Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja po Dniu Matki

27.05.16, 11:31
Taki miałam Dzień Matki: rano szykowałam się do wyjazdu służbowego, tłumiąc wyrzuty sumienia , że zostawiam swojego 2,5-latka na 3 dni, później 7 godzin byłam w trasie, wieczorem przygotowywałam się na dzisiaj. Nie zadzwoniłam do swojej mamy, bo najpierw trzeba było się sprawnie przemieścić, a potem zapomniałam. Dzisiaj zadzwoniłam, żeby ją przeprosić i złożyć życzenia. Niestety, foch w głosie od pierwszej sekundy, a po moich usprawiedliwieniach tekst, że dwie minuty można było znaleźć i że kiedyś mogę nie zdążyć jej czegoś powiedzieć, jak umrze. Nie za duży kaliber, jak na tę sytuację? Aha, jestem u mamy z rodziną weekend lub dwa w miesiącu, dzwonię dość często. Zrobiło mi się strasznie przykro. I wiem, że po to to powiedziała.
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:47
      Mama miała rację. Trzeba było te dwie minuty znaleźć. A przykro to może być mamie, Tobie powinno być wstyd.
      • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:51
        milka_milka napisała:

        > Mama miała rację. Trzeba było te dwie minuty znaleźć.

        Ale ona nie nie-znalazła dwóch minut, tylko zapomniała. Zwyczajnie, po ludzku, w natłoku zajęć - zapomniała.

        Mamie miało prawo być przykro, jak najbardziej - ale to naprawdę nie jest powód do szantażu emocjonalnego, że "kiedyś będziesz pamiętać, ale będzie za późno...!". Jestem przeczulona na takie teksty, bo one są jednoznaczne.
        I jeszcze raz - mama jak najbardziej miała prawo wyrazić swój smutek, bo miała święte prawo czuć się zapomniana i smutna - ale smutek można wyrazić nie posuwając się do szantażyków.
        • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:55
          Nie ma znaczenia, czy zapomniała czy nie miała czasu. Dzień Matki jest raz w roku. Zrozumiałabym, gdyby działo się co dramatycznego - to można zapomnieć. Ale podróż? Bez przesady.
          • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:00
            milka_milka napisała:

            > Nie ma znaczenia, czy zapomniała czy nie miała czasu. Dzień Matki jest raz w roku.
            > Zrozumiałabym, gdyby działo się co dramatycznego - to można zapomnieć. Ale
            > podróż? Bez przesady.

            No dobrze, nie rozumiesz, że zapomniała - czyli twierdzisz, że kłamie? Czy może powinna była cofnąć czas, jak już sobie przypomniała?
            • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:09
              Rozumiem, że zapomniała. Nie oskarżam o kłamstwo. Ale w takich przypadkach można sobie np. nastawić przypominacz w telefonie. A reakcji mamy się nie dziwię. Mogło być jej naprawdę bardzo przykro.
              • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:16
                milka_milka napisała:

                > A reakcji mamy się nie dziwię. Mogło być jej naprawdę bardzo przykro.

                Oczywiście, że mogło być i chyba nikt tego nie kwestionuje.
                Ale kobalt pytała o kaliber wyrażania tego smutku - i uważam, że straszenie śmiercią w takiej sytuacji to jednak przesada i to gruba. Bo smutek, czy nawet złość i rozczarowanie można wyrażać w inny sposób, nie uciekając się do szantaży emocjonalnych.
                Czy Twoja mama stosowała wobec Ciebie kiedykolwiek coś takiego?
                • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:18
                  Ale ona powiedziała tylko prawdę. Nie masz osób, którym czegoś nie powiedziałaś, a potem było za późno?
                  • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:21
                    milka_milka napisała:

                    > Ale ona powiedziała tylko prawdę. Nie masz osób, którym czegoś nie powiedziałaś
                    > , a potem było za późno?

                    Pytanie, po co to powiedziała, i to w tej konkretnej sytuacji.
                    Bo wiesz - zawsze ma się kogoś takiego, więc czy to ma znaczyć, że każdemu trzeba wszystko od razu na wszelki wypadek powiedzieć, bo nigdy nie wiadomo, kiedy umrze?

                    I spytam jeszcze raz - czy Twoja mama stosowała wobec Ciebie szantaż emocjonalny?
                    • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:32
                      Nie. Ja wobec swoich dzieci też nie, ale w tym przypadku mogę rozżalenie mamy zrozumieć.
                      • bergamotka77 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:37
                        Ja tez uwazam ze miała prawo bo trudno bylo zapomnieć -sorry wszyscy o tym bębnili a ty radia nie słuchasz, tv nie masz? My z bratem kilka dni wcześniej ustala listy jakim prezent kupujemy ale u mnie sie celebruje takie okazje. Byłam tez u mamy na obiedzie i cieście smile A tu nawet życzeń przez telefon panna zapomniała złożyć. Wstyd!
                      • eliszka25 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:37
                        oczywiscie, ze mamie mialo prawo byc przykro, ze corka nie zadzwonila. chyba nikt tego w tym watku nie kwestionuje. jednak corka nie olewala matki miesiacami czy latami, tylko zadzwonila nastepnego dnia z zyczeniami i przeprosinami. nie udawala, ze nic sie nie stalo. rozumiem, ze mama mogla sie nawet troche dasac (choc w sumie nie rozumiem, bo moja sie w takich sytuacjach w ogole nie dasa), ale naprawde tekst, ze "kiedys nie zdazysz, bo mnie zabraknie" jest w takiej sytuacji grubo przesadzony.
                      • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:38
                        milka_milka napisała:

                        > Nie. Ja wobec swoich dzieci też nie, ale w tym przypadku mogę rozżalenie mamy zrozumieć.

                        Ano właśnie. To żaden przytyk, raczej zazdrość, ale obawiam się, że po prostu nie jesteś w stanie tego zrozumieć - manipulacji i szantażu emocjonalnego, ani tego, kiedy jest stosowany i jak działa. Naprawdę, szczerze zazdroszczę.
                        I powtarzam - każdy z nas rozumie rozżalenie mamy. Ale nie o rozżaleniu tu jest mowa.
                  • iskierka3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:24
                    Ja na miejscu tej mamy bym sie zdenerwowala, ze cos sie stalo, jesli corka nie ma zwyczaju zapominania o swietach. Pewnie sama bym zadzwonila czy wszystko ok, ona by sobie przypomniala o dniu matki i git. A jesli na co dzien jest ok, nie mialabym zadnych pretensji. Naprawde czasem mam wrazenie, ze niektorzy to tylko czekaja z rozcapierzonymi pazurami na czyjes potkniecie i takie swieta sa znakomita okazja.
                    • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:27
                      iskierka3 napisała:

                      > Naprawde czasem mam wrazenie, ze niektorzy to tylko czekaja z rozcapierzonymi pazurami
                      > na czyjes potkniecie i takie swieta sa znakomita okazja.

                      Nooo... każda okazja jest dobra na przeprowadzenie "testu na miłość".
                      • iskierka3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:28
                        O to, to. Cos takiego. W dodatku z ponura satysfakcja, ze egzaminowany oblalwink
                    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:25
                      > jesli corka nie ma zwyczaju zapominania o swietach. Pewnie sama bym zadzwonila czy wszystko ok, ona by sobie przypomniala o dniu matki i git.

                      O! Właśnie to! Normalna, kochająca matka, która ma normalne stosunki z dziećmi, tak właśnie by się zachowała.
                  • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:48
                    milka_milka napisała:

                    > Ale ona powiedziała tylko prawdę. Nie masz osób, którym czegoś nie powiedziałaś
                    > , a potem było za późno?

                    A gdyby po tym tekście matki, córka wpadła pod samochód i nie przeżyła, to byś wtedy powiedziała? Śmierć może przydarzyć się każdemu i w każdej chwili i wiek nie ma tu nic do tego. Dlatego szantażowanie nią kogokolwiek i w jakiejkolwiek sytuacji jest NIEDOPUSZCZALNE!

                    W ogóle jakikolwiek szantaż źle świadczy o szantażyście
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:03
                Chyba tylko bardzo zakompleksione matki wpadają aż w taki lament z takiego błahego w sumie powodu. Jeszcze rozumiem, jakby przypomniało jej się po tygodniu, albo w ogóle, ale jeden dzień? Z zachowania wnioskuję, że nigdy wcześniej autorce się nie zdarzyło o tym zapomnieć, więc tym bardziej matka popadła w zupełnie niepotrzebną egzaltację.
              • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:38
                Jeżeli matce było z takiego powodu "naprawdę bardzo przykro", to jej nie współczuję, tylko zazdroszczę - musi mieć wyjątkowo dobre życie bez dramatycznych przeżyć.
                • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:54
                  asia_i_p napisała:

                  > Jeżeli matce było z takiego powodu "naprawdę bardzo przykro", to jej nie współc
                  > zuję, tylko zazdroszczę - musi mieć wyjątkowo dobre życie bez dramatycznych prz
                  > eżyć.

                  Kolejny raz żałuję, że nie można lajkować na gazecie smile
              • landora Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 13:32
                Bez przesady. To nie jest żadne wielkie święto... Każdemu zdarza się o czymś zapomnieć. Przecież przeprosiła...
          • snakelilith Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:21
            Rany boskie, miłość do matki wyraża się cały rok, a nie w tym jednym idiotycznym, narzuconym odgórnie dniu. Przecież to nawet nie urodziny, czy imieniny, które są choć trochę indywidualnym świętem. Jak słabą samooceną musi mieć osoba, by psuć sobie z tego powodu relację z córką? Nie macie własnego życia, własnych priorytetów i własnych wartości, że musicie ustawiać się pod medialne harmonogramy?
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:03
              Amen.
        • tontonik Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:25
          Zgadzam się z Olą. Mamie miało prawo być przykro i miała prawo to wyrazić. Ale forma, w jakiej swój żal wyraziła nieodpowiednia i nieadekwatna do sytuacji, zwłaszcza że córka na następny dzień zadzwoniła i przeprosiła.
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:15
        Nigdzie nie napisałam, że dobrze się czuję z tym, że nie zadzwoniłam. Tylko po co mama mi jeszcze "oddała"? Skończyłam rozmowę, bo skoro nie chce przyjąć moich przeprosin, to co ja mam jeszcze zrobić? Uważam, że warto ułatwiać drugiej stronie sprawę, kiedy ktoś chce naprawić błąd.
        Moja mama nie jest idealna jako matka i to kolejny przykład. Staram się jednak mieć z nią dobre relacje, ale widzę, że nie ma pobłażanie dla moich wpadek.
        • jehanette Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:42
          Uważam, że mama przegięła, bo taki tekst to jest już szantaż emocjonalny. Utrzymujesz na co dzień normalne relacje. Wszelkie przypomnienia w telefonie etc jak się ma zajęty i zabiegany dzień nie zdadzą rezultatu, bo się tego pikania zwyczajnie nie usłyszy wink Po prostu bywa, zapomina się o różnych rzeczach, o świętach też. Zadzwoniłaś na następny dzień, dla mnie ok.
        • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:42
          A ja uważam że jak komuś jest przykro to nie musi od razu klaskać uszami na dźwięk telefonu, że JEDNAK zadzwoniła i przeprosiła. Może tę swoją przykrość wyrazić. Nie ma obowiązku przyjmować przeprosin i w nanosekundzie przejść od "przykro mi że córka o mnie nie pamiętała" do "o jak super że dzwonisz".
          Wszyscy tu rozumiecie wpadkę córki (bo zajęta, bo zapomniała), a odmawiacie matce prawa do emocji. Tak, przesadziła, ale kobiecina pewnie od wczoraj kumuluje złość. Ciekawe czy jak wam mąż nawali to też wyrażacie się na wskroś poprawnie, bez grama przesady i jesteście przeszczęśliwe gdy wreszcie postanowi przeprosić wink

          Piszę oczywiście o tym jednym przypadku. Jeśli szanowna mama ma w zwyczaju straszyć swoją śmiercią w tak błahych sprawach, czyli używa poczucia winy jako środka wychowawczego, to bym to odwróciła. Czyli na przykład na straszenie jej śmiercią można postraszyć swoją. Wie mama, jestem o 7 godzin drogi od domu, w długi weekend tyle wypadków, chcesz żeby tak wyglądała nasza ostatnia rozmowa.. big_grin
          • jehanette Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:04
            Można powiedzieć było mi przykro, a można użyć tego jako szpili... odbicie tekstu o ostatniej rozmowie bardzo fajne tongue_out
          • klamkas Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:08
            Przykrość można wyrazić mówiąc "było/jest mi przykro, że nie pamiętałaś". To jest zdrowe wyrażanie emocji. A to, że kogoś poniosło, bo był zły, to jedno, zdarza się. Ale trzeba mieć świadomość, że jednak poniosło, a nie powinno było, tak się nie robi. Powiedzenie "kiedyś możesz nie zdążyć" jest zwyczajnie wstrętne.
            • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:11
              No jasne że tak się powinno wyrazić przykrość. Napisałam przecież że przesadziła.
              Nie chodzi mi o to czy matka zrobiła dobrze wbijając szpilę, bo wiadomo że nie. Chodzi mi o to czy matka ma prawo nawalić czy to tylko przywilej zapracowanej córki.
              • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:41
                Czym innym jest nawalenie w postaci zapomnienia, czym innym celowe zrobienie przykrości, tak dobierając słowa, żeby zabolało jak najbardziej.
                • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:28
                  OK, można przyjąć że matka zrobiła to z rozmysłem. Celowo utkała tę intrygę i powiedziała coś co córkę zaboli. Wahała się między tym, a powiedzeniem że ostatnio się zrobiła gruba i mąż ją pewnie zdradzi. Taki obraz matki wysnuwa się z tego wątku. Ja nie wiem, może to prawda. Autorka zna ją najlepiej.

                  Wiem, że gdyby moja coś takiego chlapnęła to wiem że zrobiłaby to ze swojego lęku. Tego że boi się przemijania, boi się tego że jest niepotrzebna i nieważna w moim życiu. Gdyby mnie straszyła swoją śmiercią to bym jej uzmysłowiła że to co wygaduje ma na mnie taki a nie inny efekt. Że takim szantażem sprawia mi przykrość i oddala mnie od siebie. A gdyby nie dotarło to zrobiłabym to o czym pisałam powyżej. Przypomniałabym że jestem z drodze i akurat dzisiaj to ja mam większe szanse na zejście, niech się dla odmiany pomartwi o mnie.
      • turzyca Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:25
        Wole miec mame, ktora mi w takiej sytuacji powie "dobrze, ze dzwonisz, juz sie zaczynalam martwic, ze cos Ci sie stalo, bo przeciez Ty zawsze pamietasz, zeby zadzwonic". Mame, ktora jest pewna, ze ja kocham i ze jesli nie dzwonie, to nie ze zlej woli, tylko dlatego ze nie moge. I ktora mnie kocha, martwi sie o mnie, wspolczuje trudnej sytuacji dzieciowo-zawodowej i nie rozlicza, czy na pewno z kazdym oddechem pamietalam o niej.
        • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:30
          turzyca napisała:

          i nie rozlicza, czy na pewno z kazdym oddechem pamietalam o niej.

          Turzyco - wydawało mi się, że wiem wszystko na ten temat, ale to zwięzłe zdanie to jest absolutna i skończona kwintesencja.
        • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:42
          Bardzo trafnie oddałaś moje odczucia w tej wypowiedzi. Wszystkie moje wcześniejsze zabiegi i starania skreślone, bo raz nie zadzwoniłam sad Tak bardzo bym chciała poczuć, że to, co ja dostaję od niej, jest bezinteresowne i nie obarczone warunkami do spełnienia.
        • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 15:12
          Ja myślę, że mama się martwiła. A jak się okazało, że córka po prostu zapomniała, to obraziła się trochę z nerwów, a trochę, bo było jej przykro, że w Dzień Matki córka o niej zapomniała.
          • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 15:35
            milka_milka napisała:

            > Ja myślę, że mama się martwiła.

            hmmm.... to dlaczego nie zadzwoniła wieczorem upewnić się, że z córką wszystko w porządku?
            • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 15:42
              Może też zapomniała? uncertain
              • iskierka3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 15:50
                Zapomniala, ze sie martwi?wink
                • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:47
                  To była ironia.

                  Ciekawe tylko, że jeśli mąż/mama/itp. zapomni o urodzinach/imieninach/itp. ematki, to prawie wszystkie panie są oburzone i doradzają niemal wystawienie walizek lub zerwanie kontaktów, a co najmniej poważną rozmowę.
                  • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 12:29
                    Bzdura. Z JEDNORAZOWEGO zapomnienia nikt nie robi większego halo.
                    "Walizki" są wtedy, gdy ktoś "zapomina" notorycznie.
                  • landora Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 13:38
                    Urodziny i imieniny to trochę inny kaliber. I nigdy w życiu nie robiłam afery, bo ktoś o nich zapomniał. A zdarzyło się nawet moim rodzicom tongue_out
        • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:42
          turzyca napisała:

          > Wole miec mame, ktora mi w takiej sytuacji powie "dobrze, ze dzwonisz, juz sie
          > zaczynalam martwic, ze cos Ci sie stalo, bo przeciez Ty zawsze pamietasz, zeby
          > zadzwonic". Mame, ktora jest pewna, ze ja kocham i ze jesli nie dzwonie, to nie
          > ze zlej woli, tylko dlatego ze nie moge. I ktora mnie kocha, martwi sie o mnie
          > , wspolczuje trudnej sytuacji dzieciowo-zawodowej i nie rozlicza, czy na pewno
          > z kazdym oddechem pamietalam o niej.
          >

          Idealna mama. Ciekawe czy wszystkie tu takie właśnie jesteśmy i będziemy zawsze. Oby.
          A jak nie to mam nadzieję, że mi dzieci wybaczą jak coś czasem chlapnę od czapy i też nie będą rozliczać czy aby to co powiem w złości jest odpowiednie i stosowne.
    • fifiriffi Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:52
      ja miałam pojechać do mojej mamy, ale ostatecznie nie pojechałam. Naszła mnie potem taka myśl, że jednak trzeba było jechać, bo niestety człowiek nie zna dnia ani godziny.
      .Że liczy sie teraz każdy! dzień matki
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:16
        Ale ja się z mamą widuję i rozmawiam często, nie tylko w Dzień Matki.
        • fifiriffi Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:38
          no ja też... ale myśle sobie, że mamy tak juz mają.

          Może jej bardzo zależało? oj... reakcja może i ciut przesadzona, ale.. po co sie tak nakręcać?
    • lauren6 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:57
      Uważam, że reakcja mamy była przesadzona.
    • zjadaczbigosu Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 11:59
      kobalt_e napisał(a):
      Niestety, foch w głosi
      > e od pierwszej sekundy, a po moich usprawiedliwieniach tekst, że dwie minuty mo
      > żna było znaleźć i że kiedyś mogę nie zdążyć jej czegoś powiedzieć, jak umrze.
      > Nie za duży kaliber, jak na tę sytuację?

      Za duży.
      To pewnie jedna z tych czczących Dzień Matki jak Rosjanie Dień Pobiedy.
      • bei Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:16
        zapomniec kazdemu sie zdarzy, masz duzo na glowie. Tez jestes mama, moja kiedys zadzwonila do mnie wczesnym rankiem i zlozyla mi zyczenia z okazji dnia mamy smilesmile
        Jestescie wspolniczkami macierzynstwa Twojej mamy, tak, bylo jej przykro, ale to nie powod by az takie wyrzuty robicsad
        • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:19
          Właśnie tak bym chciała , żeby wyglądała ta relacja, ale ja zawsze robię coś źle. Wnuka uwielbia, ale refleksji na temat tego, jak minął mi ten dzień, że nie zadzwoniłam - żadnej.
      • panterarei Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:21
        No dokladnie. Widze to na forum lekko histeryczne obchodzenie Dnia Matki. Owszem, pamięć, życzenia to ważne.Na imieniny, urodziny, święta też. Ale to urasta do jakiś balwochwalczych rozmiarów tutaj
    • mamati3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:10
      Czy to pierwsza taka sytuacja? Jeśli tak, to mama trochę przesadziła. Daj jej ochłonąć, z czasem może sama przyzna że przesadziła.
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:21
        Z mojej strony? Pierwsza. Natomiast mama potrafi czasem wbić taką szpilę.
    • eliszka25 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:21
      mamie mialo prawo byc przykro, bo pewnie sobie pomyslala, ze corka o niej zapomniala, albo zwyczajnie ma gleboko dzien matki. jednak corka w koncu zadzwonila z zyczeniami i przeprosinami, wiec w normalnej sytuacji, normalny czlowiek mowi "dobra, nic sie nie stalo, najwazniejsze, ze dzwonisz" albo cos w tym rodzaju zamiast uciekac sie do szantazu emocjonalnego, ze "kiedys nie zdazysz". ja mialam podobna sytuacje calkiem niedawno. akurat mialam troche kolowrotek, bo maz wyjezdzal, mlodszy syn chorowal. nie jakies urwanie glowy czy nadzwyczajne sytuacje, ale w natloku zajec zapomnialam wyslac mamie kartke na imieniny. w koncu ja wyslalam, ale spozniona i nie doszla na czas. w dniu imienin zadzwonilam z zyczeniami i przeprosinami, opowiedzialam mamie o sytuacji i przyznalam sie, ze zwyczajnie zapomnialam. moja mama nie rzucala jednak tekstami "bo kiedys mnie zabraknie", tylko uslyszalam od niej "oj tam kartka, fajnie, ze dzwonisz".
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:27
        No właśnie sad
      • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:45
        eliszka25 napisała:

        > moja mama nie rzucala jednak tekstami "bo kiedys mnie zabraknie", tylko uslyszalam od niej
        > "oj tam kartka, fajnie, ze dzwonisz".

        Wiesz co? Nawet trudno mi sobie coś podobnego wyobrazić...sad
        Ale choć fajnie wiedzieć, że są i takie mamy smile
        • eliszka25 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:01
          moja mama jest dla mnie niedoscignionym wzorem cierpliowsci i wyrozumialosci. naprawde uwazam, ze jest bardzo wyjatkowa kobieta i co najmniej pomnik jej sie nalezy. urodzila i wychowala nas osmioro, ale ani ja ani zadne z mojego rodzenstwa nigdy nie zaznalo focha w jej wykonaniu. teraz ma niespozyte poklady cierpliwosci rowniez dla wszystkich swoich wnukow, a takze wnukow przyszywanych, ktorych przyjela pod swoje skrzydla.
          • hipinka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:47
            fajnie mieć taką mamę
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:11
        Chyba matka powinna znać na tyle swoje dziecko, żeby wiedzieć, czy nie zadzwoniło, bo ma ją w nosie, bo jest zbyt roztrzepane, czy może jednak nie zadzwoniło, bo tak się złożyło, że nie miało kiedy, ale na pewno zadzwoni. Swoją drogą wolałabym, żeby moje dziecko miało ze mną dobre relacje i bliską więź na co dzień, niż żeby pamiętało o mnie tylko w ten jeden dzień w roku.
        • eliszka25 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:10
          no dokladnie. jesli dziecko na codzien utrzymuje normalne, serdeczne kontakty z rodzicami, to brak telefonu w jakis tam dzien z pewnoscia nie oznacza olewania. moja mama dobrze wie, ze zawsze pamietam, wiec fakt, ze raz sie spoznilam nie urasta do poziomu najwiekszej tragedii zyciowej i nie staje sie powodem do wyrzutow na najblizsze pol roku.
        • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:39
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > Chyba matka powinna znać na tyle swoje dziecko, żeby wiedzieć, czy nie zadzwoniło,
          > bo ma ją w nosie, bo jest zbyt roztrzepane, czy może jednak nie zadzwoniło,
          > bo tak się złożyło, że nie miało kiedy, ale na pewno zadzwoni.

          Nie nie, tu nie chodzi o to, czy matka zna swoje dziecko, czy nie. Ten typ matek jest bardzo niepewny siebie i dlatego na każdym kroku wypatruje "dowodów miłości" od swojego dziecka i jak dziecko tego dowodu nie da - tym gorzej dla dziecka.
          Problem w tym, że nie zawsze wiadomo, co tym dowodem ma być. Tu akurat sytuacja jest jasna, ale często bywa tak, że mama oczekuje np. że zadzwonisz i będziesz rozmawiać przynajmniej pół godziny, więc jeśli zamiast tego wyślesz jej przez kuriera kwiaty i czekoladki - to wcale nie będzie lepiej - bo ona by chciała czego innego, co innego sobie wymyśliła.
          Jak pisałam w sąsiednim wątku - moja mama rok temu uznała, że dwa smsy (wracałam tego dnia z urlopu) i jeden kilkuminutowy telefon - to za mało. Bo skoro już nie przyjechałam (wskutek okoliczności łaskawie była w stanie wybaczyć), to przynajmniej powinnam zadzwonić z domu, po powrocie i gadać z nią wystarczająco (tylko ona wie, ile to jest "wystarczająco") długo. Rzucić wszystko i zadzwonić, bo to jej święto.
    • premeda Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:35
      W przypadku takich intensywnie zagospodarowanych dni lepiej zadzwonić i złożyć życzenia dzień wcześniej. Najwyżej w święto można złożyć je jeszcze raz smile A wytrąca się tym sposobem wiele argumentów z ręki wink
      • premeda Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:36
        Ale fakt, że reakcja mamy mocno przesadzona.
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:38
        Rozmawiałyśmy w zeszłą sobotę o tym, że wyjeżdżam w tym dniu, i o tym, że chciałabym jej wręczyć prezent później - domyślnie, z życzeniami. Mimo to chciałam zadzwonić.
      • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:13
        premeda napisała:

        > W przypadku takich intensywnie zagospodarowanych dni lepiej zadzwonić i złożyć
        > życzenia dzień wcześniej. Najwyżej w święto można złożyć je jeszcze raz smile A wy
        > trąca się tym sposobem wiele argumentów z ręki
        wink

        Naprawdę uważasz, że relacja matka-córka to wojna, w której trzeba pilnować czyje na wierzchu? I kto wygra? I kto komu więcej argumentów z ręki wytrąci? Gwarantuję Ci, że matka zachowująca się tak jak ta, zawsze znajdzie argument. Kiedyś często na koniec rozmowy mówiłam mamie, że ją kocham. Później dowiedziałam się, że ona zamiast tego słyszała: nienawidzę cię. Są takie matki, dla których NIGDY nie będziesz wystarczająco dobrym dzieckiem. Jedyne co można zrobić to się z tym pogodzić i po prostu przestać się starać. Bo pretensje tak czy inaczej będą a przynajmniej masz święty spokój i jakby co to chociaż wiesz o co są te pretensje.

        Znasz powiedzenie, że jak się chce psa uderzyć, to kij się ZAWSZE znajdzie? Mam wrażenie, że w tym przypadku właśnie o to chodzi. Niestety
        • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 16:41
          dzedlajga napisała:

          > Naprawdę uważasz, że relacja matka-córka to wojna, w której trzeba pilnować czy
          > je na wierzchu? I kto wygra? I kto komu więcej argumentów z ręki wytrąci?
          > Gwarantuję Ci, że matka zachowująca się tak jak ta, zawsze znajdzie argument.

          dzedljga - ale to, co opisałaś, to właśnie jest ta wojna... Właśnie niektóre matki zachowują się, jakby były na wojnie z córkami.
          Ale oczywiście prawdą jest, że jedynym sposobem, żeby ją "wygrać" - to nie brać w niej udziału.
          Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że taka relacja to ciągła wojna, lub egzamin, sprawdzian - na każdym kroku, w każdym słowie.
    • klamkas Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:49
      Nie tylko w tej sytuacji, ale w każdej innej - to co zrobiła mama to paskudny szantaż i celowe robienie ci przykrości, żadne przewinienie na to nie zasługuje. Tak, mamie mogło być przykro, mogła być rozczarowana i rozżalona. Ale postawa na zasadzie "niech ci będzie gorzej niż mi" i straszenie śmiercią i "kiedyś nie zdążysz" jest ohydna. Współczuję, moja mama jest mistrzynią takich zachowań, wiem co czujesz.
      • buba13 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 12:58
        Droga Kobalt, zakładam, ze Twojej mamy nie stać na refleksję co by było, gdyby rzeczywiście zdażyło jej sie umrzeć i to co Ci powiedziała, było ostatnią kwestią do Ciebie skierowaną. Myślę, ze takie spojrzenie na sprawę nadaje jej odpowiednie proporcje i może należałoby mamie taki punkt widzenia przedstawić. Czy to, że sprawiłaś jej przykrość (nie mając takich intencji) daje jej podstawę do umyślnego sprawienia Ci przykrości? Nie wydaje mi się....
        • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 13:33
          Buba, gdybym powiedziała mojej mamie, że mogłaby odejść i zostawić mnie z takimi słowami i uczuciami po nich, to powiedziałaby, że histeryzuję. W ogóle ona jest zdania, że jest matką i mam ją szanować z tego tylko powodu. Ja wychowując syna chcę mieć z nim partnerskie relacje i na szacunek zasłużyć swoją postawą. W ogóle odkąd mam dziecko, widzę coraz więcej jej błędów, ale kocham ją i zależy mi na niej.
          • buba13 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:07
            ech, no to albo próbujesz prostować (widzisz mamo, ja twoje słowa również odbieram jako histerię, a ponadto sprawiają mi przykrość), albo skóra słonia... Moja mama ku mojemu ogromnemu zadziwieniu przeszła w ostatnich latach ogromna zmianę - i tego typu argumenty na jej fochy (niezbyt wprawdzie częste) do niej trafiają. Co do szacunku - zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości - pewna jego ilość przynależy się każdemu człowiekowi, na resztę należy zapracować.
    • majenkir Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:23
      kobalt_e napisał(a):
      > foch w głosie od pierwszej sekundy, a po moich usprawiedliwieniach tekst, że dwie minuty mo
      > żna było znaleźć i że kiedyś mogę nie zdążyć jej czegoś powiedzieć, jak umrze.


      Rasowa drama queen z Twojej mamy wink.
    • agata_abbott Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 14:34
      Trochę przesadziła. Miałaby prawo pomarudzić, Ty miałaś obowiązek przeprosić i się trochę pokajać, ale BEZ PRZESADY.
      Wychodzę z założenia, że jak w tego typu "związku" relacje są ok, to matka rozumie, że córka nie olała, ale zwyczajnie nie miała kiedy/wypadło jej z głowy (przypadek losowy). Szczególnie, że nie jest to nagminne zachowanie, ale jedna wpadka na wiele innych pozytywnych sytuacji.
      Zabawne jest to, że jeśliby córka zasadniczo matkę olewała, a o dniu matki przypomniałaby sobie dzień po i wtedy zadzwoniła, to ta sama matka pewnie by się jeszcze ucieszyła.
    • peonka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:25
      Niefajnie Ci mama powiedziała, zgoda. Ale pewnie był jej przykro i tak jak Ty " po prostu zapomniałaś", tak jak mogło się "po prostu" wyrwać z głębi serca, z żalu i rozczarowania, że czekała, a Ty nic.
      I jeszcze z trochę innej mańki: może ten jej tekst to nie tylko szantaż emocjonalny, moze ona naprawdę się boi, że czas ucieka i kiedyś nie zdążysz zadzwonić? Pewnie, że wybrała sobie głupia formę i zły czas na to, ale moze właśnie tak wyraża swój strach przed upływem czasu, w tym tego spędzonego z Toba?
      Mnie sie czasem nie chce dzwonić do mamy, nie mam czasu, jestem zmeczona. Ale wtedy przychodzi mi do głowy, że mogę już nie mieć innej okazji... Moj tata zmarł niedawno, ile bym dała, żeby jeszcze moc niedlugo zadzwonić do niego w Dzień Ojca..
      Bądź wyrozumiala dla mamy. Każdy popełnia błędy.
      • klamkas Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:50
        Bardzo ci współczuję z powodu śmierci taty.

        Ale nie do końca zgadzam się z tym co napisałaś... tzn. zgodziłabym się, gdyby chodziło o jednorazową akcję, wtedy tak, to jest błąd. Ale jeśli to się powtarza, to niestety ale właśnie to może sprawić, że mama nie będzie miała tyle czasu z córką ile by chciała. Bo sorry - nikt nie zasługuje na to, żeby być emocjonalnym workiem treningowym.
        • peonka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:02
          Dzięki.
          Wiem, że za duży kaliber. Nie wiem, jak jest między nimi na codzień, ale Wam się nigdy nie zdarza palnąć czegoś głupiego w nerwach, z rozzalenia? Bo mnie tak sad
          Pracuje ze starszymi ludźmi i widzę, w jak dziwny i absurdalny czasem sposób przejawia się ich strach przed przemijaniem, przed tym, że kiedyś oni już do kogos nie zdążą zadzwonić albo dziecko nie zdąży przyjechać. To sprawia, że jestem o wiele bardziej wyrozumiala. Moja mama też mnie często denerwuje, ale wiem, że i za tym kiedyś będę tęsknić jak głupia.
    • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:35
      Dużo za duży kaliber.
      Od razu chyba bym mi przeszły wszelkie wyrzuty sumienia.

      Niektórzy po prostu lubią się fochować na swoje dzieci. Moja teściowa, jako teściowa do rany przyłóż, na mojego męża potrafiła się obrazić, że nie udało jej się dodzwonić do niego w jego urodziny, bo w pracy nie odbierał telefonu, a potem mu się chyba rozładował, czy potem już nie próbowała, nie pamiętam.
      • 3-mamuska Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 16:56
        Rozumiem, że zapomniała. Nie oskarżam o kłamstwo. Ale w takich przypadkach można sobie np. nastawić przypominacz w telefonie. A reakcji mamy się nie dziwię. Mogło być jej naprawdę bardzo przykro.

        Zgadzam sie.
        Mama minęła racje ja tez zapomniałam złożyć tacie życzeń zadzwonic w wigilie , pierwszego dni świt dostał wylewu i umarł.
        Miał 45 lat.
        Wszędzie trąbią ze dzien matki i zapomniała?
        Do tego była w trasie 7 godzin , czym autem nie robiła przerw ?a z autobusu pociagu mogła zadzwonic.
        • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:03
          Samochodem. Przerwy robiłam, nawet patrzyłam na telefon, rozmawiałam z mężem kilka razy.
          Żeby jeszcze wyjaśnić, to rano zajmowałam się swoim dzieckiem i jeszcze pamiętałam o Dniu Matki. Potem... No zapomniałam. A radia nie słucham w samochodzie służbowym (głośno jest przy większych prędkościach i i tak nie słychać).
        • buuenos Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 23:40
          W wigilie tez wszedzie trabili,ze wigilia. >I co? Zapomnialas?
          Wez, chociaz z racji swoich przykrych wspomnien, nie oceniaj pochopnie.
          Smierci taty wspolczuje.
          • 3-mamuska Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 30.05.16, 21:38
            W wigilie tez wszedzie trabili,ze wigilia. >I co? Zapomnialas?
            Wez, chociaz z racji swoich przykrych wspomnien, nie oceniaj pochopnie.
            Smierci taty wspolczuje.

            Nie oceniam, chodzi o to ze mama nie wyolbrzymia, ze kiedys moze umrzeć i juz sie nie zdarzy złożyć życzeń.
            I rozumiem ze jest jej przykro...
            I wiem jak człowiek sie czuje, gdy wszytko jest "ważniejsze" a miałam 2-miesięczne dziecko, śnieg po kolana cieżko było isc... Ale jednak długo mnie to gryzlam. Ze nie ruszyłam rylka . Tym bardziej ze osoba ktora była wtedy z tata mowila ze czekał na mnie cały dzien.
    • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:38
      Polecam książkę W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich - Eric Berne

      A zwłaszcza grę przyciąganie-odpychanie. Bo matki które szantażują emocjonalnie grają właśnie w tą grę. Tylko trzeba pamiętać, że bez drugiego gracza, gra się nie uda. I raczej nie stawiałabym, że matka się zmieni tylko zastanowiła się jak zmienić swoją postawę, żeby matka zrozumiała, że gra mi się znudziła i nie zamierzam dłużej się w to bawić.

      Długi, bardzo trudny i bardzo bolesny proces, ale warto. Nie powiem, że mam fajne relacje z mamą, ale są zupełnie inne. Powoli, bardzo powoli jakby trochę lepsze. Jest też parę bonusów, o których nawet nie marzyłam.
    • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 17:39
      Moja mama nie żyje od 25 lat, a ja pamiętam o jej urodzinach, imieninach, Dniu Matki. Jak ktoś chce, to nie ma możliwości, by nie pamiętać. Zrobiłaś jej przykrość i nie powinnaś się nad sobą użalać. Nic z tego o czym wspominasz Ciebie nie usprawiedliwia, po prostu o mamie nie myślałaś w dniu, w którym każdy myśli.
      • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 20:57
        No nie myślała. Być może za to myślała o niej w dniu, w którym nikt inny o niej nie myślał - to mniej warte?
        Moja mama też nie żyje. Gdyby żyła i gdybym zapomniała, o ile ją znam, nie straszyłaby mnie swoją śmiercią.
        • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:10
          Myślę, że osoby, które stoją murem za takim zachowaniem matki po prostu nie wiedzą co to szantaż emocjonalny i szczerze im zazdroszczę. Ja już się nauczyłam sobie z tym radzić, ale rozumiem tych, którzy się z tym męczą.

          A tak na marginesie to jestem ciekawa, czy matka autorki pamięta o wszystkich ważnych dla niej dniach. Bo moja od lat "nie pamięta"
          • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:32
            O urodzinach zawsze pamięta, ale niekoniecznie inne ważne dla mnie dni są ważne dla niej... (stare sprawy- matura? Nie bardzo. Obrona magisterki? No zrobiłaś swoje. A już zawodowe sukcesy w ogóle nie bardzo istotne. No mam żal o takie rzeczy, ale już wiem, że inaczej nie będzie.)
            W ogóle to jak rozmawiam z mamą i próbuję coś jej wytłumaczyć, uświadomić, to mnie to kosztuje strasznie dużo emocji. Trudno utrzymać spokój. A potem ona a) mówi, że histeryzuję, b) ucina niewygodny temat, c)wychodzi. Już mam powoli dość tego podkładania się w imię spokoju.
            Aha, co ważne - moja mama nie potrafi kompletnie wyrażać swoich uczuć- po prostu o nich nie mówi, ewentualnie się obraża.
            • dzedlajga Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:30
              Matura? Uśmiechnęłam się. Moi do dziś nie przyswoili z czego zdawałam, co jest o tyle trudne, że były to same języki wink Dobra, do dziś mogli zapomnieć, wiek, skleroza. Ale nie wiedzieli nawet wtedy, kiedy zdawałam. Trochę bolało, ale to dawne czasy. Choć zapomnieć się nie da. I może niektórym trudno to zrozumieć, ale nikogo nie szantażowałam śmiercią z tego powodu. Ani wtedy ani teraz. Ani nigdy.

              Widzisz, to naprawdę tak działa, że im bardziej się starasz, tym bardziej każde Twoje potknięcie będzie punktowane. A każdy sukces czy potwierdzenie Twoich uczuć dla mamy traktowane jako coś oczywistego. Ja przejrzałam na oczy dopiero gdy oddała mojego psa do schroniska gdy byłam w szpitalu. Były co najmniej dwa alternatywne wyjścia, jednak ona po prostu zdecydowała, że nie będę mieć psa. Dodam, że od 20 lat jestem samodzielna i mieszkamy oddzielnie a przez wiele lat dość wymiernie pomagałam im finansowo.

              Nie powiem Ci jak to zrobić, zresztą nie pytasz o to. Ale dystans w stosunku do mamy, a przede wszystkim wyzbycie się poczucia winy wydaje mi się słusznym kierunkiem. Kluczem jest zrozumienie, że ona się nie zmieni. Cokolwiek byś zrobiła słońce i tak będzie wschodzić na wschodzie a zachodzić na zachodzie. Żebyś nie wiem jak się zapierała i pchała ziemię w przeciwną stronę. Podobnie z Twoją mamą. Ona się nie zmieni. Tylko Ty możesz zdecydować, czy będziesz nadal pozwalać na to, by jej zachowanie Cię raniło.
          • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 16:47
            dzedlajga napisała:

            > Myślę, że osoby, które stoją murem za takim zachowaniem matki po prostu nie wiedzą
            > co to szantaż emocjonalny i szczerze im zazdroszczę.

            Uważam dokładnie tak samo.
            Na szczęście są też takie, które nie doświadczyły go ze strony matek - a jednak są w stanie zrozumieć i rozpoznać szantaż, jak i zdrowe, normalne zachowanie.

            Tym, które tak bardzo bronią reakcji matki, proponuję, żeby zastanowiły się, w jakiej sytuacji puściłby taki tekst własnej córce. W jakiej sytuacji i po co by to zrobiły.
          • fifiriffi Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 20:07
            dzedlajga napisała:

            > Myślę, że osoby, które stoją murem za takim zachowaniem matki po prostu nie wie
            > dzą co to szantaż emocjonalny i szczerze im zazdroszczę. Ja już się nauczyłam s
            > obie z tym radzić, ale rozumiem tych, którzy się z tym męczą.
            >
            > A tak na marginesie to jestem ciekawa, czy matka autorki pamięta o wszystkich w
            > ażnych dla niej dniach. Bo moja od lat "nie pamięta"

            masz rację. Nie wiem co to takiego, ten szantaż. I tak. Moja mama pamięta o wszystkich ważnych dla mnie datach.Nawet dzwoni z okazji naszej rocznicy "chodzenia" wink kiedy zaczynaliśmy jako dzieciaki z mężem.
            >
            >
        • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:22
          Demonizujecie to straszenie śmiercią, był to wyraz rozżalenia, nie groźba.
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:06
        Rzeczywiście, nie myślałam. Myślałam o swoim synu.
        • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:17
          Ale to był Dzień Matki, tego dnia nie powinno się nie pomyśleć, czy zapomnieć. Myślenie o synu nie jest żadnym usprawiedliwieniem, przeciwnie, pisząc to potwierdzasz, że mamę masz w nosie, bo synuś.
          Nawiasem mówiąc ja nie zapominam o świętach bliskich, to mi się nigdy ie zdarzyło. Kwestia wyboru. O własnych, czy syna imieninach też zapominasz? A mama była rozżalona i palnęła co palnęła. Wstyd się nad sobą w tej sytuacji użalać.
          • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:38
            A co Ci mój syn przeszkadza? To coś złego myśleć o swoim dziecku? No sorry, piszę to z całą odpowiedzialnością, ale jest ważniejszy od mojej matki. Ty masz dzieci? Przeczytaj jeszcze raz, co napisałaś.
            • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:58
              Mam dziecko i mam na punkcie córci niezłego fioła, ale to nie ma nic wspólnego z opisanym wydarzeniem i nigdy bym nie miała odwagi napisać, że nie pamiętałam o świecie mamy, bo dziecko ważniejsze. Syn chyba nie umierał, by nerwy przysłoniły Ci wydarzenia dnia. Myślę, że gdyby Ci było szczerze przykro, to mama by Ci wybaczyła, ale Tobie nie jest i tu jest problem. Poczekaj, jak mama pewnego dnia zapomni o urodzinach Twojego syna i beztrosko stwierdzi, że myślała o innym Józiu.
              • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 23:09
                Pojechałaś matką autorki aż miłosad
            • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:03
              Przykrość wynikająca z braku pamięci w takich sytuacjach wynika właśnie z przekonania, że osoba o której nie pamiętasz nie jest dla Ciebie ważna. Ty się do tego otwarcie przyznajesz. Idź i wypal jeszcze mamie, że nie zadzwoniłaś, bo syn ważniejszy - stać Cie na to, jak widzę.
              • jola_ep Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:34
                Jako matka wiem, że jestem ważna dla mojej córki. Wiem też, że powinnam wypuścić ją z ręki, aby odfrunęła swobodnie. Aby kiedyś jej ukochany facet-mąż-dziecko stał się dla niej ważniejszy.
                A ja nadal będę wiedziała, że jestem ważna - nie tylko dlatego, że dużo włożyłam w to, kim się stała. Ale zwyczajnie - jestem jej matką.

                Nie pamiętam, czy córa złożyła mi życzenia w dniu matki - raczej nie. Dzień wcześniej obiecała mi ciasto z okazji dnia matki, ale nie zdążyła zrobić. Wyjechała. Bawi się świetnie, nawet mi dała znać SMS abym się martwiła (a mam trochę do tego prawo biorąc pod uwagę, co robi wink ) Aaa.. i zjadła słodką bułeczkę, którą dostałam od mojego syna z okazji Dnia Matki. Też się świetnie wczoraj bawił. Poza domem oczywiście. I zapomniał wysłać sms jak było umówione.
                Nie było mi szczególnie przykro. Trochę byłam smutna, bo jak przystało na matkę-kwokę wolę mieć swoje pisklęta przy sobie wink

                Cóż, nawet nie pamiętam, czy złożyłam życzenia mojej mamie w jej ostatnie święto Matki. Ale pamiętam, że nigdy nie miała o to pretensji. Wiedziała jak jest dla mnie ważna.
                Smutne, jeśli głupie zapomnienie może zachwiać tą wiarą.
                • sylwus34 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 17:44
                  10/10
              • cydrowa Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 18:10
                Przykrość i to w dodatku bezceremonialnie wyrażana fochem i emocjonalnym szantażem wynika z jakiegoś narcyzmu, który jest obrzydliwy. Mała ta miłość matki, że trzeba ja celebrowac.
                W ogóle, o matce, która obraża się na dziecko lepiej zapomnieć. Podziękować za życie i zapomnieć.
            • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:23
              Ja proponuję, byś Ty przeczytała, co napisałaś, bo miłość do dziecka nie zwalnia Ciebie z troski o innych bliskich.
              • cydrowa Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 18:17
                Czy autorka odmówiła pomocy chorej matce czy zapomniała uczcić ego matki? Ty naprawdę nie rozumiesz istoty rzeczy. Wspolczuję dziecią.
          • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 23:02
            Imieniny syna nie wiem, kiedy są, co do swoich, co roku nie jestem pewna czy 23 czy 24. Staram się pamiętać o rodzinnych świętach, ale owszem, zdarza mi się zapomnieć. Nie mam żalu, jeśli komuś zdarzy się zapomnieć o moich, bo pamiętanie o świętach to wisienka na torcie, a ja z tortu, który ukręciłam z rodziną, na tyle jestem zadowolona, że i bez wisienki mogę wpylać bez końca.
    • moni_kaw Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 20:08
      gdybym wiedziała, że mojej mamie zależy na takich bzdetach jak życzenia to bym nie zapomniała, zadzwoniłabym z samego rana lub ustawiła przypominajkę w telefonie....
      • milka_milka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:43
        Czy tak samo traktujesz swoje święta? Urodziny, imieniny? Też uważasz, że życzenia to bzdety?
        • autumna Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:58
          milka_milka napisała:

          > Czy tak samo traktujesz swoje święta? Urodziny, imieniny? Też uważasz, że życze
          > nia to bzdety?

          Ja tak. Mając dowody miłości od bliskiej osoby cały rok, w życiu bym jej nie truła, że umknęła jej z pamięci jakaś data, kiedy to wg wymyślonego kiedyś przez kogoś obyczaju ma mi powiedzieć coś miłego. I to jeszcze używając argumentu "jak nagle umrę, to pożałujesz".
        • moni_kaw Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:23
          dokładnie, jak mam z kimś bliską, wartościową relację to zwisa mi kalafiorem czy w jakiś jeden sztucznie wykreowany dzień do mnie zadzwoni czy nie zadzwoni, po prostu wiem, że dobrze mi życzy każdego dnia;
    • 18lipcowa3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 20:20
      No bez kitu- moglas zadzwonic i zlozyc mamie zyczenia. Tak - to są 2 minuty.
      I tez ze swoja rozmawialam i dzien przed i dzien po.
      Slusznie ma pretensje. Nie wyobrazam sobie nie zadzwonic do mamy, 7 h w trasie- nawet jak bylas kierowcą to są sluchawki, bluetooth, zestaw glosnomowiacy,,,,
      Dałaś dooooopy
      Tobie przykro??????????????
      • memphis90 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:09
        Lipcowa, działa Ci ematka? Bo mi nie pokazuje strony głównej z wątkami. Jak się uda jakoś bokami wejść w wątek, to mogę czytać i dopisywać się, ale z linka "emama" wywala mnie na stronę główną gazety.... Nie mogę nowego wątku założyć, że coś nie działa uncertain
        • 18lipcowa3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 14:49
          działa
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:12
        No tak- powinnam teraz poczuć się jak najgorzej, wtedy mamie będzie lepiej, odkupię swoją winę płacząc całą noc i kontemplując, jaką jestem marną córką.
        • niutaki Naprawde takie drobiazgi Was rania? 27.05.16, 21:30
          zapomniane/nie zdazane wink dni matki, walentynki, rocznice, imieniny?
        • memphis90 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:38
          Aaaaa, błagam, czy tylko u mnie "emama" odsyła na stronę główną gazety???
          • hipinka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:55
            niedawno miałam to samo przez kilka dni, nic nie dało sie zrobić
            po kilku dniach naprawiło sie samo
            • memphis90 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:17
              A możesz mi napisac kto tam teraz nami administruje? Bo nawet nie mogę do adminek napisać...
              • hipinka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:31
                iwles i iwoniaw
              • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 23:12
                też tak miałam dzisiaj
          • ola_dom Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 16:51
            memphis90 napisała:

            > Aaaaa, błagam, czy tylko u mnie "emama" odsyła na stronę główną gazety???

            Mnie też.
            Odkryłam na szczęście, że mogę wchodzić przez inne forum smile. Dobre choć to.
        • 18lipcowa3 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 14:50
          Nie, nie musisz. Natomiast nie rozumiem czemu TOBIE przykro?
    • solejrolia Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 21:48
      No nawaliłaś, ale też bez przesady!

      Ja również dopiero dziś, i to popołudniu, zlożyłam życzenia mamie.
      Bo byłam w podróży, bo moja sieć kom. zwariowała i byłam totalnie pozbawiona kontaktu z kimkolwiek. No i rzeczywiście próbowałam zadzwonić, ale potem się poddałam. I spodziewałam się dziś mega focha, ale o dziwo mama zareagowała normalnie.
      Bardzo zyskała w moich oczach!
      Najwyraźniej nasze relacje ulegają stałej poprawie, fakt- ja jestem po terapii i wiele rzeczy potrafie inaczej rozegrać, ale i mama najwyraźniej inaczej zaczęła mnie traktować.
      A może do tej gry, w szantaże i w obwiniania potzreba dwoch osób?!, a skoro ja od pewnego czasu nie daję się, to i mama odpuściła, ach, sama nie wiem.
      faktem jest, że moja wytłumaczenie przyjęła bez zająknięcia
      • bi_scotti Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:15
        Kobalt, ja pewnie jestem w wieku Twojej mamy a moze i starsza, kto wie ... wink I ja Cie tu oficjalnie rogrzeszam big_grin Sky has not fallen! Ewidentnie masz mame nieco trudna w obsludze, zdarza sie, taki juz Twoj "krzyz" do niesienia. Ale obiektywnie naprawde, zaprawde, przysiegam Ci na glowy trojki moich doroslych dzieci, ze nie zrobilas nic zlego i worka pokutnego zakladac nie musisz! Twojej mamie krzywda sie zadna nie stala, life goes on smile
        U nas Dzien Matki obchodzilismy w niedziele, 8 maja. Najmlodszy przyslal email, bo jest w trasie koncertowej w Azji i roznica czasu nie sprzyja nawet kontaktom przez Skype. Sredni dostarczyl kwiatki, wino i gift ale nie mam zadnych watpliwosci, ze wszystko zostalo wybrane przez jego girlfriend (long live the girlfriend! wink ). Najstarsza zadzwonila i przyszly kwiaty przez poslanca, a jestem pewna, ze te usluge zamowila na poczatku roku hurtem ze wszystkimi innymi tego typu serwisami, bo taki ma styl. Ja nie mam zadnych ale to zadnych watpliwosci, ze wszystkie moje dzieci mnie kochaja tak mocno jak moga a ze kazde z nich okazuje to po swojemu, to przeciez cud indywidualizmu. Gdyby o mnie zapomnialy, przede wszystkim spac bym nie mogla czy sie ktoremus cos aby nie przytrafilo. Wiec ja mysle, Kobalt, ze z okazji Dnia Matki Ty mozesz swojej mamie wybaczyc chwilowe zacmienie umyslu i siegniecie po histeryczne tony "guilt trip". Wybacz jej, bo wyraznie wczesniej zagadala niz pomyslala! Cheers.
        • sta-fraszka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 00:19
          Bi-scotti - pięknie napisane smile
        • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 07:49
          Dzięki bi_scotti smile Bo sądząc po niektórych reakcjach, popełniłam błąd nie do wybaczenia.
      • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 23:13
        Dokładnie. Do tej gry trzeba dwóch osób.
    • stara-a-naiwna Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:30
      jeśli ktoś tak robi świadomie, to jest to szantaż emocjonalny, a uleganie mu świadczy o zaburzonej - toksycznej relacji


      >Zrobiło mi się strasznie przykro. I wiem, że po to to powiedziała.
    • erin7 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 27.05.16, 22:47
      No raczej mama ma racje (choc ja tez szantaże emocjonalne uważam za zbędne). Zreszta mnie tez by bylo przykro. Ja mam poustawiane przypominajki w telefonie odnośnie wszystkich imienin, urodzin itp. Szanuje to, ze komuś moze zależeć na zyczenach ode mnie. Poza tym come on, nawet jak lecialas samolotemto mogłaś zadzwonic chwile przed!
    • czar_bajry Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 00:05
      Mamie twojej też było przykro.
      • kobalt_e Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 07:46
        Ja to wiem. Ale czy to jest sposób na rozwiązywanie problemów ? Wet za wet? Mogła się obrazić i nie odzywać. Wtedy bym się na forum nie odzywała. Bo ja naprawdę rozumiem, że sprawiłam jej przykrość.
        • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 08:12
          Ooo, jestem przekonana że taki foch też byłby źle widziany. Może zrób swojej mamie listę dopuszczalnych reakcji.
    • sta-fraszka Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 00:17
      Jak najbardziej w natłoku zajęć można zapomnieć. Mnie się kiedyś (w czwartej klasie liceum) zdarzyło zapomnieć o Dniu Babci. Nie w ogóle, tylko że to akurat ten dzień to był 21 stycznia. Miałam jakieś klasówki, korepetycje po lekcjach, zanim dotarłam do domu i się ogarnęłam z odrabianiem było za późno na cokolwiek. Do jednej Babci było za późno dzwonić, dla tej mieszkającej z nami zapomniałam odebrać kwiaty z kwiaciarni. Mózg po prostu tej jednej rzeczy nie ogarnął.

      Babcie były wyrozumiałe. Obrazili się na mnie moi rodzice. Mama nie odzywała się do mnie trzy dni, twierdząc jak milka_milka, że o takich dniach sie nie da zapomnieć, że nie dbam o bliskich i nie zaprzątami sobie nimi pamięci. Moich wyjaśnień, że mnie obowiązki przerosły trochę nie chciała słuchać.

      Dwa miesiące później moja mama zapomniała o imieninach mojego brata. Nie w ogóle, tylko że akurat mamy ten dzień w roku. Zorientowała się wieczorem zrywając kartkę z kalendarza. Najpierw podniosła larum, że wszyscy zapomnieliśmy. Potem się okazało, że tylko ona z tatą. Mnie do gara nie przyszło im przypomnieć, bo miałam świeżo w pamięci tę pogadankę o dniu babci, byłam pewna, że pamiętali (bo przecież się nie zapomina). Babcia im nie przypomniała z tego samego powodu.

      Tekst uważam za grubo przesadzony, zwłaszcza, że skoro dzwonisz i przepraszasz, to znaczy, że jest Ci przykro. I zgadzam się z tym, co mowi iskierka - gdy ktoś, kto o Tobie normalnie pamięta nie dzwoni w ważny dzień, to dla mnie znak, że stało się coś strasznie ważnego i mam nadzieję, że nie niedobrego.
    • buuenos Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 00:18
      Matka wyjechala z armata na mrowke. Ja to w ogole nie rozumiem tych histerii zwiazanych z dniem kogostam. Przez caly rok nie liczy sie co robie dla mamy,ze kosze trawe,robie zakupy,woze do lekarza, nie, brak telefonu 26.05 swiadczy o mojej milosci. Paradne.
      Pierwszy raz w tym roku poslalam mamie kwiaty i koszyk prezentowy przez kuriera. Doszedl w srode,mama zadzwonila,podziekowala. W dniu matki zadzwonilam,a mama zdziwiona mowi,dziecko, wczoraj gadalysmy,idz do ogrodu,wypocznij"
      Niektore,piszace tu , ze mama miala racje a ty zapominalska menda jestes, rosna na nastepczynie rozczeniowych,narcystycznych , zakompleksionych mamusiek..
      • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 08:23
        A ja właśnie myślę że z tej nadwrażliwości na swoim punkcie (i braku empatii) tworzą się takie piekielne mamuśki. Nadwrażliwość, bo jak ona śmiała mi coś takiego powiedzieć, powinna powiedzieć "córeczko tak się martwiłam" zamiast gadać o tym że jej zabraknie. Inne mamy na forum tak mówią (powyżej mamy kilka takich opowieści o idealnych mamach) , dlaczego ona nie może być jak inne mamy?

        Fiksacja na punkcie świąt może pojawić się później, z nudów, z samotności. Wtedy zaczyna się liczyć czy córka o nas pamięta. Inne córki pamiętają, dlaczego ona nie może być jak inne córki?
        • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:34
          A obchodzisz urodziny swojego dziecka? Świętujesz Dzień Dziecka, Boże Narodzenie, czy tez nie rozumiesz fiksacji i uważasz, że świetowanie takich okazji to wyraz nadwrażliwości piekielnej mamuśki.
          Dziećmi zajmujecie się na każdego dnia i nie uważacie, że te piekielne dzieciaczki przesadzają oczekując czegoś więcej. Niezrozumienie, że dla matki ważne jest, by dzieci pamiętały o niej w tym dniu nie jest czasem wyrazem braku empatii?
          • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:53
            Przecież ja nie napisałam że to mało ważne święto. Zresztą to czy jest ważne może ocenić osoba zainteresowana. To tak jakbym powiedziała mężowi że jego urodziny nie mają być dla niego wazne.. Tak to ja mogę wyrokować o swoim świecie.
            Jednocześnie uważam że takie słowa o śmierci to wyraz nadwrażliwości i strzelanie z grubej rury. Podobnie jak przeżywanie tych słów przez córkę. Matka była urażona (do czego miała prawo) i chlapnęła (przesadnie, moim zdaniem). Córka to teraz przeżywa i szuka na forum wsparcia w tych trudnych chwilach. Moim zdaniem niedaleko pada jabłko od jabłoni.
            • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:04
              A czy nie zauważyłaś, że wielokrotnie padły tu słowa, że to wyraz histerii? To jest dopiero chamstwo. Dla wielu rodziców i DZIECI to jest wielkie święto.
              • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:06
                I mam jeszcze jedno pytanie, czy ignorujecie w ten sam sposób uczucia swojego dziecka, czy męża?
                • an84na Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:31
                  Mam wrażenie że nie czytałaś mojej odpowiedzi.
      • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:10
        Bardzo się mylisz. Moja mama była bardzo nastawiona na nas i żale nie były w jej stylu, ja także nie robię dramatu, że ktoś zapomni, ale pisanie, że to taki nieważny dzień jest niesmaczne.
        • verdana Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 14:25
          Raz w zyciu zapomniałam o imieninach syna, jak był jeszcze dzieckiem. On zresztą też zapomniał, bo raczej obchodzimy urodziny. Przypomniała nam moja mama, dzwoniąc z życzeniami. Do dziś sie z tego nabijamy, dziecko zostało przeproszone i zabrane na lody i po prezent. I nie, nie uważa, że go nie kocham, bo zapomniałam. Wazny jest całokształt, czasem ważne sa przeprosiny, jak sie zapomniało, ale święto jest tak dramatycznie ważne tylko wtedy, gdy jest wyrazem czegoś, czego tak naprawdę nie ma.
    • najma78 Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 08:38
      Nie dziwie sie ze jest ci przykro,niektorzy widza tylko czubek wlasnego nosa i zupelnie nie zastanawiaja sie ze to co plota mozw innych zranic. Szkoda ze twoja matka przywiazuje az tak duza wage do tych zyczen w tym okreslonym dniu, jakby od ich zlozenie czy nie zlozenie odzwierciedlalo wiez emocjonalna miedzy wami. Zawsze mnie dziwi takie podejscie, rozumiem ze te kwiaty w DM, zlozenie zyczen jest mily ale zeby az taka wage przywiazywac to jednak przesada. A zapomniec mozna, w nawale roznych zajec. To nie tak ze czlowiek slucha radia caly dzien i o niczym innym nie mysli tylko o tym zeby nie zapomniec zlozyc zyczen.
    • morgen_stern Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 08:50
      Nie przejmuj się tymi, które dodatkowo wpędzają cię w poczucie winy - to ematka smile a na świecie jest wiele małych ludzi. Świat się nie zawalił, serio, a mama jest trochę histeryczna i chyba lubi sobie pomanipulować. To czasem jedyna broń samotnych, zgorzkniałych kobiet, inaczej nie potrafią.
      Moja mama też kiedyś miała takie zapędy (podobne teksty i szantażowanie matką w grobie), potrafiła się obrazić, bo ktoś zadzwonił po południu z życzeniami zamiast rano, o dziwo przeszło jej, kiedy znalazła ciekawą pracę, która zaczęła ją zaprzątać, własne zainteresowania i kiedy ogólnie jej życie stało się ciekawsze. Wyluzowała.
      Nawiasem mówiąc miałam cichą zemstę za te fochy, kiedy lata temu zapomniała o moich imieninach. Nie była szczególnie zagoniona, to był dzień jak co dzień, jeszcze mieszkałyśmy razem. Przypomniałam jej ze śmiechem wieczorem, jej miny nie zapomnę nigdy wink dowiedziała się, że TAK, każdemu zdarzy się zapomnieć i nie ma co wyjeżdżać z armatą na wróbla, bo to po prostu nie jest tego warte.
      • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:05
        Problemem jest, że autorka zamiast kupić kwiaty i uściskać serdecznie mamę, histeryzuje z powodu melodramatycznej wypowiedzi rozżalonej matki i szuka dla siebie mało przekonywujących, a wręcz obciążających ją tłumaczeń. Mama z żalami na forum nie pobiegła raczej.
        • asia_i_p Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:12
          Nie wiemy, czy nie pobiegła, przynajmniej na swoją wersję forum.

          Dwa lata temu na zakończenie roku szkolnego i dziećmi byliśmy z mężem w pizzerii i usłyszeliśmy, jak przy sąsiednim stoliku jedna pani opowiada drugiej pani, jak zadzwoniła do syna, żeby przyjechał chyba zamontować żyrandol, a on powiedział, że później, bo nie ma czasu. I teraz ona co on zadzwoni, to nie odbiera albo odkłada słuchawkę. Bo niech wie, że matce się tak nie odpowiada.

          Ona się nie żaliła, ona się chwaliła, była z siebie dumna jak wszyscy diabli.
          • morgen_stern Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:41
            >I teraz ona co on zadzwoni, to nie odbiera albo odkłada słuchawkę. Bo niech wie, że matce się tak nie odpowiada.

            Ona się nie żaliła, ona się chwaliła, była z siebie dumna jak wszyscy diabli.

            O właśnie, to jest dokładnie tego typu manipulacja. Jak widać po tym wątku rośnie kolejne pokolenie takich manipulantek, którym tylko szantaż emocjonalny pozostał.
        • morgen_stern Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 09:38
          Nie zauważyłam żadnej histerii. To ty melodramatyzujesz raczej.
          • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:00
            Bo co, bo uważam, że matka dała wyraz swojemu rozżaleniu, że dziecko nie pamiętało o Dniu Matki? Powiem tak, życzenia w normalnym układzie rodzinnym należą się mamie jak psu buda. Autorka do dziś pamięta nie takie jak by sobie życzyła reakcje mamy z okazji matury, czy czegoś tam jeszcze, a o Dniu Matki nie pamięta i się nie przejmuje. Moralność Kalego.
            • morgen_stern Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 10:27
              Nikt nie mówi, że mamie nie ma prawa być przykro, ale wyjeżdżanie z grobem, śmiertelnym obrażaniem się i celowym podkręcaniem poczuciem winy to już jest mocna manipulacja. I to jest po prostu dziecinne, niedojrzałe. Jeśli tego nie rozumiesz, to już nic nie poradzę.
              • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 11:26
                Ależ ja to rozumiem, napisałam, że mama zareagowała melodramatycznie. Ale to małe miki w porównaniu z faktem, że autorka zapomniała, użala się na forum i uważa, że jeśli ktoś jest ważniejszy, to resztę należy olać.
                • morgen_stern Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 11:33
                  Zupełnie nie tak odebrałam jej wypowiedź. Nie, manipulująca i wpędzająca w poczucie winy niewspółmierna reakcja to nie jest "małe miki". Zapomnienie o dniu matki jest zwykłym, ludzkim przeoczeniem, natomiast reakcja matki jest celowym działaniem, mającym "ukarać" autorkę. Znacząca różnica. I już kończę wypowiedź, męczy mnie pisanie wciąz jednego i tego samego, gdy rozmówca uparcie udaje, że nie rozumie. Albo naprawdę nie rozumie.

                  Nawiasem mówiąc nie znoszę sformułowania "użalanie się na forum", takie teksty to czyste umniejszanie i poprawianie sobie kiepskiej samooceny, jak "histeryzujesz", "skąd bierzesz taką rodzinę/znajomych" etc. Od tego jest to forum między innymi, żeby się "użalać", więc daruj sobie takie... manipulacje.
                  • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 11:56
                    No, dużo tutaj mamusiek, które w przyszłości będą grobem straszyć.
                    Współczuję ich dzieciątongue_out
                  • basiastel Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 12:15
                    No tak, ale mama to rozżalona nie ma prawa być - prawda? I autorka, zamiast robić aferę i żalić się po forach, powinna jechać do matki z kwiatami i naprawić błąd. Byłoby po sprawie. Nakręca się i bardzo jej w tym pomagacie.
                    • pade Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 12:26
                      Nic do Ciebie nie dociera, co?
                      Ma prawo być rozżalona, nawet bardzo. Ale może to rozżalenie wyrazić w inny, mniej dosadny sposób. To raz, a dwa, mamusia się mocniej nakręciła niż autorka. Żeby pielęgnować żal tyle czasu trzeba być "specyficznym" człowiekiem.
            • autumna Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 13:56
              basiastel napisała:

              > Autorka do dziś pamięta nie takie jak by sobie życzyła r
              > eakcje mamy z okazji matury, czy czegoś tam jeszcze, a o Dniu Matki nie pamięta
              > i się nie przejmuje. Moralność Kalego.

              Matka lekceważyła ważne dla autorki wydarzenia, i to takie, które odbywają się raz w życiu i są pewnym przełomem. Za to strzeliła ostrego focha za jednorazowe spóźnienie z życzeniami na Dzień Matki, który jest co roku. Tu moralności Kalego nie widzisz?

              W Polsce Dzień Matki obchodzono po raz pierwszy w 1914 roku w Krakowie.
              Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Matki

              Więc to jest nawet stosunkowo świeża tradycja, a jej celebrowanie powinno być przede wszystkim przyjemnością dla obu stron, a nie jakimś parszywym obowiązkiem, który wypełniamy z myślą: "oj, jak zapomnę, ale będzie jatka!".
        • autumna Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 14:07
          > Mama z żalami na
          > forum nie pobiegła raczej.

          A skąd wiesz? Może teraz gdzieś się wyżala na podłą córkę, która o niej w ogóle nie pamięta. Na jakimś forum lub w naturze, sąsiadce czy koleżance.
          • verdana Re: Taka sytuacja po Dniu Matki 28.05.16, 14:28
            Mam przykre i nieodparte wrażenie, że matki, które rzucają tekstem "Może to był ostatni raz, w przyszłym roku już nie będę żyła i pożałujesz gorzko swojego stosunku do matki" proszą się o to, aby delikwent marzył o tym, aby w przyszłym roku mamusi mógł położyć kwiatki na grobie w terminie dowolnie przez siebie wybranym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka