Dodaj do ulubionych

Muszę przewinąć u was dziecko !

24.03.16, 08:09
Na fali wątku o przewijaniu dzieci w gościach.

Kilkanaście lat temu mieszkałam w samym centrum miasta.Miałam dwie znajome jeszcze ze szkoły , które urodziły dzieci ( mamy dzieci w jednym wieku) i te dwie znajome zawsze odwiedzały mnie niezapowiedziane (osobno) i tak się dziwnie składało, że podczas wizyty musiały przewijać swoje dzieci oraz nakarmić smile
Po tym co powieli mi teściowie , dotarło do mnie że kochane koleżanki zrobił sobie u nas w domu zwyczajny przystanek na przewijak . Przewinęły , nakarmiły i do wiedzenia... I tak na zmianę co drugi dzień.
Panie wybierały się na spacerek , jedna mieszkała w b. bliskiej okolicznej wsi (nie byle jakiej jak na tamte czasy, bo to taka dzielnica z willami dla ówczesnych krezusów) . A druga mieszkała jakiś kilometr od nas.
Sprawa się rypła , jak nie było nas w domu , ponieważ i jedna i druga trafiła na moją teściową.... Wiem tylko z relacji teściowej , że jedna z nich po zapytaniu czy jestem i zaprzeczeniu teściowej, stwierdziła ŻE MUSI WEJŚĆ I PRZEWINĄĆ DZIECKO , BO ONA ZAWSZE MOGŁA TO TUTAJ ROBIĆ ! JA JEJ POZWALAŁAM ! ( to ta ze wsi). A druga także nie "ukrywała" swoich zamiarów. Nie wiem dokładnie co powiedziała im moja teściowa, ale w efekcie , drogie koleżanki nie odzywają się do mnie już prawie ćwierć wieku ;p
Co wy na to ? Miałybyście coś przeciwko ? Bo mi wystarczyły "smrodki" mojego własnego dziecka, a tu jeszcze dwa co drugi dzień..
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:18
      a tesciowa sie nie przyznala co do tresci wypowiedzi?
    • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:20
      nigdy nie mialam podobnej sytuacji. nikt nie zrobil sobie u mnie pokoju dla matki i dziecka, wiec nie odpowiem z doswiadczenia. podczas wizyt znajomych z dziecmi zdarzalo sie, ze musieli te dzieci przewijac i nigdy nie mialam nic przeciwko. zawsze udostepnialam przewijak/lozko/kanape, co tam kto wolal. czasem poratowalam pielucha czy chusteczkami, ale nie byly to sytuacje nagminne, wiec mi to nie wadzilo. gdyby ktos przychodzil do mnie regularnie tylko przewinac i nakarmic dziecko, to byloby mi co najmniej dziwnie, a po pewnym czasie raczej bym sie tez wkurzyla.
    • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:25
      Serio ubylo cibpowietrza bo ktos dziecko u ciebie przewinal?
      Ja mieszkam na 4 bez windy wiec nikt sie nie ladowal wink ale jakbym mieszkala w domu i kolezanka wpadla pogadac i przy okazji przewinela tez by mi nie przeszkadzalo. Jakby robila to codziennie to moze bym sie wkurzyla w sumie chyba zeby jej nie przeszkadzalo ze przewinie sobie bez zawracania mi glowy. Dla mnie to abstrakcja - jak trzeba bylo przewijalam sobie na lawce albo w wozku zreszta dziecko mi rzadko na spacerze przewiniecia wymagalo.
      • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:30
        no wlasnie, ja tez nie bardzo rozumiem problem "nie mam gdzie przewinac dziecka na spacerze". w dobie pieluch jednorazowych to zaden problem przeciez. przed spacerem zaklada sie czysta pieluche i do konca spaceru wytrzyma. oczywiscie zdarzalo sie, ze ktorys zrobil kupe i wolalam go przewinac niz czekac do powrotu do domu, ale to tez nie problem. dziecko wozkowe mozna przewinac w wozku, niewozkowe na lawce, kocu rozlozonym na trawie albo ostatecznie na stojaco, jesli to juz chodzace. mialam to przecwiczone ze starszakiem, ktory w wieku 16 miesiecy odmowil wsiadania do wozka, a ostatecznie odpieluchowal sie krotko przed trzecimi urodzinami.
        • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:36
          eliszka25:

          >w dobie pieluch jednorazowych to zaden problem przeciez. <

          O jakich pieluchach jednorazowych mówisz ?
          • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:52
            ????? o wszystkich? wszelkie pampersy, huggisy, biedronkowe, rossmanowe, lidlowe czy jakie tam jeszcze sa na rynku, to sa pieluchy jednorazowe przeciez. no chyba, ze ktos pampersy suszy i ponownie zaklada, ale nigdy takiej praktyki nie widzialam big_grin
            • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:02
              eliszka25 napisała:

              > ????? o wszystkich? wszelkie pampersy, huggisy, biedronkowe, rossmanowe, lidlow
              > e czy jakie tam jeszcze sa na rynku, to sa pieluchy jednorazowe przeciez. no ch
              > yba, ze ktos pampersy suszy i ponownie zaklada, ale nigdy takiej praktyki nie w
              > idzialam big_grin

              ????? Tetry firmy huggiss , biedronkowskie , rossmanoweskie , lidlowskie ???? Haha Wierz mi czy nie , ale je się naprawdę prało i suszyło i jeszcze prasowało ! ..;p Takie to praktyki stosowało się ćwierć wieku temu smile
              • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:13
                w poscie startowym napisalas "kilkanascie lat temu". moj starszy syn ma 9 lat, syn mojego meza ma 18 lat i kazdy z nich jako niemowle byl "zawijany" w pieluchy jednorazowe. ba, nawet moj siostrzeniec, ktory ma 30 lat, na dluzsze spacery mial zakladane pampersy. wtedy byly one drogie i trudnodostepne, wiec siostra paczke miala na dluuugo, ale na dluzsze wyjscia bez mozliwosci przewiniecia zakladala.

                oczywiscie zaraz sie okaze, ze te sytuacje, to byly tak naprawde 40 lat temu i o pampersach nikt wtedy nie slyszal tongue_out. moze sie zdecyduj, czy dzialo sie to kilkanascie lat temu czy cwierc wieku temu, bo to zdecydowanie nie to samo. kilkanascie lat temu, to moze byc tez 12, a wtedy pampersy byly juz dawno w powszechnym uzyciu.
                • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:18
                  Boze to myo sytuacji sprzed pampersow rozmawiamy? Tym bardziej tesciowa masz chamke bo w tetrze to sie dzieciak natychmiast odparza - matka matce wilkiem jak widac...
                  • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:19
                    z przed*
                    • peonka Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:48
                      A jednak było dobrze - sprzed wink
                • kamunyak Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:36
                  >nawet moj siostrzeniec, ktory ma 30 lat, na dluzsze spacery mial zakladane pampersy. wtedy >byly one drogie i trudnodostepne, wiec siostra paczke miala na dluuugo, ale na dluzsze wyjscia >bez mozliwosci przewiniecia zakladala.

                  mój starszy ma 27 lat, o pampersach mozna było pomarzyć - a mieszkam w Warszawie. Może w jakims Pewexie ale kogo było na to stać?
                  Mój młodszy ma 25 lat, przy wypisie ze szpitala dostalismy paczke pieluch jednorazowych, taki gift. Pieluchy ze zrzutów jakichs chyba bo były na dziecko duuuzo starsze, innych nie mieli. I to wtedy właśnie w Polsce zaczęły pojawiać się pampersy, dostępne w sklepach, pomijam jakieś prywatne przesyłki.
                  Wszystko działo się w Warszawie.
                  Starszy właściwie cały czas był na tetrze + majtkoceratki, i to też te majtki były prezentem z Włoch bo w Polsce to tylko zwykle ceratki były dostępne.
                  Młodszy mial pampersy tylko na spacery, wizyty itp. Wszystkie były potwornie drogie a dodam tylko, że jak na tamte czasy nie mieliśmy małych dochodow, mimo, że pracował tylko mąz. Mimo wszystko było to dla nas właściwie poza zasięgiem.
                  Moja szwagierka wyszła za Włocha i ma syna, obecnie 26 lat. I tak, ona używała wyłącznie pampersów, miała wszelkie podgrzewacze i inne bajery. Ja przy okazji też, bo przysyłała nam wszelkie talerzyki podgrzewane, silikonowe smoczki, których wtedy u nas nie było, butelki z łyżeczkami itd itp. Tak, że na własne oczy widziałam czym różni się pielegnowanie niemowlaka w Polsce i tak bardziej na zachod od Polski.
                  No niestety, pampersów co tydzień nie była w stanie przysyłać.
                  Tak, że takie opowieści o 30-letnim siostrzeńcu, wychowanym na pampersach, to między bajki mozna włożyć.
                  • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:41
                    Kurcze janpamietam pierwsze reklamy pampersa! "Chlopcy zawsze mocza pieluszki z przodu a dziewczynki posrodku" wink Na pewno mielismy juz kolorowy telewizor wiec z 10lat mialam w najlepszym wypadku... 30latek na pampersach to chyba jakis z krewnymi zagranica albo rodzicem handlujacym towarem z Niemiec.
              • misterni Ale ty pisałaś, że kilkanaście lat temu 24.03.16, 10:42
                Zresztą nawet ćwierć wieku temu pampersy na spacery i na noc były dość powszechnie w Polsce używane. Moja starsza córka ma 23 lata i tetry używałam tylko w pierwszych tygodniach, potem cały czas jechałam na pampersach. Przy młodszej, 13latce tetra nie była w użyciu w ogóle.


                lati7 napisał(a):

                ", Wierz mi czy nie , ale je się naprawdę prało i suszyło i jeszcze prasowało ! ..;p Takie to praktyki stosowało się ćwierć wieku temu smile"
        • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:38
          No wlasnie moze rzecz w tym ze moje odkad stanelo nie chcialo dac sie polozyc do przewiniecia. Najbardziej lubilam zreszta wejsc sobie do kawiarni i tam przewinac korzystajac z wody biezacej. Przy okazji kawke sieknac...
        • maggi9 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:05
          Chyba niedokładnie przeczytałaś bo autorka napisała, że koleżanki nie odzywają się do niej już ćwierć wieku więc ta sytuacja miała miejsce, kiedy pieluchy jednorazowe nie były popularne albo w ogóle ich u nas nie było.
          • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:20
            No i co to zmienia? Tylko na gorsze jesli chodzi o tesciowa i watkodajke - rozumiem odeslac dziecko w pampku kiedy przewija sie w duzej mierze dla estetyki - w tetrze dzieciak moze sie odparzyc w 10 minut
          • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:21
            opis problemu zaczyna sie od slow "kilkanascie lat temu". na koncu faktycznie autorka watku pisze, ze kolezanki nie odzywaja sie do niej niemal cwierc wieku, ale doszlam do wniosku, ze to takie "podkoloryzowanie", ze obrazily sie na tyle, ze lata cale sie nie odzywaja. poza tym pieluch jednorazowych uzywala na dluzsze wyjscia juz moja siostra dla swojego syna, ktory ma 30 lat, wiec nawet jesli to faktycznie bylo cwierc wieku temu, to pieluchy jednorazowe byly juz dostepne. nie tak powszechne jak obecnie, ale byly i problem dlugich spacerow dalo sie rozwiazac. zwlaszcza, jesli ktos mieszkal na osiedlu dla bogatych szych, to stac go bylo pewnie i na pampersy.
            • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:56
              eliszka25 napisała:

              poza tym pieluch jednorazowych uzywala na dluz
              > sze wyjscia juz moja siostra dla swojego syna, ktory ma 30 lat, wiec nawet jesl
              > i to faktycznie bylo cwierc wieku temu, to pieluchy jednorazowe byly juz dostep
              > ne.

              Wtedy nawet nie myślałam o pampersach itp. Nie stać nas było (nawet koleżanki z dzielnicy willowej ;p ) też używały tetry. Dopiero trzy lata później używałam tylko na wyjazdach i dłuższych spacerach u młodszego dziecka. Takie czasy smile
              • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 10:18
                pamietam te czasy i pranie tetry, bo na codzien siostra tez uzywala pieluch tetrowych. ja ich wprawdzie nie pralam, ale przewijalam mlodego nie raz. pierwsza paczke pampersow moja siostra dostala od ksiedza z tzw. "darow", jak to sie wtedy mowilo. potem trzeba bylo na pampersy "polowac" i byly drogie, wiec paczka starczala jej naprawde na dlugo, ale w razie potrzeby zawsze kilka sztuk w domu miala.

                najbardziej zasugerowalam sie tym poczatkiem, czyli slowami "kilkanascie lat temu" i przyjelam, ze to bylo nie dalej niz jakies 15 lat temu. to chyba wyjasnia cale "zamieszanie".
              • kamunyak Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:44
                >Wtedy nawet nie myślałam o pampersach itp. Nie stać nas było (nawet koleżanki z dzielnicy >willowej ;p ) też używały tetry. Dopiero trzy lata później używałam tylko na wyjazdach i >dłuższych spacerach u młodszego dziecka. Takie czasy smile


                dokladnie tak było. Te opowieści o pampersach 30 lat temu to naprawdę....
                Sama rodziłam wtedy dzieci i pamietam, a sklerozy jeszcze nie mam.
        • anty_nick Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:31
          eliszka25 napisała:

          > no wlasnie, ja tez nie bardzo rozumiem problem "nie mam gdzie przewinac dziecka
          > na spacerze". w dobie pieluch jednorazowych to zaden problem przeciez. przed s
          > pacerem zaklada sie czysta pieluche i do konca spaceru wytrzyma. oczywiscie zda
          > rzalo sie, ze ktorys zrobil kupe i wolalam go przewinac niz czekac do powrotu d
          > o domu, ale to tez nie problem. dziecko wozkowe mozna przewinac w wozku, niewoz
          > kowe na lawce, kocu rozlozonym na trawie albo ostatecznie na stojaco, jesli to
          > juz chodzace. mialam to przecwiczone ze starszakiem, ktory w wieku 16 miesiecy
          > odmowil wsiadania do wozka, a ostatecznie odpieluchowal sie krotko przed trzeci
          > mi urodzinami.


          zawsze przebierałam w wózku, żaden problem. Wózkiem też tylko wjeżdżałam jak już do przebieralni w ch, jak musiałam.
          Pamietam jak zjaomej mama, kiedy zobaczyła jak młdego stojącego już pewnie na nogach zmieniam mu pieluche na stojąco, była żdziwiona,że sie da big_grin


          • little_fish Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 10:37
            kilkanaście tal temu, czy wręcz ćwierć wieku CH nie stały na każdym rogu wink
            • eliszka25 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 11:20
              na kazdym rogu nie, ale w moim niewielkim miescie jakies 20 lat temu pojawil sie real. pierwszy rossman tez mniej wiecej w tym czasie otwarto.
              • kamunyak Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:47
                >na kazdym rogu nie, ale w moim niewielkim miescie jakies 20 lat temu pojawil sie real. pierwszy >rossman tez mniej wiecej w tym czasie otwarto.

                20 lat temu to nie 30, dziewczyno, obudź się.
                Wtedy Polska rozwjała się bardzo dynamicznie i o ile 1990 roku (czyli 26 lat temu) to był jeszcze głęboki PRL, to juz chocby 5 lat później Polske trudno było poznać.
      • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:34
        Serio ubylo cibpowietrza bo ktos dziecko u ciebie przewinal?

        Mi nie przeszkadzało. Teściowa zwęszyła podstęp wink
      • kamunyak Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:17
        >kolezanka wpadla pogadac i przy okazji przewinela

        tu chyba sytuacja była odwrotna - koleżanki wpadały głównie po to, żeby dziecko przewinąc a nie pogadać.
        Usprawiedliwieniem niejakim moze być fakt, że ćwierć wieku temu pieluchy jednorazowe były rzadkoscia i dosyć drogie, sama to wiem. Ale i sama czynnosc przewijania była bardziej skomplikowana a towarzyszące smrodki były większe.
      • helka.z.porcelany Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 17:28
        To chyba nigdy nie mieszkałaś w centrum miasta. Ja po pewnym czasie tez się zorientowałam, że około połowa wizyt to zjawisko towarzyskie, a reszta to : siku, przewijanie dziecka, nakarmienie dziecka, poczekalnia na transport do domu. I musiałam się nauczyć "formułki domofonowej": przykro mi, ale może innym razem, bo teraz jestem zajęta". W innym wypadku robiłabym za odźwiernego we własnym domu 24/7. Trudna to była dla mnie lekcja, bo koło asertywności nawet nie leżałam. Teraz odwiedzają mnie ci znajomi, którzy przychodzą DO MNIE pogadać- zwykle umówieni, a ja mogę w spokoju poczytać bez obawy że co 10 minut bedzie dzwonił dzwonek.
        • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 18:03
          helka.z.porcelany napisała:

          > To chyba nigdy nie mieszkałaś w centrum miasta. Ja po pewnym czasie tez się zor
          > ientowałam, że około połowa wizyt to zjawisko towarzyskie, a reszta to : siku,
          > przewijanie dziecka, nakarmienie dziecka, poczekalnia na transport do domu. I m
          > usiałam się nauczyć "formułki domofonowej": przykro mi, ale może innym razem, b
          > o teraz jestem zajęta". W innym wypadku robiłabym za odźwiernego we własnym dom
          > u 24/7. Trudna to była dla mnie lekcja, bo koło asertywności nawet nie leżałam.
          > Teraz odwiedzają mnie ci znajomi, którzy przychodzą DO MNIE pogadać- zwykle um
          > ówieni, a ja mogę w spokoju poczytać bez obawy że co 10 minut bedzie dzwonił dz
          > wonek.

          Oj , z tym się zgodzę. Niestety nie mieliśmy wtedy domofonu i było puk puk , dzyn dzyn . A z asertywnością było na poziomie ZERO . Ale potraktowałam to jako dobre lekcje.
          A mi o ilości zostawionych u nas zakupów , bo za ciężkie i lecę dalej , nie wspomnę. Łącznie z antycznym wielkim kredensem smile Chociaż ten był akurat piękny smile
    • kura17 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:31
      gdyby nie zostawialy zuzytych pieluch i nie wymagaly obslugi, to by mi to nie przeszkadzalo.
      • jola-kotka Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:01
        Pojemnika na smieci nie posiadasz?
    • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:32
      Wiem tylko tyle, co z okrojonej relacji teściowej, że powiedziała im iż "szalet miejski jest niedaleko" ... Sądząc po reakcji koleżanek i znając swoją teściową , myślę że było ostrzej ;p
      • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:41
        Tesciowa masz dziwna. Serio nie dala matce przewinac dziecka? Jak mi sie dziecko zlalo na ulicy w zimie to raz nawet do sklepu weszlam i zapytalam czy nie maja jakiegos konta gdzie moge zmienic szybko ubranko - nawet mi nie przyszlo do glowy ze ktos moze mnie do szaletu publicznego skierowac.
        • beata985 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:47
          ichi51e napisała:

          > Tesciowa masz dziwna. Serio nie dala matce przewinac dziecka?
          a dlaczego miała dać??, znała te kobiety?? Mało to oszustek??

          Jak mi sie dzieck
          > o zlalo na ulicy w zimie to raz nawet do sklepu weszlam i zapytalam czy nie maj
          > a jakiegos konta gdzie moge zmienic szybko ubranko - nawet mi nie przyszlo do g
          > lowy ze ktos moze mnie do szaletu publicznego skierowac.

          no ale chyba jest różnica między prywatnym mieszkaniem, w którym na dodatek nie ma właścicielki tylko jej teściowa a sklepem, do którego każdy może wejść...
          >
        • lati7 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:53
          ichi51e napisała:

          > Tesciowa masz dziwna. Serio nie dala matce przewinac dziecka? Jak mi sie dzieck
          > o zlalo na ulicy w zimie to raz nawet do sklepu weszlam i zapytalam czy nie maj
          > a jakiegos konta gdzie moge zmienic szybko ubranko - nawet mi nie przyszlo do g
          > lowy ze ktos moze mnie do szaletu publicznego skierowac.
          >

          ichi51e , wiem co to potrzeby dziecka , dlatego wpuszczałam i udostępniałam smile Kosmetyki i bieżącą , ciepła wodę , oraz ręczniki także ... Mieszanie było teściów. Kopę lat temu pracując w sklepiku , miałam zaprzyjaźniona klientkę z dzieckiem na prośbę której podgrzewałam mleko w butelce dla dziecka smile
          • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:22
            Wiedzialam ze masz jednak serce wink a tesciowa dalej uwazam ze mogla dac dziecko przewinac tongue_out ale rozumiem tez mam taka big_grin listonoszka zlosliwie kradnie jej rachunki...
    • lady-z-gaga Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:35
      Tak, widzę problem - taki, że nie te "robocze" wizyty nie były z Tobą uzgodnione.
    • cauliflowerpl Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:38
      Generalnie nie lubię, gdy ktoś przysługę, którą mu wyświadczam, zaczyna widzieć jak coś, co mu się należy. Niezależnie czy chodzi o pożyczanie pieniędzy, użyczanie kibla czy inne drobnostki.

      Więc gdybym zdała sobie sprawę, że dla koleżanek przewijanie dziecka w moim domu to coś "oczywistego", ucięłabym to natychmiast. Bo jak to mówią "dasz palec..."
    • beata985 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 08:41
      Bo mi wystarczyły "smrodki" mojego własnego dziecka, a tu jeszcze dwa co drugi dzień..

      no ale wpuszczałaś??? wąchałaś??? nie postawiłaśsię??
    • maggi9 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:07
      Smrodki nie smrodki koleżanki Cie potraktowały brzydko i tyle. Ja rozumiem przewinąć dzieciaka u kogoś w gościach - norma. Ale wpadać tylko po to? Tak jakby same wpadały skorzystać tylko z toalety.
      • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:11
        Nie jest powiedziane ze wpadaly tylko po to. Gdyby tak bylo to by sie chyba zorientowala bez tesciowej
    • anty_nick Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 09:28
      przysięgam, że kolejny raz zdaję sobie sprawę,że to następny problem z ematkowej doopy wyjęty
    • mikams75 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 11:05
      tez mieszkalam w centrum miasta, mialam kolezanki z maluchami ale nikt nie wpadal celowo na przewijanie do mnie do domu. Ja sama tez bym nie wpadla na taki pomysl.
    • tully.makker Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 11:28
      Bez porblemu udostepniłabym swoją przestrzen do takich celów nawet obcej osobie, a coz dopiero znajomej.
      • helka.z.porcelany Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 17:31
        Udostępnić a udostępniać cyklicznie to czasem bywa różnica.
    • jola-kotka Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:00
      Nie miałabym,kurde co to za problem.
    • eve-lynn Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:44
      "dziecko wozkowe mozna przewinac w wozku, niewozkowe na lawce, kocu rozlozonym na trawie albo ostatecznie na stojaco, jesli to juz chodzac"

      W styczniu?
      • ichi51e Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 15:47
        Tak nawet w styczniu. Albo wrocic sie do domu - w styczniowym mrozie ten 3 godzinny spacer?
    • lauren6 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 17:56
      Czyli masz teściową chamkę, która ci zepsuła relacje z 2 kolezankami.

      Chwalisz się czy żalisz?
      • helka.z.porcelany Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 19:52
        Raczej chyba teściowa spławiła dwie chamki. Tu nie ma się na co żalić.

        Bo chroniczne traktowanie czyjegoś domu jak bezpłatnego szaletu to jest chamstwo.
    • angeika89 Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 24.03.16, 22:42
      Dziecko jest dziecko i ma swoje potrzeby. Nie widzę żadnych problemów, żeby ktoś wpadł do mnie przewinąć i nakarmić dziecko. Przyznam, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale na pewno nie była by ona dla mnie problemem...
    • anorektycznazdzira Re: Muszę przewinąć u was dziecko ! 25.03.16, 06:58
      No i usłyszałaś, że jesteś nieużyta i nadmiernie wydelikacona w temacie zapachów big_grin
      A prawda jest taka, że "koleżanki" to chamki, udające koleżeństwo żeby mieć po drodze na spacerze przewijak.
      Nigdy bym nie miała pretensji do PRAWDZIWEJ koleżanki, która przyszła z dzieckiem, ale MNIE odwiedzić, że przewija skoro akurat trzeba. Natomiast te typiary były bezczelne do kwadratu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka