Dodaj do ulubionych

Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów?

17.02.16, 03:58
Zwał jak zwał: charity, thrift, op shop. Idea jest taka, że zamiast wyrzucać jeszcze dobre rzeczy tylko dlatego, że się znudziły albo dlatego, że zmieniła się nam koncepcja, stylówa, że chcemy przewietrzyć szafy, uwolnić przestrzeń w składziku, oddaje się je za darmo jakiejś organizacji charytatywnej. Organizacja prowadzi sklep, pracują w nim wolontariusze jednym słowem robi się tak, żeby jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży było przekazywane na cele statutowe.

Idealne rozwiązanie dla studentów, ludzi na dorobku, często przeprowadzających się - na przykład zamiast kupować supermarketowe byle jakiej jakości kieliszki, można zaopatrzyć się w zastawę z duszą. Ci, którzy nie lubią gratów w domu, mogą traktować takie sklepy jako swego rodzaju wypożyczalnie: ja na przykład wiem, który op shop w okolicy ma zawsze nieziemskie ilości salaterek. Jak organizuję garden party z podawaniem mizerii i kisielu, nie muszę podawać w plastikach, ale normalnie po ludzku w szkle. Kupuję, używam, podarowuję sklepowi. Ktoś chciał sobie zrobić sweter na drutach, ale zapału wystarczyło na zakup wełny? Super urządzę dzieciom i ich znajomym lekcję robienia szalików dla misiów. Nie mam tylu drutów? Nic nie szkodzi, idę do działu ze sztućcami i biorę kilka par pałeczek.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 04:17
      Z dusza czyli po kims ,dzięki postoje. A tak serio. Nie wiem dlaczego nie ma albo ja nie slyszalam,natomiast mysle, ze Polacy to jest taki narod który takich pie...jak miseczek itd. Ma w domach swoich pod dostatkiem. Natomiast co do np. ciuchow ,wietrzenia szaf w Szczecinie studentki organizują tzw. wymiany czyli gdzies tam umawiają spotkanie wysylaja zaproszenia i kazda przynosi co tam ma do oddania znajdziesz cos dla siebie wśród rzeczy innych ok,wymieniaja się. Raz bylam na czyms takim i .... a szkoda gadac,przewaznie to sa szmaty nie ubrania,ale przynajmniej pozbyłam się swoich smile. W Polsce jest za to dość dobrze prosperujące PCK zbierające wszystko. Co dalej się z tym dzieje nie wiem. Rozne opinie slyszalam.
      • burina Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 05:10
        Co z tego, że talerz po kimś? W restauracji tak samo jest po kimś. Srebrny świecznik "Made in Italy" za takie same pieniądze jak ceramiczny w sklepie na I. Kryształowa mydelniczka zamiast plastikowej. No przeżyję, że ktoś na wycieczce życia dał się ponieść emocjom, a w domu stwierdził, że mu do wystroju nie pasuje, albo że czyjaś teściowa z prezentem nie trafiła.

        Co do ubrań: jakość w sieciówkach, także tych droszych, spada na łeb na szyję. Zamiast łazić w poszukiwaniach wełnianego swetra po wszelkich znanych mi sklepach i odkryć, że większość to akryl z 8% wełny, wolałam odwiedzić op shop. Jak mieliśmy w pracy ubrać się jednego dnia na określony kolor, to też łatwiej mi było do op shopu pójść, bo tam kolorami segregują.


        W Polsce z ubraniami pewnie byłby kłopot, większość albo z lumpeksów albo z tanich sieciówek i wieczne puszczanie tego w obieg nie jest możliwe. Ale tzw. home decor? W moim małym mieście nie ma sklepu poza Pepco/Tesco/Castoramą, w którym mogłabym szukać świecznika/tacy/podkładki pod gorący garnek. Nie ma ani jednego sklepu, w którym mogłabym kupić talerze czy kieliszki zrobione nie w Chinach No w dwa dni tygodnia jest jeszcze ryneczek. PRLowskie kryształy, porcelana z Ćmielowa, torebki z Zakopanego (weź kup teraz torebkę w Zakopanem!) bez sensu upycha się ze wstydem po pawlaczach. A młode pokolenie na prowincji nie ma nawet jak porządnego wazonu kupić.

        Co do PCK zgoda, zbierają. Ale pieniądze czy też wartość w postaci dostępu do krzeseł za grosze nie wraca do local community.

        W wielu krajach, o wiele bogatszych od Polski, takie instytucje działają. Każdy berlińczyk ma w domu coś flohmarktu. U mnie w pracy ludzie zarabiający wielokrotność tego, co ja mam do dyspozycji potrafią pochwalić się ubraniem z op shopu (i cieszyć się nim). Każdy z moich znajomych ma w domu jakiś przyniesiony z ulicy mebel i jeszcze się ludziska cieszą, że akurat jak się rozglądali za gazetnikiem, to ktoś taki ładny na ulicę wystawił.

        Tak się zastanawiam. A propos rozważań, czy Polska bardziej na wschód od Zachodu, czy na zachód od Wschodu.
        • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 05:34
          Nie wiem,ale ponosi cie troszkę. Polka to nie lumpeks i tania sieciowka. Polka to często dobra marka, swietny projektant. Serio nie jesteśmy sto lat za murzynami,nie potrzebujemy gratow z czyjegoś śmietnika. Ja nie wiem czym ty się tak szczycisz poniżasz nas. Ok inicjatywa tego o czym piszesz może jest ok natomiast nie widze w tym nic co miałoby uczynic z nas lepszych,o czym niby ma swiadczyc ta cala akcja oddawania starych rzeczy w kontescie kraju? Ludzi zyjacych w nim,dla mnie to o niczym nie swiadczy. Lubisz miski od kogos sa ci potrzebne ciesz sie,fajnie,ze masz możliwość je nabyc,ale nie dopisuj do tego niepotrzebnych ideologii. Ja bym poszla krok dalej i powiedziała ,ze Polacy to swietny narod w kombinowaniu i wymyślaniu roznych sposobow żeby sobie ulatwic zycie. Jeśli to miałoby się super udac i byłoby na to duże zapotrzebowanie,zapewniam cie,ze już by to była bardzo rozwinieta akcja na caly kraj bo ktoś już dawno ta opcje by wykorzystal nawet na cele charytatywne. Skoro do tej pory nie ma albo jak przeczytalysmy jakies pojedyncze punkty sa to znaczy,ze u nas to jest albo niepotrzebne albo dla wielu nie do przyjęcia. Pamietaj,ze mentalność poszczególnych narodow jest inna i nie wszyscy chcą potrzebują tego samego. Natomiast u was nie ma to już zle bo u mnie jest no sory ale chyba przesadzasz.
          • kalina_lin Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:56
            >Serio nie jesteśmy sto lat za murzynami,nie potrzebujemy gratow z czyjegoś śmietnika.

            To teraz ja bym się mogła poczuć urażona. Pasjami kupuję sobie drobiazgi (kubki, mini miseczki) w lokalnym lumpeksie, który ma też dział z takimi pierdólkami. Bo lubię. I trochę z powodów ideologiczno-ekologicznych. Oszczędność tych paru złotych jest na ostatnim miejscu.
            A ty zupełnie nie rozumiesz idei charity shopu.
            • melmire Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:27
              No cos ty, ona tylko antyki w antykwariatach za gruba cena, to wtedy przestaja byc gratami po kims smile
          • asia_i_p Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:31
            Ale część ludzi kupuje w second handach i charity shops także z powodu ideologii. Żeby dać rzeczom drugie życie, nie nakręcać nadmiernej produkcji, itd.
            I to nie są graty z czyjegoś śmietnika, tylko graty, które ktoś oddał i fakt, że są po kimś, dla niektórych ludzi jest wartością dodaną. Mam ciotkę, która ma bzika porcelanowego, w większości kupuje nowe, ale kiedy wyszpera jakieś cacko na targu, to się też tym cieszy i dodatkowo zastanawia nad historią przedmiotu, nad poprzednimi właścicielami.
          • burina Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:44
            No dobra wyraziłam się nieprecyzyjnie: wydaje mi się, że większość ludzi, która by była zainteresowana bawieniem się w oddawanie do op shopów, to ludzie, którzy już teraz lubią lumpeksy i urządzają swap parties. Sama napisałaś, że byłaś na jednym i że szmaty.

            Akcja oddawania starych rzeczy w kontekście kraju: ano chociażby to, że opłaca się coś takiego robić, bo wystarczająco dużo ludzi zgłasza się do wolontariatu. Że ludzie oddają rzeczy, które nadają się do dalszego użytku, a nie tylko pozbywają śmieci z domów. (O, tu się objawiło kombinatorstwo Polaków - wielu operatorów kontenerów na zbiórkę odzieży się wycofało, bo mieli tony nienadających się do niczego szmat).

            Doskonale wiem o tym, że narody różnią się między sobą i w żadnym punkcie nie wartościowałam. Ale odkąd pamiętam, ludzie opowiadali sobie, jak to w Niemczech ludzie na ulice dobre telewizory wystawiali i można sobie brać. Wielu naszych mieszka w UK i tam thrift shopy są w dobrym tonie. Od najmłodszych lat oglądaliśmy amerykańskei filmy i seriale, z których dowiedzieliśmy się o garage sales. Dziwi mnie zwyczajnie, że ta idea/moda jeszcze nie chwyciła. I próbuję się zastanowić, czy po prostu za mało jeszcze mamy klasy średniej, która dobrej jakości rzeczy chce się pozbywać z domów inaczej niż poprzez wyrzucanie na śmieci. Czy może nadal tkwimy w erze disposable society. A może za długo musieliśmy kombinować, przerabiać, wyszperywać i wynajdować spod ziemi, żeby nas rajcowało szukanie na pchlich targach zamiast na akcjach lidla. A może bardzo brzydko nie chcemy, żeby ktoś na naszych śmieciach zarabiał (nie daj Boże się dorabiał) i wolimy sami na allegro wystawiać.
            • ichi51e Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:46
              Mysle ze wszystkiego po trochu - do tego tak jak pisalam - kontakt z personelem komisu jest co najmniej srednio przyjemny bo traktuja cie jak dziada
              • lokitty Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 10:06
                W dziecięcych też? Do dzisiaj oddaję do dziecięcego porządne kurtki czy spodnie po młodej i niezmiennie widzę, że właścicielka ma super kontakt z klientkami. Z kolei lumpeksy chyba nie skupują odzieży ot tak od klienta z ulicy...
            • pitahaya1 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 10:00
              Może problem tkwi w zamożności obywateli.
              W bogatszych krajach ludzie mogą pozwolić sobie na wyrzucenie dobrych rzeczy. Może nie wszyscy, ale procentowo spora ilość osób.
              U nas rzeczy wyrzucane naprawdę są szmatami.
              Te, które są lepszej jakości wędrują do komisów, na Allegro, na wymiany, czy po prostu idą w dobre ręce.
              Wiem po sobie, że rzeczy dzielę na te, które wyrzucam i te, na które zawsze jest chętny. Co on potem z tym robi to już nie moja sprawa. Nie bawię się w All, bo mi się trochę nie chce, patrząc na zalew szmat z ciuchlandów. Weź tu człowieku przekonaj kogoś, że jesteś pierwszą noszącą a nie setną.
              Wśród moich znajomych (nie pytałam każdego, ale widzę i słucham rozmów) jest podobnie: gorsze do śmieci, lepsze wśród znajomych przekazywane.
              Mam taką znajomą, która zawsze ode mnie odbiera ciuchy. Nie wszystkie są w idealnym stanie, ale ona od razu uprzedza, że będą idealne do pracy czy chodzenia w domu.
              I nie czarujmy się: większość rzeczy idzie do odsprzedaży, bo nie stać wielu z nas, żeby telewizor wart kilkaset zł wystawić przed domem.
              Czasem się dziwię, że ludzie pewne rzeczy sprzedają. Ale potem zastanawiam się, czy to nie jest tak, że ktoś nie ma wyjścia.
              Czy to ktoś spienięży? Nie wiem. Tak samo, jak nie wiem, czy moje ciuchy nie lądują w jakimś szmateksie w Koziej Wólce.
            • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:52
              Polacy są przedsiębiorczy, gdyby u nas idea dziadowania kupując używane talerze chwyciła to już od co najmniej dekady takie firmy by powstawały, widać nie ma zapotrzebowania bo każdy woli mieć talerze i miski ciasne, ale własne.
          • mid.week Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 12:52
            Sto lat za społeczeństwami rozwiniętym jesteśmy. Tylko głupi naród marnotrawstwo swoje własne zasoby. Jak głupi to biedny. Jak biedny to głupi. I tak się kręci polskie piekło.
          • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:44
            >Polka to nie lumpeks i tania sieciowka. Polka to często dobra marka, swietny projektant. Serio nie jesteśmy sto lat za murzynami,nie potrzebujemy gratow z czyjegoś śmietnika.

            Od czasów paczuszek muszę po raz pierwszy przyznać Ci rację. 100/100. A już wyjadanie z cudzych misek to dla mnie obrzydliwość.
            • melmire Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:51
              Do znajomych chodzisz z wlasna menazka?
              • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:53
                Co innego jedzenie na mieście czy u znajomych co innego celowe kupowanie używanych misek i szklanek dla siebie, do własnego codziennego użytku. Ostatecznie nie są to nawet dla Polaka tak drogie rzeczy by kupować je w pchlarniach.
                • rosapulchra-0 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 18.02.16, 02:53
                  Jeszcze gdybyś miał choć odrobinę wiedzy, jak się myje talerze w knajpach, to nie gadałbyś takich głupot.
              • ola_dom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:54
                melmire napisała:

                > Do znajomych chodzisz z wlasna menazka?

                Nie chodzi. Nie ma znajomych. Obcowanie z innymi ludźmi też jest obrzydliwe.
        • ichi51e Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:00
          Nie wiesz o czym gadasz. Slowa ktorych szukasz to pchli targ antywariat lumpeks i pepco - taniej nie bedzie big_grin
          Co do kupowania np talerzy plastikowych i dupereli to u mnie jest cos co sie nazywa tajger chyba i tam maja takie rzeczy za grosze
          • ichi51e Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:41
            Dodam jeszcze komis. Wiec jak widzisz luki zadnej nie ma.
            Do tego zeby charity shops byly musi byc klasa ludzi ktorzy oddaja takie rzeczy - w pl raczej oddajesz za darmo rodzinie i znajomym (chocby przez "oddam za darmo" na fb).
            U mnie na osiedlu jest komis dzieciecy (wszystko jest wozki foteliki zabawki ubranka) ale powiem ze w zyciu bym tam nic nie zaniosla - taz bylam swiadkiem jak sklepowa przebierala w rzeczach jakiejsc babki mowiac rzeczy typu "to nie to nie to lachy co mi tu pani przynosi przeciez to sa polskie firmy! To sie nie sprzeda my mamy tu porzadne marki - sam h&m i zara - wszystko zagraniczne" jak sie zapytalam czy wezma fotelik dzieciecy (besafe) babka az fuknela i powiedziala "my mamy tylko porzadne - maxi cosi!" Dziekuje postoje - wole wystawic do smietnika niech ktos sobie za darmo wezmie.
        • angelika.to.ja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:36
          Ale myślisz ze w charity sama porcelana od wileroja ??? 99%badziewia równie dobrze można szukać na all
          • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:56
            Myślę, że porcelana trafia się tam tam tak często jak oryginalna Prada w ciucholandach czyli coś jak piątka w Lotto, nie jest aż tak nieprawdopodobna jak szóstka, trafiać się trafia, ale rzadko.
        • kamunyak Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 11:55
          >W moim małym mieście nie ma sklepu poza Pepco/Tesco/Castoramą, w którym mogłabym szukać >świecznika/tacy/podkładki pod gorący garnek. Nie ma ani jednego sklepu, w którym mogłabym >kupić talerze czy kieliszki zrobione nie w Chinach


          to, przepraszam, albo mieszkasz na strasznym zadupiu, albo ludzie u ciebie wyjatkowo nieruchliwi.
          Ja mam kuzynke w malym miescie, która sama ma działalność, jeszcze z PRL, i podpytywała o znaną w Polsce "hurtownię" chińszczyzny, która jest pod Warszawą bo tam wszyscy jej sklepikowi sąsiedzi (z rynku) przyjeżdżają po zaopatrzenie - kilkaset km. Ona jeszcze tam nie była a chciała zobaczyc.
          jesli chodzi o ideę to osobiscie nie lubie gratów, sama się ich pozbywam, jak moge. Czyli wyrzucam na śmietnik.
    • jusiakr Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 04:47
      W Gdańsku jest taki sklep. Oddałam tam sporo swoich rzeczy.
      • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 05:02
        A jak się nazywa jeśli możesz powiedzieć ?
        • jusiakr Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:38
          Nazwy nie pamietam, adres tylko. Tak jak dziewczyny niżej napisały - de Gaull'a we Wrzeszczu.
      • burina Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 05:10
        O! Super!
        • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 05:37
          Możesz wyjasnic co w tym jest takiego super,bo ja nie wiem,ze mniej smieci produkujecie bo przechodzą z rak do rak,nie to nie zlosliwie ja serio pytam,bo zwyczjanie nie rozumiem tego lal i super.
          • milka_milka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:33
            Jola, i nie zrozumiesz.
            Bo, o ile z ubraniami miałabym problem, o tyle talerze? Zastawa? Czemu nie? Po pierwsze są ludzie, dla których byłaby to realna szansa za niewielkie pieniądze kupić coś fajniejszego do domu, po drugie mniej wyrzucasz, po trzecie coś, żeby było wartościowe, nie musi być nowe itp. W Niemczech kiedyś często bywał dzień w miesiącu, gdy ludzie wytawiali na ulicę meble, sprzęt AGD itp. Ty wiesz, jakie rzeczy tam można było znaleźć? I nikt się nie wstydził brać - z tych potrzebujących. A wyprzedaże garażowe?
            Ja bardzo życzyłabym sobie takich sklepów w Polsce. Ileż mogłabym oddać, zamiast wyrzucać.
            • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:42
              NO ale dlaczego nie zrozumiem ?
              • milka_milka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:57
                Bo z tego, co piszesz, dla Ciebie mają wartość tylko nowe rzeczy, nie trafia do Ciebie idea przedłużania życia przedmiotom.
                • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:03
                  Alez trafia,meble ok,ale talerze? nieistotne ,tylko nie rozumiem,podejscia autorki Polska gorsza bo u nas to nie jest tak popularne.
                  • nihiru Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:47
                    Ależ to tylko Twoja nadinterpretacja! Burina nie sugeruje, że "Polska jest gorsza", tylko żałuje i dziwi się że to rozwiązanie jest u nas niepopularne. To z Ciebie kompleksy wychodzą ("Serio nie jesteśmy sto lat za murzynami,nie potrzebujemy gratow z czyjegoś śmietnika. Ja nie wiem czym ty się tak szczycisz poniżasz nas." ).
                    Skoro w USA, kraju o tyle bogatszym od nas, ludzie nie poczytują sobie tego za ujmę, to dlaczego my mielibyśmy to robić?
                    • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:58
                      Ależ sugeruje, jak typowy cham w białych rękawiczkach oczywiście. Po raz pierwszy muszę zgodzić się z Jolką-Paczką.
                    • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:33
                      Nie zrozumialas mnie.
            • edelstein Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:25
               W Niemczech kiedyś często bywał dzień w miesiącu, gdy ludzie wytawiali na ulicę meble, sprzęt AGD itp

              Masz na mysli sperrmüll? Jest do dzis
              • milka_milka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 10:40
                Nie wiedziałam, myślałam, że już nie ma. Idea mi się bardzo podoba.
                • notting_hill Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 11:17
                  Cała zachodnia przygraniczna Polska żyje z tych wystawek... Wspomnę miejscowość Czacz między Poznaniem a Lesznem. Tam to są całe hangary zaopatrzone w używane rzeczy wystawione gdzieś w zachodniej Europie. I bynajmniej nie za grosze sprzedawane.
                  Więc tego.. po prostu idea oddawania czegoś za grosze/ za darmo w naszym kraju traktowana jest jak frajerstwo i zawsze się znajdzie jakiś "obrotny", który dojrzy w tym interes.
                  • iwoniaw I, zdaje się, tu jest pies pogrzebany 17.02.16, 13:04
                    po prostu idea oddawania czegoś za grosze/ za darmo w naszym kraju
                    > traktowana jest jak frajerstwo


                    To prawda, nawet na tym forum były wątki ostrzegające (!) przed wrzucaniem do specjalnych kontenerów PCK (i innych organizacji) odzieży/zabawek, bo przecież "oni na tym zarabiają". Dla mnie idea oddawania rzeczy, które jeszcze nadają się do użytku, ale mnie nie są już potrzebne/nie podobają mi się, jest bardzo fajna. Nie przeszkadza mi, że ktoś na tym "zarobi" (biorąc pod uwagę, ile energii, czasu i roboty musi poświęcić, by to wszystko zebrać, posortować, wycenić, wyeksponować i sprzedać, nie jest to zresztą chyba aż taki wielki zarobek...), wolę żeby ktoś miał zysk, niż żeby się dana rzecz marnowała na śmietniku lub zagracała mi przestrzeń bez sensu. Sama też nie mam uprzedzeń do rzeczy używanych - jeśli coś jest w dobrym stanie i w moim guście, to dlaczego miałoby mi przeszkadzać, że u kogoś już w kredensie stało/w szafie leżało?
                  • antychreza Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:30
                    O, moi teściowie mają mieszkanie umeblowane "antykami" z holenderskich wystawek. Na moje trochę wyrobione oko to stylizowane, ale masowo produkowane meble z 30-50 lat XX wieku. Wydali na to z kilkadziesiąt tysięcy patrząc na ceny u handlarzy (sprawdzałam jak zastanawiałam się czy nie pozbyć się części mebli po babci, w końcu dałam do przechowalni).
                    Sama oddaję rzeczy po synku znajomym. Ostatnio oddałam trochę książek na dziką zimową wyprzedaż książek na fb, zbieramy na klinikę dla dzikich zwierząt w Krakowie (swoją drogą, polecam akcję).
                • edelstein Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:50
                  To nie jest zadna idea,smiecie wielkogabarytowe sa wywozone raz w miesiacu lub na zamowienie.Nie sluzy to charytatywnosci tylko pozbyciu sie smieci.
              • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:00
                Bo za wywóz większych gabarytów do śmietnika muszą dodatkowo zapłacić, a jak wiadomo są oszczędni, więc po co wydawać na firmę odbierającą wielkogabarytowe lub elektroniczne rzeczy skoro jakiś bezdomny może za darmo pomóc im się pozbyć kłopotu.
                • melmire Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:54
                  To zalezy, u mnie wystarczy zadzwonic do merostwa i umowic sie na dzien wystawienia, podjedzie ciezarowka i zabierze. Ale zabierze na wysypisko, wiec troche szkoda rzeczy ktore nadaja sie do uzytku.
                  Mysle ze fakt ze wynajmuje sie tutaj mieszkania bez wyposazenia ma wplyw na ilosc rzeczy uzywanych, ci co sie wprowadzaja - kupuja, ci co sie wyprowadzaja - sprzedaja albo oddaja.
        • chocolate_cake Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:33
          Mnie się ten pomysł bardzo podoba
      • chocolate_cake Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:31
        Możesz napisać gdzie dokładnie w Gdańsku?
        • demonii.larua Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:52
          Kiedyś był we Wrzeszczu na De Gaulle'a, ale nie wiem czy jeszcze funkcjonuje.
          • echtom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:54
            Jeszcze niedawno był, mogę sprawdzić smile Jest też sklep charytatywny "Burasek" w Gdyni przy Abrahama, z punktem zbiórki darów w Gdańsku przy Wita Stwosza koło przystanku Strzyża PKM - dochód idzie na kocią fundację. Dla zainteresowanych kontakt: 530 994 071.
          • jusiakr Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:36
            To wlasnie ten. smile
          • jusiakr Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:37
            To wlasnie o ten sklep mi chodziło.
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 06:41
      Uwielbiam charity shopy! Właśnie z tego powodu, że można w nich kupić niepowtarzalne już rzeczy, talerze, dekoracje domowe, meble (posiadamy tylko i wyłącznie meble z tzw. duszą, m.in. właśnie z tych sklepów). Co roku oddaję do charity shopów mnóstwo ubrań, pościeli, zasłon, które się mi znudziły itp.
      Sama kupuje w nich obrazy, różne naczynia, kubki, kolorowe szklanki, kolorowe butelki z korkami ceramicznymi i inne śliczne kurzołapy. Ostatnio mąż znalazł czadowe kryształowe kieliszki do wina.
      • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:01
        Pościel po kimś???? Może jeszcze majtki?
      • kolpik124 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:13
        musisz mieć w chałupie wystrój z mnóstwem taniego plastikowego badziewia, skoro oddajesz jak ci się znudzi, dobre rzeczy są na lata i kosztują swoje

        ale rozumie, ja się nie ma własnego domu trudno kupować lepsze rzeczy do wynajmowanego...
        • rosapulchra-0 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 18.02.16, 03:10
          Tak, na pewno tak mam. Kolejne wcielenie papajaja się udziela.
      • jola-kotka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:46
        I ktoś kupuje pościel w której Ty się bzykalas. Sory ja wiem hotele itd. Ale do domu wybacz nie dla mnie.
        • rosapulchra-0 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 18.02.16, 03:11
          Nie wiem, czy ktoś kupuje. Ja oddaję.
      • rosapulchra-0 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 18.02.16, 03:10
        Umiesz czytać ze zrozumieniem?? Napisałam, że oddaję swoją pościel, a nie kupuję w charity shopach.
    • mamaoskarka18 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:38
      U mnie jest taki sklep
    • lady-z-gaga Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:45
      W centrum Wwy był kiedyś sklep Sue Ryder, ale zniknął. Nie dziwię się zresztą, bo był gorszy od szmateksu i nic godnego uwagi nigdy tam nie widziałam.
      • ola Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:19
        W Warszawie jest kilka sklepów Sue Ryder. Na przykład na ul. Mickiewicza na Żoliborzu.
        • lady-z-gaga Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:51
          Nie miałam pojęcia, myślałam, że się wycofali z Polski smile
    • kadfael Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 07:50
      W Poznaniu takie sklepy były już w latach 90. Sądzę, że w innych miastach też. Konkretnie Fundacji Sue Ryder. Potem też inne.
    • kolpik124 śmieci 17.02.16, 07:53
      jak się ma fajną zastawę to się trzyma latami, albo przekazuje dzieciom

      kupować niekompletną zastawę, albo wyszczerbione filiżanki i miseczki? dziękuję

      wolontariat? chyba dla paniuś które mają nadmiar kasy i nic lepszego do roboty ;D

      • kalina_lin Re: śmieci 17.02.16, 08:05
        A dlaczego wyszczerbione?
        Ostatnio kupiłam bardzo fajny kubek, jeszcze z naklejoną ceną pod spodem. Niemiecką miseczkę w stylu lat 50, taką cieniowaną. Oraz organizer na sztućce na działkę.
        • kolpik124 Re: śmieci 17.02.16, 08:15
          a po co mi kubek czy miseczka nie od kompletu? wybór w normalnych sklepach jest olbrzymi...
          • kagrami Re: śmieci 17.02.16, 08:23
            Ale to fajnie mieć coś niepowtarzalnego, wyjątkowego.
            U nas jest taki szwedzki sklep i czasem - bardzo rzadko - można trafić na jakiś fajny przedmiot. Nie dostaniesz takiego w supermarkecie.
            • kolpik124 Re: śmieci 17.02.16, 08:26
              wyjątkowe rzeczy z powodzeniem sprzedają pchle targi, co do to tego sklepy i wolontariusze?

              • melmire Re: śmieci 17.02.16, 08:32
                I co, jak kupisz na pchlim targu to od razu miseczka nie od kompletu okaze ci sie przydatna i pozadana? Bo z tego co piszesz rozumiem ze na targu ok, w antykwariacie -ok, w charity shop - buuuuu.
                • kolpik124 Re: śmieci 17.02.16, 12:45
                  w Polsce są sklepy, czasami dla nowobogackich i korposzczurow nazywa się je pretensjonalnie shopami big_grin
                  • melmire Re: śmieci 17.02.16, 13:53
                    Uzywam charity shop bo nie przychodzi mi do glowy polski odpowiednik, bo to nie komis ani nie lumpeks smile
                    • echtom Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 13:57

                      • ola_dom Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:03
                        echtom napisała:

                        No tak, tylko u nas nie funkcjonują raczej "sklepy charytatywne". Chyba tak się nie nazywają?
                        • kolpik124 Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:08
                          charyty oznacz także "darmochę"

                          można więc mówić o sklepach z używką za darmochę ale nie brzmi to tak internacjonalnie i z akcentem big_grin
                          • ola_dom Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:11
                            kolpik124 napisała:

                            > można więc mówić o sklepach z używką za darmochę

                            Nie można, bo to nie za darmochę.
                            • kolpik124 Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:15
                              "darmocha" w kontekście ceny

                              ile byś dala za używaną pościel rozalki i spodeczek bez filiżanki?
                              • ola_dom Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:26
                                kolpik124 napisała:

                                > ile byś dala za używaną pościel rozalki i spodeczek bez filiżanki?

                                A nie wiem, za to na ostatnim pchlim targu kupiłam sobie m. in. kubeczek Denby - nowy z metką.
                                Ale muszę się przyznać... pojedynczy, nie od kompletu... Piję w nim wstydliwie kawę sama, ukrywając się przed oczami piątki potencjalnych gości, dla których nie mam identycznych kubeczków.
                                • kolpik124 Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:44
                                  nie wiem co to jest denby, kawa w mnim specjalnie smakuje i czujesz się lepiej bo denby?

                                  ja od 10 lat piję w kubku kupionym na plaży w Chorwacji big_grin
                                  • ola_dom Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:52
                                    kolpik124 napisała:

                                    > nie wiem co to jest denby, kawa w mnim specjalnie smakuje

                                    Lepiej, bo ma odpowiedni kształt, wywinięty brzeżek, szukałam takiego od dawna w wielu sklepach.

                                    > ja od 10 lat piję w kubku kupionym na plaży w Chorwacji big_grin

                                    Ale jak... pojedynczym??? Rozumiem, że to cały komplet z tej plaży?
                              • kaz_nodzieja Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:42
                                Używana pościel Rozalki to jeszcze nic, ile byście dali za używaną przez teściową Rozalki pościel? big_grin
                          • ichi51e Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:30
                            Charity oz acza "łaske" dac komus cos z łaski moze nie za darmoche ale ze strata dla siebie
                            • kolpik124 Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:46
                              łaska to pierwsze znaczenie tego słowa, jednym i innych jest darmocha

                              a darmocha potocznie to zarówno coś za friko jak i po śmiesznie niskiej cenie
                            • melmire Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:50
                              Ja bym raczej tlumaczyla jako "dobroczynnosc", ale termin sklepy dobroczynne w Polsce nie istnieje.
                        • echtom Re: Po polsku "sklep charytatywny" n/t 17.02.16, 14:17
                          W Google są wyniki, więc pewnie się nazywają wink Ten we Wrzeszczu ma formalną nazwę Punkt Charytatywny Dary.
                    • rosapulchra-0 Re: śmieci 18.02.16, 03:12
                      Dziewczyny, nie gadajcie z trollem.
              • najma78 Re: śmieci 17.02.16, 08:58
                kolpik124 napisała:

                > wyjątkowe rzeczy z powodzeniem sprzedają pchle targi, co do to tego sklepy i wo
                > lontariusze?
                >

                Tyle ze czesc zysku idzie na cele charytatywne. W praktyce to wyglada roznie, zapewne sa tacy ktorzy sami na tym zyskuja a na charity przeznaczaja znacznie mniej niz zaklada teoria. Jednak jesli dziala to jak powinno to fajna sprawa.
            • jola-kotka Re: śmieci 17.02.16, 15:38
              Ale swiat to nie tylko supermarkety.
          • melmire Re: śmieci 17.02.16, 08:25
            A jak komus nie zalezy zeby miec komplety?
            We Francji dziala Emaus, organizacja pomocy najbiedniejszym, do ktorej mozna zadzwonic, umowic sie, a oni przyjada i zabiora wszsytko czego chcesz sie pozbyc, od ciuchow do mebli i zepsutych komputerow. Potem ludzie bedacy pod ich opieka to sortuja, naprawiaja i wystawiaja do sprzedazy ze ulamek oryginalnej ceny. Co pozwala im sie zaktywizowac, nauczyc fachu, a klientom umeblowac sie za ulamek sklepowej ceny. I dzieki za przypomnienie, wlasnie jade w ich okolice to zajrze co maja smile
          • kalina_lin Re: śmieci 17.02.16, 08:28
            Z zasady wszystkie kubki mam nie od kompletu. W sklepie też kupuję 1, max 2 z jednego wzoru. Lubię mieć kubki w różnych rozmiarach i kolorach.
            Mam bazę neutralnych, białych talerzy i prosty serwis kawowy. I uzupełniam to właśnie takimi znaleziskami, niekoniecznie używanymi, po prostu jak coś zobaczę, i wiem, że to mi pasuje, to kupuję. Nie muszę mieć miseczki na orzeszki "od kompletu", wręcz bym nie chciała.
      • ola_dom Re: śmieci 17.02.16, 09:47
        kolpik124 napisała:

        > kupować niekompletną zastawę

        Oczywiście, że bez sensu, gości zawsze zaprasza się szóstkami bądź po dwanaście osób naraz i serwuje za każdym razem kompletny obiad.
    • ola Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:17
      Oczywiście, że są w Polsce takie sklepy.
    • asia_i_p Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:24
      We Wrocławiu jest na Leśnicy. Nie wiem, jak z ubraniami, ale biorą własnie szkło, drobne meble, itd.

      U mnie w Trzebnicy nie ma, ale jest sklep o nazwie Pchli Targ, czyli to samo, ale większy bajzel i bez celu charytatywnego. Mają cuda, moja siostra czai się tam na skrzypce, bo mówi, że dobre i w dobrym stanie jak na swoją cenę. Książki są po złotówce, mam stamtąd dwa kryminały a mężowi wyszperałam antyk o fotografii, muszę go tam zaciągnąć, żeby się przyjrzał starym aparatom i obiektywom.

      Co do szkła na duże przyjęcia, strasznie podobało mi się rozwiązanie, jakie mieli w Niemczech. Nie wiem, czy tam to popularne, czy była to lokalna specjalność Leoningen, ale kiedy byliśmy tam na wymianie i organizowana była pożegnalna zabawa, szklanki wypożyczaliśmy ze sklepu z napojami.
      • aankaa Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:23
        szkło w niemal hurtowych ilościach - istnieją wypożyczalnie gastronomiczne. Możesz zaopatrzyć się nawet w meble, obrusy czy gary na przyjęcie
        przez kilka lat pożyczałam (za ok. 20 zł) na święta rozkładany stół - był mi potrzebny jedynie przez 3 dni w roku więc po co miałam kupować ?
    • edelstein Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:29
      W Niemczech istnieje cos takiego,jak dziala nie wiem,bo nie mam potrzeby tam kupowac.Z tego co wiem dla biedny ch tez sa specjalne sklepy gdzie moga za grosze kupic meble po przedstawieniu zaswiadczenia,ze nie maja kasy.
    • ofelia1982 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:38
      Mój brat pracuje w Monachium i w wynajmowanym mieszkaniu ma cale umeblowanie z takich sklepo
    • ivaz Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 08:59
      Na warszawskiej Pradze do niedawna był taki sklep, ale niestety nie przetrwał ulicaekologiczna.pl/zdrowy-tryb-zycia/emmaus-i-pierwszy-sklep-charytatywny-na-pradze/
    • fin-dus Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:28
      W Polsce nie ma lub jest mało takich sklepów, gdyż tak naprawdę istnieje prężny, drugi, nieoficjalny, nieopodatkowany obieg wszelkich ubrań i przedmiotów.
      To, co wystawi się na śmietnik jednego dnia (nie trzeba lecieć gdzieś przez pół miasta), szybko znajdzie nabywcę. U mnie, w Warszawie, na zamkniętym osiedlu (tyle że starym) co lepsze przedmioty znikają w ciągu godziny! Zresztą... Sama mam jeszcze dwie miski, które wyniosłam ze śmietnika 15 lat temu, jako studentka. Nie ze śmietnika ze śmieciami zmieszanymi, tylko z takiego miejsca, gdzie każdy zostawiał, co miał do wyrzucenia. Lustro, fajkę wodną, talerze itp.
      U mnie pod blokiem takie miejsce jest nawet zadaszone i wystawia się nawet jedzenie, które zabierają bezdomni (typu przeterminowane puszkowe lub inne takie, raz nawet wystawiłam kilka butelek alkoholu - bo wiedziałam, że w życiu tego nie wypiję, a oni chociaż raz czymś dobrym gardło przepłuczą).

      Ktoś tu napisał o Wrocławiu. Po co we Wrocławiu takie sklepy? Raz w tygodniu, w niedzielę, jest przecież targowisko na dworcu świebodzkim. Ile ja tam rzeczy nakupiłam, od tych panów śmietnikowych!
      Liczy się każde 5 zł, ci ludzie z tego często żyją - z chodzenia po śmietnikach, sprzedawania, potem może przepijania, a może nie. Kupić można wiele rzeczy za grosze. A ty chcesz, żeby wynająć lokal (koszt!), zatrudnić ludzi (Wolontariat? Buhahaha - w sklepie? W Polsce? Ludzie tu pracują, żeby mieć na chleb!) i jeszcze zmusić społeczeństwo, żeby całkowicie zmieniła podejście do życia. Ja stare miski wystawiam pod blok. Kilkadziesiąt sekund życia. Wiem, że te miski na przemiał nie pójdą, ktoś się nimi zajmie. A tak, to musiałabym ładować do samochodu, jechać gdzieś...

      Wystarczy pojechać poza Warszawę i pójść na pierwszy lepszy targ, żeby zobaczyć, ile w Polsce takich wędrownych sklepów funkcjonuje i ile można na nich kupić - łącznie ze starymi odkurzaczami, pralkami, piecami, krzesłami, stołami, firankami.
      • ichi51e Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:44
        Potwierdzam - jak sprzatalam piwnice to doslownie - wywalilam czesc rzeczy i jak wrocilam z nastepna partia juz moich smieci nie bylo...
      • afro.ninja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:48
        Ale tak naprawde ten towar pochodzi z Niemiec. Polacy sa zbyt biedni, zeby czesto zmieniac wystroj, urzadzenia agd-rtv, meble, a takze zastawe.
        W Warszawie dziala jeszcze cos takiego, ze jacyc ludzie, naklejaja kartki n drzwiach, informujace ze sa fundacja i prosza o pozostawianie toreb z ubraniami, posciela, kocami. Tylko jak poszukalam w necie, to nie istnieje zadna taka fundacja, ot ludzie znalezli sposob na biznes. PRzyznam, ze wszystko co zbedne wole zostawic przy smietniku.
      • ricemice Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 10:09
        Chyba najcelniej opisałaś dlaczego u nas ten oficjalny rynek rzeczy używanych słabo się rozwija.
        Ja nie z Wrocka ale z okolic i co tydzień w Lubinie przy stadionie jest "giełda staroci". Ogrom rzeczy fajnych i śmieci też. Tam się sprzedaje i kupuje dosłownie wszystko. I oczywiście po części to jest kwestia braku pieniędzy na nowe ale w większości widzę, że to przyjemność polowania na rzeczy ciekawe, inne, porządne (bo skoro przetrwały np ostatnie 50 lat to będą służyć i dłużej) do tego dochodzi hipsterskie podejście, że nikt nie ma tego co ja znalazłem i te ideologiczne żeby rzeczom dać drugie życie. I nikt nie mówi o obłupanych talerzach, no chyba ze ktoś takie lubismile
        Do tego dochodzą też takie miejsca jak Czacz, Tuszyn zdaje się itp. Rynek jest ale w szarej strefie bez paragonów i wolontariuszy.
      • echtom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:04
        > (Wolontariat? Buhahaha - w sklepie? W Polsce? Ludzie tu pracują, żeby mieć na chleb!)

        A dlaczego nie? Podczas Jarmarku Dominikańskiego sprzedawałam przez parę dni na stoisku charytatywnym, biorę też udział w fundacyjnych kiermaszach i zbiórkach. Nie trzeba mieć nadmiaru kasy i czasu wolnego - wystarczy przekonanie do celu, w jakim się ten wolontariat uprawia.
        • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:45
          Jesteś emerytką z dorosłymi dziećmi i własnym mieszkaniem bez kredytu, możesz się tak bawić.
          • echtom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:49
            Nicki Ci się pomyliły.
    • phantomka Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:40
      W Gdyni przy seatowers jest (byl) od kilku lat.
    • kafana Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:41
      Dlatego, że społeczeństwo do tego nie doroslo czego przykłady masz w tym wątku.
    • lauren6 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:42
      Lumpeksy, szmateksy, second hand - tak to się w Polsce nazywa.
    • afro.ninja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:44
      Wiem, ze w Warszawie istniał (moze nadal istnieje) taki sklep. Problem z takimi sklepami w Polsce, tam rzeczy sa stosunkowo drogie, a dodatkowo maly wybor. Zeby byl ruch w interesie, to powinno dzialac jak ciuchland. Duzo towaru, atrakacyjne ceny.
    • lokitty Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 09:59
      U nas jest mentalność społeczeństwa na dorobku, czyli wszystko musi być nowe i nawet droższe niż na zdrowy rozum byłoby Cię stać wink. Trzeba się pokazać. W bogatszych i bardziej stabilnych społeczeństwach drogie przedmioty nie są aż takim wyznacznikiem pozycji społecznej.
      • kolpik124 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 12:48
        tjaa butiki przy Kensington Londynie czy Corso we Rzymie tylko dla Polaków bo lokalsi preferują tylko dyskretny casual u krawców z polecenia, a bentleye trzymają w garażach swoich XVII-wiecznych dworków big_grin
        • lokitty Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 13:26
          Bardziej myślałam o Skandynawii prawdę mówiąc wink
          • kolpik124 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:04
            biorąc pod uwagę zwłaszcza ostatnie wydarzenia, wychodzi na to ze społeczeństwa i modele skandynawskie nie są raczej wzorem do naśladowania big_grin
            • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:11
              big_grin big_grin big_grin
              I oczywiście Norwegia jest zamożna dzięki tradycji charity sklepom i kupowaniu używanej miski do podmywania, a nie absolutnie dlatego, że ropa im szczęśliwie trysła, to tylko taki zbieg okoliczności big_grin
              • ola_dom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:13
                kaz_nodzieja napisał(a):

                > I oczywiście Norwegia jest zamożna dzięki tradycji charity sklepom i kupowaniu
                > używanej miski do podmywania, a nie absolutnie dlatego, że ropa im szczęśliwie
                > trysła, to tylko taki zbieg okoliczności big_grin

                Nie tylko, tylko głównie z powodu mentalności.
                Arabom też szczęśliwie trysła, ale pacz pan, jak inaczej im się to objawia.
                • kolpik124 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:16
                  no i z tej mentalności, skandynawska ziemia obiecana się sypie big_grin
                  • ola_dom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:23
                    kolpik124 napisała:

                    > no i z tej mentalności, skandynawska ziemia obiecana się sypie big_grin

                    Ale z nieco innego jej kawałka.
                    • kolpik124 Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:48
                      niestety, już z każdego

                      jedno, którzy przyszli po rozum do głowy to Duńczycy, reszta równo wyprana ze swojej historii, tożsamości i tradycji....
                      • ola_dom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:54
                        kolpik124 napisała:

                        > jedno, którzy przyszli po rozum do głowy to Duńczycy, reszta równo wyprana ze swojej
                        > historii, tożsamości i tradycji....

                        Ale jak to się ma do porównania korzystania z ropy Norwegów i Arabów?
                • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:47
                  Na pewno by ich uleczyło stworzenie sklepów pchlarnii big_grin
              • lokitty Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:43
                Ja nie tylko o zamożności, ale i o skorelowanej z nią często skromności w europejskich krajach wysokorozwiniętych. I o Europejczykach, a nie ludności napływowej.
                • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:45
                  A na czym ta skromność polega, że podkoszulek znanej marki wygląda niepozornie, a kosztuje 2000 zł po przeliczeniu z ich waluty?
      • kaz_nodzieja Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 14:09
        I to właśnie nakręca gospodarkę, a nie kupowanie wypierdzianej używanej pościeli z piątego pokolenia.
    • kropkacom Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 12:58
      Jeśli nie ma lub jest niewiele to znaczy, że nie ma takiej tradycji. I nie chodzi o kupowanie używanych rzeczy, czy handlu nimi. Przecież handluje się używkami. Tylko nie w celach charytatywnych, nie przy udziale wolontariuszy.
    • pieskuba Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 15:43
      Ależ są. Sklepy charytatywne Fundacji Sue Ryder.
    • solejrolia Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 18:18
      Nie czytałam wątku, wiec może się powtórzę.

      Ja myślę sobie tak, ze takich sklepów nie ma zbyt wiele, (i raczej to funkcjonuje jako targi staroci na ryneczkach, na których śmieciarze i zbieracze handlują, co upolowali- to sprzedadzą)
      bo Polacy sa chomikami, lubią sobie składować, to na strychu, to w piwnicy, z tą myślą: dobre, niezużyte, może się przyda kiedyś jeszcze.
      A moda lubi wracać, Dzięki chomikowaniu nagle okazuje się, że w każdym domu znaleźć można okazy w stylu figurki ćmielowskie, czy garnitur do kawy marmurkowy wewnątrz pozłacany z Wałbrzycha. A to teraz w cenie, kosztuje oj nie mało.
      Zwykła szklana kura, jakich wiele było w domach za mojego dzieciństwa, nagle nie jest do kupienia poniżej 100zł.
      Zatem ostatnio przetrzepałam moją piwnicę (a nie targ staroci czy sklep charity) i naprzynosiłam do mieszkania cuda, których pozbyłam się 15lat temu, bo wtedy były okropnie niemodne, i znudziły mi się, a dziś, znów z wielkim sentymentem je ustawiam. Powrót do moich szklaneczek z dzieciństwa, talerzy z Włocławka albo kilimu na scianę (a co, kilim powiesiłam sobie w biurze, mąż był zdziwiony, ale teraz widzę, ze podoba mu sie ), no pasuje mi to po prostu .
      To wszystko jest modne, na czasie i trendy, i to jest nadal bardzo piękne wzornictwo i wykonanie bardzo dobre. A nawet jakby nie były modne, to taki powrót do przeszłości jest super.
      NAprawdę byłabym dzisiaj na siebie zła, gdybym tych wszystkich skorup pozbyła się oddając je.

      Więc to jedno, że nigdy nie wiadomo kiedy znów zapragniemy sięgnąć po te nasze stare skarby.

      A drugie.
      Polacy nie lubią się rozstawać ze swoimi rzeczami. Co innego SPRZEDAĆ. To już prędzej. Na allegro pełno wszelkiego dobra, które zalegało po katach w mieszkaniu. Ale oddać na cele charytatywne- oj...nie tak prędko Polak się pozbędzie, bo przecież....to się jeszcze może przydać. Czyli wracamy do punktu wyjścia.
      Takie sklepy nawet jak będą powstawać, to nie ma gwarancji, że utrzymają się, z wyżej wymienionego powodu. Tak to widzę.
    • mytoya Re: Dlaczego w Polsce jeszcze nie ma op shopów? 17.02.16, 20:19
      W Polsce są sklepy charytatywne. W Warszawie jest ich kilka. Ostatnio został otwarty na Konwiktorskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka