fin-dus
09.04.16, 22:56
Jestem przeciw finansowaniu in vitro z państwowych pieniędzy. Ja za swoje dwa in vitro zapłaciłam sama. Bez przesady, jak kogoś nie stać na in vitro, to nie stać go na dziecko.
Jestem przeciwko aborcji, bez wyjątków. Ja urodziłam dwoje zdrowych dzieci (zrobiłam badania genetyczne z mężem, dbałam o siebie w ciąży). Bez przesady. Jak ktoś nie chce dziecka, to niech nie rozkłada nóg.
Jestem przeciwko pomocy frankowiczom. Ja kredytu nie wzięłam. Biorę dopiero teraz, w złotówkach. Jak ktoś był pazerny i głupi, to sory - jego strata.
Jestem przeciwko finansowaniu kultury i sztuki z publicznych pieniędzy. Ja polskich filmów nie oglądam, do teatru nie chodzę, sztuka współczesna mnie nie interesuje. Jak ktoś ma talent, to wybije się sam i sam na to zarobi.
Itd. Macie jeszcze jakieś swoje przeciw?
To IRONIA, oczywiście. Ale czasem nie mogę się powstrzymać (za co nie raz już tu zostałam zjechana).