sueellen
29.06.16, 11:54
Za stara jestem na opalanie, po latach zrozumiałam to wreszcie (a zwłaszcza po roku w Hiszpanii), że moja skóra nie lubi słońca. Tzn można się leciutko opalić ale mniej znaczy lepiej niż bardziej. Zaczęłam za to używac St Tropez. Ten spłukiwany pod prysznić chyba w ogole nie działa bo różnicy nie widzę, ale używam w piance. Wychodzi bardzo fajnie i naturalnie.
Zaczęlam tez uzywać reklamowanego na forum czarnego mydła i rękawicy kessa. Wszystko razem daje fajny efekt. Samoopalacz się rozprowadza bardzo ładnie za pomocą specjalnej rękawicy, ciało jest super gładkie dzięki czarodziejskiemu mydłu (które wygląda O K R O P N I E). Problemem jest depilacja woskiem - zostają paski, nawet po późniejszym peelingu.
peeling + samoopalaczy = rewelacyjny wynik, ale już:
samopolacz + depilacja woskiem = załóż spodnie na dwa dni
Jak to pogodzić, by nie wybielać się na kilka dni przed depilacją?