Dodaj do ulubionych

Czy da się ? .....

01.07.16, 18:17
Taka historia. Mama i córka, odpowiednio 60 i 35 lat. Mieszkają razem, mają tylko siebie. Córka od kilku lat praktycznie nie wychodzi z domu, nerwica- fobia społeczna ? Mama pracuje dorywczo plus emerytura.
Córka kategorycznie nie chce się leczyć, nic, mowy nie ma. Zresztą uważa, że jest zdrowa. Ale od kilku lat nie pracuje, od dawna nie ma znajomych, partnera. W domu funkcjonuje doskonale. Wyjścia za próg to napad paniki, zresztą od dawna nawet tego nie próbuje.
Pytanie - czy można coś zrobić zdalnie, w sensie matka ,, pracuje,, z psychologiem, czy psychiatrą i jakoś przebija ten kokon ? Sytuacja trudna, bo zmierza donikąd. Kobieta ma dosyć, za chwilę dołączy do córki z własną depresją.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 19:40
      Matka może iść do psychologa/psychiatry z własną sytuacją.

      A dlaczego nie chce się leczyć? Ma może wizje, że leczą się tylko wariaci bez kontaktu ze światem, wzrok dziki, suknia plugawa...?
      • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:05
        Nie wiem dlaczego.
        To znaczy wiem tyle, że uważa się za zdrową. To wykształcona kobieta, ,, na oko,, kompletnie zwyczajna. No, ale wegetuje a matka traci siły.
        Czy jest jakiś sposób by córka zaczęła wychodzić z domu, jakoś wróciła do społeczeństwa ?
        Nie mam pojęcia, czy możliwa jest psychoterapia
        ,, przez posły,,. Obu im trzeba jakoś pomóc, tylko jak ? Matka się ogromnie wstydzi tej sytuacji, ale doszła do ściany. Można zmusić córkę do leczenia ? I czy takie dziwne coś można wyleczyć.
        • taki-sobie-nick Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:11

          > Czy jest jakiś sposób by córka zaczęła wychodzić z domu, jakoś wróciła do społe
          > czeństwa ?
          > Nie mam pojęcia, czy możliwa jest psychoterapia
          > ,, przez posły,,.

          Przez posły to nie, możliwe są wizyty domowe, tylko córka musi wyrazić zgodę na leczenie.

          Obu im trzeba jakoś pomóc, tylko jak ? Matka się ogromnie wstydzi tej sytuacji, ale doszła do ściany. Można zmusić córkę do leczenia ? I czy
          > takie dziwne coś można wyleczyć.

          To nie jest wcale takie nietypowe. Masz na myśli - stuprocentowo? Czasem można stuprocentowo, czasem nie, efekty można osiągnąć.

          A do psychologa by córka łaskawie poszła?
          • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:48
            Nie wychodzi wcale, nie wiem, czy można w to uwierzyc, ale ma palpitacje, panikę, no nie przekroczy progu. Matka chciała, tak codziennie, o krok dalej. Ale córka boi się, nie wiadomo czego. Bordowa, podobno serce jej wali, płacze.
            Kurcze, chyba najpierw wizyta domowa i zobacza co dalej
            O ile ona pogada z kims.
            • taki-sobie-nick Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:52
              gama2003 napisała:

              > Nie wychodzi wcale, nie wiem, czy można w to uwierzyc, ale ma palpitacje, panik
              > ę, no nie przekroczy progu. Matka chciała, tak codziennie, o krok dalej. Ale có
              > rka boi się, nie wiadomo czego.

              Na tym właśnie to polega. smile Miałam na myśli, czy z psychologiem raczyłaby porozmawiać.

            • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:53
              Co dziwniejsze, ona kilka lat temu normalnie pracowała, pojawiali sie faceci. Nie wiem co jej jest, ze tak się boi wyjść.
              • pade Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 21:22
                Czyli agorafobia. Połączona z zespołem lęku napadowego.
                Zaczyna się od kołatania serca bez przyczyny, albo duszności. Lękowy umysł nakręca wizję: uduszę się, co mi jest?, zaraz dostanę zawału..itd. Myśli nakręcają emocje, hipokamp jest zalewany przez kortyzol. No i jest jazda. Jeśli pierwszy atak nastąpił w autobusie, chory unika autobusów, jeśli w sklepie - sklepów, a potem krąg się rozszerza, bo lęk antycypacyjny daje o sobie znać.
                To naprawdę jest do wyleczenia, tylko córka musi chcieć.
                • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 21:40
                  Jezu. A ja myslałam, ze to ja mam nerwicę. Pikusia mam przy tej dziewczynie.
                  Ona mowi wtedy, ze umiera a PO nie ma sily na nic, jakby byla po wyczerpujacym biegu.
                  • taki-sobie-nick Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 21:45
                    gama2003 napisała:

                    > Jezu. A ja myslałam, ze to ja mam nerwicę.

                    O, patrzcie ją, jaka fanaberyjna, wolałabyś gorszą? tongue_out
                    • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 22:20
                      Nie, serio nie wiedziałam, że to może aż tak trzepać człowiekiem.
                      Ja mam tylko ,, bezsenność,, i nadprzejmowanie się do bólu. I jakieś tam, przy tym objawiki. Wystarczy by mieć dosyć. Ale takie jazdy bez trzymanki to kosmos jest.
                      Jakiś czas temu byłam u nich. Wiem, ze to nie choroba twarzy, ale nic, kompletnie nic po dziewczynie nie widać, że ma jakiś problem. A to horror jest.
                      • pade Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 22:43
                        tak, to jest horror
                        poleć jej: Wycisz strach Pauline Mckinnon (raczej allegro), Lęk i fobia Bourn'a i przede wszystkim codzienny trening relaksacyjny
                        jeśli zechce oczywiście...
                        • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 23:11
                          Dzięki, polecę. Tzn mamie, niech kupi, bo to z nia mam czestszy kontakt. Nie wiem czemu to aż tak może oplątać człowieka, ze kilka lat nic z tym nie robiły. A córka to świetny, inteligentny czlowiek. Nie chce mi sie wierzyc, ze nie wie co z nia sie dzieje. Ma internet, siedzi dniami i nocami.
                          Żal sluchać jak wegetuje
                  • swiezynka77 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 11:25
                    gama2003 napisała:

                    > Jezu. A ja myslałam, ze to ja mam nerwicę. Pikusia mam przy tej dziewczynie.
                    > Ona mowi wtedy, ze umiera a PO nie ma sily na nic, jakby byla po wyczerpujacym
                    > biegu.

                    to są dokładnie opisane objawy lęku napadowego. leczy się to lekami antydepresyjnymi.
    • e-kasia27 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:04
      Nie, zdalnie to się nic nie da zrobić z czymś takim.
      Trzeba to załatwić sądownie wbrew woli córki.
      Matka idzie do psychiatry, psychiatra bada córkę w domu i wystawia wniosek o potrzebie leczenia. Potem wniosek do sądu i córka do szpitala na leczenie przymusowe.
      • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:08
        Kurcze, aż tak grubo ? Przekażę, będzie bardzo, bardzo trudno to przeforsować, z matką też.
        No, ale trzeba to ruszyć, bo to droga donikąd.
        • pade Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:11
          Matka musi zrobić "porządek" ze sobą. Bo ewidentnie ma problem, skoro ustępuje córce, która chce na niej wisieć i się nie leczyć. Fobia społeczna jest uleczalna i to dość szybko. Widać córka ma korzyści z nieleczenia. I za te korzyści prawdopodobnie odpowiedzialna jest matka.
          • taki-sobie-nick Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:18
            Widać córka ma korzyści z nieleczenia.

            Podobno w przypadku nerwic występujących od dziecka, trwających całe życie, szanse na uleczenie są nikłe.

            Tacy też mają "korzyści z nieleczenia"? A jakie są te korzyści w przypadku zaburzeń, których przyczyny są neurologiczne i można je leczyć za pomocą operacji?
          • mid.week Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:19
            Matka daje córce ciepły status quo a ta wie, że leczenie związane jest z jego utratą. Nie ma miejsca na motywację do leczenia i zmiany. Generalnie wychodzenie z takich stanów jest trudne, a kiedy nie widzimy sensu aby tego dokonywać to unikamy. Moze nie trzeba aż przymusowego leczenia ale matka powinna przestać być tak wyrozumiała i uporczywie przypominac o konieczności leczenia. Strasznie trudna sytuacja...
            • pruszynkaaa Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 21:10
              Dokładnie.
              Jak najszybciej wizyta domowa. Córkę uprzedzić. Jeśli stwierdzi, że dalej ona nie widzi problemu, że jest zdrowa, to w takim razie dać tydzień na znalezienie pracy i wynajęcie oddzielnego mieszkania/pokoju. W tym momencie do córki powinno dotrzeć, że jeśli nie jest w stanie tego zrobić (bo trzeba wyjść z domu), no to jednak nie jest wszystko w porządku.
              Tu potrzebna silna i nieugięta postawa matki - nie ma wymówek - albo zdanie sobie sprawy, ze jednak nie jest zdrowa i co za tym idzie leczenie, albo skoro "nie ma problemu" to radź sobie sama.
              Przecież to matka niedługo będzie potrzebowała kogoś do pomocy...
              • gama2003 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 21:44
                Ja nie wiem co dalej, bez leczenia. Wystarczy, ze matka wyladuje w szpitalu, cotka chleba nawet nie kupi. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale one tak zyją. Jedna unika, druga się wstydzi.
                • pruszynkaaa Re: Czy da się ? ..... 02.07.16, 05:40
                  I dlatego trzeba leczyć je obie - starszej uświadomić wagę problemu, młodszej - że problem jest.
                  To trudna sytuacja, bo jak mniemam obie są samotne. Matkę trzeba wzmacniać pozytywnie, że nie ma czego się wstydzić, że jeśli wezwie lekarza to zrobi dobrze (podejrzewam, że pierwsza wizyta nie będzie łatwa i być możne córka stwierdzi, ze matka się nad nią znęca - na to trzeba być przygotowanym).
                  • taki-sobie-nick Podkreślić koniecznie 02.07.16, 17:47
                    że to nic nietypowego, nic dziwnego, że kupa osób to ma, że lekarz widział takich dziesiątki, że to częsta fobia itd.
    • mamma_2012 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 20:26
      Są dwie drogi.
      1. Matka pracuje z psychologiem nad "uwolnieniem" się od córki i pośrednio wpływa na jej życie
      2. Jest możliwość wizyt domowych psychiatry i psychologa
      Nie jest możliwa praca "proszę mi powiedzieć, co mam powiedzieć córce, żeby"
    • paloma_blauwinder Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 22:37
      Tak, na pewno matka może popracować indywidualnie ze specjalistą nad zerwaniem tej relacji i zbudowaniem jej od nowa na nowych warunkach. Powinna, bo może w ten sposób uratować nie tylko siebie, ale też w efekcie córkę. Ale musi chcieć zmienić SWOJE postępowanie, a nie postępowanie córki.
      • marminia Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 22:54
        I jeszcze jedno - działanie pod hasłem "codziennie wychodzimy krok dalej" moze tu nie pomoc, a zaszkodzić. Odwrażliwianie działa przeprowadzane przez psychologa, który ma w zanadrzu techniki redukujące pojawiający sie podczas sesji lek.
    • iziula1 Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 23:00

      Matka nic jej nie pomoże bo nie jest lekarzem ani cudotwórcą.
      Trudno też oczekiwać, że córka pójdzie do lekarza skoro wyjście za próg powoduje napady ataku paniki. Jest to niewykonalne.
      Co zrobić?
      Matka powinna zwrócić się do lekarza pierwszego kontaktu córki lub nawet własnego z prośbą o pomoc, wspólnie z lekarzem, opieką społeczną załatwić terapię w domu i wizytę lekarza psychiatry w domu.
    • piepe Re: Czy da się ? ..... 01.07.16, 23:33
      Z tego co widzę relacje matka/córka nie muszą miec większego znaczenia, córka po prostu zachorowała na poważną chorobe, tyle że psychiczną. Potocznie nerwica lękowa i nic nie da się zrobić, jeśli córka nie wyrazi zgody na leczenie.
      • verdana Re: Czy da się ? ..... 02.07.16, 20:23
        Agorafobia - o ile to jest to - łatwa do wyleczenia nie jest. Tuwima nie wyleczono...
        • pade Re: Czy da się ? ..... 02.07.16, 20:30
          Może terapia behawioralna nie była jeszcze dostępna w Polsce?
          • iziula1 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 01:46
            Pade,czemu szukasz winy stanu córki w matce?
            Choroba nie wybiera. Czemu matka jest winna sytuacji w jakiej jest córką? Nie rozumiem tego. Przeczytałam cały wątek i nadal mię rozumiem "odpowiedzialnosci" matki za chorobę córki. Bo to jest chorobą.
            • pruszynkaaa Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 05:01
              Bo matka córkę w tej chorobie "wspiera", tzn mniej więcej to, że córka nie musi nic - nie pracuje, nie robi zakupów, nie załatwia spraw na mieście itp. Córka zapada się w chorobie bo generalnie nie ma tego "popchnięcia" do wyleczenia - nie ma celu - bo po co?
              Matka oczywiście nie jest odpowiedzialna za sam fakt zachorowania, ale jak ten przebieg choroby wygląda - moim zdaniem, już tak.
            • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 10:13
              Iziula, ta choroba nie spada na człowieka jak grom z jasnego nieba. Przyczyny mogą być różne, nadopiekuńcza, strasząca niebezpiecznym światem matka, albo matka-perfekcjonistka mogła dołożyć kamyczek do ogródka (albo ojciec).
              Matka jest odpowiedzialna za to, że wtedy gdy córka postanowiła nie opuszczać domu, nie poszła do psychiatry ani do terapeuty i nie dowiedziała się co może zrobić by choroba się nie pogłębiała.
              • iziula1 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 12:55
                Ogromną odpowiedzialność zrzucasz na barki tej kobiety.
                Wpędzenie w chorobę psychiczną?
                Czy w takim razie szpital psychiatryczny pełny jest ofiar swoich matek?
                Czy taka motywacja stanu córki nie utrzymuje jej w dalszej niemocy,skoro winna i tak jest matka?
                W naszym społeczeństwie ciężko być kobietą,a być matka to już zupełnie przegrane życie wink
                • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 14:03
                  Zadziwiasz mnie i zasmucasz. Udajesz, że nie rozumiesz co mam na mysli, czy jak?
                  Czy tez sugerujesz, że akurat u tej dziewczyny podłoże choroby jest wyłącznie biologiczne i matka nie ma z tym nic wspólnego? Przyjmijmy, ze tak jest. Ty patrzyłabyś na swoją córkę jak choruje i nie kiwnęłabyś w tej sprawie palcem?
                  • iziula1 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 14:13
                    Pade, widziałaś kiedyś rozwój choroby psychicznej? Dobrze jest gdy objawy występuję nagle i masz gwałtowną zmianę zachowania.
                    Najgorzej gdy choroba postępuje pomalutku, objawy są niespecyficzne.....taki efekt gotującej się żaby. Kiedy dziwactwa, ekscentrycznośc staje się chorobą psychiczną....łatwo przegapić pierwszy, drugi, trzeci moment. A jak jeszcze przeplata się to z okresami względnego uspokojenia, wyciszenia objawów.
                    Fajnie sobie teoretyzować, dociekac, szukać przyczyn nie znając wszystkich faktów.
                    Podtrzymuję swoja opinie z pierwszej odpowiedzi w tym watku: matka to nie lekarz, nie cudotwórca. Tylko lekarz i wizyta domowa. To jest rola matki w tej konkretnej sytuacji. Reszta należy do lekarza i pacjenta.
                    • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 14:26
                      Tyle, że ja nigdzie nie wspominam o tym, że matka winna sama leczyć córkę. Wręcz przeciwnie.
                      Poza tym, niewychodzenia z domu trudno nie zauwazyć. Można to ukryć przez pół roku, max.
                      Potem trzeba nie chcieć zobaczyć.
                      • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 14:27
                        I jeszcze raz podkreślam: odpowiedzialnością matki jest to, że od KILKU LAT nie wybrała się do lekarza.
                        • iziula1 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 17:31
                          Wiesz Pade rozumiem odpowiedzialność za zaniechanie.
                          Nie każda choroba wyłącza od razu wolę chorego. Córką jest dorosła,pewne decyzje też podejmuje, podjęła sama.
                          Naprawdę nie pojmuję łatwości z jaką można obciążyć matkę winą za chorobę córki bez wywiadu lekarskiego i środowiskowego na podstawie wpisu na forum. To jest ciekawe,jak ciekawa jest moja reakcja na te wpisy. Muszę to sobie przemyśleć.
                          Pozdrawiam
                          Iza
                          • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 19:25
                            Iziula, skoro jest dorosła, to powinna się usamodzielnić, pracować, a nie mieszkać z matką, prawda? Z wpisu autorki nie wynika, że matka z córką umówiły się na wspólne mieszkanie. Błędem matki jest to, że toleruje sytuację od kilka lat.
                            Gdyby to była świeża sprawa inaczej byśmy rozmawiały.
                            • pade Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 19:27
                              I jeszcze dodam. Matka jest odpowiedzialna za swój dobrostan. Sytuacja z córką jej nie pasuje, skarży się na nią, ledwo daje radę finansowo, ale nie stawia żadnych granic.
                          • pruszynkaaa Re: Czy da się ? ..... 04.07.16, 05:29
                            iziula - nikt nie oskarża matki za chorobę córki - a za jej przebieg. To dwie rózne rzeczy. Jak Ci dziecko na grype zachoruje, to nikt nie będzie miał do Ciebie o to pretensji - ale gdy z nim do lekarza nie pójdziesz i grypa rozwinie się w inne paskudztwa i powikłania, wtedy już tak - tu jest tak samo.
        • evee1 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 11:38
          Pewnie nie bylo wtedy terapii CBT i nie bylo lekow antydepresyjnych. Oba lecza lek napadowy i agorafobie dosc skutecznie. Wiem, bo sama mialam przez lata, ale juz nie ma smile (chociaz caly czas jestem na lekach).
    • kozica111 Re: Czy da się ? ..... 03.07.16, 06:32
      Tego typu zaburzenia leczy sie nie tylko terapia ale tez lekami.Jest cała gama leków eliminujących napady lęków i nie muszą być to koniecznie benzodiazepiny.Sa tez leki które eliminuja doraźnie objawy somatyczne jak napady tachykardii, wrażenie duszenia sie itp; Od tego trzeba zacząć, czyli lekarz, leki, potem psychoterapia.
      Pamiętacie niedawny post o tym że dziecko jedzie na zielona szkołę i boi sie wejśc do bunkra? Ile z was boi sie pajaków? Ta dziewczyn przeżywa to samo tylko ze boi sie "wszystkiego' bo to prawdopodobnie fobia społeczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka