Dodaj do ulubionych

Potencjał na mema

11.07.16, 12:34
Na FB wczoraj mnie to wzruszyło smile
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/13592750_1778515662395864_4649800333841275990_n.jpg?oh=23240b58fb59e5f68334323652a6f676&oe=582DD502

I jednocześnie przypomniało mi się jak sama o mało co nie zostałam podobnym memem (o ile komuś by się chciało zrobić zdjęcie).
Kiedyś rozkraczył nam się samochód na dwupasmówce. Byliśmy na prawym pasie. Nie chciał bydlak zapalić. No i trzeba było go zepchnąć bo zaczęliśmy korkować drogę. Wyskoczyłam z miejsca pasażera by zamienić się na miejsca z lubym by on pchał a ja kierowała ale na sąsiednim pasie był taki ruch że chłop nie miał jak wysiąść. Zatem po dłuższej chwili mówię mu - pierdziele - dawaj pchnę go bo tu zakwitniemy. No i ja w sukieneczce i na obcasikach (nie za wysokich ale zawsze) przepchnęłam ten nieszczęsny samochód chyba ze 150 metrów do miejsca gdzie można było spokojnie zjechać. A chłop w tym czasie sobie siedział za kierownicą.
Zasapałam się jak dzika (dla jasności nikt na nie pomógł choć pewnie wzbudziliśmy zainteresowanie).

I do tej pory się z chłopa śmieje że może gdzieś hula nasze zdjęcie z podpisem: najlepszy facet świata.

Macie takie/podane historie z dużym potencjałem na mema czy tylko ja się tak wyfrajerzyłam...
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Potencjał na mema 11.07.16, 12:37
      Akurat pchanie auta na obcasikach jest wytłumaczalne - do byczenia się za kierownicą niezbędna jest umiejętność kierowania autem, a tę nie wszyscy posiadają. Plakietki "mam prawo jazdy" na czole nie miałaś....
      • beataj1 Re: Potencjał na mema 11.07.16, 12:40
        Nie, no kręcenie kierownicą w samochodzie pchanym z prędkością czołgającego się psa to nie jest umiejętność wymagająca prawa jazdy. To nawet 9 latek ogarnie smile
        • andaba Re: Potencjał na mema 11.07.16, 12:42
          Ja bym 9-latkowi, ani nawet nieumiejącemu jeździć 29-latkowi na ruchliwej jak cholera (a tak wynika z postu) nie dała. Wystarczy niekontrolowane skręcenie kierownicy w lewo i nieszczęście gotowe.
    • biala_ladecka Re: Potencjał na mema 11.07.16, 12:47
      Przedwczoraj na spływie na własne oczy widziałam, jak kobieta dobiła do brzegu, wyskoczyła z kajaka, asystując chłopu za rękę wyprowadziła go na suchy ląd, tak aby sobie biedak palucha nie zamoczył, wyjęła bagaże, zarzuciła na plecy, po czym chwyciła kajak i ostro ruszyła do przodu z przenoską. Pan w tym czasie bezradnie rozglądał się po okolicy.
      • mari.sol Re: Potencjał na mema 11.07.16, 13:40
        Rok temu na spływie Nysą Kłodzką w niektórych miejscach było bardzo mało wody. W jednym kajaku płynęła płynęła para dwudziestoparolatków. Gdy natrafiali na mieliznę panna wyskakiwała z kajaka i ciągnęła go wraz z panem, który był bardzo niezadowolony z tego jak wolno i niezdarnie jej to szło big_grin
      • beata985 Re: Potencjał na mema 12.07.16, 10:18
        no jeżeli pan był w kajaku pierwszy rraz a pani obyta ze spływami to się trochę nie dziwię....
    • owczarkini Re: Potencjał na mema 11.07.16, 12:53
      Ok. dziesięciu chłopów w kolejce do okienka w urzędzie i ja na końcu, ciężarny wieloryb siedzący na schodach smile Panowie uprzejmi chcieli przepuścić, oczywiście, ale i tak musiałam czekać na męża, więc sobie posiedziałam. Z boku mogło wyglądać memowo.
    • agata_abbott Re: Potencjał na mema 11.07.16, 13:19
      Mam.

      Byłam w końcówce ciąży. Środek zimy. System dojazdu do pracy mieliśmy taki, że dojeżdżaliśmy samochodem na Park&Ride i dalej jechaliśmy metrem. Na parking przyjeżdżaliśmy na tyle późno, że miejsca wprawdzie jeszcze były, ale zazwyczaj już tylko na ostatnim, odkrytym poziomie. A to środek zimy był, więc śnieg padał często, więc jak wracaliśmy po południu, to trzeba najpierw było samochód odśnieżyć. A ja mam pewne takie skrzywienie: uwielbiam odśnieżać. Cokolwiek. Mieszkam teraz w bloku, więc odśnieżanie podwórka/podjazdu/chodnika odpada (nawet, gdybym chciała kogoś w tym wyręczyć, to byłoby ciężko, bo tutaj mają zwyczaj robić to jeszcze przed 7 rano), tak więc odśnieżanie samochodu jest jedyną formą odśnieżania, jaką mogę sobie uskuteczniać.

      Tak więc wtedy dosyć często na naszym parkingu można było zauważyć następujący obrazek: para podchodzi do samochodu. Ona drobna, w widocznej ciąży. On wysoki, bynajmniej nie wyglądający na kalekę. Podchodzą do samochodu. Wyciągają z niego miotełkę do odśnieżania. Ona zaczyna odśnieżać. On wsiada do auta i odpala silnik, żeby go rozgrzać i nagrzać w środku. Z reguły nie wysiada już z samochodu, ona natomiast odśnieża go do końca, po czym też wsiada i odjeżdżają.

      Teoretycznie mógł wysiąść i mi pomóc odśnieżyć, ale mu na to nie pozwalałam, używając argumentu: "nie odbieraj ciężarnej jej jedynej rozrywki". No i mieliśmy tylko jedną miotełkę.

      A żeby nie wyjść na totalną wariatkę - jak było wyjątkowo paskudnie i zacinało śniegiem lub śniegiem z deszczem, to łaskawie pozwalałam mu ten samochód odśnieżyćsmile
    • kochamruskieileniwe Re: Potencjał na mema 11.07.16, 13:51
      Arabska żona big_grin

      Tyle, tylko, że u mnie często wygląda tak, że to ja mam więcej siat itp niż mąż.
      sad
      I jestem ewidentnym potencjalnym memodaczem

      Niestety, mam niepełnosprawnego męża, który stara się jak może, ale nie zawsze da radę.

      Ps - niepełnosprawność nabyta w trakcie małżenstwa, i tak się cieszę, ze tylko tak się skończyło. A wcześniej wysportowany, pływak z osiągnięciami. Nie powiem, wiem, ze niekomfortowo się czuje w obecnej sytuacji. Bez widoków na zmiany.
    • eve-lynn Re: Potencjał na mema 11.07.16, 14:12
      Hmmm, nie mógł wysiąść od strony pasażera a ty potem wtarabanić się za kierownicę? Przecież to max 10 sekund...
      • beataj1 Re: Potencjał na mema 11.07.16, 14:29
        Szczerze. W ogóle nam (a dokładniej mi bo za chłopa nie odpowiadam) do głowy nie przyszło. Trzeba było działać to zadziałałam i tyle.
        • bei Re: Potencjał na mema 11.07.16, 15:31
          U nas- wysiadamy z auta w garazu, zabieramy ze soba zakupy- A bierze jedna reklamowke mowiac- nic nie nos, ja przeniose i bierze jedna, lub wcale i idzie otworzyc dom.
          Ja podchodze do bagaznika i biore tyle , ile wcisne tylko uchwytow do dloni.
          Niose ich kilka prawie zataczajac siesmile
          A biegnie z naprzeciwka i chce mnie z nich oswobodzic- ja nie chce oddac, bo juz sobie te raczki reklamowkowe poukladalam i teraz tak szybko je oddac to wymaga precyzji.
          W koncu A sie zreflektowal i przy kolejnym przyjezdzi z zakupow wreczyl mi klucze mowiac- idz otworz.
          A ja co?
          Zlalapalam znowu kilka, bo jak to tak na pusto mam isc do domu?

          Inne ujecia do memow- to ja po prostu grzeczna jestem i szybka. Jak komus cos upadnie, czy dziecku, czy panu dresowi to nim ktos zatrybi, ze musi cos podneisc podniesc ja juz mu to podaje. Nawet zulowi wypadlo wino w plastikowej(!!) butelce to ja myk- i PROSZE juz podaje.
          • jedenplusdwaa Re: Potencjał na mema 12.07.16, 10:03
            aaaaaaa napisz artur a nie aaaaaaaaaa
    • premeda Re: Potencjał na mema 11.07.16, 20:48
      Zepsuło nam się kiedyś auto, a dokładnie zamek centralny. Trzeba było pozamykać drzwi od środka i wyjść przez bagażnik. Mąż ma 185cm wzrostu, ja 155cm, więc akrobatyka z zamykaniem spadła na mnie. Pewnego dnia sąsiada powitał taki obrazek na parkingu, mąż wysiada z auta, odpala papierosa, otwiera bagażnik, a z bagażnika wychodzę ja ??
      • agata_abbott Re: Potencjał na mema 11.07.16, 21:34
        Jak dla mnie wygrałaśbig_grin
        • cosmetic.wipes Re: Potencjał na mema 11.07.16, 21:41
          Dla mnie również big_grin
          • gama2003 Re: Potencjał na mema 11.07.16, 23:17
            wink
      • morgen_stern Re: Potencjał na mema 12.07.16, 10:17
        big_grin płaczę
    • kota_marcowa Re: Potencjał na mema 11.07.16, 21:57
      A mnie to w sumie nie smieszy.

      Skojarzyło mi się z emamamami babochłopami, które koniecznie musza same wymienić koło w samochodzie, albo bohatersko pracować do porodu, rzygając do śmietników w drodze do pracy, żeby ktoś czasem nie pomyślał, że są kobiece.
    • beata985 Re: Potencjał na mema 12.07.16, 00:14
      oj tak...ostatnio byliśmy nad wodą ze skuterem a ponieważ m nie pływał to powiedział pie.rzy to niech wodują ci co pływali, wjechał do wody i siedzi za kierownicą i ani mysli wyjść....na szczęście w pobliżu znalazł się miły i pomocny pan....zapewne był to czyjś mąż, bo kilka pań łypało dziwnie na mnie okiem z brzegu....tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka