Dodaj do ulubionych

Dorastanie dzieci

13.09.16, 18:37
Myślę tu o takich zaraz, zaraz nastolatkach albo bardzo wczesnych nastolatkach. Klasa IV-V, może jeszcze VI SP.
Macie "dziecinne" dzieci czy raczej to już są młode panny i chłopaki pełną gębą?
Ja mam wrażenie, że przez wakacje mi dziecko dorosło - przestało w ogóle bawić się zabawkami, pisze jakąś książkę, ma często bardzo rozsądne wnioski na jakiś temat, które mnie samą zaskakują. A jednocześnie potrafi bardzo zacięcie dyskutować nt. tego, co wydaje się jej słuszne, a zwłaszcza zwłaszcza, kiedy absolutnie nie ma racji wink. Skończyła 10 lat w maju, a mentalnie, w sensie obowiązkowości w swoich zadaniach, ale i uporu jest bliższa mnie, kiedy miałam tak ze 12.
Widzę, że idzie nowy etap, o którym nie mam specjalnego pojęcia wink. I widzę, że pewne rzeczy nie wracają, że człowiek martwił się wieloma rzeczami za bardzo, zamiast cieszyć się dzieckiem - które już nigdy nie będzie małe. Zamierzam więc cieszyć się tym nadchodzącym etapem.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • lokitty Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 19:57
      I jeszcze jedno - macie jakieś patenty na bycie dobrym rodzicem w tym trudnym okresie?
      Mnie matka nieodmiennie traktowała jak gó...arę, która nie powinna się mądrzyć i w ogóle najlepiej to jeszcze czytać i oglądać bajeczki...
      • loloszantrape Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:02
        Tez szukam inspiracji Lokitty x
      • mid.week Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:05
        zasanawiam się nad szkołą z internatem big_grin
        • lokitty Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:06
          No pacz wink
      • joa66 Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:07
        Nie mam patentu na bycie dobrym rodzicem, ale mogę Ci napisać, że dziecko-nastolatek to super sprawa. Coraz więcej wspólnych książek, filmów, rozmów na "dorosłe" tematy, samodzielności, odpowiedzialności, jednocześnie coraz mniej absorbowania sobą, własnych myśli czy powinnam się zapisać na chiński czy "zajmować" się dzieckiem. itd.

    • andaba Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:04
      Trudny okres to jest po 80-tce, nastolatki są najfajniejsze.
      • joa66 Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:07
        milion na milion! big_grin
      • lokitty Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:14
        Trudny w sensie, że taki przejściowy i czasem nie wiadomo, czy rozmawiać jak z dzieckiem czy z poważną panną.
        • bergamotka77 Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:18
          No ja często tęsknię za moim synem takim jaki był do 11. roku życia - to było złote dziecko smile Dość trudno znoszę jego dojrzewanie. Byle do liceum ponoć gimbaza jest najtrudniejsza wink
        • cosmetic.wipes Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:45
          I to jest cudne. Masz w domu jedna osobę, która równocześnie jest dzieckiem i rozgarnietym młodym człowiekiem.
          • lokitty Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 21:22
            Wiesz, problem w tym czasami, żeby dopasować przekaz do aktualnego stanu odbiorcy wink.
            • cosmetic.wipes Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 21:35
              Ależ to zaleta - musisz utrzymywać mózg w najwyższej formie, żeby ogarnąć całość wink
    • cosmetic.wipes Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:43
      Eno, nie gadaj. Nastolatki są fajne. A zwłaszcza jak im się zdaje, że są już bardzo dorosłe big_grin
      • lokitty Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 20:58
        Fakt, że bywa to zabawne wink.
    • 71tosia Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 21:05
      jako wczesny nastolatek corka byla dojrzala i odpowiedzialna. W liceum jak wiekszosc jej rowiesnikow, zglupla totalnie. W polowie trzeciej klasie znowu zmadrzala, wizja matury najwyrazniej dziala dosc mobilizujaco.
    • aurinko Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 21:07
      Mi córka (obecnie 9 lat, 4 klasa) zaczęła się zmieniać rok temu. Częściowa zmiana koleżanek na "poważniejsze" i starsze, inne zainteresowania, więcej samodzielności i swobodniejszego poruszania się komunikacją i na piechotę po "mieście", zmiana stylu ubierania się, po prostu przeszła na "wyższy" level wink. Lepiej się z nią rozmawia, po okresie trzaskania drzwiami i krzywienia się na wszystko przyszedł etap dyskusji, komunikacji, używania mądrych argumentów. Jednocześnie jest cudowną siostrą dla swojego młodszego brata. Potrafi też bawić pół przedszkola brata albo cudze dzieci w parku, ma nieskończone pokłady cierpliwości dla maluchów i potrafi świetnie się nimi zajmować, widać że sprawia jej to radość. Robi się coraz fajniejsza, uwielbiam z nią rozmawiać smile i uważam, że właśnie rozmowy to podstawa, tak samo jak słuchanie, choćby nawet temat nas nudził, to trzeba okazywać zainteresowanie dziecku i nie odpędzać, bo następnym razem nie przyjdzie. A, i lubię też z nią chodzić na kawę mrożoną, takiej córki mi było trzeba wink
    • mae224 Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 21:33
      Mam chłopaka w V klasie. Bez zmian. U dziewczyn szybciej.
    • sayyida Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 22:23
      U nas 10 lat to był horror - również z przyczyn obiektywnie zewnętrznych. Za to 11... cud, miód, malina. Z jednej strony przytulaste dziecko, z drugiej - bardzo inteligentny młody człowiek, skokowo inteligentny. Rok temu szukałam gimnazjum z internatem u sióstr wink Teraz sporo opuściłam, część z bólem, ale też więcej wymagam i na więcej mogę liczyć. I nieustająco lubię rozmawiać i "podsluchiwac" rozmowy z rówieśnikami. W cudzyslowiu, bo się nie chowają przede mną.
    • mum2004 Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 22:36
      Właśnie też zauważyłam, że mi się z dziecka panna zrobiła przez wakacje. Z tym że u nad 6 klasa (12 lat). Najstarsza, więc doświadczenia brak. Ale ogólnie jestem za smile U młodszej mam typowy bunt dwulatka i jednak wolę dyskusje z nastolatką smile
    • drosetka Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 22:39
      u mojego syna( 12 lat, 6klasa) jakiegoś znaczącego przełomu nie zauwazyłam, bo zawsze był nad wiek wyrośnięty, oczytany i wygadany, już od dobrych kilku lat można było z nim pogadać jak równy z równym. Podobnie ze słownictwem, zawsze zaskakiwał nas i naszych znajomych nieadekwatnymi do wieku zwrotami i słowami. Teraz oczywiście zamienia to w slang młodzieżowy za którym juz nie nadażam. Ale zmianę zauważylam z naszych relacjach , juz nie mama jest powiernikiem jego tajemnic ale najbliższy przyjaciel, troche smutno mi z tym ,ale chyba taka kolej rzeczy, że w pewnym wieku to srodowisko kolegów jest bliższe nawet niż rodzina, a później znów wracają na łono rodziny. No i pomału zmiany na zewnątrz też sie robią zauważalne-zaczął sie zamykać z łazience, więc chyba sąwink
    • jusytka Re: Dorastanie dzieci 13.09.16, 22:40
      Końcówka podstawówki to okres najtrudniejszy Teraz mój 15-latek kończy już gimnazjum i można się z nim dogadać Trzeba uważnie słuchać tego co mówi Nie traktować jak dziecko bo w gimnazjum zmieni się nie do poznania!! Nie krytykować pochopnie jego wyborów tylko tłumaczyć wyjaśniać Będzie dobrze!
      • alfa36 Re: Dorastanie dzieci 14.09.16, 08:39
        Dziękuje za wątek. Sama mam przytulaśne, dobre, gadatliwe 11 letnie dziecko. I wiecznie mało czasu dla niego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka