wisniowy_sad
08.01.17, 11:30
Kupiłam kiedyś w jednej sieciówce trzy ciuchy w tym samym rozmiarze - czyli L. Jeden był na mnie za mały, drugi leżał jak ulał, a trzeci był... za duży. Mogłabym nimi obdzielić 3 osoby w skrajnie różnych rozmiarach. W innej sieciówce zamówiłam dwa kombinezony w takim samym rozmiarze, kroju i cenie (różniły się tylko kolorem). Oba na mnie pasowały, ale jeden był wyraźnie kilka cm szerszy. Skąd w sieciówkach aż takie różnice w rozmiarach?