zuleyka.z.talgaru 22.12.16, 08:18 Ja tu zwarta i gotowa od 6:30 akrólewna śpi do 8:00 i nie idzie jej dobudzić wcześniej . Czy ktoś też ma psa śpiocha? O dziwo - choinka jeszcze cała Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
default Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 08:27 Ja wstaję w tygodniu o 5.15 - mąż później, koło siódmej. Więc kiedy ja wstaję, to psy nawet powieki nie podnoszą, chrapią sobie z moim mężem w najlepsze A potem kiedy mąż wstaje, to też nie zrywają się od razu, tylko drzemią w łóżku do ostatniego momentu, czyli chwili, kiedy mąż przed samym wyjściem do pracy woła kategorycznie: "Wstawać ! Idziemy na siku!" - wtedy dopiero leniwie wygrzebują się z pościeli, przeciągając się i ziewając i drepczą na dwór. W weekendy śpią tyle ile my - nawet do 9-tej czy 10-tej. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 08:44 Podobnie mój pies- jeszcze latem to zwarta i gotowa na wyjście od samego rana, ale zimą?? Zapraszana serdecznie nieraz się zwlecze i wyjdzie. Ale jak pada czy jest zimno- to wyściubia tylko nos za drzwi i od razu się cofa. Prosić trzeba,żeby zechciała wyjść. Albo wywalać siłą. Nieraz po 11-tej. Dla mnie to nowość, bo mój pies z dzieciństwa- ukochany i bardzo mądry- do 7.30 musiał wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 08:49 Ja! Pies rano jak wstajemy przewraca się na drugi bok, trzeba go siłą zwlec z łozka, zeby się wysikał W weekendy tak jak psy Deafault, tez spi do oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 09:04 Ja W dodatku jak pada deszcz, to też nie wyjdzie księżniczka. Ewentualnie jak ja córka parasolem ochroni. Pierwsze siku koło 8 właśnie. Ostatnie koło 20tej. Ze trzy razy zgłosiła dodatkowa potrzebę później. Dyszy wtedy pod drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 10:06 Moje psy dodatkowe, "awaryjne" nocne potrzeby zgłaszają dysząc mi prosto w twarz oraz popiskując i trącając łapą, gdy dyszenie mnie nie budzi. Odpowiedz Link Zgłoś
marusia.00 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 21:33 Z moją sunią było podobnie zimą ciężko było ją wyciągnąć z domu, spała nieraz do 9.00. jak na zewnątrz padało, to siku robiła metr od klatki schodowej i zwiewała do domu Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 09:13 Moją dziś na siłę wystawiłam za drzwi. Nie chciała od nich odejść aż wreszcie córka wychodziła do szkoły to odprowadzając ją do furtki siknęła na trawnik. Oczywiście od razu dopadła domu i szczekała aby ją wpuścić. Nienawidzi zimna i chętnie w ogóle by nie wychodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 09:52 moja sucz dlugo spi. jak wychodzimy z domu o 7.30 to ja trzeba kilka razy wolac i pokazac smycz bo uwaza, ze sobie zartujemy i nie chce wyjsc z lozka. gdy bylam w ciazy, to potrafila spac ze mna do 15.00. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 10:20 Też bym spała, na polu zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 10:46 Nasza śpi do czasu, gdy córcia jest już gotowa do wyjścia. Wtedy się wygrzebuje niechętnie i łaskawie da wziąć na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 10:48 nasz jest takim śpiochem. w soboty, niedziele, kiedy my śpimy dłużej też potrafi spać do 10-11. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 11:34 I padł mit pt- nie chcę miec psa, bo te psacery o 5 rano Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:28 No dokładnie. A miałam plan - 6:00 piesek ze mna nagina elegancko do piekarni, spacerek, kawka a tu lipa - nadal sama naginam Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 15:48 moja psinka spiaca dlugo jak tylko zostawala na przedmiesciach u mojej mamy, to przed 6rano przychodzila i prosila o wypuszczenie na podworko. jak tam zostawala, to zawsze wstawala rano. wieczorem tez miala problem, zeby do domu wrocic i 22 to byla najwczesniejsz apora gdy laskawie przyszla. jak mielismy wracac do mieszkania to sie w krzakach chowala i czekala az odjedziemy. w bloku sie nudzila strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
1papryczka.chili Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:03 moje psy to śpiochy. Jak chcemy w niedzielę do 10 poleżeć to one razem z nami. Już się kiedyś zastanawiałam o której dobrowolnie wstałyby gdybyśmy nie wychodzili z łóżka do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:29 Psy to lenie. Ja mam kota, który najchętniej nocą by się z nami bawił, ale ponieważ nauczyłam go, że w nocy śpimy, to tylko czeka, komu pierwszemu zadzwoni budzik albo kto się nad ranem zacznie wiercić w łóżku i na tego robi skok. Ja włączam w budziku drzemkę, a już słyszę tuptanie w przedpokoju i nagle hop! na łóżko i mrrr do ucha i koci masaż na dzień dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
1papryczka.chili Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:35 o to fajne masz poranki Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:36 Ja tam twierdzę, że pies się upodabnia do domownika alfa . Wszystkie moje psy wstawały z nami, albo później, na ,, brzęknięcie smyczy,,. Rodzina z leniwych rano, psy się grzecznie przystosowały. Szczytem było budzenie psa myśliwskiego potrząsaniem i nawoływaniem. Zwierz otwierał zaspane oczęta, przeciągał się i nagle dostawał przyspieszenia do podskoków. Budziły rzadko, kiedy chorowały, wtedy jest dyspensa na wszystko, byle psu zrobiło się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 12:42 Moje psy tak samo. Pierwszy wstaje zazwyczaj mój mąż, wtedy psy natychmiast przenoszą się na jego miejsce, duża wyciąga się wzdłuż z łbem na poduszce i dosypiamy sobie jeszcze. Czasem pójdą za moim mężem do kuchni na poranną sesję żebractwa, zeżrą jakiś psi smakołyk i idą dalej spać. Do wyjścia trzeba je zapraszać, idą, ale w dni robocze (czyli o siódmej) nieszczególnie chętnie. W weekendy też śpią, póki my śpimy. Rekord został pobity w wakacje, kiedy w domu był tylko mój najstarszy syn, który sobie lubi pospać - spały razem z nim do 11 Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 13:03 Moj,co prawda wstaje rowno ze mna,bo uwielbia budzic mlodego do szkoly,ale nie chce isc na dwor.Co gorsza to jest pies mega leniwy,spacery dluzsze niz km sa dla niego udreka,3 razy zabralam go ze soba,za czwartym stawil opor,on nie bedzie tak daleko chodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 13:16 My też od pół roku mamy psa - śpiocha. Dla niej optymalną porą na pierwszy spacer jest godzina 9, niestety bidulka trafiła do domu, w którym na spacer może być wyprowadzona o 6.15 lub po 15.00 . Rano wstaje z wielkim bólem, normalnie widać u niej focha, że musi tak wcześnie wychodzić albo ucieka przed nami, chowając się za kanapę Już nie raz musiałam psa wynosić na rękach na dwór, coby się łaskawie wysikał... Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 15:52 tak, moja suka zimą tak ma.... zejdzie na siusiu tylko i z powrotem lulu.... no chyba, że kotełkowi włącza się adhd to trochę poszaleje ale to z musu bardziej, bo najchętniej poleżałaby mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 16:02 Moje psy też. Śpią do ostatniego. Wyjątkiem są sensacje żołądkowe i wtedy bierze się z rodziną dyżur Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 18:51 Tak, rano nie zameirza wyłazić z łóżka. jkedyny wyjątek - kiedy jestem sama i wstaję wcześnie do pracy, to siedzi przy drzwiach od 5:10, żebym przypadkiem nie zapomniała o spacerze. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 19:30 Moj jest identyczny, nie dobudzisz go rano. Ostatnio maz wstał ,pojechał do pracy,ja wstałam po 10 pies został w łożku i spał dalej. Fakt ze najcześciej wstanie i wyjdzie na chwile jak maz wstanie to tylko siku i wraca. A jak Zobaczy ze ten sie szykuje do pracy "zawija " ogon i idzie do któregoś z dostępnych łozek. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 20:40 W życiu nie widziałam moich psów biegnących rano do drzwi - rano czyli świtkiem o 9 śpią jak zabite, a im bardziej zimno tym bardziej śpią. Psy to jeszcze jak cię mogę, ale sukę to trzeba prosić żeby łaskawie wyciągnęła żyć za drzwi. Choince poświęcają zero uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: Ale pies mi się trafił :) 22.12.16, 21:26 ja mam śpiocha. Na siłę się ja ciągnie rano. Odpowiedz Link Zgłoś