ja204
05.05.16, 09:46
JEstem kilkanaście lat po ślubie, mam jedno dziecko nastolatka.
Chciałabym mieć drugie. Mąż nie.
Mąz nie lubi zmian i w tym problem.
Tak bardzo bym chciała miec dziecko że nie moge już przestac o tym myślec.
Zrealizowałam już swoje wszystkie plany, mam stałą pracę.
Zaczynamy się ze sobą kłocić i nie wiem czy wkońcu nie rozpadnie sie małzeństwo własnie dlatego że ja mam zachciankę na dziecko. Zaczyna mnie to wkurzac już. Co robicie w takiej sytuacji? Mąż odmawia współżycia, odkąd odstawiłam tabletki.
Dla męża to dziwne że chce drugie dziecko, jakbym chciała conajmniej 5, takie ma zachowanie.
Co myślicie?