchni zamiana elektrycznego na piec wiąże się z wydzieleniem miejsca na ten piec a i on sam kosztuje, nasz olejowy ponad 35 tysięcy z baniakiem.
      Mieć dom tak mały i nie mieć w nim swobody, dużej rodzinnej kuchni, salonu z kominkiem, garderoby, duuużej łazienki, wielkiego łóżka w sypialni???
      Po co???
    • plain-vanilla Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:12
      Dom o takim metrazu to nieporozumienie. Nas jest 4 na 84m2. Do tego mam garaz i strych na przechowywanie rzeczy plus mala weranda na hulajnogi i rowery ( ktorej nie wliczylam do metrazu). Dla mnie iidealny maly dom to 120m2.
      • 3-mamuska Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:37
        Kazdy ma swoj urok, najmniej podoba mi sie 3 ze względu na biały kolor.

        Uważam ze powinniście zrobic piętro. Wyjscia innego nie ma.
        Nie ma sensu budować domu, po to zeby potem nie nic miejsca. Trzeba urządzić tak zeby nie trzeba było latać po schodach.
        Rano wstać prysznic ubrać sie , a cała resztę życia rodzinnego prowadzić na dole, dodatkowa toaleta, a nawet np. Prysznic.
        A jeśli zrobicie dobrze z dobrych materiałów to przez kilka lat nie bedzie trzeba robic żadnych "remontów." A odejdą koszty czynszu comiesięcznego.
        Moim zdaniem warto.
        • aneta-skarpeta Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 20:46
          Dom piętrowy to także tańsza budowa. O połowę mniejsza powierzchnia dachowa, prostsze rozłożenie instalacji etc. Co nue zmienia faktu że domek 60 czy 70 m to temat raczej na wakacje
    • pearl3434 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 14:54
      Masz wąską działkę,to są ograniczenia.Oto moje rady po wybudowaniu domu metodą gospodarczą:
      1.Sypialnia 7-8 m2 to nieporozumienie.Przynajmniej 10m2.Dom 120m2 nie mniej.Koszty podobne co 100m2 lub ciut mniej.
      2.Koniecznie toaleta i łazienka.Przy 4 osobach to mus.
      3.Pomieszczenie gospodarcze też niemałe,bo gdzieś przechowywać rzeczy trzeba.
      4.Żadnego ogrzewania elektrycznego,chyba,że macie duuuuuży zapas gotówki.
      Proponuje gaz ziemny i kominek z rozprowadzeniem.Oszczędność namacalna.
      5.Nie musi być duża kuchnia,ale za to dobrze rozplanowana i pojemne szafy.
      6.Zanim ktokolwiek wbije łopatę-polecam forum muratorasmileSpędziłam tam miesiące i nawiązałam fajne kontakty.
      7.Koszty-do obliczenia przez fachowca.Plus minus 30% extra gotówki w gotowości.ZAWSZE coś wypłynie.
      8.Duża samokontrola przy wykończeniowce.
      9.Nie dawać nigdy dużych zaliczek,umowa koniecznie,samemu kupować materiały(wtedy nie ma żadnych ciągot do machlojek)
      10.Kierownik budowy nieznany ekipie.
      11.I mogłabym tak długo....Mieszkanie w swoim domku=święty spokój.Ps.Ale ja z tych co się kosiarki nie boją,a i pograbić lubię.Nie boje się pracy na działce,bo mnie odpręża.Dużo szczęściasmile)))
      • konwalka Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 15:05
        ten pierwszy cudny, zachwycił mnie smile
        szukam jakiegos domeczku na potem, gdy dzieciaki sie usamodzielnią
        malutki wystarczy dla mnie i dla małzonka, w zupełności
        własciwie to nawet nie chcę miec zbyt dużego, bo ogrzewanie to jakis horror, ai goście nie będą zjeżdżać na bog wie ile czasu
    • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 15:55
      Nie chcę się oszukiwać, że nas stać na 100 m dom. Każdy m kw to parę tysięcy zł więcej. Cieszę się, że się wywiązała dyskusja, bo zamierzam przedysktować kazdy punkt przeciw. A co z argumentami za? Są jakies?
      • mirmunn Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 16:31
        Dziewczyny juz napisały wyczerpująco, ja dorzucę trzy grosze jako użytkownik i pasjonat wykończeniówkismile
        Dom o tym metrażu-to dla dwóch osób, bez dzieci. Najmniejszy dom, jaki znam to 85 m2 z trzema sypialniami na górze, salonem i kuchnią na dole- ale traktowany przez dorosłe osoby jako dom wakacyjny. Sypialnie- 7 m2 to tylko na pojedyncze łóżka.

        Dom mały czyli 70 m2 można urządzić, owszem. Ale do tego lepiej nie zabierać się samemu, tylko wziąć dobrego projektanta: architekta - także do wnętrz. Wdroży on zapewne rozwiązania nietypowe, ale trzeba pamiętać, ze rozwiązania nietypowe kosztują. Wszystkie elementy wykończeniówki - nietypowe schody, parapety itd- na zamówienie. Meble na zamówienie. Sensowne urządzenia np. do małej łazienki, kuchni- bardzo drogie.
        I do tego jeszcze ekipa z polotem, bo każda źle położona płytka może być problemem.

        Naprawdę, zastanówcie się dobrze. Mieszkanie 60-70 m2 cenowo wyjdzie podobnie, a nie będzie problemów z powierzchnią dla rodziny.
        Domek- koszt 130 tys to na pewno bez wykończenia.

        Ogrzewanie- na pewno nie elektryczne- dom będzie niedogrzany przy ujemnych temperaturach i tak samo drogi, jakbys hajcowała piecem lub gazem do 25 stopni.
      • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 16:47
        Ja dam plusy.
        Mam domek ok. 90m2. Około, bo na poddaszu ( dach czterospadowy ) mam sypialnię i tę powierzchnię liczą inaczej.
        Dom w kwadracie 8,5 x 8,5. Na dole mam dwa małe pokoiki ..własnie owe dyskusyjne 7m2. W jednym tzw. ksiazkowym, narożne biurko, komody i na jednej ze scian półka z ksiązkami pod sufit. W drugim mała sypialnia, łózko skrzynia na rzeczy i otwarte półki na różne rzeczy. Kuchnia otwarta na salon i mały kącik jadalny ze stołem i 5 krzesłami. W salonie swobodnie miesci się kominek, duzy stary mebel oraz skórzana kanapa i dwa fotele, całkiem spore z okragłym stolikiem kawowym. W rogu salonu są jeszcze drewniane schody na pięterko. Na dole jest równiez łazienka 8m2 z dużą wanną, sedesem, umywalka i normalnej wielkosci pralką oraz toaletka z lustrem, a mimo to zostaje dużo wolnej przestrzeni. Jest jeszcze w tzw. przybudówce 2x6m przedpokój i wydzielone pomieszczenie na spiżarnię i piec gazowy. Piętro to pokój ze skosami (podłoga ok.25 m2, powierzchnia o normalnej wysokosci to około 16m2 )
        Domek jest przytulny, każdy ma swój kącik a jego niewątpliwą zaletą jest koszt utrzymania. Mieszkam na wsi, więc nie dociera gaz ziemny....ogrzewam, gotuję i pozyskuję ciepłą wodę z butli/zbiornika pod domem. Koszt gazu 550zł miesięcznie równo przez cały rok. To i dużo i mało, ale jestem wygodna i jest to sposób, który w ogóle nie wymaga ode mnie pracy. No i sprawdza się, gdy wyjeżdżamy. Instalacja gazowa jest dużo tańsza niż olejowa, czy ekogroszkowa. Miału nie brałam pod uwagę, bo to koniecznosć kolejnego pomieszczenia na składowanie.

        Trochę jestem zaskoczona opiniami powyżej. Bo co mają powiedzieć rodziny, które mają w bloku 42m2 rozłożone na 3 pokoje, kuchnię i łazienkę?
        Trzeba patrzeć rozsądnie na własne możliwosci i potrzeby a nie wystawiać landarę, która zabija kosztami ogrzewania, a często latami jest niewykończona, gdyż brakło srodków. A to ostatnie jest oczywiste, brakuje zawsze, bo wyskakują nieprzewidziane wydatki.
        I jeszcze jedno....moja przyjaciółka zrobiła swoim synom pokoje po 25m2 ... a oni obaj siedzą całe dnie z rodzicami w salonie. Jaki więc był sens?
        Pozdrawiam Cię serdecznie i życze udanych wyborów. smile))
        • aneta-skarpeta Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 20:51
          Między 70m domku letniskowego a lands jest morze możliwości. Tak jak między pokojem 7 a 25 m
      • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 16:58
        Jeśli nie stać na dom 100 m kw, to znaczy, że generalnie na dom cię nie stać. Musisz mieć dom? Kup mieszkanie z balkonem i piwnicą.
      • moofka Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:22
        100 metrow to nie jest duzy domek
        a budowa to zawsze sa koszty ogromne i inwestycja dlugoterminowa
        wiekszosc kosztow musisz poniesc niezaleznie od metrazu
        projekty budowy pozwolenia przylacza instalacje wiezba dach kierownik budowy
        betoniara na fundamenty
        i wtedy to dodatkowe 20 metrow to zaledwie kilka palet materialow wiecej -serio serio
        a komfort - nieporownywalny
        male sypialnie to nie jest problem, jesli prowadzi sie rodzinny stadny trub zycia
        kazdy ma swoja prywatna dziuple, jednak wiekszosc zycia toczy sie w czesci wspolnej
        u mnie kuchnia polaczona z salonem to ponad 40 metrow, natomiast pokoiki sa niewielkie, za to wlasne, dla kazdego
        i taki uklad sie sprawdza przy trojce dzieci
        nie do przecenienia w domu sa za to w domu tzw pomieszczenia gospodarcze i na to tez warto wygospodarowac metraz
        spizarnia, pralnia, kotlownia i garaz
        u mnie tez kawal ogromnego strychu wylacznie gospodarczego
        na miliony rzeczy ktore sie przy domu zbiera kiedy posiadasz dzieci i ogrod
      • misterni Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 19:19
        Tak mały dom można stawiać jak dzieci z domu odchodzą - dla małżeństwa w sam raz. Z tymże zamiast 3 maleńkich sypialni, dwie.
    • heca7 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 16:35
      Pierwszy jest mały, za mały. Salon z kuchnią ma 24 metry. Będziecie się obijać i jeszcze ta ścianka kwadratowa , która utrudni jakiekolwiek manewry meblami. Daleko od wejścia do salonu. Trzeba minąć wszystkie pokoje i sypialnie. A czy ty chcesz pokazywać każdemu kto wchodzi co masz w sypialniach i ewentualny artystyczny nieład u dzieci? Brak szafy ubraniowej przy drzwiach, brak miejsca na szafę w sypialni małżeńskiej! Gdzie będziecie latać na golasa?! Do dzieci? Brak miejsca na spiżarnię/schowek. Jak dla mnie odpada.

      Drugi dom ma zaburzone proporcje mebli. Jakiś spryciarz narysował małe mebelki żeby pokoje wydawały się większe. 7m2 dla dziecka to jakaś porażka! Szczególnie jeśli to nie mus tylko własnoręcznie zbudowane . Nadal brak schowka . I widzisz jaka mała kanapka mieści się przy wejściu? Dwuosobowa a was będzie czworo, gdzie posadzić ewentualnego gościa? Ja mam na dole 60 m2 i ogarniam je teraz wzrokiem. Mam tu pokoój 20m2 hol ze schodami otwary na pokój, małe wc i jadalnie z kuchnią obie po 10m2. Nie widzę jak tutaj mogłyby być 4 pokoje z kuchnią i łazienką. Za małe , za ciasne.

      Trzeci ładny z zewnątrz. W środku kompletnie nie dla was. Bo dla kogo ten pokój 6m na dole? Dla ciebie i męża ? 6m to za mało na wygodne łóżko. Dziecku starszemu go nie dacie bo nie dość, że małe to nie wiem czy chciałabym mieć cały czas dzieciaka w pokoju z wyjściem na salon. Podrastającemu gimbusowi będzie to przeszkadzało no i pielgrzymki kolegów wiecznie przed kanapą. Jak urodzi się wam drugie dziecko to jak potem podzielicie pokoje? Młodsze dłuuugo jeszcze nie pójdzie samo na górę (spać ). A dla was nie ma szafy w małym na dole.

      Moja opinia jest taka , że szukajcie dalej. Szukałabym takiego gdzie po jednej stronie są sypialnie po drugiej strefa dzienna. Przynajmniej 10m dla dzieci i co najmniej 15 dla was. Jakiś schowek/ spiżarka przy kuchni. Szafa w przedpokoju. I kuchnia z salonem ze 30m. Przy czterech osobach chciałabym mieć oddzielne , dodatkowe wc. Tak żeby druga osoba nie stała pod łazienką i przebierała nóżkami wink
    • ricemice Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:00
      Co do metrażu się nie wypowiem, ale mam ogólną uwagę co do projektów katalogowych.
      Nawet jak kupisz projekt katalogowy a nie indywidualny i tak musisz zatrudnić architekta by dokonał adaptacji projektu budowlanego i wykonał projekt zagospodarowania terenu czy wprowadził dom na działkę. W ramach każdego projektu katalogowego masz prawo do zmian które może ci wprowadzić twój architekt. Katalogowce zwykle maja podane jaki zakres zmian dopuszczają.
      I tak na twoim miejscu nie sugerowałam bym się takimi wizualizacjami i sprawami jak wykończenie elewacji (tynk, deska, kolor dachówki czy co tam innego) bo to możesz zmienić i nie będzie to zmiana istotna. Wiec jak ci się podoba rzut domu i funkcjonalność to wygląd zewnętrzny możesz zmienić (na tyle na ile pozwala plan miejscowy lub warunki zabudowy działki).
      Możesz zmienić tez materiały budowlane na tzw. równoważne czyli nie trzeba brać tego producenta np. styropianu jaki jest podany w projekcie można wybrać innego z tym że grubość izolacji i lambda styropianu jest taka sama.
      Ogrzewanie i instalacje podobnie. W projekcie katalogowym są załączone projekty instalacyjne z tym z że obecnie prawo budowlane nie wymaga do pozwolenia na budowę projektu instalacji. Wiec zamiast ogrzewania prądem, które faktycznie jest jednym z najdroższych rozwiązań, można bez większych zmienić na ogrzewanie np gazem (piecyk gazowy jest stosunkowo mały i można postawić go w kuchni czy łazience). W przypadku innego rodzaju ogrzewania potrzebne będzie pomieszczenie kotłowni. Ale to dogadasz z architektem. Tak samo wykonanie kominka to też w ramach zmian do projektu katalogowego można poprawić. Oczwiście ilość zmian będzie skutkowała ceną adaptacji wiec możliwe, że ostatecznie taniej i rozsądniej wyjdzie zrobić projekt indywidualny.
      Ważne!!! Zanim kupisz projekt sprawdź plan miejscowy dla działki, jeśli nie ma planu wystąpcie o warunki zabudowy. Tam jest napisane jaki dom konkretnie można wybudować tzn podany będzie rodzaj dachu jego kąt i rodzaj pokrycia. Wysokość budynku do kalenicy (najwyższy punkt dachu), szerokość elewacji frontowej, wymagana linia zabudowy itp. Może się okazać, że np. dozwolone są tylko dachy dwuspadkowe 40-45 stopni. w takim wypadku większość parterówek z dachami kopertowymi odpada.
      • premeda Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 11:52
        Na przyłącze gazu ziemnego trzeba jak najbardziej projekt mieć. Natomiast zmiany to jej wprowadzi kierownik budowy. Oni mają uprawnienia do takich przeróbek.
        • ricemice Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:15
          Prawda - na przyłącze gazu trzeba by mieć projekt. Napisałam to na wyrost o instalacjach jako takich bo pozostałe instalacje nie są wymagane do pozwolenia na budowę (zmiana z 28 czerwca 2015r.)
          Nieprawda - kierownik nie ma uprawnień wprowadzać zmian do projektu.
    • madi138 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:08
      Moi teściowie tak się właśnie wkopali. Gdy budowali dom, poszli na całego, bo przecież nie po to uciekają z bloku, żeby się kisić na małym metrażu. A poza tym, jak synowie dorosną to jeden z nich zajmie piętro....
      Na chwilę obecną, siedzą sami na prawie 300m. Synom tak się życie poukładało, że obaj się wyprowadzili. A teściowie teraz płaczą, bo i rachunki wysokie, i nie mają sił tego sprzątać, ciągle coś do naprawy, a kredyt wciąż nie spłacony.
      Próbują go sprzedać, ale nie ma chętnych na taki hangar.
      Dom to życiowa inwestycja i dla mnie powinien być praktyczny. Mniejszy metraż jest łatwiej utrzymać i w razie czego sprzedać. Zawsze można go rozbudować (zrobić pokój na strychu np.)
      • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:15
        A czaisz lalka różnicę między 60 m kw. a 300 m kw.? Pierwsze to hangar, drugie kurnik. Jedno za duże, drugie za małe. Są opcje pośrodku, ale autorki wątku na nie nie stać.
      • fomica Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:31
        Budowa domu z myślą że "jak synowie dorosną" to oczywiste nieporozumienie. Buduje się dla siebie i dzieci, do momentu ich usamodzielnienia, a potem wiadomo że będzie lekki nadmetraż. Nawet w bloku ludzie maja taki problem, tylko mieszkanie w bloku łatwiej sprzedać.
        Jak już przystanek podsumowała ani 60 ani 300 m2 to nie jest optymalny metraż.
        Dla mnie, mieszkanki kamienicy w centrum, główną zaletą domku byłaby właśnie przestrzeń, dużo miejsca i ten zysk w dużym stopniu rekompensuje potencjalne wady. Dlatego nie widzę logiki w budowie domku, ze wszystkimi wadami jego użytkowania, w którym tego miejsca i przestrzeni jest tylko tyle ile i tak byłoby w bloku.
        • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:17
          Zapomniałas, że oprócz przestrzeni domu dysponuje się przestrzenią ogrodu...i wybacz, ale najbardziej wypasiony balkon, w najbardziej przestrzennej kamienicy, nie zastąpi tego dodatkowego "metrażu"
          • przystanek_tramwajowy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:20
            Tak, tak wiemy. Mityczna kawka na mitycznym tarasie. Szczególnie od października do maja w naszym klimacie.
            • babcia.stefa Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:28
              W zeszłym roku widziałam w sąsiedniej wsi faceta na tarasie z kawą i papierosem w styczniu. Fakt, był w polarze.
            • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:29
              Wcale nie taka mityczna....przy odrobinie chęci można i w sylwestra potańczyć na tarasie...nie wspomnę już o grillowaniu, na które przyjeżdża kilka rodzin z dzieciakami i....namiotami.
              Frajda jest oczywista.
          • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:22
            Tylko przestrzeń ogrodu podnosi koszty budowy, bo sama się "nie robi" wink.
            • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:30
              Pewnie myslałas o sprowadzaniu firmy, która wszystko za własciciela zrobi? Wstyd.

              • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:40
                Rozumiem, że jak robisz wszystko sama, to dzrzewka/krzewy/sadzonki/nasiona, wszelkie sprzęty ogrodowe, nawozy, odżywki, nawadnianie gdy trzeba, same ci się finansują? Ten taras do kawkowania też się sam sfinansował? wink. A jak chcesz mieć jakieś ścieżki, czy granice między strefami w ogrodzie, zawsze można pójść nad rzekę i uzbierać kamieni? Już nie mówię o sytuacji jak u nas - działka gliniasta i żeby posadzić cokolwiek, trzeba było przywieźć sporo ziemi (no i za nią zapłacić, chociaż pewnie mogliśmy skopać jakiś "niczyj" nieużytek).
                • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 21:44
                  Widzę, że na drugie masz Maruda....jak ten Twój chłop z Tobą wytrzymuje?....szok.
                  • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:13
                    Nie. Mam na drugie "Rozsądek, który nie wierzy w "za darmo"".

                    Jakoś wytrzymuje. Może właśnie dlatego, że nie marudzę, tylko wiem kiedy i na co mnie stać, a kiedy nie stać.
              • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:43
                a z czego ja bym zyla?
              • misterni Ty tak poważnie? 17.01.16, 19:55
                hhawahh napisał(a):
                Pewnie myslałas o sprowadzaniu firmy, która wszystko za własciciela zrobi? Wstyd.

                • klamkas Re: Ty tak poważnie? 17.01.16, 20:07
                  Ona tak bezmyślnie... Nie ma potrzeby mieszać tego z powagą.
                  • hhawahh Re: Ty tak poważnie? 17.01.16, 21:47
                    Całe szczęscie, że Ty wszystko "zmyslnie" opisałas.
                    Mądrego po szkołach, to i dobrze poczytać.
                    • klamkas Re: Ty tak poważnie? 17.01.16, 22:16
                      To napisz (ale tak w ramach rachunku sumienia) ile kosztowało cię "zrobienie ogrodu" i co ten ogród znaczy (ile i jakich drzew, jaki metraż trawnika, jakie krzewy, ile "ozdobników" i na jakiej powierzchni, jaka ich cena i na jakim to wszystko podłożu).
    • kosc_ksiezyca Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 17:14
      Hej smile

      Po 1., koniecznie sprawdźcie dom dla młodych, powinniście się jako rodzina załapać.

      Po 2., znajomi właśnie kupili działkę i szykują się do budowy domu wg tego projektu: extradom.pl/projekt-domu-dom-przy-przyjemnej-KRK1289 Jest troszkę większy, niż to, co zakładałaś, ale w mojej opinii powiększenie metrażu będzie z korzyścią, bo ok. 15-20mkw więcej do wybudowania nie powiększy w żaden znaczący sposób kosztów inwestycji, a Wam już polepszy komfort życia.

      Po 3., szukajcie projektu na wąską działkę (extradom.pl/ całkiem sensowna wyszukiwarka), dom koniecznie parterowy (przy Waszym metrażu jakakolwiek kondygnacja odczuwalnie podniesie koszt), koniecznie o dachu dwuspadowym (najtańszy w konstrukcji i budowie), o prostej bryle, bez żadnych lukarn, wykuszy i innych pierdół (jw + większe skomplikowanie w budowie samych murów), w technologii tradycyjnej (najlepiej pustak ceramiczny, gazobeton - jest tani, popularny, łatwiej będzie Wam znaleźć ekipę, która wykona inwestycję).

      Po 4., jak najwięcej próbujcie robić sami. Wykończeniówka w stylu malowania, układania paneli, białego montażu - to wszystko jest jak najbardziej do zrobienia.

      Po 5., decydujcie się na rozwiązania standardowe, bo nie są dodatkowo płatne. Np. w rozmiarach drzwi, okien, sprzętu.

      Po 6., w idealnym świecie, nie nanoście zbyt wielu poprawek do projektu - są one płatne (dodatkowo do adaptacji, która może kosztować nawet 2k). Mam jednak świadomość, że w Waszym przypadku może to nie być łatwe.

      My obecnie jesteśmy na etapie prac ziemnych przy trochę większego domu, więc jestem z tym wszystkim bardzo (za bardzo smile) na bieżąco. Trzymam kciuki smile
    • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:27
      Po waszych argumentach, najbardziej sensownym wyjściem wydaje mi się projekt indywidualny u architekta. Przekonaliście mnie na pewno do tego, aby była część dzienna i nocna i obowiązkowe pomieszczenie gospodarcze. Co do wielkości pomieszczeń, to nasza sypialnia ma 11 m. Stoi w niej nasze łóżko 180 cm, szafa na moje ubrania, łóżko, szafka nocna i spora komoda synka. Nie jest w niej ciasno. Jest optymalnie jak na sypialnię. My jednkaże cały dzień i wieczór spędzamy w dużym pokoju, który razem z kuchnią ma 38 m. Taki bym sobie życzyła, ale mnie nie stać smile
      • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:35
        Działka ma ok. 16 m szerokości, ale jest bardzo długa, dlatego faktycznie architekt może mógłby coś wygospodarować. Wracając do dyskusji, to na razie nic nie wiemy, dopiero będziemy starać się o kredyt , ale chcemy wziąć jak najmniejszy. Dla mnie 180 tyś to jest maks. Dlatego zależało mi na opiniach ludzi, który mają pojęcie w temacie smile
        • kosc_ksiezyca Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:38
          W takim razie musisz liczyć się z min. 150-200 zł za mkw zaprojektowanej powierzchni. Przy 70mkw domu to 14 tysięcy za sam projekt.
      • hhawahh Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 18:37
        Projekty małych domów mają to do siebie, że mało w nich nosnych scian...można zatem dowolnie przesuwać...tak zrobiłam u siebie i moje wnętrze nijak ma się do tego proponowanego.
        Oczywiscie trzeba szukac i grzebać w necie, ale to się opłaca.
        Proponuję pracownię www.archeton.pl/
      • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 19:01
        To polecam jeszcze wybór (lub zrobienie na miarę) projektu, który pozwala, przy stosunkowo małej ingerencji w istniejący budynek, na powiększenie go o dodatkowy pokój lub dwa. Wydaje mi się, że widywałam takie projekty. Mnie tez się wydawało, ze 105m jest Ok, ale jak się urodziło trzecie dziecko, to zrobiło się jednak ciasno.
        Jeśli zdecydujecie się na dom parterowy (polecam!), to fajnie mieć jednak jakiś strych na klamoty. Oprócz jakiejś szopki na narzędzia itp.
      • premeda Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:00
        Jest tyle domów do wyboru, że raczej popatrz co koniecznie mieć musisz, co mniej koniecznie, a co kompletnie olewasz i szukaj gotowca. Wywalenie blisko 10 tys. na projekt indywidualny to wg mnie wywalanie kasy w błoto. Bo wszystko od a do z musisz mieć przemyślane, a współpraca z projektantami różnie się układa.
    • thea19 zobacz sobie takie domy 17.01.16, 18:57
      maly i zgrabny

      duza kotlownia
      • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 17.01.16, 19:03
        Po co duża kotłownia w małym domu? Autorka cos wspominała o ogrzewaniu kominkiem (domyślam się, że z płaszczem wodnym)...
        • przystanek_tramwajowy Re: zobacz sobie takie domy 17.01.16, 19:09
          Ogrzewanie kominkiem to porażka. Człowiek chce wstać z łóżka w ciepłym domu i po pracy do ciepłego wracać.
          • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 17.01.16, 19:30
            Dlatego ja mam gazowe, do tego tez nie potrzeba dużej kotłowni smile Ale autorka wątku wspominała coś o kominku.
          • premeda Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 12:03
            Jak najbardziej możliwe przy kominku, nowe budynki są ocieplone na takim poziomie, że straty ciepła są nikłe.
            • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 12:12
              korzystanie z kominka jako glownego zrodla ciepla jest bardzo niewygodne. masz kotlownie w salonie. jak zabraknie pradu, to nie mozesz korzystac z kominka. kominek powinien stanowic dodatkowe zrodlo ogrzewania, wspomagac piec gazowy przy duzych mrozach. tak samo robienie systemu dgp tez jest zalezne od pradu. a jesli miejscowy plan zabrania budowy kominka, to co wtedy?
              z tym ociepleniem to tez nie tak do konca, ludzie oszczedzaja na czym sie da i czesto daja zwykly styropian w ilosci 10cm bo taki jest wymog. jak ocieplalam dom, to patrzylam co ludzie klada i ile, pomijam jak.
              • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 12:20
                thea19 napisała:

                > korzystanie z kominka jako glownego zrodla ciepla jest bardzo niewygodne. masz
                > kotlownie w salonie. jak zabraknie pradu, to nie mozesz korzystac z kominka.

                I znów muszę częściowo polemizować smile
                Z tym prądem to prawda - ale obecnie nie zdarzają się przerwy dłuższe niż kilka godzin raz na kilka miesięcy. Wtedy ja osobiście wybywam z domu i tle. Rozpalam po powrocie.

                Co do "kotłowni w salonie" - wyświechtany frazes smile Estetycznie ułożone polana naprawdę nie stanowią problemu. Tyle że trzeba dokładać, zadbać, żeby było czysto. Ale to właśnie dla mnie ma swój urok. Taka jestem staroświecka. Jak się lubi klimat, to nie ma lepszego rozwiązania (znajomi, którzy mają kominki ekstra, z lenistwa wink sporadycznie je odpalają). z drugiej strony: jak się jest megapraktycznym czy dom traktuje jak hotel, to rzeczywiście - taka opcja się nie sprawdzi. Inna sprawa, że osoby megapraktyczne chyba bardziej cenią pieniądz niż czas, więc opłacenie ogrzewania gazowego czy elektrycznego nie powinno stanowić problemu.

                My lubimy slow living wink dla nas opalanie kominkiem jest i piękne i praktyczne.
                • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 17:39
                  >I znów muszę częściowo polemizować smile
                  Z tym prądem to prawda - ale obecnie nie zdarzają się przerwy dłuższe niż kilka godzin raz na kilka miesięcy. Wtedy ja osobiście wybywam z domu i tle. Rozpalam po powrocie.

                  Nie zawsze tak się da. Poza tym, przy braku prądu trzeba zdaje się szybko kominek wygasić, żeby temp. za bardzo nie wzrosła?
                  • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 18:59
                    agni71 napisała:


                    >
                    Poza tym, przy braku prądu trzeba zdaje się szybko komin
                    > ek wygasić, żeby temp. za bardzo nie wzrosła?

                    Oczywiście, w razie awarii znaczy. Bo przy planowych wyłączeniach nie ma problemu - zdąży się temat ogarnąć (nie rozpalamy lub wygaszamy - zależnie od godziny).
                    U nas jest podtrzymanie napięcia na 2h. W tym czasie można spokojnie wygasić. Na cztery lata jak mieszkamy raz się zdarzyło, że trzeba było w miarę szybko zgasić i spokojnie zdążyliśmy, więc to nie jest dramat.

                    Oczywiście, ogólnie kominek to rozwiązanie wymagające więcej uwagi niż zwykły piec, ale jak się lubi, to te uciążliwości są do przejścia.
                    • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 19:42
                      Ale zostawiacie palący się kominek wychodząc z domu?

                      Mimo, ze ja jestem w domu, to nie dla mnie rozwiązanie, zbyt kłopotliwe. Kominek wolę mieć jako właśnie awaryjne ogrzewanie w razie awarii prądu (wtedy piec gazowy też nie działa).
                      • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 20:12
                        agni71 napisała:

                        > Ale zostawiacie palący się kominek wychodząc z domu?

                        Nie, nie zostawiamy.
                        Dom się aż tak szybko nie wychładza (jest mocno ocieplony, energooszczędny), żeby kilkugodzinne wyjście stanowiło problem. Ale jeśli nie ma nas cały dzień, to wieczorem, rzeczywiście jest w mrozy chłodno. U nas to są pojedyncze dni zimą, kiedy tak się zdarza. Około dwóch godzin trzeba wtedy, żeby się w miarę nagrzało.
                • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 21:42
                  ale ja bardzo lubie kominek, sama bede miec. wczesniej jednak rozwazalam plaszcz wodny a pozniej dgp. pierwsze rozwiazanie odradzal mi kazdy, kto budowal dom, montazysci i nawet dwoch posiadaczy. drugie rozwiazanie odpadlo bo jednak wymaga stalego pradu, nie mozna sobie wyjsc na dluzej z domu jesli sie pali no i malowanie scian co dwa lata.
                  sam kominek wcale nie wychodzi taniej niz gaz. moja mama robila tej zimy (pazdziernik i listopad) zestawienie i wyszlo, ze kominek jednak drozszy w uzytkowaniu (nie liczac pracy wlasnej) bo drewno wcale tanie nie jest a idzie jak woda. aby nie chodzic co chwila na dwor, to w salonie pol podlogi bylo zawalone drewnem a salon ma 40m2. pod kominkiem tylko taka mala szpara jest na jeden zaladunek.
                  no i 3 fakt: gminy wprowadzaja zakazy uzywania kominkow ze wzgledu na smog.
                  • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 11:54
                    >sam kominek wcale nie wychodzi taniej niz gaz. moja mama robila tej zimy (pazdziernik i listopad) zestawienie i wyszlo, ze kominek jednak drozszy w uzytkowaniu (nie liczac pracy wlasnej) bo drewno wcale tanie nie jest a idzie jak woda.

                    Moi teściowie przerzucili się na kominek z gazu (oczywiście gazowego nie demontowali, uzywane jest awaryjnie), i jednak im wychodzi taniej grzać kominkiem. Co do kosztu drewna, to trzeba sobie wyliczyć, czy taniej wychodzi nas tańsze drewno, ale mniej kaloryczne, czy droższe, ale które pali się dłużej.

                    >aby nie chodzic co chwila na dwor, to w salonie pol podlogi bylo zawalone drewnem a salon ma 40m2. pod kominkiem tylko taka mala szpara jest na jeden zaladunek.

                    teść normalnie ładuje drewno, otwierając drzwiczki, nie przez żadną szparę. Generalnie chyba raz dziennie donosi drewno, które oczywiście nie zajmuje pół salonu.

                    Co nie zmienia faktu, że i dla mnie to nie byłoby dobre rozwiązanie, bo w razie awarii czy planowego wyłączenia prądu, taki kominek trzeba szybko wygasić. No i nie ma się jak dogrzać.
                    • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:01
                      agni71 napisała:

                      > i jednak im wychodzi taniej grzać kominkiem.

                      U nas to jest ok. 2000/rocznie. Gaz chyba jednak jest droższy? Przynajmniej tak piszą.


                      , które oczywiście nie zajmuje pół salo
                      > nu.
                      Pewnie. Mam małą wnękę na drewno, jakieś 50x30 cm, jak ja zapakuję na 1,5m wzwyż polanami, to nawet w największe mrozy starcza na cały dzień (dąb).
                      Nie wyobrażam sobie tego pół 40-metrowego salonu zawalonego drewnem. To chyba zapas na dwa lata, co najmniej wink
                      My mamy salon 30m i wiem, ile zajmuje drewno na całą zimę (leży w drewutni), to łatwo mi sobie wyobrazić to wszystko przestrzennie smile


                      • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:20
                        Może tam palą jakimś wybitnie niskokalorycznym drewnem? A czym ty palisz, bo mojemu teściowi wyszedł kompromis i nie wybiera wcale najdroższego i najbardziej kalorycznego drewna, ponieważ innym (ale nie pamietam teraz jakim) osiąga odpowiednią temperaturę w szybszym czasie.
                        • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:30
                          Najwięcej mamy jednak dębu. Trochę brzozy, bo akurat była i tak do wycięcia. Bukiem też paliliśmy, ale fakt - częściej trzeba było dokładać, więcej nosić. Bardzo prawdopodobne, że wpadłaś na rozwiązanie zagadki smile
                    • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:56
                      szpara na drewno zapasowe pod kominkiem. kominek sam w sobie jest normalnych rozmiarow. palone jest brzoza, bukiem i debem. 2m3 drewna poszly w niecaly miesiac. gaz jednak wychodzi taniej bo drewno jest b.drogie jak chcesz miec przywiezione i porabane.
              • przystanek_tramwajowy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 12:22
                Dokładnie thea. Nikt mi nie wmówi, że jak wieczorem skończy palić w kominku, rano pójdzie do pracy, to po powrocie ciągle będzie miał cieplutko. Takie cuda tylko w Erze. Wiem, wiem... E-matka kocha temperaturę w domu 10 stopni, więcej ma tylko patologia. A ja zmarznie, to sobie z Chodakowską poćwiczy albo pomedytuje.
                • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 12:28
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > Dokładnie thea. Nikt mi nie wmówi, że jak wieczorem skończy palić w kominku, ra
                  > no pójdzie do pracy, to po powrocie ciągle będzie miał cieplutko.

                  Nie każdy pracuje poza domem - więc wybierając opcję dla siebie, warto brać pod uwagę nie tylko koszta czy upodobania, ale i tryb życia. Napiszę jeszcze raz: u nas przykładowo kominek się sprawdza i lepszej dla nas opcji nie ma. Zakładając, że nie jesteśmy wyjątkiem na skalę globalną, czy choćby krajową smile , są i inne rodziny, dla których to może być najlepsza opcja. Wszelkie ogólne twierdzenia są nic niewarte. Decyzje związane z domem podejmuje się w oparciu o indywidualne możliwości i preferencje (w tej kolejności tongue_out).
                  • przystanek_tramwajowy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 14:44
                    Nie, no jasne. Kominek to doskonała opcja, jeśli kobieta siedzi w domu i (dosłownie) pilnuje ogniska domowego. Gorzej, jeśli się to zmieni i ta kobieta będzie musiała pracować poza domem. Wtedy wieczorem cała rodzina wróci do wyziębionej chałupy. I zanim się ogrzeje, to pójdą spać. I następnego dnia znowu wrócą do zimnej chałupy. A po kilku lat będą mieli grzybki bez wychodzenia z domu.
                    • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 14:47
                      przystanek_tramwajowy napisał:

                      > Nie, no jasne. Kominek to doskonała opcja, jeśli kobieta siedzi w domu i (dosło
                      > wnie) pilnuje ogniska domowego.
                      A wiesz, jakie to miłe?
                      Szczególnie teraz, jak za oknem taki piękny, zimowy krajobraz smile

                      No i nie zapominajmy, że "dosłownie" tego ogniska strzec może też mężczyzna, zakazu panowie nie mają, póki co tongue_out
                      • przystanek_tramwajowy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 14:55
                        Jasne, niech wszyscy rzucą robotę i palą w kominku. Lalka, twoje komentarze są nieco infantylne.
                        • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 15:03
                          Nie jestem dla Ciebie lalką, to raz.
                          Dwa, to prędzej Ty piszesz infantylnie - za wszelką cenę próbujesz przeforsować swoje racje, jako jedyne słuszne.
                          Podaję swój jednostkowy przykład na dowód, że różne rozwiązania są dobre dla różnych ludzi. Cóż... Ty najwyraźniej wiesz lepiej. Nie zależy mi, żeby Ciebie przekonać. Forum to miejsce do prezentowania różnych racji. I ja nikogo nie obrażam, w przeciwieństwie do Ciebie.
              • premeda Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 11:57
                Ja tam lubię kotłownię w salonie ale ja mam coś z dzikusa i uwielbiam żywy ogień z drewna, a nie z gazu. Za ogrzewanie gazowe dziękuję ale nigdy więcej. Co do ocieplenia to u mnie sporo nowych domów jest wybudowanych i na ociepleniu nikt nie oszczędzał, owszem wybierano dwuspadowe dachy zamiast kopertowych ale styropianu i wełny szło tyle ile trzeba. A co do tych nieszczęsnych awarii prądu to my w komiku palimy, gdy jesteśmy w domu. A nawet jak jesteśmy to nie zawsze palimy, bo jak jest ciepło to po co. Przy kilkunastogodzinnej i dłuższej awarii z każdym rodzajem ogrzewania jest problem. Problem jest faktycznie wtedy gdy przepisy zabraniają ale to wiadomo, że każdy musi się dostosować do swojego terenu.
                • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:03
                  premeda napisała:

                  > ja mam coś z dzikusa
                  big_grin
                  Wychodzi na to, że ja też, ale nie umiałam tego nazwać smile
                • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:15
                  dlaczego mowisz nie ogrzewaniu gazowemu?
                  • butch_cassidy Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:35
                    My decyzję o ogrzewaniu podejmowaliśmy w 2008 roku, wtedy analizowaliśmy wszystkie opcje z ich wadami i zaletami, a właściwie bardziej mąż. Szczerze to zdałam się na niego. Sama po prostu zawsze marzyłam o dużym kominku, nie tylko ozdobnym, bo znam siebie i dla "bajeru" pewnie bym codziennie nie rozpalała wink To nie jest tak, że mówię nie innym rozwiązaniom. Jestem zadowolona z tego co wybraliśmy i piszę jakie ma zalety oraz że jak ktoś lubi ogień w salonie to wady są do przejścia. Tyle smile
                    • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:49
                      kominek fajna rzecz, tez bedzie ale nie jako glowne zrodlo. ja rozwazalam plaszcz wodny, pompe ciepla, ekogroszki i gaz. najwygodniej wyszedl mi gaz. pompa ciepla odpadla ze wzgledu na koszt inwestycji i pozniejszej eksploatacji (wcale nie jest taka tania). kominek mial byc z dgp ale wlasnie przez te awarie pradu (bywaja kilka razy w roku zapowiedziane jak i z powodu wichury albo nieuwaznych monterow) bedzie normalnym kominkiem z jednym przewodem kominowym bez rozprowadzenia (nie bede musiala chalupy ciagle malowac) na dogrzewanie w ramach jesieni, wiosny i mroznych zim.
                • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:24
                  >Przy kilkunastogodzinnej i dłuższej awarii z każdym rodzajem ogrzewania jest problem.

                  Dlatego ja mam gazowe (komfort na codzień) i zwykły kominek. W razie awarii prądu, czy pieca, mam możliwość dogrzania się kominkiem. Dla mnie to najlepsze i najbardziej komfortowe rozwiązanie.
                  Dużo zależy od powierzchni, technologii, docieplenia, ale nie bulę za gaz jakichś kosmicznych kwot. A komfort jest ogromny, bo jak się robi zimno, to po prostu pstrykam jeden pstryczek i już.
                  • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 12:49
                    dokladnie!
                • oqoq74 Re: zobacz sobie takie domy 19.01.16, 13:03
                  [i]Przy kilkunastogodzinnej i dłuższej awarii z każdym rodzajem ogrzewania jest problem[i]/

                  Nie zgadzam się. Mamy kocioł na gaz, akurat teraz nim grzejemy, bo wygodniej. Ale również zwykły piec na węgiel/drewno. Zwykle grzejemy drewnem, bo jest taniej.
                  Jednak pamiętam rok, gdy były duże opady śniegu, pozrywało linie energetyczne i były problemy z prądem w całej Polsce. Wtedy wystarczyło, przełączyć piec z zasilania pompą, na grawitacyjne i było w domu ciepło. Trzeba tylko uważać, bo przy zamkniętym obiegu temperatura na piecu nie może być za wysoka.
        • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 17.01.16, 19:34
          bo jak nie ma przylaczy miejskich i skazana jest na wlasne ujecie wody, ogrzewanie ekogroszkiem, to te piece, hydrofory i pompy zajmuja wiecej miejsca niz lozko w sypialni. nawet piec gazowy z zasobnikiem to tak wielkosci wiekszej lodowki.
          • agni71 Re: zobacz sobie takie domy 17.01.16, 22:57
            Ale nie wiemy, czy musi mieć piece, pompy i hydrofory. Chyba, że ja czegos nie doczytałam.
          • peonka Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 17:50
            My to wszystko mamy. Pompe, piec, hydrofor - wszystko w tym pomieszczeniu 2x1m. Widziałaś kiedyś hydrofor czy tam pompę? To nie jest wieza ciśnień.
            A zbiornik na gaz mamy w ogródku. Można nawet zakopać, jak ktos jest estetą.
            Jak mamy ochotę, palimy w kominku, jak nie - palimy gazem. To naprawdę nie jest takie skomplikowane, ale jesli kogoś przerasta, to faktycznie, lepiej żeby mieszkał w bloku. Tylko nie wmawiaj innym, że życie w domku to udręka i wymaga dobudowania osobnego budynku na pompę smile
            • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 20:25
              wyobraz sobie, ze wiem jak wyglada hydrofor. nie interesuja mnie zbiorniczki 50 czy 100l. wiem tez jak wyglada piec gazowy z zasobnikiem. w domu mam kotlownie 5,4m2. te ww graty zmiescily sie ledwie bo miedzy pompa a hydroforem musi byc pare wiaderek do uzdatniania i oczyszczania wody. rekuperator pomimo, ze na suficie, to juz sie nie zmiescil i poszedl do pralni - nie jestem zachwycona. umywalka miniaturowa jest jeszcze bo zlikwidowalismy drzwi na zewnatrz i jest male okno.
              ps nie wmawiam nikomu, ze zycie w domu jest udreka. dla mnie mieszkanie w bloku to udreka i odliczam dni do wyprowadzki.
              • peonka Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 20:33
                To może przyjmij do wiadomości, że są inne rozwiązania? To, że ty masz wszystkie urządzenia wielkie, nie znaczy że nie można inaczej. Nie wiem jakie są ich wady lub zalety, nie interesuje mnie to, mam ogrzewanie i ciepłą wodę i wszystko gra.
                • thea19 Re: zobacz sobie takie domy 18.01.16, 20:47
                  a niby jakie jak woda syfiasta a nie ma miejskiej bo dopiero planuja? prawdziwa stacja uzdatniania wody by mi caly garaz zajela. pompy moge sie pozbyc i wywiercic glebinowa - duzo drozej ale u mnie sie nie sprawdzi bo woda taka sama na calej glebokosci a na 20m jest szlam. piec gazowy z zasobnikiem bardzo dobrej jakosci jest wielkosci 2m lodowki. piec z zasobnikiem osobno zajmuje jeszcze wiecej miejsca. hydrofor wole wiekszy niz mniejszy bo jak prad wylacza, to przynajmniej mam zapas wody i jedno uzycie spluczki w kiblu nie pozbawi mnie wody w calej chalupie.
    • kolpik124 nie ma sensu 17.01.16, 19:33
      dom buduje po to aby zapomnieć o ciasnocie i mieć ogród większy niż stół do ping-ponga
      • asia06 Re: nie ma sensu 17.01.16, 20:13
        Oraz żeby nie mieć sąsiadów za ścianą smile

        60 metrów to mało, nawet jak na mieszkanie to nie jest szał. Ja bym zbudowała dom, ale taki 90 m2.
        • kolpik124 Re: nie ma sensu 17.01.16, 20:50
          można mieć w szeregówce, a bywają bardzo fajne szeregówki

          90m???? napisz, że żartujesz
          • asia06 Re: nie ma sensu 17.01.16, 21:36
            Nie, nie żartuję. Wszystko zależy od tego, czego kto potrzebuje. Mieszkłam w mieszkaniu 66 metrów, mieszkałam w domku 100 metrów, teraz mieszkam w kobyle 250 metów ze 100 - metrową piwnicą. Najsympatyczniej mieszkało mi sie na tych 100 metrach, 90 też byłoby ok.
            • kolpik124 Re: nie ma sensu 17.01.16, 21:51
              asia06 napisała:

              > Nie, nie żartuję. Wszystko zależy od tego, czego kto potrzebuje. Mieszkłam w mi
              > eszkaniu 66 metrów, mieszkałam w domku 100 metrów, teraz mieszkam w kobyle 250
              > metów ze 100 - metrową piwnicą. Najsympatyczniej mieszkało mi sie na tych 100 m
              > etrach, 90 też byłoby ok.

              90m to salon, kuchnia, łazienka, hall i mała sypialenka

              to ma być dom jednorodzinny?
              • asia06 Re: nie ma sensu 17.01.16, 21:56
                Ale czy ty rozumiesz, że wszystko zależy od potrzeb.

                pracownia-projekty.dom.pl/moj_dom_nad_strumykiem_ce.htm
                pracownia-projekty.dom.pl/sz5_z71_d_ce.htm

                Np. taki dom z kawałkiem ogodu może być lepszy od mieszkania w bloku. Nie każdy zarabia kokosy. Zawsze mnie zadziwia, dlaczego mieszkanie 70 metrów kwadratowych jest duże, a taki sam dom to klitka (tak, mieszkam w domku, wiem, co potrzeba składować, żeby ten dom utrzymać).
                • klamkas Re: nie ma sensu 17.01.16, 22:57
                  Mieszkałaś w bloku, mieszkasz w domku. Naprawdę nie widzisz różnicy w potrzebach? Gdzie i jaki masz piec? Gdzie trzymasz narzędzia i kosiarkę do ogrodu? Masz wiatrołap? W bloku miałaś piwnicę/komórkę? Jeśli tak, czym je zastąpiłaś w domu?

                  No i ostatecznie - jaka jest różnica finansowa między zakupem mieszkania, a zakupem/budową domu o metrażu 70m^2 w twojej okolicy (biorąc pod uwagę zakup minimalnej wymaganej działki, uzbrojenie, grodzenie, jej zagospodarowanie i inne koszty administracyjne)?

                  PS. Wiadomo, że dom może być lepszy. Tylko raczej nie da się go (od zakupu działki po przeprowadzkę) zbudować w tej samej cenie.
                  • asia06 Re: nie ma sensu 17.01.16, 23:44
                    Mieszkałam w bloku, mieszkam w domu, serio najlepiej mieszkało mi się w domku. Różnica w potrzebach jest niewielka. Piec mieścić się może w niewielkim pomieszczeniu o nazwie kotłownia. Wiatołap nie musi być duży. Ba, może go nie być wcale. Kosiarka i narzędzia mogą się mieścić w komórce. W bloku nie miałam nawet piwnicy. Jestem typem minimalisty. Ostatecznie można zbudować w domu piwnicę - przy tej opcji akurat bym sie upierała, ale to oczywiście podnosi koszty budowy.

                    A jaka jest różnica w cenie, to nie wiem, bo to nie ja się aktualnie "buduję".
          • jola_ep Re: nie ma sensu 17.01.16, 22:59
            Mam dom ok. 90m, z użytkowym poddaszem.
            Kupiliśmy, świetna lokalizacja. Cenowo przystępny. Rodzina 2+2.
            Szukałam większego domu, ale ostatecznie ku mojemu zdziwieniu okazało się, że mi te ok. 90m. wystarcza. Bardzo ważne jest dobre rozplanowanie przestrzeni w domu (dziękuję wszystkim, którzy mi pomagali na forum Plany i wizualizacje smile ). Moim ulubionym pomieszczeniem jest to z pralką, suszarką, dużym zlewem (ikeowskie domsjo), z szafkami na różne drobiazgi, miejscem gdzie piorę, zmywam, myję warzywa, trzymam wiadra itp. z przejściem na ogród.

            Dużo zależy też od preferencji. Ogród jest dla mnie ważny: przestrzeń, oddech (jest stosunkowo duży jak na niemal centrum miasta), relaks. Nie mam jeszcze tarasu (choć jest kostka wokół domu) bo nie umiem siedzieć w ogrodzie (chyba że chwilka wytchnienia na ławeczce), ale mam kwiaty, owoce (niemal przez cały sezon coś tam rośnie i dojrzewa), z warzywami nieco gorzej.
            Wolę moje 90m niż dwa razy większe mieszkanie w bloku. Gdybym miałam możliwość rozbudowy, to dodałabym nieco metrów do ogrodu wink (niestety niewykonalne). I absolutnie rozumiem poprzednią właścicielkę, która przy rozbudowie domku protestowała "byle nie kosztem ogrodu" (dzięki czemu mam miniaturową łazienkę i mały korytarz, który miał być kuchnią wink )
            Preferencje.
            Warto je przemyśleć.

            Do tych 90m mamy jeszcze garaż, wiatę, schowek na narzędzia ogrodnicze i malutką piwnicę.

            (szeregówkę lub bliźniak rozważaliśmy, ale nie chcieliśmy mieć sąsiadów za ścianą - jak w bloku)
            • kolpik124 Re: nie ma sensu 18.01.16, 08:11
              no właśnie, potwierdzają się moje argumenty smile

              dom buduje się nie po to, aby uprawiać ekwilibrystykę z planowaniem powierzchni, chodzi właśnie o to, aby mieć luz, a kombinować ze schowkami, pawlaczami i innymi skrytkami charakterystycznymi dla niewielkich mieszkań

              90m2? a w tym ile na wspomniane wyżej pomieszczenia gospodarcze i garaż? bo dom bez garażu to już zupełny bezsens, dajmy na to 30m2, czyli na powierzchnię mieszkalną zostaje 60 m2, to już nawet nie mieszkanie, a ciasne mieszkanko, może wystarczające dla pary, ale nie rodziny z dwójką dzieci

              moim zdaniem takie domy z mikroogródkami mają wszelkie wady domów wolnostojących, a żadnych zalet mieszkań
              • jola_ep Re: nie ma sensu 18.01.16, 09:29
                Garaż mamy osobno. Z różnych względów samochód parkuje pod chmurką. Pod blokiem też mieliśmy tylko miejsce na parkingu (w dodatku dość oddalonym).
                Przydaje się dodatkowa szopka, ale jest tańsza od budowy domu.

                Niewielkie mieszkania nie mają schowków. W naszym pierwszym mieszkaniu nawet z pawlaczem byłoby trudno. Osobiście uwielbiam takie małe pomieszczania, garderoby itp.

                60m2 na dom to rzeczywiście trochę mało, ale takie 90 już spokojnie wystarcza. Wiem, bo mieszkam. Zalety są zaś tam, gdzie ich nie widzisz: ogród. Dla mnie to istotne poszerzenie przestrzeni.
                • kolpik124 Re: nie ma sensu 18.01.16, 09:34
                  zawsze mnie dziwią ci właściciele garaży parkujący pod chmurką...uliczka na osiedlu domów jednorodzinnych a na uliczce rząd samochodów...

                  ale nie moje małpy, nie mój cyrk, jak ktoś lubi zimą wsiadać do zaśnieżonego i zamrożonego auta, jego sprawa

                  a 90 m to salon, kuchnia, hall, łazienka i mikrosypialenka
                  • jola_ep Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:17
                    Bo czasem w życiu nie można mieć wszystkiego i wybiera się to, co jest dla nas najważniejsze.
                    Ty dziwisz się, jak można żyć na 90m2 w domku, a ja dziwię się, dlaczego potrzebujesz aż 90m na salon z kuchnią wink
                    • kolpik124 Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:43
                      jola_ep napisała:

                      > Bo czasem w życiu nie można mieć wszystkiego i wybiera się to, co jest dla nas
                      > najważniejsze.
                      > Ty dziwisz się, jak można żyć na 90m2 w domku, a ja dziwię się, dlaczego potrze
                      > bujesz aż 90m na salon z kuchnią wink

                      ot malutka manipulacyjka big_grin


                      salon z kuchnią, hallem i łazienką smile

      • yadrall Re: nie ma sensu 17.01.16, 22:00
        Hehehe smile
        Mieszkanie w bloku o powierzchni 70m2 jest ok,ale juz dom o takim metrazu to nie nadaje sie do zamieszkania??? Ja rozumiem,ze kazdy na tym forum mieszka w domu/mieszkaniu o powierzchni conajmniej 100m2,a mieszkan/domow o mniejszej powierzchni to nikt nie kupuje,ba zaden developer takich nie buduje,bo przeciez zbytu na nie nie ma...
        Jezeli chodzi o maly dom-trzeba miec na uwadze,ze bedzie potrzebne pomieszczenie gospodarcze na takie rzeczy jak grabie czy kosiarka,ale to juz da sie zrobic pozniej,a i koszt jest znacznie mniejszy niz metra domu.
        Co do reszty-ciekawa jestem gdzie osoby mieszkajace w blokach trzymaja sanki czy wozki-szczegolnie te z Was,ktore mieszkaja w mieszkaniach o powierzchni tych 60-70m2 i mniej.
        • thea19 Re: nie ma sensu 17.01.16, 22:15
          wozki trzymam na korytarzu - bardzo ciasno jest. sanki stoja teraz pionowo obok wozka. poza sezonem spedzaja czas w garazu mojej mamy. rowery nie mieszcza sie w piwnicy (ma 2m2) i trzymam je w budynku gospodarczym na dzialce. tak, dom 70m2 dla rodziny to kurnik bo w domu jest duzo wiecej rzeczy do ogarniania niz w mieszkaniu a przez to wiecej rzeczy do trzymania.
          jak dom budujesz na wsi, to nie masz najczesciej miejskich przylaczy i wszystkie urzadzenia, opal musisz trzymac w tym domu.
        • klamkas Re: nie ma sensu 17.01.16, 23:10
          Nie mieszkam ani w domu, ani w bloku. Do mieszkania przynależy piwnica i komórka na strychu, w sumie 14 m^2 dodatkowej przestrzeni. W mieszkaniu jest też pomieszczenie gospodarcze (oryginalnie pewnie było spiżarką, może mini służbówką). Dawne mieszkanie rodziców (zanim wybudowali dom - głęboki prl) też miało i komórkę i piwnicę, dodatkowo była wózkownia i suszarnia, a przy odpowiednich zasługach dla spółdzielni należał się garaż).

          To tylko nowe budownictwo uznaje, że człowiekowi musi wystarczyć kurnik z grzędą do spania i miejsce parkingowe (za jedyne 15000 sztuka).
        • babcia.stefa Re: nie ma sensu 18.01.16, 09:12
          >Mieszkanie w bloku o powierzchni 70m2 jest ok,ale juz dom o takim metrazu to nie nadaje sie do >zamieszkania???

          Tak, dokładnie tak - bo do powierzchni mieszkania nie wlicza się garażu, komórki, wózkowni (w Polsce niekoniecznie, ale w innych krajach bywają też pralnie). Musisz to wszystko uwzględnić w powierzchni domu plus powierzchnie specyficznie niezbędne w domu - właśnie na wspominane wyżej kosiarki (wiesz, ile miejsca zajmują porządne meble ogrodowe, które przeważnie chowa się na zimę?), kotłownia (nie po to budowałam dom, żeby patrzeć w łazience na takie ohydztwo, jak piec c.o.).
          • peonka Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:15
            U nas przy wiatrołapie jest pomieszczenie 1x2m, tam mamy piec, odkurzacz, mopa, ubrania robocze i słoiki z przetworami. Kosiarke i meble ogrodowe mamy w garażu. Tu gdzie mieszkam teraz w Anglii kosiarka i meble stoją na dworze przez cały rok, są tylko przykryte. Zresztą wybór jest taki - mieć kawałek trawy do koszenia i posiedzenia, nawet na składanych meblach, albo nie mieć tego kawałka, bo nie ma gdzie mebli trzymać. Ja wolalabym na kocu siedzieć, w nie koszonej trawie, niż w bloku.
            Nie każdy blok ma komórki, wózkownie i pralnie, a w garażu w bloku nic sobie nie ustawisz, bo masz najczęściej tylko miejsce parkingowe...
            Dlaczego wmawiać dziewczynie, że domek jest bez sensu, bo "gdzie będziesz trzymać kosiarke"?
            • vi_san Re: nie ma sensu 18.01.16, 13:58
              Nie "Domek jest bez sensu", a "Domek wielkości wyrośniętego pudełka od zapałek jest bez sensu". Twój dom w Anglii ma 60m2? Bo coś takiego planuje właśnie wątkodawczyni... No, sensu w tym nie ma za pięć groszy. Jeśli ma działkę długą ale wąską - niech weźmie architekta, który jej zrobi sensowny projekt domu mającego około 100m2 - to inna sprawa. To miałoby sens. Ale standardowy domek na wąziutkim skrawku działki, a dodatku 60m2 dla trzech osób i ewentualnie czwartej? To, serio, lepiej kupić mieszkanie w bloku, wówczas metraż troszkę większy, cztery pokoje i spokój.
              • peonka Re: nie ma sensu 18.01.16, 19:36
                Nie, mój dom w Polsce ma 100m2. Wiem, że wystarczyłoby nam 60. Jesteśmy z mężem sami, bez dzieci, ze zwierzakami.
                I dalej nie rozumiem pisania "bez sensu jest domek wielkości pudełka od zapalek". JA bym wolała taki, niż dwa razy większe mieszkanie, więc dla mnie nie "lepiej większy metraż w bloku". Widzę, że nie jestem sama zresztą. Zrezygnować z domku, bo w łazience będzie razic me szlachetne oczy widok pieca?! Zamienić to na blok, sąsiadów za ścianą i wyjście na betonowy chodnik? A w życiu, prędzej w sypialni piec sobie zamontuje smile
                Bez sensu są takie kategoryczne stwierdzenia. Przedstawić wady i zalety, ok, ale skąd wiecie, co heet_joe będzie przeszkadzać?
                A propos Anglii - mnóstwo ludzi mieszka tu na ludziach plaskodennych, w domkach holenderskich i w maleńkich domeczkach wolnostojacych. Nie wyglądają na udreczonych widokiem pieca w łazience. A ogrzewanie mają wszyscy, większość też ma ogródki i gdzieś trzyma te straszne kosiarki..
                • agni71 Re: nie ma sensu 18.01.16, 19:48
                  >Nie, mój dom w Polsce ma 100m2. Wiem, że wystarczyłoby nam 60. Jesteśmy z mężem sami, bez dzieci, ze zwierzakami.

                  Ale autorka wątku ma inna sytuacje rodzinną, ma jedno dziecko, a myśli o drugim. Zwierzak też jest.

                  Ja jestem wręcz zwolenniczką nie za wielkich domów (sama mam mały), ale jednak 60 m na 4 (docelowo) osoby, to mało.
                • vi_san Re: nie ma sensu 18.01.16, 20:05
                  Peonka - 60m2 dla DWÓCH osób - ok, dla trzech i w planach czterech - już niezbyt.Przeczytaj uważnie post startowy: nic ich nie goni, nie gryzie w zad, mają gdzie mieszkać. Chcą zmienić - ok. No ale ich jest TROJE [plus pies] a w planach jest jeszcze jedno dziecko. To już będzie czworo, o ile w bonusie nie trafią się bliźniaki. Rozpoczynanie budowy mając mocno ograniczony budżet [autorka podała konkretną kwotę!]. I zalinkowane przez nią domki są może i niebrzydkie, ale jako letniak, a nie całoroczne, przystosowanie ich do wąziutkiej działki też swoje kosztować musi, przeplanowanie na całoroczne [czyli doliczenie powierzchni na kotłownię czy temu podobne "drobiazgi", doliczenie jakiejś powierzchni do przechowywania różnych rzeczy, wkalkulowanie zmian architektonicznych, itd... W cenie takiego "na siłę" ciasnego domeczku - może mieć przyzwoite, przestronne mieszkanie w fajnej dzielnicy. Nie zniechęcam nikogo do posiadania domu - jeśli kto lubi - to ok, tylko, że niech nikomu nie wmawia, że budowa tego typu jest sensowna!
                  Wiele też zależy od rzeczy, których autorka nie podała. Np. gdzie leży działka? Czy daleko od miasta i jej oraz męża pracy? Jaka jest infrastruktura w okolicy? Czy są w pobliżu przedszkola, szkoły itp? Jeśli działka leży daleko od miasta - czy stać ich na dwa samochody? Czy na działce jest dość miejsca, by te dwa auta garażować? Jaki jest dojazd do działki? Czy daleko jest do drogi krajowej [zima i odśnieżanie!]? Nie czepiam się kosiarki, ona na serio nie zajmuje jakiegoś ogromu przestrzeni, ale wątkodawczyni nieco za mało napisała. Nie napisała też o trybie życia jaki prowadzą [co innego będzie odpowiadało osobom lubiącym towarzyskie rajdy po klubach, a co innego domatorom].
                  Z tym, że pozostaję przy swoim: PLANOWANIE 60m2 dla potencjalnie czterech osób - to pomyłka. I wiem, że da się mieszkać na takim metrażu, ba, znam rodzinę 2 + 3 która mieszka w 35 metrach - na zasadzie: jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Dostrzegasz różnicę? Mam tyle i tyle metrów, to nie mam wyboru, muszę się zmieścić. Ale wątkodawczyni dopiero ma zamiar się budować. Zastanawia się, czy budowa domeczku 60m2 jest sensowna dla trzyosobowej rozwojowej rodziny? No to odpowiedź może być tylko jedna: Nie, nie jest sensowna.
                  • peonka Re: nie ma sensu 18.01.16, 20:21
                    Nie, zamotalam się. My z mężem całkiem poważnie myśleliśmy (i myslimy) o domku holenderskim dla nas dwojga, w jakimś cudnym miejscu. Czyli 30-40 metrów. Dla nas ważniejsza jest lokalizacja niż ilość metrów.
                    Heet_joe też nie ma wyboru "100 metrów mieszkania" czy "70 metrów domku". Ona może mieć te 70 metrów w bloku lub w domku - tak przynajmniej zrozumiałam post startowy. Dla mnie wybór byłby prosty. Nie zakładam jednak, że wszyscy mają tak jak ja, dlatego razi mnie pisanie, jak Heet_joe będzie lepiej.
                    • vi_san Re: nie ma sensu 18.01.16, 20:33
                      Peonko, ale weź pod uwagę, że realnie do tego "potencjalnego" kosztorysu podanego przez strony internetowe - trzeba z zasady doliczyć 1/4 albo i 1/3 kwoty "na nieprzewidziane wydatki". Przeprojektowanie, zmiany, wszelkie różne, które, nie ma opcji, wyjdą na pewno. Ergo - koszt mieszkania równa się [powiedzmy] 150 000,-, a koszt budowy domku 150 000,- [zakładane] plus 40 000 = 190 000, albo też 150 000 plus 50 000 = 200 000. Więc realnie, owszem, Heet_joe ma do wyboru budować 60m klitkę dla rozwojowej rodziny i i tak przekroczyć kolosalnie budżet, albo zdecydować się na mieszkanie w bloku. Do tego dochodzą też koszty utrzymania tegoż domku, konieczność samodzielnych remontów [ewentualnie zlecenia tychże ekipie, a to tez nie za "Bóg zapłać"]... W bloku tego nie ma, a raczej jest, z tym, że nikt sobie np. naprawą dachu głowy nie zawraca - od tego jest administracja.
                      • peonka Re: nie ma sensu 18.01.16, 20:48
                        Zgadza się, ale koszty to już inna historia... Zakładam, że autorka przeanalizowala swój budżet i te domki, które pokazała, są realnie w jej zasięgu. Odniosłam się tylko do metrażu.
                        • klamkas Re: nie ma sensu 18.01.16, 21:21
                          To nie jest inna historia, to podstawowa historia ;p.

                          Jak człowiek zaczyna się rozglądać za projektem, to albo wie co go czeka, albo wpisuje w wyszukiwarkę dom do 150 000 (bo taką ma zdolność kredytową) i tyle. Jak my zaczynaliśmy planować budowę domu, to sporo wiedziałam i z grubsza wiedziałam czego oczekiwać, ale rzeczywistość i tak mnie przerosła wink.
                        • vi_san Re: nie ma sensu 18.01.16, 21:41
                          Otóż autorka napisała, że nie dopuszcza możliwości kredytu wyższego niż 150 tys., a oszczędności wiele nie mają. Na stronie wyraźnie jest, że szacunkowy koszt budowy pierwszego domeczku - to 150 tys, drugiego - 156 tys. Trzeciego ceny nie znalazłam, ale zapewne też w podobnych granicach. W tej cenie - domku nie wybuduje. A nie sądzę, żeby zakładała dodanie 40 - 50 tys. z oszczędności - i to na stan surowy zamknięty! A gdzie tu wykończenie? Poza tym odnośnie tylko metrażu: serio uważasz sypialnie wielkości 8-9m2 za "ok"?
                          Popatrz kolejno, nie zapominając, że docelowo to rodzina dwa plus dwa, a nie para dorosłych:
                          pierwszy projekt: dwie sypialenki po 9 z kawałkiem, jedna 10m2. Na tyle małe, że porządnej szafy nie wstawisz, no, komódkę na ciuszki niemowlaka. Maleńka łazienka [niespełna 4 metry] bez wanny, tylko kabina. Za łazienką, niech będzie - pomieszczenie gospodarcze, może być na piec pompę czy co tam. Dwa metry, więc już pralni tam nie urządzisz, suszarki do bielizny nie rozstawisz. W wiatrołapie, niechby, zmieściła się jakaś szafa. Kuchnio - salono - jadalnia - 22 metry, czyli malutko. Miejsca do przechowywania czegokolwiek, ciuchów, sprzętu sportowego, plecaków i walizek, dodatkowej pościeli itp - kompletnie brak. Miejsca, gdzie dzieci mogłyby się bawić w domu [klimat w Polsce nader rzadko przypomina Florydę] - brak. Garażu brak. Suuuper...
                          drugi projekt: żadna sypialnia nie ma nawet 9 metrów, czyli łóżko i nic poza tym. Wiatrołap wąziutki, nawet wieszak tam nie wejdzie. W korytarzu jedna szafa. Łazienka niewielka, ale przynajmniej zmieściła się w niej pralka. Za to kompletnie nie ma miejsca na pomieszczenie gospodarcze, na ewentualny piec czy co tam. "Część dzienna" nieco lepsza niż w pierwszym projekcie, choć tez nie wielka - ale przynajmniej zostawia ciut miejsca na ewentualną zabawę dzieci. Miejsca do przechowywania - brak. Garażu - brak. Miejsca w sypialniach - brak. Suuuper...
                          trzeci projekt: parter: sypialenka maciupeńka, ale [zapewne] można by ją ciut powiększyć kosztem pokoju dziennego. Niewielka łazienka, ale ok. Na przeciw łazienki, pod schodami, zapewne można by umieścić pralkę. Pomieszczenie gospodarcze. W sieni miejsce na sporą szafę. Kuchnio - salon ma 24 metry - udzie. I nawet dałoby się ustawić stół i krzesła., choć ciasno. Piętro: sporo odejmują skosy. Maleńka sypialenka [6m2!] - pokój ma więcej, ale liczymy tylko powierzchnię "normalną". Plus taki, że skosy można zabudować szafkami, co zwiększy powierzchnię do przechowywania. Garderoba malutka, ale jest. Sypialnia 7 metrów z kawałkiem - też nie dużo. Łazienka widna, z wanną - ujdzie. Jednak sypialnie maluteńkie, więc miejsca do zabawy dla dzieciaków - nie ma. Garażu - nie ma. Troszeczkę lepiej z miejscem do przechowywania [dzięki tym skosom], ale żeby to było praktyczne to nie powiem...
                          Tymczasem na szybko, na stronie jednego tylko dewelopera znalazłam kilka mieszkań - wszystkie między 60 a 70 metrów, pierwsze z brzegu: dwie sypialnie po 11m2, jedna 13,5, łazienka blisko 5m2, kuchnio - salon - 23m2. Pomieszczenie na piec zbędne, w każdym pokoju i w przedpokoju miejsce na szafę, i jakąś przestrzeń do np. zabawy. Mieszkanie zaopatrzone w duży balkon [jeśli na parterze to przynależny kawałek ogródka]. Sorry, ale przy takim zestawieniu - lepszą opcją jest mieszkanie. Acz [jak pisałam] wiele zależy od różnych czynników, które autorka pominęła - kwestie dojazdów do i z pracy, ich tryb życia, co lubią - tak są tacy, którzy lubią grzebać w ziemi i są tacy, dla których za ogród wystarczy skrzynka z ziołami na oknie... Jednak nadal uważam, że wskazane przez autorkę domki - mogą się świetnie sprawdzić jako letniskowe, ale nie na stałe. Bo właśnie, przy letniaku możesz nie liczyć powierzchni do przechowywania czy zabawy - latem dzieciaki niech się bawią na podwórku, a z przechowywania to trzeba mieć zmianę ciuchów i w sumie nie wiele więcej. big_grin
      • landora Re: nie ma sensu 18.01.16, 09:50
        Powiedz to Brytyjczykom wink To tylko w Polsce jest moda na ogromne chałupy.
        • przystanek_tramwajowy Re: nie ma sensu 18.01.16, 09:55
          Brytyjczycy mieszkają w kurnikach? No to już wiemy, jakie to wspaniałe domy kupują sobie emigrantki.
          • landora Re: nie ma sensu 18.01.16, 11:55
            Zależy, czy wolno stojący dom na wsi, czy domek w mieście - te są naprawdę malutkie, z wąskim ogrodem z tyłu. Ale te ich domy są przede wszystkim ładne, w danej okolicy trzeba się trzymać jednego stylu, materiału, koloru... Nie ma takiego misz maszu jak u nas.
        • kolpik124 Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:06
          landora napisała:

          > Powiedz to Brytyjczykom wink To tylko w Polsce jest moda na ogromne chałupy.

          nie ma takiej mody, była w latach 80-tych kiedy nie liczono się z kosztami prądu/gazu/wody, a każdy góral wracający z Ameryki chciał mieć największą hacjendę we wsi

          teraz duże posiadłości budują przede wszystkim osoby zamożne, a standardowy domek jednorodzinny to 150-200m2
          • moofka Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:11
            standardowy domek jednorodzinny to 150-200m2
            _____________
            a standardowa polska rodzina to 2+1lub 2+2
            zdecydowanie zbyt wielki to metraz, jak na taka ilosc mieszkancow, z czego co najmniej dwoch jest tam tylko na kilkaset tygodni
            • kolpik124 Re: nie ma sensu 18.01.16, 10:47
              moofka napisała:

              > standardowy domek jednorodzinny to 150-200m2
              > _____________
              > a standardowa polska rodzina to 2+1lub 2+2
              > zdecydowanie zbyt wielki to metraz, jak na taka ilosc mieszkancow, z czego co n
              > ajmniej dwoch jest tam tylko na kilkaset tygodni
              >

              nie do końca, dzieci na swoim wyprowadzające się zaraz po maturze, to tylko w serialach TVN big_grin

              idąc taki tokiem rozumowania, w ogóle nie powinno się budować domów jednorodzinnych, co najwyżej brytyjskie szeregówki-dziuple z salonem i kuchnią na dole, dwiema sypialniami na górze i ogródkiem wielkości większego dywanu big_grin
              • agni71 Re: nie ma sensu 18.01.16, 11:09
                >idąc taki tokiem rozumowania, w ogóle nie powinno się budować domów jednorodzinnych,

                to tylko twoja interpretacja

                dla osób nieposiadających nieograniczonych zasobów pieniężnych budowa domu (jak i zakup mieszkania), to kompromis pomiędzy potrzebami i możliwościami (dodam, że możliwościami później również utrzymania domu, sprzątania - jak kogos nie stać na sprzątaczkę, to lepiej nie ładować się w 300-400m)

                Brytyjskie szeregówki mnie również nie zachwycają, dlatego mam mały dom, ale parterowy (nie tracę powierzchni na schody, nie muszę po tych schodach łazić w te i wewte).
          • landora Re: nie ma sensu 18.01.16, 11:51
            Jest taka moda. I 200m2 to jest duży dom.
    • klocki.lego Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 20:33
      Czytam uważnie wszystkie komentarze, jeden po drugim i jestem coraz bardziej przerażona. Wszystkie opinie dotyczą funkcjonalności, wielkości lub wyglądu proponowanych projektów, a przecież mowa o kompletnie różnych domach: parterowych, piętrowych, z dachami o różnym kącie nachylenia. Działka jest wąska i domyślam się, że na sąsiednich działkach stoją inne domy? Jest tam w ogóle plan miejscowy? Wybór domu to nie jest wybór mieszkania w bloku czy kamienicy, gdzie zewnętrzne gabaryty i wygląd budynku są już ustalone, ale działanie w konkretnym przestrzennym kontekście. Chyba zaczynam rozumieć, skąd brak ładu przestrzennego na polskich przedmieściach - jeśli przy wyborze projektu najważniejsze są wielkości sypialni i to, czy trzeba będzie biegać po schodach...
      • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 20:44
        Po pierwsze - jeśli istnieje plan, to obowiązek autorki, a nie nasz, jest sprawdzić które projekty są z nim zgodne.

        Po drugie - tak, funkcjonalność i wygodne życie mojej rodziny są dla mnie najważniejsze. Dziwi cię to?

        PS. W kwestii - planów, trzymania się ich itp. Dość typowe jest to, że pilnuje się zabudowy w dzielnicach jednorodzinnych, a jednocześnie pozwala się paskudzić przestrzeń w historycznych miejscach (mogę podać ma pęczki przykładów budów, które częściowo, albo zupełnie nie współgrają z planami). Mogę wskazać takie, gdzie wydano nakaz wstrzymania budowy z tego powodu, a budynki powstały, urzędników wydających nakaz wylano i teraz biznesy tam kwitną. Mogę wskazać takie, gdzie kupiono działkę, a natychmiast po "magicznie" zmieniły się plany (w centrach miast, w historycznych miejscach). W tym kontekście w nosie mam obowiązującą linię zabudowy na przedmieściach (i piszę to trochę przekornie, bo tam gdzie ja budowałam dom nie było problemu), ale tu gdzie mieszkam problem jest i to poważny. A urzędnicy rozkładają swoje lepkie rączeta mówią "my nic nie możemy".
        • heet_joe Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 17:17
          Nie ma planów. Trzeba wystąpić o warunki zabudowy terenu. Obok stoi inny dom, ale malutki letniskowy. Między nim a naszą działką jest gminna działka, na ktorej nic nie ma.
      • 21mada Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 21:48
        A co jest najwazniejsze? Jak wyglada dom sasiada? Mamy potem szeregi identycznych domkow, ze czlowiek do domu nie moze trafic, bo wszedzie tak samo...
        • landora Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:54
          Spójrz jak to wygląda w Holandii czy w UK. Domki na danej ulicy są często identyczne, przedogródki bez płotów, ład przestrzenny. U nas jest po prostu przestrzenny burdel. A najsmutniejsze jest to, że już jest za późno i tak zostanie na całe generację.
          • butch_cassidy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:58
            landora napisała:

            > Spójrz jak to wygląda w Holandii czy w UK.
            Jednak tam też jest inny stosunek do własności prywatnej. U nas, jak nie zagrodzisz, to będą ci wędrować przez działkę, bo krócej, czy chodzić na maślaczki, bo są...
            • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:08
              z drugiej strony tamtejsze domki i szeregówki wyglądają jednostajnie i smutno, a jeszcze obłożone brązową cegłą jak baraki w Oświęcimu
              • butch_cassidy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:59
                Co kto lubi smile
                Jak dla mnie masz rację, ale nie da się zaprzeczyć, że różnorodność, szczególnie na stosunkowo małej przestrzeni, prowadzi do chaosu.
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:35
              a wiesz, ze jak zagrodzisz, to oburzenie, ze jak to mozna droge zagrodzic? moi rodzice tak mieli dawno temu jak dzialke nabyli i w zeszlym roku u klientow (tam to mieli prawdziwe przeboje, sasiedzi domagali sie furtki w ogrodzeniu i klucza do ich furtki istniejacej bo oni do lasu chca chodzic), w ramach zemsty codziennie puszczali jakies buddyjskie utwory muzyczne.
              • butch_cassidy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:41
                thea19 napisała:

                > a wiesz, ze jak zagrodzisz, to oburzenie, ze jak to mozna droge zagrodzic?
                U nas szczęśliwie obeszło się bez ceregieli. Jednemu starszemu panu sami zaoferowaliśmy klucz (na maślaczki wink ) ale nie chciał przyjąć, a inny sąsiad znalazł drogę dokoła. Po raz kolejny widać, jak bardzo wszystko zależy od ludzi.
                • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:52
                  moja mama z sasiadami tez miala po bokach wspolne furtki by nie latac do ulicy 100m i potem drugie 100m u sasiada. jak jedni sasiedzi zmarli, to furtke zlikwidowano bo chata stoi pusta. z drugimi sasiadami to sobie impreze zrobili na czesc otwarcia nowego przejscia smile
      • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:23
        u mnie jest plan. wiesz co baba w urzedzie powiedziala na projekt? za wysoki (8,2m w kalenicy, parter + poddasze uzytkowe, dach dwuspadowy), absolutnie nie wolno. a czy pani widziala domy sasiednie? sa o poziom wyzsze. odczepila sie. pomijam to, ze teoretycznie mozna dachy czerwone, brazowe i czarne a fizycznie widuje oczojebne zielone i niebieskie. tego to juz nikt nie egzekwuje.
    • stara-a-naiwna Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:12
      podobnie jak pisze większość
      70m to mało

      ja mam około 110 - jest nas 4 (2 koty i pies)
      na dole jest mały salon, oosbna kuchnia i garaż w bryle budynku
      na górze 3 pokoje
      mam 3 pomieszczenia gospodarcze różnej wielkości (jedno pod schodami powiedzmy, ze 1,5, jedno "za łazienka" = mam przechodnią łazienkę i pomieszczenie około 7m - niskie bo z dużymi skosami ale gratów sporo mieści i pralkę, i jeszcze jedno około 4m)


      Obecnie już nam brakuje jednego pokoju - wiem w dupie się nam przewraca od dobrobytu - bo każde z dzieci dostanie kiedyś swój, nasza sypialnia i pokój "komputerowy" / biurowy (a tak będzie to trzeba zmieścić u nas w sypialnii)


      nie napisze nic oprócz tego co pisza inni - albo będziecie mieli współną duża garderobę albo wasza sypialnia nie może mieć 9m (bo po wstawieniu szafy i komody nie będzie miejsca na przejście koło łózka)
      aaa i pokoje dzieci to nie "sypialnie" = pokój dziecka to miejsce na odrabianie lekcji, zabawę i goszczenie ich znajomych.

      Przeanalizujcie waszą możliwość kredytową i może spróbujcie te kilkanaście metrów więcej.
      I na pewno zastanówcie się nad ogrzewaniem (elektryczne jest chyba obecnie najdroższe)




    • evee1 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:48
      Mieszkałam już w kilkunastu mieszkaniach i domach. Uwazam, że przy tak ograniczonym budżecie lepiej będzie jeżeli poszukacie mieszkania i ładnym parkiem i placem zabaw niedaleko. Koszt budowy domu napewno będzie większy niż koszt kupna mieszkania i jak się Wam zmienia plany życiowe, to łatwiej będzie je Wam sprzedać i kupić coś większego czy wybudować domek. Nie luczcie tylko kosztu domu, ogród to studnia bez dna smile, chyba że chcecie miec tam tylko klepisko, ale wtedy jaki to sens.
      • stara-a-naiwna Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 23:01
        z tym ogrodem przesadzasz

        mam ogród (działka 1100m więc ani nie mały ale też nie jakiś duży) kilka drzewek owocowych, dużo trawy, kilka iglaków. W tym roku dosadziłam trochę miskantów / traw ozdobnych.
        Owszem ogród kosztuje ale pracując na nim samemu to nie jest jakiś koszt niewiadomo jaki corocznie. I corocznie nie wymienia się jego 100% tak samo jak nie trzeba pierwszego roku (czy w ciągu pierwszych 2 lat) zrobić na nim wszystkiego od A do Z
        • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 23:20
          Nie trzeba pierwszego roku, ale domu właściwie też nie trzeba. Można przez 10 lat mieszkać "salonokuchni", a reszty nie wykańczać. Ale oni mają alternatywę - samodzielne i wygodne mieszkanie (wygodniejsze niż dom na tym samym metrażu, a na bank tańsze).

          Wiadomo, że każdy urządza tak, jak go stać. Ale kosztów organizacji przestrzeni w okół domu nie można pomijać. Możesz zostawić ugory na działce, ale musisz ją ogrodzić. Możesz zostawić na podjeździe błoto, ale kiedyś trzeba coś z nim zrobić. Może cię dzielić od sąsiadów tylko siatka (a na tak wąskiej działce nie spodziewam się niczego innego), ale dla własnego komfortu lepiej ją czymkolwiek osłonić (nawet jeśli to będzie "dywanik" z trzciny).

          Jak ktoś ma 150 000 na wszystko, to powinien mieć świadomość na co mu nie starczy.
          • klamkas Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 23:22
            Ps. I już pisałam - my budowaliśmy na takim gruncie, na którym wyrosłoby...NIC. Działka była tania i atrakcyjnie położona, ale ile ziemi musieliśmy nawieźć, żeby wysiać zwykłą trawę, to tylko nasze konto w banku wie ;p
          • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 00:02
            No patrz. A mnieod sąsiadów nie oddziela nawet siatka. Od ulicy nawet nie smile O bramie wjazdowej nie mówiąc.
      • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 00:00
        Bez przesady. Ja mam w ogródku trawę. Koszt niewielki.
        • evee1 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 08:36
          Jeżeli nie przeszkadza Ci, że sąsiad zagląda Ci w okna to gratuluje. W mieszkaniu przynajmniej nie ma (na ogół) tego problemu.
          Żeby nie było, ja mam dom i uwazam, że mieszka się fajnie, ale moim zdaniem na dom to minimum jakieś 100 m potrzeba, żeby to nie była klita.
          • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 08:49
            ależ jest ten problem, zwłaszcza w nowych deweloperskich osiedlach, gdzie bloki stoją jeden przy drugim, bywa że tylko 15-20 metrów od siebie

            w domach jednorodzinnych okna są przeważnie z frontu i z tyłu, trudno więc o zaglądanie, zresztą po kilku latach posadzone żywopłoty i krzewy rozrastają się na tyle, że dość dobrze oddzielają działki od siebie
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 08:50
              a co powiesz o 8m?
          • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 15:33
            Nie, nie przeszkadza mi sąsiad.
        • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 08:50
          zalozenie i utrzymanie trawnika to nie jest taki niewielki koszt. trawnik to najkosztowniejszy element w ogrodzie w utrzymaniu bo wymaga sporych nakladow by byl efekt. nawet samodzielne wykonanie i pielegnacja to - przygotowanie terenu, nawiezienie ziemi, montaz siatki na krety, siew lub rozwijanie rolki, zakup kosiarki, nawozow, podlewanie (automatyczne albo reczne - tu tez trzeba kupic weze, zlaczki, zraszacze), wertykulacja, regularne koszenie, opryski.
          • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 08:56
            Niestety tak. Najmniej uciążliwe są jakieś wieloletnie rośliny, które nie wymagają przycinania i specjalnie częstego nawożenia. Generalnie, jak się chce mieć ładny ogród, to trzeba w to włożyć jednak sporo pracy.
          • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:02
            bez przesady, nie zawsze koszty są kosmiczne

            mój trawnik ma prawie 15 lat i wygląd niemal jak ten w Windsorze wink, może to kwestia gleby, choć akurat u mnie nie jest jakaś luksusowa, na początku nawieźliśmy tylko kilka wywrotek czarnoziemu

            od tej pory wystarczy tyko regularne nawożenie, koszenie i podlewanie plus okazjonalny oprysk przeciwmniszkowy, kretów i nornic na szczęście się nie dorobilismy
            • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:19
              Duzo zależy od gleby i od odmiany trawy.
              • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:24
                agni71 napisała:

                > Duzo zależy od gleby i od odmiany trawy.

                zgadza się, dlatego warto na początku starannie dobrać gatunek, nie tylko pod kątem gleby, ale i nasłonecznienia

                ale potem koszty bieżącego utrzymania są niewielkie, no chyba że ma ktoś pól hektara trawnika
                • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:31
                  trawa wystepuje w mieszance. nie da sie dobrac gatunku bo ona nie wystepuje pojedynczo. co do naslonecznienia - trawa (kazda) jest wybitnie swiatlolubna. w lesie trawniki nie rosna. w lesie masz mech i pojedyncze wyciagniete zdzbla. to producenci traw wymyslaja mieszanki do cienia. uwaga: to tylko taki chwyt jak kazdy inny, dlatego uczciwi producenci trawy z rolki nie produkuja trawnikow do cienia.
                  • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:38
                    thea19 napisała:

                    > trawa wystepuje w mieszance. nie da sie dobrac gatunku bo ona nie wystepuje poj
                    > edynczo. co do naslonecznienia - trawa (kazda) jest wybitnie swiatlolubna. w le
                    > sie trawniki nie rosna. w lesie masz mech i pojedyncze wyciagniete zdzbla. to p
                    > roducenci traw wymyslaja mieszanki do cienia. uwaga: to tylko taki chwyt jak ka
                    > zdy inny, dlatego uczciwi producenci trawy z rolki nie produkuja trawnikow do c
                    > ienia.

                    są różne mieszanki dostosowane do różnych warunków i odpowiednia mieszanka ma duże znaczenie

                    podobnie jak ekspozycja trawnika i ilość nasłonecznienia w ciągu doby, inne mieszanki na trawniki dłużej zacienione, np. od północy i sąsiadujące z drzewami/krzewami, inne na południowe

                    no chyba że szwagier mający firmę ogrodniczą mi ściemniał big_grin
                    • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:49
                      w swoim zyciu zalozylam kilkadziesiat trawnikow, jeszcze wiecej widzialam. nie ma mieszanki trawnikowej do cienia, ktora bedzie wygladac tak, jak pierwsza lepsza na slonce. trawnik w cieniu bedzie zielony, z daleka, bo z bliska zobaczysz mech.
                      • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:09
                        thea19 napisała:

                        mam część trawnika w cieniu magnolii i świerków i mchu ni hu hu smile
                        • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:23
                          pokaz. napisz tez jak duze te swierki. widzisz, takie 10-15letnie, co maja 5m i wiecej powoduja powstawanie pustyni wokol, im wyzsze tym szerzej. magnolia nie jest tez jakims szczegolnie cieniotworczym krzakiem.
                          • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:28
                            świerki mają z 15 lat i wysokie na ponad 10 metrów, oddzielają nam całą działkę od sąsiada od zachodu i cień mam tam od 14 po południu

                            trawa rośnie bardzo ładnie, tylko w bezpośredniej bliskości iglaków raz w sezonie na wiosnę przesypać saletrą wapniową dla odkwaszenia
                            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:36
                              to wrzuc fote wiosna, ocenimy.
                  • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:38
                    Ale to są mieszanki z różnym przeznaczeniem.

                    Pierwsza z brzegu strona z poradami, jak dobierać mieszankę traw:
                    www.zielonyogrodek.pl/mieszanka-nasion-traw-jak-wybrac-najlepsza
                    • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:02
                      prawda jest taka, ze w przydomowych ogrodkach sprawdza sie tylko trawa sportowa. malo kto ma taka powierzchnie, by wydzielic trawniki gazonowe do ogladania, wiec ta ilosc mieszanek to tylko dla zroznicowania oferty. jeden w wiekszych producentow barenbrug, robi mieszanki sportowe, uniwersalne, do cienia, do super cienia, na suche tereny, na skarpy, na pasy drogowe i ch.. wie co jeszcze. prawda jest taka, ze kazda trawa potrzebuje slonca, wody i jedzenia, gazonowe tylko sie rzadziej kosi. bez tego kazda padnie.
              • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:28
                rodzima ziemia nie ma nic do rzeczy. na trawniku wyjalawia sie po sezonie.
                • kolpik124 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:39
                  thea19 napisała:

                  > rodzima ziemia nie ma nic do rzeczy. na trawniku wyjalawia sie po sezonie.

                  dziwne, bo u mnie pierwsze nawożenie było po 3 latach, a trawa rosła jak szalona, podstawowa gleba mada rzeczna
                • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:42
                  >rodzima ziemia nie ma nic do rzeczy. na trawniku wyjalawia sie po sezonie.

                  Co ty nie powiesz? Czyli trawnik tak samo będzie rósł na gliniastej nieprzepuszczalnej glebie, i na glebie piaszczystej? Weź już się przestań kreować na specjalistę, bo ci to nie bardzo wychodzi.

                  • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:44
                    no widzisz, ja m.in trawniki zakladam zawodowo.
                    • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:48
                      Broń mnie panie borze przed takimi fachowcami. To sobie zrobiłaś niezłą antyreklamę...

                      Zresztą, daleko nie muszę szukać. Jakim cudem mój trawnik wygląda o niebo lepiej od trawnika sąsiadów, którym zakładała go "profesjonalna" firma, którym ta firma przyjeżdża regularnie trawnik pielęgnować, którzy mają automatyczne podlewanie?
                      • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:52
                        ale co ma piernik do wiatraka? kazde podloze trzeba przygotowac, nie ma znaczenia czy to glina czy piasek. na glinie wychodzi drozej ale tez jest to wykonalne. nie mam pojecia kto odwiedza tych sasiadow. firm budowlanych,brukarskich i tych bez pomyslu na zycie co to zakladaja przy okazji trawniki tez jest sporo.
                        ja sobie nie musze robic reklamy na forum, pracuje pare ladnych lat, moje trawniki rosna.
                        • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 09:59
                          >ale co ma piernik do wiatraka?

                          To ma, że albo nie umiesz dobrze wyrazić myśli, albo jesteś takim samym "specjalistą", jak ci co zakładali i "pielęgnują" trawnik moich sąsiadów.
                          • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:04
                            bo porownujesz piasek z glina. na obu zaloze trawnik, na obu bedzie rosl tak samo. roznica jest w nakladzie pracy i kosztach zalozenia. na glinie jest drogo w zalozeniu, na piasku w utrzymaniu.
                            • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:48
                              A tu możliwe, ze masz rację. Przy czym wydaje mi się, że sąsiedzi wydają na utrzymanie niewspółmiernie dużo do efektów (mizernych).
          • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 15:37
            Bo ja wiem, mój trawnik nie ma żadnych siatek. Przygotowanie terenu to sprawa jednorazowa. Jedyne, co robię z trawnikiem to podlewam, nawożę i koszę. Napowietrzam co jakis czas samodzielnie.
            Poza tym, nie każdy potrzebuje super piękny trawnik pod domem.
            • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 19:47
              to sie ciesz, ze teraz nie masz kretow ani nornic. to nie jest jednak zawsze stan wieczny i moga sobie przyjsc. niektorzy maja od poczatku. i co maja zrobic? koszt siatki przy zakladaniu trawnika jest niewielki. po zalozeniu trawnika juz sie nie da. trawnik trzeba zalozyc od nowa.
              ja mam szczescie posiadania nornic. na razie nie mam trawnika tylko rabaty i te urocze gryzonie ryja sobie w swiezo posadzonych krzakach. nie zamierzam sie z nimi polubic.
              • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 19.01.16, 03:14
                No wiesz, ale to i tak koszt początkowy. I konieczny albo nie - zależy od terenu. Siatki nie mam, bo mieszkam na terenie, gdzie nie ma takich gryzoni. W sumie trawnik rośnie bujnie od 10 lat i do tej pory nie wiedziałam o siatkach.
    • butch_cassidy Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 17.01.16, 22:51
      A ja bym wolała mały domek niż mieszkanie. Cenię bliskość natury, potrzebuję choć małego kawałka ogrodu. Nie lubię jak ktoś mi się kręci nad głową,czy stuka za ścianą.

      Sami wybudowaliśmy oszczędnie - 90m powierzchnia użytkowa parter (salon z kuchnią ok. 40 m + 2 sypialnie + biblioteczka + schowek), fakt że strych mamy jakieś 40m jeszcze dodatkowo, póki co jest tam graciarnia, ale znajomy architekt twierdzi, że gdybyśmy kiedyś chcieli to tam można zrobić pokój i domek gospodarczy budujemy, garaż wolnostojący w planach. Ogólnie to więcej niż 60m, jednak jeśli bym musiała, to i na 60 bym się zmieściła. Do bloku nie wróciłabym za nic w świecie.
      • beataj1 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 10:44
        Dla mnie dom (nawet najmniejszy) jest zawsze lepszy od mieszkania. Juz pomijam problemy z sąsiadami bo głośno, tupią czy palą na korytarzu. A z drugiej strony mityczna kawkę na tarasie (bo na balkonie na upartego tez można wypić).
        Chodzi i przestrzeń życiową.
        W mieszkaniach jest ona ograniczona jak w celi więziennej - po obrysie mieszkania. Reszta poza nie jest już "nasza" tymczasem w domu przestrzeń poza ścianami jest wciąż moja. Tak po prostu życiowo człowiek ma więcej miejsca: bo sa komórki, piwnice, garaże itd.
        Bo można wyjść na zewnątrz by odetchnąć. Bo dzieciaki mają gdzie iśc pobiegać (co nie zmiana faktu że place zabaw dalej są atrakcyjne).
        Bo mam gdzie powiesić pranie albo np przemalować meble (to moja zabawa ostatnio). Albo po prostu pokręcić się swobodnie bez wypraw "do parku"
        W mieszkaniu czuła bym się jak w klatce - ja potrzebuje przestrzeni. Ale to ja.
        Autorka wątku musi sobie odpowiedzieć na pytanie - co woli, jak\ie sa jej priorytrty. Bo jak preferuje magiczne rączki administracji, nic nie muszenie nawet kosztem ograniczeń (przestrzeni, jakości życia i swobody) to mieszkanie będzie lepszym rozwiązaniem.
        Jak ważniejsza jest dla niej swoboda nawet kosztem włożonej pracy i pieniędzy to dom.

        Ja w domu lubie jeszcze to że jest w pewien sposób "otwarty" - jeśli sytuacja mnie zmusi - mogę zawsze coś dobudować. Mieszkanie za bardzo mi tego nie umożliwia - no chyba że antresole.
        • bramstenga Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 11:28
          No widzisz, ja akurat mam odwrotne wrażenie - że to właściciele domów są uwięzieni na swoim kwadracie. Jak nadchodzi wiosna, trzaskam drzwiami i po 10 minutach pedałowania jestem w parku krajobrazowym, gdzie spędzam cały dzień. Mogę swobodnie wyjechać na weekend, nie martwiąc się o przekopywanie/przesadzanie/podlewanie/koszenie tudzież okołodomowe naprawy, w których nikt mnie nie wyręczy.
          • thea19 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 11:32
            jak nie wyreczy jak wyreczy. w bloku tez wyrecza, przeciez sama nie kosisz trawnika.
          • agni71 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 11:56
            Jak się dom i ogródek zostawi na weekend, to nic mu sie nie stanie. Naprawdę. Więc my tez swobodnie wyjeżdżamy i na weekend i na dłuższe wakacje. Oczywiście licząc się z tym, że jeśli przez 2 tygodnie naszego wyjazdu były upały 30-stopniowe, to coś tam zapewne w ogródku zmarnieje. Trudno. Nigdy nas ogródek nie powstrzymał przed wyjazdem na wakacje, fantazja cie ponosi smile
          • beataj1 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 12:30
            Ale to jest kwestia decyzji a nie przymusu. Są tacy co nie wyjadą z domu o ile nie wypucuja wszystkiego na wysoki połysk. Tak samo w domu z ogrodem - Nie ma obowiązku pilnować wszystkiego 24/7. Choć pewnie niektórzy tak robią.
    • asia06 Re: Czy budowa malutkiego domku ma w ogóle sens? 18.01.16, 00:04
      Tu masz fajny domek:
      pracownia-projekty.dom.pl/mt_takt_ce.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka